Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety

      • Gość: kocurek Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 19:15
        Już się martwiłem, że z polską ekonomią coś jest nie tak. GW i Pani Ania mnie uświadomiła, że jest ok, podatki śmiało mogą być dalej śmiało podwyższane, a całkowitą odpowiedzialność za zawirowania(niewielkie zresztą) ponoszą tylko i wyłącznie absolwenci. Oczywistą oczywistością jest zatem to, iż zasługują oni na pogardę jedynie oraz w miarę możliwości rzucanie kłód po nogi. Nie dla nich słowa otuchy, co to to nie! Gospodarka kraju w żadnym przypadku nie może być postrzegana jako wspólny wózek, na którym jedziemy My wszyscy. Im gorzej się wiedzie tej bandzie nierobów, durni i alkoholików tym lepiej.
        • Gość: al Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 19:50
          Ale jakie słowa otuchy, powiedz? Nie jest ta cała pani Ania jakimś przykładem, że może się udać? Ale nie, OK są jęki i sugestie czego to ta pani Ania nie robi, żeby zarobić te 10 tys. To jest dla Ciebie OK? Bo dla mnie to przykład stanu umysłu piszących.
          Cokolwiek, ktokolwiek nie napisze zaraz pojawia się lament, że absolwenci przecież tacy super, tak ciężko pracowali, takie mega trudne studia skończyli tylko okoliczności złe. I oczywiście znajomości trzeba mieć. I jak już przyjmują i płacą to w korpo, ale w korpo się nie pracuje bo trzeba zap...ć. Trzeba. Wszędzie. Bo od czegoś trzeba zacząć, uczyć się ile się da i podziękować za uwagę, jak można już pójść dalej. Nawet jeśli trzeba wyjechać za chlebem poza Polskę.
          Przeciętny polski absolwent jest ... przeciętny. I wychowany na bełkocie, ze ma realizować pasje, że jest super wykształcony i nie musi się wysilać i takie duperele. To w połączeniu ze słabością gospodarki daje efekt jaki daje. Bo ludzie po prostu nie chcą ich zatrudniać. Często ze względu na przerost formy nad treścią.
          BTW u mnie w firmie ostatnio dostała pracę dziewczyna tuż po studiach, zero doświadczenia. Bo jako jedyna napisała przyzwoite CV. Przyzwoite nie w tym sensie, ze jakieś wodotryski tam były. Było przejrzyste, krótkie, bez błędów i bez informacji o zbieraniu truskawek w wakacje. I jako jedyna (!) chociaż nawiązała do pracy i do firmy, w której aplikuje. Jedyna z mnóstwa osób, których aplikacje były jak żywcem napisane z tego samego poradnika. Ludzie pomyślcie przez chwilę. Czasy są dla Was trudne. Nie tylko dla Was, dla starszych też. Więc czemu choć odrobinę nie spróbujecie zacząć od siebie? Zrobić czegoś co Was wyróżni w tłumie narzekaczy? Każdy kij ma dwa końce, nie mówię, że żyjemy w raju, ale coś dziwnego dzieje się od paru lat z podejściem "absolwentów" do życia i pracy.
          • Gość: MM Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 20:06
            Bo to jest właśnie polska mentalność. Zamiast podziwiać ludzi, którzy odnieśli sukces i samemu próbować dołączyć do tego grona, to zawistni Polacy dowartościowują się wymyślaniem różnych historii czego to ktoś niby nie robił żeby odnieść sukces. Kiedyś bardzo popularne było, że każdy kto coś osiągnął to jest oszust i złodziej. Teraz Polaczkowie przerzucili się na twierdzenie, że każdy kto odniósł jakiś sukces, to zawdzięcza go dobrze usytuowanym krewnym. W ten sposób tłumaczom sobie swoje niepowodzenia. Bo o wiele łatwiej jest im stwierdzić, że niczego w życiu nie osiągnęli bo nie mają znajomości niż uświadomić sobie, że są zbyt leniwi lub głupi na to by coś osiągnąć.

            Takie myślenie niektórych jest przerażające. Osoba, która uważa, że każdy kto ma własną firmę to na pewno wykorzystuje pracowników bo inaczej by sie nie dorobił, sama będzie tak robić gdy otworzy własną działalność. Takie zgniłe wzorce myślowe ciężko wytrzebić w narodzie.
            • Gość: ssss Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 11.12.11, 20:15
              Czyżbyś nie wiedział że pierwszy milion zawsze jest kradziony[takie amerykańskie przysłowie],natomiast ważnym jest aby do tego dorobić odpowiednią historię jak to w pocie czoła i bez wytchnienia o głodzie chłodzie itd. itp. to też jest mentalność [nowobogackich]. Ona pozwala zapomnieć choć na chwilę jak okradli/wykantowali wspólników/pracowników.Jak załatwiali sobie zmówienia za łapę itd. itp. oczywiście wszystko w ramach "uczciwej" konkurencji. Przecież w tym kraju nigdy nie było nepotyzmu protekcjonizmu i łapówkarstwa. Tylko dlaczego pod względem korupcji jesteśmy gdzież za Botswaną.
              • Gość: al Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 20:58
                Jeśli nie jesteś trollem to naprawdę Ci współczuję. Ty nawet nie wygrasz na loterii...
                • Gość: ssss Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 11.12.11, 21:15
                  I to ma być odpowiedz na pytanie postawione w ostatnim zdaniu mojego posta. To nawet nie jest głupie to jest żałosne.
                  Oczywiście dziadek JFK nie był gangsterem a jego samego nie ustrzelili w Dallas. Oni mieli swój dziki kapitalizm my mamy swój.Jeszcze sporo wody w Wisełce upłynie zanim się ten nasz kapitalizm ucywilizuje,a puki co szuje i kanciarze będą robić za autorytety. W wyścigu szczurów łatwo stracić horyzont,więc trzeba sobie stworzyć własny punkt odniesienia ,choćby fałszywy, czyż nie.

            • Gość: al Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 20:20
              Poniżej bardzo fajny post z innego wątku
              forum.gazeta.pl/forum/w,904,131009783,131437179,Niemyslacy_i_tyle_.html
            • Gość: nix Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 20:49
              Odpowiadasz na:
              Gość portalu: MM napisał(a):

              > Bo to jest właśnie polska mentalność. Zamiast podziwiać ludzi, którzy odnieśli
              > sukces i samemu próbować dołączyć do tego grona, to zawistni Polacy dowartościo
              > wują się wymyślaniem różnych historii czego to ktoś niby nie robił żeby odnieść
              > sukces.

              A teraz podejdź do najbliższej ściany i postukaj w nią kilka razy głową, tak aby niedziałające złącza w Twoim mózgu przynajmniej częściowo zaskoczyły, i zastanów się: czy gdyby wszyscy kasjerzy z marketów, pracownicy telecentrów, absolwenci śmieciowych kierunków na śmieciowych uczelniach oraz bezrobotni jakimś cudem w ciągu, powiedzmy, roku, skończyli, finanse, informatykę, germanistykę, anglistykę, medycynę i stomatologię na Harvardzie plus MBA plus kursy na spawacza, budowlańca i hydraulika, to znaleźliby dobrą pracę?
              • willemberg Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety 11.12.11, 21:02
                Znam spawacza, własna działalność gospodarcza, dochód ca. 10000 PLN miesięcznie. Branża okrętowa i pokrewne. To jest fachowiec. A zatem odczepcie się od spawaczy. W mojej firmie ostatnio raczej zwalniali ale może będą przyjmować. Dziewczyna, która pytała się czy nie mam dla niej pracy już ją znalazła. Zreszta pytała się chyba tylko dlatego, że kiedyś u mnie pracowała. Niedługo będe przyjmował kogoś do pracy, nie wymagam wiele, wykształcenie średnie, praca w zespole w ofisie, dokładność, pilność, miłe usposobienie. Żadnego parzenia kawy czy mycia banerów nie przewiduję. Ciekawe ile osób się zgłosi. Bywały już doktorantki z sześcioma podyplomówkami. Ale wiem, że one raczej składają oferty a nie szukają pracy. Może zastanowię się nad opcją 50+. Młodzi chcą od razu dużo zarabiać i po jakimś czasie daja nogę jak się czegoś nauczą. To dla mnie jest kłopot.
                • diana.5 Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety 11.12.11, 21:34
                  A z jakiego jest Pan miasta?
              • Gość: MM Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 21:12
                No proszę, czyli wszyscy ci ludzie to tak naprawdę poświęcają się żeby inni mogli skończyć pożądany na rynku kierunek i znaleźć dobrą pracę? Tylko, że skoro decydują się na poświęcenie to po co ta zawiść?
          • Gość: kocurek Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 21:10
            Pani Ani niech się wiedzie jak najlepiej. Niech zarabia nawet 20 tys. Życzę jej tego z całego serca. Mierzi mnie jedynie postawa twierdząca, że skoro mi się udało to cała reszta zarabiająca troche mniej lub pracy nie mająca to na 100% same gamonie i przeciętniacy. Nie powinno się wymagać aby ktoś po szkole był światowej klasy ekspertem w swojej dziedzinie. Zgodzę się częściowo, że nie mało jest ludzi, którzy nigdy studiów nie powinni skończyć, ale wg moich obserwacji nie jest to zjawisko nagminne tak jak to przedstawiasz. Wielu niewiadomo jak zdolnych i z jakim potencjałem pracy nie znajdzie w zawodzie tak samo jak i te gamonie. Nie ma co się łudzić, że będzie inaczej. Ja tu jednak na prawde nie widzę winy w nich samych, ale w okolicznościach jakie obecnie mamy i słabości gospodarki. Świadomość, że trzeba "zap...ć" aby coś osiągnąć jest dosyć powszechna w naszym całym społeczeństwie. Zatem w tej kwestii problemu nie dostrzegam.
            Co do narzekania to dobrze rozumiane narzekanie może się przydać, nie tylko w tej sytuacji. Chyba, że wszystko jest absolutnie super idealnie i nic zmieniać w Polsce nie trzeba.
            I jeszcze kwestia truskawek w CV. Nie wiem co takiego hańbiącego widzisz w prostych pracach fizycznych. Ja na ten przykład miałem w CV smażenie kotletów i odebrane zostało to pozytywnie przez pracodawce. Po za tym najczęściej student nie ma widoków na inne zajęcia, a sugerowanie, że już w trakcie studiowania miałby sobie coś znaleźć w swoim obszarze to najzwyczajne rozmijanie się z realiami.
      • Gość: dsfsfs Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.nplay.net.pl 11.12.11, 19:44
        a mnie zastanawia jedno: jeśli już przekonacie tych oburzonych, że trzeba być mniej roszczeniowym, pogodzić się z poczatkowymi żałosnymi płacami, itd. i nagle oni wszyscy wezmą się w garść to zachwyceni pracodawcy utworzą np milion nowych miejsc pracy? Pewnie że nie! Ci którym się udało, może mieli szczęście, może naprawdę to wywalczyli, ale nie zmienia to faktu iż pracy nie ma! Zrzucacie winę na zwykłych ludzi za złodziejski, nie liczący się z ludźmi system.
        • Gość: MM Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 20:10
          i nagle
          > oni wszyscy wezmą się w garść to zachwyceni pracodawcy utworzą np milion nowyc
          > h miejsc pracy? Pewnie że nie!

          Oczywiście, że nagle nie powstanie milion nowych miejsc pracy. Jeżeli jednak chociaż część z tych oburzonych weźmie się w garść i sama postanowi przejść na drugą stronę barykady otwierając własną firmę, to z czasem kilka nowych miejsc pracy powstanie.
          • Gość: nix Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 21:03
            Założenie własnej firmy w tym kraju daje tylko jedną pewność: szykany ze strony urzędów oraz konieczność płacenia ZUSowskiego haraczu w wysokości ok. 1000 złotych miesięcznie niezależnie od zarobków.

            Aby firma przynosiła dochody, potrzebny jest popyt, czyli klienci z pieniędzmi, a ponadto musi być spełnione wiele innych warunków. Na przykład Polacy wciąż chętnie kupują telewizory, radia itp., ale o ile 15 lat temu otwarcie niewielkiego sklepu RTV na osiedlu było opłacalne, to teraz już nie jest, ponieważ rynek zdominowały hipermarkety. 6-7 lat temu warto było założyć sklep internetowy, teraz i ten sektor jest zapchany, nowi praktycznie nie mają szans.

            Owszem, co pewien czas pojawia się tu i ówdzie jakaś nisza, którą można wykorzystać, ale w takich niszach znajdzie się miejsce najwyżej dla 1/100 chętnych.
      • Gość: sram na POlu wystarczy nie czytac GW i jes sie szczesliwym IP: *.internetia.net.pl 11.12.11, 19:51
        jak w temacie
      • Gość: Paranoja Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 20:31
        "Pierwszą pracę podjęłam w maju 2008 r. w malutkiej firmie, gdzie zarabiałam 2 tys. zł netto"

        mało nie padłem ze śmiechu czytając takie brednie, 2tys dla licealistki bez żadnego doświadczenia, 1 praca, no ludzie jak już piszecie jakieś bzdurne artykuły na zamówienie to chociaż starajcie się aby były one realne.(No chyba chyba że laska ciągnęła druty w jakiejś agencji to może by się i zgadzało)
        • willemberg Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety 11.12.11, 20:52
          Też bym zatrudnił młodą, ładną, bez doświadczenia, po studiach...
          Ale to jest najlepsze "...koleżanka ma ukończone studia wyższe, sześć podyplomówek, kończy właśnie studia doktoranckie i ma otwarty przewód doktorski. Żeby dostać tę pracę, musiała ukryć swoje wykształcenie. " To co to za studia? Gender studies?
        • Gość: uos 12,5 za godzinę - rzeczywiście kupa kasy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 14:23
          2000 netto to nie jest duża pensja. To są własnie odpowiednie, niewielkie pieniądze dla osoby zaczynającej karierę, która w firmie wykonuje mało skomplikowane prace asystenckie. Oczywiście, jeśli mówimy o dużym mieście, bo im mniejsze miasto tym niższe zarobki. Wystarczy policzyć, że przy normalnym wymiarze godzin to jest zaledwie 12,5 za godzinę pracy. 10 - 12 zł za godzinę to ja dostawałam jako licealistka w 2000 roku pracując na promocjach. Nie rozumiem, dlaczego 8 lat później osoba normalnie pracująca w firmie miałaby zarabiać mniej. Szczególnie, że np. 10 zł za godzinę to w 2008 roku zarabiało się w firmach sprzątających, na kasie w markecie, w fast foodach czy przy rozdawaniu ulotek. Naprawdę uważacie, że żeby zarabiać 12,5 za godzinę trzeba być wykwalifikowanym specjalistą?
      • Gość: nix Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 20:43
        Mój znajomy wygrał kiedyś w totolotka sumę, która zapewniła mu spokojny byt do końca życia. Można? Można. Tylko trzeba chcieć. Najgorsi są tacy, co narzekają, a nie grają.

        Szanowna Autorko! Gratuluję sukcesu i podziwiam. Równocześnie życzę zdjęcia klapek w z oczu. Pani ograniczenie umysłowe może tłumaczyć tylko młody wiek.
      • Gość: FYI Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.play-internet.pl 11.12.11, 20:46
        Mam 35 lat, pochodze z Poznania gdzie nadal mieszkam i pracuje od 8 lat na stanowisku samodzielnego specjalisty zarzadzania jakością i audytora wewnętrznego. Skończyłem dzienną 3 letnia ekonomie na AE i zaoczne 5 letnie prawo na UAM. Skończylem też studia podyplomowe - zarzadzanie jakością. Znam dobrze jezyk angielski, mam ponad 100 ukonczonych szkolen, kursów lub certyfiktów - łącznie oczywiscie. Pracuje be zadnej przerwy od 1998 roku. To moja trzecia firma w której pracuje - w dwóch poprzednich, na podobnych stanowiskach, moje wynagrodzenie nigdy nie przekroczyło 1500 pln netto. Teraz zarabiam przecietnie 3500 pln na miesiąc. Zanaczam, że jest to jedna z najlepiej płacących firm w Poznaniu i być może nawet całej środkowo-zachodniej Polsce. Poprzedni miejsca pracy też są uważane za czołowe firmy regionu... Place 1500 pln czynszu, ponad 500 na paliwo [przejazd tańszym MPK do pracy zabierałby mi ponad 1,5 godziny w jedna strone] i 500 alimentów. Była żona poznała sobie jakiegoś anglika i wróciła do kraju tylko na dwa dni, na rozprawe rowodową... A wyjechała do pracy na kilka miesiecy żebyśmy mogli spłacić długi...
        Nie mam nic. Na nic nie licze. W nic już nie wierze. Mam wszystko w dupie. Chyba zaczne sprowadzać samochody z Niemiec jak pół Poznania - ludzie bez zadnego wykształcenia maja dużo wiecej...
        • Gość: patryk jak nietrudno zauważyć IP: *.alfanet24.pl 11.12.11, 21:14
          wyjątkowo dużo pisowców zabiera głos w tym wątku, przedstawianie w czarnych barwach sytuacji w naszym kraju to ich specjalność, jeszcze nigdy Polakom nie żyło się tak dobrze jak teraz, trzeba się tylko wziąć do roboty, a nie kwękać na forum
          • Gość: AndrzejD Re: jak nietrudno zauważyć IP: *.eimperium.pl 12.12.11, 16:04
            ...typowy tępy zwolennik PO którego cechą charakterystyczną są klapy na oczach i egocentryzm.
            "mi się udało a innym nie - więc inni to nieudacznicy, lenie i pisowcy"
            ...pisze to bynajmniej nie jako zwolenni PISu.
            Mogę o sobie powiedzieć że jestem człowiekiem sukcesu, ale nie oceniam innych że mają gorszą sytuację dlatego że są leniwi czy głupi.
            Po prostu doświadczenie życiowe mnie nauczyło, że oprócz ciężkiej i solidnej pracy, potrzeba jeszcze trochę szczęścia i znalezienia się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie.
        • deluc Twoja wypowiedź brzmi mi najbardziej wiarygodnie 11.12.11, 23:32
          Pewnie, ktoś tam jest bardzo dobry, pracowity, asertywny, wykształcony, wystartował w dobrym momencie i we właściwym miejscu... i odniósł sukces. Osobiście znam parę takich osób. Ale, to nie zmienia mojego przekonania, że większość jest skazana na to co dyktuje otoczenie. A to nie wygląda dobrze - firmy płacą mało bo taką mają politykę (poza jakimiś tam korporacjami). Zaprzyjaźnione małżeństwo wyleciało niedawno do Londynu - mąż z wykształcenia fizyk-teoretyk (bystry koleś) po okresie prosperity (pracował w prasie) przez rok czasu po zwolnieniu nie mógł znaleźć pracy - w Wa-wie!!! (gdzie mieszkali do nastu lat i mieli sieć kontaktów)
      • Gość: greg Kadra IP: *.citypartner.pl 11.12.11, 21:13
        Nie chodzi tylko o samych "studentów" którzy zaraz jak czegoś się "nauczą" sądzą że są pępkami świata. Niech najpierw nauczą się pracować za 1500 i szanować pracę a dopiero później niech odczekują czegoś więcej. PIERW NAUCZ SIĘ PRACY I SZACUNKU DO NIEJ A PÓŹNIEJ WYMAGAJ!!!!!
        To samo też dotyczy się kadry która ich uczy (kierunek na którym studiowałem poznałem znacznie wcześniej przez lata pracując w firmie swojego ojca i zdobywając doświadczenie) i śmiało mogę stwierdzić że sama kadra jest potwornie niedouczona i zna tylko teorię. Z moich wykładowców tylko jedna Pani DR. umiała przyznać mi rację po przemyśleniu tematu a reszta olewała a wręcz zaczynała robić problemy. Dla mnie z czasów studiów 90% wykładowców z jakimi miałem styczność nie poradziłaby sobie w prywatnej firmie nie mówią już że na większości uczelni wykładają "klany rodzinne". TO ZE JESTEŚCIE STARSI I W TEORII WIECIE PRAWIE WSZYSTKO (NIBY) TO NIE ZNACZY ZE ZAWSZE MACIE RACJE.
        Uczelnia którą kończyłem znajduje się w swojej specjalności w pierwszej 5 w Polsce a ja wcale nie mam o niej aż tak dobrego zdania.

      • Gość: nix Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 21:20
        Ten pierwszy list, podpisany "Anna", to ściema napisana na kolanie przez redaktorki "GW", żeby wqoorwić młodych i sprowokować na forum burzliwą dyskusję, czyli zwiększyć klikalność, czyli wpływy z reklam.

        Ja też mógłbym napisać, że 15 lat temu pracując jako informatyk na etacie plus fuchy, w ciągu trzech lat zarobiłem na mieszkanie 38 metrów w przyzwoitej lokalizacji w Krakowie (to prawda), czyli "można? można!" Teraz młodzi informatycy zadlużają się za taką klitkę na 30 lat, i narzekają, zamiast wziąć się do roboty, tak jak ja kiedyś.
      • Gość: duduś Gazeta Wybiórcza Was podpuściła IP: *.nsystem.pl 11.12.11, 21:39
        a Wy nabijacie jej punkty w reklamach pisząc posty.
        To wymyślona osoba.
        • Gość: qba Re: Gazeta Wybiórcza Was podpuściła IP: *.compnet.com.pl 11.12.11, 21:58
          NO ja tez bym chcial 2000 zeta dostawac za robienie kawy
          • Gość: qba Re: Gazeta Wybiórcza Was podpuściła IP: *.compnet.com.pl 11.12.11, 21:59
            reszty nawet nie czytam
          • kotek.filemon Re: Gazeta Wybiórcza Was podpuściła 13.12.11, 12:40
            > NO ja tez bym chcial 2000 zeta dostawac za robienie kawy

            Kawa jak kawa, najważniejszy jest lodzik. Do kawy...
      • Gość: NOWE POKOLENIE Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.11, 22:16
        A ja mam wyższe wykształcenie i sram na ten system , nie zamierzam pracować , niech TUSK i jego kolesie sami zapiierdalają na swoje emeryturki i setki tysięcy urzędasów ,

        ja zusu nie płacę , nic nie chcę ale na TUSKA emeryture i jego kolsi pracować nie będę , a kto nie ma dzieci będzie sobie na starość sam dupe wycierał ,

        35 lat któremu żygać się chce jak słyszy o ZIELONEJ WYSPIE z pensją 300euro , sram na ten system gdzie 1 % ma 95% majątku , niech milionery sami na siebie zapie...ją , szkoda życia
        • Gość: MM Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 22:40
          > A ja mam wyższe wykształcenie i sram na ten system , nie zamierzam pracować , n
          > iech TUSK i jego kolesie sami zapiierdalają na swoje emeryturki i setki tysięc
          > y urzędasów ,
          >
          > ja zusu nie płacę , nic nie chcę ale na TUSKA emeryture i jego kolsi pracować n
          > ie będę , a kto nie ma dzieci będzie sobie na starość sam dupe wycierał ,
          >
          > 35 lat któremu żygać się chce jak słyszy o ZIELONEJ WYSPIE z pensją 300euro
          > , sram na ten system gdzie 1 % ma 95% majątku , niech milionery sami na siebi
          > e zapie...ją , szkoda życia

          To jest genialny pomysł! Też tak chce! Tylko proszę, powiedz, w jaki uczciwy sposób można kupić jedzenie, dom, samochód oraz inne umilające życie zabawki, bez kalania się pracą?
      • Gość: Asia Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: 178.73.49.* 11.12.11, 22:29
        Dżizas, co za ściemo. Autorko listu do Wyborczej bądź tak uprzejma i podziel się z czytenikami trochę dokładniejszymi informacjami;) Dobre Rady zawsze w cenie, zwłaszcza te na poziomie banału. Napisz w jakiej pracujesz korpo, na jakim stanowisku, co takiego umiesz, że cię firma solidnie wynagradza???
        A może ta korpo to po prostu dobrze zorganizowana agencja towarzyska???
        A redakcja niech takimi podpuchami pierwszej strony nie zatyka...
        • Gość: MM Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 22:43
          > Dżizas, co za ściemo. Autorko listu do Wyborczej bądź tak uprzejma i podziel si
          > ę z czytenikami trochę dokładniejszymi informacjami;) Dobre Rady zawsze w cenie
          > , zwłaszcza te na poziomie banału. Napisz w jakiej pracujesz korpo, na jakim st
          > anowisku, co takiego umiesz, że cię firma solidnie wynagradza???
          > A może ta korpo to po prostu dobrze zorganizowana agencja towarzyska???
          > A redakcja niech takimi podpuchami pierwszej strony nie zatyka...

          Uważasz, że nie ma w tym kraju ludzi, którzy zarabiają takie pieniądze? Bo z moich własnych doświadczeń i obserwacji znajomych wynika, że takie pieniądze to nie jest nic nadzwyczajnego.
      • Gość: DominikWro Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 22:32
        Seweryn,nie masz pojęcia o czym piszesz...
        • Gość: 1125 Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 23:08
          Dawno nie czytałem tak zmyślonego artykułu...

          Żałość ogarnia!!!
      • Gość: Gogelas Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 23:13
        nix:
        >Założenie własnej firmy w tym kraju daje tylko jedną pewność: szykany ze strony urzędów >oraz konieczność płacenia ZUSowskiego haraczu w wysokości ok. 1000 złotych miesięcznie >niezależnie od zarobków
        Zapomniałeś dodac, że dotyczy to tylko młodych, zdolnych, wykształconych z kilkoma dyplomami.
        Tym niedouczonym gamoniom , którzy już maja firmy, urzędnicy i inni ślą pod nogi
        czerwone dywany, a odzieranie ze skóry młodych i zdolnych to takie hobby.
        Zły złodziejski system powinno się zmienic tak, by każdy, mimo ze chciwy, przedsiębiorca
        stworzył dwa miejsca pracy, "godne" odpowiednie dla młodych zdolnych,
        którzy nie wiedzą że:
        - praca to towar jak każdy inny
        - jest coś takiego jak kreatywnośc
        - miejsca pracy tworzą ludzie (młodzi zdolni powinni przede wszystkim)
        - porównywanie firmy polskiej, która istnieje kilka lat, do firmy na zachodzie istniejącej
        od dwunastu pokoleń nie ma żadnego sensu (to w kwestii płac ale nie tylko)
        - że jesteśmy krajem na dorobku i mimo dużego postępu potrwa to jeszcze
        - itp.itp. to znaczy, że brakuje Wam podstawowej wiedzy,
        dyplom to jeszcze nie wykształcenie, przydałaby się jeszcze zdolnośc do rozumienia
        rzeczywistości chociażby
        Poza tym malkontenci jeszcze niczego nie zbudowali, postęp to optymiści.
        Mam 61 lat, sześc lat temu nauczyłem się całkowicie nowego dla mnie zawodu,
        pracuję i mam się świetnie, nie mam zamiaru stanu tego zmieniac.
      • Gość: Ave W firmie był potrzebny informatyk ! IP: *.toya.net.pl 11.12.11, 23:43
        Zgłosiło się 28 kandydatów. 25 z nich skończyło wyższą szkołę gotowania na gazie i takie też posiadali umiejętności . Nasz dotychczasowy informatyk kilku z nich nie uwierzył i kazał pokazać oryginał dyplomu. Mieli.
        Z tych trzech, dwoje było po Politechnice Łódzkiej i Warszawskiej, i dziewczyna po matematyce skończonej na uniwersytecie w Poznaniu.
        Zatrudniliśmy dziewczynę i chłopaka z Łodzi.
        Chcieli pracować. Pracują. Po roku szefik podniósł im pensje o 500 zł. Teraz od 1.12 dostali następne 500.
        • Gość: hmm Re: W firmie był potrzebny informatyk ! IP: *.net.autocom.pl 12.12.11, 18:26
          co to za stanowisko informatyk?
          I co osoba po majcy ma tam robić - techniczny? Admin? Koder? Tester?
          Jeśli tak się opisuje stanowiska to co się dziwić że ludzie po szkole gotowania na gazie wysyłają CV...
        • Gość: Marcin Re: W firmie był potrzebny informatyk ! IP: *.merinet.pl 22.12.11, 01:13
          Super! Czyli teraz mają tysiąc zł miesięcznie!
      • cisowystarylas Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety 12.12.11, 00:05
        Już nawet mnie nie oburza lecz wkurza spychanie przez media w tym gazetę wyborczą społecznego oburzenia na margines. Pokazujecie oburzonych jako młodych ludzi z bogatych domów którym z dobrobytu w głowie się poprzewracało. Biedni, pracowici pazurami wydrapują kariery. Komuś udało się w wieku 25 lat zarabiać 10tyś w korporacji. No to fajnie, super, ale co z tego. Ta młoda panienka zapomina, że gdyby całe społeczeństwo równie agresywnie rozpychało się łokciami to nie było by w tej jej wymarzonej korporacji miejsca dla niej. OBURZAJĄCA jest w Polsce arogancja władzy, miałkość polskich elit. Pogarda dla słabszych, wdeptywanie w ziemię tych mniej przebojowych. OBURZAJĄCA jest w Polsce sytuacja ekonomiczna zwalnianych kobiet w wieku 40-50 lat.(już teraz droga Aniu, Aniu dobra rada, szykuj się na porządnego kopa, gdy za dwadzieścia lat ktoś postanowi zatrudnić młodą 25 letnią Anię na Twoje miejsce) OBURZAJĄCA jest w Polsce sytuacja robotników, których po czterdziestym roku życia nikt nie chce zatrudniać. OBURZAJACA jest chciwość kościoła katolickiego, chciwość banków. OBURZAJACA są działania wielkich korporacji wyprowadzających dochód po za lokalny rynek. OBYRZAJĄCE jest wciskanie kitu o dobrodziejstwie gazu łupkowego którego wydobywanie ze względu na degradację środowiska naturalnego jest zabronione w większości krajów rozwiniętych. OBURZAJĄCA jest ustawa o eksmisjach. OBURZAJACE jest podnoszenie wieku emerytalnego przy jednoczesnych wczesnych emeryturach resortów siłowych (jak myślicie dla czego i czego się boi władza? ) i.t.d. Drodzy czytelnicy g.w. poziomów oburzenia jest naprawdę wiele.
        Pozdrawiam
        Jeden z oburzonych.
      • Gość: Brutto??? Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.echostar.pl 12.12.11, 02:38
        Gdzieś kiedyś słyszałem, że podawać wynagrodzenie brutto to jak mierzyć długość członka od pępka. Coś w tym jest.
        • Gość: (x)(x) napewno brutto :) i u tatusia albo mezusia :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 03:06
          Urzędnicy europejscy ze średnimi zarobkami 4 tys. euro miesięcznie bez podatku, otrzymają podwyżki

          wiec szalu nima, kierowca polglowek dlubiac w nosie na 2tysie ejro ;)

          twoj cytat to nie od pempka ino z kregoslupem %)
      • alinaw1 Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety 12.12.11, 07:31
        Mam 45 lat, zarabiam 1500 zł brutto i nie jestem oburzona. Naprawdę.
        • Gość: beta/beta Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.11, 00:01
          Do alinam1
          A ja mam 44 lata i gdybym zarabiała 1500 zł brutto to byłabym oburzona. Zarabiam 3000 netto po za sezonem. W sezonie około 4000 netto. Jak zatrudniałam się gdzieś i po trzech miesiącach nie było szans na dobicie przynajmniej do 2000 na rękę to odchodziłam. W końcu "olałam" polskich pseudopracodawców-czytaj: bandę chamskich wyzyskiwaczy z wystającą słomą z butów (czasami można spotkac normalnych pracodawców, ale to prawie jak wygrac w totka). Wyjechałam więc do pracy na północ Europy i tam ponad trzy lata siedziałam. jednak będąc w kraju udało mi się złapac pracę u normalnego pracodawcy i nawet gościa lubię, choc czasami zrzędzi i ma fochy. Ale to wyjątek, poprzednich pracodawców chętnie spaliłabym na stosie. Tutaj mam podobny styl pracy jak na północy Europy, szefostwo nie goni z batem i nie stoi nad głową. Normalni ludzie, tylko jaka garstka takich przedsiębiorców jest w tym kraju?
      • bronimir Przyjecielu będziesz "oburzony" 12.12.11, 07:40
        Też zarabiałem 10 tyś brutto. Nie powiem przyjemnie było.
        Niestety przeszedłem na emeryturę i teraz dowiaduję się że biorę "niesprawiedliwą" emeryturę, inni maja mniejsze i należy czym prędzej nas zrównać.
        Sprawiedliwie było brać z moich zarobków wielokrotnie większą składkę emerytalną, ale już wypłacać mi z tego tytułu rewaloryzację, już nie. Moją rewaloryzację rozkłada się na kilku, którzy wcale składek nie płacili. Bo tak jest "sprawiedliwie".
        "Oburzony" to bardzo łagodne określenie mojego stanu umysłu.
      • Gość: qq Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.11, 09:25
        Zaczynałem od 2350b. Minęło 4,5 roku i mam 6,350b + 8% premii. Firma <20 osobowa. Jestem oburzony na oburzonych.
        • Gość: SNB Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.rev.snt.net.pl 12.12.11, 11:01
          Zaczynałeś 4,5 roku temu w innym otoczeniu gospodarczym. Ciekawe jak zacząłbyś dzisiaj. A ponieważ życie bywa przewrotne to możesz dostać od niego taką szansę.
          • Gość: mee mam 2900 netto i nie chce pracowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.11, 19:51
            w nadgodzinach za 1500 brutto, wole czas wolny przeznaczyc na nauke, na rzecz lepszej pracy, bez nadgodzin
      • Gość: maruti Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 09:41
        1) Po pierwsze - nie każdy może być prezesem i specjalistą.

        2) Po drugie - oburzeni są oburzeni na sektor finansowy, a nie na to, że ludzie zarabiają duże pieniądze uczciwą pracą.

        3) Po trzecie sukces finansowy to nie wszystko.

        4) Po czwarte sukces to także w dużej mierze szczęście i niestety też umiejętności krętactwa.

        Żona (stanowisko kierownicze) ma nad sobą buca, która zarabia jakieś 15000 zł miesięcznie, czyli parokrotnie więcej od niej, w firmie nic nie robi. Jedyne co umie to być przydupasem prezesa. Nic nie robi i deleguje rzeczy, które on tak naprawdę powinien robić, w dodatku jest bezpardonowy w przypisywaniu sobie zasług innych, a swoje wtopy przypina innym w iście mistrzowski sposób. Inni pracownicy nie mogą kolesiowi nic zrobić, bo ma plecy, a jeden facet, który omieszkał się przeciwstawić wyleciał na bruk w ciągu godziny.

        W dodatku na każdym rogu dostaje intratne opcje podwyższenia sobie zarobków, choć rytualnie je partaczy.

        Podkreślam - żona prowadzi dział całkowicie niezależnie, a jego jedyny wkład w firmie to dezorganizacja pracy innym, kiedy nagle 'coś go nawiedzi'. Podkreślam - nie jest to posada w sektorze publicznym, a koleś nie jest obsadzony z klucza politycznego czy tym podobnego.

        Nie jest to jedyny taki znany mi przykład, ale ten znam najlepiej.

        Więc jak słyszę gadki o tym, że ludzie zarabiają tyle na ile zapracowali to moją jedyną reakcją jest parsknięcie śmiechem.
        • Gość: maruti Re: Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 09:53
          Po piąte - zarobki, szczególnie te największe, często są wymysłem tych u górze. Naturalne jest, że ci 'rządzący' dadzą sobie możliwie największe pensje. To tak jak spytać dziecko, czy chce cukierka.
      • Gość: S I każdy tak może? IP: *.1-3.cable.virginmedia.com 12.12.11, 11:03

        Jaki prosty sposób, kto by się spodziewał...
      • Gość: tttttttttt Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: *.x-matter.uni-frankfurt.de 12.12.11, 11:13
        Nie wiem jak sie maja oburzeni z USA czy UK do nadprodukcji magistrow. Chyba ktos pomieszal oba problemy.

        A nadprodukcja magistorw jest i bedzie i co sie dziwiecie ze konczac mierne studia z wynikami podobnymi do tysiecy absolwentow nie mozecie znalez pracy ? Naiwnym wydaje mi sie isc na studia i majac nadzieje ze po odebraniu dyplomu oferty pracy beda walily drzwiami i oknami. Prawda jest taka ze po studiach bez dobrych praktyk, ktore w wiekszosci przypadkow trzeba zalatwic samemu, jest sie dalej nikim. Masie mgr i kupe niepotrzebnej wiedzy teoretycznej. . i to byloby na tyle.

        Wiec zadajcie sobie pytanie "W jaki sposob moge przydac sie jakiemus pracodawcy ? " Dla mnie odpowiedz po skonczeniu studiow nie byla taka oczywista.
      • Gość: Grzech 6 podyplomówek IP: 194.181.110.* 12.12.11, 11:26
        Czy 6 podyplomówek to nie jest już edukacyjna sraczka?
        Może warto byłoby skierować wysiłki w innym kierunku?
      • Gość: muszka komuszka Bo tak naprawdę większość z nich to patałachy. IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.12.11, 11:38
        Bo tak naprawdę większość z "oburzonych" to patałachy.
        Ja po studiach informatycznych, i z pięcioletnim doświadczeniem programisty mam 5000 brutto.
        Czyli jednak coś da się osiągnąć.
        • Gość: maruti Re: Bo tak naprawdę większość z nich to patałachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 11:58
          Sam jesteś patałach.
          Nie oburza cię, że niczemu nieprzydatne szkodnikami bawiący się pieniążkami nie swoimi za pomocą kliknięcia myszki destabilizują cały świat, a z tego tytułu zarabiają miliony? W dodatku maja takie koneksje, że dostaną taki spadochron, który ty nigdy w życiu byś nie dostał. I to cię nie oburza?

          Każdego to powinno oburzać niezależnie od ilości zarobionej kasy.
        • Gość: ytst Re: Bo tak naprawdę większość z nich to patałachy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.11, 20:19
          Po pięciu latach doświadczenia masz 5000 brutto? I nie jesteś obużony? Przygotuj się na najważniejsze słowa jakie przeczytasz w tym roku: Albo się pomyliłeś pisząc kwotę, albo zarabiasz tragicznie mało jak na branżę, albo jesteś głupi.
      • Gość: Blondynka Oburzeni do odzysku - piszą czytelnicy Gazety IP: 80.90.195.* 12.12.11, 12:59
        brakuje na prezenty? wejdz na extrazysk.pl
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka