Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Denerwujący współpracownik...

    11.07.11, 20:36
    Siedzi na przeciwko mnie i ogólnie ma mniej pracy niż ja, także się nudzi.
    Żeby zabic swoją nudę robi różne rzeczy, a to szuka sobie dzwonka na komórkę (właczając oczywiscie co chwile przeróżne wysokie dzwięki), a to piosenki na wesele (włączając co chwile wszystkie wolne smęty), a to śpiewa, nuci sobie durne piosenki.... no jakas masakra! Ogólnie straszna gaduła, komentuje prawie wszystko co znajdzie na necie, dzwoni w swoich prywatnych sprawach, a to do meza, zeby psa nakarmił, do spółdzielni itp. itd. A jak przyjdzie kolezanka to już normalnie jakiś koszmar....

    Mnie naprawde nie obchodzi co on robi, byle żeby się zamknął, nie odzywał, nie wydawał dżwięków ;) Ja się z moją pracą nie wyrabiam, przychodzę wczesniej, wychodzę póżniej i jedyne o czym marze to nie słyszenie tej paplaniny cały czas!
    Jakieś pomysły na upierdliwca?
    Obserwuj wątek
      • Gość: qwerty Re: Denerwujący współpracownik... IP: *.vodafone-net.de 12.07.11, 13:55
        To find a killer?
      • senaisenai Re: Denerwujący współpracownik... 28.07.11, 14:24
        sluchawki ?
        • sanmarti Re: Denerwujący współpracownik... 20.09.11, 19:58
          Współpracownik jest rodzaju męskiego, czyli on :)
          • donmarek Re: Denerwujący współpracownik... 27.04.14, 08:10
            "a to do meza, zeby psa nakarmił, "
            On ma męża?
        • the_dzidka Re: Denerwujący współpracownik... 15.04.14, 13:09
          Po pierwsze - ile można siedzieć w słuchawkach?
          A po drugie słuchawki to nie jest żadne rozwiązanie, jeśli się nie jest do nich przyzwyczajonym. Efekt będzie taki, że gościu nadal będzie się zachowywał, jakby siedział w swojej własnej oborze, a założyciel(ka) wątku nadal nie będzie miała komfortu.
          Jest możliwość, że on zwyczajnie nie wie, że przeszkadza - skąd ma wiedzieć, skoro nikt mu tego nie powiedział? Może do głowy mu nie przyjdzie, że to, co nie przeszkadza jemu, może przeszkadzać komuś innemu?
          (to jest problem w skali globalnej zresztą, że ludzie wstydzą się zwrócić uwagę, a wstydzić przecież powinien się ten, komu się mu ją zwraca, jeśli już.)
          Ja bym po prostu grzecznie zwróciła mu uwagę - nie pracuje sam, niech się liczy z innymi.
      • Gość: upierdliwiec Re: Denerwujący współpracownik... IP: *.dynamic.chello.pl 02.08.11, 21:04
        To chłop czy baba, bo piszesz, że dzwoni do męża, a potem mówisz, że on to czy tamto:D
        • Gość: fajny gosc Re: Denerwujący współpracownik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.11, 22:22
          nie ważne baba czy chłop, on znaczy osobnik, chodzi o to że wku...a,
          najlepiej szukać innej pracy.
        • Gość: Monsz Re: Denerwujący współpracownik... IP: *.acn.waw.pl 03.08.11, 20:33
          > To chłop czy baba, bo piszesz, że dzwoni do męża, a potem mówisz, że on to czy
          > tamto:D

          A to facet nie może mieć męża? Co za jawna ksenofobia ;)
      • Gość: jou a często jest twoim kierownikiem ... lub managerem IP: 109.95.31.* 11.10.13, 23:37
        lub kolegą kierownika... lub koleżanką ....
      • ciekawostek2 Re: Denerwujący współpracownik... 07.03.14, 13:31
        W sumie jak przeczytałem ten post to jakbym widział siebie. :) Właśnie pisząc to spoglądam na mojego współpracownika który siedzi na przeciwko mnie i tak samo, nudzi się, ziewa, przeciąga no masakra, nic nie robi i tylko ogląda sobie jakieś ogłoszenia samochodów. A dziś to już wogole przechodzi sam siebie bo jest piątek no i weekend więc już nie ma co się brać za jakąś robotę bo zaraz 15 i do domu. Sam nie mam pomysłów jak to ukrucić, bo nie będę kablował do szefa :) bo sam siedze teraz na forum i coś piszę ..:) pozdro
        • Gość: zalogowany Wnerwiający wpis na bakier z regulaminem IP: *.pawluk.org 06.05.14, 11:27
          Jest jakiś administrator na sali, by to „ukrucić?

          Nie ma?
          A, to przepraszam.
          • bj32 forum@gazeta.pl n/t 07.05.14, 21:50

        • Gość: gość Re: Denerwujący współpracownik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.14, 00:18
          ciesz się, ciekawostku że ten "denerwujący" nie zakapował cię u szefa za wypisywanie prywatnych pierduł na forum gw w godzinach pracy
      • quba Re: Denerwujący współpracownik... 16.04.14, 14:14
        sanmarti napisała:

        > Siedzi na przeciwko mnie i ogólnie ma mniej pracy niż ja, także się nudzi.

        Ty się nudzisz, także on się nudzi.
        A naprawdę on ma męża?
        :)
        Wiem co chcesz powiedzieć, że współpracownik swoim zachowaniem przeszkadza ci w pracy, a dlaczego mu tego po prostu nie powiesz?? Że ma być cicho, bo tobie przeszkadza w pracy i nie możesz się skupić!
      • kati_su Re: Denerwujący współpracownik... 19.04.14, 21:13
        no, trudno, miej go/i te zachowania w d.pie:-)
        traktuj jak włączone radio - pobocznie.
        nie skupiaj się na tym, co mówi, niech sobie brzęczy w tle.
        po co sobie zatruwać życie jakimiś bezsensownymi sytuacjami.
        w pracy zawsze tak jest, że ktoś się dziwny trafia obok - no, po prostu TYCH znajomych sobie nie wybieramy, tylko PRZYPADKIEM znajdujemy się w pobliżu w tej samej firmie, i tyle
      • lorelailee Re: Denerwujący współpracownik... 23.04.14, 15:38
        popros zeby sobie kupil sluchawki i sluchal - jak juz musi - muzyki i dzwonkow w sluchawkach bo tobie ciezko jest sie skupic jak jest glosno a masz duzo roboty. I tyle.
      • Gość: Ankh Re: Denerwujący współpracownik... IP: *.internetia.net.pl 26.04.14, 09:00
        Skoro on nie ma co robić i się nudzi, a Ty masz roboty tyle, że się nie wyrabiasz - to niech on robi część Twojej roboty i tyle. Skoro siedzicie razem, to prawdopodobnie jesteście w jednym dziale i pewnie jest to możliwe. O ile osobnik nie jest pociotkiem szefa, to jego przełożony raczej nie ma ochoty płacić za śpiewy, plotki i testowanie dzwonków.

        Poza tym za każdym razem jak hałasuje, mów spokojnie z uśmiechem na ustach: czy mógłbyś wyłączyć ... przestać śpiewać... bo ja nie mogę skupić się na pracy? A jak przyjdzie koleżanka na plotki to z jeszcze słodszym uśmieszkiem: czy możecie wyjść pogadać na korytarz / do kuchni, bo ja mam ważne pismo do skończenia na wczoraj i niestety nie mogę się skupić na pracy? Mów to za każdym razem, choćby 3 razy na godzinę, zawsze uprzejmie - inaczej do gaduły nie dotrze, jak bardzo jest uciążliwa.

        Nikt na forum tego za Ciebie nie zrobi :-)
      • cookies-monster Re: Denerwujący współpracownik... 29.04.14, 12:13
        zabić to zanim złoży jaja !
      • Gość: zalogowany ad koszmar 3-letni IP: *.pawluk.org 06.05.14, 11:40
        >>niż ja, także się nudzi<<
        Aż korci, by ekshumowaną wątkozakładaczkę spytać, czy:
        ... niż ja - tak, że się nudzi ...
        czy także o:
        ... niż ja, [bo] także się nudzi ...

        Może też warto spojrzeć i całościowo:
        forum.gazeta.pl/forum/w,24087,150499576,150505435,Re_Odszedl_chce_rozwodu_zalamana_.html
        ***
        Nigdy więcej sugestii z tej stronki
      • ppo Proponuję zastrzelić. Najlepiej przy świadkach. 15.05.14, 13:41
        Rozwiążesz w ten sposób 2 problemy za jednym zamachem: pozbędziesz się upierdliwego kutafona i nie będziesz już musiał nigdy iść do pracy, bo dożywotnie utrzymanie zapewni ci państwo. :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka