Dodaj do ulubionych

asystentki handlowe...

07.03.10, 21:57
W castoramie której ja pracuje są trzy takie osobistości.Panie "wyszczekane"
asystentki kierowników.Jedna opierdala się maksymalnie(a mimo to ktoś ją
awansował),druga mała,ale pyskata,trzecia to biuro informacyjne.Panoszą się po
sklepie a swoje obowiązki wykonują jak za kare.Nie macie pojęcia jakie to
czasem bywa nie wygodne,pracować w weekend albo na 2 zmiane,bo wy pracujecie
na 7 rano od poniedziałku do piątku i fochem walicie jak trzeba grafik
poprawić.Dziewczyny w dupach wam się poprzewracało!!!Wkurwiacie już bardzo
wiele osób swoim zachowaniem
Obserwuj wątek
    • negr_worker Re: asystentki handlowe... 08.03.10, 10:17
      Na szczęście nie wszędzie tak jest, nasza asystentka jest naprawdę w
      porządku - życzliwa i pomocna, odwala kawał dobrej roboty i zawsze
      można ją poprosić o pomoc czy radę.
      Ale czasem komuś się w dupie poprzewraca od awansu jak naszej
      asystentce dyrektora i wtedy jest już inna historia...
      • superes102 Re: asystentki handlowe... 18.03.10, 20:19
        szanowna asystentko, ktora odgrywa wazną rolę w woim dziale... grafik
        robi sie 2-3h łącznie z wklepaniem go do systemu i walidacją , do tego
        to dobry grafik,czyli osoba z uprawnieniami na kazdej zmianie, doradca
        silny w najwazniejszej rodzinie etc.
        Jak problem sprawia Ci zrobienie grafiku i to takie wyzwanie dla
        Ciebie, to pora zmienic zajęcie na mniej ambitne . Moze wystawianie FV
        albo cos rownie rozwijajacego . Wszyscy płacza jak maja ciezko. Czy
        masz jakakolwiek odpowiedzialnosc jak zle zrobisz ten grafik? za kare
        nei pojdziesz na 9 kawe w szatni
        • casto-dramato Re: asystentki handlowe... 19.03.10, 13:47
          Popieram te wypowiedz w 100%, gdyz grafik faktycznie robi sie w
          2-3h, i to taki, ze wszyscy sa zadowoleni. Oprocz oczywiscie ludzi,
          ktorzy liza tylki asystentek, z przyczyn wiadomych. A jezeli ktos
          faktycznie sobie z tym nie radzi, to chyba juz czas, aby poszukal
          sobie innego stanowiska.
        • zawsze_ash Re: asystentki handlowe... 21.03.10, 18:40
          Masz złe informacje. Nie na "9 kawę w szatni" tylko na 3 kawę w
          kuchni, do której takie szare osobistości jak ty nie mają wstępu.
          Większość asystentek to wykształcone osoby z czego płynie morał, że
          trzeba było się uczyć, a nie na szkołę kamieniami rzucać! Wtedy
          pewnie też byś się nie narobił, a zarobił. Życz innym, a będzie Ci
          życzone.
          • karolsawiak Re: asystentki handlowe... 21.03.10, 19:50
            zawsze_ash , co masz na myśli pisząc "takie szare osobistości jak
            ty " ? Czyżbyś czułą się lepsza od innych ? Czy myślisz że wszyscy
            doradcy mają skończoną ledwo podstawówkę i Twój ogólniak daje Ci
            prestiż ?
            • zawsze_ash Re: asystentki handlowe... 21.03.10, 20:17
              Czuję się lepsza od tych którzy wyzywają ludzi od "szmat". Jeżeli
              macie coś do swoich asystentek to powiedzcie im to prosto w twarz i
              nie generalizujcie na forum!!!!!!!W pracy włazicie im w dupę,a za
              plecami wyzywacie od szmat. Dla Twojej wiadomości nie ogólniak tylko
              magisterka. Pozdrawiam i zyczę owocnych przemyśleń.
              • karolsawiak Re: asystentki handlowe... 21.03.10, 22:54
                "do kuchni, do której takie szare osobistości jak ty nie mają
                wstępu.
                Większość asystentek to wykształcone osoby "


                Jasne bo masz wstęp do kuchni . Od dzisiaj chyba każdy kto ma dostęp
                do kuchni jest magistrem . Twoja wypowiedź jasno pokazuje jakiej
                klasy magistrem jesteś . To chyba jakaś wieczorówka zaocznie ?
    • xyz-11 Re: asystentki handlowe... 20.03.10, 21:39
      no niestety prawie wszystkie asystentki to szmaty, które aby nic nie robić i nie
      zebrać za to opier.....romansują ze swoimi kierownikami. przykładów może być
      wiele, chociażby warszawa popularna.
        • xyz-11 Re: asystentki handlowe... 29.03.10, 18:46
          wystarczy jak szeroko otworzysz oczy to zobaczysz na których działach tak się
          dzieje, no chyba że jesteś jednym z tych kierasów i przymykasz na to oczy. Nie
          chodzi o te beznadziejne romanse
          (niech sobie będą), chodzi tylko o to aby zaczęli w pracy pracować a romansować
          mogą poza nią, wtedy nikomu nie będzie to przeszkadzać. Wkurza po prostu to, że
          jedni tyrają jak osły a niektórzy używają tylko swojego tyłka do pracy i są
          jeszcze oburzeni że tak ktoś źle to odbiera. I sorry jeśli rzeczywiście kogoś
          obraziłem, bo faktycznie nie wszyscy mają tak najebane w głowach, ale czasami
          człowieka ponosi. Szacunek dla całej reszty, która do pracy używa wyłącznie
          swojej głowy i rąk.
        • saphiel666 Re: asystentki handlowe... 08.04.10, 20:42
          castoludek1 napisała:

          > saphiel666 napisał:
          >
          > > Jesli chcecie podyskutowac w miare normalnie na ten i inne tematy zaprasz
          > am na
          > > forum. www.castodrama.forum.pl
          No co do normalnosci bym sie zastanowil, jesli nazywamy czytanie tematu
          "normalnym" poprzez ciagle klikanie w odpowiedzi poszczegolnych uzytkownikow
          ktorzy napisali w temacie, niemoznosc przeczytania calosci topica w jednym
          ciagu, brak prywatnych wiadomosci, oraz cala mase innych uproszczen ktorych tu
          nie ma to sie zgodze ze te forum jest normalne wink
          >
          >
          > Ale my tu w miarę normalnie dyskutujemy!!!
    • yarissa Re: asystentki handlowe... 09.04.10, 22:31
      A pomyślałeś o tym jaką pracę wykonują asystentki handlowe? Skąd
      wiesz, ze się opierdalają? Widocznie sam nic nie robisz, skoro masz
      czas je obserwować? A czy Ty masz pojęcie jakie to niewygodne
      pracować cały tydzień na 7.00? Żeby coś załatwić "prywatnie" trzeba
      brać urlop?? Po Twojej wypowiedzi można sądzić, że się Tobie w dupie
      poprzewracało, bo wymagasz za wiele. Chciałbyś, zeby asystentka
      pracowała za Ciebie? Jeżeli jesteśdoradcą, to zajmij się swoją pracą
      przez całe 8.15 a nie pilnuj tego, czym zajmują się asystentki.. A
      może sam zacznij się opierdalać.. Też dostaniesz awans...
      • xyz-11 Re: asystentki handlowe... 10.04.10, 18:27
        szanowna asystentko, a czy Ty pomyślałaś kiedykolwiek jaką pracę wykonują
        doradcy handlowi? Pewnie nie. Bardzo współczuję że musisz tak wcześnie wstawać
        do pracy i że wszystkie weekendy masz wolne hehe Naprawdę bardzo mnie to smuci.
        Rzeczywiście to ciężka praca wisieć przez tyle co Ty godzin na telefonie,dbając
        przy tym,aby Twoje piękne tipsy się nie uszkodziły przy wystukiwaniu kolejny raz
        nr tel do domu i gadaniu kilka godzin na koszt pracodawcy. To chyba Tobie się w
        dupie poprzewracało z tego lenistwa. Zresztą co tu wymagać od blondi hehe Mam
        tylko nadzieję że Twój kieras jest bardziej z Ciebie zadowolony. A i jeszcze
        jedno- swoją pracę wykonuję sam a Ciebie bałbym się zostawić sam na sam z
        klientem bo jeszcze w ramach serwisu gotowa byś była go w inny sposób obsłużyć
        gdyby tylko wyglądał na faceta z kasą.
        • yarissa Re: asystentki handlowe... 22.05.10, 23:29
          Otóż widzisz xyz-11 w kilku kwestiach się bardzo, pomyliłeś. Nie mam
          tipsów, chociaż jestem blondi. Klientów obsługuję nie tak jak
          myślisz, i pewnie nie gorzej niz Ty. Sama szykuję dostawy, które
          wypiszę. Może nie znam się idealnie na wszystkich dziedzinach
          swojego działu, ale bardzo lubię pracę z klientami. Mój kierownik
          owszem, jest ze mnie zadowolony, bo oprócz wykonywania swoich
          obowiazków staram się pomagać swoim doradcom. Nie wiem, na jakiej
          podstawie wyciągasz tak błędne wnioski, myślę, ze któraś z
          asystentek w Twojej casto chyba dała Ci kosza smile Poza tym wnioskuję,
          ze masz bardzo wiele czasu w pracy, skoro tak dokładnie przyglądasz
          się temu, co robią asystentki.. Niedoceniony? Cóż, trudno, moze
          następnym razem zostaniesz pracownikiem roku. Dam Ci radę zacznij
          patrzeć na siebie, nie na innych.. Poza wszystkim na facetów z kasą
          nie zwracam uwagi. Mój mąż ma kasę i to mi wystarczy. Pozdrawiam smile
          • xyz-11 Re: asystentki handlowe... 23.05.10, 13:50
            już przepraszałem za to że zbyt ogólnikowo opisałem asystentki. oczywiście że
            nie wszystkie jesteście takie, i tu zwracam Ci honor. po prostu czasami jedna
            osoba tak człowieka zdenerwuje (miałem na myśli dział serwisu na popularnej) że
            ocenia resztę przez pryzmat tego jednego przypadku. sorry dla całej reszty
            asystentek, które pracują głową.
        • black_mosquito Re: asystentki handlowe... 23.05.10, 20:09
          trochę przegiąłeś xyz. jak mawiają starzy INDIANIE każdy myśli wg własnych
          poglądów. rozumiem więc, że sam mógłbyś różnie obsłużyć klientki z dużą kasą,
          chociaż gdyby była wielka sprzedałbyś się nawet klientowi.
          Twoje wypowiedzi to masakra - szkoda, że muszę pracować z takimi burakami
          • zynabenfone Re: asystentki handlowe... 24.05.10, 18:54
            niestety po części xyz-11 i reszta wypowiadających się ma rację. część
            asystentek rzeczywiście tylko ściemnia że pracuje i w godzinach pracy przegląda
            katalogi z kosmetykami lub bielizną lub wydzwania do znajomych na konto
            pracodawcy. wiem to bo nawet pytały się co mają bidulki zamówić z katalogu aby
            się podobało facetowi. no ale ściemniacze są na wszystkich drabinach ewolucji w
            casto i wszyscy o tym wiemy. a co do romansu na serwisie - to też jest to
            prawdą. niestety najbardziej zainteresowane tym osoby (mam na myśl kierownika i
            asystentkę) powinny uważać na to: co, gdzie i komu mówią a także na to co robią,
            jeśli chcą romansować po kryjomu(a powinni bo oboje mają rodziny i dzieci),
            inaczej ta wiadomość dostaje się w szersze kręgi. no chyba że celowo się chwalą
            tym co robią. niestety ściany mają uszy a ludzie nie są ślepi i nie zawsze
            "przyjaciele" trzymają język za zębami.
            • yarissa Re: asystentki handlowe... 25.05.10, 18:42
              Wybaczam xyz-11. Masz rację, ze nie każde asystentki są takie same.
              U mnie w casto również bywają takie, które wolą romansować, ale
              ogólnie da się z nimi pracować. Ja tam jestem zdania, że każdy
              pracuje na swoją wypłatę, niektórzy doradcy też nie są idealni, a
              kierownikom (niektórym oczywiście) wogóle czasem daleko do ideału smile
              Co tu daleko szukać, każdy chciałby w pracy odpocząć ile się da smile
              Ale skoro zwracasz honor asystentkom, choćby i nielicznym, które
              potrafią uruchomić mózg do logicznego myślenia to ok. Każdy z nas ma
              inne poglądy i tyle smile Pozdrawiam ciężko pracujących doradców i te
              mniej ciężko pracujące asystentki. A swoją drogą życie w casto bez
              romansów byłoby nudne. Zawsze jest o czym poplotkować w wolnej
              chwili smile
          • arkado.1 Re: asystentki handlowe... 02.06.10, 21:39
            black_mosquito co się tak denerwujesz? czyżbyś tak bronił cnoty gosieńki? już
            dawno ją straciła w casto hehe warto posłuchać co opowiadają aż włos się na
            głowie jeży. teraz G się szczyci że ma następnego sponsora od doładowań, perfum
            itp. bo w domu ma tak rzekomo źle hehe dobre te nasze koleżanki z pracy umieją
            się w odpowiednim momencie rozpłakać i facet od razu wyciąga forsę z kieszeni.
            ale skoro pan P jest tek naiwny to niech płaci. mi osobiście szkoda na nią
            kasy(no cóż jest nawet nie krzywa ale wolę brunetki i lubię jak nie jestem
            jednym z wielu i nie muszę nic w zamian sponsorować) ale jeśli ty jesteś chętny
            to poczekaj aż obecnego wydoi. a burakami to właśnie chyba są właśnie tacy
            ludzie jak G i P którzy nie ukrywają tego w pracy i jak szczyle obmacują się po
            kątach a do tego mówią o tym innym. no ale podobno co kto lubi i woli. niech im
            się wiedzie przynajmniej będzie się z kogo na stołówce pośmiać. skoro oboje o
            tym gadają to chyba im nie przeszkadza że reszta też o tym gada
            • jez999 Re: asystentki handlowe... 07.06.10, 17:55
              Muszę przyznać, że smutna sprawa z tymi romansami w firmie. Beznadziejni są ci ludzie, którzy ładują się w te bezsensowne układy ryzykując tym, co już mają (rodzina, pozycja w firmie itp.). A już najgorsze są te imprezy integracyjne, których nazwa pasuje idealnie do tego, co tam się robi. Integrują się na całego i myślą, że reszta jest ślepa i głucha, albo tak lojalna, że nic nie wypłynie poza firmę. Bzdura. Oczywiście najgorsze są te "wygłodniałe" kasjereczki lub asystentki, które imprezy traktują jak polowanie. Oczywiście, żeby było jasne, nie wszystkie, ale te są w zdecydowanej mniejszości. Żenujące.
              • mnikita Re: asystentki handlowe... 10.06.10, 23:29
                jez999 napisał:

                > Muszę przyznać, że smutna sprawa z tymi romansami w firmie.
                Beznadziejni są ci
                > ludzie, którzy ładują się w te bezsensowne układy ryzykując tym,
                co już mają (r
                > odzina, pozycja w firmie itp.). A już najgorsze są te imprezy
                integracyjne, któ
                > rych nazwa pasuje idealnie do tego, co tam się robi. Integrują się
                na całego i
                > myślą, że reszta jest ślepa i głucha, albo tak lojalna, że nic nie
                wypłynie poz
                > a firmę. Bzdura. Oczywiście najgorsze są te "wygłodniałe"
                kasjereczki lub asyst
                > entki, które imprezy traktują jak polowanie. Oczywiście, żeby było
                jasne, nie w
                > szystkie, ale te są w zdecydowanej mniejszości. Żenujące.
                Zenujacy to ty jestes stosujac slowo kasjereczki, kazdy robi to co
                chce jest dorosly z tego co wiem baw sie dobrze na integracji a nie
                obserwujesz i notujesz zazdrosc czy jak
            • malwina-8 Re: asystentki handlowe... 12.06.10, 03:53
              Witam panstwa,a ja jestem żona pana Piotra D.z serwisu i tak sobie
              to wszystko czytam...i pomyslcie sobie co ja teraz czuje,pogloski o
              tej pani docieraly juz do mnie wczesniej tylko pogratulowac tak
              wielkiej firmie takich pracownic.Byc moze wydaje sie tylko wam ,bo
              dobrze sie im pracuje i ktos tego nie moze zniesc,ale chyba w kazdej
              plotce jest troche prawdy.Latwo komus zniszczyc zycie,złamac
              wszystko , nie rozumiem takich kobiet jesli cos takiego robia nie
              godne to jest kobiety szanujacej sie a przede wszystkim bycia zona i
              matka.Pozdrawiam a przede wszystkim ta tak ambitna asystentke,nikt
              jeszcze nie zbudowal szczescia na czyims nieszczesciu...
              • monikadxxxyyy Re: asystentki handlowe... 12.06.10, 10:17
                Halo chcialabym tutaj cos wyjasnic,pani malwina chyba sie podszywa
                podemnie,czytam wlasnie to chore forum wraz z mezem i tylko mozna
                sie posmiac z tego wszystkiego, ktos widze chce tu bardzo namieszac
                i popsuc opinie mojemu mezowi i jego asystentce,jesli chcecie tak
                manipulowac zyciem innych to radze sie wybrac do psychiatry. Milej
                zabawy
                • wiosenka_pl Re: asystentki handlowe... 13.06.10, 07:46
                  wiesz, ja też to czytam i też się tak zastanawiam że chory to jest Twój mąż a
                  przynajmniej jest dwulicowy. nie wiem jak miał odwagę stanąć z Tobą przy kompie
                  i czytać to wszystko i udawać a i pewnie zapewniać Cię że to wszystko tylko
                  wymysły innych. no rzeczywiście im się dobrze pracuje, można powiedzieć że aż za
                  dobrze. albo jesteś tak w nim zakochana i wierzysz w te jego zapewnienia albo
                  tak naiwna i łatwo przychodzi mu Tobą manipulować. a opinii nie można komuś
                  popsuć skoro oni sami nie dbają o opinię i swoje stanowiska. jego wyślij do
                  psychiatry a sama złóż papiery o rozwód i udaj się na terapię bo chyba po czymś
                  takim Ci się przyda.
                  Powodzenia.
      • castomaniak Re: asystentki handlowe... 23.02.15, 02:23
        Romans Małgosi i Piotra zakończony.
        Marzena została starą Panną młodą smile,kto by pomyślał że tyle się utrzyma jako asystentka ,bo wiadomo że awans dostała za dawanie dupy DS smile,a tego Pana już w Casto nie ma.
        Solarium ,paznokcie ,fryzjer ,biżuteria .......... tylko to ,a głowach pusto smile
        kiedy nadejdą czasy ze zaczną one pracować jak większość z Nas ,a nie tylko śmichy chichy i telefony prywatne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka