yanis30
18.03.04, 17:52
Witajcie ...
Ciekawi mnie czy i kiedy gazeciarze skasują mój wątal :) ? A moze nie ?? Może
przeoczą ??:)
Do rzeczy .... Pracowałem w jednej z firm z grupy Agory SA ..
Ludzie ..włos normalnie się jeży na głowie od panującego tam dilberctwa w
najlepszym (a raczej najgorszym) z możliwych wydań i braku profesjonalizmu ...
Poważnie ..zgroza ...
Garsć przykłądzików:
1. Kierownik działu handlowego NIE UMIE ...poisługiwać się pakietem office :)
dyrektor tegoż działu tudzież nie umie :) Sprawozdanka trza dziergać w exelu,
ale miast po sieci im przesłąć trza drukować i oni mozolnie to przepisują na
sprawozdanie zbiorcze !!!!:)
Ponadto kierowniczyna (zajęty, bo pisze pracę magisterską:) nie umie zapisać
plików w Novelu i dziwuje się biedak, ze Mu "nie wchodzi" a w nazwach
używa /// :))))]
2. Pracownicy mają kody do telefonów ..(niby fajne- nikt mi nie nastuka na
moim służbowym aparacie i nie będzie na mnie ) tyle tylko, ze owe kody są
pokaaaźnie dłuuuugaśne ...zeby móc zadzownic do miejscowego klienta trzeba
wystukać na klawiaturze ....12 !!!!! cyfr :) trochę schodzi zwłąszcza w
handlowym ..gdzie ytakich telefoników wykonuje się kiladziesiąt czasem
dziennie ...
3. Brylant w temacie osławionej ustawy o ochronie danych osobowych....
przychopdzące CV i listy motywacyjne trafiają na biureczko sekretarko -
dziewczyny do wszystkiego i są czytane i komentowane przez cały dział ...wraz
z dyrektorem ..jak jest fotka to już radocha na całego :) Jaką delikwent ma
minę ...jakie włosy ...jakie szkoły ukończył i jak Go pan dyrko zgnoi na
rozmowie ...miluchno ...
4. Kierowniczyna wydalony z miejsca pracy przez dyrka ...żegna się z zespołem
normalnie "Czesć do jutra" a po jego wyjściu wszyscy mogą sobie przeczytać
maila z "pozegnaniem", ze miło było ..itede.. Pracownikowi zwolnionemu w
ogóle de facto nie wolno oficjalnie powiedzieć po wypowiedzeniu ,z e został
zwolniony ...bo "to psuje atmosferę" ...ma ppo prostu wyjśc i już - zalecenie
dyrektorzyny ...
Nie, nie - mnie nie zwolnili ..sam sobie poszedłęm ..z rozkoszą ...Też miałem
to zmilczeć ma się rozumieć :))))
Wiadomo, ze wszędzie tak bywa ...tylko śmieszy mnie, ze akuratnie agorowska
Wyborcza :) drukuje Dilberta i na "gazecianym" forum nabijamy się z dilbertów
in real ...skoro sami są zupełnie identyczni ....Ciekawe, czy mają
świadomość...ze mozna zapytać "I z czego się śmiejecie ?? Sami z siebie sie
śmiejecie "
Pozdrawiam i czekam na ewentualne opinie lub kasację wątalka :)
Yanis