sanmarti
11.07.11, 20:36
Siedzi na przeciwko mnie i ogólnie ma mniej pracy niż ja, także się nudzi.
Żeby zabic swoją nudę robi różne rzeczy, a to szuka sobie dzwonka na komórkę (właczając oczywiscie co chwile przeróżne wysokie dzwięki), a to piosenki na wesele (włączając co chwile wszystkie wolne smęty), a to śpiewa, nuci sobie durne piosenki.... no jakas masakra! Ogólnie straszna gaduła, komentuje prawie wszystko co znajdzie na necie, dzwoni w swoich prywatnych sprawach, a to do meza, zeby psa nakarmił, do spółdzielni itp. itd. A jak przyjdzie kolezanka to już normalnie jakiś koszmar....
Mnie naprawde nie obchodzi co on robi, byle żeby się zamknął, nie odzywał, nie wydawał dżwięków ;) Ja się z moją pracą nie wyrabiam, przychodzę wczesniej, wychodzę póżniej i jedyne o czym marze to nie słyszenie tej paplaniny cały czas!
Jakieś pomysły na upierdliwca?