Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Minimalna w górę. Bezrobocie też?

    03.10.11, 19:10
    Ludzie!
    Co wy robicie? Przecież gospodarka polska tego ogromnego wzrostu wynagrodzeń nie udźwignie. Pogrążycie i siebie i ten kraj.
    Musimy wspólnie zaprotestować przeciw tego typu nieodpowiedzialnym decyzjom i obniżyć minimalne wynagrodzenie do 800 PLN, bo tylko takie gwarantuje godziwy zysk pracodawcy i pozwoli rozwijać się lepiej gospodarce.
    Ot, typowe polskie podejście: zamiast dbać o wspólny wzrost PKB wszyscy patrzą tylko na siebie i łaszą się na jakieś grosze, które u cywilizowanych narodów Europy Zachodniej (np Greków pogrążonych w kryzysie) wywołują uśmiech politowania i drwiny.

    Obserwuj wątek
      • Gość: gość Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.10.11, 13:07
        Masz rację. Ci biedni pracodawcy mogą się załamać:) To będzie stanowiło ogromne obciążenie dla ich budżetu i prezesom spadnie pensja:) A tak na poważnie - człowiek nie jest w stanie godziwie żyć nawet za to minimum. Znam całą masę firm, które bazują na minimalnym wynagrodzeniu, podpisując z pracownikami umowy zlecenia do wysokości minimalnego, na resztę umowę o dzieło. Nikt nie martwi się o przyszłość tych ludzi, o ich ewentualne emerytury, choroby itp. I nie dotyczy to tylko młodych - o czym trąbi cała prasa - ale wszystkich. I faktycznie celują tu firmy ochroniarskie, które mają umowy zlecenia na roznoszenie ulotek(???), żeby nie było widać, że pracownik (zleceniobiorca) pracuje w taki sposób, że rodzi to obowiązek podpisania umowy o pracę, że wypracowuje 240 godzin w m-ącu zamiast ustawowych. Obłuda sięga zenitu!
        • Gość: zenn Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.10.11, 14:12
          Jedynym sposobem na zwiększenie wynagrodzeń jest spowodowanie, by pracy było więcej. A im bardziej będzie ona obciążona takimi ograniczeniami jak podatki, składki, zamknięte zawody, minimalna tym będzie ona droższa. Im praca jest droższa, tym jest jej mniej.
          Wiesz, że w PL jest jeden z najwyższych klinów podatkowych na świecie?
          Wiesz, że pracownik, ktory ma na umowi 3300 brutto, dostaje na rękę 2200 brutto, a pracodawcę kosztuje 4000?
          • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 06.10.11, 19:37
            Cytat:
            "Jeśli płacicie ludziom, którzy nie pracują i równocześnie każecie płacić ogromne kwoty tym, którzy pracują, to nie dziwcie się, że coraz większa część z nich chce być w pierwszej grupie, a coraz mniejsza chce być w drugiej"
            • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 06.10.11, 21:17
              > [Kagan]
              > Zlikwidowac pensje dla POlitykow, czyli da poslow, senatorow i ministrow
              > !
              Ja już je zlikwidowałem zakładając tzw. nieprawdziwą firmę [i zamiast płacić daniny publiczne a zwłaszcza ZUS kupuję za te pieniądze złoto].
              • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:30
                Czyli ze OSZUKUJESZ!
                • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 10.10.11, 15:32
                  > > > [Kagan]
                  > > > Zlikwidowac pensje dla POlitykow, czyli da poslow, senatorow i ministrow
                  > > Ja już je zlikwidowałem zakładając tzw. nieprawdziwą firmę [i zamiast płacić
                  > > daniny publiczne a zwłaszcza ZUS kupuję za te pieniądze złoto].
                  > Czyli ze OSZUKUJESZ!
                  Zrobiłem to do czego Ty namawiasz (zlikwidowałem pensje dla polityków). Czy zlikwidowanie pensji dla polityków to oszustwo czy nie - szczerze mówiąc mam to głęboko w d...ie - nie moje małpy nie mój cyrk.
                  Gdy nadejdzie bunt ludu i rewolucja, Ci którzy dostarczali pieniędzy obecnym antyrewolucyjnym władzom mimo, że nie musieli tego robić będą się musieli ostro z tego tłumaczyć.
                  • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 10.10.11, 16:30
                    Nie przede mna sie bedziesz tlumaczyc, a przed Nadzwyczajna Spoleczna Komisja do Zwalczania Przestepczosci Gospodarczej...
                    • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 11.10.11, 21:38
                      > Nie przede mna sie bedziesz tlumaczyc, a przed Nadzwyczajna Spoleczna
                      > Komisja do Zwalczania Przestepczosci Gospodarczej...

                      W/w komisja będzie ścigać za nie płacenie władzom rewolucyjnym, za nie płacenie władzom antyrewolucyjnym nie tylko nie będzie kar, ale wręcz będzie można pewnie dostać jakiś medal (tak jak w ZSRR można było dostać medal za niepłacenie danin władzom carskim).

                      PS: jeśli będziesz miał kontakt z komisją przyznającą medale za niepłacenie danin władzom antyrewolucyjnym to powiedz im, że ewentualny medal mogą mi wysłać pocztą - we właściwym czasie dostarczę mój zagraniczny adres.
                      • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 01:14
                        Ta Komisja zajmie sie w pierwszej kolejnosci burzujami oszukujacymi na podatkach!
                        • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 12.10.11, 13:10
                          > Ta Komisja zajmie sie w pierwszej kolejnosci burzujami oszukujacymi na podatkac
                          > h!
                          ... ale oszukującymi władzę rewolucyjną, niepłacenie danin władzy antyrewolucyjnej nie będzie uznawane za oszustwo - będzie uznawane przejaw bohaterstwa (tak jak w ZSRR nie uważano za oszustwo niepłacenia danin władzy carskiej, za niepłacenie ich wręczano tam medale).
                          A ja władzy rewolucyjnej nie będę oszukiwał na podatkach, bo po prostu gdy zacznie rządzić wyjadę za granicę.
                          • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 18:04
                            Nastepna Wielka Rewolucja bedzie globalna, wiec nigdzie nie uciekniesz przed jej karzaca reka!
                            • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 12.10.11, 19:21
                              > Nastepna Wielka Rewolucja bedzie globalna,
                              Kto ci takich bajek naopowiadał? Wróżka ? Jasnowidz a może psychiatra?
                              > wiec nigdzie nie uciekniesz rzed jej karzaca reka!
                              Jeśli chodzi o ścisłość to ta "ręka" będzie karała za dostarczanie pieniędzy antyrewolucyjnym władzom, a za ich niedostarczanie będzie nagradzała (jak już pisałem w ZSRR na niepłacenie danin władzom carskim nagradzano).
                              • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 21:51
                                Bo dzis mamy globalizacje!
                                • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 12.10.11, 22:15
                                  > Bo dzis mamy globalizacje!
                                  ... i doszedłeś na tej podstawie do wniosku, że skoro mamy globalizacji to gdy ja podskoczę to w tej samej chwili podskoczą wszyscy ludzie na świecie?
                                  • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 23:23
                                    Nie udawaj glupszego niz jestes. Rewolucja bedzie dzis globalna, wiec nie bedzie gdzie przed nia uciec...
                                    • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 13.10.11, 11:18
                                      > > > Bo dzis mamy globalizacje!
                                      > > ... i doszedłeś na tej podstawie do wniosku, że skoro mamy globalizacji to gdy ja
                                      > > podskoczę to w tej samej chwili podskoczą wszyscy ludzie na świecie?
                                      > Rewolucja bedzie dzis globalna,
                                      To ty udajesz głupiego tak twierdząc (albo i nie udajesz).
                                      • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 12:17
                                        Bedzie globalna, i dobrze!
      • Gość: ekonomista. Re: Minimalna powinna być miska ryżu!!! IP: *.dynamic.chello.pl 06.10.11, 13:24
        Wtedy zniknie bezrobocie i ludzie nie będą głodni chodzić.
      • Gość: Burżuj Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 13:37
        Ja bym poszedl dalej, i w ogole zlikwidowal minimalne wynagrodzenie oraz pozwolil bym pracodawcom na zatrudnianie samych niewolnikow i tzw. volunteers, czyli frajerow pracujacych za darmo. A ze wtedy ludzie nie beda miec pieniedzy i nie beda kupowac? Wystarczy przeciez ich sila zaprowadzic do sklepow, a pieniadze to moga oni przeciez wziaz z żebrania czy tez z wyprzedazy swego majatku!
        Mysle, ze ANTY-SOCALISTA sie tu ze mna zgodzi!
        • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:46
          Oczywiście, że nie powinno się zabraniać pracować za darmo. Jeżeli ktoś jest frajerem i mu z tym dobrze, to nie wolno mu odbierać tej wolności.
      • snajper55 Minimalna jest niepotrzebna 06.10.11, 13:41
        Rynek powinien ustalać wysokość wynagrodzenia. Wszelkie sztuczne regulacje cen czy wynagrodzeń to przeżytek komunizmu. Chleb powinien tyle kosztować za ile klient chce go kupić a sprzedawca sprzedać. Nikt teraz ceny chleba, kiełbasy czy papierosów nie ustala. Dokładnie tak samo powinno być z pracą. To jest też towar.

        S.
        • Gość: heniekk Re: Minimalna jest niepotrzebna IP: *.60.classcom.pl 06.10.11, 13:56
          Nikt nie ustala? To co, wolne datki są?
          • snajper55 Re: Minimalna jest niepotrzebna 06.10.11, 14:23
            Gość portalu: heniekk napisał(a):

            > Nikt nie ustala? To co, wolne datki są?

            Żaden urzędnik jej nie ustala. Nie ma minimalnej ceny chleba, wody gazowanej czy ziemniaków. Cenę ustala właściciel towaru, czyli sprzedawca. Tak samo powinno być z pracą. Żadnej minimalnej, Żadnej maksymalnej.

            S.
            • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 14:29
              To moze wprowadzic znow niewolnictwo, ten ideal ordoliberalow?
              • snajper55 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 06.10.11, 14:53
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > To moze wprowadzic znow niewolnictwo, ten ideal ordoliberalow?

                Co ma niewolnictwo do wolności cen???

                S.
                • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 15:45
                  Ano to, ze idealem kapita;isty jest miec darmowych pracownikow, czyli za zerowa place!
                  • snajper55 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 06.10.11, 16:07
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Ano to, ze idealem kapita;isty jest miec darmowych pracownikow, czyli za
                    > zerowa place!

                    No i co z tego? To normalne. Ideałem kupującego jest zerowa cena (chleba, kiełbasy. pracy). Ideałem sprzedającego jest jak najwyższa cena (chleba, kiełbasy, pracy).

                    S.
                  • truten.zenobi Re: Minimalna jest niepotrzebna! 06.10.11, 16:28
                    a mi się wydaje że ideałem kapitalisty jest mieć efektywnych pracowników...
                    jeżeli niewolnik będzie pie...ł swoją pracę to efekt może być ujemny
                    ( a dodajmy w tym momencie że w coraz mniejszym stopniu są potrzebni do pracy wykonawcy czynności prostych - lepiej i taniej postawić maszynę. czyli takie prace do których jeszcze jakoś można zmusić niewolników by wykonali je zadowalająco)

                    kapitalista chce mieć swój ulubiony zysk - i jeśli tylko nie jest głupcem - wie że by go osiągnąć to koszty tez trzeba ponosić.
                  • Gość: keczoleczo Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:44
                    Myli się pan, panie Kagan. Jeśli ktoś jest niedorajdą życiową i nie potrafi znaleźć pracy o godziwym wynagrodzeniu, to niech pracuje za trzy stówy i tyle.
                    • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:49
                      Otóż to.
                    • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 18:58
                      Czemu zwalasz wine systemu na ludzi, bedacyh jego ofiarami?
                      • snajper55 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 06.10.11, 21:19
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > Czemu zwalasz wine systemu na ludzi, bedacyh jego ofiarami?

                        Nie jest winą systemu, że ktoś jest niedorajdą i/lub nic nie umie. Takie osoby wykonują proste prace, które niewiele są warte, więc i niewiele za nie dostają.

                        S.
                        • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:31
                          Uwazasz, ze to moja wina, ze nie ma dla mnie pracy w Polsce, gdyz mam zbyt wysokie kwalifikacje?
                          • Gość: ja Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 10:43
                            Gość portalu: Kagan napisał(a):

                            > Uwazasz, ze to moja wina, ze nie ma dla mnie pracy w Polsce, gdyz mam zbyt wyso
                            > kie kwalifikacje?

                            twoja, bo jak sie wybiera chociażby studia to patrzy sie jakie jest zapotrzebowanie na rynku pracy

                            ja bym chcial studiowac techniki jazdy samochodem w grze need for speed czy to moja wina ze nikt nie chce zatrudnic mnie z takim wyksztalceniem?

                            praca z reguly wiaze sie z robieniem czegos czego nikt nie lubi dlatego za nia placa
                            bo gdybym robil to co lubie to byloby to moim hobby
                            • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:49
                              Uwazasz, ze zle zrobilem wybierajac ekonomie na SGPiSie w roku 1968 (specjalnosc ekonomika przemyslu) i konczac po raz drugi ekonomie w Australii (The University of Melbourne)?
                              I co ma wspolnego sytuacja na rynku pracy w momencie wybierania kierunku studiow z sytuacja na nim 3 do 5 lat pozniej? I czemu ludzie maja byc zakladnikami i poddanymi rynku?
                              • Gość: ja Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 10:58
                                I co ma wspolnego sytuacja na rynku pracy w momencie wybierania kierunku studio
                                > w z sytuacja na nim 3 do 5 lat pozniej?

                                az tak szybko sytuacja na rynku sie nie zmienia

                                I czemu ludzie maja byc zakladnikami
                                > i poddanymi rynku?


                                bo takie jest zycie
                                zrozum to bo twoj poziom rozumowania przypomina 4 letnie dziecko
                                to nie ejst przymus to jest wybor
                                wolnosc to takze ponoszenie konsekwencji za swoje decyzje nikt ci nie kaze isc na studia po ktorych jest praca
                                ale potem nie placz ze po twoich studiach nikt ci nie chce zatrudnic
                                rozumiem z eteraz kazdy powinien zatrudniac socjologow?
                                bo tysiace studentow konczy ten jakze przydatny kierunek
                                wiec kazdy przedsiebiorca powinien pokierowac firma tak zeby byl potrzebny socjolog


                                dam ci przyklad ktory zrozumiesz
                                wprowadzam na rynek nowy produkt kuchenka mikrofalowa z ABS i poduskza powietrzna
                                cena 8000 zlotych (bo abs i poduszka kosztuja)

                                i teraz pytanie czemu nikt tego nie kupuje?
                                czyja to wina ze nikt nie chce mojego wynalazku? moja?
                                czemu mam byc zakladnikiem i poddanym rynku?


                                • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:40
                                  1. Zmnienia sie szybko. I skad moglem wiedziec w roku 1968, ze w roku 1989 zacznie sie w Polsce z premedytacja niszczyc polski przemysl?
                                  2. Znow tylko ad personam? A twoj przyklad jest wrecz idiotyczny i niczego nie dowodzi poza twoim ograniczeniem umyslowym, gdyz nie potrafisz sobie wyobrazic systemu, w ktorym rynek bedzie sluga czlowieka, a nie jego panem, jak to jest dzis.
                                  3. Poza tym to naucz sie czytac ze zrozumieniem - ja skonczylem (i to dwa razy) ekonomie, a nie socjologie!
                                  • gandalph Re: Minimalna jest niepotrzebna! 07.10.11, 15:26
                                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                    > 1. Zmnienia sie szybko. I skad moglem wiedziec w roku 1968, ze w roku 19
                                    > 89 zacznie sie w Polsce z premedytacja niszczyc polski przemysl?
                                    Bzdura, ale nie chce mi się komentować.

                                    > 2. Znow tylko ad personam? A twoj przyklad jest wrecz idiotyczny i nicze
                                    > go nie dowodzi poza twoim ograniczeniem umyslowym, gdyz nie potrafisz sobie
                                    > wyobrazic systemu, w ktorym rynek bedzie sluga czlowieka, a nie jego panem, jak
                                    > to jest dzis.


                                    Rynek nie jest niczyim sługą. To, o czym piszesz, świadczy wręcz o zdziecinnieniu. Rynek i jego prawa trzeba przyjmować takimi, jakie są, tak samo jak prawo grawitacji czy Coulomba, nie masz na to wpływu! Możesz się tylko dostosować. Oczywiście, możesz, jak 4-letnie dziecko, buntować się, ale to prowadzi donikąd, poza autodestrukcją.

                                    > 3. Poza tym to naucz sie czytac ze zrozumieniem - ja skonczylem (i to dw
                                    > a razy) ekonomie, a nie socjologie!
                                    I co z tego?
                                  • nikodem_73 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 09.10.11, 01:54
                                    > 3. Poza tym to naucz sie czytac ze zrozumieniem - ja skonczylem (i to dw
                                    > a razy) ekonomie, a nie socjologie!

                                    Sam się naucz czytać ze zrozumieniem. On nie pisał, że ty skończyłeś socjologię.
                                    • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:46
                                      Napisal tak wlasnie...
                                      • nikodem_73 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 12.10.11, 01:28
                                        Nie.

                                        Napisał był:

                                        "rozumiem z eteraz kazdy powinien zatrudniac socjologow?
                                        bo tysiace studentow konczy ten jakze przydatny kierunek
                                        wiec kazdy przedsiebiorca powinien pokierowac firma tak zeby byl potrzebny socjolog"


                                        Wytłuścić ci co byś pojął? A może przetłumaczyć?
                                        • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 12:16
                                          A co za problem aby tych socjologow doksztalcic na stanowisku pracy? Czy socjolog nie moze byc kadrowcem, marketingowcem, menedzerem czy tez ksiegowym (po pewnym doszkoleniu)? W brytyjskiej Public Service najwyzszi urzednicy sa bardzo czesto po archeologii srodziemnomorskiej, filologii klasycznej albo historii sztuki, a owa brytyjska Public Service dziala o wiele lepiej niz jej POlski, zbytnio uPOlityczniony odPOwiednik...
                  • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:50
                    Ludzie też chcą mieć darmowy chleb, ale jakoś za darmo sprzedawcy nie chcą go dawać.
                    • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 18:59
                      Juz w Rzymie byl darmowy chleb plus igrzyska!
                      • szefunio1 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 06.10.11, 19:58
                        > Juz w Rzymie byl darmowy chleb plus igrzyska!
                        W Rzymie na 1 Rzymianina przypadało średnio ok. 5 niewolników, chleb nie był więc darmowy a co najwyżej "darmowy".
                        • Gość: kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:04
                          I stad tez Rzym padl - za niskie byly tam place.
                          • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 20:06
                            Rzym padł, bo był demokratyczny. Każda demokracja upadła i będzie upadać, gdyż demokracja to tyrania nieprzydatnej gospodarce większości nad przydatną gospodarce mniejszością.
                            • Gość: kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:07
                              Kiedy Rzym padl, to byl od dawna dyktatura...
                              • nikodem_73 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 06.10.11, 22:31
                                Aleksander Krawczuk - "Poczet Cesarzy Rzymskich". Przeczytaj. Dowiesz się kto i dlaczego wybierał dyktatorów (tak - chleb i igrzyska też miały w tym udział).
                                • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:32
                                  Krawczuk nie ma pojecia o polityce i gospodarce.
                                  • nikodem_73 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 09.10.11, 00:53
                                    I on nie pisze o polityce i gospodarce. Gdybyś tej książki także nie ominął to byś wiedział dlaczego ją polecam w tym kontekście.
                                    • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:46
                                      Rozwin swa mysl.
                                      • nikodem_73 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 12.10.11, 01:33
                                        Proszę bardzo - jesteś dyletantem, któremu wydaje się, że ma o czymś pojęcie. Do tego sądzi, że doktorat uprawnia do wydawania autorytatywnych sądów.

                                        Wystarczy?

                                        A Krawczuka przytaczam, gdyż po lekturze "Poczetu" łacno można się zorientować w jaki sposób dyktatorzy rzymscy sięgali po władzę. I jaką rolę odgrywały w tym "chleb i igrzyska".
                                        • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 12:11
                                          Znow ad personam!
                                          nikodem_73 napisał: Proszę bardzo - jesteś dyletantem, któremu wydaje się, że ma o czymś pojęcie. Do tego sądzi, że doktorat uprawnia do wydawania autorytatywnych sądów.
                                          - Poa tym to Krawczuk nie ma pojecia o gospodarce i polityce...
                  • Gość: ss Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 06.10.11, 18:19
                    >>>Ano to, ze idealem kapita;isty jest miec darmowych pracownikow, czyli za zerowa place!

                    Ty oczywiscie pierwszy polecisz do takiej pracy za darmo robic?
                    • Gość: kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:04
                      Az tak glupi, to ja nie jestem! Ale idealem kapitalisty jest praca przymusowa!
                      • nikodem_73 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 06.10.11, 19:10
                        Zatem jesteś kapitalistą, bo swego czasu postulowałeś o wprowadzenie przymusowej pracy dla tych co to pracować nie chcą. :>

                        Oj Kagan, Kagan... Żeby te twoje poglądy były chociaż spójne.
                        • Gość: kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:14
                          Tyle, ze ja PiSalem o zupelnie innym sytemie niz kapitalizm!
                          • nikodem_73 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 06.10.11, 19:19
                            Co nie zmienia faktu, że chciałbyś ludzi przymuszać do pracy! :D
                            • Gość: kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna! IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:28
                              Ale nie w kapitalizmie!
                              • nikodem_73 Re: Minimalna jest niepotrzebna! 06.10.11, 22:25
                                Oj tak, bo to ogromna różnica. Niewolenie w kapitalizmie to rzecz ohydna i godna potępienia, a w socjalizmie jest godna pochwały i zalecana wobec opornych.

                                Ty w ogóle się zastanawiasz zanim coś napiszesz?
                                • sverir Re: Minimalna jest niepotrzebna! 07.10.11, 07:52
                                  Nie zadawaj takich dziwnych pytań, przecież to Kagan.
        • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 14:28
          Czyli ze w kapitalizmie czlowiek jest tylko towarem...
          snajper55 napisał: Nikt teraz ceny chleba, kiełbasy czy papierosów nie ustala. Dokładnie tak samo powinno być z pracą. To jest też towar.
          • snajper55 Re: Minimalna jest niepotrzebna 06.10.11, 14:54
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Czyli ze w kapitalizmie czlowiek jest tylko towarem...

            Nie. Praca jest towarem.

            S.
            • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna? IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 15:47
              Na to samo wychodzi - w kapitalizmie czlowiek jest tylko tyle wart (na rynku pracy, czyli praktycznie wszedzie i zawsze) ile zysku moze wypracowac dla wyzyskiwacza zwanego "pracodawca".
              • snajper55 Re: Minimalna jest niepotrzebna? 06.10.11, 16:08
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Na to samo wychodzi - w kapitalizmie czlowiek jest tylko tyle wart (na r
                > ynku pracy, czyli praktycznie wszedzie i zawsze) ile zysku moze wypracowac d
                > la wyzyskiwacza zwanego "pracodawca".


                Nie. Wartości człowieka się nie określa. Określa się cenę jego pracy. Jak każdego innego towaru.

                S.
              • gandalph A żebyś wiedział! 07.10.11, 00:56
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Na to samo wychodzi - w kapitalizmie czlowiek jest tylko tyle wart (na r
                > ynku pracy, czyli praktycznie wszedzie i zawsze) ile zysku moze wypracowac d
                > la wyzyskiwacza zwanego "pracodawca".


                Miarą wartości człowieka jest wartość jego pracy! Ani mniej, ani więcej.
                • Gość: Kagan Re: A żebyś wiedział! IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:34
                  Znaczy sie, ze wedlug ciebie bezrobotny jest bez wartosci, a wiec nalezy go eksterminowac?
                  gandalph napisał: Miarą wartości człowieka jest wartość jego pracy! Ani mniej, ani więcej.
                  • gandalph Re: A żebyś wiedział! 07.10.11, 13:25
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Znaczy sie, ze wedlug ciebie bezrobotny jest bez wartosci, a wiec nalezy go
                    > eksterminowac
                    ?
                    > gandalph napisał: Miarą wartości człowieka jest wartość jego pracy! Ani mniej,
                    > ani więcej.

                    Brak wartości a eksterminacja to dwie różne rzeczy. Ja o tej ostatniej nic nie mówiłem. Po drugie, wartość innowatora, wynalazcy, twórcy itd. jest nieporównanie większa od menela. Wartość tego ostatniego może być nawet ujemna, jeżeli nic nie robiąc ani nie starając się robić wyłudza zasiłki, bo to oznacza, że jest zwykłym pasożytem spijającym efekty cudzej pracy. (Pytanie o to, dlaczego taki proceder jest możliwy, to już inna bajka).
                    • rabart Re: A żebyś wiedział! 07.10.11, 13:34
                      Niewiele bezrobtnych jest "menelami" tak jak promują media(to sposób by przede ich pokazać negatywnie i zwalić winę za bezrobocie na osoby pokrzywdzone, zamiast na państwo i rząd).
                      Większość to osoby szukające pracy, często wykształcone.

                      , jeżeli nic
                      > nie robiąc ani nie starając się robić wyłudza zasiłki,

                      Zasiłki bardzo trudno dostać w Polsce, i niewiele osób je ma.
                      Ja na przykład mimo lat na bezrobociu nie posiadam żadnego.
        • rabart Re: Minimalna jest niepotrzebna 06.10.11, 15:22
          Nikt teraz ceny chleba, kiełbasy czy
          > papierosów nie ustala.

          Ustala, miedzy innymi przez akcyze, podatki na pewne produkty, dotacje itd.

          To jest też towa
          > r.

          Czlowiek nie jest towarem.
          • snajper55 Re: Minimalna jest niepotrzebna 06.10.11, 15:31
            rabart napisał:

            > Nikt teraz ceny chleba, kiełbasy czy
            > > papierosów nie ustala.

            > Ustala, miedzy innymi przez akcyze, podatki na pewne produkty, dotacje itd.

            Nie, to nie jest ustalanie cen. Na cenę pracy też podatki wpływają,np dochodowy.

            > To jest też towar.
            >
            > Czlowiek nie jest towarem.

            Nie człowiek, ale praca. Praca jest towarem takim samym jak każdy inny.

            S.
            • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 15:50
              Praca ludzka nie jest towarem, a jest ona zrodlem wszystkiego, czego natura sama nie jest w stanie wytworzyc. Skandalem jest wiec redukowanie jej do roli towaru!
              • snajper55 Re: Minimalna jest niepotrzebna 06.10.11, 16:09
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Praca ludzka nie jest towarem, a jest ona zrodlem wszystkiego, czego
                > natura sama nie jest w stanie wytworzyc
                . Skandalem jest wiec redukowanie je
                > j do roli towaru!

                Praca człowieka jest takim samym towarem jak kiełbasa czy ziemniaki.

                S.
                • bad_moherfvcker Re: Minimalna jest niepotrzebna 06.10.11, 16:59
                  Podziwiam Cię, Snajperze, za cierpliwość w dyskusji z ignorantami. Respect!
          • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna? IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 15:48
            W kapitalizmie czlowiek jest towarem, dokladniej jest on "mowiacym narzedziem" albo "mowiaca maszyna"...
            • snajper55 Re: Minimalna jest niepotrzebna? 06.10.11, 16:09
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > W kapitalizmie czlowiek jest towarem, dokladniej jest on "mowiacym narze
              > dziem" albo "mowiaca maszyna"...

              Powtarzasz się, czyli spamujesz. Zacznę klikać na kosz.
              Nie człowiek jest towarem, tylko jego praca. Bo praca jest towarem.

              S.
          • Gość: petroCPN CV IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 09:11
            Po latach [...] wysyłania setek CV według najlepszych wzorów [...]

            A te "najlepsze wzory" - to zapewne Résumé stworzone ZA POMOCĄ KOMPUTEROWEGO KREATORA życiorysów (co i tak nie ZAWSZE zapobiega blędom ortograficznym oraz cokolwiek dziwnemu layoutowi)? No to się teraz postaw w położenie potencjalnego pracodawcy, na którego biurku wylądowały setki identycznych, bliźniaczych życiorysów zawodowych. Czy twój życiorys się pośród nich wyróżnia? Jakim cudem akurat on ma zostać zauważony?
            Ty przestać korzystać z wzorów, ty stwórz coś mądrego a własnego.
            • Gość: c.e.s. Re: CV IP: *.252.25.180.internetia.net.pl 17.10.11, 22:52
              Wytykasz przedmówcy potencjalne błędy ortograficzne, a sam jesteś z językiem polskim na bakier. Nie znasz innego określenia jak obcojęzyczne "layout" ? Może wystarczy np. "szata graficzna". Wnioskuję bowiem, że troska o ortografię wynika u Ciebie z potrzeby dbania o czystość naszego języka?
              • Gość: petroCPN Szanowny Panie Purysto Językowy IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 09:20
                "sam jesteś z językiem polskim na bakier. Nie znasz innego określenia jak obcojęzyczne "layout"?"

                Odkąd to istnieje kategoryczny, bezwzględny zakaz obcojęzycznych wtrętów? Zwłaszcza jeśli się ich nie nadużywa (owego 'layoutu' użyłem raz jeden jedyny)?
                A nie zauważyłeś Waćpan, że sam skrót CV, użyty przez osobnika, do którego piłem, też nie jest taki do końca polski? Czy i do niego napiszesz teraz posta (to znaczy, chciałem powiedzieć: listeczka), aby odtąd zawsze i wszędzie mówił oraz pisał: "życiorys zawodowy"?
        • Gość: rally Re: Minimalna jest niepotrzebna IP: 57.67.164.* 07.10.11, 10:30
          Gdyby rynek byl normalny, wolny, to płaca minimalna sama by się ustaliła na dobrym poziomie.
          Ale rynek jest sterowany. Sam sobie odpowiedz, czy płaca minimalna, ta ustawowa, jest na odpowiednim poziomie zapewniajacym teym pracownikom godziwe życie. To dlaczego rynek nie ustalil placy minimalnej na godziwym poziomie?
          Nie można ot poprostu znieść płacy minimalnej bez zmiany całego systemu. Mamy wszelkiego rodzju dotacje, strefy "specjalnej ekonomii", to wszystko to sterowanie reczne i manipulacja. Firma ktora dostanie dotacje moze zatrudnic pracownikow a ta bez dotacji ma upasc i wywalic pracownikow bo nie bedzie jej stac na placenie nawet 1zl pensji?
          • Gość: Kagan Re: Minimalna jest niepotrzebna IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:38
            Na wolnym rynku, to placa minimalna ustalila by sie dzis w Polsce na poziomie okolo 100 (stu) zl brutto na miesiac.
            • Gość: ja Re: Minimalna jest niepotrzebna IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:01
              ość portalu: Kagan napisał(a):

              > Na wolnym rynku, to placa minimalna ustalila by sie dzis w Polsce na poziomi
              > e okolo 100 (stu) zl brutto na miesiac.



              bzdura
              za te pieniadze nikt by nie pracowal a pracodawca potrzebuje rak dopracy
              w mojej firmie prowadzonejprzez wrednego kapitalsite nikt nie dostaje minimalnej krajowej ale 2800 brutoo
              jakto mozliwe?
              czmeu pracodawca nie placi minimalnej skoro moze?
              czyzby dlatego ze gdyby powiedzial "od jutra pracujecie za minimalna" to kazdy by odszedl?



              • Gość: rally Re: Minimalna jest niepotrzebna IP: *.nics.nxp.com 07.10.11, 11:23
                czy naprawdę "każdy" by odszedł ???
                wątpie
                a jeżeli powie "od dzis pracujecie za 100zl" to też "kazdy" by odszedł ???
                jeżeli znaleźliby coś innego to pewnie by odeszli, ale jesli nie to do czasu aż znajdą będą pracować za 100zl bo "dobre i 100zl jak nie ma nic innego"

                ale czy taki sposób ustalania płacy ustali ją na godziwym poziomie?

                poczytaj na wikipedii, polska placa minimalna JEST PONIZEJ PROGU EGZYSTENCJI, nie minimum socjalnego, ale ponizej progu egzystecji.

                ZADEN normalny rynek by tak nie ustalil placy.

                Wiec pytam : dlaczego ludzie pracuja za ta kase?

                Widzisz, ja jestem tzw specjalistą i zarabiam kilkanascie razy wiecej niz pensja minimalna, ale minimalnej bede bronil dopoki nie bedzie normalnosci. I minimalna powinna byc przynajmniej 3000zl netto.!
                Wysoka minimalna jest bardzo dobra dla budzetu panstwa bo na jej podstawie jest ustalanych wiele innych rzeczy. Takze 19% od 1500zl to zdecydowanie mniej niz 19% od 3600zl.
                Zauwazcie, Panstwo jest bogate jak zwykly obywatel jest bogaty, kilku bogatych nie tworzy bogatego panstwa.
                • Gość: zlo Re: Minimalna jest niepotrzebna IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:38
                  Widzisz, ja jestem tzw specjalistą i zarabiam kilkanascie razy wiecej niz pensj
                  > a minimalna, ale minimalnej bede bronil dopoki nie bedzie normalnosci. I minima
                  > lna powinna byc przynajmniej 3000zl netto.!

                  dobra ale wtedy bedize tak mleko 10 zlotych chleb15 zlotych bo przeciez piekarnia wyzsze koszta robocizny musi gdizes odbic sobie
                  a skoro byle stroz na cmenatarz uma 3000 zlotych to ile bedize chcial zarabiac budowlaniec?
                  no conajmniej 10000 bedziesz chcialzrobic remont przyjdize ekipa wyremontuje i cie policzy na pol miliona zlotych bo wie pan robocizna droga
                  zepsuje ci sie auto policza cie 500 za czesci i 30000 za robocizne i nagle z dobrze zarabiajacego specjalisty staniesz sie nedzarzem co musi miesiac oszczedzac aby wymienic filtry w samochodzie
                • pompompom Re: Minimalna jest niepotrzebna 20.01.12, 20:32
                  Gość portalu: rally napisał(a):

                  > czy naprawdę "każdy" by odszedł ???
                  > wątpie
                  > a jeżeli powie "od dzis pracujecie za 100zl" to też "kazdy" by odszedł ???
                  > jeżeli znaleźliby coś innego to pewnie by odeszli, ale jesli nie to do czasu aż
                  > znajdą będą pracować za 100zl bo "dobre i 100zl jak nie ma nic innego"
                  >
                  Oj tam, przyjdzie rencista i zadeklaruje, że on bardzo chętnie popracuje nawet bez umowy (po co mu skoro ma już opłacone jakieś tam świadczenia, w końcu od czego jest rencistą) za 5 złotych i on sobie nawet może popracować 300 godzin miesięcznie. Taki on chory, biedaczek rencista. Albo przyjdzie taki emeryt milicyjny, czy górniczy w kwiecie wieku i on bardzo chętnie popracuje nawet bez tej minimalnej, bez umowy (no ewentualnie o dzieło), bo sobie tylko dorobi do emerytury kilkutysięcznej. I przyjdzie osoba około 50, z jakimś doświadczeniem, ale nie specjalista, zwykły pracownik, uczciwy, rzetelny, ale musi jeszcze wypracować czas do emerytury, zapłacić zusy, jakoś żyć od pierwszego do pierwszego, więc ta minimalna to chyba ciut za mało, a kogo wybierze pracodawca?
            • Gość: petroCPN Oooo długo to liczyłeś, panie IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 19:07
              ekonomisto?
              Ale masz pan na to jakieś dowody, co?
              • Gość: Kagan Re: Oooo długo to liczyłeś, panie IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:47
                Zajrzyj na strony OECD albo Banku Swiatowego.
                • Gość: petroCPN Re: Oooo długo to liczyłeś, panie IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 22:24
                  "Zajrzyj na strony OECD albo Banku Swiatowego."
                  Sam se zajrzyj, kłamco bezczelny! Ani OECD ani IBRD nigdy nie zajmowały się wyliczaniem tego, ile wynosiłaby płaca minimum w Polsce gdyby nie jej ustalanie administracyjne.

                  Tylko genialny Kagan - z jego potężnym aparatem naukowo-badawczym - odważył się dojść do wyniku 100 PLN miesięcznie.
                  • Gość: Kagan Re: Oooo długo to liczyłeś, panie IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 01:12
                    Znow tylko ad personam? Poa tym mialem na mysli dane odnosnie plac i bezrobocia, ktore potwierdzaja ma teze, ze w sali makro to im wyzsze place tym nizsze bezrobocie i na odwrot!
                    • Gość: petroCPN Re: Oooo długo to liczyłeś, panie IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 08:28
                      Ty już świra kompletnego oraz obsesję masz z tym twoim AD PERSONAM!

                      I znów panicznie uciekasz od odpowiedzi na pytanie jak doszedłeś do tych stu złotych.
                      • Gość: Kagan Re: Oooo długo to liczyłeś, panie? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 11:58
                        Bowiem twoje 'argumenty', petroCPN, sa zawsze tylko AD PERSONAM...
                        • Gość: petroCPN Jak można nie mieć argumentów ad personam IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 21:53
                          wobec takiej persony, która chorobliwie-notorycznie coś tam sobie publicznie bałaknie (o stu złotych na przykład)? Zaś na hasło "sprawdzam" - wije się jak piskorz, byle tylko nie opisać metodologii swych wspaniałych obliczeń.
                          • Gość: Kagan Re: Jak można nie mieć argumentów ad personam? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 23:33
                            Nudny jestes z tymi pseudoargumentami ad personam... :(
                            • Gość: petroCPN Nudny jesteś z tym kompletnym brakiem argumentów IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 09:43
                              oraz nieustanną ucieczką od odpowiedzi na zadane pytania - poprzez zmianę tematu.
                              • Gość: Kagan Nudny jesteś z tym brakiem argumentow! IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 12:26
                                Znow ad personam... NUUDA!
                                • Gość: petroCPN Re: Nudny jesteś z tym brakiem argumentow! IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 13:39
                                  PESRONA Kagan obliczy sobie płacę jaka by się ukształtowała - na 100 PLN.
                                  PERSONA Kagan ciągle zmienia temat, bo nie umie opisać sposobu, w jaki doszedł do takiego fascynującego obliczenia.

                                  Definicja "AD PERSONAM" wedle Kagana: jak ktoś ośmieli się zauważyć, że persona Kagan coś napisała, oraz że czegoś nie była w stanie napisać.
                                  • Gość: KAGAN Re: Nudny jesteś z tym brakiem argumentow! IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 15:50
                                    1. Gość: petroCPN 13.10.11, 13:39
                                    PESRONA (?) Kagan obliczy sobie płacę jaka by się ukształtowała - na 100 PLN.
                                    - ???
                                    PERSONA Kagan ciągle zmienia temat, bo nie umie opisać sposobu, w jaki doszedł do takiego fascynującego obliczenia.
                                    - ???
                                    Definicja "AD PERSONAM" wedle Kagana: jak ktoś ośmieli się zauważyć, że persona Kagan coś napisała, oraz że czegoś nie była w stanie napisać.
                                    - Znow NIE NA TEMAT!
                                    Gość: petroCPN 13.10.11, 13:31
                                    On biedny, on cenzurowany. Na 100 ostatnich wpisów na forum - połowa jest jego! Ale to on, nie kto inny jest ofiarą, jest prześladowany.
                                    - A ile mych postow zniklo z tego forum? Tysiace...
                                    "moj angielski jest na poziomie native speaker,"
                                    Wychodzi na to, że zdecydowanie nie jest. Jak inaczej interpretować fakt, że Kagan misi (?) się podpierać "znajomym Anglikiem"... a i tak od kilkunastu postów nie wyszczególnił ANI JEDNEGO nadwiślanizmu.
                                    - Bowiem caly ten tekst nie jest po angielsku, a tylko w jezyku angielskopodobnym...
                                    Gość: petroCPN 13.10.11, 13:28
                                    To sobie zobaczę, z tej samej strony CIA:
                                    TELEPHONE SERVICE
                                    - I co z tego? Bez telefonow mozna zyc lepiej niz z nimi!
                                    INTERNET USERS
                                    - Jak wyzej!
                                    Itd. Samochody to dzis w POlsce koniecznosc (po zniszczeniu przez solidaruchow PKP i PKS), a warunki mieszkaniowe w POlsce sa wrecz tragiczne jak na Europe!
                                    "przecietny Kubanczyk ma tylko o polowe nizsze dochody niz przecietny Polak"
                                    Czyli, że "PKB na głowę" to to samo co "dochód do ręki"? Otóż dochód przeciętnego Kubańczyka to równowartość 120 dolarów, przy cenach w większości bezwględnie wyższych, niż w Polsce.
                                    - Znow przeliczasz po jakims ksiezycowum kursie. Statystyczny Kubanczyk ma dochody na okolo 750 USD na miesiac , nieco wiecej niz polowe tego, co ma przecietny POlak. I znow zostaly ci tylko ataki ad personam...
                                    Gość: petroCPN 13.10.11, 13:21 Odpowiedz
                                    Znów samo to wyliczyłeś, te 80-90%. Z pewnością miałeś po temu jakiś poważny aparat naukowy?
                                    - ???
                                    Re: Głosiciele poglądów 'a la Kagan zbojkotwali wIP: *.dynamic.chello.pl
                                    Gość: petroCPN 13.10.11, 13:19 Odpowiedz
                                    Dokładnie 99,99 procent głosujących zbojkotowało poglądy Kagana. A tyle tych postów nawysyłał!
                                    - Znow nie na temat! PONAD POLOWA POLAKOW ZBOJKOTWALA OSTATNIE WYBORY, gdyz maja oni POglany POdobne do moich POgladow...
                                    Gość: petroCPN 13.10.11, 13:17
                                    Kagana nigdy nie zadowolisz. Jest kilku konkurentów walczących ze sobą o rynek jak lwy, a on i tak powie, że to mało.
                                    O biedaczek! Chciałby koniecznie Volkswagena a jest zmuszony do kupna Renault! Bo się dogadały, że Kaganowi nie sprzedadzą Golfa, lecz co najwyżej Clio. I zarazem VW i R wspólnie odsunęły pozostałych kilkunastu (bo nie *kilku) graczy. Każdy uwierzy!
                                    - Oni nie walcza, oni dziela rynek miedzy siebie!
                                    ITP. ITD. Ad nauseum!


                                    • Gość: petroCPN Re: Nudny jesteś z tym brakiem argumentow! IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 16:35
                                      "PESRONA (dokładnie tak ma zostać, nie inaczej!) Kagan obliczy sobie płacę jaka by się ukształtowała - na 100 PLN."
                                      Jak najbardziej na temat. Vide wielce mądry post Kagana z 07.10 z godziny 10:38. I teraz to Kagan bez przerwy unika tematu.

                                      "Na 100 ostatnich wpisów na forum - połowa jest Kagana! Ale to on, nie kto inny jest ofiarą, jest prześladowany."
                                      Nadal aktualne.

                                      W Portugalii jednak nie mówią najbardziej rekomendowaną odmianą angielszczyzny, panie lingwista (samozwańczy). Jak wykładowca oddaje studentowi pracę, to z błędami podkreślonymi na czerwono i opisanymi/skategoryzowanymi na marginesie. A Kagan od ładnych paru dni nie umie nazwać rzekomych błędów.

                                      "Bez telefonow mozna zyc lepiej niz z nimi! INTERNET USERS. - Jak wyzej!”
                                      No to co jeszcze Kagan robi w necie. Wyskok z tego forum, gdzie jedynie prześladują!

                                      "Znow przeliczasz po jakims ksiezycowum kursie."
                                      Po kursie ustalanym przez rząd kubański!!! I nijak nie wychodzi 750USD.
                                      Nadal zatem Kagan nam nie powiedział, jakich to dóbr Kubańczycy mają więcej od Polaków. Ach, prawda, im w socjalizmie dóbr materialnych nie potrzeba. Sama duchowość, pardon, ideowość wystarczy..

                                      Vide bardzo mądry post Kagana z dzisiaj z 12:27. Nie jam te procenty wymyślał, oj nie ja!

                                      "PONAD POLOWA POLAKOW ZBOJKOTWALA OSTATNIE WYBORY, gdyz maja oni POglany POdobne do moich Poglądów”
                                      I sami ci to wszyscy oni powiedzieli o tych >>poglanach<<? Bo mnie akurat te paręnaście milionów zameldowało, że w pełni zgadzają się z wyborem dokonanym przez tych, którzy zagłosowali w ich imieniu. Udowodnij, że tak nie było!

                                      "Oni nie walcza, oni dziela rynek miedzy siebie! ITP. ITD. Ad nauseum!"
                                      Święte słowa, panie dziejku, Kagan pieprzy jedno i to samo as nauseum.
                                      • Gość: Kagan Re: Nudny jesteś z tym brakiem argumentow! IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 16:55
                                        Znow ignorujesz rzeczywistosc, kiedy sie ona nie zgadza z twymi pogladami na temat, jaka ona powinna byc, ale nie jest...
                                        • Gość: petroCPN "Znow ignorujesz rzeczywistosc, kiedy sie ona IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 21:24
                                          nie zgadza z twymi pogladami"
                                          Dokładna definicja tego, co pisze sam Kagan!

                                          Ktokolwiek z czytających ma wątpliwości, niechaj podejmie następujący eksperyment:
                                          Niechaj uda się do salonu samochodowego i poprosi o pokazaniu mu/jej samochodu marki (wstawić dowolną z poniższych; wymieniam w kolejności alfabetycznej):
                                          BMW, Fiat (zamiennie z Alfa Romeo i Lancią), Ford (zamiennie z Jaguarem / Land Roverem), Honda, Hyundai (zamiennie z KIA), Mazda, Mercedes-Benz, Mitsubishi, Nissan (zamiennie z Infiniti).
                                          O ile Kagan ma rację i monopolistyczne koncerny podzieliły rynek pomiędzy siebie, to wielce prawdopodobne jest, że specjalista ds. sprzedaży odmówi i skieruje nas do salonu jednej z marek niby-konkurencyjnych (tu wstawić jedną z poniższych):
                                          Opel (zamiennie z Chevroletem), Peugeot (zamiennie z Citroënem), Renault (zamiennie z Dacią), Saab, Subaru, Suzuki, Toyota (zamiennie z Luxusem), Volkswagen (zamiennie z Audi, SEATem albo Škodą), Volvo.
                                          Jeśli zatem tak się stanie, to chętnie przyznamy Kaganowi rację.
                                          Mam jednakowoż przekonanie graniczące z pewnością, że specjalista ds. sprzedaży zacznie nas usilnie zachęcać do nabycia takiego modelu, który akurat jest wystawiony w tym salonie. Nie wykluczałbym i tego, że w przypadku udanej sprzedaży ów specjalista może nawet liczyć na skromną prowizję dla siebie. A zatem podzielenia polskiego rynku motoryzacyjnego pomiędzy graczy nie udowodniono. Hurra, my nabywcy jednak mamy wolny wybór!

                                          „Znow ignorujesz rzeczywistosc, kiedy sie ona nie zgadza z twymi pogladami”
                                          Kagan łudzi się, że to jedno zdanie zatrze w naszej pamięci to, iż:
                                          - nie umie poważnie udowodnić, iż płaca minimum rzucona na rynek wyniosłaby jakoby stówę
                                          - nie umie wskazać na którykolwiek fragment tekstu petro, który byłby jest nie do końca angielski
                                          - jednak nie znalazł dowodów na to, że na Kubie ludzie zarabiają dużo
                                          - jednak nie umie znaleźć podstaw dla swego stwierdzenia, iż wkład Niemiec w Eurozonę wynosi aż 80-90%
                                          - jednak nie znalazł śladów w necie, iż miliony Polaków zbojkotowały ostatnie wybory motywowane chęcią poparcia poglądów Kagana.
                                          • Gość: Kagan Re: "Znow ignorujesz rzeczywistosc, kiedy sie ona IP: *.dsl.telepac.pt 14.10.11, 00:10
                                            Mylisz ograniczona konkurencje miedzy handlarzami z oligopolistyczna umowa miedzy producentami... I stad tez samochody tej samej klasy kosztuja niemale dokladnie tyle samo, co dowodzi zmowy cenowej i braku prawdziwej kokurencji...
                                            I sprawdz raz jeszcze, zeby sie przekonac, iz PKB per capita w Polsce jest mniej niz dwa razy wyzszy niz na Kubie, ze wiekszosc Polakow zbojkotowalo ostatnie wybory, ze euro to nie jest dawna marka niemiecka, tyle ze w nowym opakowaniu itp. itd.
                                            • Gość: petroCPN "Mylisz ograniczona konkurencje miedzy handlarzami IP: 84.10.211.* 14.10.11, 20:39
                                              z oligopolistyczna umowa miedzy producentami..."
                                              Przezabawne! Na czym miałaby polegać "oligopolistyczna zmowa", skoro decyzję jednak podejmuje kupujący?

                                              "I stad tez samochody tej samej klasy kosztuja niemale dokladnie tyle samo, co dowodzi zmowy cenowej i braku prawdziwej kokurencji..."
                                              Najwyraźniej na dawnym SGPiS-ie nie uczono tak elementarnych rzeczy jak strategie ustalania cen. No ale przecież było dużo czasu na uzupełnienie braków panie magistrze starej daty! Tymczasem w podręczniku Professional English In Use, Finance (Ian MacKenzie, Cambridge University Press, p. 42) wylicza się aż osiem Manufacturers’ pricing strategies (nie licząc trzech Retail pricing strategies). Żadna z nich nie jest nielegalna. To, że przy ustalaniu cen własnych bierze się pod uwagę również ceny u konkurencji nikogo - prócz Kagana - nie dziwi (‘companies consider […] factors like like demand, competitors’ prices, sales targets and profit targets’).

                                              GOING-RATE PRICING jest jedną z owych ośmiu strategii producenckich. I jest dobrze znana od lat (‘If a product is almost identical to competitors’ products, companies might charge the same price.’) Do zmowy monopolistycznej tu jeszcze daleko!
                                              W przypadku Audiego, BMW czy Mercedesa wchodzi jeszcze w grę formuła PRESTIGE PRICING or IMAGE PRICING (‘products positioned at the luxury end of a market need to have a high price: the target customers probably won’t buy them if they think the price is too low’).
                                              W przypadku zaś producentów aut dla ludu, going-rate pricing daje często wynik ten sam co MARK-UP or COST-PLUS PRICING ('some firms just calculate the unit cost and add a percentage.’)

                                              Jak zaś inaczej, jeśli nie ostrą konkurencją tłumaczyć ten fakt, że to ten, to inny producent nie wychodzi w działalności bieżącej nawet na zero i musi sięgać do rezerw. Albo szukać ratunku u zewnętrznego inwestora czy też u rządu. Widać konkurencja nie pozwala ratować się podwyżką cen. Czasami pomoc na nic się zdaje i fabryka Rovera się w końcu i tak zamyka.


                                              * * *

                                              „PKB per capita w Polsce jest mniej niz dwa razy wyzszy niz na Kubie”
                                              Uparcie próbujesz zmieniać temat! Nie o GDP szło, lecz o ZAROBKI, które jakoby na Kubie były tak wysokie, że aż się Kagan wstrzymał przed aplikowaniem swoich ozdrowieńczych recept gospodarczych temu właśnie krajowi.
                                              By the way, któż tak uparcie, przy okazji artykułów o wzroście rosnącym PKB w Polsce, tyle już razy wklejał radykalną krytykę PKB jako niemiarodajnego sposobu mierzenia zamożności. Czy to aby nie był Lech Keller? A tu nagle tenże Keller podpiera się właśnie PKB.

                                              "wiekszosc Polakow zbojkotowalo ostatnie wybory"
                                              Kto i gdzie ogłaszał bojkot? I to w ramach poparcia dla poglądów Kagana?

                                              "euro to nie jest dawna marka niemiecka"
                                              Tu, wyjątkowo, napisałeś prawdę. To istotnie nie jest to samo. Cieszę się, że akurat to wreszcie przyznałeś.
                                              • Gość: Kagan Re: "Mylisz ograniczona konkurencje miedzy handla IP: *.dsl.telepac.pt 14.10.11, 20:51
                                                Kupujacy(a) nie ma wyboru, musi on(a) bowiem zawsze kupic nowy samochod od czlonka oligopolu. Tzw. suwerennosc konsumenta to dzis tylko mit, w epoce monopoli, oligopoli i zaawansowanych technik marketingowych i socjotechnicznych...
                                                A twoje zrodla sa wyraznie na poziomie liceum i podrecznikow do nauki jezyka angielskiego...
                                                Po prostu mylisz marketing, czyli zjawiska powierzchowne i wtorne z sama istota kapitalizmu monopolistyczno- oligopolistycznego. Nic zreszta dziwnego, skoro znasz tylko ekonomie wulgarna, i to na dodatek na bardzo elementarnym poziomie...
                                                Zas zamkniecie Rovera bylo czescia strategii brytyjskiego rzadu polegajacej na stopniowym zamknieciu calego przemyslu przetworczego w UK, aby raz na zawsze pozbyc sie z UK wielkoprzemyslowej klasy robotniczej, gdyz samo jej istnienie zagraza stabilnosci kapitalizmu rynkowego...
                                                lech.keller@gmail.com
                                                • Gość: petroCPN Mylisz ograniczona konkurencje miedzy handla IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.11, 09:38
                                                  Tiaaaa, 31 (trzydzieści jeden) marek. I wszystkie są "członkami oligopolu"! Śmieszny jesteś.

                                                  Wiesz co, nie zdziwiłbym się jakbyś zaraz oskarżył sadowników przyjeżdżających ze skrzynkami jabłek na swój rynek hurtowniczy - iż pozostają w zmowie oligopolistycznej. Bo każdy z nich, zanim wypisze żądana cenę, to się najpierw przyjrzy cenom jabłek od pozostałych apple growers. Jak już ktoś ma obsesję, - to ją ma i koniec.
                                                  Co tam sadownicy… Oni pewnie kończyli jakąś uczelnię rolniczą. Toż nieuczona baba z jajami wie, że jak się ustawi ze swym towarem pomiędzy Kowalską a Malinowską - to się musi wpasować pomiędzy nie z ceną własnych jaj. Co najwyżej o dziesięć groszy w górę albo w dół może się wychylić. A łucony Kagan tego nie wie. Bo jego znajomość ekonomii nie jest nawet elementarna. A jego wiedza o cenotwórstwie zatrzymała się na etapie, kiedy istniały państwowe komisje cen.
                                                  Zacytowany przeze mnie podręcznik (w odróżnieniu od oponenta podałem źródło!) bynajmniej nie jest licealny. Natomiast jedyne czym się umie podeprzeć Kagan to slogany powtarzane po doktrynerach z bardzo dawnych epok. Słowem: zero tytułów i zaro autorów. Bo jedyny autor, którego Kagan regularnie czytuje - to sam Kagan.

                                                  Nawet widać, o których to doktrynerskich przemawiaczy chodzi. Widzę, że ideałem Kagana pozostaje towarzysz Zdzisław Grudzień, piewca "wielkprzemysłowy klasy robotniczy Ślunska i Zagłymbia". To dopiero jest wulgarny język!
                                                  • Gość: Kagan Re: Mylisz ograniczona konkurencje miedzy handla IP: *.dsl.telepac.pt 15.10.11, 10:15
                                                    Znow udajesz glupka i nie rozumiesz roznicy miedzy "naturalna" cena rownowagi rynkowej w warunkach tzw. wolnej konkurencji ze sztucznie ustalona przez monopol czy tez oligopol cena, ktora jest praktycznie zawsze wyzsza od owej ceny rownowagi rynkowej...
                                                    lech.keller@gmail.com
                                                    • Gość: petroCPN Znow udajesz glupka i nie rozumiesz roznicy miedzy IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.11, 10:55
                                                      "naturalna" cena rownowagi rynkowej w warunkach tzw. wolnej konkurencji ze sztucznie ustalona przez monopol czy tez oligopol"

                                                      A to już ktoś tutaj udowodnił istnienie jakiegoś monopolu? Jak na razie, to ów ktoś jedynie wyraził swoją osobistą niewiarę w wolną konkurencję (pardon: "tak zwaną wolną konkurencję"). Cóż, każdy wierzy bądź nie wierzy - jak mu się podoba.
                                                    • Gość: AMigo Re: Znow udajesz glupka... IP: *.Red-79-146-2.dynamicIP.rima-tde.net 15.10.11, 19:58
                                                      To jednak przyznajesz, petro-CPN, ze POdodbne ceny moga byc zarowno wynikiem dzilania rynku jak tez i zmowy producetow badz sprzedajacych.
      • Gość: maverick Wzrośnie liczba umów zlecenie IP: *.man.poznan.pl 06.10.11, 13:53
        Studenci, renciści i emeryci będą częściej przyjmowani. Tego nam potrzeba
      • Gość: zenn Przechodzę do szarej strefy. IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.10.11, 14:03
        Już teraz, jako prowadzący działalność gospodarczą, płacę 890 pln ZUS-u miesięcznie, niezależnie od tego, czy w ogóle w danym miesiącu mam jakieś zlecenia. Wzrost minimalnej, to wzrost ZUS-u. Tego już za wiele. Nie dam rady unieść takiego ciężaru finansowego. A wkurza mnie to tym bardziej, że wczoraj uczestniczyłem (sprawa niezwiązana z moją DG) w spotkaniu, na którym pewna organizacja społeczna namawiała bezrobotnych z pewnej wiochy do pracy za 1000 pln. Ci oświadczyli, że im się nie opłaca, bo dostają 900 pln zasiłku.
        Mam dość pracowania na darmozjadów.
        Szara strefo, witaj!
        • Gość: nick Re: Przechodzę do szarej strefy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 10:01
          A może tak zamiast łamać prawo pójdziesz na etacik do innego pracodawcy, hę ? Podpiszą z Tobą co prawda tylko umowę zlecenia choć będziesz miał obowiązki jak przy umowie o pracę (nie prawa) i zapłaci Ci 1500 netto choć masz wiedzę, umiejętności i doświadczenie ale za to jaka swoboda, nie będziesz musiał martwić się o ZUS i w ogóle będziesz szczęśliwym człowiekiem...
          • Gość: Kagan Re: Przechodzę do szarej strefy. IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:36
            A na starość żebranina...
        • Gość: p Re: Przechodzę do szarej strefy. IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.11, 10:02
          I prawidłowo, z kalkulacji i matematyki nie opłaca się. Dobrze policzyli, więc o co pretensje.

          Jak się praca będzie opłacała to ludzie będą pracować. A jak nie to nie.
        • Gość: ja dupa z ciebie nie [rzedsiebiorca IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:06
          Już teraz, jako prowadzący działalność gospodarczą, płacę 890 pln ZUS-u miesięc
          > znie, niezależnie od tego, czy w ogóle w danym miesiącu mam jakieś zlecenia.

          znam wielu ludzi co ma wlasna dzialanosc gospodarcza i nikt nie placi zusu da sie?
          da
          jest wiele firm ktore za oplata oferuja zatrudnienie nza granica a 1/10 etatu a jak wiadomo zgodnie z polskim prawem osoba ktora pracuje za granica i ma dzialalnosc gospodarcza w Polsce nie mus i placic zusu ido tego wszystkoto jest zgodne z prawem
          do twego jeszcze masz zagraniczne ubezpieczenie zdrowotne ktore uprawnia do bezplatnego korzystania z lekarzy
      • Gość: josef Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.11, 14:35
        Taaak, rynek wszystko wyreguluje. Ciekaw jestem po ile będą łby pracodawców, chyba drogie bo popyt będzie ogromny.
        • Gość: p Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.11, 10:03
          To już było.

          W czasach rewolucji chłopskiej. Za łeb szlachcica płacono więcej niż za żywego :-).

          • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:39
            I slusznie. Szlachta to byli wyzyskiwacze i zlodzieje, ktorzy doprowadzili do upadku Rzeczpospolita!
            • Gość: p Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.11, 12:20
              Historia jak widać lubi się powtarzać.
              • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:27
                Tyle ze czesto jako parodia samej siebie, co dawno temu zauwazyl Karol Marks.
      • krzysiozboj Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 06.10.11, 14:44
        To nie jest podnoszenie minimalnej a podnoszenie zusu pewnie kilku mln prywaciarzy. Zacznie się odkręcanie tego jeśli pojawi się masowe przenoszenie firm do innych krajów - Czechy, Słowacja czy inni sąsiedzi.
        • cus27 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 06.10.11, 15:05
          Ceny w sklepach...europejskie ,a minimalne wynagrodzenie ??? Chore!
          • krzysiozboj Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 06.10.11, 17:11
            Ale do kogo chcesz mieć o to pretensje? do kilku milionów mikrofirm? Bo to one dostaną po tyłku tą "minimalną" a jeśli uważasz że te mikrofirmy to krwiopijcy i milionerzy to w jeden dzień załóż firme bo można i badź i Ty milionerem-krwiopijcą.
      • Gość: tr Trochę szaleństwo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 15:05
        Populistyczne szaleństwo dla osiągnięcia taniego, chwilowego poklasku, bez oglądania się na konsekwencje.
        • kamil-t Re: Trochę szaleństwo. 06.10.11, 15:14
          Trochę? Eufemizm.
          • krystin9 Re: Trochę szaleństwo. 06.10.11, 17:11
            To jest zwyczajne SPŁASZCZANIE ZAROBKÓW (jak za komuny)
            W naszej uczelni portier zarabia tyle, co pracownik biurowy po studiach. Więc nie ma co się dziwić, że zwalnia się pracowników obsługi, zatrudniając prywatne firmy ochroniarskie i sprzatające
      • Gość: bonbon Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.sferanet.pl 06.10.11, 15:07
        1. Trzeba ustalic harmongram stopniowego podnoszenia minimalnej na najblizsze 10 lat. Pracodawcy beda wiedzieli z duzym wyprzedzeniem co ich czeka.
        2.Trzeba obnizyc i ustabilizowac polityke fiskalna panstwa.
        3. Trzeba zwiekszyc kontrole szarej strefy i wprowadzic niebotyczne kary za nielegalne zatrudnienie.
        Firmy nie wytrzymaja obciazenia rosnacymi kosztami robocizny? Dowiedzenia tym firmom. Nie mozemy opierac wzrost gospodarczy na przedsiebiortstwach, jedyna zaleta ktorych jest tania sila robocza. Takie firmy beda tak dlugo u nas jak dlugo beda mogly placic grosze. A potem pojda do Indii lub Ukrainy. Musimy przyciagac firmy, ktore beda konkurowac na swiecie jakoscia, swietna organizacja, przemyslana strategia i placic pracownikom godziwe pieniazki.
        • Gość: Kagan Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete! IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 16:00
          1. Trzeba wprowadzic w Polsce place minimalna na pozimie przecietnej placy w UE, aby rozruszac popyt, a wiec i koniunkture.
          2. Trzeba podniesc podatki najwiecej zarabiajacym i firmom zagranicznym, aby zmniejszyc deficyt budzetu i odbudowac infrastrukture po zniszczeniach ostatnich 21 lat.
          3. Trzeba tez zwiekszyc kontrole szarej i czarnej strefy i wprowadzic niebotyczne kary za nielegalne zatrudnienie i zakazac smieciowych umow. Umowy zlecenia czy o dzielo tylko dla osob majacych pelny etat.
          4. Trzeba wreszcie podniesc zasilki dla bezrobotnych do wysokosci minimalnej pensji i wyplacac je bez ograniczen czasowych, aby nie bylo nacisku na zatrudnianie na najnizszej mozliwej placy.
          lech.keller@gmail.com
          • bad_moherfvcker Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete 06.10.11, 16:58
            Gratuluję postu!
            Właśnie podałeś przepis na likwidację gospodarki.

            A wszystkim utopijnym socjalistom ja Kolega Kagan ku przypomnieniu - świat to więcej niż nasz mały grajdołek i firmy nie mają obowiązku działać w Polsce - po spełnieniu powyższych postulatów przychód Państwa z tytułu podatków od firm wyniesie okrągłe 0, bo wszystkim opłaci się zarejestrować w innym kraju, a tu działać jako filia i wyprowadzać zyski. Wtedy poznacie, co to bieda.
            • Gość: petroCPN Jak to, nie ufasz światłym radom Kagana? IP: *.dynamic.chello.pl 06.10.11, 18:04
              Ad 1 Oczywiście, że polska płaca minimalna powinna być na poziomie europejskiej średniej. Ponieważ zaś średnie płace w Europie (Zachodniej, domyślam się) wynosiły jeszcze niedawno od 1947 Euro brutto (Dania) do 634 Euro netto (Grecja), można przypuścić, że tym sposobem średnia płaca miesięczna w Polsce wyniesie równowartość ok. 1300 Euro. Ale przecież jesteśmy jedną z najwyżej rozwiniętych gospodarek Europy i stać nas na to!
              Wraca oto hasło dekady Gierka (w interpretacji Zenona Laskowika i Kabaretu Tey): CHCESZ LEPIEJ PRACOWAĆ - LEPIEJ ŻYJ!

              Ad 2 Oczywiście, że jak się zwiększy podatki bogaczom 5,2 x (choćby z 19% do 99%) - to na pewno wpływy do budżetu wzrosną ponapięciokrotnie. Przecież to proste jak budowa cepa.

              Ad 3 Oczywiście, że trzeba zatrudnić po trzydziestu trzech kontrolerów na każdą istniejącą firmę. "Umowy zlecenia czy o dzielo tylko dla osob majacych pelny etat"? Też słusznie! Po co nam jacyś tam freelancers?

              Ad 4 Zasiłki dla bezrobotnych podniesione do wysokości nowej polskiej płacy minimalnej (czyli do poziomu europejskiej średniej, czyli 1300 euro czyli circa 5700 PLN miesięcznie!) oraz wypłacane na każde żądanie od pełnoletności aż do "zasłużonej emerytury": cóż za słuszny postulat! Przewiduję, że liczba bezrobotnych wzrośnie gwałtownie. Chyba nawet część emigracji zarobkowej wróci do starego kraju - aby jak najszybciej wpisać się w grono bezrobotnych. Ale cieszmy się, bo to przecież "rozrusza gospodarkę".


              PS Ty prawdopodobnie zrozumiesz sens mojego postu. Ale rzeczony Kagan raczej nie zna terminu "ironia".
              • Gość: kagan Re: Jak to, nie ufasz światłym radom Kagana? IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:39
                Co widzisz zlego w uczciwym placeniu pracownikom? Wolisz obecny system niskich plac i wysokiego bezrobocia?
                • Gość: heh Re: Jak to, nie ufasz światłym radom Kagana? IP: *.aster.pl 08.10.11, 07:44
                  zarobki mamy jakie mamy, nie ma sensu porównywać ich do zarobków w Niemczech.

                  przestań trollować o podniesieniu zarobków do średniej europejskiej. Każdy, nawet nie myślący zbyt szybko, wie, że przy obecnym stanie gospodarki to automatyczna katastrofa. W samym Krakowie z dnia na dzień + kilka tysięcy bezrobotnych z samych centrów outsourcingowych, które szybciutko przeniesie się dalej na wschód czy jeszcze dalej na wschód do Indii np.

                  Przestań więc trollować i robić z siebie głupka z tym ustaleniem płacy minimalnej na poziom europejskiej średniej. Nie masz magicznej różdżki. Trzeba lat by to zmienić, nie magicznych ustaw i zapisów.
            • Gość: kagan Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:37
              A co za problem znacjonalizowac te firmy, aby pracowaly one dla dobra ogolnego, a nie tylko dla dobra garstki wyzyskiwaczy?
              • snajper55 Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete 06.10.11, 21:44
                Gość portalu: kagan napisał(a):

                > A co za problem znacjonalizowac te firmy, aby pracowaly one dla dobra og
                > olnego, a nie tylko dla dobra garstki wyzyskiwaczy?

                Problem taki, że firmy państwowe są niewydolne i trzeba do nich dopłacać. Przekonaliśmy się o tym w czasach PRL. My i cały blok wschodni. Przekonali się o tym głodujący północni Koreańczycy. Kubańczycy czy mieszkańcy innych państw, gdzie panuje niewydolny socjalizm. Z tego powodu socjalizm zbankrutował.

                S.
                • Gość: petroCPN "Co widzisz zlego w uczciwym placeniu pracownikom? IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 08:36
                  Wolisz obecny system niskich plac i wysokiego bezrobocia?"

                  Panowie, zrzutka na grube okulary dla Kagana! On nie widzi nic złego ani nieuczciwego w:
                  - zniszczeniu polskiego pieniądza i zamienieniu go w świstek papieru
                  - rozpętaniu hiperinflacji (jawnej czy ukrytej)
                  - zlikwidowaniu jakiejkolwiek konkurencyjności pracy w Polsce
                  - promowaniu dożywotniego nicnierobienia na równi z robieniem.
                  On najwyraźniej woli dawny system płacenia człowiekowi dziesiątek tysięcy nic niewartych złotych; prawdziwą wartość zachowają wtedy jedynie dołączane do wypłaty kartki/bony/asygnaty/talony/przydziały w naturze. A już królem życia będzie ten, kto będzie posiadał kilka nędznych euro/dolarów/funtów/franków w kieszeni...
                  • Gość: Kagan Re: "Co widzisz zlego w uczciwym placeniu pracown IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:44
                    Inflacje to masz juz dzis, realnie na poziomie conajmniej 10% rocznie, jak nie wiecej, chocby tylko z tytulu rosnacych cen energii, a bezrobcie wciaz rosnie...
                    Biednego kraju, takiego jak Polska, nie jest stac na stabilna walute, a swoja droga to euro rozlozylo gospodarki znacznie zamozniejszych od Polski panstw, podobnie jak zbyt silna zlotowka rozlozyla gospodarke II RP.
                    • Gość: petroCPN "Biednego IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 17:33
                      kraju, takiego jak Polska, nie jest stac na stabilna walute"
                      Za to biedny kraj stać ZASIŁKI DLA BEZROBOTNYCH W WYSOKOŚCI POZWALAJĄCEJ NA CAŁOROCZNE LEŻENIE PODWOZIEM DO GÓRY? No to już wszystko jasne.
                      • Gość: kagan Re: "Biednego IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 17:42
                        W Polsce nie da sie wyzyc za zasilek, a w takiej Szwajcarii, majacej stope bezrobocia 2.9%, to zasilek dla bezrobotnych wynosi srednio 14500 zl (czternascie tysiecy piecset zlotych) na miesiac...
                        Bezrobocie to po prostu wynik niskich plac, gdyz niskie place to takze niski popyt.
                        • Gość: petroCPN CH IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 18:29
                          Polska już równie bogata jak Szwajcaria? A poza tym wszyscy zdrowi?
                          • Gość: kagan W Polce zasilek powinien byc ok. 2400 zl IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 18:46
                            Czytaj ze zrozumieniem - zasilek dla bezrobotnych w Polsce pownien byc liczony jak w Szwajcarii, czyli powinien wynosic 70% zarobkow, czyli dzis srednio okolo 2400 zlotych brutto.
                            praca.wp.pl/title,343821-zl-brutto-tyle-wynosi-teraz-srednia-placa,wid,13117659,wiadomosc.html?ticaid=1d28a
                            • Gość: petroCPN Kolejny Prezes? IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 18:58
                              ON PRZECIEŻ NAPISAŁ WYRAŹNIE. Tylko wszyscy inni nie dorastają do jego poziomu i go nie rozumieją?

                              post Kagana z 06.10.11 godz. 16:00
                              "1. Trzeba wprowadzic w Polsce place minimalna na pozimie przecietnej placy w UE [...]
                              4. Trzeba wreszcie podniesc zasilki dla bezrobotnych do wysokosci minimalnej pensji i wyplacac je bez ograniczen czasowych [...]"
                              Co już się zapomniało, co się wczoraj plotło?
                              • Gość: Kagan Re: Kolejny Prezes? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 19:02
                                Kraje z wysokimi placami i wysokimi zasilkami, maja tez najnizsze bezrobocie... Patrz me ostatnie posty!
                  • Gość: ElektriMEGA Dear petro: Przecie mądry Kagan pisze wyraźnie: IP: *.n.ue.katowice.pl 07.10.11, 10:56
                    "Trzeba wreszcie podniesc zasilki dla bezrobotnych do wysokosci minimalnej pensji i wyplacac je bez ograniczen czasowych,"
                    Czy jest COS UCZCIWSZEGO, niż zasiłek w wysokości - jak słusznie obliczyłeś - 5 tys. do 6 tys. PLN miesięcznie za samo to, że sie żyje?
                    • Gość: Kagan Re: Dear petro: Przecie mądry Kagan pisze wyraźni IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:51
                      Ile jest dla ciebie warte ludzkie zycie?
                • Gość: Kagan Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:41
                  Bzdura! Firmy panstwowe sa tak samo wydolne i niewydolne jak prywatne...
                  I gdzie ty masz glod na Kubie?
                  • Gość: zlo Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:32
                    > Bzdura! Firmy panstwowe sa tak samo wydolne i niewydolne jak prywatne...
                    > I gdzie ty masz glod na Kubie?

                    a czmeu na kubie sa 2 waluty?
                    peso kubanskie i pesotransferowe?
                    czemu kubancyzyc zarabaija w peso kubankim a wieskzosc rzeczy ktore oni chca kupic jest w sprzedawane za peso transferowe?
                    kuba by juz dawno padla na ptysk gdyby nie strumien dolarow plynacy do na kube od mniejszosci kubanskiej wyzyskiwanej przez amerykanskich wrednych kapitalistow najciekawsze jest to ze biedni kubanczycy sa wyzyskiwani ale nawet nie mysla aby wrocic do swojej kochanej ojczyzny
                    czemu?
                    wyjansij kagan
                    • Gość: Kagan Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:53
                      Nie martw sie o Kube. Tam sie zwyklym ludzom zyje lepiej niz w reszcie Ameryki Lacinskiej...
                      A uciekinierzyt z Kuby to sa w 99% przestepcy. Cala mafia na Florydzie to sa w praktyce Kubanczycy.
                      • Gość: zlo Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 21:07
                        A uciekinierzyt z Kuby to sa w 99% przestepcy. Cala mafia na Florydzie to sa w
                        > praktyce Kubanczycy.

                        mozesz przedstawic zrodlo tych rewelacji?
                        bo teraz tylko bezczelnie oczernaisz uczicwych ludzi aha i jeszcze jedno czemu w raju socjalistycznym to byli zlodizeje a w podlym kapitalizmie ucziciwe pracuja i pieniadze rodzinom wysylaja?

                        takiego chama jak ty nigdy nie spotkalem
                        • Gość: Kagan Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:12
                          Poczytaj cos o mafii kubanskiej w USA.
                          www.cubamafia.info/
                          en.wikipedia.org/wiki/Jose_Miguel_Battle,_Sr.
                          www.newcriminologist.com/article.asp?nid=2177
                          I daruj soebie swoje chamskie ataki ad personam!
                    • Gość: petroCPN dear zlo IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 20:27
                      Ależ głodu na Kubie w istocie nie ma.
                      Oto najnowsze garnki ciśnieniowe do gotowania ryżu, sprowadzone z bratniego kraju – Chin (do garnka należy wsypać ryż, zalać go wodą, szczelnie zamknąć, doprowadzić do wrzenia, a następnie zgasić gaz, pozostawiając ryż w zamkniętym garnku "aż dojdzie") kosztują po 120 pesos. Tymczasem miesięczna pensja Kubańczyka wynosi aż 240 pesos (oczywiście tych narodowych, nie tych wymienialnych – jest to równowartość 10 dolarów USA) – zatem Kubańczyka stać, gdyż garnek to tylko pół pensji!
                      A co do garnka lub obok garnka? Ano, butelka wody mineralnej kosztuje 24 pesos, kilogram mięsa bez kartek - 66 pesos, jedno jajko - 2 pesos.

                      Ach, prawda, każdy Kubańczyk dostaje też przydział na zakup niektórych produktów w wyznaczonych sklepach, po niskich cenach. Jest to przydział na 3 kg ryżu miesięcznie, 25 deka fasoli, tyle samo oleju, odrobinę kawy i parę innych produktów w niewielkich ilościach. Wołowiny nie można kupić od kilku lat. Dzieci do roku życia dostają miesięcznie 2 butelki mleka, starsze mają przydział mleka w proszku. Żyć nie umierać!

                      Bilet na autobus miejski w Hawanie kosztuje 20 centavos, czyli mniej niż 2 polskie grosze (opis czekania na autobus miejski, tzw. wielbłąd, oraz jazdy takowym wielbłądem – to osobna epopeja), ale za bilet autobusowy z Hawany do odległego o cztery godziny miasta Santa Clara trzeba już zapłacić ponad 400 pesos. Jak możliwe jest tu życie na co dzień? Jak Kubańczykom udaje się przeżyć do końca miesiąca? A, to już trudniejsze pytania. Kiedyś pomocne w przeżyciu były darmowe obiady w pracy oraz posiłki w szkołach. Ale ostatnio Raul Castro ukrócił to rozpasanie.

                      Przez 50 lat prywatne inicjatywy były zakazane - zgodnie z zasadą, że nie wolno się bogacić, ponieważ różnice majątkowe szybko doprowadzą do rozwarstwienia społeczeństwa i powstania ohydnej klasy kapitalistycznych wyzyskiwaczy, którzy żerują na pracy biednych. Gospodarkę Kuby oparto wyłącznie na państwowych przedsiębiorstwach, które z wielkim mozołem starały się wypracować choćby minimalny zysk. Niestety, w idealnym państwie zabrakło idealnych robotników. Ludzie w takich przedsiębiorstwach nie mieli motywacji do pracy. Każdy dostawał tę samą pensję, niezależnie od tego czy pracował dobrze, czy źle. Wystarczy sobie przypomnieć hasło obowiązujące kiedyś w Polsce: "Czy się stoi, czy się leży, 2 tysiące się należy". "Wspólna" fabryka jest w rzeczywistości niczyja, więc ludzie rozkradają co się da: papier, mydło, narzędzia, długopisy... Nikt nie dba o meble, podłogi i ściany, które po pewnym czasie zaczynają się psuć i rozpadać, ale ponieważ nie ma pieniędzy na ich naprawę, fabryka stopniowo popada w coraz większą ruinę, co pociąga za sobą poczucie beznadziei i braku celu u robotników, przez co pracują jeszcze gorzej. Kiedy w całym państwie nie ma przedsiębiorstw niepaństwowych, działających na innych zasadach, cała gospodarka zaczyna się chwiać, a ludziom żyje się z dnia na dzień coraz gorzej. Jednocześnie rozrastała się biurokracja i liczba urzędników, których zadaniem było pilnowanie czy krnąbrne społeczeństwo właściwie wypełnia swoje obowiązki. W najtrudniejszym okresie – gdy zabrakło subsydiów z Moskwy - Kubańczycy jedli na obiad smażone skórki z grapefruita z gotowanym ryżem, a jedynym źródłem mięsa były szczury i koty. I WTEDY TO ISTOTNIE BYŁO COŚ BLISKIEGO PRAWDZIWEJ KLĘSCE GŁODOWEJ.

                      Coś trzeba było zrobić. Jak trwoga to do boga, a jak głód to – cząstkowy powrót do pewnych elementów kapitalizmu. I rząd postanowił odrobinę poluzować ciasne socjalistyczne reguły. W sierpniu 1993 r. na wyspie zalegalizowano posiadanie walut obcych (czytaj: amerykańskich dolarów) - wolno było je posiadać, otwierać rachunki bankowe i wydawać. A miesiąc później zezwolono na zakładanie maleńkich prywatnych firm stu specjalności oraz dość swobodną sprzedaż produktów rolnych.
                      Wtedy nieśmiało obok państwowych zniszczonych hoteli zaczęły się pojawiać kwatery prywatne. Różnica była ogromna. W hotelu obsługa pracowała jak w typowej socjalistycznej instytucji: najważniejszy był święty spokój. Gość hotelowy to przykry zgrzyt i zło konieczne, które traktuje się z wyższością i niechęcią: nieważne czy jest, czy go nie ma i jak się czuje. Właściciel prywatnego pokoju do wynajęcia podchodzi do sprawy zupełnie inaczej, bo od zadowolenia klienta zależy jego przyszłość i wysokość zarobków.
                      Rząd kubański nie mógł jednak zgodzić się na to, żeby prywatni drobni przedsiębiorcy doprowadzili do upadku państwowych firm, wprowadził więc szereg drakońskich przepisów i ograniczeń. Właściciel prywatnej kwatery musi się oczywiście zarejestrować i kupić licencję. Za jej posiadanie pła¬ci miesięcznie równowartość 100-300 dol., niezależnie od tego, czy uda mu się wynająć komuś kwaterę, czy nie. Jeśli znajdzie klienta, musi w ciągu 24 godzin zgłosić to do odpowiedniego urzędu i zapłacić podatek w wysokości 10% zysku. Jeśli tego nie zrobi i zostanie złapany przez kontrolera, grozi mu grzywna w wysokości kilku tysięcy dolarów oraz odebranie mieszkania i przymusowe wysiedlenie (wszystkie domy na Kubie są własnością państwa).
                      Dodatkowo właściciele kwater prywatnych mają zakaz promowania swoich pokoi - nie wolno im przychodzić na dworce autobusowe ani kolejowe i tam szukać klientów, nie wolno wywieszać plakatów ani reklam w żadnej postaci z wyjątkiem małej tabliczki umieszczonej na drzwiach, o standardowym kształcie i napisie, zakupionej w odpowiednim urzędzie. Najdziwniejsze jednak jest to, że mimo tych surowych zasad inicjatywa prywatna na Kubie rozkwita i choć wszyscy narzekają, nigdzie nie brakuje prywatnych pokoi do wynajęcia.
                      "Na dworcu autobusowym w mieście Santa Clara za barierką oddzielającą podróżnych od zwykłych przechodniów tłoczyła się grupka Kubańczyków. Na mój widok podskoczyli i zaczęli jednocześnie mówić, wymachiwać wizytówkami i rękami. Podeszłam.
                      - Pokój! Pokój do wynajęcia! - mówił z przejęciem młody chłopak. - Ciepła woda, klimatyzacja, blisko centrum!
                      Pozostali mówili dokładnie to samo, tylko głośniej i bardziej natarczywie.”

                      (na podstawie Beata Pawlikowska Blondynka na Kubie, G+J, str. 9 – 10, str. 55 – 57)
                      • Gość: Kagan Cuba versus USA IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 20:51
                        Nie pisz bzdur. Kuba ma problemy ze sprzedaza swych nadwyzek zywnosci, np. cukru. Jesli mi nie wierzysz, to obejrzyj na telewizji kablowej filmy o Kubie, zrealizowane przez National Geographic, a wiec firme, ktora trudno posadzic o antyamerykanskie tendencje...
                        A najwazniejszym probleme Kuby jest embargo ze strony USA.
                        I aby zadac klam twej prymitywnej propagandzie podaje dane z oficjalnej strony CIA:
                        CUBA:
                        Infant mortality rate:
                        total: 4.9 deaths/1,000 live births
                        male: 5.27 deaths/1,000 live births
                        female: 4.52 deaths/1,000 live births
                        Life expectancy at birth:
                        total population: 77.7 years
                        male: 75.46 years
                        female: 80.08 years
                        www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/cu.html
                        USA:
                        Infant mortality rate:
                        total: 6.06 deaths/1,000 live births CZYLI W USA JEST GORZEJ NIZ NA KUBIE!
                        male: 6.72 deaths/1,000 live births
                        female: 5.37 deaths/1,000 live births
                        Life expectancy at birth:
                        total population: 78.37 years (CUBA 77.7 years, tylko o niecaly rok mniej)
                        male: 75.92 years (CUBA 75.46 years - praktycznie bez roznicy)
                        female: 80.93 years (CUBA 80.08 years - praktycznie bez roznicy)
                        A WIEC ALBO NA KUBIE NIE JEST TAK ZLE JAK TO TWIERDZI ZACHODNIA PROPAGANDA, ALBO TEZ W USA JEZT ZNACZNIE GORZEJ NIZ TO TWIERDZI ZACHODNIA PROPAGANDA!
                        • Gość: KAGAN Re: Cuba versus USA IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 20:51
                          PS: dane o USA z: www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/us.html
                          • Gość: petroCPN "Kuba ma problemy ze sprzedaza swych IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 22:59
                            nadwyzek zywnosci, np. cukru."
                            Kącik humoru? Ciekawe dlaczego nie zastosują PLANU genialnego ekonomisty KAGANA. Niechaj rząd natychmiast zwiększy płace, choćby do wysokości amerykańskich. Dodatkowo niech wprowadzi zasiłki dla bezrobotnych w wysokości jak w Szwajcarii - wypłacane na każde żądanie i bezterminowo (im mniej ludzi będzie produkowało tę "zywność", tym mniejsze te nadwyżki!). A jak rządowi tej moneda nacional zabraknie, to przecież zawsze może ściągnąć z "oszustów i wysyskiwaczy" prowadzących jakąkolwiek prywatną działalność. Sam Kagan przecież kilkukrotnie stwierdził, że to proste jest, tylko trzeba chcieć. Zaś wzbogaceni robotnicy i bezrobotni natychmiast wykupią wszystkie nadwyżki...

                            Jak dało się przewidzieć, mądry Kagan ograniczył się do swojej ulubionej krytyki ogólnej ("brednie"), gdyż nie był w stanie zakwestionować danych o cenach i płacach na Kubie.



                            Poland
                            Infant mortality rate: total 6.66 / 1,000 live births (male 7.38, female 5.99)
                            Life expectancy at birth: total population: 75.85 years (male 71.88, female 80.06)
                            Praktycznie bez różnicy.
                            A więc w PL nie jest aż tak źle, jak głoszą piewcy klęski?
                            • Gość: Kagan Kuba ma problemy ale USA i PL maja wieksze IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 23:13
                              Znow tylko ad personam? I co z ta znacznie wieksza smiertelnoscia niemowlat w USA niz na Kubie? A konkurujac niskimi płacami, to Polska stacza sie do poziomu Filipin...
                              • Gość: petroCPN Kuba zaprasza Kagana IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 23:27
                                konkurujac niskimi płacami, to Polska stacza sie do poziomu Filipin.

                                Byle nie do poziomu płac kubańskich!
                                • Gość: Kagan Re: Kuba zaprasza Kagana IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 11:23
                                  Place na Kubie nie sa niskie, stad tez ta niska smiertelnosc niemowlat na Kubie i ta wrecz imponujaca dlugowiecznosc Kubanczykow (pamietajmy, ze w USA statystyki sa zawyzane przez dlugowiecznych, wiecznie proznujacych bogaczy).
                                  • Gość: petroCPN "Place na Kubie [u]nie[/u] sa niskie" IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 12:06
                                    Zatem dodatkowa motywacja dla Kagana by tam pojechał, i za tę "nieniską" płacę (240 pesos narodowych w porównaniu do garnka ciśnieniowego za 120 pesos) - zaprezentował Kubańczykom swóch świetny plan.
                                    • Gość: Kagan Re: "Place na Kubie [u]nie[/u] sa niskie" IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 12:50
                                      Zalosny jests z tym przeliczaniem zarobkow na garnki - powazni ekonomisci porownuja przeciez nie poszczegolne dobra, ale cale koszyki dobr...
                                      • Gość: petroCPN Oooo, "poważny ekonomista", który IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 12:54
                                        porównał? Gdzie?
                                        • Gość: Kagan Re: Oooo, "poważny ekonomista", który IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:39
                                          Np. w Rocznikach Statystycznych ONZ albo OECD.
                                          • Gość: petroCPN No to po ile pesos ten kosz, IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 18:44
                                            panie Rocznik?
                                            • Gość: Kagan Re: No to po ile pesos ten kosz? IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 19:16
                                              To zalezy, w ktorym roku i czy w miescie czy tez na wsi...
                                              • Gość: petroCPN Nadal, geniuszu, jakoś nie udowodniłeś, że IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 19:39
                                                dziesięć dolarów to jest na Kubie DUŻO.
                                                • Gość: Kagan Re: Nadal, geniuszu, jakoś nie udowodniłeś, że? IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 19:53
                                                  Na Kubie waluta jest kubanskie peso, a nie USD.
                                                  • Gość: petroCPN Nieprawda! IP: *.dynamic.chello.pl 10.10.11, 20:01
                                                    Na kubie są DWIE WALUTY!
                                                    No i gdzie ten dowód, że 240 pesos niewymienialnych to jest dużo???
                                                    • Gość: Kagan Re: Nieprawda! IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:38
                                                      Waluta na Kubie jest PESO!
                                                    • Gość: petroCPN Pesos IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 22:19
                                                      a) Peso narodowe (moneda nacional). Waluta dla Kubańczyków, która ma się do peso wymienialnego jak 24:1. Kurs jest sztywno ustalany przez rząd kubański. Obie waluty można dowolnie wymieniać na siebie w miejscowych kantorach wymiany zwanych Cadeca.
                                                      b) Peso wymienialne (peso convertible - CUC) - waluta dla turystów, która zastąpiła obowiązujące ich do niedawna dolary amerykańskie. Jeden peso wymienialny równy jest jednemu dolarowi USA.

                                                      Gdzie twój dowód, kłamco nałogowy, że płace na Kubie nie są niskie?
                                                    • Gość: Kagan Re: Pesos IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 01:16
                                                      A wiec dla Kubanczykow jest tylko jedno peso! A place realne na Kubie sa wyzsze niz w Polsce, co widac np. po tym, ze na Kubie zyje sie lepiej niz w Polsce!
                                                    • Gość: petroCPN Re: Pesos IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 08:39
                                                      "A wiec dla Kubanczykow jest tylko jedno peso!"
                                                      Nieumiejętność czytania ze zrozumieniem? Po co byłyby kantory oraz kurs wymiany - skoro ludzie nie mogliby używać tych swoich bonów CUC???!!!

                                                      "A place realne na Kubie sa wyzsze niz w Polsce"
                                                      Kpisz czy o drogę pytasz? Przecieź podałem ceny kilku przykładowych dóbr!
                                                      - Czy w Polsce za butelkę wody mineralnej płaci się 1/10 płacy miesęcznej?
                                                      - Czy w Polsce za kilogram mięsa płaci się więcej, niż 1/4 płacy miesięcznej?
                                                      - Czy w Polsce za równowartość płacy miesięcznej można kupić tylko 120 jaj?
                                                      - Czy w Polsce za przejazd autokarem do miasta odległego o 4 godziny jazdy miasta trzeba zapłacić jedną i dwie trzecie pensji?
                                                      GDZIE NIBY WIDAĆ, ŻE NA KUBIE ŻYJE SIĘ LEPIEJ? Gdzieś ty to zobaczył?
                                                    • Gość: Kagan Re: Pesos IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 11:56
                                                      Zgoda co do tego, ze dwie waluty w tym samym panstwoe nie maja specjalnie sensu, ale to przeciez wynik blokady ze strony USA. I cos musi byc zle z twymi przeliczeniami, skoro Kuba bije na glowe (albo nie jest gorsza) Polske w takich wskaznikach jak np.
                                                      Trwanie zycia: Kuba 77.7 lat Polska 76.0 lat
                                                      Smiertelnosc niemowlat: Kuba 4.9/1000 Polska 6.5/10000
                                                      Wydatki na zdrowie: Kuba 11.8% PKB Polska 7.1% PKB
                                                      Lekarze: Kuba 6.4/1000 osob Polska 2.1/1000 osob
                                                      Lozka w szpitalach: Kuba 5.9/1000 Polska osob 6.6/1000 osob
                                                      AIDS: Kuba 0.1% ludnosci Polska 0.1% ludnosci
                                                      Wydatki na edukacje: Kuba 13.6% PKB Polska 4.9% PKB
                                                      Analfabetyzm: Kuba 0.2% ludnosci Polska 0.2% ludnosci
                                                      Zrodla:
                                                      www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/cu.html
                                                      www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html
                                                    • Gość: petroCPN Coś musi być złe z twoim rozumieniem terminu „bić IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 22:01
                                                      na głowę”. Przecież gołym okiem widać, że różnice są minimalne. Albo wręcz zerowe.
                                                      Jak byś naprawdę chciał zobaczyć kto ma wyższą od Kuby śmiertelność niemowląt, to raczej w Rosji byś poszukał: 10.1 zgonów / 1000 narodzin żywych oraz 66.29 lat (w tym mężczyźni: 59.8).
                                                      A 7.1% x 18800USD daje i tak kwotę wyższą niż 11.8% x 9900USD. Chyba, że kubańscy chorzy samymi procentami się zadowolą a leków kupować już nie muszą.

                                                      Jak zawsze, tchórzliwie uciekasz od tematu. Napisałeś byłeś, że równowartość US$10 - to akurat na Kubie jakoby nie jest niski ZAROBEK. Gdzie dowód na to?
                                                    • Gość: Kagan Re: Coś musi być złe z twoim rozumieniem terminu ? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 23:30
                                                      Te roznice sa powazne na niekorzysc Polski. I co ma tu do rzeczy Rosja, znow kapitalistyczna, a wiec pelna biedy i kontrastow...
                                                      I daj sobie spokoj z przeliczaniem samych zarobkow bez przeliczania cen!
                                                    • Gość: petroCPN Te (selektywnie dobrane) roznice są NIEpowazne! IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 09:35
                                                      "I co ma tu do rzeczy Rosja, znow kapitalistyczna"
                                                      To, że kiedy Rosja nazywała się ZSSR, to miała wskaźniki jeszcze gorsze! I niekapitalistyczna PRL też miała wskaźniki infant mortality oraz life expectancy at birth zdecydowanie gorsze od obecnych.

                                                      "I daj sobie spokoj z przeliczaniem samych zarobkow bez przeliczania cen!"
                                                      Podawałem ceny, ślepaku! Nie każdy tutaj jest spammerem 'a la Kagan wklejajacym jedno i to samo wciąż i wciąż. Ale niech tam, wkleję:
                                                      a) bilet autobusowy Hawana-Santa Clara - 400 pesos.
                                                      b) garnek do gotowania ryżu - 120 pesos (jeden garnek = połowa pensji!)
                                                      c) jajo - 2 pesos / 1 szt.
                                                      d) mięso - 66 pesos / 1 kg
                                                      e) woda mineralna - 24 pesos
                                                      Plus przydział tańszych 3 kg ryżu / mies., 250 g fasoli / mies., 250 g oleju / mies., odrobiny kawy i kilku innych produktów w niewielkich ilościach.
                                                      Wołowiny nie można kupić od wielu lat. Dzieci do 1. roku życia dostają przydział na 2 butelki mleka miesięcznie, dzieci starsze mają przydział mleka w proszku.

                                                      Jak się te ceny mają do miesięcznej pensji Kubańczyka wynoszącej 240 pesos?
                                                      Ach, rozumiem, że tani autobus miejski w Hawanie - 20 centavos - zrekompensuje powyższe niewyobrażalnie wysokie ceny.

                                                      Powtarzam pytanie: GDZIE TU WYSOKIE ZAROBKI???

                                                    • Gość: Kagan Re: Te (selektywnie dobrane) roznice IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 12:31
                                                      ZSRR mial b. dobre wskazniki az do czasow Brezniewa, ktory zajmowal sie glownie utrzymaniem stolka a nie rzadzeniem. I martw sie o POlakow, ktorym nie starcza od wyplaty do wyplaty, a nie o Kubanczykow, ktorym sie powodzi dzis lepiej niz Polakom! Dane zaczerpniete z oficjalnej strony CIA potwierdzaja moja teze o wyzszym standarcie zycia na Kubie niz w Polsce!
                                                    • Gość: Kagan Re: Te (selektywnie dobrane) roznice... IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 12:39
                                                      GDP per capita USD PPP:
                                                      45 Poland 18,800
                                                      86 Cuba 9,900
                                                      en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_%28PPP%29_per_capita
                                                      A wiec przecietny Kubanczyk ma tylko o polowe nizsze dochody niz przecietny POlak, a te roznice kompesuje mu, i to z nawiazka, brak bezrobocia, znacznie lepszy klimat i zdrowszy, bardziej relaksowy styl zycia!
                                                      lech.keller@gmail.com
                                                    • Gość: petroCPN Re: Te (selektywnie dobrane) roznice... IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 13:28
                                                      To sobie zobaczę, z tej samej strony CIA:

                                                      TELEPHONE SERVICE
                                                      CUBA mobile-cellular telephone service is expensive and must be paid IN CONVERTIBLE PESOS, which effectively limits subscribership
                                                      fixed-line density remains low at less than 10 per 100 inhabitants; mobile-cellular service expanding but remains less than 5 per 100 persons
                                                      POLAND mobile cellular 44.553 million (2009)

                                                      INTERNET USERS
                                                      CUBA 1.606 million
                                                      note: private citizens are prohibited from buying computers or accessing the Internet without special authorization (2009)
                                                      POLAND
                                                      Internet users: 22.452 million (2009)

                                                      A może porównać: a) samochody, a może porównać b) warunki mieszkaniowe i c) wyposażenie mieszzkań... ach, prawda, w kubańskim klimacie da się o wiele więcej czasu spędzać poza domem!

                                                      "przecietny Kubanczyk ma tylko o polowe nizsze dochody niz przecietny Polak"
                                                      Czyli, że "PKB na głowę" to to samo co "dochód do ręki"? Otóż dochód przeciętnego Kubańczyka to równowartość 120 dolarów, przy cenach w większości bezwględnie wyższych, niż w Polsce.

                                                      HUMOR kaganowy (rechot raczej)
                                                      Dochód O POŁOWĘ NIŻSZY jest "tylko o połowę" niższy. Zaś trwanie życia o 2,19 PROCENT krótsze oznacza, że jesteśmy "bici na głowę".
                                                      Nie ma to, jak ślepota na jedno oko.
                • Gość: c.e.s. Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.252.25.180.internetia.net.pl 17.10.11, 23:21
                  Problem taki, że do firm prywatnych - aby były wydolne - dopłacają ich pracownicy swoim niskimi, okrojonymi do granic absurdu wynagrodzeniami za pracę!
                  • Gość: AMigo Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.play-internet.pl 21.10.11, 19:40
                    Racja, c.e.s: do firm prywatnych - aby były wydolne - dopłacają ich pracownicy swoim niskimi, okrojonymi do granic absurdu wynagrodzeniami za pracę!
            • Gość: p Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.11, 10:05
              Dowali się cła i nie będzie się opłacało.

              Wszystko da się zrobić by cwaniaków uwalić. Jak się chce.
          • Gość: zlo Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:25
            1. Trzeba wprowadzic w Polsce place minimalna na pozimie przecietnej placy w
            > UE
            , aby rozruszac popyt, a wiec i koniunkture.

            przy polskiej wedajnosci oznacza to wzrost cen zrobmy porownanie zamiast rownac place zmienmy walute na euro w stosunku 1:1 dizeki temu 1100 euro netto bedize pensja minimalna
            rzeczzy importu potanieja a krajowe?
            chleb 2 euro mleko 2 euro cena za wode gaz i prad juz nie wspomne staniemy sie najdroszyzm krajem na swiecie wszystkie fabryki samochodow uciekna polskiego wegla nikt nie kupi
            czym sie skonczy twoj pomysl?
            bezrobociem 95% jak w zimbabawe kolejnej szczesliwej wyspie socjalizmu

            2. Trzeba podniesc podatki najwiecej zarabiajacym i firmom zagranicznym,
            > aby zmniejszyc deficyt budzetu

            czyli zamiast inwestowac w polsce beda inwestowac w krajach z mniejszymi podatkami


            3. Trzeba tez zwiekszyc kontrole szarej i czarnej strefy i wprowadzic ni
            > ebotyczne kary za nielegalne zatrudnienie i zakazac smieciowych umow.

            a za to to chetnie bym ci w morde dal dla twojej informacji ja wole wlasnie ta "smieciowa" umowe bo w przypadku umowy o prace 50% mojej pensji idzie do panstwa a smieciowej tylko 19%
            a za zalosna sluzbe zdrowia i emeryture podziekuje
            sam sie o to zatroszcze
            na emeryture odkladam a ubezpiecznie mam prywatne
            co tez sie wiaze z prywatnym klinikami i 10razy lepsza opieka zdrowotna
            powiedz mi czemu ty uważasz ze wiesz lepiej co jest dla mnie dobre?

            Trzeba wreszcie podniesc zasilki dla bezrobotnych do wysokosci minimalnej
            > pensji
            i wyplacac je bez ograniczen czasowych, aby nie bylo nacisku na zat
            > rudnianie na najnizszej mozliwej placy.

            hahaha
            jak zasilek bedzie w wysokosci minimalnej to po co mam pracowac skoro za siedzenie w domu mam tyle samo?
            dajmy na to ze zasilek to 1100 zlotych i minimalna to tez 1100
            ktos mi ofeurje 1600 zlotych jak ja to licze?
            mam miec 500 zlotych wiecej za to ze bede codzinnie wstawal rano i szedl do pracy?
            dziekuje wole spac do poludnia i miec forse za nic

            tylko kto to sfinasuje skoro 3/4 narodu pojdzie na zasilki?

            na jakim ty swiecie zyjesz?
            • Gość: Kagan Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:06
              1. Moj projekt skonczy sie rozruszaniem polskiej gospodarki i radykalnym zmniejszeniem bezrobocia. Jak na razie, to niskie place nie zlikwidowaly bezrobocia w Polsce, a wrecz przeciwnie, je tylko utrwalily!
              2. Owe zagraniczne inwestycje nie zwiekszyly poziomu plac ani tez nie zmniejszyly bezrobocia, wiec sa one nam calkowicie niepotrzebne.
              3. Nie POPiSuj sie swym chamstwem i glupota.
              4. Zasilki nie beda potrzebne, jesli nie bedzie bezrobocia.
              • Gość: zlo Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:38
                1 twoj projekt skonczysie tkaim biurdelem jak w zimbabwe
                2 owe inwestycje isitotnie zmniejszyly bezrobocie chyba ze uwazasz ze w zakladach opla nikt nie pracuje skoro pracuje tam kilka tysięcy lduzi plus pracujacy w zakaladach wspopracujacych z oplem
                3 nie ebde popisywal ise chamstwem pod warunkiem ze bedizesz trzymal sie z dala ze od mojej umowy miedyz mna a mopim pracodawca tyranie jestem dorosly i mam prawodysponowac moimi pieneidzmi wedlug moich uznan nnie nadawaj sobie prawa decydowania za mnie
                4 jak zasilki beda wysokie to beda potrzbne juz na tera zmoge ci zagwarantowac okolo30 osob ktore chetnie przejda na zasilek bo pracowac nie wszystkim sie chce
                jak to jest w socjalizmie? pracuje wedlug ochoty bierz wedlug potrzeb?
                do pracy ochoty nie mam wogle pracuje tylko dlatego ze za to placa jak za bezrobcie zaplaca tyle samo to dziekuje za prace skoro nie widac roznicy po sie przepracowywac?
                a skoro tak kochasz ludzi pracujacyh to chyba ich nie bedizesz jak jakis plantator zmuszal do pracy prawda?


                pamietaj o jednym megalomanie nie jestes najmadrzejszy na swiecie ani twoje pomysly nie sa najlepsze to ze skonczyles ekonomie w glebokiej komunie znaczy tylko tyle ze twoje wyksztalcenie jest juz nieaktulane
                tak jak nieaktualne bylo wykształcenie tych co dalej twierdzili ze ziemia jest plaska

                wyajsnij niby dlaczego twoj projekt skonczy sie powszechnym dobrobytem?
                bo odpowiadasz na kazdego posta alenawet sie do nich nie odnosisz ludize ci tlumacza dlaczego towjpomysl nie wypali a ty dalej uparcie twierdizsz ze ty masz racje nie podajac zadnych argumentow

                • Gość: kagan Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 16:08
                  1. Plan Balcerowicza, POpierany przez praktycznie 100% ortodoksyjnych ekonomistow, zakonczyl sie degradacja POlski do poziomu kraju III swiata, upadkiem polskiego przemyslu, upadkiem polskiej nauki, upadkiem polskiej mysli technicznej, degradacja systemu polskiej edukacji i sluzby zdrowia oraz masowym bezrobociem, kleska demograficzna i masowa, wielomilionowa emigracja z Polski. Wiec nie pisz tu bzdur o Zimbabe, gdzie sie zreszta dzis ludziom zyje o wiele lepiej niz w Polsce, chocby ze wzgledu na klimat.
                  2. One nie zmniejszyly bezrobocia, a tylko je zwiekszyly, gdyz oparte sa one na imporcie podzespolow, a nie na kooperacji z polskimi fabrykami.
                  3. Twoje chamstwo jest olbrzymie, i co gorsza, uwazasz, ze jestes w porzadku bedac chamem...
                  4. Jesli place beda znacznie wyzsze niz zasilki, to kazdy zdolny do pracy bedzie chcial pracowac.
                  5. Poza tym, to czytaj ze zrozumieniem - ekonomie skonczylem takze w roku 1996 na The University of Melbourne.
                  6. Moj projekt rozruszy gospodarke, tworzac popyt przez podwyzszenie plac, a wiec radykalnie zmniejszy bezrobocie i zlikwiduje tym samym nedze w Polsce.
                  lech.keller@gmail.com
                  • Gość: zlo Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 20:55
                    1. nie wiem nie znam sie
                    2. wyjasnij w jaki sposob wybudowanie fabryki na nieuzytkach i zatrudnienie kilku tysiecy ludzi zwieksza bezrobocie
                    bo to co mowisz to stek bzdur czy zburzenie tych fabryk zmniejszy bezrobocie? bo skoro wybudowanie zwiekszylo .......
                    3 twoja chec do kontroli wszystkiego takze jest olbryzmia do tej pory mi nie wyjasniles dlaczego uwazasz ze to TY masz prawo negocjowac MOJĄ umowe z szefem narzucajac mi oddawanie polowe pensji na ZUS ktorego nie chce
                    4. znasz kazdego czloweika w polsce czy jak ze wiesz ze kazdy z checia do pracy ruszy?
                    jak przy obecnych cenach zasilek bedize tak jak napisales 2400 to polowa ludzi przestnaie pracowac z prostego powodu bo im te pieniadze wystarcza. a ko to bedize finasnowac?
                    ja? ja sam osobisice nie bede pracowac 2400 dla mnie zasilku plus 2400 dla malzonki plus dodatek na dziecko ji jestem ustawiony mieskzanie na kredycie sie splaci na wakcje sie pojedize po co pracowac?
                    chyba z nudow i pytnaie kto na to da pieniadze?
                    inni pracujacy?


                    6. Moj projekt rozruszy gospodarke, tworzac popyt przez podwyzszenie pla
                    > c, a wiec radykalnie zmniejszy bezrobocie i zlikwiduje tym samym nedze w Polsce

                    radykalne podnieisenie plac spowoduje ze przedsiebiorcy beda zwalniac ludzi bo nie beda chcieli placic 2 razy wiecej za robocizne wiec jak popyt sie zwiekszy?
                    chyba alkoholu bo ludzie z rozpaczy beda sie upijac
                    poza tym czy w swojej szkole ekonomii slyszales takie podstawowe prawo ze jak popyt przerasta podaz to cena sie zwieksza?

                    z tego powodu byly pustki w sklepach za komuny bo pesnje rosly przez strajki a ceny nie inagle kazdego na wszysko stac to kazdy huzia do sklepu wydawac a w sklepie pusto bo inni juz wykupili
                    zauwaz ekspercie za dyche ze w czasach pustych polek sklepowych produkcja nie spadala znaczaco ani eksport dratycznie nie rosl wiec skad pustki? ano z wiekszego popytu

                    6 to ja mam lepszy pomysl
                    dajmy każdemu po milionie złotych to dopiero rozrusza gospodarkę ze ho ho
                    pytane skad wziac pieniadze? ano dodrukowac

                    tacy jak ty sa najgorsi wchodza do firm ktore ktos zalozyl w pocie czola i zaczynaja sie w niej rzadizic mowiac ile komu ma placic i jeszcze mysli ze to dobry uczynek a moze zaloz swoja gdize bedizesz placil godnie
                    moj znajomy ma piekarnie zatrudnia 3 osoby za 1500 zlotych ma na cyzto zysku po oplaceniu podatkow okolo 3000 miesiecznie rozumiem ze jako wredny kapitalista powinien caly zysk oddac pracownikom na godne pensje a sam zebrac pod kosciolem?
                    czy moze ma zamknąć działalność zwolnic pracownikow i we 4 stanąć w kolejce po zasilek?

                    moze zamiast na ekonomie trzeba bylo sic na socjologie to bys wiedizal to co powtarza akzdy socjolog
                    wysokie zasilki powoduja ze ludziom nie chce sie szukac pracy
                    skoro do tej pory utrzymywal sie z pracy dorywczej i zasilku 450 zlotych a nagle ktos daje mu 2400 to po cholere ma szukac pracy?
                    pewnie nie slyszales o pokoleniu Y
                    mlodych ludziach ktorym ani pracowac sie nie chce (wystarczaja zasilki)
                    ani nawet rodziny zalozyc (bo u mamusi dobrze)
                    zero ambicji zero odpowiedzialności skoro ktos co miesiac jak dobra mamusia daje pienaizki na przetrwanie to zamiast do pracy wieczna zabawa a kto to sfinasuje?
                    pracujacy







            • Gość: Kagan Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 20:37
              Jesli praca bedzie drozsza, to sie bedzie oplacac zwiekszyc jej wydajnosc, sprowadzajac np. bardziej wydajne maszyny. Poza tym, to w takiej Szwajcarii zasilek dla bezrobotnych to prawie 15 tys. zlotych na miesiac, a bezrobocie jest tam ponizej 3%, a wiec twoje obawy a bez podstaw!
              • Gość: zlo Re: Tania sila robocza - dzialanie na krotka mete IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 21:09
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Jesli praca bedzie drozsza, to sie bedzie oplacac zwiekszyc jej wydajnosc

                jesli pracodawca bedize wiecej placil pracownikom czyli mail mniej zobowaiazan to nie ebdize go stac na poprawienie wydajnosci
                gdybyrpascodawca mogl zaoszczedzic na pracownikach to by juz to zrobil skoro tego nie robi to znacyz ze sie nie oplaca
                czasem taniej jest zatrudnic 5 roboli za 1000 miesiecznie niz jednego eksperta co wykonuje robote tak samo jak tyh 5 roboli
      • Gość: nati sztuczne regulacje=rozrost szarej strefy IP: *.centertel.pl 06.10.11, 15:53
      • Gość: gość Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.c37.178.msk.pl 06.10.11, 16:10
        jakim k...wa liderem,u nas płaca minimalna 1500zł, a na zachodzie 1500euro, i czy taka nasza płaca minimalna to powód do dumy?.
      • truten.zenobi życjemy w świecie fikcji... 06.10.11, 16:18
        jakiś urzędnik "mocą stempla" podnosi płace i banda gamoni cieszy się że im przybędzie...

        jedyny zysk to będzie taki ze wzrosną wpływy urzędników wynikające z płacenia "pod stołem".
        z tym ze wszędzie tam gdzie szara strefa funkcjonuje w strefach biedy i wysokiego bezrobocia to nic się ie zmieni bo po prostu albo nie zatrudnia tam się legalnie albo legalnie zatrudnionym zmniejszy się oficjalną wielkość etatu.

        wielkich zwolnień raczej bym się nie spodziewał - raczej rozrostu szarej strefy.
        za to pewnie wzrosną problemy ze znalezieniem pracy na etacie (ale urzędników i związkowców takie drobiazg raczej nie martwi przecież oni etaty mają zapewnione)

        ale skoro wolimy żyć w świecie iluzji to cieszmy się!
        • Gość: kagan Re: życjemy w świecie fikcji... IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:44
          Szara i czarna stefe mozna wyeliminowac w miesiac, tyle, ze to nie lezy w interesie POlskich POlitykow, ktorzy w tej strefie piora swe brudne pieniadze...
          lech.keller@gmail.com
          • truten.zenobi Re: życjemy w świecie fikcji... 06.10.11, 20:27
            w miesiąc? pewnie metody które masz na myśli przez ponad 70 nie wyeliminowały "spekulantów" we wszystkich "socjalistycznych"/"komunistycznych" gospodarkach...
            za to doprowadziły do totalnej nędzy i braków towarów wszelkich..
            • Gość: KAGAN Re: życjemy w świecie fikcji... IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:31
              Gierek sie zbytnio cackal z wrogami Polski!
              • truten.zenobi Re: życjemy w świecie fikcji... 06.10.11, 20:39
                kim się nie cackał z wrogami koreii...
                • Gość: kagan Re: życjemy w świecie fikcji... IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:48
                  I stad Korea jest wciaz niepodlegla...
                  • truten.zenobi Re: życjemy w świecie fikcji... 07.10.11, 08:07
                    > I stad Korea jest wciaz niepodlegla...
                    tak zwłaszcza od chin...
                    a koreańczycy zysk mają taki że rząd dba oto by im żoładki nie pękały od jedzenia
                    (to taki przytyk nie tylko do ogólnej biedy ale też propagandy rzadowej która pokazywała ludzi którzy jedli 3 posiłki i im zołądek pękł)
                    dziwne że luksusy w jakich się pławią przedstawiciele klasy robotniczej jakoś im nie szkodza
                    a są to czesto rzeczy całkowicie prozaicznne i ogólno dostepne w krajach wrednego kapitalizmu.
                    • Gość: Kagan Re: życjemy w świecie fikcji... IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:51
                      O Korei to wiesz mniej niz nic, gdyz opierasz sie na tym, co ci powiedza polskie rezymowe media, kontrolowane przez miedzynarodowy kapital finansowy.
                      • Gość: ElektriMEGA Za to Kagan wie wszystko o państwie Kimów IP: *.n.ue.katowice.pl 07.10.11, 11:08
                        Do Pyongyangu wpuszczają wszystkiego mniej turystów rocznie, niż ich odwiedza jedno Brytyjskie Muzeum Kosiarek, wszystko wyłącznie w zorganizowanych grupach, pod czujną "opieką".
                        Ale Kagan jako jedyny podróżował swobodnie, gadał z kim chciał. I wie najlepiej, że KRL-D nie ma nic do ukrycia.

                        Co innego wredna Korea Południowa. To nic, że 20-te najbiedniejsze państwo świata w pół wieku wyrosło na 12-tą największą gospodarka świata, to nic, że Samsung i Hyundai. Kagan wam powie, że to i tak półkolonialnhy reżim.
                        • Gość: Kagan Re: Za to Kagan wie wszystko o państwie Kimów IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:11
                          Wiem wiecej, gdyz mam alternatywne zrodla informacji. Korea Pld. to zas typowy, odgornie sterowany kapitalizm panstwowy, a wlasciwie to juz niemalze socjalizm...
                          • Gość: ElektriMEGA Nie mówiłem: niedoceniamy Kagana! IP: *.n.ue.katowice.pl 07.10.11, 11:18
                            Wprawdzie reżim Kima potrafi skazać na śmierć jakiegoś poddanego za to tylko, że z nielegalnie posiadanego, przemyconego z Chin telefonu komórkowego przesłał raz za granicę wiadomość o cenach żywności na targowiskach. Ale wspaniały Kagan zorganizował swoja własną, ALTERNATYWNĄ, niewykrywalną sieć agentów pod samym bokiem Ukochanego Przywódcy. On wie wszystko i jest NAJWIARYGODNIEJSZY.
                            • Gość: Kagan Re: Nie mówiłem: niedoceniamy Kagana! IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:20
                              Skad te rewelacje?
                              • Gość: petroCPN Kagan już sam nie pamięta co przed chwilą pisał! IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 17:45
                                > Skad te rewelacje?

                                Jego własne słowa: "Wiem wiecej, gdyz mam alternatywne zrodla informacji." A potem zaskoczenie, że taki ogromny i powszechny podziw zapanował dla jego wspaniałego poinformowania i jego wiarygodności.

                                "Korea Pld. to zas typowy, odgornie sterowany kapitalizm panstwowy, a wlasciwie to juz niemalze socjalizm..."
                                Patrzcie ludziska! Wychodzi na to, że największymi wrogami na śmierć i życie okazują się "socjalizm" północny i "niemalże socjalizm" południowy. Czy coś nas jeszcze zdziwi?
                                • Gość: Kagan Re: Kagan już sam nie pamięta ? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 17:52
                                  Znow ad personam?
                                  Zrozum, ze PRIMO to miedzy Koreanczykami nie ma wrgosci - wrogami sa tylko wladze tych dwoch panstw, i ze SECUNDO to Korea Polnocna to (neo)feudalizm, a Korea Poludniowa to kapitalizm panstwowy z elementami socjalizmu, a wiec bardzo rozne ustroje...
                                  • Gość: petroCPN Z komunistycznym rodowodem IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 19:41
                                    "Korea Polnocna to (neo)feudalizm"

                                    I oto tej właśnie (neo)feudalnej satrapii - w komunistycznych barwach - niejaki Kagan (nie kto inny) dopiero parę postów wyżej pogratulował... NIEpodległości.
                                    • Gość: Kagan Re: Z komunistycznym rodowodem? IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 20:30
                                      Raczej azjatyckim... A w feudalizmie to jednak pan na ogol dba o swych poddanych, gdyz bez nich jest on nikim... I co w tym zlego, ze pogratulowalem Korei Pln. niepodleglosci? Polska jest dzis przeciez i podlegla (Brukseli, Waszyngtonowi i Watykanowi) i jednoczesnie biedna oraz zacofana, a wiec???
                                      • Gość: petroCPN "miedzy Koreanczykami nie ma wrgosci" IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 12:52
                                        A kto mówił, że jest. Na Południu mieszka nawet milion uciekinierów z Północy. Bardzo chcieli do braci z RK, mimo, iż w razie złapania groziła im kara śmierci oraz mimo, że ich rodziny pozostałe na Północy zapłaciły obozem.

                                        "w feudalizmie to jednak pan na ogol dba o swych poddanych"
                                        Pensjonariusze obozu Yodok i bohaterowie książki "Usta pełne kamieni" czują się szczególnie zadbani.

                                        "pogratulowalem Korei Pln. niepodleglosci? Polska jest dzis przeciez i podlegla (Brukseli, Waszyngtonowi i Watykanowi) i jednoczesnie biedna"
                                        Z tą niepodległością tyrana to jednak pewna przesada. Wszystko przecież zależy od tego, czy Kim nie narazi się Beijingowi. Wystarczy, że tolerancja Chińczyków oraz ich kroplówka się skończą i juz po Kimie...

                                        * * *

                                        Po raz n-ty, uczony Kagan dowodzi, że rozróznia tylko "czarne" od "białego". Zero szarości. Wcześniej wrzucił potencjalna inflację czterocyfrową do jednego wora z dziesięcioprocentową (jak on doszedł do tych 10% to jego słodka tajemnica. Pewnie dysponuje tam w Portugalii lepszym zapleczem naukowym niż cały GUS)
                                        Obecnie zaś wrzuca Polskę i KRL-D do jednego wora pod nazwą "kraje biedne". Najwyraźniej Północny Koreańczyk 10,5 raza mniej zamożny od Polaka, nie ma mu czego zazdrościć, gdyż ma takie same warunki mieszzkaniowe, zużywa tyle samo energii (ciekawe co z tymi zdjęciami satelitarnymi nocnej KRL-D?), ma takie same samochody, zjada tyle samo, kształci się na tym samym poziomie, dysponuje tą samą infrastrukturą drogową, łącznościową, wodociągową i ściekową....
                                        No patrz pan, panie dziejku, to my by my nie miały nic do stracenia, jakby my się zniżyły do kimowego poziomu!
                                        • Gość: Kagan Re: "miedzy Koreanczykami nie ma wrgosci" IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:44
                                          Wrogosc jest tylko miedzy rezymami. Z NRD tez uciekano, mimo iz standard zycia w NRD byl marzeniem dla ogromnej wiekszosci ludzi, szczegolnie z Azji, Afryki i Ameryki Lacinskiej. Po prostu Korea Poludniowa jest bogatsza niz Polnocna, tak samo jak RFN byl bogatszy niz NRD. I nie rozsmieszaj mnie ta drogowa infrastruktura Polski!
                                          • Gość: petroCPN Nie rozśmieszaj gościu tym porównaniem do NRD IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 18:47
                                            (która zresztą też wyparowała gdy tylko Moskwie przestało zależeć). NRD było najzamożniejszym barakiem w obozie. KRLD jest nędzarzem.
                                            • Gość: Kagan Re: Nie rozśmieszaj gościu tym porównaniem do NRD? IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 19:15
                                              Do NRD to jezdzielem wiele razy, ale barakow to ja tam nie widzialem, w odroznieniu od USA, zabudowanego w ponad 90% barakami z dykty na konstrukcji z patykow...
                                              • Gość: petroCPN Inteligentny inaczej? IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 22:15
                                                Jak się jest dumnym uczestnikiem "Obozu Pokoju i Postępu", to się wie, jak jest w obozie.
                      • truten.zenobi negujesz ze jest tam bieda? 07.10.11, 20:21
                        że większość towarów jest dla nich po prostu niedostępna ( nie ze są drogie czy luksusowe ale ze są niedostępne czy wręcz zakazane)?
                        • Gość: kagan Re: negujesz ze jest tam bieda? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 20:28
                          Najgorsze, ze w Polsce jest wciaz cenzura... :(
                        • Gość: Kagan Re: negujesz ze jest tam bieda? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 20:40
                          A w Polsce to niby biedy dzis nie ma?
                          • truten.zenobi Re: negujesz ze jest tam bieda? 07.10.11, 21:17
                            > A w Polsce to niby biedy dzis nie ma?
                            jest jak najbardziej jest ale nie aż tak jak była przed 89 a tym bardziej nie aż taka jak jest w Korei
                            aczkolwiek pewnie w jednostkowych/indywidualnych przypadkach jest gorzej lub tak samo

                            no cóż zmiany doprowadziły także do znacznego rozwarstwienia społecznego

                            nie twierdze że nie!

                            co więcej możemy sobie o tym spokojnie w necie dyskutować bez obaw że zaraz do drzwi zapuka policja polityczna..
                            • Gość: kagan Re: negujesz ze jest tam bieda? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:38
                              W Polsce obszar nedzy i spolecznego wykluczenia jest dzis jak przed II WS, a wiec znacznie wiekszy niz byl on w PRLu. A policja polityczna juz cenzuruje me wypowiedzi na tym forum i grozi mi wiezieniem za propagowanie idei spolecznej sprawiedliwosci.
                              • truten.zenobi Re: negujesz ze jest tam bieda? 08.10.11, 07:31
                                być może... ale w stosunku do prl statystycznie jest o niebo lepiej ...

                                co do cenzury to i owszem forum gw jest cenzurowane ale przez pracowników wielkiego obrońcy wolności (słowa) A. Michnika.
                                jak założysz sobie własny blog na niezależnym serwerze to nawet gdyby władza chciała to i tak raczej nie będzie mogła - ot np. strony propagujące faszyzm.
                                • Gość: Kagan Re: negujesz ze jest tam bieda? IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 10:03
                                  Pelna zgoda co do cenzury...
                                  • Gość: Kagan Re: negujesz ze jest tam bieda? IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 10:23
                                    W PRLu nie bylo nedzy, a i biedy tez nie bylo tam duzo, zas roznice w zamoznosci byly w PRLu minimalne, co sprzyjalo spojnosci spleczenstwa, zas dzis w RP mamy olbrzymia nedze, a olbrzymia wiekszosc Polakow mieszkajacych dzis w Polsce to sa biedacy, jesli wziac pod uwage, ze Polska lezy w Europie Srodkowej, a naszymi bezposrednimi sasiadami sa Niemcy i Czesi, ze bardzo blisko mamy do Szwecji i Danii a tez i nie tak daleko od nas leza Norwegia, Austria, Holandia i (last but not least) Szwajcaria.
                                    • truten.zenobi Re: negujesz ze jest tam bieda? 08.10.11, 19:49
                                      te bajki to możesz wciskać młodzieży i dzieciom...

                                      oczywiście była mała różnica w zamożności pomiędzy inteligencją a robotnikami ale już całkiem spora gdy weźmiesz pod uwagę łudzi aparatu władzy.
                                      przy czym różnica brała się głównie nie z różnic w zarobkach (chociaż i te były znaczne) ale z różnych przywilejów!
                                      • Gość: Kagan Re: negujesz ze jest tam bieda? IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 20:36
                                        Aparat wladzy w Polsce ludowej byl nie byl bogaty, najwyzej byl on zamozny. Gierek mial raptem skromna wille na Zielonym Slasku (chyba w Wisle albo Ustroniu), Cyrankiewicz Mercedesa, Jaroszewicz-senior Peugeota a Jaruzelski tez tylko dosc skromy dom jednorodzinny w Warszawie. Porownajmy to do obecnego majatku takiego np. Cimoszewicza (d. SLD), ze nie wspomne juz o fortunach politykow z partii prawicowych... A kazdy Polak mial w PRLu przywilej posiadania etatu, jesli tylko sie po ten etat zglosil.
                                        • truten.zenobi Re: negujesz ze jest tam bieda? 08.10.11, 21:42
                                          królowie wg naszych standardów tez nie byli zbyto bogaci... nie mieli samochodu, telewizora, ba głupiej komórki nie mieli...

                                          > ...Gierek mial raptem skromna wille ...
                                          ... w czasie gdy wielopokoleniowa rodzina gnieździła się na kilku m2...

                                          poza tym więcej mieć nie musiał... miał do dyspozycji rządowe ośrodki,
                                          do tego dodajmy że reszta społeczeństwa miała kartki na cukier i kolejki

                                          kazdy Polak mial w PRLu przywilej posiadania etatu,
                                          > [/b] jesli tylko sie po ten etat zglosil.
                                          tudzież był doprowadzony siła...

                                          chłopie jeszcze raz proszę Cię przestań mi tu głodne kawałki pieprzyć.
                                          jestem na tyle stary by pamiętać jak było, miałem też okazję być w takim rządowym ośrodku i wiem(!) że biedy to oni nie klepali!
                                          • Gość: petroCPN Znana jest opowieść samego Stalina, w rozmowie IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 21:47
                                            z Churchillem, iż on znakomicie się w swoim kraju obywa bez pieniędzy i, prawdę powiedziawszy, to nawet nie pamięta, jak sowieckie banknoty wyglądają.
                                            • Gość: kagan Re: Znana jest opowieść samego Stalina IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 21:59
                                              Stalin placil bowiem juz wtedy wszedzie kartami kredytowymi i platniczymi, ktore w ZSRR wprowadzono juz w latach 1930tych.
                                            • truten.zenobi ;) n/t 09.10.11, 13:09

                                              • Gość: Kagan Re: ;) n/t ??? IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:37
                                                ???
                                                Demokracja prawdziwa jest tyko jedna, czyli bezposrednia. Wszystkie inne, w tym tez ta obecna, czyli przedstawicielska to sa tylko parodie demokracji. Demokracja przedstawicielska jest jak ten szampan, ktory klasa robotnicza pije ustami swych przedstawicieli...
                                                • truten.zenobi znowu wybiurcza pamięć? 09.10.11, 15:41
                                                  jak ten szampan, ktory klasa robotnicza pije usta
                                                  > mi swych przedstawicieli

                                                  ja tam pamiętam że mowa była o koniaku...
                                                  ;)
                                                  • Gość: Kagan Re: znowu wybiurcza pamięć? IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 16:45
                                                    Ja to pamietam w wersji "szampanskiej", nie mniej PRAWDZIWY szampan kosztuje mniej wiecej tak drogo jak prawdziwy koniak, szczegolnie przeliczajac na zawartosc alkoholu...
                                              • Gość: KK Re: ;) n/t IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:47
                                                OK. Teraz wiem o co chodzi - o Gold Soviet Express Card tow. Stalina.
                                          • Gość: Kagan Re: negujesz ze jest tam bieda? IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 22:06
                                            Tak, krolowie Francji mieli tylko Wersal do zamieszkania plus kilka innych pomniejszych palacow. A w Polsce takie wille jak Gierek, mialy juz wtedy (lata 1970te) miliony polskich rodzin! Zas kartki i kolejki pojawily sie w Polsce (w zasadzie) dopiero po wyborze kardynala Karola Wojtyly na papieza! I bez przesady - nikogo sila do pracy w PRLu po roku 1956 nie prowadzono, najwyzej na opornych nakladano mandaty! A pamiec to my masz bardzo SELEKTYWNA! ;-)
                                            Pozdr. anyway!
                                            • truten.zenobi Re: negujesz ze jest tam bieda? 09.10.11, 13:25
                                              krolowie Francji mieli tylko Wersal
                                              1. ilu królów Francji "miało Wersal"?
                                              2. jakość życia to nie tylko "posiadanie" nieruchomości

                                              nikogo sila do pracy w PRLu po roku 1956 nie prowadzono

                                              pewnie! punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia...
                                              gdyby tylko o mandaty chodziło to wielu z chęcią wykupiło by abonament :)
                                              zresztą PRL to nie tylko lata 70!

                                              > A pamiec to my masz bardzo SELEKTYWNA! ;-)

                                              Ty też, tyle ze ja się skupiam na tym jak żyły ulice a Ty urzędy...
                                              • Gość: Kagan Re: negujesz ze jest tam bieda? IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:34
                                                1. Jagiellonowie mieli Wawel.
                                                2. W PRLu nie bylo bezrobocia.
                                                • truten.zenobi Re: negujesz ze jest tam bieda? 09.10.11, 15:49
                                                  > 2. W PRLu nie bylo bezrobocia.
                                                  (... i wynagrodzeń ;) )
                                                  alez nikt tego nie neguje...
                                                  • Gość: Kagan Re: negujesz ze jest tam bieda? IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 16:43
                                                    Jakos w tym wstretnym PRLu nie bylo bezrobocia, a ludzie tez nie chodzili glodni, dostawali mieszkania, kupowali sobie samochody, a jak im PRL sie nie podobal, to jechali na wycieczke z Orbisem i na Zachodzie "od reki" dostawali azyl polityczny...
                                                    • truten.zenobi W 1976 roku na rynek „rzucono” 185,4 tys. aut 09.10.11, 20:21
                                                      W 1980 roku 214 tys. - to tak a propos innego wątku...

                                                      > a ludzie tez nie chodzili glodni,
                                                      jak umieli sobie radzić ... jesli nie o róznie bywało... oczywiście oficjalne media nie wspominały o przypadkach śmierci głodowej - ale takie tez były!

                                                      > dostawali mieszkania,
                                                      kto dostawał to dostawał... ale właśnie właściwa jest forma dostawali... niektórzy dziesięciolecia czekali...

                                                      kupowali sobie samochody,
                                                      słowa "kupować" tez raczej bym nie użył... powiem jeszcze tak ze zwykłego robotnika taki "samochód" kosztował krocie tym bardziej ze go państwo jeszcze parę razy w czasie oczekiwania okradło (znaczące zwiększanie cen przy nisko oprocentowanych przedpłatach)

                                                      > a jak im PRL sie nie podobal, to jechali na wycieczke z Orbisem i na Zachodzie
                                                      kto miał paszport ten mógł... no cóż mieli go albo ludzie aparatu władzy (a i to nie wszyscy) albo ci którzy potrafili sobie go załatwić, albo ci z opozycji których władza chciała się pozbyć...
                                                      skoro uważasz że było tak łatwo wyjechać to do której grupy Ty należałeś?
                                                    • Gość: Kagan Re: W 1976 roku na rynek „rzucono” 18 IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 20:31
                                                      A skad masz te dane o sprzedazy samochodow w PRLu? Mozesz podac ich zrodlo?
                                                      Poza tym, to 'dla chcacego nic trudnego'! Przeciez tak radzicie dzis bezrobotnym!
                                                    • truten.zenobi Re: W 1976 roku na rynek „rzucono” 18 10.10.11, 07:53
                                                      > A skad masz te dane o sprzedazy samochodow w PRLu? Mozesz podac ich zrodlo?
                                                      spytałem wujka google i znalazł jakiś artykuł w rzeczposoplitej.
                                                      (a pytałem się o to czy przetpłaty były oprocentowane, - bo pamietałem tylko że regularnie podnoszono ceny i ciągle trzeba było dopłacać...)
                                                    • Gość: tomekjot Re: W 1976 roku na rynek „rzucono” 18 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.11, 10:17
                                                      ten głupek podaje przykład PRL - jako system gdzie wszystko się kupowało nowe. To niech jak to szczęśliwy mieszkaniec kraju socjalistycznego mógł sobie pojechać do Berlina Zachodniego albo Wiednia i kupić używanego Merca albo Fiata
                                                    • Gość: Kagan Re: W 1976 roku na rynek „rzucono” 18 IP: *.Red-80-32-70.staticIP.rima-tde.net 16.10.11, 22:51
                                                      Na gieldach samochodowych w PRLu, to samochodow nie brakowalo!
                                                    • Gość: AMigo Re: W 1976 roku na rynek „rzucono” 18? IP: *.subs.ibrowse.com 17.10.11, 22:43
                                                      Racja, Kagan!
                                                    • Gość: ElektriMEGA A jakie to samochody "rzucano"? IP: *.n.ue.katowice.pl 10.10.11, 10:48
                                                      Serial "Zmiennicy" (rok produkcji 1986), Odcinek 15 "Nasz najdroższy"

                                                      Kasia i Jacek oglądają nową taksówkę marki FSO 1500 (dawniej Polski Fiat 125p); spisują rzeczy, które trzeba będzie w wozie naprawić jeszcze przed przystąpieniem do eksploatacji.
                                                      K: Zajrzymy mu w serce?
                                                      J: Z chłodnicy cieknie przy uszczelce.
                                                      K: To mam.
                                                      J: Światła stop nie palą. Lewy kierunkowskaz nie działa. Klakson też.
                                                      K: Tak.
                                                      J: Łożysko niedokręcone. Brak bagnetu oleju.
                                                      K: Bagnet oleju?
                                                      J: I lewy błotnik przeżarty korozją.
                                                      K: Błotnik lewy? I rozrząd do wymiany chyba. No i to wszystko, prawda?
                                                      J: W sumie WÓZ NA MEDAL! Żeby się tylko sprawował jak ten stary.
                                                      K: Na oko wyglądają tak samo. Numer zostawimy ten sam, dobrze?
                                                      J: Ciekawe! Ciekawe, że model nie zmieniony od 20 lat a cena wzrosła 7-krotnie.
                                                      K: Cha, Cha. Czytałam w gazetach, że wprowadzono różne modernizacje.
                                                      J (naciska na oparcie fotela, oparcie gwałtownie opada w tył): To jest ta twoja innowacja? Tylko, że zapadka przepuszcza. Trzeba będzie zespawać na sztywno, tak jak w starym.
                                                    • truten.zenobi Re: A jakie to samochody "rzucano"? 11.10.11, 10:34
                                                      oj tak... należy także pamiętać o załatwieniu jakiegoś dojścia, lub łapówce...
                                                      gdy mój ojciec odbierał, gościu przed nim postawił się i nic nie dał... w efekcie daleko za bramą nie pojechał...

                                                      i jeszcze taki drobiazg, z artykułu wynikało ze jest to całość sprzedaży łącznie z importem..
                                                      a przedstawiając obecna sprzedaż należy dodać że rynek jest nasycony - używkami ale jednak - czyli moce produkcyjne są tyle że popytu nie ma.
                                                    • Gość: petroCPN "jest to całość sprzedaży łącznie z importem" IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 11:33
                                                      Za komuny, można z grubsza przyjąć, że sprzedaż nowych samochodów dla "ludności" oraz dla przedsiębiorstw państwowych dała się obliczyć mniej więcej tak:
                                                      produkcja krajowa (dwie fabryki) minus eksport do tzw. drugiego obszaru płatniczego (nieduży, ale jednak był).
                                                      Eksportu do państw RWPG w zasadzie nie trzeba odejmować, gdyż w zamian - w ramach barteru - przychodziły jakieś tam ilości Trabantów, Skód, Dacii (te ostatnie o jakości jeszcze gorszej, niż produkty FSO). Można założyć, że bilans wychodził tu na zero.


                                                      W odniesieniu do lat 1999-2010, wystarczy wpisać w Google: sprzedaż samochodów nowych + rok.
                                                    • Gość: KAGAN Re: "jest to całość sprzedaży łącznie z importem" IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:37
                                                      Mnie chodzi o sprzedaz samochodow w PRLu, kiedy to bywaly lata, ze samych tylko Fiatow 126p sprzedawno w PRLu ponad 250 tys. rocznie plus Fiaty 125 i Syreny oraz samochody z importu, np. Trabanty, Wartburgi, Lady, Skody i Dacie!
                                                    • truten.zenobi Re: "jest to całość sprzedaży łącznie z importem" 11.10.11, 12:09
                                                      tak czy inaczej popyt kilkakrotnie przewyższał podaż
                                                    • Gość: petroCPN To ciekawe, te "250 tysięcy". IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 12:15
                                                      Bo przez 27 lat wyprodukowano tylko 3,3 mln Maluchów. Maksymalna roczna produkcja w FSM tylko nieco przekroczyła 200 tys. sztuk.
                                                      pl.wikipedia.org/wiki/Fabryka_Samochod%C3%B3w_Ma%C5%82olitra%C5%BCowych

                                                      Zatem NIC NIE EKSPORTOWANO. A SPRZEDAWANO WIĘCEJ, NIŻ WYTWARZANO.

                                                      Do tego próbuje się nam wcisnąć, że lata 80. to same strajki i protesty. A jednocześnie – że moce wytwórcze były wykorzystane na 125 procent albo i więcej.

                                                      My bajki tak lubimy ogromnie.


                                                      PS Ciekawe, ile aut sprzedano w 1952 roku? Albo w 1963?
                                                    • Gość: Kagan Re: "jest to całość sprzedaży łącznie z importem" IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 13:38
                                                      Dzis tez by tak bylo, gyby panstwo sprzedawalo samochody po cenie nizszej niz rynkowa, jak to bylo w tym wstretnym PRLu!...
                                                    • truten.zenobi czechy 3 kwartały 2011 - 896 tys. 21.10.11, 17:58
                                                      "Przez pierwsze trzy kwartały w Czechach wyprodukowano prawie 896 tys. aut, czyli o 11,5 proc. więcej niż w zeszłym roku. "

                                                      czyli 4 x mniejszy kraj w wrednym ustroju kapitalistycznym produkuje 4x więcej aut niż polska w najlepszym z najlepszych ustroju
                                                    • Gość: AMigo Re: czechy 3 kwartały 2011 - 896 tys. IP: *.play-internet.pl 21.10.11, 19:38
                                                      Tyle, ze zyski poszly zagranice...
                                                    • truten.zenobi Re: czechy 3 kwartały 2011 - 896 tys. 24.10.11, 14:34
                                                      1. a za prlu wszystkie korzyści/efekty/zyski z naszej pracy pozostawały w kraju?

                                                      2. jeśli przeciętnego Czecha stać na samochód, jeśli może go bez problemów kupić i ma gdzie nim jeździć to w czym problem?
                                                    • Gość: KAGAN Re: czechy 3 kwartały 2011 - 896 tys. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 15:16
                                                      1. W olbrzymiej wiekszosci - TAK.
                                                      2. Przecietny Czech tez dzis jezdzi starym, poniemieckim gratem...
                                                    • truten.zenobi Re: czechy 3 kwartały 2011 - 896 tys. 25.10.11, 10:01
                                                      ad 2 przeciętny czech jeździ skodą - byłem widziałem :P
                                          • Gość: petroCPN Na szczęście są jeszcze tacy, którzy - IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 22:29
                                            w przeciewieństwie do Kagana - pamiętają, że:
                                            - kartki na cukier były przed JPII,
                                            - kartki na samochody (zwane talonami) były od zawsze oraz że
                                            - kolejki nigdy w PRL-u nie zniknęły, co najwyżej chwilowo uległy przejściowemu skróceniu za wczesnego Gierka. .
                                            No ale jak ktoś chce pleść androny, że Papa Rimskij wszystkiemu winien, bo nie chciał oddawać świnek do skupu...


                                            "kartki i kolejki pojawily sie w Polsce (w zasadzie) dopiero po wyborze kardynala Karola Wojtyly na papieza!"
                                            • Gość: kagan Re: Na szczęście są jeszcze tacy, którzy ... IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 22:59
                                              ... pamietają, iż:
                                              1. Cukier byl w PRLu tak tani, ze oplacilo sie nim i swinie karmic i bimber z niego pedzic.
                                              2. Dzieki tym kartkom (talonom), to w PRLu sprzedawano wiecej NOWYCH samochodow niz dzis w "bogatej" RP, a uzywany samochod to mozna bylo w PRLu kupic, jak dzis, bez kartek!
                                              3. Kolejki pojawily sie w PRLu dopiero po wyborze kard. Karola Wojtyly na papieza.
                                              • Gość: petroCPN Kącik humoru niewydarzonego się wydłuża IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 23:22
                                                "Cukier byl w PRLu tak tani, ze oplacilo sie nim i swinie karmic". Może panakaganowe świnki na tym cukrze (a 10,50 zł / 1 kg) wyrosły.

                                                "Dzieki tym kartkom (talonom), to w PRLu sprzedawano wiecej NOWYCH samochodow niz dzis"
                                                Tiaaa, może w idealnej kaganowej ekonomii samochody sprzedaje się dzięki papierkom. To w którym to roku PRL-u sprzedano więcej niż 640 tys. szt. (rok 1999) czy 478,8 tys. szt. (rok 2000) nowych osobówek? Ach, rozumiem, sprzedano by więcej, ale PRL-owska drukarnia nie nadążyła dosyłać talonów... i trzeba było za używanego, dziesięcioletniego grata Syrena 104 płacić tyle samo, co za model z fabryki (wcale nie mniej awaryjny), i.e równowartość rocznych przeciętnych zarobków.

                                                "Kolejki pojawily sie w PRLu dopiero po wyborze kard. Karola Wojtyly"
                                                Dziadku, drogi dziadku... przecież nawet twoje wnusie wielokrotnie widziały niezwykle kiedyś popularny film "Nie lubię poniedziałku" reżysera Chmielewskiego. Sam początek lat 70., zaopatrzeniowiec z prowincjonalnego POM-u przyjeżdża do stolicy w sprawie jakichś dreblinek czy treblinek. A tu ważna pani urzędnik Kubasińska niedostępna, bo właśnie... STOI W WIELOKROTNIE ZAKRĘCONYM OGONKU. I to w filmie, który nie wyszedł spod ręki jakiegoś tam dojrzałego Barei, lecz w filmie pogodnym, wręcz upiększającym i koloryzującym realia.
                                                • nikodem_73 Re: Kącik humoru niewydarzonego się wydłuża 09.10.11, 01:49
                                                  Tak swoją drogą - ten papież to normalnie chyba wymodlił te kolejki. No wcześniej nie było, wybrali go i szast-prast - kolejki.

                                                  Ale muszę przyznać, że Kagan ewoluuje. Jeszcze niedawno twierdził, że kolejki się pojawiły wraz z Solidarnością. Teraz już się cofnął o 2 lata. :D
                                                  • Gość: Kagan Re: Kącik humoru niewydarzonego się wydłuża IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 10:46
                                                    Wybor Wojtyly na papieza byl pierwszym krokiem na drodze zniszczenia PRLu. Nastepnym byla "Solidarnosc" i strajki w latach 1980-1981.
                                                  • Gość: petroCPN Życzymy smacznego świaniaka karmionego cukrem, IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 12:56
                                                    a może i bimberm (nie mniej kalorycznym).

                                                    "To jest FAKT, ze w PRLu sprzedawano wiecej"
                                                    Nie, to zwykłe kłamstwo! W roku 2010 (ostatnim roku, za które są pełne dane) sprzedano 333,5 tys. samochodów nowych. A Kagan nadal nie podał nam takiego jednego roku w PRL-u, w którym sprzedano by więcej. Ani jednej liczby, wyłącznie głupie i kłamliwe slogany!

                                                    "Przeciez ten film to byla komedia."
                                                    Nie, to PRAWDA CZASU, PRAWDA EKRANU była. I takich filmów z podobnymi scenami powstało więcej. I co, cenzura pozwalałaby na szkalujące kłamstwa o życiu w PRL-u?

                                                    Sam Kagan nie ustaje w staraniach, by nie być traktowanym poważnie.
                                                    OTO POWIADA NAM (jakże prawdziwie), ZE WOJTYŁĘ WYBRANO NA PAPĘ PRZED ROKIEM 1976 (!), PRZED 1974 (!), MOŻE NAWET JESZCZE WCZEŚNIEJ (!). I przez to widać Karol nie wykonał swojej roboty przy rozładowywaniu kolejek. A to Edzio G nie mógł go już zastąpić.
                                                    "Niesłychany skok inwestycyjny oraz prokonsumpcyjna polityka władz PRL spowodowały gwałtowne nasilenie się presji inflacyjnej. W czasie gdy dochód narodowy wytworzony wzrósł o 59,4%, obieg pieniężny zwiększył się w latach 1971-1975 z 58,6 mld zł do 141,2 mld zł, a więc o 140,7%. Tylko w latach 1971-1972 udało się utrzymać względną równowagę rynkową gdyż sprzedaż detaliczna w cenach bieżących nadążała za wzrostem osobowego funduszu płac nominalnych. W 1973 r. fund ten wzrósł jednak aż o 15,6%, podczas gdy sprzedaż detaliczna o 12,4%, w 1974 r. odpowiednio o 17,6% i 14,4%, a w roku następnym fundusz płac wzrósł o 21,4%, a sprzedaż detaliczna zaledwie o 15,7%. Rynek ulegał systematyczne destabilizacji."
                                                    "Pod koniec 1974 r. sytuacja ekonomiczna PRL zaczęła się pogarszać. Wraz z rosnącym napięciem rynkowym spowodowanym przez szaleńczy "wielki skok" inwestycyjny zaostrzał się kryzys społeczny. Korupcja, złodziejstwo mienia publicznego, którego przykład szedł z najwyższych pięter władzy, lekceważenie obowiązków zawodowych, marnotrawstwo czasu na "załatwienie" najprostszych spraw życiowych, rosnące zniechęcenie i pijaństwo - wszystko to stwarzało atmosferę nadchodzącego kryzysu. Mimo iż duża część społeczeństwa tkwiła w letargu wywołanym "propagandą sukcesu" i gierkowską narkozą pozornej stabilizacji materialnej, w niektórych kręgach społecznych nasilały się postawy opozycyjne."

                                                    "Narastające od dwóch lat trudności gospodarcze, wynikające z szaleńczej polityki "wielkiego skoku", wyrażały się rosnącym napięciem rynkowym. Ogromne masy pieniędzy wypłacane z tytułu realizowanych inwestycji trafiały głównie do rąk lepiej zarabiających grup ludności i nie napotykały dostatecznej podaży dóbr i usług. Dysproporcje pogłębiała fatalna struktura cen, ponieważ utrzymywane od lat na niezmiennym poziomie, w obawie przed reakcją robotników, ceny podstawowych artykułów żywnościowych wymagały dopłat z budżetu, a ich produkcja była nieopłacalna wobec podnoszenia przez państwo innych cen. Przed sklepami rosły kolejki, ludzie tracili na zakupy coraz więcej czasu, a jakość produktów gwałtownie spadła. Niewątpliwie podwyżka cen artykułów pierwszej potrzeby była ekonomiczną koniecznością dla wyrównania narosłych dysproporcji, jednak władze okazały się niezdolne do bardziej gruntownego rozwiązania trudności ekonomicznych.
                                                    24 VI 1976 r. w transmitowanym przez radio i telewizję przemówieniu sejmowym premier Jaroszewicz przedstawił "propozycję" podwyżki cen żywności. […]"

                                                    Wojciech Roszkowski Najnowsza historia Polski 1945-1980 Pełne wydanie Świat Książki Warszawa 2003
                                                    str, str. 646, 671, 698
                                                    • Gość: Kagan Re: Życzymy smacznego świaniaka karmionego cukrem? IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:33
                                                      1. To prosze, podaj nam te dane na temat sprzedazy NOWYCH samochodow w Polsce za lata 1970-2011 wraz z ich zrodlem...
                                                      2. Widziales ten film? Sklepy byly tam pelne towaru, a ludzie usmiechnieci i zadowoleni z zycia!
                                                      3. Prawdziwe problemy zaczely sie w Polsce dopiero po wyborze Wojtyly na papieza, czyli po roku 1978.
                                                      3. Cytujesz zrodla mocno watpliwej jakosci, ktore pomijaja prawdziwy powod trudnosci w latach 1970tych, a mianowicie kryzys energetyczny, ktory spowodowal ogolnoswiatowa recesje w poznych latach 1970tych i w latach 1980tych. A korupcja, złodziejstwo mienia publicznego, którego przykład idzie dziś z najwyższych pięter władzy, lekceważenie obowiązków zawodowych przez urzędnikow i policjantów, marnotrawstwo czasu na załatwienie najprostszych spraw życiowych (np. na znalezienie pracy), rosnące zniechęcenie i pijaństwo oraz narkomania - wszystko to stwarza dziś w Polsce atmosferę nadchodzącego kryzysu... Przed urzędami pracy rosną kolejki, ludzie tracą na znalezienie jakiejkolwiek pracy coraz więcej czasu, a jakość produktówdostepnych dla ludzi pracy gwałtownie spada, gdyż są oni zmuszeni kupować je w tzw. dyskontach... ITP. ITD.
                                                    • Gość: petroCPN Przecież to ty miałeś bronić osiągnięć socjalizmu! IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 19:00
                                                      "Sklepy byly tam pelne towaru, a ludzie usmiechnieci i zadowoleni z zycia!"
                                                      I pewne tylko jakiś przeklęty atawizm kazał głupim ludziom wystawać w wielusetmetrowych ogonkach. Bo przecież mogli nabyć to samo bez wystawania. Szczególnie w słynnej scenie pod tytułem TYCH KLIENTÓW NIE OBSŁUGUJEMY w "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" (1978) - byli uśmiechnięci i zadowoleni.

                                                      "Prawdziwe problemy zaczely sie w Polsce dopiero po wyborze Wojtyly na papieza, czyli po roku 1978"
                                                      Czyli kolejki teraz już dzielimy na poważne i niepoważne, panie mataczący? A dopiero co twierdziliśmy twardo (są śladu), że to Wojtyła wywołał kolejki. Teraz twierdzimy, że on wywołał te poważne. A jeszcze wcześniej twierdziliśmy, że kolejki to wynalazek roku 1980. Kiedy wy spoważniejecie Kagan?
                                                      Tylko wciąż nie wiemy na którym odcinku towarzysz inżynier Wojtyła zawalił plan do tego stopnia, że aż dochód narodowy podzielony spadł?

                                                      "Cytujesz zrodla mocno watpliwej jakosci"
                                                      Nie tobie oceniać wartość moich źródeł, szczególnie, że sam nie przytoczyłaś absolutnie ŻADNYCH.
                                                    • Gość: Kagan Przecież to ty miałeś bronić osiągnięć kapitalizmu IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 19:09
                                                      Znow mylisz flmy fabularne z dokumenatlnymi... I oczywiscie, ze Wojtyla osobiscie kolejek nie wywolal, podobnie jak Hitler czy Stalin albo Pinochet czy Pol Pot nikogo wlasnorecznie nie zabili, ale Wojtyla po to zostal papiezem, aby pomoc zniszczyc PRL, kraj bez bezrobocia, a wiec dajacy 'zly' przyklad zachodnim robotnikom...
                                                    • Gość: petroCPN Ad rem panie mataczący! IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 19:35
                                                      W którym roku peerelu sprzedano najwięcej samochodów i ile to było?
                                                      Jeśli nawet na to brak waści liczb i danych, to co dopiero mówić o "niszczycielskiej misji" JP2.
                                                    • Gość: Kagan Re: Ad rem panie mataczący! IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 19:56
                                                      Czekam na twe dane...
                                                    • Gość: ElektriMEGA petro IP: *.n.ue.katowice.pl 10.10.11, 10:50
                                                      swoje dane podał. W odróżnieniu od Kagana-brak-liczb.
                                                    • Gość: Kagan Re: petro IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:50
                                                      W PRLu to samych NOWYCH 126p sprzedawno ponad 250 tysiecy na rok!
                                                • Gość: Kagan Re: Kącik humoru niewydarzonego się wydłuża? IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 11:30
                                                  1. Cukier jest wysoko kaloryczny - CUKIER KRZEPI, jak to zuwazyl M. Wankowicz... Stad tez nie patrz na jego wage (wl. mase), a na kalorie, ktore on dostarcza.
                                                  2. To jest FAKT, ze w PRLu sprzedawano wiecej nowych samochodow niz obecnie
                                                  w RP.
                                                  3. W roku 2000 FSO jeszcze nie zostalo zniszczone i wciaz produkowalo Polonezy.
                                                  4. Przeciez ten film to byla komedia. Rece mi opadaja!
                                                  5. I na koniec - potrafisz dyskutowac bez obrazania mnie?
        • Gość: ZQW Re: życjemy w świecie fikcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 00:49
          Najciekawsze będzie , jak pracodawca , którego stać na zatrudnienie pracownika za 1400 brutto , a nie 1500 , zatrudni go na część etatu , przykładowo 7/8. W przypadku gdy ten pracownik straci pracę , to zasiłek przysługiwał mu nie będzie. Ale durnie się cieszą , że zarobią więcej. W 1980 robotnicy też się cieszyli z wystrajkowanych podwyżek , ale po miesiącu sklepy były wyczyszczone z towaru , więc podwyżki odbiły im się czkawką.
          • truten.zenobi Re: życjemy w świecie fikcji... 07.10.11, 08:38
            > zatrudni go na część etatu , przykładowo 7/8.
            albo skoro i tak kręci, a pracownik nie ma wyjścia 1/5
          • Gość: Kagan Re: życjemy w świecie fikcji... IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:52
            W roku 1980 puste sklepy byly kara za strajki...
            • truten.zenobi Re: życjemy w świecie fikcji... 24.10.11, 14:38
              a przed 80 to za co?
              a po 89 to ?
              • Gość: KAGAN Re: życjemy w świecie fikcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 15:28
                Do roku 1980 to dalo sie w Polsce zyc. Dopiero po wyborze Wojtyly na papieza zaczelo sie wszystko w Polsce psuc, a po roku 1989 to juz w ogole zaczela sie w Polsce niekonczaca sie tragedia....
                • truten.zenobi Re: życjemy w świecie fikcji... 25.10.11, 10:00
                  > Do roku 1980 to dalo sie w Polsce zyc. Dopiero po wyborze Wojtyly na papieza za
                  > czelo sie wszystko w Polsce psuc,

                  chłopie, jeszcze raz Ci przypominam, że jestem na tyle stary by dobrze pamiętać to co było przed 80 a tym bardziej przed 89.
                  tak więc przestań mi te bzdury wpierać bo byłem widziałem i wiem jak było!
      • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:40
        Nie podlega dyskusji, że wzrost płacy minimalnej = wzrost bezrobocia.

        Istnieją stanowiska, na których pensja jest wyceniona poniżej pensji minimalnej. Gdyby jej nie było, to zostałaby na nim zatrudniona osoba. A tak - pracę z tego stanowiska dzieli się na kilka części i dokłada obecnym pracownikom i ktoś jest przez to bezrobotny.

        Płaca minimalna to absurdalny, socjalistyczny wynalazek.
        • bad_moherfvcker Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 06.10.11, 17:04
          Niby proste, a większość naszego durnego społeczeństwa nijak tego nie pojmie.

          Dodam tylko - gdyby osoba, która dziś jest bezrobotna (bo wiecej nikt nie da, jeśli jej praca nie jest więcej warta), mogła popracować poniżej płacy minimalnej, to miałaby szanse podnieść kwalifikacje i zarabiać więcej. Płaca minimalna odbiera jej tę szansę i tak powstają całe legiony wiecznych bezrobotnych, którzy nie mają żadnych perspektyw - kwalifikacje nie rosną, a wiek owszem... Wszystko to dzięki płacy minimalnej.
          • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 17:30
            Dokładnie.

            Ignoranci pokroju Kagana zostali zindoktrynowani przez starych komunistów od podstawówki, aż po koniec studiów. Nie znają mechanizmów działania ekonomii i gospodarki, albo mają jej fałszywy obraz przed oczami. Tacy ludzie potrafią jedynie marnować albo kraść pieniądze. Są w stanie zakatować nawet najpotężniejszą gospodarkę!
          • Gość: kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:49
            Uwazasz, ze bezrobotny ma pracowac za darmo? To wprowadzmy znow NIEWOLNICTWO!
            • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 19:56
              Nie, nie ma. Ale może. Jeżeli chce, to dlaczego mamy mu zabraniać?
            • Gość: dąbek Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:58
              Gość portalu: kagan napisał(a):

              > Uwazasz, ze bezrobotny ma pracowac za darmo? To wprowadzmy znow NIEWOLNICTWO!

              ja mialem staz w firmie komputerowej
              placili 400 zlotyh miesiecznie po skonczeniu stazu dostalem minimalna krajowa mialem niskie kwalifikacje firma mnie wyslala na kursy ktora ona wybierala bo szef stwierdzal co bedize mi w pracy potrzbne
              teraz mam 3500 netto

              kazdy kto w tej firmie pracuje zaczynal jako stazysta

              co by bylo gdyby en niewolniczy system kagan zniosl?
              firma by zatrudniala tylko ludzi z doswiadczeniem a ja do tej pory bym pracy szukal
              dzieki bogu kagan nie jest premierem bo juz dawno by go ludize zabili za te jego "dobre" uczynki dlanaszego dobra
              • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:08
                Zarabiasz mniej niz tysiac euro. To wrecz zalosne!
                • Gość: dąbek Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:17
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Zarabiasz mniej niz tysiac euro. To wrecz zalosne!

                  dziekuje mi wystarcza i jestem szczesliwy

                  poza tym to nie jest tematem rozmowy
                  tematem rozmowy jest minimalna pensja ktora gdyby byla wprowadzona na twoich zasadach to zamiast żałosnego niecałego tysiąca euro miałbym 0 (slownie zero) zgadnij która opcja mi sie bardziej opłaca?

                  • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:28
                    Tasiemiec tez jest szczesliwy siedzac w twym odbycie.
                    • Gość: dąbek Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:47
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > Tasiemiec tez jest szczesliwy siedzac w twym odbycie.

                      tylko ze tasiemiec jest pasozytem i dzialami na szkode moge go usunac natomiast pracodawca nie chce sie mnie jakos pozbywac bo jest zadowolony z mojej pracy
                      poza tym dalej odbiegasz od tematu rozmowy
                      tego w szkole socjalistycznej ekonomii uczyli? unikania tematu?
                      wrocimy jeszcze do tematu pensji minimalnej?


                      • Gość: kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 16:10
                        Pracownik tez jest pasozytem, gdyz smie domagac sie placenia mu za prace!
                        • Gość: dąbek Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 20:59
                          Gość portalu: kagan napisał(a):

                          > Pracownik tez jest pasozytem, gdyz smie domagac sie placenia mu za prace

                          nie rob z siebie idioty pasozyt dizala na szkode zywiciela a pracownik nie działa na szkode pracodwacy to jest symbioza robi cos dla pracodawcy a pracodawca cos dla niego
                          pasozytem sa bezrobotni bo nie robia nic i domagaja sie za to pieneidzy

                          powiedz mi skad u ciebie taka nienawisc do ludz ipracujacych? za co ich tak nienawidizsz z eprzykazdje okazji na nich plujesz?

                          czy to wygole bierzesz pod uwage fakt ze niekoniecznie jestes nieomylny?

                          po raz kolejny w zalosny sposob unikasz powrotu do tematu pensji minimalnej wiec nie odpisuj z idiota rozmawiac nie bede nie pozdrawiam pasozycie
                          • Gość: kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:07
                            Pracownik, ktory sie domaga zaplaty za wykonana prace, to jest przeciez wrogiem systemu! Pracownik ma w kapitalizmie pracowac, a nie domagac sie zaplaty!
                            A na serio - w kapitalizmie nie ma zadnej symbiozy, a jest tylko pasozytowanie kapitalistow czyli burzuazji na pracownikach najemnych.
                            I zauwaz, ze ja nie mam nic do ludzi pracy, a krytykuje tylko pasozytnicza klase burzuazji, czyli inaczej kapitalistow zyjacych z wyzysyku, czyli z cudzej pracy!
                            lech.keller@gmail.com
                            • Gość: dąbek Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 21:15
                              czyli każdy kto zakłada firmę i zatrudnia ludzi jest zlodziejem bo czerpie korzysci z czyjejs pracy powinien mu uczicwie caly zysk oddawac? a on za to ze zalzoyl fime i ja roziwnal ma nic nie dostawac?
                              no tak to bardzo moywuje do przedsiebiorczosci
                              lecz sie czlowieku co ty chcesz wprowadzic? kolektywy?

                              • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:44
                                Tak, kazdy, kto ma firme i zatrudnia w niej ludzi to z definicji zyje z cudzej pracy, a wiec jest zlodziejem, chyba, ze jest jakims hobysta i placi swym pracownikom dokladnie tyle, ile jest warta ich praca, ale wtedy to oczywiscie nie ma z tej firmy zadnego zysku, oczywiscie poza tym pochodzacym z samoeksploatacji, analogicznie do zyskow firm jednoosobowych.
                                I czemu pochwalasz wyzysk i kradziez oraz czemu uwazasz idee kolektywow pracowniczych za zla? I czemu mnie znow obrazasz?
        • truten.zenobi niby tak ale... 06.10.11, 17:33
          > Płaca minimalna to absurdalny, socjalistyczny wynalazek.

          1. jeśli państwo poprzez swoją biurokrację utrzymuje patologiczny rynek pracodawcy (wysokie bezrobocie) to musi "dla równowagi" ingerować w wysokość płac (ot taka kara antytrustowa)
          czyli błędy popełniono dużo wcześniej - płaca minimalna to tylko taki propagandowy "listek figowy" - może należy czepiać się źródeł problemu a nie skutków.

          2. w xxi wieku, przy tak daleko posuniętej automatyzacji produkcji czy faktycznie potrzeba by wszyscy pracowali? może lepiej płacić jakiś socjal dla "bezpieczeństwa społecznego"
          pewnie jest tak ze xix/xx wieczne podejście - socjalizm/kapitalizm jest/staje się anachronizmem - bo produkcja nie wymaga pracy.
          i co zrobić z armią bezrobotnych? czekać aż dojdzie do rozruchów/rewolucji?
          przecież nie każdy może zostać wysoko kwalifikowanym inżynierem czy znanym artystą/sportowcem!
          • nikodem_73 Re: niby tak ale... 06.10.11, 19:18
            Prawie masz pełną rację.

            Prawie, ponieważ praca nie musi być związana z produkcją "fizyczną" jako-taką.
            • truten.zenobi Re: niby tak ale... 06.10.11, 20:23
              pewnie że nie musi ale ile takiej pracy jest?
              OK ja wiem nie wszędzie się da/opłaca postawić automaty, ja wiem są jeszcze usługi obsługa klienta itp... ale ile takie pracy jest (jest potrzebne - nie chodzi mi o stanowiska tworzone na silę - prace interwencyjne , opłacone z dotacji itp.)
              • Gość: Kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:32
                POlska kapitalistyczna to Polska biedna i zacofana...
                • truten.zenobi Re: niby tak ale... 06.10.11, 20:44
                  a prl był 10 światową potęgą...

                  masz rację jest syf bieda i zacofanie ale to właśnie efekt tego ze może szyld się zmienił ale w dalszym ciągu rządzą biurokraci - tylko może zmieniła sie siła przewodnia zamiast 1 sekretarza masz prymasa....
              • nikodem_73 Re: niby tak ale... 06.10.11, 22:44
                Wbrew pozorom nie tak znowu mało. I wynika to głównie z tego, że ludzie nie bardzo lubią obcować się z automatami (a pewnie, że są wyjątki).

                No bo powiedz - jaki automat może zająć się np. ogrodem? A który przygotuje jedzenie dzieciom i odbierze je ze szkoły? A wolisz zjeść w restauracji, czy w McDonald's (no brakuje mi bardziej zautomatyzowanej jadłodalni)?

                Wraz ze wzrostem automatyzacji ludzie będą znajdować zajęcie w coraz szerzej rozumianej rozrywce i organizowaniu zajęć "ludycznych". To nie przekleństwo, że czasy się zmieniają i nie wszyscy już muszą zapylać z sierpami w polu.
                • truten.zenobi Re: niby tak ale... 07.10.11, 08:16
                  masz rację nie wszystko da się zautomatyzowac ale w końcu ile moze być restauracji?
                  poza tym zauważ że nawet jeśli pewnych prac nie da się w restauracji zautomatyzować to inne jak najbardziej i to samo pewnie dotyczy innych dziedzin - rolnictwa/ogrodnistwa/hodowli, turystyki/hotelarstwa/rekraacji...

                  tak więc nie dla wszystkich będize praca, drugi problem to zarobki jesli gro ludzi wykonuje niskopłatne prace proste, do tego płaci wysokie podatki, to jakim cudem znajda kase na chodzenie po restauracjach, turystykę, itp? - a więc skad sie bedą brali klienci tych firm?
                  bo przeciezby było w nich masowe zatrudnienie potrzeba tez dużej ilosci klientów!
                  • Gość: Kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:55
                    Przyszlosc to masowe bezrobocie, gdyz postep techniczny jest ze swej natury pracooszczedny, a wiec kapitalizm nie ma przyszlosci.
                    • Gość: ja hahahahahah IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:11
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > Przyszlosc to masowe bezrobocie, gdyz postep techniczny jest ze swej nat
                      > ury pracooszczedny, a wiec kapitalizm nie ma przyszlosci.


                      no to na co czekasz pisz do premiera zebyzakazac postepu
                      od rauz by bezrobocie zniknelo no bo tak:
                      przy budowie drug zamiast koparki powinn byc 30 osob z łopatami od razu wiecej zatrudnionych
                      zamiast co prawda cena by wzrosla kilkukrotnie a budowa zamiast rok trwala by 50 lat ale to szczegol

                      przy produkcji samochodw zamiast masyzn powinnobyc wiecej ludzi a tasma produkcyjna powinna byc napedzana sila miesni
                      zlikwidowac woglepowinni smaochody czyzdajesz sobie sprawe kaagn ile ludzi stracilo prace przez samochod?
                      zwolnieni dorozkarze upadly firmy produkujace dylizanse warsztaty je naprawiajace tysiace stajni padlo bo nikt koni nie potrzebował
                      a ile osob stracilo prace kiedy wynalezli druk?
                      zamsit jedna ksiazke pisac 5 lat potraifli zrobic kilkaset dizennie
                      (biblia pisana recznie byla warta tyle co 4 wsie w sredniowecznej polsce ale to szczegol)

                      ile ludzi stracilo prace kiedy upowszechnily sie podroze samolotem?
                      kiedys do usa podrozowalosiemiesiac staktkie przyjednym rejsie przewozilosie 1000 pasazerow i potrzebowano 300 osob zalogi
                      ale teraz?
                      samolotem pare godizn cena przystepna
                      a telefony?
                      prace stracili wszyscy gońcy

                      ach ten obrzydliwy postęp



                      • Gość: Kagan Re: hahahahahah IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:29
                        Poznasz glupiego po smiechu jego. Jestem przeciez za zniesieniem kapitalizmu, a nie postepu technicznego!
                        • Gość: ja Re: hahahahahah IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:50
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > Poznasz glupiego po smiechu jego. Jestem przeciez za zniesieniem kapitalizmu, a
                          > nie postepu technicznego!

                          ale postep technologiczny zabiera prace!!!
                          firmy kapitalistyczne wporwadzjaa postep bo ccha miec wiekszy zysk zastepuja ludzi maszynami dla wiekszego zysku!!!!
                          postep technologiczny to przyjaciel kapitalizmu

                          czyz nie?
                          celem twojego ustroju jest dac prace!!!!!! postep ja zabiera
                          • Gość: Kagan Re: hahahahahah IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 16:13
                            Postep techniczny zniszczy kapitalizm, gdyz nie bedzie komu kupowac tego, co maszyny wyprodukuja.
                            Skonczy sie to jak u Lema w ‘Podroży 24’ z Dzienników Gwiazdowych (DUPA czyli Dobrowolny Upowszechniacz Porządku Absolutnego, zamieniający bezrobotnych na plastykowe dyski, którymi wykładane są place publiczne)....
                            lech.keller@gmail.com
                    • truten.zenobi ale co złego jest w bezrobociu? 07.10.11, 12:12
                      > Przyszlosc to masowe bezrobocie, gdyz postep techniczny jest ze swej nat
                      > ury pracooszczedny, a wiec kapitalizm nie ma przyszlosci.

                      brak pracy nie jest problemem - problemem jest brak środków z tego wynikający.
                      jeśli bezrobotnym zapewni się środki do życia to nie będzie problemem że automaty wykonują całą/większość pracy.
                      • Gość: Kagan Re: ale co złego jest w bezrobociu? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:30
                        Tyle, ze nie kazdy bylby szczesliwy nawet na wysokim zasilku...
                        • truten.zenobi Re: ale co złego jest w bezrobociu? 07.10.11, 20:27
                          ale nie sądże by ktos wprowadził zakaz prac społecznych wolontariatu itp.
                          poza tym każdy mógłby wtedy pracować robiąc "sztuka dla sztuki" znajdzie klienta to dobrze nie to trudno...
                          to jakby mniejszy problem...
                          problemem jest jak zapewnić redystrybucję dóbr tak by z jednej strony zapewnić wszystkim ludziom środki na normalne życie a z drugiej by nie rozwalić gospodarki, zatrzymać rozwoju/postępu technicznego, dać motywacje do efektywnej/twórczej pracy.
                          • Gość: kagan Re: ale co złego jest w bezrobociu? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 20:31
                            Powinen byc absolutny zakaz pracy za mniej niz minimalna pensja, aby tzw. woluntariusze nie zabierali pracy ludziom jej naprawde potrzebujacym.
                • Gość: Kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:53
                  Roboty niebawem wejda tez i do strefy uslug. I co wtedy?
                  • Gość: prl Re: niby tak ale... IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:14
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Roboty niebawem wejda tez i do strefy uslug. I co wtedy?

                    wtedy tacy idioci jak ty beda domagac sie praw dla robotow
                    pomysl co sie stanie jak cala prace zastapia roboty?
                    dla ulatwienia dodam ze roboty pracujace za darmo niczym sie nie roznia od niewolnikow pracuajcyh za darmo no moze tym ze niewolnik czasem sie buntuje
                    niskie koszta placy oznacza nizsze ceny az dojdziemy do momentu kiedy wszystko bedzie za darmo bo wszystko jest wykonywane za darmo

                    • Gość: Kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:31
                      Znow ad personam?
                  • nikodem_73 Re: niby tak ale... 09.10.11, 01:22
                    I wtedy całą twą działalność da się zastąpić prostym skryptem w perlu.
                    • Gość: kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 10:57
                      ???
                      • nikodem_73 Re: niby tak ale... 12.10.11, 01:45
                        !!!
                        • Gość: Kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 12:29
                          ???
          • Gość: zxcv bzdury IP: 195.82.180.* 07.10.11, 01:36
            > 2. w xxi wieku, przy tak daleko posuniętej automatyzacji produkcji czy faktyczn
            > ie potrzeba by wszyscy pracowali? może lepiej płacić jakiś socjal dla "bezpiecz
            > eństwa społecznego"

            Niie masz racji

            1. Ludzie są i jeszcze długo będą bardziej elastyczni niż ludzie.
            2. Roboty może i wytwarzają taniej, ale koszt ich wdrożenia (np. oprogramowanie przez automatyka, stworzenia) jest nadal duży
            3. Bardzo powolne wypieranie ludzi przez maszyny kompensuje zwiększone zapotrzebowanie na specjalistów od automatyki, IT, logistyki, optymalizacji procesów produkcyjnych
            4. Wzrost ilości maszyn, a co za tym idzie produkcji kompensuje stale zwiększający się popyt na dobra
            • Gość: zxcv Re: bzdury IP: 195.82.180.* 07.10.11, 01:37
              >
              > 1. Ludzie są i jeszcze długo będą bardziej elastyczni niż ludzie.

              niż maszyny oczywiście
            • truten.zenobi Re: bzdury 07.10.11, 08:29
              > Niie masz racji
              przekonamy się w przeciągu najbliszych 30-50 lat :P

              > 1. Ludzie są i jeszcze długo będą bardziej elastyczni niż ludzie.
              ale automaty sa bardziej wydajne odporne precyzyjne, a roboty (maszyny programowalne) moga b yć potencjalnie barziej elastyczni niż ludzie.

              > 2. Roboty może i wytwarzają taniej, ale koszt ich wdrożenia (np. oprogramowanie
              > przez automatyka, stworzenia) jest nadal duży
              jednak ten koszt stale sie zmniejsza... a koszty zatrudnienia pracownika, jego przywilejów i obsługi formalnoprawnej?

              kompensuje zwiększone zapotrze
              > bowanie na specjalistów od automatyki, IT, logistyki, optymalizacji procesów pr
              > odukcyjnych
              ja bym powiedział ze jest to podstawowy problem z wdrazaniem sdo produkcji automatów/robotów - potrzeba specjalistów których nie ma i którzy są kosztowni.
              tyle że:
              1. nie kazdy maoże zostać takim specjalista (brak wykształcenia, zdolnosci, itp)
              2. możliwości pracy zdalnej znaczaco zmniejszają ilosć potrzebnych pracowników.

              czyli napewno wdrażane automatyzacji produkcji będzie zwiekszac bezrobocie a koszt wdrożenia będzie spadać

              > 4. Wzrost ilości maszyn, a co za tym idzie produkcji kompensuje stale zwiększaj
              > ący się popyt na dobra
              pewnie tak tyle że pod warunkiem że ludzie będa meli pracę.
              • Gość: KAGAN Lem to wszystko przewidzial! IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:09
                Postepujaca robotyzacja wykonczy kapitalizm, gdyz bedzie tak jak u Lema np. w Powrocie z Gwiazd , czyli ze roboty beda projektowac i produkowac oraz naprawiac roboty a takze decydowac, ktore inteligentne roboty pojda na zlom, a wiec praca bedzie tylko dla naukowcow i artystow, a reszta ludzi bedzie zyc z zasikow albo bedzie eksterminowana, jak u Lema w Podrozy 24 (DUPA czyli Dobrowolny Upowszechniacz Poradku Absolutnego, zamieniajacy bezrobotnych na plastykowe dyski, ktorymi wykladane sa place publiczne)....
                lech.keller@gmail.com
            • Gość: Kagan Re: bzdury? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:57
              Zakladasz, ze roboty przyszlosci beda takie jakie sa dzis, ale one beda o wiele bardziej elastyczne niz ludzie, a wiec w przyszlosci praca bedzie tylko dla artystow i naukowcow, gdyz maszyny beda sie same projektowac, produkowac i naprawiac...
          • sverir Re: niby tak ale... 07.10.11, 08:01
            > 2. w xxi wieku, przy tak daleko posuniętej automatyzacji produkcji czy faktycznie potrzeba by
            > wszyscy pracowali?

            Podobne argumenty padały za każdym razem, gdy do placówek produkcyjnych wkraczały techniczne usprawnienia produkcji. Pracy miało już zabraknąć po wynalezieniu krosna mechanicznego czy wprowadzenia masowej produkcji samochodów. I pracy nie zabrakło.

            > przecież nie każdy może zostać wysoko kwalifikowanym inżynierem czy znanym arty
            > stą/sportowcem!

            W takim razie najbardziej skuteczną metodą na zapobieżeniu bezrobocia będzie likwidacja wszelkich maszyn i używanie wyłącznie prostych narzędzi, np. łopat i młotków.
            • truten.zenobi Re: niby tak ale... 07.10.11, 08:35
              > Podobne argumenty padały za każdym razem, gdy do placówek produkcyjnych wkracza
              > ły techniczne usprawnienia produkcji. Pracy miało już zabraknąć po wynalezieniu
              > krosna mechanicznego czy wprowadzenia masowej produkcji samochodów. I pracy ni
              > e zabrakło.
              a możesz to omówić na przykładzie Indi?


              > W takim razie najbardziej skuteczną metodą
              nie jestem przeciwnikiem postęp technicznego jedynie dostrzegam jaki może do stworzyć problem społeczny.
              powołujesz się na xix/xx wieczne zmiany to przyokazji przypomnij sobie jaką biede one wywołały, do jakich problemów społecznych doprowadziły - z fala rewolucji naczele,
              • sverir Re: niby tak ale... 07.10.11, 13:39
                > a możesz to omówić na przykładzie Indi?

                Ale co konkretnie? Spadek miejsc pracy spowodowany automatyzacją produkcji? Bo o tym była mowa, nie o tym, że firmy przenoszą produkcję do krajów, gdzie łatwiej o tanią siłę roboczą.

                > powołujesz się na xix/xx wieczne zmiany to przyokazji przypomnij sobie jaką biede one
                > wywołały, do jakich problemów społecznych doprowadziły - z fala rewolucji naczele,

                To nie zmiany w procesie produkcji wywołały biedę. Bieda była zawsze (nie twierdze, że zawsze będzie). Rewolucje to przede wszystkim efekt wzrostu świadomości robotników (czy pracowników manufaktur), którzy nagle zrozumieli, że wcale nie są gorsi od zatrudniających ich pracodawców i że nie muszą godzić się na wszystko, bo tak każe historia.

                • Gość: Kagan Placa nie ma wplywu na bezrobocie IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 16:50
                  Average wages and uneployment rates in European Economic Area (European Union and Norway, Sweden and Switzerland) in 2010

                  State Average Gross Wage in USD Unemployment Rate in %
                  Romania 712.0 7.0
                  Lithuania 858.0 16.3
                  Latvia 890.0 16.2
                  Poland 1,008.0 9.2
                  Slovakia 1,084.0 13.3
                  Hungary 1,188.0 10.0
                  Estonia 1,235.0 13.8
                  Czech Republic 1,258.0 6.5
                  Portugal 1,405.0 12.4
                  Croatia 1,427.0 16.8
                  Malta 1,626.0 6.2
                  Slovenia 2,205.0 8.3
                  Cyprus 2,636.0 7.4
                  Spain 3,094.0 20.9
                  Greece 3,137.0 16.6
                  Italy 3,403.0 8.1
                  Ireland 3,731.0 14.0
                  Finland 4,675.0 7.8
                  Netherlands 5,035.0 4.2
                  Sweden 5,279.0 7.7
                  France 5,307.0 9.5
                  Austria 5,395.0 4.3
                  Denmark 5,464.0 7.4
                  Luxembourg 5,469.0 4.5
                  Belgium 5,530.0 7.3
                  United Kingdom 5,546.0 7.6
                  Germany 5,692.0 6.0
                  Norway 6,079.0 3.4
                  Switzerland 6,407.0 2.9

                  Sources:
                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_sovereign_states_in_Europe_by_net_average_wage
                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_unemployment_rate
                  • Gość: Kagan Re: Placa nie ma wplywu na bezrobocie IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 16:58
                    Average wages and uneployment rates in European Economic Area (European Union and Norway, Sweden and Switzerland) in 2010

                    State Average Gross Wage in USD Unemployment Rate in %
                    Switzerland 6,407.0 2.9
                    Norway 6,079.0 3.4
                    Netherlands 5,035.0 4.2
                    Austria 5,395.0 4.3
                    Luxembourg 5,469.0 4.5
                    Germany 5,692.0 6.0
                    Malta 1,626.0 6.2
                    Czech Republic 1,258.0 6.5
                    Romania 712.0 7.0
                    Belgium 5,530.0 7.3
                    Cyprus 2,636.0 7.4
                    Denmark 5,464.0 7.4
                    United Kingdom 5,546.0 7.6
                    Sweden 5,279.0 7.7
                    Finland 4,675.0 7.8
                    Italy 3,403.0 8.1
                    Slovenia 2,205.0 8.3
                    Poland 1,008.0 9.2
                    France 5,307.0 9.5
                    Hungary 1,188.0 10.0
                    Portugal 1,405.0 12.4
                    Slovakia 1,084.0 13.3
                    Estonia 1,235.0 13.8
                    Ireland 3,731.0 14.0
                    Latvia 890.0 16.2
                    Lithuania 858.0 16.3
                    Greece 3,137.0 16.6
                    Croatia 1,427.0 16.8
                    Spain 3,094.0 20.9

                    Sources:
                    en.wikipedia.org/wiki/List_of_sovereign_states_in_Europe_by_net_average_wage
                    en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_unemployment_rate
                    • Gość: kagan Re: Placa nie ma wplywu na bezrobocie! IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 17:07
                      Poza nielicznymi wyjatkami (takimi jak np. Rumunia, Hiszpania czy Irlandia), to kraje z wysokimi placami maja w Europie niskie bezrobocie i na odwrot.
                      R2=-0.558, czyli ze gdy place rosna, to bezrobocie maleje, choc trzeba przyznac, ze nie jest to specjalnie silna korelacja. Oczywiscie, to sa tylko wstepne szacunki, wiec prosze sie nie czepiac do szczegolow!
                      lech.keller@gmail.com
                      • Gość: kagan Re: Placa nie ma wplywu na bezrobocie! IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 17:15
                        Dla bardziej zorientowanych w statystyce:
                        Sample size: 29
                        Mean x (x̄): 3337.0689655172 (srednia placa w EEA to USD 3337)
                        Mean y (ȳ): 95.034482758621 (czyli srednia stopa bezrobocia w EEA to 9.5%)
                        Intercept (a): 138.39159688949 (hipotetyczna stopa bezrobocia w EEA wynosi 13.8% przy zerowej placy)
                        Slope (b): -0.012992573596437 (ujemna korelacja, a wiec bezrobocie maleje, gdy placa rosnie)
                        Regression line equation: y=138.39159688949-0.012992573596437x
                        www.alcula.com/calculators/statistics/linear-regression/
                • truten.zenobi Re: niby tak ale... 07.10.11, 21:10
                  > Ale co konkretnie?

                  widzisz tworzenie zakładów przędzalniczych w Anglii i owszem tworzyło miejsca pracy w Anglii (dla ludzi którzy je tracili) ale już w Indiach powodował tylko upadek zakładów rzemieślniczych i domowej produkcji.
                  czyli i owszem postęp techniczny tworzy nowe miejsca pracy ale niekoniecznie w wiekszej ilości niż je niszy.
                  można też polemizować czy zarobki robotników w xix w. dawały im lepsze życie

                  Rewolucje to przede wszystkim efekt wzrostu świadomości
                  > robotników (czy pracowników manufaktur), którzy nagle zrozumieli, że wcale nie
                  > są gorsi od zatrudniających ich pracodawców i że nie muszą godzić się na wszys
                  > tko, bo tak każe historia.

                  myślisz że socjalizm to wynik wzrostu świadomości robotników?
                  Marks Engels Lenin byli robotnikami?
                  nie! socjalizm to idea inteligencka! to wynik normalnego ludzkiego współczucia.
                  a rewolucja no cóż, poszerzające się obszary biedy, wielkie ilości ludzi którzy nie mieli nic do stracenia, wojna która dała im broń do ręki i pokazała jak walczyć, i przywódcy często młodzi idealiści którzy chcieli zmienić świat ale tez ludzie z konkretnymi ambicjami którzy normalnie nie mieli szans na osiągniecie pozycji odpowiadającej ich ambicjom.
                  o przyczynach można by jeszcze długo ale moim zdaniem najważniejsze to bieda i to ze ludzi nie mieli nic do stracenia...
                  bieda i brak perspektyw doprowadziły w 89 do tego ze robotnicy(!) obalili ustrój socjalistyczny!
                  • Gość: kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:46
                    W PRLu robotnicy obalili niezbyt udany kapitalizm panstwowy i wpadli z deszczu pod rynne, czyli w znacznie gorsze dla nich warunki kapitalizmu rynkowego!
            • Gość: Kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:14
              Za kazdym razem pracy ubywalo. Na poczatku prace znajdowano o innym dziale przemyslu, ale dzis, w epoce zaawansowanej automatyzacji, to pracy w przemysle jest juz coraz mniej, a automatyzacja wkracza takze w uslugi. Popelniasz blad ekstrapolujac trendy z przeszlosci w przyszlosc!
          • gandalph Re: niby tak ale... 07.10.11, 14:08
            2. w xxi wieku, przy tak daleko posuniętej automatyzacji produkcji czy faktycznie potrzeba by wszyscy pracowali? może lepiej płacić jakiś socjal dla "bezpieczeństwa społecznego"
            pewnie jest tak ze xix/xx wieczne podejście - socjalizm/kapitalizm jest/staje się anachronizmem - bo produkcja nie wymaga pracy.
            i co zrobić z armią bezrobotnych? czekać aż dojdzie do rozruchów/rewolucji?
            przecież nie każdy może zostać wysoko kwalifikowanym inżynierem czy znanym artystą/sportowcem!


            Co to znaczy "faktycznie potrzeba by wszyscy pracowali?"???? A niby kto ma zarobić na utrzymanie (przysłowiowego) Kowalskiego? Właśnie sam Kowalski, to jego problem, a nie mój ani nikogo innego.
            "Co zrobić z armią bezrobotnych" - najlepiej nic nie robić; wielu z nich tylko głód może zmusić do podjęcia jakiejś pracy, nie ma innego sposobu.
            Od rozruchów/rewolucji chleba, kur w garnku itd. jeszcze nigdy nie przybyło. Jak dochodzi do rozruchów, to wojsko i policja strzela, od tego te instytucje są, tzn. od pilnowania porządku.
            "socjalizm/kapitalizm jest/staje się anachronizmem " - socjalizm zawsze był anachronizmem, kapitalizmu w Polsce nigdy nie było. Ale tu już nie chodzi o żadne "izmy", lecz o to, że każdy człowiek sam musi zapewnić swój byt, a nie pasożytować na innych.
            "przecież nie każdy może zostać wysoko kwalifikowanym inżynierem czy znanym artystą/sportowcem! " - oprócz wysoko kwalifikowanych inżynierów i znanych artystów są jeszcze miliony zwykłych wyrobników, do których my też się zaliczamy. Nie widzę powodu istnienia "świętych krów", na które mieliby robić inni.
            • Gość: Kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 17:17
              Tyle, ze postępująca robotyzacja wykończy kapitalizm, gdyż będzie tak jak u Lema np. w Powrocie z Gwiazd: roboty będą projektować i produkować oraz naprawiać roboty a także decydować, które inteligentne roboty pójdą na złom, a więc praca będzie tylko dla naukowców i artystów, zaś reszta ludzi będzie żyć z zasiłków albo tez będzie eksterminowana, jak u Lema w ‘Podroży 24’ z Dzienników Gwiazdowych (DUPA czyli Dobrowolny Upowszechniacz Porządku Absolutnego, zamieniający bezrobotnych na plastykowe dyski, którymi wykładane są place publiczne)....
              lech.keller@gmail.com
              • truten.zenobi Lem i wielu innych... 08.10.11, 08:03
                tyle że nie zawsze były to "wizje katastrofalne"

                wiele z tych wizji wydaje się całkiem sensownych, ba! nawet teoretycznie socjalizm jest OK,

                tylko jak do tego dojść w praktyce? (uwzględniając naturę ludzką egoizm, głupotę, agresję, rządzę władzy/wpływów/majątku/seksu ....)
                • Gość: Kagan Re: Lem i wielu innych... IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 10:08
                  Po prostu eksperymenty budowy socjalizmu w biednych, czesciowo jeszcze feudalnych krajach takich jak Rosja w roku 1917 czy Chiny w roku 1949 nie mogly sie udac, o czym tez wyraznie pisal Marks, postulujac budowe socjalizmu tylko w najbardziej rozwinietych krajach kapitalistycznych.
                  A w swiatowej i polskiej SF dystopie i anytutopie wyraznie przewazaja ilosciowo i jakosciowo nad utopiami, nawet u Lema, a szczegolnie u Zajdla czy nawet Fialkowskiego i Wisniewskiego oraz u wspolczesnych pisarzy.
                  Pozdr.
            • truten.zenobi Re: niby tak ale... 07.10.11, 21:32
              nie traktuj mnie jako piewcy socjalizmu /rewolucji itp.
              dostrzegam pewien problem i nie widzę dla niego rozwiązania.

              wyobraź sobie taką sytuację:
              zautomatyzowań linie produkcyjne są w stanie wytworzyć praktycznie wszystko.
              do ich obsługi potrzeba raptem paru ludków

              a co z pozostałymi miliardami ludzi?

              nie opowiadaj mi tu komunałów tylko powiedz jak rozwiązać problem.
              OK to na razie raczej teoretyczny problem... ale może już całkiem niedługo...

              bo zwróć uwagę że jak do tej pory wzrasta zatrudnienie w urzędach i stanowiskach związanych z promocją/reklamą i sprzedażą... ale przecież to już teraz osiąga granice absurdu!

              pewnie też w jakimś zakresie jest to regulowane przez wzrost drobnej przestępczości

              inna opcja jest rewolucja tyle ze nie traktuję jej jako rozwiązanie ale jako możliwy skutek wzrostu ilości ludzi żyjących w biedzie

              ale żadne z tych rozwiązań mi się nie podoba!
              • Gość: kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:47
                Lem o tym pisal...
                • Gość: kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:55
                  S. Lem Dzienniki Gwiazdowe, "Podroz 24" do krainy Indiotow...
                  en.wikipedia.org/wiki/The_Star_Diaries
      • Gość: HA! a w Szwecji nie ma płacy minimalnej IP: *.elk.mm.pl 06.10.11, 16:58
        ...o cenie pracy decyduje tam rynek.
        Każdy towar/usługa (praca to usługa) na który nakłada się cenę urzędową/minimalną/maksymalną staje się wczesniej lub później towarem deficytowym. W pomroczni raczej wczesniej, bo wszystkie patologie wyłażą tu szybko i z większą siłą. Cześć etatów zmianie się w umowy-zlecenia i tyle.
        • nikodem_73 Re: a w Szwecji nie ma płacy minimalnej 06.10.11, 18:32
          Bo tak się śmiesznie składa, że owa "socjalistyczna Szwecja" jest bardziej liberalna niż "neoliberalna Polska".
      • Gość: Vulcan Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.net08-g1.isko.net.pl 06.10.11, 18:40
        Zwrócić również należy uwagę na przekręt polityków jakim jest same pojęcie płacy brutto. Czymkolwiek ona jest na pewno nie jest płacą BRUTTO. Aby zapłacić pracownikowi 1.100 zł netto pracodawca ponosi łączny koszt 1.770 zł a nie 1.500 co jest równe płacy brutto. Te 1.770 musi oczywiście wypracować zatrudniony aby pracodawca w ogóle chciał go trzymać. Zatem 40% tego co zarobi pracownik zabiera państwo. Dlaczego żadna licząca się partia nie zaproponuje obniżenia tego ciężaru aby pomóc biednym?
        • Gość: kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:03
          A ile zarabia wysykiwacz czyli kapitalista na pracowniku, ktory dostaje na reke 1100 zl?
          • Gość: MichalM Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.rwd.prospect.pl 06.10.11, 20:10
            A ile dołożył się pracownik do swojego miejsca pracy i czy ma w umowie partycypacje w stratach firmy?
            • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:20
              Z jakiej racji ma pracownik doplacac do swej pracy i partycypowac w stratach firmy, skoro jest codziennie okradany przez wlasciciela(i) tejze firmy i nie ma udzialu w jej zyskach?
              • nikodem_73 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 09.10.11, 01:06
                Właśnie dlatego nie partycypuje w zyskach, bo nie partycypuje w stratach. Ciężko to ogarnąć "panu doktoru bez nostryfikacji"?

                Partycypowanie w zyskach oznaczałoby niejako obowiązek partycypowania w stratach. Pracownik najemny (czyli np. ja) w ogóle nie interesuje się tym, jak idzie sprzedaż, czy firma przynosi zysk, czy stratę. To czysty układ - za moją pracę dostaję stałe wynagrodzenie i to nie jest mój problem jak właścicielowi idzie. To jego problemem jest użeranie się z klientami o kasę, dbanie o płynność finansową, czy dbanie o inwestycje. Mnie to kompletnie nie obchodzi.

                Jeżeli właściciel dobrze prowadzi firmę to jest za to nagradzany zyskiem większym niż mój, a jeżeli źle, to musi, w skrajnym wypadku, do interesu (czasowo) dokładać.

                I właśnie za ową niepewność i brak bezpieczeństwa jest nagradzany zyskiem.
                • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 11:14
                  Znow tylko ad personam? I znow mylisz wynagrodzenie menedzera za prace, polegajaca na zarzadzaniu firma, z zyskiem, ktory "nalezy" sie w kapitalizmie nie z tytulu wlasnej pracy, a tylko z tytulu posiadania kapitalu. Dowodzisz tym samym, ze nie masz najmniejszego pojecia o ekonomii, gdyz nie rozrozniasz takich podstawowych kategorii jak placa i zysk, ktore dla ciebie sa dokladnie tym samym, mimo iz zysk pochodzi z cudzej pracy, a placa tylko z pracy wlasnych rak i wlasnego mozgu... :(
                  • nikodem_73 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 12.10.11, 01:44
                    1. Słuchaj - zrób sobie z tego "znowu tylko ad personam" sygnaturkę. Będzie prościej. Akurat w swoim poprzednim poście w ogóle nie odnosiłem się do twojej osoby.

                    2. Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, bo najwyraźniej nie zrozumiałeś przekazu, a mi się nie chce go jeszcze bardziej upraszczać.
                    • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 12:08
                      Przestan wiec wciaz atakowac ma osobe!
        • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 06.10.11, 22:27
          > Zwrócić również należy uwagę na przekręt polityków jakim jest same pojęcie płac
          > y brutto. Czymkolwiek ona jest na pewno nie jest płacą BRUTTO. Aby zapłacić pra
          > cownikowi 1.100 zł netto pracodawca ponosi łączny koszt 1.770 zł a nie 1.500 co
          > jest równe płacy brutto. Te 1.770 musi oczywiście wypracować zatrudniony aby p
          > racodawca w ogóle chciał go trzymać.
          JEST GORZEJ. Pracodawca nie może w normalnym przypadku produktu, za którego wytworzenie zapłacił pracownikowi te 1100 zł "na rekę" wystawić na półce sklepowej z metką "1770 zł" - musi go wystawić z metką "2177,70 (1770 zł + VAT)" żeby mieć zerowy EBIT. Oczywiście zerowy EBIT oznacza potężną stratę, bo przecież trzeba z czegoś pospłacać odsetki od kredytu wziętego np. na sprzęt na którym pracownik pracuje oraz opłacić np. podatki od nieruchomości, w których pracownik pracuje. Najprawdpodobniej w/w produkt trzeba wystawić z ceną ok. 3300 zł (2683 + VAT), żeby wyjść na ZERO, wtedy:
          - 1100 weźmie "na rękę" pracownik
          - 670 weźmie budżet jako ZUS i PIT pracownika
          - 617 weźmie budżet jako VAT
          - 913 pójdzie na takie sprawy jak podatki od nieruchomości w której pracownik pracuje i odsetki od kredytu zaciagniętego na zakup sprzętu którego pracownik używa.
          • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:16
            A ile zarabia kapitalista na pracowniku, ktoremu placi owe nedzne 1.100 zł netto?
            • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 10.10.11, 15:40
              > A ile zarabia kapitalista na pracowniku, ktoremu placi owe nedzne 1.100 zł n
              > etto?

              Zarabia tyle ile zechce. Może zarobić 0 (jeśli umieści w/w produkt na półce sklepowej z metką "3 300 zł"), a może zarobić i miliard zł (jeśli umieści w/w produkt z metką "1 000 003 300 zł"), albo jeszcze więcej.
              • Gość: KAGAN Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 10.10.11, 16:28
                Jesli nie jest monopolista, to moze liczyc w dluzszym okresie czasu tylko na przecietna stope zysku. Takie sa bowiem prawa ekonomii rynkowej!
                • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 12.10.11, 00:01
                  > Jesli nie jest monopolista, to moze liczyc w dluzszym okresie czasu tylko na [b
                  > ]przecietna stope zysku[/b]. Takie sa bowiem prawa ekonomii rynkowej!

                  Czyli potwierdzasz, że zarabia tyle ile zechce, jeśli przedsiębiorca zechce produkować produkt na którym w/w przeciętna stopa zysku wynosi 0 to zarobi 0, jeśli zechce produkować taki na którym w/w stopa wynosi 1 000 000 000 zł to zarobi 1 000 000 000 zł.
                  • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 01:10
                    Oj, szefuniu. Pewnie wagarowales jak byly lekcje rachunkow, gdyz stopa jest zawsze wartoscia niemianowana i wyraza sie na ogol w procentach... A prawa rzadzace rynkiem prowadza zawsze do zrownania sie stop zysku do przecietnej, chyba ,ze mamy do czynienia z monopolistami...
                    pl.wikipedia.org/wiki/Warto%C5%9B%C4%87_niemianowana
                    • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 12.10.11, 12:48
                      > A prawa rzadzace rynkiem prowadza zawsze do zrownania sie stop zysku do przecietnej

                      Czyli znów potwierdzasz, że zarabia tyle ile zechce - bo może jeśli zechce produkować taki produkt, w którym ta stopa jeszcze się nie nie zrównała (zrówna się dopiero w przyszłości), a gdy się zrówna przestawić się na produkcję innego, w których stopa jeszcze się nie zrównała itd...
                      • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 18:08
                        Tyle, ze tylko znikomy procent, a wlasciwie promil przedsiebiorcow moze produkowac w warunkach wolnego rynku (czyli doskonalej konkurencji) wyroby, na ktore stopa zysku jest wyzsza niz przecietna, i jeszcze mniejszy promil potrafi powtarzac taki "numer" wiecej niz jeden raz... Pamietaj, ze najwiecej miliarderow jest obecnie w Chinach i Indiach, choc w tych ostatnich, to beda az piszczy dla ponad 90% ludnosci!
                        • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 12.10.11, 19:16
                          > tylko znikomy procent, a wlasciwie promil przedsiebiorcow moze prod
                          > ukowac w warunkach wolnego rynku (czyli doskonalej konkurencji) wyroby, na ktor
                          > e stopa zysku jest wyzsza niz przecietna

                          ... co wciąż jest potwierdzeniem faktu, że ci co zechcą takie produkty o wysokiej stopie zysku produkować mają takie zyski, fakt że tylko promil wykazuje się chęcią wyprodukowania takich produktów niczego tu nie zmienia.
                          • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 21:52
                            Tu NIE chodzi o checi, a o mozliwosci, a te sa w kapitalizmie mocno ograniczone!
                            • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 12.10.11, 22:12
                              > Tu NIE chodzi o checi, a o mozliwosci, a te sa w kapitalizmie mocno ogra
                              > niczone
                              Możliwości są mocno ograniczone w każdym ustroju, bo mozliwości są mocno ograniczone przez prawa natury. Nie o to jednak pytałeś - pytałeś o to ile przedsiębiorca może zarobić na wyprodukowanym w swojej firmie produkcie, a ja odpowiedziałem że tyle ile zechce (musi tylko "zechcieć" wyprodukować odpowiedni produkt).
                              • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 23:26
                                Zyski sa zawsze proporcjonalne do wlozonego kapitalu, a ten ma dzis tylko garstka zlodziei...
                                I tu nie chodzi o checi, a o mozliwosci!
                                • szefunio1 Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? 13.10.11, 11:25
                                  > Zyski sa zawsze proporcjonalne do wlozonego kapitalu
                                  Przykłady Microsoftu i Apple'a z jednej strony, a WorldCom'u, Enron'u czy Lehman Brothers z drugiej niezbicie dowodzą, że zysk jest zawsze proporcjonalny do włożonego kapitału.
                                  Znów udajesz głupiego (albo i nie udajesz).
                                  • Gość: Kagan Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 12:16
                                    Znow nie wiesz o czm PiSzesz. Zawsze sa wyjatki, np. bankructwa, ale regula jest, ze tylko duzy kapital przynosi duze zyski. MS i Apple zas zostaly zas powaznie dofinansowane zaraz po ich zalozeniu, o czym sie jednak nie pisze w prasie brukowej...
      • imw składki ZUS w górę 06.10.11, 18:48
        i to jest przyczyna podniesienia urzędowej płacy minimalnej
      • Gość: gosc koszty utrzymania w Polsce są wyższe niż w innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 18:52
        krajach. W sklepach płacimy ceny jak np. Niemcy / nieraz wyższe / towar sprzedajemy na eksport na wysokości cen zachodnich więc KTO ZARABIA NA TYCH NARDZO WYSOKICH ROŻNICACH
      • joankb Re: koszty utrzymania w Polsce są wyższe 06.10.11, 19:48
        Przymus ekonomiczny jest faktem. A teorie o swobodnym zawieraniu umów to sobie miedzy bajki można włożyć.
        Płaca minimalne nie ma nic wspólnego z wartością pracy. Zysk ze złotówki zapłaconej za pracę jest dziś w Polsce jednym z wyższych.
        Obniżmy minimalną do 400 złotych i chętni na płacenie tyle zaraz się znajdą. Ze skowytem za dwa lata jak ją będziemy podnosić do 420.
        Już dziś nie brakuje chętnych na darmowych "stażystów", umowy czasowe i kopa w dupę, bez wypłaty...
      • Gość: MichalM Re: Minimalna i minimalna powinna byc ZERO! IP: *.rwd.prospect.pl 06.10.11, 19:51
        Proponuję wprowadzić minimalna pensje 50tys $/rok wtedy wszyscy bedziemy bogaci
      • Gość: MichalM Re: niby tak ale... IP: *.rwd.prospect.pl 06.10.11, 20:01
        Podaj choć jeden przykład dowolnej sfery działalności ekonomicznej człowieka nie uregulowanej prawnie, jeżeli Ci się to uda wejdę pod stół i zaszczekam że w Polsce jest kapitalizm. Ja nie neguje że w niektórych sferach państwo Musi ingerować i regulować, ale do k....y nędzy mogło by zosatawić choć trochę wolności, ale nie Państwo przepisami mówi nawet jaka musi być odległość między krawędzią muszli sedesowej a ściana w toalecie pracowniczej.
      • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: niby tak ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 20:05
        Jak to gdzie? A przymus emerytalny to niby co? To jest podstawa socjalizmu. Dzięki temu ludziom nie chce się mieć dzieci i na nie ciężko pracować, żeby je dobrze wychować i wykształcić, skoro i tak dostanie "emeryturę".
        • Gość: Kagan Re: niby tak ale... IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:12
          Uwazasz, ze na starosc powinnismy żebrac?
          • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: niby tak ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 20:19
            W przeciwieństwie do ciebie nie uważam, że ktokolwiek cokolwiek powinien, ponieważ nie jestem socjalistycznym tyranem i uważam, że człowiek może sobie robić co tylko chce, byleby nie krzywdził innych. W normalnym kraju człowiek robi sobie dzieci i inwestuje w nie pieniądze, a te dzieci potem go na starość utrzymują. Jeżeli nie chce dzieci, to inwestuje w firmę, w nieruchomości lub też po prostu ubezpiecza się PRYWATNIE I Z WŁASNEJ WOLI.

            Natomiast w socjalizmie człowiek jest traktowany jak nieodpowiedzialny DEBIL.

            Zmuszanie kogoś do odkładania pieniędzy na emeryturę i odejścia na emeryturę jest NIEMORALNE I GODZĄCE W GODNOŚĆ CZŁOWIEKA.
      • Gość: MichalM Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.rwd.prospect.pl 06.10.11, 20:07
        Jest to dochód przeciętnej amerykańskiej rodzin jeżeli oni mogą to czemu my nie nie bądzmy gorsi.
        • Gość: x Re: Minimalna w górę. Bezrobocie też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 21:22
          Tak, ale na chociażby benzynę wydają połowę mniej ;)
      • sselrats Bardzo fajnie, szara strefa urosnie 06.10.11, 21:00
        ...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka