Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 21:07
    Prawda jest taka,że nie chce sie fizycznie pracowac nawet jako wspólnik.Każdy chce założyć krawat i byle sie nie ubrudzić.Albo od razu mieć profity.A od czegoś trzeba zacząć.
    Obserwuj wątek
      • truten.zenobi Re: Firma 06.12.10, 21:15
        a dlaczego miało by sie chcieć?

        OK czasem jest mus, ale chcieć? to chyba abo bardzo dobre wynagrodzenie za pracę fizyczną albo dużo pracy umysłowej tak ze człowiek chce trochę odpocząć (wyładować się)
        • Gość: Zuzza Re: Firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 21:53
          I tu jest sedno sprawy.kazdy chce przyjsc i od razu miec kokosy. a jak sie firme rozkreca to czasem pierwsze wieksze pieniadze sa po roku ,2 latach. a robić nie ma komu.wszedzie niekompetencja,brak ludzi-doslownie facet z firmy przywiozl mi ciezki sprzet a potem wydzwanial bo nie mial ludzi-myslal ze my mu kogos zalatwimy,probowal wykorzystac sasiada ale na szczescie uprzedzilismy go ze absolutnie- zeby to zabrac i stalo tak 2 tygodnie a ja sie denerwowalam ze sprzatną to inni zainteresowani zlomem.ale potem ich olalam. wystarczy poogladac sobie kuchenne rewolucje z Gesslerką i wszytko jasne. oszukiwanie klienta, czyli zlodziejstwo.mrozony mintaj robi za świezego dorsza rownież cenowo.a co klient nie wyczuje starych sosów i zupki z torebki??smrodu w kanjpie i brudu??nauczcie sie podstaw traktowania klienta niech wlasciciele firm zaczna od tego!!znajomy wysylal extra towar 20 lat mial biznes przekazal synlkowi a ten zaczal oszukiwac na gorze extra towar a pod spodem stary.a potem placz ze mu nie idzie.i jaki wniosek??i tak jest na kazdym kroku.
          • truten.zenobi Re: Firma 07.12.10, 08:01
            > I tu jest sedno sprawy.kazdy chce przyjsc i od razu miec kokosy
            to chyba normalne... ale to chyba też nie do końca tak, bo te "kokosy" o których piszesz to normalne życie - mieszkanie, ubranie, jedzenie, wakacje, rozrywka...
            z drugiej strony przecież jeśli zaczynasz na jakimś nisko płatnym stanowisku to są małe szanse że awansujesz czy następna praca będzie lepsza... (o tym można długo pisać dlaczego tak jest)
            kolejna sprawa to koszty utrzymania za 1200 to raczej nie kupisz mieszkania, samochodu, trudno się jest w ogóle samodzielnie utrzymać... a co dopiero mówić o inwestowaniu w siebie!
            ( w tym także chodzeniu na różne imprezy - wszak udzielanie się towarzyskie to najlepszy sposób pozyskiwania nowych kontaktów a co za tym idzie zwiększanie szans na dobre zatrudnienie - kolejny aspekt tego co napisałem zdanie wyżej)

            tak wiec nie ma co się dziwić że ludzie chcą od razu zarabiać tak by im starczało na normalne życie!
            to co zaś dalej opisujesz to raczej nasza wada narodowa powszechne przyzwolenie społeczne na chamstwo i cwaniactwo
            i na pewno masz rację ma to przełożenie na jakość naszego życia czy poziom zarobków.
            ale to jakby inny aspekt sprawy.
            • Gość: Zuzza Re: Firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.10, 20:54
              Pisze o wlasnej firmie,tez trzeba od czegos zaczać.Szukam wspolnika i kazdy chcialby od razu zainwestowac ,profity miec po 2 miesiacach niewiadomo jakie -ale napracować sie-ooo nie.
              • helena_5 szukaj gdzie indziej 07.12.10, 22:32
                Zuzza, sytuacja jest taka, a nie inna. Bardzo niewielu ludzi ma takie oszczędności, żeby:
                a) włożyć kapitał w spółkę
                b) nie musieć pracować na etacie
                c) mieć przez pierwszy rok, a najlepiej 2 z czego żyć nie wyciągając nic z firmy.

                Część z ludzi, o których piszesz, że się nie chcą napracować, po prostu ma inną pracę (etat, zlecenia), z której ma środki na bieżące życie. Nie poświęcą Ci 8h dziennie, bo nie mają jak. Chcą ograniczyć fizyczne zaangażowanie, bo spać też kiedyś muszą czy życie rodzinne prowadzić.

                Napisz sobie profil wspólnika i takich ludzi szukaj. Jak przez miesiąc czy dwa nikt się nie zgłosi, to urealnij oczekiwania.
              • truten.zenobi Re: Firma 08.12.10, 22:13
                > Pisze o wlasnej firmie,

                to tym bardziej się nie dziwię że ludziska wymagania mają duże.
                prowadząc własna firmę stajesz się "rasą niższą" (w pierwszym odruchu chciałem napisać "obywatelem drugiej kategorii" ale słowo "obywatel" oznacza jednak jakieś prawa i godność a Ty jako osoba prowadząca DG w zasadzie nie masz żadnych praw, nawet osobistych!)

                więc narażając się na różne nieprzyjemności, koszty itp. każdy zdrowo myślący człowiek oczekuje naprawdę wysokich zarobków.
                (oczywiście są tacy których życie zmusiło... ale to jakby inna bajka...)
            • helena_5 kultura pracy instant 07.12.10, 22:27
              truten.zenobi napisał:
              > kolejna sprawa to koszty utrzymania za 1200 to raczej nie kupisz mieszkania, sa
              > mochodu, trudno się jest w ogóle samodzielnie utrzymać... a co dopiero mówić o
              > inwestowaniu w siebie!

              To jest właśnie bzdura, dzięki której mamy w Polsce tylu bezrobotnych magistrów, a ludzie przedsiębiorczy nie mogą zacząć robić RODZIMYCH biznesów.

              TO JEST NIENORMALNE mieć po studiach mieć mieszkanie na kredyt, furę i jeszcze robić 5 podyplomówek i 12 kursów OD RAZU.

              NORMALNE to jest mieć trochę pokory, skoro się nie zakłada własnej firmy i nie daje ludziom pracy i wybiera pracę na etacie, czyli CAŁE RYZYKO PO STRONIE PRACODAWCY. Trochę pokory to jest zacząć od tych 1200 zł, wynająć mieszkanie z innymi ludźmi na tym samym etapie i ... nabierać doświadczenia. Za jakieś 10 lat będzie Cię stać na kredyt mieszkaniowy i jeszcze będziesz mieć wkład własny. Samochód do życia nie jest konieczny, więc można tę potrzebę również odłożyć na później, albo zaspokoić tę potrzebę na miarę możliwości za 3 lata, jak będziesz zarabiać ok. 3 k na rękę, chociaż rozsądniejsze jest zainwestowanie pierwszych nadwyżek pieniędzy w rozszerzanie swoich kompetencji, ale to też nie za wcześnie, bo zaangażowana praca u kogoś i zdobywania praktycznego doświadczenia to też inwestowanie w swój dalszy rozwój zawodowy.
              • Gość: Zuzza Re: kultura pracy instant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 21:10
                Samochod do zycia jest bardzo konieczny:)) jest jak jest,coz,bede musiala zaczac sama,ale niech nikt nie mowi po 10 latach ze jestem kapitalistycznym zlodziejem:) bo to ja ponosze ryzyko,wkladam swoją prace-doslownie od podstaw,czas,nerwy,i oczywiscie kapitał wlasny-nie bede korzystac z up i unii.
                pozdrawiam innych przedsiebiorczych.
                A moze napiszecie jak wy zaczynaliscie??
                • truten.zenobi Re: kultura pracy instant 08.12.10, 22:47
                  le niech nikt nie mowi po 10 latach ze jestem kapitalistycznym zlodziej
                  > em:)

                  :D
                  już od pierwszego dnia po założeniu działalności jesteś traktowana jak złodziej i worek z pieniędzmi bez dna (masz DG to dla wielu oznacza że masz kasę ale przecież nikt w tym kraju nie dorobił się uczciwie więc musiałaś kraść i oszukiwać!!!!) - przyzwyczajaj się
              • truten.zenobi Re: kultura pracy instant 08.12.10, 22:41
                >Trochę pokory
                pokory do czego?

                w polsce średnia płaca to 0,5 m2 mieszkania w większości krajów 2-6m2
                zwykle zachowane są proporcje bo tak naprawdę cena jest kształtowana przez płace wykonawców - u nas jednak jest inaczej...

                Trochę pokory to jest zacząć od tych 1200 zł, wynająć mieszkanie
                > z innymi ludźmi na tym samym etapie i ... nabierać doświadczenia. Za jakieś 10
                > lat będzie Cię stać na kredyt mieszkaniowy i jeszcze będziesz mieć wkład własn
                > y.

                obawiam się że... jesli ktoś nie zacznie dobrze zarabiać w 2-3 lata po studiach to nie zacznie dobrze zarabiać nigdy. (Twoje bajeczki o cierpliwym czekaniu możesz opowiadać grzecznym dzieciom!)
                najpierw młody człowiek ma być pokory i czekać, później nie może podskoczyć bo ma małe dzieci na karku, później bo jest jest za stary ...

                moim zdaniem wręcz przeciwnie dobrze jest jeśli jak najszybciej usamodzielni się finansowo/mieszkaniowo - może nawet jeszcze na studiach - bo to diametralnie zmienia perspektywę, uczy samodzielności odpowiedzialności, zaradności...

                a właśnie takie trzymanie się spódnicy mamuśki i godzenie się na niskie zarobki tworzy zawodowych bezrobotnych i pokolenie 1200....

                Samochód do życia nie jest konieczny, więc można tę potrzebę również odłożyć
                > na później, albo zaspokoić tę potrzebę na miarę możliwości za 3 lata, jak będz
                > iesz zarabiać ok. 3 k na rękę,
                nie przesadzajmy samochód nie jest dobrem luksusowym i używki nie są drogie.
                za to znacząco zwiększa mobilność (zwłaszcza w mniejszych miejscowościach) przez co ułatwia życie i zwiększa możliwości znalezienia pracy...

                chociaż rozsądniejsze jest zainwestowanie pierws
                > zych nadwyżek pieniędzy w rozszerzanie swoich kompetencji, ale to też nie za wc
                > ześnie, bo zaangażowana praca u kogoś i zdobywania praktycznego doświadczenia t
                > o też inwestowanie w swój dalszy rozwój zawodowy.
                1. pewnie nie zdobędziesz dobrej pracy bez odpowiednich kwalifikacji
                2. nie zdobędziesz kwalifikacji bez kasy
                3. jesli nie masz bogatych rodziców to nie zdobędziesz kasy bez dobrej pracy
                4. praca za grosze nie da odpowiednich kwalifikacji i doświadczeń
                5 czasem od kwalifikacji są wazniejsze inne względy (znajomości, sposób bycia itp)

                każdy przypadek należy traktować indywidualnie ale myślę że raczej trzeba od samego początku stawiać (sobie i innym) wysokie wymagania bo inaczej po tych 10 latach zorientujesz się że "stoisz na bocznicy a życie pędzi innym torem"
              • truten.zenobi po co czekać 10 lat? 09.12.10, 07:39
                i na co?
                zrób sobie jakieś dobre uprawnienia i od ręki masz pracę za 2 w wzwyż
                • Gość: lilka Re: po co czekać 10 lat? IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 09.12.10, 10:10
                  Na trawie leży Bambo i dłubie palcem w nosie,podchodzi biznesmen :czemu leżysz?umyj mi samochód ,dam dolara i polecę Ciebie kolegom-jutro będziesz miał cztery samochody do umycia a jak umyjesz dobrze to oni polecą ciebie znajomym a znajomi znajomym i za rok będzisz wlascicielem myjni,zatrudnisz pracowników i będziesz leżał do gory brzuchem i patrzyl jak inni cięzko pracują.
                  Bambo:-przeciez własnie leżę.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka