Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Teza: internet zabil polski rynek pracy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 11:11
    przez to, ze rekrutacja sprowadza sie do wysylania podan o prace droga elektroniczna, spora czesc poszukujacych pracy wysyla swoje CV nawet w odpowiedzi na oferty, ktore srednio ich interesuja.

    Gdybysmy powrocili do tego, ze CV i LM wysyla sie listem poleconym, znacznie zmniejszylaby sie srednia ilosc odpowiedzi na jedno ogloszenie, a tym samym do pracodawcy trafialyby podania osob, ktore naprawde chca akurat TEJ pracy.

    Ja aplikuje tylko na wybrane oferty i jestem poszkodowany przez sytuacje, gdy wiele osob aplikuje na wszystko jak leci. Byl tu nawet czlowiek, ktory zalozyl falszywe ogloszenie na Gumtree i po dwoch dniach mial 180 odpowedzi od potencjalnych kandydatow. Przeciez to chora sytuacja. Gdy ja na takie ogloszenie odpowiem dwa dni po jego ukazaniu sie, to nikt nawet nie przeczyta mojego maila.
    Obserwuj wątek
      • Gość: uos Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 11:13
        Fakt, gdyby trzeba było wysyłać poleconym wyeliminowałoby to od razu problem konkurowania z tymi, którzy nie potrafią zarobić 20 złotych na słuchawki:)
        • Gość: on bez pracy Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 11:19
          nie tylko z tymi, ale rowniez z szeregiem tych, co aplikuja jak leci
          nie dostrzegasz tego? 10 lat temu ogloszenia o prace byly glownie w gazetach, poniedzialkowa GW byla zawsze obowiazkowa lektura dla poszukujacych pracy

          • Gość: uos Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 11:21
            Owszem, pamiętam i pamiętam to zastanawianie się, skąd wziąć kasę, żeby zadzwonić pod podany numer. A teraz wysyłam maila i dostaję odpowiedź. Jest lepiej:)
            • Gość: on bez pracy Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 11:31
              Gość portalu: uos napisała:

              > Owszem, pamiętam i pamiętam to zastanawianie się, skąd wziąć kasę, żeby zadzwon
              > ić pod podany numer. A teraz wysyłam maila i dostaję odpowiedź. Jest lepiej:)

              dostajesz odpowiedz albo i nie
              chociaz, Ty chyba mowilas, ze znasz egzotyczne jezyki, wiec jestes w innej sytuacji

              ale gdybys odpowiadala na ogloszenie "pracownika do dzialu marketingu, z bieglym angielskim" to wowczas

              1. gdy odpowiesz np. 3 dni po ukazaniu sie ogloszenia, pracodawca ma juz 200 osob, ktore odpowiedzialy przed Toba, Twojego maila nawet nie otworzy
              2. sposrod tych 200 osob, ktore aplikowaly przede mna, biegle angielski zna moze 15. Pracodawca po przeprowadzonych rozmowach nabiera wrazenia, ze kandydaci klamia w zysiorysach (byl tu taki watek, 9 na 10 pracodawcow nie wierzy w zapewnienia o znajomosci jezykow obcych!)

              gdyby aplikowanie odbywalo sie listownie, pracodawca zamiast 200 ogloszen, otrzymalby 20

              • Gość: on bez pracy Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 11:32
                * zamiast 200 podan, nie ogloszen :P
              • Gość: uos Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 11:35
                Oczywiście, że nie zawsze dostaję odpowiedź, ale często. Nawet zdradzę ci pewien sekret, a co mi tam, najwyżej konkurencja wzrośnie;) Jak widzę fajne ogłoszenie i sądzę, że będzie duże zainteresowanie to wyszukuję osobę, która zajmuje się danym działem w firmie na goldenlinie i wysyłam jej prywatną wiadomość, z pytaniem o ofertę i kilkoma słowami o sobie. Maili dostanie setki, takich wiadomości kilka, wiec przeczyta. Ta metoda działa w 90%. Ale umiejętność radzenia sobie z takimi sprawami odróżnia ludzi inteligentnych od tych, którzy mają jedynie wysokie IQ:)
                • Gość: on bez pracy Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 11:41
                  To, ze wyszukujesz rekturera na Goldenline, to dobry pomysl, chociaz, wybacz, nie widze w tym przejawu geniuszu.

                  Ja akurat nie mam konta na GL, moj profil tam tez by kiepsko wygladal.
                  Mysle tez, ze to sie lepiej sprawdza w duzych firmach.
                  GL to raczej portal swiata korporacyjnego, w mniejszych firmach nikt nie zaprzata sobie glowy profilami na takich portalach.
                  • Gość: uos Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 11:44
                    Tu nie chodzi o geniusz, a o umiejętność radzenia sobie w życiu. Człowiek inteligenty, jakby dostał taką podpowiedź to uznałby: spróbuję, konto zakłada się za darmo, co mi szkodzi, a może się uda. nie masz konta na GL, ale z góry zakładasz, że to świat korporacyjny. A tam na przykład konta mają często właściciele niewielkich firm, którzy nie będą robili wieloetapowej rekrutacji z działem HR.
                    • Gość: on bez pracy Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 12:01
                      nie uwazam za normalna sytuacji, gdy trzeba docierac do rekruterow przez portale spolecznosciowe

                      poza tym, uwazam, ze GL moze sie dobrze sprawdzac w przypadku specjalistow, np. ludzi obracajacych sie w branzy reklamowej.

                      Mozemy kontynuowac te dyskusje, ja tylko chcialem slusznie zauwazyc, ze internet w pewien sposob popsul polski rynek pracy (odsylam do 1-wszego postu) :)

                      czasy, gdy ogloszenia byly w Gazetach a aplikowalo sie listownie, byly lepsze.
                      Osoba z mojej rodziny 15 lat temu zajmowala przez pewien czas stanowisko, w ktorym m.in byla odpowiedzialna za rekrutacje. Pamietam, ze kiedys wylozyla na stole w domu rozne zyciorysy, siedziala nad nimi dokladnie, starala sie wybrac najlepsze osoby.

                      A dzisiaj co? Hurtowo wysylane maile. Moje ogloszenie ginie w tlumie podobnych.
                      A to, ze inni klamia w sprawie bieglej znajomosci jezykow, a ja nie, o tym pracodawca nie wie, no chyba, ze jest jasnowidzem.
                      • Gość: j Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 12:26
                        jesli jedyna umiejetnoscia, ktora mozesz zaoferowac jest angielski, to zacznij szukac pracy fizycznej

                        sorry, ale angielski dzis 'zna' lepiej lub gorzej kazdy mlody czlowiek

                        a biegla znajomosc przydaje sie przy tlumaczeniach lub w oddzialach zagranicznych firm - tlumaczem byc nie chcesz a do zagranicznych firm mlody czlowieku sie nie nadajesz

                        i nie, szukanie przez bezposredni kontakt z rekruterem na GL nie jest norma, wiec nie przeinaczaj faktow

                        swoja droga, gdyby jednak sie okazalo norma, to co, nie zaczalbys robic tak samo? dziwisz sie, ze w zyciu ci nie idzie? jestes niezaradny (pisane lacznie, bo wydaje mi sie, ze to stan staly)
                        • Gość: on bez pracy Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 12:38
                          Gość portalu: j napisał(a):

                          > do zagranicznych firm mlody czlowieku sie
                          > nie nadajesz

                          skad taka teza?
                          • Gość: j Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 13:07
                            ano stad, ze duze firmy zagraniczne oczekuja doswiadczenia, samodzielnosci, inicjatywy a nie placzu na forum gazety

                            co umiesz poza angielskim? bedziesz tak jak rabart, ze nigdy sie do tego nie przyznasz?

                            wez wklej tu ogloszenie 'pracy biurowej', w ktorej spelniasz wszystkie wymogi [no i nie ma czegos takiego jak praca biurowa! jest ksiegowosc, hr, audyt, kadry i place (to nie to samo co hr!) itp - doswiadczenie/wiedze z ktorej z tych specjalnosci posiadasz?]
                        • Gość: Toxic internet rozwinął polski rynek pracy IP: *.toya.net.pl 17.09.11, 12:41
                          przez to, ze rekrutacja sprowadza sie do wysylania podan o prace droga elektroniczna, spora czesc poszukujacych pracy wysyla swoje CV nawet w odpowiedzi na oferty, ktore srednio ich interesuja.

                          10 lat temu kupowałem karnet znaczków, zgrzewkę kopert i także wysyłałem jak leci hurtowo do wszystkich firm. Ale po pewnym czasie okazało się, że zgłaszają się tylko te firmy, których wymagania spełniam w conajmniej 90%. Nie widzę więc różnic w wysłaniu CV pocztą a mailem. Efekt taki sam, a cena wysyłki internetowej znacznie tańsza. Stąd teza:
                          - Dzięki obniżeniu kosztów, aplikowanie w Internecie jest tańsze

                          Ja aplikuje tylko na wybrane oferty i jestem poszkodowany przez sytuacje, gdy wiele osob aplikuje na wszystko jak leci.

                          Uwierz mi, że firma zawsze zaprasza kandydata zbliżonego do 100% stawianych wymagań w ogłoszeniu. Jeśli jesteś kopaczem dołów a aplikujesz na stanowisko prezesa to bądź przekonany że i Twój mail, i Twój list wyląduje w koszu.

                          Byl tu nawet czlowiek, ktory zalozyl falszywe ogloszenie na Gumtree i po dwoch dniach mial 180 odpowedzi od potencjalnych kandydatow.

                          To jeden z małomyślądych tutejszych forumowych trolli. Jak spojrzysz w dany temat to szybko się z nim rozprawiliśmy. Kiedy prosiliśmy do link do oferty, okazało się że w ogóle jej nie zrobił, a całość była przykładem możliwie najbardziej prostackiej formy trollingu.

                          • Gość: on bez pracy Re: internet rozwinął polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 12:51
                            > Uwierz mi, że firma zawsze zaprasza kandydata zbliżonego do 100% stawianych wym
                            > agań w ogłoszeniu

                            nawet jesli takich osob jest 150?
                            wszystkich zapraszaja na rozmowe?
                            • Gość: heh Re: internet rozwinął polski rynek pracy IP: *.aster.pl 17.09.11, 13:01
                              150 to sytuacja skrajna.

                              nawet jeśli 100 osób ma dobre predyspozycje, dalej możesz z tego zbioru wybrać dużo mniejszy poprzez zacieśnienie kryteriów.

                              50 osobom możesz wysłać test wyboru z angielskiego przez internet, nawet jeżeli duża część nie zrobi go uczciwie, to i tak przeczeszesz wyjątkowo słabych i tych, którym nawet znajomi nie pomogli.

                              30 osobom zrób prosty test logicznego myślenia.

                              20 osób to dwa dni rozmów dla HR.

                              10 osób będzie chciał zobaczyć szef.

                              i to nawet nie jest rekrutacja na specjalistyczne stanowiska.

                              do 'prostej pracy biurowej' nawet nie trzeba testów, po wstępnej selekcji CV dzwonisz do tych 30-40 osób, rozmawiasz 10-15minut i na tej podstawie zapraszasz dalej.

                              ale zwykle case jest taki, że 90% tych cv to chłam i nawet nie ma się nad czym zastanawiać przy wyborze tych 10% perełek.

                              a na specjalistyczne dobre posady biurowe chętnych jest zwykle 10-20, więc problemu nie ma.
                          • rabart Re: internet rozwinął polski rynek pracy 17.09.11, 13:19
                            Uwierz mi, że firma zawsze zaprasza kandydata zbliżonego do 100% stawianych wym
                            > agań w ogłoszeniu.

                            W Discovery tak ci powiedzieli? :)
      • Gość: heh Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.aster.pl 17.09.11, 12:08
        a później takie jełopy jak ty czy rabart by jęczały, że nie mają pieniędzy na znaczki => nigdy nie znajdą pracy. skoro on nie ma ani nigdy nie zdobędzie 20pln na mikrofon, to skąd wziąłby pieniądze na listy polecone?

        a to ogłoszenie było na gumtree. normalny proces rekrutacji do dobrej firmy przewiduje napisanie dobrego cv, dobrego listu + wypełnienie kilku formularzy w internecie - zupełnie co innego, niż 'prosta praca biurowa' na gumtree. taka wiesz, gdzie przydaje się inteligencja, którą nie grzeszysz.
        jako kontrprzykład podam sytuację z mojej poprzedniej firmy. dobre stanowisko, znana firma, ogłoszenia są tylko na stronie firmy (żadne pracuj.pl), ewentualnie headhunterzy. stanowisko dla studenta 5 roku/absolwenta. średnia krajowa na starcie + super pakiet socjalny.

        Przyszło 7 podań.

        3 zostały odrzucone od razu, bo nie spełniały podstawowych kryteriów (data mining i modele statystyczne, choćbyś nie wiem jak dobrze wyglądał na zdjęciu, jako absolwent filologii angielskiej czy etnologii bez doświadczenia - trochę za dużo zachodu zanim dojdziesz do poziomu absolwenta matematyki/ekonometrii).

        ale akurat absolwenci matematyki/ekonometrii/informatyki z pracą nie mają zbyt wielkich problemów (chyba, że mają problem rabarta ze zdolnościami międzyludzkimi), więc sytuacja nie jest porównywalna.

        ale wnioski? prosta praca biurowa nie wymaga prawie żadnych umiejętności i na pewno ktoś wybitny wypadnie nawet gorzej od tych przeciętnych, dla ktorych jest to praca na miarę możliwości i ambicji - tym bardziej że apetyt rośnie w miarę jedzenia, a u tych inteligentnych rośnie szybciej. wam jełopy by odbiło od razu i po 3 miesiącach zaczęlibyście szukać czegoś 'lepszego' - więc po co was zatrudniać, skoro lepiej tej pracy od absolwenta liceum nie wykonacie? dlatego lepiej zatrudnić kogoś, z kim przynajmniej będzie lepsza atmosfera, a nie takich jęczących defetystów.

        drugi wniosek jest taki, że gdybyście rzeczywiście sobą coś prezentowali, to czekałoby na was dosyć sporo ciekawych ofert z konkurencją na poziomie 10 osób. ale co prezentujecie oprócz ogólnego angielskiego? ja go nie znam biegle, ale sobie daję głowę uciąć, że specjalistycznym was jem na śniadanie bez przepijania. tak na chłopski rozum jaki ma związek biegły angielski z prostą pracą biurową? co to jest, dział handlowy na europę zachodnią czy przekładanie papierów? a jakbyście byli dobrzy w jakiejść dziedzinie i znali specjalistyczny angielski na dobrym nawet nie biegłym poziomie, takim właśnie żeby bez problemu przeczytać jakąś dokumentację, żeby rozpisać specyfikację, żeby wytłumaczyć ludziom z francji, belgii i irlandii szczegóły techniczne na spotkaniu... wtedy z pracą by nie było problemu :)
      • Gość: ! UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 12:51
        • Gość: Toxic UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! IP: *.toya.net.pl 17.09.11, 13:07
          Popieram!
          Trolli bezrobotnych - tępić i ignorować!!!

          Temat zamknięty!
          • rabart Re: UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! 17.09.11, 13:20
            Tak, bezrobotni to trolle. Napisz jeszcze żeby wysyłać ich do obozów-bo psują piękny obrazek naszego raju.
            Żenada.
            • Gość: Toxic UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! IP: *.toya.net.pl 17.09.11, 13:27
              Ignorować trolla bezrobotnego!

              Temat zgłoszony do zamknięcia.
              • rabart Re: UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! 17.09.11, 13:34
                Buhahaha, zabawny jesteś :) Może zakaż zakładania tematów o bezrobociu jeszcze ?
                Acha, ciągle się śmieję na temat twojej wizji bezrobotnych, którzy jeżdża samochodami na wakacje. Chyba założę temat o tym by można było się pośmiać wspólnie.
                • Gość: heh Re: UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! IP: *.aster.pl 17.09.11, 13:38
                  chętnie z wami podyskutuję i też się pośmieję, może lepiej na skype?

                  nie, czekaj, od 3 lat nie potrafisz zdobyć 9.99pln na słuchawki, trudno :(
            • Gość: heh Re: UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! IP: *.aster.pl 17.09.11, 13:32
              kolejny przykład twojej tępoty i odwracania kota ogonem.

              trzeba wyjątkowo wolno myśleć, żeby nie załapać, że nie chodzi o bezrobotnych jako ogół, a jedynie o ciebie i kolesia o nicku bezrobotny, dwóch idiotów z forum praca, którzy grupoę bezrobotnych wykorzystują tylko po to, by postawić się w roli pokrzywdzonych
              • rabart Re: UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! 17.09.11, 13:35
                Ooo, urocze, dziewczynka ucieka się do ataków osobistych. No potup jeszcze nóżką:)
                • Gość: heh Re: UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! IP: *.aster.pl 17.09.11, 13:37
                  tak, bo ty normalnie dyskutujesz, wciąż czekam na jakieś wiarygodne dane od ciebie :) nie muszę tupać, radzę sobie, mam pracę :)

                  a ty jak tam, masz już te słuchawki do skype? :)
                  • Gość: asd Re: UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! IP: 95.108.99.* 17.09.11, 15:47
                    a skąd miałby wziąść te 20zł? to przekracza jego mozliwości
                  • rabart Re: UWAGA - wykryty troll bezrobotny! ignorować! 17.09.11, 16:00
                    a ty jak tam, masz już te słuchawki do skype? :)
                    Po co?
      • Gość: on bez pracy Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 20:55
        zapraszam do dyskusji
        trzymajmy sie tematu
      • kazjenka Re: Teza: internet zabil polski rynek pracy 18.09.11, 16:42
        W 2003 roku prawie 20% Polaków korzystało z Internetu, a tymczasem bezrobocie wynosiło ok. 20%.
        Obecnie Internet posiada 60% gospodarstw domowych, a bezrobocie wynosi prawie 12%.

        Internet "zabił" szansę na pracę tym, którzy nie wyróżniają się kompetencjami wśród kilkuset kandydatów. Ale dlaczego tyle osób ma podobne kompetencje? Bo za dużo ludzi studiuje i to jest podstawowa przyczyna. Mamy bezrobocie strukturalne z powodu kształcenia oderwanego od rynku i trzeba sobie z tym jakoś poradzić. Wyróżnić się zamiast narzekać.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka