Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Proszę o poradę

    02.06.10, 12:34
    Witam serdecznie wszystkich użytkowników forum:)
    Mam 22 lata właśnie kończę 3 rok studiów budownictwa( technologia i
    organizacja w Bud.) na Politechnice Częstochowskiej. Za pół roku będę bronił
    dyplomu inżyniera. Po obronie mam zamiar rozpocząć magisterskie w trybie
    niestacjonarnym, oraz chcę przeprowadzić się do Krakowa i tam szukać pracy
    jako inżynier budowy. Mam pytanie do ludzi wtajemniczonych w tamtejszy rynek
    pracy, czy mam szansę z moim wykształceniem znaleźć tam pracę w zawodzie? oraz
    ile wtedy mógłbym zarobić?
    A także jeszcze jedna sprawa mnie bardzo intryguje zakładając, że znalazł bym
    tam pracę na budowie i przez dwa lata prowadził dziennik pratyk po ukończeniu
    studiów magisterskich w krótkim czasie mógłbym przystąpić do egzaminu na
    uprawnienia budowlane?
    Z góry dziękuje
    Obserwuj wątek
      • dystansownik Re: Proszę o poradę 02.06.10, 16:00
        Szansa zawsze jest, ale akurat Kraków jeśli chodzi o rynek budowlany należy do
        jednych z najgorszych na start. Po pierwsze, wystarczy przejrzeć ogłoszenia o
        pracę, w większości przypadków ich ilość z małopolski jest najmniejsza. Po
        drugie, tutaj dwie uczelnie mają ten kierunek i produkują jak na rynek lokalny i
        tak za dużo absolwentów. Teraz w sytuacji pokryzysowej z nimi wszystkimi
        będziesz konkurował i w wielu przypadkach już z magistrami inżynierami, którzy
        zgodzą się pracować za głodowe pensje, byle robić w zawodzie.

        Co do zarobków, to sporo zależy od firmy, ale bez doświadczenia na początek na
        Twoim miejscu nie liczyłbym na więcej niż 1500 do max 2000 na rękę. Życzę
        powodzenia próbując utrzymać się za taką kasę w tym mieście.

        Co do uprawnień, to już po rozpoczęciu magisterki (tylko biorąc specjalizację
        idź lepiej w KBI, bo po organizacji i tak z ludźmi po tej specjalności przegrasz
        jeśli chcesz pracować na budowie, a nie np. w kosztorysach) możesz zbierać wpisy
        jeśli będziesz miał odpowiednią pracę, więc w teorii po obronie masz szansę już
        na egzamin. Jednak to teoria, bo w praktyce różnie może być.
        • sky.83 Re: Proszę o poradę 03.06.10, 18:59
          Ja jestem po KBI (WIL PK),pracuje w krakowskiej firmie już 2 lata i jeszcze nie
          miałem okazji być na budowie w krk;) Powoli zaczynam mieć tego dosyć,bo co nowa
          budowa to mnie dalej przenoszą...,a co do zarobków to raczej maks 1500 netto na
          start....W wykonawstwie jest jeszcze szansa znaleźć robote bo w projektowaniu
          jest raczej masakra bez doświadczenia. Co do uprawnień to 2 lata (lepiej 25
          miesiecy ;) praktyki i można robić nieograniczone (pod warunkiem,że sie uzyska
          również tytuł mgr inż.).
          • mlody12894 Re: Proszę o poradę 03.06.10, 23:17
            W takim razie jeżeli już nie Kraków to jakie miasto wybrać Warszawa ? Katowice?
            Czyli radzicie mi państwo aby na studia magisterskie zmienić specjalność na KBI?
            W sumie do tej pory miałem takie wyobrażenie że to ludzie po Technologii
            organizacji i zarzadzaniu w budownictwie są bardziej porządani na budowy
            natomiast KBI do biur itp.Wybrałem taką specjalność gdyż nigdy nie interesowała
            mnie praca w ciepłym biurze, po prostu chciałem 'iść w teren'. Jednak mogłem się
            mylić, cóż trudno;/
            Mam jeszcze pytanie do sky.83, i miał pan(i) już egzamin państwowy na
            uprawnienia. Jeśli można wiedzieć po dwóch latach ile można zarobić
            • dystansownik Re: Proszę o poradę 04.06.10, 11:00
              > W takim razie jeżeli już nie Kraków to jakie miasto wybrać Warszawa ? Katowice?

              Warszawa i województwo śląskie wydają się już trafniejszym wyborem. Nie wiem jak
              wygląda tam nasycenie rynku absolwentami, ale jeśli chodzi o ilość ofert pracy,
              to w tych miejscach pojawia się ich chyba najwięcej.

              > Czyli radzicie mi państwo aby na studia magisterskie zmienić specjalność na KBI
              > ?
              > W sumie do tej pory miałem takie wyobrażenie że to ludzie po Technologii
              > organizacji i zarzadzaniu w budownictwie są bardziej porządani na budowy
              > natomiast KBI do biur itp.Wybrałem taką specjalność gdyż nigdy nie interesowała
              > mnie praca w ciepłym biurze, po prostu chciałem 'iść w teren'. Jednak mogłem si
              > ę
              > mylić, cóż trudno;/

              Teoretycznie masz rację, ludzie od organizacji powinni być potrzebniejsi. W
              praktyce jednak jak spotykałem się z ofertami pracy wymagającymi konkretnej
              specjalności, to prawie zawsze było nią KBI (w kubaturówce, bo do dróg wymagane
              są drogi, a do mostów mosty, itd.).
      • schl0 Chcesz mieć pracę czy zarabiać? 04.06.10, 10:07
        Jeżeli chcesz mieć dobrze płatną pracę to nic prócz emigracji Ci nie zostaje. Chyba że chcesz wegetować przez najbliższe 4-5 lat za marne grosze tyrając po 10-12 godzin na dobę w tzw "delegacjach".
        • dystansownik Re: Chcesz mieć pracę czy zarabiać? 04.06.10, 10:56
          A czy na naszych budowlańców na szczeblu inżynierskim w ogóle jest
          zapotrzebowanie za granicą??
          O ile mi wiadomo, to w branżach IT czy np. górniczych rzeczywiście można liczyć
          na coś lepszego, ale chyba budownictwo aż tak eksportowe nie jest.
          • schl0 Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 04.06.10, 11:17
            jest sztuką... MSc robią zapaleńcy z wybitnym pociągiem do "nauki" u nas mgr produkuje się hurtowo a 80% nie posiada wiedzy na poziomie inż.
            • dystansownik Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 04.06.10, 13:14
              > MSc robią zapaleńcy z wybitnym pociągiem do "nauki" u nas mgr pr
              > odukuje się hurtowo a 80% nie posiada wiedzy na poziomie inż.

              Właśnie o to chodzi. Na zachodzie jakoś wystarcza ludziom BSc i nikt nie będzie
              się podniecał naszym mgr z jakiejś zapyziałej uczelni. Do tego dochodzi właśnie
              wiedza, której u nas absolwent w wielu wypadkach nie ma, bo teraz idzie się
              systemem jak największej produkcji, wychodząc w wielu wypadkach z założenia, że
              reszty człowiek nauczy się pracując w zawodzie.
              Do tego do pracy za granicą podstawą jest znajomość języka, a jednak u nas może
              max 10% absolwentów rzeczywiście zna język na tyle, żeby mieć jakąkolwiek szansę
              się dogadać "technicznie".
              • pszczzola Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 04.06.10, 17:16
                MSc faktycznie nie robia, ale robia MEng co tez daje tytul magistra
                ale teczniczny (nie naukowy). Aby poracowac za granica nie trzeba
                znac super angielskiego. Wystarczy poziom sredniozaawansowany B1,
                reszta przyjdzie sama bardzo szybko.

                A pensja 1500zl to jakas jałmużna, az nie chce sie wierzyc.
                • dystansownik Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 04.06.10, 21:50
                  > Wystarczy poziom sredniozaawansowany B1,
                  > reszta przyjdzie sama bardzo szybko.

                  Jak ktoś dostanie szansę, to prędzej czy później się z językiem wyrobi, wtedy
                  masz rację, ale w praktyce nikt przy zdrowych zmysłach nie zatrudni inżyniera z
                  zagranicy ze znajomością języka na poziomie wystarczającym co najwyżej do pracy
                  na zmywaku (sam znam na B1, a może i zdałbym B2 gdybym się postarał, więc mam
                  świadomość jaki to w praktyce poziom).
              • schl0 Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 04.06.10, 20:36
                dystansownik napisał:

                > Właśnie o to chodzi. Na zachodzie jakoś wystarcza ludziom BSc i nikt nie będzie się podniecał naszym mgr z jakiejś zapyziałej uczelni. Do tego dochodzi właśnie wiedza, której u nas absolwent w wielu wypadkach nie ma,

                Na zachodzie absolwent też wychodzi zielony (jak wszędzie ;-). Do nabrania doświadczenia są programy stażowe w firmach lub zatrudnienie jako graduate (z pensją około 20-25 tys Ł). W Polsce jest to "powód" dla którego ludzie mają robić za psie pieniądze albo najlepiej za darmo (prezesi zapominają jak sami "zaczynali" - w PRLu były staże, wdrażanie, szkolenia młodych inżynierów...)

                > bo teraz idzie się
                > systemem jak największej produkcji, wychodząc w wielu wypadkach z założenia, że reszty człowiek nauczy się pracując w zawodzie.

                Dzięki temu na wymarciu mamy zawód technika budowlanego, inżynierowie z "nadprodukcji" wykonują tak naprawdę zawód technika a magistrowie (nieliczni) robią to co kiedyś inżynierowie.

                > Do tego do pracy za granicą podstawą jest znajomość języka, a jednak u nas może
                > max 10% absolwentów rzeczywiście zna język na tyle, żeby mieć jakąkolwiek szansę się dogadać "technicznie".

                Eeee tam... przesadzasz ;-) Dla dobrego inżyniera nie potrzeba super znajomości języka technicznego. Międzynarodowym językiem inżynierów jest matematyka i dobry rysunek techniczny ;-) Czego nie powiesz zawsze można wykreślić - to naprawdę działa.
                • dystansownik Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 04.06.10, 21:46
                  > Na zachodzie absolwent też wychodzi zielony (jak wszędzie ;-). Do nabrania dośw
                  > iadczenia są programy stażowe w firmach lub zatrudnienie jako graduate (z pensj
                  > ą około 20-25 tys Ł). W Polsce jest to "powód" dla którego ludzie mają robić za
                  > psie pieniądze albo najlepiej za darmo (prezesi zapominają jak sami "zaczynali
                  > " - w PRLu były staże, wdrażanie, szkolenia młodych inżynierów...)

                  Ale nawet, to i tak ich "zielony" będzie dla nich atrakcyjniejszym kandydatem
                  niż nasz. U nas w sumie też powinno się robić programy stażowe wychodząc z
                  założenia, że jak chce się mieć kadrę, to trzeba sobie ją wyszkolić, ale w
                  praktyce niewiele firm chyba się w to bawi.

                  > Dzięki temu na wymarciu mamy zawód technika budowlanego, inżynierowie z "nadpro
                  > dukcji" wykonują tak naprawdę zawód technika a magistrowie (nieliczni) robią to
                  > co kiedyś inżynierowie.

                  Inżynierowie zwykle jednak pchają się dalej. Zdecydowana większość osób dąży w
                  każdy możliwy sposób do zdobycia tych "mitycznych" uprawnień, które mają być dla
                  nich krainą dobrobytu, a bez ograniczeń da się zdobyć tylko z magistrem.

                  > Eeee tam... przesadzasz ;-) Dla dobrego inżyniera nie potrzeba super znajomości
                  > języka technicznego. Międzynarodowym językiem inżynierów jest matematyka i dob
                  > ry rysunek techniczny ;-) Czego nie powiesz zawsze można wykreślić - to naprawd
                  > ę działa.

                  Tak, to znajdź mi firmę na zachodzie, która nie po znajomości tylko z ulicy
                  weźmie naszego inżyniera budowlanego, najlepiej bez doświadczenia i z marną
                  znajomością języka.
                  • schl0 Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 04.06.10, 23:10
                    dystansownik napisał:

                    > Tak, to znajdź mi firmę na zachodzie, która nie po znajomości tylko z ulicy weźmie naszego inżyniera budowlanego, najlepiej bez doświadczenia i z marną znajomością języka.

                    Tu chyba strzeliłes kula w plot ;-) Taka sytuacja raczej ma miejsce w PL. Znam kilku inzynierow ktorzy pojechali w ciemno... i jakos nie narzekają na brak pracy*, w przeciwieństwie do tego co mieli "dawnej ojczyznie".

                    *Orłami nigdy nie byli... za to potrafili logicznie myśleć.
                    • dystansownik Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 04.06.10, 23:58
                      > Tu chyba strzeliłes kula w plot ;-) Taka sytuacja raczej ma miejsce w PL. Znam
                      > kilku inzynierow ktorzy pojechali w ciemno... i jakos nie narzekają na brak pra
                      > cy*, w przeciwieństwie do tego co mieli "dawnej ojczyznie".

                      Coś tu bajeczki nam opowiadasz chyba. Sam znam przypadek jednego inżyniera,
                      który pomimo paru miesięcy doświadczenia w kraju i biegłej znajomości języka
                      miał problemy ze znalezieniem pracy (w Niemczech szukał) i zajęło mu to chyba z
                      pół roku, a ostatecznie załapał się tylko do jakiejś małej firmy.
                      • schl0 Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 05.06.10, 09:31
                        > Coś tu bajeczki nam opowiadasz chyba.
                        Chcesz maile do tych osób?

                        >Sam znam przypadek jednego inżyniera,
                        > który pomimo paru miesięcy doświadczenia w kraju i biegłej znajomości języka miał problemy ze znalezieniem pracy (w Niemczech szukał) i zajęło mu to chyba z pół roku, a ostatecznie załapał się tylko do jakiejś małej firmy.

                        Nic dziwnego że miał problemy ze znalezieniem pracy w DE - do 2011 niemiecki rynek pracy jest zamknięty dla obywateli PL. Przyjęcie do pracy nie jest takie proste i łączy się z dosyć sporym załatwianiem papierkologii, załatwianie pozwolenia na pracę etc etc... mało firm chce się w takie załatwianie bawić.
                        • dystansownik Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 05.06.10, 12:24
                          > Nic dziwnego że miał problemy ze znalezieniem pracy w DE - do 2011 niemiecki ry
                          > nek pracy jest zamknięty dla obywateli PL. Przyjęcie do pracy nie jest takie pr
                          > oste i łączy się z dosyć sporym załatwianiem papierkologii, załatwianie pozwole
                          > nia na pracę etc etc... mało firm chce się w takie załatwianie bawić.

                          Ja bym raczej doszukiwał się problemów po stronie braku zaufania do absolwentów
                          naszych uczelni. Czasy ich świetności, gdy ponoć cały świat podziwiał naszych
                          inżynierów, już dawno minęły.
                          O ile na naszych robotników jest zapotrzebowanie, bo zatrudnienie tańszego, a
                          jednocześnie często wydajniejszego pracownika, jest po prostu rozsądne, to
                          inżynierów swoich oni tam mają i raczej ich zatrudniają. Polak, to dla nich
                          ostateczność, kiedy muszą kogoś zatrudnić, a swojego nie znajdą.
                • bubocz Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 04.06.10, 23:26
                  >>>Eeee tam... przesadzasz ;-) Dla dobrego inżyniera nie potrzeba super
                  znajomości języka technicznego. Międzynarodowym językiem inżynierów jest
                  matematyka i dobry rysunek techniczny ;-) Czego nie powiesz zawsze można
                  wykreślić - to naprawdę działa. <<<

                  Człowieku, na jakiej planecie Ty żyjesz. A może pojedź do Japonii, i wykreśl
                  sprzedawczyni w sklepie, że chcesz kupić filet z mintaja i pastę paprykową.

                  • schl0 Byłes/jestes w UK? 05.06.10, 09:34
                    bubocz napisała:

                    > Człowieku, na jakiej planecie Ty żyjesz. A może pojedź do Japonii, i wykreśl sprzedawczyni w sklepie, że chcesz kupić filet z mintaja i pastę paprykową.

                    Prosze nastepnym razem zapoznac sie z trescia dyskusji i czytac ze zrozumieniem. Temat jest o inzynierach budownictwa dla ktorych rysunek techniczny to PODSTAWA a nie rybolowstwa..
                    • dystansownik Re: Byłes/jestes w UK? 05.06.10, 12:26
                      > Prosze nastepnym razem zapoznac sie z trescia dyskusji i czytac ze zrozumieniem
                      > . Temat jest o inzynierach budownictwa dla ktorych rysunek techniczny to PODSTA
                      > WA a nie rybolowstwa..

                      Ale znajomość języka dla inżyniera jest bardzo ważna. Co z tego, że przeczyta
                      rysunek, jak nie będzie miał pojęcia co w opisie technicznym pisze.
                      Jeśli Tobie udało się dostać tak pracę, to gratuluję, ale niekoniecznie wszędzie
                      się to praktykuje.
                      • bubocz Re: Byłes/jestes w UK? 05.06.10, 14:54
                        >>Prosze nastepnym razem zapoznac sie z trescia dyskusji i czytac ze
                        zrozumieniem. Temat jest o inzynierach budownictwa dla ktorych rysunek
                        techniczny to PODSTAWA a nie rybolowstwa.. <<

                        Jeżeli uważasz, że rysunek techniczny zastąpi wymaganie znajomości języka to
                        masz pojęcie o pracy za granicą nikłe. Nikt Cie nie przyjmie jak zaczniesz
                        stękać w ichniejszym języku na rozmowie. jakim cudem chciałbyś przebrnąć przez
                        testy numeryczne , werbalne, assessment centre ? Nie byłeś , widać nie wiesz.
                        Mój przykład "rybolostwa" jak to określiłeś pokazuje pewną sytuację, gdzie
                        ciężko jest zastąpić mowę rysunkiem technicznym, a w zasadzie tylko takie
                        sytuacje miałbyś w życiu za granicą panie kolego;). Tak na koniec nie
                        wiedziałem, że są inżynierowie rybołówstwa, ale całe życie człowiek się uczy.
                        Pozdr.
              • mysz-ka86 Re: Znalezc autochtona w UK ze stopniem MSc (mgr) 05.06.10, 16:45
                dystansownik napisał:

                > > MSc robią zapaleńcy z wybitnym pociągiem do "nauki" u nas mgr pr
                > > odukuje się hurtowo a 80% nie posiada wiedzy na poziomie inż.
                >
                > Właśnie o to chodzi. Na zachodzie jakoś wystarcza ludziom BSc i
                nikt nie będzie
                > się podniecał naszym mgr z jakiejś zapyziałej uczelni. Do tego
                dochodzi właśnie
                > wiedza, której u nas absolwent w wielu wypadkach nie ma, bo teraz
                idzie się
                > systemem jak największej produkcji, wychodząc w wielu wypadkach z
                założenia, że
                > reszty człowiek nauczy się pracując w zawodzie.
                > Do tego do pracy za granicą podstawą jest znajomość języka, a
                jednak u nas może
                > max 10% absolwentów rzeczywiście zna język na tyle, żeby mieć
                jakąkolwiek szans
                > ę
                > się dogadać "technicznie".


                Z zapyzialej Politechniki Krakowiskiej, w koncu ona produje 1000 inz
                budownictwa na rok.
      • mlody12894 Re: Proszę o poradę 05.06.10, 12:26
        Ale ja nie chcę wyjeżdzać z kraju po to poszedlem na studia zeby pracowac w
        kraju, za jak to mi sie wczesniej wydawalo godziwe pieniadze. Kiedy konczylem
        liceum postawil na dalsza nauka, natomiast moich dwoch kolegow wyjechalo do UK
        do pracy jako murarze. teraz po trzech latach pobytu maja wlasna firme (sa
        podwykonawcami) obecnie zarudniaja jesce 4 pracownikow, nawet nie chce ich sie
        teraz pytac ile zarabiaja bo myslę, że niezle bym sie zalamal.
        A poza tym to jest karygodne zeby po skonczonym dobrym kierunku jakim jest
        budownictwo, nie mozna bylo sie utrzymac za wlasne pieniadze. Nadal trzeba
        bedzie tatusia prosic o kase
        • civileng Re: Proszę o poradę 07.06.10, 14:16
          Ciekawa dyskusja co do znajmosci jezyka a praca za granicami
          Polski.Wiec z wlasnego doswiadczenia: Jezyk jest bardzo wazny. Praca
          inzyniera to czesto prowadzenie projektu,spotkania z
          architektami,czesto trzeba zlapac za telefon i zadzwonic na budowe
          gdzie np. szkocki akcent majstra moze nas zwalic z nog:) Co do
          procesu rekrutacji to nikogo nie interesuej zbytnio czy kos ma Bsc
          czy magistra czy cokolwiek,,,,chcesz projektowac? dostaniesz na dzien
          dobry samodzielny projekt i wyjdzie w ciagu 2dni co sie umie...chcesz
          kreslic? na rozmowie bedzie test z cada,,,,licza sie konkretne
          umiejetnosci,jedynie programy dla graudate wprowadzaja absolwenta w
          prace,ja osobiscie nie mialem nigdy z nimi do czynienia.
        • tukafon nie kolego, nie skonczyles dobrego kierunku 08.06.10, 23:06
          skonczyles ch***wy kierunek nie wymagający jakiegoś specjalnego sprytu, a rąbania na pamięć, na który pchają się wszystkie ćwoki bez polotu i ambicji

          skończyłes go na ch***ej polskiej uczelni, na której rządzi od lat beton z PZPR, która lokuje się gdzieś na 1275 miejscu między Wyższą Szkołą Voodoo z Kenii a Akademią Wystroju Szałasu w Bangladeszu

          w dodatku dzięki brakowi selekcji za pomocą egzaminów wstępnych z przedmiotów ścisłych razem z Tobą skończyło twój kierunek 200 matołów i mają taki sam papier jak ty

          poza tym budownictwo w Polsce leży i kwiczy

          jesteś w głebokiej dupie mój drogi młodszy kolego budowlańcze

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka