Dodaj do ulubionych

Jak się targować?

IP: *.telsat.wroc.pl 01.07.08, 19:28
Jak się targować jak się nie zna języka? I bardzo proszę o informacje krok po
kroku:-) Bo my nigdy się nie targowaliśmy.
Np. Arab zachęca do kupna jakiegoś przedmiotu np. torebki i mówi 200dt (a my
nie wiemy ile to może kosztować w Tunezji, przeliczamy sobie na zł i mniej
więcej wiemy ile w Polsce byśmy za to zapłacili np. 50dt)i co dalej???? Mówić
50, czy mniej itp.
Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • Gość: Zmirzluch Re: Jak się targować? IP: *.leon.com.pl 01.07.08, 19:56
      Przykładowo:
      Arab mówi 200dt to ja bym mu odpowiedziała że 50dt mimo, że wiem że
      to nie realna kwota ale to poto, żebym ja mogła trochę podnieść cenę
      gdy on będzie spuszczał na cenie. Ale pamiętaj że oni ceny
      początkowe mają wyższe nawet o 90% :) Wiec torebka za 200dt może w
      sumie kosztować 50dt a jak dobrze się potargujesz to może i mniej.
      My na przykład kupowaliśmy wielkie muszle gdzie Arab za jedną chciał
      90dt a wsumie zapłaciliśmy mu 35dt za 2 muszle:)
      Jak będziesz uparcie mówiła ze niechcesz bo za drogo to oni sami
      będą za tobą biegać i spuszczać cenę. Jeśli jednak taki Arab nie
      będzie już chciał opuścić ceny a będzie ci się wydałało nadal za
      drogo to nie przejmuj się i odpuść w innym miejscu napewno uda Ci
      się kupić taniej.
      Pamiętaj jednak o zdrowym rozsądku. Nie mów że kupisz coś za 5 dt
      jeśli cena początkowa wynosi np. 200dt.Bo to juz lekka przesada :)
      Pozdrawiam
      Zmirzluch
    • elgry Re: Jak się targować? 01.07.08, 19:57
      Proponuję pochodzić po sklepach ze stałymi cenami (w takich
      sklepach nie ma targowania) i zorientować się w cenach. Proponować
      cenę niższą, niż jest ta w sklepie bez targowania. Nie ma problemu
      z dogadaniem, bo od razu biorą do ręki kalkulator. Zważaj na to, czy
      cenę podaje w euro, czy dinarach. Dodawaj słowo euro/dinar do
      wpisywanej w kalkulatorze, czy na kartce cyfry, żeby nie było
      nieporozumienia, bo nie da Ci życ, że utargowałeś w euro, a w
      ostateczności nie kupiłeś, bo myslałeś, że to cena w dinarach. To
      takie sztuczki, na które honor kupiecki zezwala. Cos na zasadzie:
      człowiek jest po to, by go oszukiwać. Szacunek ma ten, kto nie da
      się wykiwać.

      Nie nalezy rozpoczynać targowania, jeśli nie ma się zamiaru kupić.
      Pooglądaj tylko, powiedz "jutro" po angielsku.

      Powyzywają: bandita, sabotaż, a kobietę baba jaga albo stara baba.
      Nie trzeba sie przejmować.
      • Gość: ata Re: Jak się targować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 11:51
        przede wszystkim pomysl ,ile jest to dla ciebie warte,ja
        np.utargowałam z 240 na 22-kupowałam u niego 3 rzeczy(klapki,pasek i
        szal).tak wiec nie ma chyba zadnych reguł.oni są wg mnie
        nieobliczali jesli chodzi o ceny wyjsciowe-szukaja jeleni.znajoma
        kupiła dywan z 450$ na 200 $.a jesli chodzi o nieznajomosc jezyka-to
        tym sie wogóle nie przejmuj,w ostatecznosci piszą na kartce lub na
        kalkulatorze
    • Gość: xysiek Re: Jak się targować? IP: *.piekary.net 02.07.08, 15:10
      targój sie ostro do odejścia od gościa włącznie , i tak pójdzie za
      tobą i w końcu dobijecie targu.
      Dla przykładu na medinie w monastirze chciałem kupić synowi trykoyke
      z niby pumy bo tam wszysko to podruby , gość chciał 45 dinarów więc
      jakieś nasze 90 zł , jak mu powiedziałem 8 DT to mi powiedział zły
      turysta , mafia i kapitalist , kiedy machnołem ręką na niego
      podszedł do mnie z powrotem i w końcu cena wyniosła 10 DT. Zawsze
      podawaj najniższą cene, nie daj sie im przekonać że kwota która oni
      ci proponuj.ą to dobra cena.bYŁEM ŚWIATKIEM JAK OSKUBALI BABKE NA
      JAKIEŚ 50 DT , a ona sie jeszcze cieszyła że tak tanio kupiła
    • Gość: Andrzej Re: Jak się targować? IP: 83.238.144.* 02.07.08, 17:26
      Torebka za 200 dinarów?W takich cenach są kurtki np na lotnisku w
      Monastirze, ale np w Port El kantoui są kurtki w cenie 260DT i można
      utargować nawet połowę ceny.Torebki (o ile dobrze pamiętam) były po
      40-60 dinarów i oczywiście można utargować sporo.Nie targujemy się
      oczywiście w sklepach ze stałymi cenami jak np Soula Shopping Center
      przy medinie w Sousse lub w medinie Perle Shopping center.Polecam
      odwiedzić te sklepy choć też nie wszystko jest tanie i gdzie indziej
      można niektóre rzeczy kupić taniej.W ogóle najlepiej nie kupować
      pamiątek i upominków od razu po przyjeździe.Warto się rozejrzeć i
      poznać ceny w różnych miejscach.Napisano już tu jak się targować
      więc nie bedę powtarzal.Targowanie jest tam pewnego rodzaju zabawą,
      w której możemy sporo zyskać i naprawde tanio kupić to co nas
      interesuje.
      • Gość: aiw Re: Jak się targować? IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.08, 09:29
        chyba Pan Andrzej nie zauwazyl ze osoba pytajaca podala przyklad -
        200 dt za torebke, a poza tym jest to osoba niezorientowana i moze
        nie wiedziec ile co kosztuje. A tak dla przykladu nam powiedziano za
        fajke... 500 dt, hehehe. Wiec mozna spokojnie uslyszec 200 za
        torebke. Zamiast sie wymadrzac lepiej odpowiedziec na pytanie lub
        sie nie odzywac jak sie nie ma nic do powiedzenia.
    • Gość: dorota grzegorz Re: Jak się targować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 20:49
      fajka wodna chciał 120 dinarów powiedziałem 30 i za tyle kupiłem
      dodał mi jeszcze tyton torebka ze skóry piękna damska 90 dinarów
      powiedziałem 30 i tyle dałem ale wychodziłem ze skłepu i
      wciągnął nas i zgodził się targuj się ostro ceą w dół o
      70 %
      • Gość: gość Re: Jak się targować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.08, 07:22
        Wielkie dzięki za wszystkie rady:-)
        • Gość: kika Re: Jak się targować? IP: *.retsat1.com.pl 03.07.08, 13:35
          Kurza twarz!:(
          Przeraża mnie to targowanie. Nie znoszę takich sytuacji i u nas też
          unikam jak ognia.Daję ile chcą lub po prostu odchodzę.Ludzie targują
          i kupują taniej...Ale ja nie potrafię! Kurna...Nic nie kupię:( ale
          przepłacę... Albo najpier wypiję drina:) Może pomoże. Pozdrawiam
          wszystkich piszących
          • Gość: didula Re: Jak się targować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 13:48
            mnie też to przeraża, jak będę miała ochotę to może sie potarguje
            jak nie to nie, ale jak mnie ktoś po odejściu od straganu wyzwie od
            starej baby to sądzę że to będzie mój pierwszy i ostatni wyjazd do
            Tunezji,wiem że do jakichkolwiek zakupów wtedy się zniechęcę, a
            znając mojego męża obrońce to walnie bez zastanowienia takiemu
            gnojowi, sprowokuje konflikt międzynarodowy a my żywi stamtąd nie
            wrócimy.I prawda jest taka że moje przewidywania są całkiem realne
            • olencja333 ............................ 03.07.08, 17:03
              chyba zamawiając wczasy tam liczyliście się z tym,że tam sie trzeba
              targować?poza tym nie musicie kupować na stoiskach,można w sklepie ze stałą
              ceną!po co tam lecisz jak nie potrafisz się odnaleźć w takiej sytuacji?to ich
              kultura i trzeba podejść do tego z dystansem.dla nich to codzienność.chyba marni
              z Was turyści...
              • Gość: didula Re: ............................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 08:12
                chyba marna ta ich kultura skoro ubliżaja osobom, ktore jednak nie
                kupuja danej rzeczy...bez wzgledu na to czy jestem w Polsce, w
                mieście,na wsi,za granicą nie życzę sobie żeby ktokolwiek mi
                ubliżał.I nie chodzi mi targowanie sie ogólnie tylko o obraźliwe
                słowa dy ktos czegos nie chce kupić i zwyczajnie odchodzi, rozumiem
                że targowanie sie to zwyczaj i to jest jedna z wielu różnic
                kulturowych i jest oki, ale rzycanie za kobietą, czy jakimkolwiek
                klientem obelgami to też przejaw różnic kulturowych?
                • Gość: kika Re: ............................ IP: *.retsat1.com.pl 04.07.08, 13:42
                  A ja nie mam żadnego żalu do mieszkańców. Taka kultura. Chodzi o
                  moje podejście. Taki wewnętrzny opór. Mam prawo chyba do tego?"Marni
                  turyści..." Pozazdrościć tym, którzy mogli "od zawsze" podróżować.
                  Ja mogę teraz i chyba mnie to nie skreśla jako człowieka i
                  początkującego turystę? Ewentualnie zaopatrzę się w sklepach ze
                  stałymi cenami:) Pozdrawiam.
                  • Gość: iwanbt Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 10:40
                    Ja na poczatku nie znałem cen i weszłem na medine w sousse i mnie
                    wciagneli szpodobały mi sie buty z nike wiec wytargowałem na 50
                    dinarow choc krzyczał 185dinarów,pozniej juz było lepiej takie same
                    buty juz wytargowalismy gdzie indziej za 35 dinarow ale mielismy w
                    tym jeszcze beben,koszulke i pocztowki.Najlepiej dajcie cene i
                    uciekajcie ze sklepu jesli sie nie godza na wasza cene my tak
                    zrobilismy i od razu za nami gonili:)
                • Gość: julian Re: ............................ IP: 62.61.44.* 20.07.08, 11:31
                  trzeba było sobie wybrać wakacje w Rosji, tam lubią się bić na targach!
                  Przynajmniej mąż będzie miał co robić. ;] a Tunezyjczyków zostawcie w spokoju.
                  Oni krzyczą tak jak i w Polsce ludzie na klientów. U nas jeszcze gorsze są
                  zachowania-wszyscy pracują "z łaską", tam każdy stara się o klienta, uważam, że
                  to lepsza postawa, bo aż chce się kupować.
                  • Gość: guska Re: ............................ IP: *.eranet.pl 20.07.08, 15:36
                    wiecie co, to jest raczej forum na temat Tunezji a nie na temat tego
                    co kto mysli o innych ludzich, kulturach i zchowaniach. Poza tym
                    dobrze że to internet a nie pole bitwy bo co poniektórzy to juz by
                    sobie do gardeł skoczyli. Tragedia- ale to normalne u Polaków. A co
                    do Pani z zazdrosnym mężem- lepiej zostańcie w domu bo aż wstyd się
                    pokazać. Pozdro dla tych którzy znają sens tego forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka