Gość: Niestety-Magister
IP: *.krak.tke.pl
27.08.11, 10:46
Witam,
Na wstępie powiem, iż największym moim życiowym błędem było to, że zdecydowałem się na pedagogikę. Miałem wizje, iż mógłbym pracować z ludźmi, pomagać im - a nie przyjrzałem się statystykom jakie jest bezrobocie - żyłem w iluzji, iż wystarczy mieć tytuł magistra i praca sama będzie pukać do drzwi. Ostatnio bez przerwy są w TV reklamy MCDonald's informujące, iż jest tam realna ścieżka rozwoju zawodowego, myślicie, że to prawda? po 1,5 roku bezrobotnego może faktycznie ten MC byłby najlepszym rozwiązaniem...
Co o tym sądzicie? Po roku pracy mam szanse zostać kierownikiem? w końcu z tytułem magistra powinienem mieć większe szanse na szybszy awans