Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca za granicą: pracowity jak Grek?

    IP: *.internet.szczecin.pl 14.12.11, 12:11
    badania nie objęły polskich lekarzy, bowiem gdyby kontrolerzy sprawdzili ile zgodnie z listą obecności czasu w pracy spędzają lekarze, to niektórym wyszłoby po 30 godzin na dobę.
    Dlatego liczba "przepracowanych" przez Greków godzin pracy mnie nie dziwi. Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Nawet fikcyjne godziny pracy.
    Obserwuj wątek
      • Gość: nauczycielka Praca za granicą: pracowity jak Grek? IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.11, 13:49
        Jestem nauczycielem i naprawdę uważam, że polacy pracują mało godzin tygodniowo. I ogólnie mają dużo czasu wolnego. Przynajmniej ja mam takie odczucie. Po 3,5 godzinach pracy dziennie nie jestem zmęczona. Poza tym mam wakacje, ferie, przerwy świąteczne (nieraz nawet 10-dniowe) i oczywiście urlop na tzw. poratowanie zdrowia. Nie podam jego długości, bo pewnie niektórym szczęka by opadła. Nie jest źle!
        • Gość: oko "Wydajność" bankiera i robotnika sa nieporównywaln IP: *.elartnet.pl 14.12.11, 18:35
          e
        • Gość: wojtek Nikt nie uwierzy, że jesteś nauczycilem, chyba że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.11, 20:41
          Nikt, kto ma jakiegoś nauczyciela w rodzinie, nie uwierzy, że jesteś nauczycielem, chyba że najsłabszym, jaki chodzi po tym świecie. Moja mama pracowała dużo ponad 40 godzin w tygodniu, przed olimpiadami siedziała z uczniami u siebie w domu jeszcze bardzo późnym wieczorem. Wakacje długie tylko na papierze, rady itp. zaczynały się nawet kilka tygodni przed końcem.
          • Gość: mg Re: Nikt nie uwierzy, że jesteś nauczycilem, chyb IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.11, 21:27
            dokladnie, brat i bratowa - nauczyciele angielskiego, pracuja po 15 h dziennie, 5 dni w tyg. Faktyczne wakacje trwaja tyle, co standardowy urlop innych grup zawodowych. Ja już mam lżej jako asystent w katedrze - i nie uzeram sie z maloletnimi idiotami...
            • Gość: prałat Re: Nikt nie uwierzy, że jesteś nauczycilem, chyb IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.11, 13:43
              asystent w katedrze? gasisz świeczki czy wykonujesz jakieś inne posługi?
        • asmok6 Re: Praca za granicą: pracowity jak Grek? 15.12.11, 08:50
          Gość portalu: nauczycielka napisał(a):

          > Jestem nauczycielem i naprawdę uważam, ...

          Ściema, pracowałem kiedyś krótko nauczyciel i wiem jedno - nikomu nie życzę. Też mi się wydawało że skoro tak mało lekcji to znaczy że się ma dużo wolnego. Tiaaa, poźniej na normalnym etacie odpocząłem gdy zmieniłem pracę :)
      • Gość: olek ...bo zjada ich korupcja i administracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.11, 14:04
        Mogą sobie pracować długo i wydajnie, ale ta praca jest zjadana przez różnej maści urzędników i korupcję - czyli pasożytów.
      • Gość: pif Praca za granicą: pracowity jak Grek? IP: *.hsd1.md.comcast.net 14.12.11, 14:05
        Grecy pracuja i goowno maja. czyli sa okradani przez wlasne elity i obcy kapital.
      • Gość: xyz a co w tym dziwnego IP: 81.210.4.* 14.12.11, 15:12
        Przecież duża część greków "pracuje" w administracji państwowej to musza robic nadgodziny
      • Gość: Albin Siwak Wydajność jest liczona w euro IP: 91.230.58.* 14.12.11, 15:12
        Więc Polak robiący chleb kosztujacy 1 euro, jest 2x mniej wydajny niż Niemiec robiący chleb za 2 euro.
      • jurek7 Praca za granicą: pracowity jak Grek? 14.12.11, 15:50
        A w czym jest mierzona ta produktywność? Bo często odnosi się ją do jakichś kwot pieniężnych, a jest wiele prac z gatunku "wsparcia" (nie każdy zajmuje się sprzedażą lub produkcją), które trudno wymierzyć. Poza tym oznacza to, że osoba o realnie identycznych kompetencjach i zaangażowaniu, pracująca w firmie o podobnej organizacji prac,y będzie w Polsce o wiele mniej "wydajna", niż w Niemczech, bo ta firma będzie świadczyć swoje usługi/sprzedawać towary za dużo niższe ceny. A to ceny byłyby ostatecznie punktem odniesienia dla produktywności.
      • pawelekok kłamliwe statystyki 14.12.11, 16:01
        Teoretycznie mam 40 godzinny tydzień pracy. W praktyce 55 godzinny.
        • Gość: kobieta pracująca Re: kłamliwe statystyki IP: 172.25.254.* 26.12.11, 20:55
          Mam to samo. I weekendy wolne tylko teoretycznie. Pozdrawiam.
      • the_rapist A Grekom wliczyli sjeste? 14.12.11, 16:17
        Czas spedzony w pracy to czas od odbicia karty do odbicia karty. Inna sprawa jak sie ten czas spedza: kawusia, ploty, fejzbuk, porno, druga kawusia itd. Takimi statystykami to mozna sie podetrzec, co zreszta doskonale obrazuje rzeczywiste powodzenie spoleczenstw.
        • Gość: Grek Re: A Grekom wliczyli sjeste? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.11, 21:54
          @the_rapist

          Widać, że wg. siebie mierzysz pastuchu, bo w Polsce się nie przelewa.
      • Gość: ić się óczyć Praca za granicą: pracowity jak Grek? IP: 178.73.49.* 14.12.11, 16:21
        warto napisac, że to w terminach PKB
        warto dodać, że PKB nie był korygowany o kurs walut tych krajów
        warto czytać, co jest pod tabelami eurostatu
        warto dodać, czy to jest średniorocznie czy na koniec roku
        warto dodać, czy to w przeliczeniu na zatrudnionego, czy na etat, czy na zatrudnionego
        warto dodać, że parytet produktywności pracy w tych krajach jest inny

        nie można omawiać jednej tabeli bez związku z innymi, jeśli nie wiesz którymi to po co zabierasz sie za tak trudny temat. Zacznij pisać do widelca lub plotka. tam nie trzeba być merytorycznym.
      • Gość: Gość Praca za granicą: pracowity jak Grek? IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.11, 21:17
        Można pracować najdłużej, najciężej - a wydajnościowo - kiepsko. Ale to nie oznacza, że pracownik się obija. Cały dowcip polega na ORGANIZACJI CZASU PRACY a także na UZBROJENIU STANOWISKA PRACY.
        a z tym w Polsce jest bardzo marnie...
        Prosty przykład, wbrew pozorom często spotykany przypadek (osobiście niemalże zetknąłem się z tym w banku) - jedna drukarka na 10 stanowisk w biurze, a i to umieszczona w trzecim z kolei pokoju. A co, pracownik przecież może się przejść... ile razy dziennie i ile czasu mu to zabierze i co mógłby zrobić w tym czasie - nikt już nie liczy, ważne, że na "kosztach" się zaoszczędziło. Nie koniecznie musi być to drukarka, chodzi o podejście, mentalność...
        Tu jeszcze w grę wchodzą takie sprawy, jak np PRAWO - czyli ile trzeba wykonać czynności ZBĘDNYCH, aby zadowolić ADMINISTRACJĘ PAŃSTWA... Jak z tym jest w Polsce - nie trzeba chyba pisać.
        ERGONOMIA - a co to jest, z czym się to je i ile na tym można stracić? Najczęstsze pytania, kiedy zagadnąć przeciętnego "szefa" o organizację pracy...
      • jbacal Re: Praca za granicą: pracowity jak Grek? 14.12.11, 22:59
        he, he Czesi dłuzej pracują od Polaków

        po prostu Polacy pracują nieoficjalnie, chyba że im wliczają 30-60 minutowe przerwy na obiad :)

        gdzie metodologia?
      • szatek100 Re: Praca za granicą: pracowity jak Grek? 14.12.11, 23:39
        To proste. Zacofane, rolnicze kraje południa, w których na skutek działalności antyreformatorskich dyktatur typu Franco czy Salazar powojenny "cud gospodarczy" zaczął się z 20-30 letnim opóźnieniem, nie dały rady wywalczyć silnej pozycji w sektorach gospodarki o wysokiej wartości dodanej typu farmacja, przemysł precyzyjny i maszynowy, elektronika, IT, finanse. Zmiotła ich konkurencja z północy - w pierwszej kolejności Niemcy, ale też Szwajcarzy, Szwedzi, Holendrzy etc, którzy swobodnie zalewali ich rynki towarem. Co z tego, że południowcy tyrają, skoro operują w mało zyskownych branżach? Można oczywiście dodać do tego korupcję i biurokrację, ale w takich Włoszech to również występuje (i to w skali wyraźnie większej, niż w Hiszpanii czy Portugalii). Włochy zaczęły budowę porządnej gospodarki zaraz po wojnie i zdołali wywalczyć solidną pozycję, zanim Volkswageny, Paribasy i Phillipsy orzytłoczyły ich swoim rozmiarem i doświadczeniem. W Polsce sytuacja jest niestyty jeszcze gorsza, niż w krajach PIIGS. My de facto mieliśmy nie 20 ale 50 lat poślizgu.
      • Gość: gość Rekordowo długo pracują w urzędach. IP: *.ists.pl 15.12.11, 06:20
        Tak jak w Polsce: znajomi królika na synekurach w miejscach pracy pozorowanej.

        To oczywiście jest straszliwie kosztowny interes i nic dziwnego, że takie etatystyczne socjalistyczne państwa bankrutują.

        Remedium: wywalić tych "pracowników" z takiej "pracy", zlikwidować te pasożytnicze synekury, w każdym państwie całkowicie wystarczy kilkuset urzędników uzbrojonych w wydajne komputery.

        Juz samo to spowoduje, że nie będzie kłopotów z wypłatami emerytur.
      • ewa12321 Grecy pracuja metodami przedpotopowymi 15.12.11, 07:28
        Poniewaz Grecja jet teraz szczegolnie na celowniku, dlatego przenikaja do wiadomosci publicznej ich metody pracy.
        Np. brak skomputeryzowania w administracji. System katastralny wcale nie ma komputerow. Tam wszystko na kartkach, wpisywane recznie, brak informacji z innych oddzialow. Nie mozna sie dziwic, ze pieniadze nie splywaja, a ludzie musza kilkakrotnie dluzej pracowac.
        Problem ten zauwazono juz dawno, UE wylozyla duza gotowke na usprawnienie tego dzialu. Pieniadze sie rozeszly, nic sie nie zmienilo, a zwrocic wylozonej kwoty Grecy nie chca/moga.

        To tak jakba sie lyzeczka czerpalo wode do wiadra. Tez sie narobie, ale efekty beda mizerne.
        • lutraczan Re: Grecy pracuja metodami przedpotopowymi 21.03.12, 22:40
          Chyba pani nie przeczytała dokładnie tego artykułu . Office for National Statistics jest brytyjskim urzędem i myślę ,ze tam nie pracują przedpotopowymi metodami i umieją zapewnić czytelnikom rzetelna informacje. Taka niekompetencją podważa pani swój autorytet,myślę,ze nie ma pani zielonego pojęcia o czym pani pisała .
          • ewa12321 Re: Grecy pracuja metodami przedpotopowymi 23.03.12, 18:34
            lutraczan napisał:

            > Chyba pani nie przeczytała dokładnie tego artykułu . Office for National Statis
            > tics jest brytyjskim urzędem i myślę ,ze tam nie pracują przedpotopowymi metoda
            > mi i umieją zapewnić czytelnikom rzetelna informacje. Taka niekompetencją podwa
            > ża pani swój autorytet,myślę,ze nie ma pani zielonego pojęcia o czym pani pisał
            > a .

            Artykul przeczytalam i bynajmniej nie krytykowalam wynikow brytyjskiego urzedu statystycznego. Prosze przeczytac ze zrozumieniem jeszcze raz moj wpis.

            Natomiast jak sie pracuje w Grecji, niech poswiadczy przyklad z mojej wlasnej firmy z ubieglego tygodnia. Dwie osoby leca specjalnie do Grecji, aby dogadac zakupy pewnego produktu. Wszystko bylo juz wczesniej poumawiane, ale niestety opoznil sie przelot. Juz z lotniska zadzwoniono do zakladu, iz wizyta odbedzie sie o godzinie pozniej. Tam odpowiedziano, iz pracuja do 15.00 i nie beda przedluzali swojej pracy. Nasi szefowie o 15.15 objechali zamkniety zaklad i odjechali.
      • Gość: eee absurdalne badanie IP: *.ip.netia.com.pl 15.12.11, 09:02
        Zatrudnienie na etatach - biurokracja, służba zdrowia , szkolnictwo, wszelkie rady i stowarzyszenia - ciekawe jak zbadano efektywność ?
      • Gość: Geralt Praca za granicą: pracowity jak Grek? IP: *.radom.vectranet.pl 23.12.11, 22:58
        Moje uwagi:
        1) W Polsce nieoficjalnie pracuje sie znacznie wiecej. W mojej fimie np. nie ma czegos takiego (poza wybranymi) jak odbieranie przepracowanych nadgodzin, czy tez odbieranie przepracowanych nadgodzin. Czyli za zgoda wszystkich kodeks pracy nie jest przestrzegany. O ile to sa jednostkowe przypadki to ok, gorzej jesli tak jak ostatnio u mnie to staje sie nagminne + nawet naurlop ciezkosie wybrac i na urlopie tez nagle wypadaja "pilne" sprawy. Zarobki niby niezle, ale jakim ksoztem.
        2) Co do efektywnosci pracy - wg mnie nie jest to do konca obiektywne. Tzn. wplywa na to troche elementow, chociazby spojrzmy na 2.
        a) zamoznosc spoleczenstwa - czym wieksza tym potencjalnie wieksza produktywnosc (latwiej sprzedac drozsze produkty, wieksza moc zakupowa klientow) - ale to juz skomplikowany temat bo jak widac niektore bogate gospodarki sa troche "sztucznie napompowane:
        b) technologia i wyposazenie stanowiska pracy - nie da sie ukryc ze jest inne. Zreszta wyzej rozwiniete gospodarki wytwarzaja dobra wyzej przetwozone umozliwiajace wlasnie wieksze marze.
        c) wieksze zarobki to takze sila rzeczy wieksze marze w uslugach. Jesli w otoczeniu srednia placa jest wyzsza, to i w uslugach takbeda skalkulowane place zeby uzyskac ten wiekszy przychod dla pracujacych tam osob.

        Mozna by wiecej.
      • Gość: zzz Praca za granicą: pracowity jak Grek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.11, 00:17
        Czy ktoś może wytłumaczyć w jaki sposób obliczana jest ta mityczna wydajność pracy?
      • Gość: goscLA Praca za granicą: pracowity jak Grek? IP: *.lsanca.fios.verizon.net 24.12.11, 00:20
        Kiedys Szwajcarzy pracowali najdluzej , ustawowo 44 godziny wtygodniu i mieli jedan znajwiekszych na swiecie produktywnosc, mozna jak Grecy siedziec w pracy i 50 godzin i zrobic polowe tego co Szwajcar czy Niemiec w jeden tydzien.Czyli te badania Anglikow sa do bani bo nic nie wnosza.
        W kazdej firmie produkcyjnej sa pracownicy godzinowi i na pensji.Pracownicy na pensji, tak jest W USA czyli exampt , nie moga byc wynagradzani za nadgodziny. Regula jest ze robota musi byc zrobiona bez wzgledu na wszystko, czyli rowniez w sobote czy w niedziele.Zakres pracy i obciazenie jednak jest racjonalne i malo kto pracuje nadgodziny.Nadgodziny sa placone jezeli wdrazane sa nowe rzeczy np nowy program komputerowy.Na 8 godzin pracuje sie 6.5 godz intensywnie.Pozostaly czas to pol godziny internet, kawa rano , kawa o 3 po poludniu i wyjscia do ubikacji. malo jest rozmow towarzyskich pracuje sie w cubicles i nie ma czasu na gadanie
      • Gość: Łechtak Fajna ta laska IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.11, 17:41
        Z taką laską jak na zdjęciu to mógłbym pracować i 2x dłużej ;)
      • Gość: awer Sfera polityczna nawaliła ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.11, 11:05
        Autor próbuje wykazać, że Świat pracy Grecji starał się...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka