Gość: absolwentka IP: *.lublin.mm.pl 18.05.04, 20:21 Poszukuję pracy jako nauczyciel polonista w Lublinie lub okolicach.Złożyłam podania o pracę do 42 szkół. Niestety nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Brakuje mi już pomysłów. Może Wy coś doradzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
losiu4 Re: praca dla polonisty 18.05.04, 21:40 Gość portalu: absolwentka napisał(a): > Poszukuję pracy jako nauczyciel polonista w Lublinie lub okolicach.Złożyłam > podania o pracę do 42 szkół. Niestety nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. > Brakuje mi już pomysłów. Może Wy coś doradzicie? hmmm, jako polonistka to nie, ale na tymże F. Praca jest ogłoszenie na PH w FMCG: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=12707462 nie kazdemu taka robota odpowiada, ale jak jeszcze prace mają, mozeszspróbować się dopisac, może ogłoszeniodawca sie odezwie. A tak poza tym, w oswiacie bryndza. Bez znajomosci w dużym mieście cieżko, Po zapadłych wsiach nieco lepiej (ale tylko nieco). Moze do jakiejś agencji reklamowej spróbowałabys uderzyć? Może PR? Albo inny marketing? W urzędach próbowałaś? Pozdrawiam i powodzenia zyczę Losiu Ech. Lublin, jak (nie)dobrze pójdzie, w niedługo tam bedę, to i rynek zaliczę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: praca dla polonisty IP: *.lublin.mm.pl 18.05.04, 22:11 Dzięki. Widzę właśnie, że bez znajomości ciężko. Szczerze mówiąc wkurza mnie to! Czy nie ma już uczciwych pracodawców? Nie chce mi się wierzyć,że nigdzie nie potrzebują polonistów. Przecież ludzie odchodzą na emerytury, renty,itd. Najwidoczniej na ich miejsca od razu przychodzą znajomi dyrektora albo znajomi znajomych. A tacy jak ja mogą sobie chodzić za pracą do ..... śmierci. Ech,i po co było się tyle uczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: praca dla polonisty 20.05.04, 12:08 Gość portalu: absolwentka napisał(a): > Dzięki. > Widzę właśnie, że bez znajomości ciężko. Szczerze mówiąc wkurza mnie to! Czy > nie ma już uczciwych pracodawców? Nie chce mi się wierzyć,że nigdzie nie > potrzebują polonistów. Przecież ludzie odchodzą na emerytury, renty,itd. > Najwidoczniej na ich miejsca od razu przychodzą znajomi dyrektora albo > znajomi znajomych. A tacy jak ja mogą sobie chodzić za pracą do ..... > śmierci. Ech,i po co było się tyle uczyć? IMHO niepotrzebnie skupiasz się wyłącznie na oświacie. A jesli juz tak bardzo chcesz w niej pracowac, spróbuj poza Lublinem. Może cos sie trafi. Powodzenia Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilquad Biedactwo IP: *.limes.com.pl 19.05.04, 01:45 Zastanawiam się, co myślą o przyszłej pracy ludzie, którzy idą na polonistykę jak ty i maja w zasadzie trzy wyjścia: praca naukowa, nauczycielstwo lub jakąś fuchę po znajomości. Przepraszam, jest i czwarte: przekwalifikowanie się na jakiś intratny zawód. Podobnie z innymi kierunkami typu filozofia, rzeźbiarstwo czy semiologia stosowana. Ja rozumiem, że ktoś takie rzeczy lubi, ale dlaczego myśli o zawodzie dopiero gdy zostanie na lodzie z dyplomem, który nie jest kluczem do choćby marnych pieniędzy? I jesli nie szłaś na te studia z myślą, że będziesz nauczac, to .... czeka nas kolejny nauczyciel wyrobnik. Obym się mylił, ale naprawdę znam wielu takich ludków, którzy z dyplomem w ręku wałęsają się po świecie, aż trafiają do jakiejś szkółki i marnują życie swoje i dzieciaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misty Re: Biedactwo IP: 217.153.134.* 19.05.04, 08:03 Nie do końca jest to wszystko takie proste jak piszesz;) Po polonistyce można robić wiele rzeczy, tyle że często nie będą one bezpośrednio związane z tym, czego człowiek się nauczył ;)Może nie każdy znajdzie pracę w superagencjach PR czy reklamy, ale przypuszczam, że wszelkie działy handlowe, działy obsługi klienta są miejscem, gdzie polonista może się odnaleźć... i tylko od charakteru firmy i jego własnej osobowości oraz predyspozycji zależy czy będzie się w tym realizować. Skończyłam polonistykę rok temu, ale już w czasie studiów pracowałam i pracuję obecnie... w działach sprzedaży. Umiejętność jasnego i precyzyjnego formułowania myśli, dobry styl i tzw. lekkie pióro oraz KOMUNIKATYWNOŚĆ sa nieocenione przy przygotowywaniu ofert, materiałów promocyjnych itp. I tak się smiesznie składa, że u mnie w pracy najlepiej oceniane są zawsze moje oferty i mój sposób rozmowy z klientem - a jestem w tzw. mniejszości - gdyż większość stanowią ludzie po marketingu. Oczywiście w tego typu pracy trzeba jeszcze znać dobrze angielski, obsługiwać komputer no i znać świetnie produkt, który się oferuje. No i na pewno zarobię więcej niż w szkole... Odpowiedz Link Zgłoś
nabbia1 Re: Biedactwo 19.05.04, 11:03 wielu pracodawców ceni ludzi z wykształceniem humanistycznym - właśnie za komunikatywność, umiejętnośc redagowania tekstów. Niestety oprócz dyplomu polonisty trzeba znać jeszcze obsługę komputera i przynajmniej jeden język obcy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś