Gość: chemik IP: 150.254.73.* 02.02.11, 21:31 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: el Re: Szara strefa od kuchni IP: *.um.krakow.pl 03.02.11, 09:00 i mięso też bez badań Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Szara strefa od kuchni IP: 91.209.116.* 03.02.11, 09:13 "Ponad połowa zatrudnionych w szarej strefie jest zadowolona z braku umowy i nie chciałaby tego zmieniać. Dlaczego? Jako główny powód osoby te podają brak zobowiązań i możliwość zmiany pracy w każdej chwili. Większość pracowników gastronomii stanowią studenci, dla których jest to praca dorywcza. W związku z tym ważniejsza od formalnej umowy jest możliwość szybkiego jej porzucenia." 1. Nie znam ani jednej osoby, która nie chciałaby mieć umowy o ile ta umowa dawałaby choć porównywalne zarobki jak praca na czarno. Niestety, zwłaszcza młodzi ludzie wolą więcej zarobić na czarno niż mniej ale legalnie. O ubezpieczeniach, ZUS-ach, NFZ-tach i innych świadczeniach, które daje umowa młodzi ludzie nie myślą. A to czasami spory błąd. 2. Porządne restauracje nie zatrudniają studentów tylko prawdziwych kelnerów, kucharzy i menadżerów. Studenci pracują więc w "lokalach" dla najmniej wymagającego klienteli. 3. Nigdy bym nie zatrudnił nieodpowiedzialnego, roztrzepanego studenta, dla którego zaletą braku posiadania umowy jest możliwość szybkiego porzucenia pracy! Co to w ogóle jest? Jakaś kpina i dziecinada. Albo ktoś jest poważny i pracuje albo niech spada na drzewo. Jeśli praca mu nie odpowiada lub po prostu nie chce już pracować to zawsze można się dogadać a przynajmniej poinformować szefa o tym, że się nie przyjdzie do pracy, żeby szef mógł zorganizować zastępstwo. Odpowiedz Link Zgłoś