Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Twoje prawa macierzyńskie

    21.06.10, 19:28
    Super, nastepny idiotyczny artykul o tym jak Polacy przyjezdzajacy
    do Anglii moga naciagac rozbudowany system zasilkow i pomocy
    wypracowany jeszcze w czasach gdy w Polsce wszyscy chetnie brali
    komunistyczna kase za to ze zyli....Wstyd mi za to, ze Polacy sa tu
    glownie postrzegani jako naciagacze i pijacy. A rzekomo "pomocne"
    tego typu publikacje w coolturze i wszystkich innych szmatlawcach
    dumnie zwanych "polonijna prasa" wiecej szkodza niz pomagaja, od
    czasu do czasu Anglicy tez zagladaja i co widza? "jakie naleza Ci
    sie zasilki", "pomoc w zalatwianiu benefitow" no i oczywiscie jak na
    stronie z artykulem "oferty pracy :NURS" -whatever it could
    possibly mean:), pomoc socjalna powinna przyslugiwac tym ktorzy
    przez okreslony czas placa podatki w kraju, w ktorym sie o nie
    ubiegaja - wycielo by to wszystkich Polakow, Rumunow, Hindusow etc.
    naciagajacych i okradajacych tych ktorzy placa podatki...
    Obserwuj wątek
      • babaqba Twoje prawa macierzyńskie 21.06.10, 20:07
        No nieźle mają w Anglii młode matki. A jak tam Katolicka? Walczy z in
        vitro, likwiduje opiekę medyczną i próbuje przymusić do rodzenia
        paragrafami antyaborcyjnymi. Czy prawdziwy katolik rodzi się tylko z
        gwałtu? Bo oczywiście odrzuciliśmy wszystko, co "komunistyczne" w tym
        opiekę nad ciężarnymi, badania prenatalne, przedszkola i żłobki, masowy
        wypoczynek dzieci i zatrudnienie dla pań po wychowawczym. Ostały się
        jakieś szczątki samego wychowawczego, ale przecież w biblii nic o czymś
        takim nie piszą, więc i ten przeżytek socjalizmu niedługo polegnie, co?
      • Gość: Tomek Re: Twoje prawa macierzyńskie IP: *.aztw.cable.virginmedia.com 21.06.10, 22:46
        Ale o czym ty mówisz jeśli kobieta np z Polski legalnie pracowała w Anglii to
        dlaczego ma nie dostawać macierzyńskiego. Przecież nie naciąga nikogo, bo żeby
        dostać od swojego pracodawcy maternity musi u niego pracować parę miesięcy i ta
        sama sytuacja jest jeśli dostajesz maternity allowance z job center. Więc gdzie
        tu jest naciąganie. W Polsce tak samo dostaje się macierzyńskie.
      • Gość: avathar Re: Twoje prawa macierzyńskie IP: 85.134.211.* 21.06.10, 22:48
        fajnie czytac co idiota pisze... a nie przyszlo ci do glowy ze moze skoro tam
        mieszkaja i placa podatki to nie maja sie czego wstydzic... skoro im sie nalezy
        to czemu nie maja brac? Choc moze masz racje... powinni sie zaszyc na wioskach i
        sluchac radia maryja... czasem az mnie trzesie jak czytam takie wypowiedzi...
      • milena9 Twoje prawa macierzyńskie 21.06.10, 23:11
        Uwarzam ze kazdemu kto placi podatki,nie wazne w jakim kraju,nalezy
        sie pomoc socjalna odpowiednia do sytuacji.Mieszkam w UK ponad 5
        lat,maz 10.Pracujemy legalnie od pierwszego dnia pobytu.Jestesmy
        mrodzicami6 miesiecznego babelka i pomimo ze maz placi co miesiac
        prawie po 500 funtow podatku(wraz z insurance) to nie nalezalo nam
        sie nic,po pierwsze ze jestesmy razem a po drugie maz ma niby za
        wysokie zarobki.Pracowalam do 7 miesiaca ciazy,zabraklo mi miecha do
        macierzynskiego z pracy.(pracuje jako chef).Od panstwa dostalam fige
        z makiem pomimo ze sumiennie placilam podatki.Po odjeciu podatku maz
        zarabia 1400 czasem stowe wiecej,ale nikt nie pyta jak za to przezyc
        w londynie,z mieszkaniem za 800,ratami za samochod(kupilismy na
        finance jak oboje pracowalismy,a wiadomosc o ciazy dopadla nas
        miesiac pozniej),podstawowe rachunki,council tax-zdzierstwo kosztuje
        nas 140 funciakow miesiaecznie,aha no i trzeba z czegos zyc.Ale
        zgodze sie co do niektorych cwaniakow,biaracych rozwod po to aby
        jako single mum byc na benefitach a do tego bokiem pracowac.nie
        zazdroszcze im bo przynajmniej spie spokojnie i sie nie boje ze
        pojde do paki za wyludzanie.ale nie jest nam latwo,tymbardziej ze
        placimy tax na takich co maja w dupie i oszukuja sytem.
            • katiushka.89 Re: Twoje prawa macierzyńskie 27.06.10, 23:43
              Uważam, ze system brytyjski zachęca kobiety do rodzenia dzieci. Macierzyński
              umożliwia godne życie, prawa kobiet w ciąży są respektowane. Natomiast jedyną
              rzeczą, która mi się tutaj nie podoba jest przymusowy urlop macierzyński, w
              Polsce zresztą też mamy obowiązkowy urlop,w ogóle nie lubię jak coś jest
              "obowiązkowe" i ktoś wie lepiej za kobietę, jak ma żyć i planować czas.
              Ale Polska katolicka powinna brać przykład z Anglii. Tylko pomoc dla kobiet,
              taka realna, może je zachęcić do rodzenia dzieci. Żadne zakazy nie powiększa
              przyrostu naturalnego, jeśli nie stworzy się dobrych podwalin od strony
              materialnej... W ogóle jeszcze przydałoby się dodać, że w Anglii ze żłobkami i
              przedszkolami nie ma takiego problemu jak w Polsce, że trzeba się do nich
              zapisywać jeszcze przed narodzinami dziecka...
      • Gość: hard cunt Re: Twoje prawa macierzyńskie IP: *.perr.cable.virginmedia.com 22.06.10, 09:24
        marcin984 napisał:

        > Super, nastepny idiotyczny artykul o tym jak Polacy przyjezdzajacy
        > do Anglii moga naciagac rozbudowany system zasilkow i pomocy
        > wypracowany jeszcze w czasach gdy w Polsce wszyscy chetnie brali
        > komunistyczna kase za to ze zyli....Wstyd mi za to, ze Polacy sa tu
        > glownie postrzegani jako naciagacze i pijacy.


        Przez kogo sa tak postrzegani? Przez samych siebie? Twój post na to wskazuje.

        Prawda (wynika z moich osobistych spostrzeżeń więc w oczywisty sposób jest to jedyna i słuszna prawda) wygląda tak że Polacy w UK en masse do systemu dopłacają. Większość z nich to młodzi pracujący którzy nie dostają pieniędzy na dzieci bo ich nie mają. Spośród nich mało kto pobiera przysługujący im WTC. Ludzie ci uczciwie płacą podatek lokalny, czynsze i opłaty, dodatku mieszkaniowego również nie pobierając. Pracują ciężko i wydajnie za najniższe stawki. Nie mam na myśli krajowej płacy minimalnej tylko stawki płacy na określonym stanowisku: jeśli Brytyjczyk się nie zgadza pracować jako spawacz za 10 funtów na godzinę to Polak taką prace weźmie za 7. Co więcej, Polacy z reguły biorą nadgodziny (w wielu firmach płatne tak samo jak zwyczajne godziny pracy) podczas gdy miejscowi wolą mieć więcej wolnego czau. Polacy z reguły pracują najciężej przyjmując jako rzecz oczywistą że tak powinno być. Wynika to z jednej strony ze specyficznej tresury jaką przeszli jeszcze pracując w Ojczyźnie a z drugiej że nie znając języka i układów a chcąc być w czymś najlepsi, nie maja do wyboru nic innego niż podkręcić sobie obroty. Wypracowują w ten sposób dla swych firm zyski. Od zysków firmy płacą państwu podatki. W ten sposób wkładamy do kociołka dużo więcej niż z niego wyjmujemy. Dlatego zachęcam wszystkich Polaków aby zgłaszali się po wszystkie możliwe dodatki finansowe, czy to na dzieci czy inne.
      • Gość: viki Re: Twoje prawa macierzyńskie IP: *.cdma.centertel.pl 25.06.10, 19:59
        do marcina :
        o czym ty piszesz czlowieku, nikt nie dostanie zasilku, benefitu czy innego
        socjalu jezeli na to nie zasluguje, musi oplacac podatki i NIN zeby np. po
        urodzeniu dziecka cos dostac a i tak nie zawsze dostanie, to nie jest takie
        latwe dostac benefity na dziecko w uk, wiem cos o tym bo sama sie staralam.
        Pracuje legalnie w uk juz 10 lat i po urodzeniu dziecka dostalam tylko 80funtow
        misiecznie rodzinnego. wiec przestan piepszyc glupoty jacy to polacy sa naciagacze.
      • Gość: eMKa Tosz to jakiś koszmar jest moi mili Państwo IP: *.piekary.net 28.06.10, 00:38
        No wszystko ładnie i cudownie nawet, tylko co w takim razie z moim prawem?
        Prowadzę firmę od lutego 2009 niedawno urodziłam synka, a od 6 miesięcy
        szarpię się z ZUSEM o wypłatę macierzyńskiego. Mój mąż nie pracuje z przyczyn
        prywatnych ja jestem głównym żywicielem rodziny. MAm prawo tylko do bycia na
        macierzyńskim 20 tygodni a o kolejnych 26 tygodniach mogę zapomnieć. Musiałąm
        płacić 233,32zl do NFZ bo inaczej nie wyrobiono by karty dla mojego malucha.
        Panie w zusie odsylaja mnie nadal od okienka do okienka i żadna z nich nie wie
        w jakiej wysokości będzie zasiłek, kiedy już sparawa się wyjaśni. Mam jeszcze
        5 miesięcy na wyjaśnienie sprawy bo inaczej zasiłek mi przepadnie. Ostatnio
        dowiedziałam się, że mój zasiłęk wyniesie około 100zł......nie mówiąc o tym ze
        mam placic 233,32zł a dostane 100...bilans? żenada... więc nie pieprzcie o
        "moich prawach" bo w tym państwie o kobietach takich jak ja po prostu
        zapomniano. ups przepraszam... należy mi się 1000zł becikowego i "kupię sobie
        i mojemu dziecku za to domek"

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka