peak0
14.06.04, 18:04
Rozmowa rekrutacyjna: Gdzieś w Polsce. Krajowy lider w branży.
Marketing branży której jestem pasjonatem ale nie całej jego rozciągłości
(od 10-ciu lat do dziś) tak więc oprócz wykształcenia znajomość branży.
ONI- Pierwsze pytanie - na wstępie: czy mogę się przeprowadzić do ich miasta
siedziby
Ja - to zależy od warunków - waszych finansowych???) ale precyzując Czy firma
dofinansowuje noclegi, wynajęcie hotelu,mieszkania, paliwa
ONI. Nie, Ile chciałbym zarabiać?
Ja Pada kwota 4k brutto.
Oni - czy to jest negocjowalne. (system premiowy - zadaniowy)
JA - to zależy od dalszych rozmów z kimś kompetentnym ( ogłoszenie, nie
zawierało miejsca wykonywania świadczenia pracy czyli nieprecyzyjne, Osoba z
którą rozmawiałem DOBIŁA mnie tym, iż moja znajomość tematu nie ma znaczenia
w wykonywanej pracy - Już widzę jak NIC NIE WIEDZĄCY O BRANŻY
wypuszcza "bawoła" np. typu,że banan jest czerwony itp.
Pracodawcy zastanówcie się kogo chcielibyście zatrudnić albo piszcie - tylko
dla tubylców lub desperatów albo szukamy ludzi "szybkorotujących się".
Może mieli nadzieję, że będe nocował(a) w firmie???