Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zawód: matka

    26.05.11, 13:42
    pierdoły. To jak sobie obiad ugotuję to to jest praca?? Lewacko-feministyczny bełkot.
    Obserwuj wątek
      • Gość: najmądrzejszy Zawód: matka IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 13:48
        Od kiedy to opieka nad własnym potomstwem jest pracą? Czy pozmywanie podłogi lub upranie bielizny, aby było czysto i nie śmierdzieć to też jest pracą?

        A czy ugotowanie sobie obiadu, żeby nie siedzieć głodnym to też w takim razie praca?
        • Gość: zniesmaczony Re: powiedz to swojej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 16:33
          wyjasni tobie to za pomoca paska, tak ze nie bedziesz przez tydzien mogl siedziec na tylku.
          Czego tobie szczerze zycze, gnojku.
          • najlepszygeorge Re: powiedz to swojej matce 26.05.11, 16:55
            Co ja słyszę?! Pasek, tyłek?

            Widzę, że wzorowy tatuś/mamusia się odezwał/a.
          • Gość: zonnnnk Re: powiedz to swojej matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 00:27
            ja jako dziecko w wieku już w wieku 10 lat sprzątałam, myłam podłogi, prałam sobie sama, sama szykowałam sobie jedzenie (jak było co) i tylko słuchałam, że nie pomagam mamusi, że jestem już duża krowa i powinnam mamusi pomagać, kiedy byłam chora to matka się na mnie darła, że powinnam sama iść do lekarza, kiedyś zdarzyło się, że moja rodzicielka poszła na wywiadówkę do innej szkoły, bo nawet nie załapała, że mnie razem z całą klasą przenieśli do innej, ona w tym czasie latała za jakimś kochankiem, bywała że nie przychodziła do domu kilka dni pod rząd, mój kochany tatuś wyprowadził się do innego miasta, jak tylko matka poszła do pracy i nie chciała mu usługiwać, a teraz matka ma pretensje że nie składam jej życzeń na dzień matki ;/
      • tomek.54321 Re: Zawód: matka 26.05.11, 13:54
        Pytanie - dlaczego nikt nie mowi o obowiazkach ojcow i ich roli pelnionej w domu? I prosze nie gadac bzdur w stylu " ojciec nie wychowuje dzieci" bo to jest sciema. Ojciec tak samo wychowuje jak matka i poswieca im podobna ilosc czasu (mowie oczywiscie o normalnej rodzinie, a nie patologi gdzie ojciec tylko chla piwo przed telewizorem). Dlaczego o tym nikt nie mowi i nie pisze? moze ktos tez wycenilby prace ojca nad domem i rodzina?
      • Gość: podatnik Zawód: matka IP: *.srv.volvo.com 26.05.11, 13:57
        No to będziemy mieli nowy podatek od sprzątania w chałupie...
      • Gość: Kazia Mam nadzieję, że od przyszłego roku matki będą IP: *.1and1.pl 26.05.11, 14:20
        płaciły podatek dochodowy za wykonaną pracę w domu
        • Gość: zdrowy rozsadek Re: Mam nadzieję, że od przyszłego roku matki będ IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 15:39
          Podatek płaci się od wynagrodzenia, czy tym paniom ktoś za obsługiwanie w domu trutniów coś płacą?
          • Gość: Kazia Re: Mam nadzieję, że od przyszłego roku matki będ IP: *.1and1.pl 26.05.11, 15:45
            Podatek płaci się od dochodu.

            Skoro urząd skarbowy uznaje moją obecność na imprezie pracowniczej z okazji świąt za dochód (bo się najadłem i pobalowałem), pożyczenie pieniędzy koledze na 0%, to dla kolegi również dochód (bo w banku byłoby X%), to przecież wyprasowana koszula również jest dochodem (bo musiałbym dać do magla).



            Kobiety pracują na dwóch etatach, a tylko za jeden płacą podatek dochodowy. Już wiadomo skąd ta dziura budżetowa, brak kasy na drogi i niskie pensje policjantów.
            • dorry Re: Mam nadzieję, że od przyszłego roku matki będ 26.05.11, 23:03
              Tak! Trzeba opodatkować mężczyzn mających pracujące w domu żony. Praca żony to dla nich czysty zysk - ile musieliby wydać na sprzątaczkę, niańkę, pralnię, obiady w restauracjach. Opodatkować!
            • Gość: ml Re: Mam nadzieję, że od przyszłego roku matki będ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 22:57
              :-) Żebyś nie wykrakała. Bo za chwilę ZUS trzeba będzie odprowadzać od wyprania gaci Księciu Małżonkowi. Zresztą dochód z okazji czystych gaci leży chyba po stronie JW Księcia?
              Z drugiej strony samo wykonywanie pracy, używanie proszków, ścier itp. byłoby kosztem więc kto wie, może to się opłaci :-)
        • Gość: zdrowy rozsadek Re: Mam nadzieję, że od przyszłego roku matki będ IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 15:40
          *coś płaci? - literówka
      • Gość: mmena Zawód: matka IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 26.05.11, 14:21
        Obowiazki wykonywane przez kobiety? Wszystkie te panie sa samotne? A co z partnerami? Obowiazki w domu nalezy dzielic zgodnie z tym co jest sie w stanie zrobic / co lubi sie robic / co trzeba zrobic. Panie nie potrafia? Zasuwaja na drugim domowym, etacie? Ich wybor, ich sprawa.
      • wredny_ze_hej Re: Zawód: matka 26.05.11, 14:51
        Dziś zrobię pranie,
        uprasuję sobie koszule na jutro,
        kolacje też zrobię,
        oraz jeszcze zdążę odkurzyć

        Jestem pracującym singlem płci męskiej. Na ile jest wyceniana moja praca? Czy nie jest wyceniana bo nie mam etatu w domu tylko w pracy? Nic nie rozumiem z tego artykułu :-)
        • Gość: marcin Re: Zawód: matka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.11, 16:39
          a co TY wiesz o wychowywaniu dzieci i ile to kosztuje ? Byłeś z dzieckiem jak mu zeby wychodzą i bolą ? Konczysz prace o 18.00 idziesz rwac panienki do lokalu i nic cie nie obchodzi. A opieka nad dzieckiem to jest praca 24 h przez 7 dni w tygodniu. Jestem ciekaw ile bys chciał za taką prace zarabiac.
          Ojciec trzylatka
          Marcin
          • Gość: Baron Re: Zawód: matka IP: *.acn.waw.pl 26.05.11, 22:02
            Trzeba było bachora nie robić....
            • Gość: ml Re: Zawód: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 23:00
              A dlaczego nie? Sama czynność należy do bardzo przyjemnych i obniża poziom frustracji. Nawiasem mówiąc każdy z tutaj piszących był bachorem, któremu trzeba było tyłek wycierać, czuwać przy chorobie, czyścić obsmarkany nos itp. Więc proponuję wrzucić na luzik.
      • Gość: antydebil Do debili powyzej... IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 15:16
        Kazdy z was taki glupio-madry, mimo ze nawet nie wie o czym bredzi. Albo jestescie przemadrzalymi gimbusami albo macie inne schorzenia umyslowe, niemniej na pewno zaden z was nie ma dziecka. Bo tylko kretyn moze napisac ze to "zadna robota". Skoro to taka zadna zadna robota to smialo - brac sie za wychowanie dzieci i gotowanie a baby niech zarabiaja. Oj, jak zdziwicie sie jak szybko sie na to zgodza. Jeszcze szybciej niz bedziecie mieli dosc tego "nic nie robienia".
        • Gość: najmądrzejszy Re: Do debili powyzej... IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 15:20
          Spadaj przygłupie, ktoś tobie kazał te dzieci robić czy jak? Twój wybór i twoja sprawa - przecież dzieci to największe szczęście i sens życia, co :)?

          A komentarze są adekwatne do treści artykułu.
          • Gość: zniesmaczony Re: nie debile tylko dzieci jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 16:29
            Jak "najmadrzejszy" dla ktorego celem zycia jest samogwalt. Takie to prawa wieku dojrzewania.
            • najlepszygeorge Re: nie debile tylko dzieci jeszcze 26.05.11, 16:58
              A czy on coś napisał o samogwałcie? Widzę, że umiejętność czytania ze zrozumieniem jest dla ciebie obca.

              Ty jesteś dziecinna stawiając tezę, że dzieci świadczą o dojrzałości.
        • tomek.54321 Re: Do debili powyzej... 26.05.11, 21:11
          W jednym masz racje - nie mozna powiedziec ze to "zaden wysilek". Natomiast pozostale rzeczy ktore piszesz to bzdury. Tak sie sklada ze mam sporo kontaktu z mlodymi matkami, i one same przyznaja ze wola siedziec w domu niz wracac do pracy. Chetnie biora wszystkie mozliwe urlopy i zwolnienia. Poza tym z tego co widze to ojcowie, mimo etatow, zasuwaja w domu nie mniej niz matki, ale juz o nich nikt nie pomysli. A dlaczego? Bo facet jest taka konstrukcja ze nie bedzie sie skarzyl, a zwyczajnie zrobi swoje. Takze albo wszystkim po rowno albo nic - w koncu mamy rownouprawnienie zgadza sie?

          Ze swojej strony dodam, ze nie lubie takich "wyedukowanych" przez populistyczne tematy durniow, ktorym sie wydaje ze wszystko wiedza i nie dosc ze probuja udowodnic wszystkim innym ze są idiotami to jeszcze wyzywaja tak jak ty. koniec koncow okazuje sie ze masz wiedze tylko z artykolow ktore jednostronnie traktuja temat a zeby glebie cos zbadac to juz Ci sie nie chce, wiec moze skoncz pouczac wszystkich dookola.
      • Gość: Lil Zawód: matka IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.11, 15:55
        Jestem za uznaniem zajmowania się domem za pracę POD WARUNKIEM, że uznamy, że dla kobiet, które pracują normalnie na etacie/zlecenie/działalność i jednocześnie tez jakimś cudem ogarniają dom, gotują oraz wychowują dzieci, są to NADGODZINY. Które, jak wiadomo, opłacane są 1,5-2-krotnie.
      • Gość: agata Zawód: matka IP: 89.126.18.* 26.05.11, 16:00
        do tych co piszą komentarze :artykuł jest poświęcony zawodowi matka, czyli kobiecie ktora posiada dzieci !!! a teraz druga sprawa wzieta z mojego życia jestem matką 14 miesiecznej córki, moj mąz tez tak mówił żę praca w domu i zajmowanie sie dzieckiem to rutyna norma nie ma w tym nic ciżkiego, jak dla niego to w każdej chwili możę się zamienic ze mną i w cale nie bedzie zmęczony po całym dniu zajmowania sie dzieckiem może ugotowac , posprzątac, nakarmic dzieko, pobawic sie z nią , wyjsc na spacer a jak pojdzie spac to w miedzyczasie poprasuje i sie zrelaksuje a i że wstanie w nocy do małej jak chce jesc dwa razy to pryszcz powiedziałam ok, przyjdzie czas że to wykorzystam, i przyszedł musiał zostac z mała cały tydzien sam na sam, powiedziałm chciałeś masz po dwuch dniach zajmowaniem sie dzieckiem szybko zmienil zdanie i juz nie chciał sie wiecej zajmowac mała, a do tego przez ten tydzien nie prał, nie gotował, i nie sprzątał bo mu mała nie dała, kupował gotowe obiadki dla niej i dla siebie a nie wspomne o prasowaniu hahahahhah, uśmiałam sie do rozpuku jak mi na dzien dobry przed dźwiami dawał mała a taki był hojrak że hohoho , zawsze od kiedy pamietam mówił że praca w domu to żadna praca ale niestety Panowie my matki nie uczymy naszych synow zbytnio pracy w domu bo każdy facet uważa że usługiwanie im to nasz wielki obowiązek, mylicie sie kiedyś przyjdzie czas że wy przesiądziecie sie na nasz wózek, to było do tych panów egoistów
        pozdrawiam i życzę dalej tak owocnego myślenia
        • najlepszygeorge Re: Zawód: matka 26.05.11, 16:08
          A ja życzę dojścia do etapu w swojej edukacji kiedy interpunkcja i ortografia staną się przyjemnym nawykiem.
          • gryzikiszka Re: Zawód: matka 26.05.11, 16:15
            Co można robić "dla domu" przez blisko 5 godzin dziennie, jeśli nie ma się dzieci? Chyba trzeba by mieć wielką willę i sprzątać ją na okrągło... Jakieś zawyżone te statystki.
            • Gość: zniesmaczony Re: jak ma sie w domu trutnia jak ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 16:31
              to 5 godzin nie jest to duzo
            • najlepszygeorge Re: Zawód: matka 26.05.11, 16:54
              gryzikiszka napisała:
              "> Co można robić "dla domu" przez blisko 5 godzin dziennie, jeśli nie ma się dzie
              > ci? Chyba trzeba by mieć wielką willę i sprzątać ją na okrągło... Jakieś zawyżo
              > ne te statystki."

              Nie trzeba mieć wielkiej will, żeby bez przerwy sobie znajdować zajęcie. Przykład to moja matka, dla której wiecznie jest brudno i dlatego codziennie trzeba odkurzyć, pozmywać podłogi, zrobić pranie, itd.


        • Gość: Matka Re: Zawód: matka IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 17:11
          na jaki wózek mam się przesiąść. Jasne że uczę synków egoizmu i liczę że synowa będzie przy nim latała. Chcę dla nich jak najlepiej. Jakbym miałą córki, to też siałabym taką propagandę jak ty, żeby frajerzy myli im okna i latali z miotłą
        • Gość: singiel Re: Zawód: matka IP: 193.106.228.* 28.05.11, 14:40

          Do matki - polki autorki postu.
          Jako singiel sam gotuję, piorę, sprzątam, robię zakupy i wszystko inne.Jak to możliwe?
          O ile bohaterka postu, ma całe gospodarstwo na głowie, ja wszystko zapakowane kupuję w sklepie. O ile bohaterka robi pranie w strumieniu, gdzie niszczy kręgosłup, ja używam pralki.
          O ile bohaterka postu, zanim ugotuje rosół musi wypatroszyć kurę, ja kupuję gotową i wkładam do piekarnika. Nie muszę w nim rozniecać ognia.
          Porządki? Używam odkurzacza, który jest prosty i praktyczny w obsłudze.
          Wstawanie klika razy dziennie do chorego dziecka? Mój kolega pracuje w ochronie i musi co dwie godziny robić obchód, co daje jakieś 6 spacerów w nocy, a dziecko nie choruje ( odpukać cały czas).Czy praca w domu jest bezcenna? Tak, bo nie ma zawodu matka. Jest za to mnóstwo zawodów z równie ( ?) dużą odpowiedzialnością, gdzie włącznie z praća w nocy wychodzi 7 zł/h...
          co do powyższego, humorystycznego opisu, poziom techniki tak poszedł do góry,że
          1.Dobra praca i zarobki
          2. Umiejętność obsługi urządzeń t.j. pralka, lodówka, żelazko, kuchenka, odkurzacz itp.
          3.Podstawowa wiedza np. rodzaje mięs ( tych surowych w szklanej gablocie) ,umiejętność zestawiania prostych dań obiadowych ( przypominam surówki można kupić gotowe za grosze)
          4.znajomość sklepów, bazarów w swojej okolicy
          to jedyna rzecz, aby wyobrazić sobie, jaki "trud" popełnia w dzisiejszych czasach pani domu.
          To wszystko można samemu sobie łatwo zrobić. Samej kobiety nic nie zastąpi :-)
      • Gość: su Zawód: matka IP: *.spray.net.pl 26.05.11, 18:37
        Z dedykacją dla singli. Jak tatuś wracał z pracy, biurowej, to był zawsze ciężko zmeczony i zestresowany. Od razu musiał się położyć, albo rozwalić na fotelu przed telewizorem. A mamusia pracująca od rana do wieczora w handlu (ciężka fizyczna robota, stanie 9 godzin za ladą) wracając musiała jeszcze zakupy zrobić (po siacie w jednej rąsi), bo tatuś jadąc samochodem z pracy jakoś łaskę robił, by pomóc. Po powrocie mamusia od razu trafiała do garów, bo tatuś głodny czekał na miche podstawioną pod ryj, bo sam do kuchni nie trafiał. Jak matka padała na twarz to tatuś musztrował swoje potomstwo, że wyrodne i nad matką się nie użali - bez wzgledu na to ile obowiązków na owo potomstwo poprzednio zwalił - on, kiedy ojciec orał nie miał prawa nawet na dooopie siąść, więc i jego dziecka takiego prawa nie miały. Nigdy nie miał czasu usiąść i lekcji z dzieciakami odrobić, pomóc - taki był obarczony pracą, bo jak był mały to radził sobie sam" i przy kaganku oliwnym lekcje odrabiał". Mamusia dokładnie tak samo wychowała synia, który kawalerem do tej pory, bo jakoś żadna naiwna, feministyczna wariatka w taki model klasycznej polskiej rodziny wdać się nie chciała...Teraz to się nazywa bycie singlem. Ładnie.
        • Gość: hehee Re: Zawód: matka IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 19:01
          Gość portalu: su napisał(a):

          > Z dedykacją dla singli. Jak tatuś wracał z pracy, biurowej, to był zawsze cię
          > żko zmeczony i zestresowany. Od razu musiał się położyć, albo rozwalić na fotel
          > u przed telewizorem. A mamusia pracująca od rana do wieczora w handlu (ciężka f
          > izyczna robota, stanie 9 godzin za ladą) wracając musiała jeszcze zakupy zrobić
          > (po siacie w jednej rąsi), bo tatuś jadąc samochodem z pracy jakoś łaskę robił
          > , by pomóc. Po powrocie mamusia od razu trafiała do garów, bo tatuś głodny czek
          > ał na miche podstawioną pod ryj, bo sam do kuchni nie trafiał. Jak matka padała
          > na twarz to tatuś musztrował swoje potomstwo, że wyrodne i nad matką się nie u
          > żali - bez wzgledu na to ile obowiązków na owo potomstwo poprzednio zwalił - on
          > , kiedy ojciec orał nie miał prawa nawet na dooopie siąść, więc i jego dziecka
          > takiego prawa nie miały. Nigdy nie miał czasu usiąść i lekcji z dzieciakami odr
          > obić, pomóc - taki był obarczony pracą, bo jak był mały to radził sobie sam" i
          > przy kaganku oliwnym lekcje odrabiał". Mamusia dokładnie tak samo wychowała syn
          > ia, który kawalerem do tej pory, bo jakoś żadna naiwna, feministyczna wariatka
          > w taki model klasycznej polskiej rodziny wdać się nie chciała...Teraz to się n
          > azywa bycie singlem. Ładnie.


          hehe on i tak sobie znajdzie. wiecej jest starych panien, niz starych kawalerow, wiec jakaś mu się na pewno podporządkuje :D
          • Gość: najmądrzejszy Re: Zawód: matka IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 19:05
            Tatuś musi odpocząć :D
          • Gość: Ziuta Re: Zawód: matka IP: 212.244.23.* 27.05.11, 10:32
            Więcej to jest wdów a nie starych panien. Częściej się rodzą chłopcy, więc facetów jest więcej niż kobiet do pewnego wieku bodajże 44 lat. Potem przeważają kobiety bo dłużej żyją.
        • Gość: singiel Re: Zawód: matka IP: 193.106.228.* 28.05.11, 15:01
          do su.
          Jak się ustawisz, tak masz. kropka. Ja się Twojej matce nie podobało,że Twój tato się nią wysługiwał i robiła koło jego "dupci" to czas to zmienić... Czy tutaj istnieje jakieś prawo, które jej to nakazuje? NIE.A może istnieje jakaś zależność? TAK. Bo prawdopodbnie Twój "leniwy" Tatuś przynosił pieniądze, za które mama kupowała jedzenie, utrzymywał dom, który ona sprzątała. Tylko.Jakby jej się nie podobało, to zawsze sama może iść do roboty i zarobić.Czyżby istniał jakiś PROBLEM? Jak nie, to wszystkie zniewolone kobiety kraju odchodźcie od swoich facetów....
      • Gość: Zuideinde Ciemniaki IP: *.upc-f.chello.nl 26.05.11, 20:43
        Widze, ze polowa wypowiadajacyhc sie u osob, to komunistyczne lebiody, ktore nigdy nawet palca za granica nie umiescily nie mowiac juz o zyciu na obczyznie. A kto nie podrozuje, ten nie wie. Za granica (np. Holandia) juz dawno praca w domu jest praca platna. Nie chodzi tu o kobiety, ktore piora gotuja itp dla takich gnojkow jak co poniektorych co sie tu wypowiadali. Ta praca jest platna dla opiekunek, ktore przychodza do domow na 3 (trzy) godziny i sprzataja starym niedoleznym ludziom, albo osobom schorowanym (czasem i mlodym), albo mlodym matkom z trojka dzieci. Nikt nie narzeka, ze matka, ktora ma corke w wieku 20 lat (zdrowa i dojrzala) oraz syna, ktory jest w wieku szkolnym i ktory moglby sobie pokoj sprzatnac, ze to sa lebiody, ktore wykorzystuja panstwo. TAkie jest prawo ona moze taka pomoc dostac, i taka pomoc od panstwa otrzymuje. To tylko w Polsce zaraz pelno madrali, ktore narzekaja. Dzieki temu oni maja posprzatane, a opiekunowie maja prace. Wszystko legalnie. Nie uwarzam tego za cos zlego. Wrecz przeciwne fajnie.
        • agulha Re: Ciemniaki 27.05.11, 18:51
          Ciekawe. A kiedy taka opiekunka za państwowe pieniądze sprząta dom kobiecie z trójką dorosłych zdrowych dzieci, to jak rozumiem, u niej sprząta inna opiekunka - jeżeli tylko opiekunka nr 1 też ma kilkoro dzieci? Oni to organizują wymiennie czy sekwencyjnie?
      • Gość: Matka Zawód: matka IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 21:23
        Jestem Matką pracującą zawodowo, jestem Matką pracującą w domu, Jestem Matką udoskonalającą się kazego dnia. Wykonuję wszystkie obowiązki domowe, realizuję się w pracy i wspaniale spędzam czas ze swoim Dzieckiem. Dodatkowo mam pomoc Męża. Uważam, że jeśli nie chcesz, to nie sprzątaj, nie chcesz gotować obiadu, to nie gotuj. Jeśłi nie stać Cię na to, aby zjeść na mieście, oddać ciuchy do pralnie, to idź do pracy, jeśli nie chcesz iść do pracy, to wykonuj obowiązki w domu. Ludzie, nie wariujcie, to jak masz w domu to Twoja własna decyzja. Dla prawidłowego rozwoju osobistego, psychicznego Kobieta powinna pracować, rozwijać się, a nie sfrustrowana udawać Matkę Polkę, gdyż nawet jeśli uciekają się do zwolnień, urlopów, to i tak nagabują, że to nie tak i tamto nie tak.
        • Gość: singiel Re: Zawód: matka IP: 193.106.228.* 28.05.11, 15:41
          Do matka.
          To życzę dalszego (samo) udoskonalenia i aby dodatek i ewentualna pomoc w postaci Twojego męża służył jak najdłużej.
          Też jestem za tym,że każdy ma tak jak sobie będzie chciał. Tyle,że ja jestem singlem...
      • Gość: kibol Re: Zawód: matka IP: *.home.aster.pl 26.05.11, 21:44
        Są opłacane tym, ze mają co żreć z tego co mąż zarobi. Transakcja wymienna.
      • fasolka3 Zawód: matka 26.05.11, 21:54
        Dziwne,

        jezeli pojde do pracy i w tym czasie przychodzi do mnie do domu pani (badz pan, w koncu jest rownouprawnienie) i mi ten dom posprzata, ugotuje obiad i zajmie sie dziecmi, to co - jest to praca?
        Jezeli zrobie to sama, to nie jest to praca. A dlaczego nie?

        Zgodnie z ta logika, rolnik uprawiajacy swoje pole, w ogole nie pracuje.

        W ktorym malzenstwie mezczyzni poswieceja tyle czasu na domowe obowiazki, co kobiety?

        Takie badanie znalazlam:
        do stu procent brakuje opcji-roznie

        przygotowywanie posiłków: 7 % mezczyzni, 75 % kobiety
        zmywanie naczyń. 8 % m, 65 % k
        sprzątanie: 6 % m, 61 k
        gruntowne porządki: 10 % m, 54 k
        pranie: 4 % m, 84 % k
        zlecanie uslug (np. hydraulika): 59 % m, 21 % k.

        Panowie, z pewnoscia jestecie wyczerpani godzinnymi rozmowami z hydraulikiem!

        FFF

        ps. link:

        www.bezuprzedzen.org/doc/kobiety_i_mezczyzni_o_podziale_obowiazkow_domowych_2006_CBOS.pdf
        • Gość: r_xxx Re: Zawód: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 22:16
          Możesz mieć rację...
          Tylko, że tu nie chodzi o pracę tylko o zapłatę.
          Domagaj się zapłaty od tych, który Twoja praca przynosi korzyści. Od rodziny. Ekwiwalentnie, w zamian za wykonaną przez nich pracę. Proponuję skarbonki :)
          Nikt inny nie ma z Twojej pracy żadnych korzyści i nikt inny nie ma obowiązku za nią płacić.
          • fasolka3 Re: Zawód: matka 26.05.11, 22:45
            Tylko pozornie nikt nie ma korzysci z mojej pracy:
            Pracuje dla mojego meza, aby mogl swiezy i najedzony pojsc do pracy i zaplacic podatki. Ta pieniadze, ktore zaoszczedzi na kucharce, sprzataczce etc wydamy, placac przy kazdym zakupie podatki (VAT) i wspomagajac koniunkture. Do tego wychowuje troje dzieci, przyszlych podatnikow.
            I w wolnym czasie, bo trudno zebym biegala 12 godzin z mopem po domu, pracuje charytatywnie.

            Tak wiec posrednio i bezposrednio na mojej niezarobkowej pracy korzysta wiele osob.

            • taka-sobie-mysz Re: Zawód: matka 26.05.11, 22:58
              Współczuję, że twój mąż jest inwalidą...

              bo z posta wnioskuję, że jest, skoro gdyby cienie zabrakło, to nie poszedł by do pracy świeży i najedzony... jak również w domu nic by nie zrobił, nie posprzątał, nie uprał, nie ugotował...

              Jakaż to ciężka choroba pozbawiła go kończyn?
            • Gość: mhm Re: Zawód: matka IP: *.spray.net.pl 27.05.11, 00:15
              Nie. Z twojej pracy NIKT (poza rodziną) nie korzysta, ponieważ ty NIE PRACUJESZ. Z jakiegoś powodu wybrałaś sobie męża, który wymaga opieki, jak ciężko chora osoba, ale to już wasze wewnętrzne gry i zabawy małżeńskie i społeczeństwu nic do tego. Ponieważ on dobrze zarabia, a tobie się nie chce, ustaliliście, że nie będziesz pracowała, a on będzie płacił ci za obsługę. On korzysta i on płaci. Kropka.
            • Gość: zonnnk Re: Zawód: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 00:41
              proszę jaka inteligentna kobieta, ma dzieci, mężulek zarabia, super, a reszta społeczeństwa tylko ją wykorzystuje, łącznie z zaharowanymi samotnymi matkami, które żeby dać dziecku jeść zasuwają co dziennie do pracy i potem z obłędem w oczach biegiem do domu do dzieci, no ale one są fe, bo to samotne matki, czyli zły przykład
            • Gość: zonnk Re: Zawód: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 00:47
              do roboty krowo jedna, a nie tylko nogi rozkładasz i dzieci klepiesz, jak dorosną to pewnie twoje córeczki będą takie same mądre
        • Gość: zonnnk wielu kobietom nie chce się pracować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 00:38
          bardzo wiele kobiet woli swoją bezpieczną rolę kury domowej, bo nie trzeba się użerać z ludźmi, mąż przyniesie pieniążki, ona ładnie posprząta, dopieści mężusia bo jest wypoczęta, a reszta jeleni ma się zbierać na jej emeryturkę, łącznie z pracującymi matkami
          • Gość: ANIA Re: wielu kobietom nie chce się pracować IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 10:47
            MOJA MATKA NIE PRACUJE JA JESTEM CAŁY DZIEŃ NA UCZLENI WYCHODZE TO ONA OGLADA TV WRACAM ONA OGLADA TV I MÓWI ZEBYM SOBIE ZROBIŁA COS DO JEDZENIA W DOMU BAŁĄGAN AONA OGLADA MODE NA SUKCES ALBO KLAN.........TO JEST PRACA??!!
            • Gość: soso Problemy gospodyń domowych ze zrozumieniem.... IP: *.1-85.cust.bluewin.ch 27.05.11, 13:11
              "Problemy gospodyń domowych ze zrozumieniem własnej roli nie są bezpodstawne"
              intrygujace zdanie.

              A tak na prawde, rola gospodyni domowej to najardziej niewdzieczna i frustrujaca praca! Nazywa sie "siedzeniem w domu" a polega na niekonczacych sie probach utrzymania porzadku i organizacji...


              ----------
              szwajcarskakariera.pl
      • Gość: samotnyojciec Zawód: matka IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.11, 23:42
        A ja jestem ojcem samotnie wychowującym syna i jakoś nie myślę o tym ile jest warta moja domowa praca, denerwują mnie natomiast coraz bardziej coraz częstsze artykuły w gazetach na temat biednych dyskryminowanych na każdym kroku kobiet przy zerowym zainteresowaniu obszarami dyskryminacji mężczyzn
        • Gość: feministka Re: Zawód: matka IP: *.e-wro.net.pl 29.05.11, 22:35
          a ja właśnie byłam w WC, oddałam kał, założyłam sobie jeszcze podpaskę i pytam się głośno: ILE POWINNAM OTRZYMAĆ ZA TO PIENIĘDZY?!!! Ja jestem kobietą i to pracującą kobietą!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka