nowaczynska_76 26.07.10, 11:09 Teraz nic, tylko się uczyć :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
palipa Re: Zdaniem prawnika 26.07.10, 11:49 Albo pracować. jedno z dwojga. na pewno nikt nie zatrudni na etat uczącego się studenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iuu Re: Zdaniem prawnika IP: 86.47.59.* 26.07.10, 12:07 Dupa. Mozna sie dogadac i bez problemu studiowac i pracowac. Mam znajomego informatyka, ktory zawsze interesowal sie rzezba i teraz pracujac jako programista studiuje na ASP. Z pracodawca dogadali sie, ze czasem wezmie wole z urlopu i nic wiecej nie oczekuje wiec problemow nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
eruiluvatar Re: Zdaniem prawnika 26.07.10, 12:30 Jestem studentem (informatyka) i pracuję na etacie (programista), żadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik Re: Zdaniem prawnika IP: 109.243.71.* 26.07.10, 12:49 ale "żaden problem" dotyczy starych przepisów. Do 16 lipca wyrażenie zgody na studia nie rodziło żadnych konsekwencji dla pracodawcy. Aby płacić za studia pracodawca musiał skierować pracownika na studia. Sama zgoda była bez znaczenia. Teraz sama zgoda = płacenie za studia. Teraz pracownik-programista, który dostał zgodę na studia informatyczne dostanie pieniądze za każdą godzinę spędzoną na uczelni w godzinach pracy. Nie ma już możliwości dogadania się pracodawcy i pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ty Re: Zdaniem prawnika IP: 204.124.182.* 26.07.10, 13:08 A to ciekawe. Ja rozpocząłem pracę równocześnie ze studiami. Najpierw była umowa zlecenie ale za wyniki po poł roku dostałem pełen etat. Kilka szczebli kariery za mną, a jeszcze jestem w trakcie studiów. Zresztą podobnie sytuacja wygląda wśród osób które poznałem na uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Księżycowe przepisy 26.07.10, 12:07 Często zatrudniałem studentów ostatnich lat studiów. Słyszeli ode mnie, że oczywiście ich nauka mi nie przeszkadza, ale niech nie oczekują specjalnego traktowania. W MIARĘ MOŻLIWOŚCI byli zwalniani na zajęcia, mieli przesuwane godziny pracy, itd. Według obu stron układ był fair. Przy takich przepisach zdecydowanie wolę zatrudnić osobę, która zakończyła edukację. Efekt: przepisy zamiast chronić, dyskryminują uczących się. Każdy będzie omijał "święte krowy", tak jak obecnie pracodawcy omijają kobiety, które mogą zajść w ciążę. Oczywiście nie dotyczy to urzędów, gdzie wystarczy do naczelnika powiedzieć "wujku, ja się zapiszę na studia" i jest fajnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Księżycowe przepisy IP: *.visitor-network.oxuni.org.uk 26.07.10, 12:17 I bardzo dobrze - w końcu skończy się zalew ludzi po studiach z 5 letnim doświadczeniem zawodowym. Pracodawcy będą musieli zacząć zadowalać się 'zwykłymi' absolwentami i w końcu zacząć zatrudniać na stanowiska nie wymagające wyższego wykształcenia ludzi, który nie studiują. Nie tak jak teraz, że nawet przedstawiciel handlowy musi być magistrem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: Księżycowe przepisy - dobrze powiedziane. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 12:26 Przepisy pachną zwykłą korupcją. Uchwalono przepisy dla famili urzędników. Pracodawca prywatny przy umowie zatrudnienia będzie wymagał podpisania papierka o braku zgody na studiowanie. Urzędy publiczne będą sponsorowały dzieci "naczalstwa". Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Księżycowe przepisy - dobrze powiedziane. 29.07.10, 20:52 Szczekasz a nawet nie wiesz na jaki temat. Przepisy zostały uchwalone bo TK uwalił rozporządzenie i trzeba było przenieść regulacje do ustawy. Wcześniej jak pracodawca chciał sponsorować naukę pracownika również to mógł robić. Odpowiedz Link Zgłoś
vigilansx Re: Księżycowe przepisy 30.07.10, 08:03 ggrdl napisał: Oczywiście nie dotyczy to urzędów, gdzie wystarczy do naczelnika powiedzieć > "wujku, ja się zapiszę na studia" i jest fajnie ;-) to twój wujek jest naczelnikiem i to we wszystkich urzędach?! Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Zdaniem prawnika 26.07.10, 15:18 ggrdl - śmieszny jesteś, a raczej żałosny...btw zatrudniasz jakieś kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Zdaniem prawnika 26.07.10, 17:54 ulanzalasem napisała: > ggrdl - śmieszny jesteś, a raczej żałosny... Możesz to jakoś uzasadnić? Bo jak na razie to tylko plujesz obelgami. > btw zatrudniasz jakieś kobiety? Tak. A dlaczego pytasz? A, może o to chodzi: wszystkie w wieku "rozrodczym". Jedna się urodziła dziecko. Załatwiłem zastępstwo. Wróciła na swoje stanowisko. Coś jeszcze? A ty ułanie, kogo zatrudniasz? Zatrudniasz kobiety? A upijasz się czasem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magic Re: Zdaniem prawnika IP: *.chello.pl 29.07.10, 19:37 ja kobiet (młodych) nie zatrudniam. Dlaczego? BO wyszkolę je, poświęcę swój czas a potem sru, dziecko w drodze i babki rok czasu nie ma, i trzeba kogoś znowu doszkalać albo kogoś innego obarczać obowiązkami, co jest zazwyczaj nie-entuzjastycznie odbierane.Do tego, przez pierwsze 33 dni płać za chorobowe ze swej kiesy. Do tego pracownica za czas choroby, macirzyńskiego nabywa prawo do urlopu płatnego oczywiście z mojej kiesy. Jak wróci to prawie nowy pracownik, bo firma się zmieniła przecież, do tego trzeba będzie jej dawać urlopy na karmienie i takie tam. NIE MA MOWY, PIĘĆ RAZY SIĘ ZASTANOWIĘ ZANIM TAKĄ ZATRUDNIĘ I ZAZWYCZAJ NIE! Zatrudniam za to młodych facetów, żonkosiów. mają dodatkową motywację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko Re: Zdaniem prawnika IP: 83.1.92.* 29.07.10, 19:58 Polska wiocha pelna geba. Podobnie jak ten artykul o Fiacie w Tychach. W Europie Polsza bedzie za 50 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d A wszystko po to bo głupim łatwiej manipulować:/ IP: *.ip.netia.com.pl 26.07.10, 15:23 W końcu jaki pracodawca zgodzi się na studia pracownika przy takich przepisach? Tak ktoś najwyżej dogadał się wziął bezpłatny urlop no ale socjaliści znowu wymyślili bzdurę (no cóż ich dzieciaki są w wieku, który może teraz korzystać) a że reszcie źle? Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Zdaniem prawnika 29.07.10, 17:57 Robienie wideł z igieł. Pracodawca nie chce, to się nie zgadza – i całe dokształcanie się to prywatna sprawa pracownika. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Zdaniem prawnika 29.07.10, 18:00 Interpretacja przedstawiona w artykule jest doprawdy zaskakująca. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NieLubięNieuctwa "We don't need no education....." IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.10, 20:03 Hm, ten kto nie zatrudnia pracownika uczącego się, a to niekoliduje z interesem firmy albo jest zazdrosny, albo jest oporny na wiedzę ( tu pasuje wyciągnięty z kontekstu tekst pewnego utworu:"We don't need no education....." ). Dzięki temu, niewątpliwie niejedna firma "idzie na dno" zatrudniając niedouczonych na kierowniczych stanowiskach. Odpowiedz Link Zgłoś
hens Re: "We don't need no education....." 29.07.10, 22:49 Liczysz na sponsoring,dużo wolnego,premie co miesiąc ? Zatrudnij się sam, i masz wolnego do bólu, a szefa znasz jak samego siebie ! I nie zapomnij założyć związków zawodowych, to już wówczas nic nie będziesz robił. I następnie z awansu społecznego zostaniesz prezydentem. Ten to już nic nie musi umieć robić. Niby nie douczony burak a prezydent ! Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Zdaniem prawnika 29.07.10, 23:32 Jak sie ciesze, ze kiedy zaczynalam prace nie bylo tych przepisow. Studiowalam dziennie i zostalam przyjeta na stanowisko, ktore otworzylo mi drzwi do dalszej kariery w krotkim czasie. Teraz pewnie bym go nie dostała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Cyrk u lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 01:25 To bardzo ciekawe przepisy, nie mogę się ich doczekać i zobaczyć co z nich wyniknie. Na nas (lekarzy) nałożono obowiązek stałego dokształcania, mamy specjalizacje, egzaminy, specjalne umiejętności też z egzaminami, obowiązkowe kursy specjalizacyjne (np. odbywające się tylko w Warszawie) itp. Oczywiście nikt nie daje na to czasu, oczywiście wyklucza się to z pracą. Co będzie teraz? Czy będzie można też wziąć delegację na wyjazd takie dokształcanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Zdaniem prawnika IP: 109.243.153.* 30.07.10, 09:21 To jest klasyczny przykład psucia rzeczywistości przez socjalistów. W swojej (czasem zbrodniczej) naiwności myślą, że jak komuś dadzą dużo przywilejów to mu będzie lepiej. Przyklaskują takim poczynaniom prawnicy, bo oni zarobią zawsze: na tworzeniu prawa, na jego interpretowaniu, na sporach, itp... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Zdaniem prawnika IP: 217.17.35.* 30.07.10, 10:42 To klasyczny przykład złośliwej nadinterpretacji przepisów przez teoretyzującego prawnika. Studentowi zawsze można ustalić tak godziny pracy, by nie kolidowały z zajęciami - i na nic nie trzeba zwalniać. Zawsze też można, na piśmie, oficjalnie, NIE wyrazić zgody. Nie mam pojęcia, jak wg autora później pracownik ma dochodzić swoich roszczeń i dlaczego pracodawca ma zapłacić za ten czas. Takich nadinterpretacji i fantazji w artykule mnóstwo. Nie wspomina autor również, iż pewne obciążenia zmniejszyły się - np. nie ma urlopu na poszczególnych latach studiów, jest tylko na ostatnim i też pod warunkiem obrony pracy dyplomowej. Oczywiście nowe prawo idealne nie jest (np. wspomniany problem z interpretacją "egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe"). Jednak, moim zdaniem, znacząco upraszcza i porządkuje to, co było zawarte w rozporządzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Zdaniem prawnika IP: 109.243.54.* 30.07.10, 21:22 Piotrze, gdzie choć odrobina myślenia o przyszłych wyroku SN z 2013 r. w sprawie pracownik X kontra pracodawca Y :-) Studia trwają kilka lat. Na pierwszym roku możesz dopasować godziny zajęć do czasu pracy studenta. Ale w kolejnych latach nie masz pojęcia jak będzie wyglądał układ zajęć na uczelni. Studenta musisz zwolnić z pracy i za ta zapłacić. Na każde obowiązkowe zajęcia. Jak wyraziłeś zgodę. Choćby ci był potrzebny o 10-ej to na zajęcia o 10-ej musisz go zwolnić. A skoro zgoda na studia nie musi być pisemna, to szereg zachowań pracodawcy może być potraktowanych jako taka zgoda. Po kilku latach pracodawca, który sądził, że nie dał zgody na studia może dowiedzieć się, że pracownik uważa inaczej. I spotkać się z nim w sądzie. Wszystko zależy od sprytu pracownika i błędu pracodawcy. A w mojej firmie takich spryciarzy trochę jest, a i pracodawca błędy popełnia seryjnie. Odpowiedz Link Zgłoś