Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Język obcy w pracy: do sprawdzenia

    25.03.12, 12:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Obserwuj wątek
      • 3krotek bez kontaktu z lektorem, ... 25.03.12, 14:33
        "...bez kontaktu z lektorem, który jest dla nich coachem,"

        Czym ku...!?
        • buj_w_chucie Re: bez kontaktu z lektorem, ... 25.03.12, 15:36
          3krotek napisał:

          > "...bez kontaktu z lektorem, który jest dla nich coachem,"
          >
          > Czym ku...!?

          Dylizansem...
          • Gość: Bacmistrz Niech rudego oszusta sprawdzą... IP: *.play-internet.pl 25.03.12, 15:41
            Usłuzna TVP zawsze pokazuje jak sie klepie z barosso albo innym eurozjadem, ale puszczaja to bez głosu... Puściliby z głosem, to dopiero Polacy by przejrzeli na oczy jakiej klasy człowiek nimi rządzi...
            • Gość: merlin może tak przejdziesz do meritum? IP: 78.10.84.* 25.03.12, 21:52
            • Gość: Tantrum Mlaskacza, żebro i bulteriera niech też sprawdzą. IP: 194.8.126.* 26.03.12, 15:29
              Zwłaszcza tego drugiego i trzeciego.
      • marianna.karolina Język obcy w pracy: do sprawdzenia 25.03.12, 20:33
        Czytając takie "coachingowe" kretynizmy mam wrażenie, że poziom debilizmu naszego miłościwie panującego nam "ustroju burżujstwa" osiągnął punkt kulminacyjny i wciąż okazuje się, że znów nie miałam racji...

        Jak długo jeszcze będziecie prać nam mózgi waszą burżujską nowomową, burżujską rekrutacją, itp. itd. Czy wy macie nas za amerykańskich debili?
        Może wreszcie czas na normalność?

        Podobno dawny ustrój obfitował w tzw. absurdy...

        No ale absurdów obecnego ustroju burżujskiego nie pobije na pewno żaden inny.
        Nigdy i w żadnej galaktyce.
        • Gość: dodo Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: *.atmpu0058.highway.a1.net 26.03.12, 00:47
          nowy poziom w merytorycznej dyskusji osiągnięty.
        • Gość: fac_et Re: IP: 138.227.189.* 26.03.12, 09:51
          Jak milo , ze jestes w swietnym humorze, ze radosc wypelnia Twoja piers , ze patrzysz w przyszlosc z nadzieja i optymizmem. Z taka kobieta zyc nie umierac...
        • Gość: leslaw28 Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: *.washdc.fios.verizon.net 26.03.12, 11:01
          zgadza sie, bardzo dobrze napisane
        • Gość: zombie Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.12, 12:58
          A tak w ogóle o co ci chodzi? Bo się pogubiłem....
          • Gość: O Powiem Ci o co chodzi: IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.12, 13:24
            1) kase dla szkolek angielskiego
            2) pretekst do zwolnienia pracownika lub obnizenia mu pensji
        • Gość: Koncern Węglowy Proponuję powrót do staromowy: IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 15:04
          - Towarzysz Dyrektor
          - PeO Dyrektora
          - Sekretarz PeOPe
          - po linii związkowej
          - przodownik pracy socjalistycznej...
          A wszystko to pod warunkiem, że wszyscy powyżej zostali na czas wpisani na listę nomenklatury.
          Prawda jakie przyjemno-stare i nieburżujskie?

          PS "bourgeois" (czytaj: burżu'a) znaczy po prostu "mieszczanin"
        • Gość: pocalujta_wujta PMS w akcji IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 26.03.12, 15:20
          ... trzeba sie strzec.
          • Gość: pocalujta_wujta Co do eLearning to zgadza sie IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 26.03.12, 15:23
            Potrzebny jest mentor. Wiem z praktyki. Sam uzywalem Rosetta Stone do nauki hiszpanskiego. Podobnie z materialem ksiazkowym. No po jakis czasie nie da sie. Mozna napakowac sobie glowe i powtrzac tysiace razy formuly udokumentowane na papierze i elektronicznie, ale w praktyce zaczynaja sie problemy i tysiace bledow. Potrzebny jest solidny lektor, ktory poprowadzi czlowieka korygujac bledy i regulujac tempo nauki do postepow.
        • Gość: maxx Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia... IP: 173.233.197.* 26.03.12, 16:38
          Od kilkunastu lat jezyk polski jest regularnie wrecz zasmiecany angielszczyzna, a co najgorsze usiluje sie zastepowac calkiem dobre polskie slowa slowami angielskimi! Stad rozne tam "coach'e", "briefing'i", czy "squattersi" (dzicy lokatorzy... tych "squattersow" widze wlasnie na stronie glownej portalu "www.gazeta.pl"). Niestety "gazeta" ma spory udzial w psuciu polszczyzny!!
        • Gość: ja2 Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: 141.228.106.* 26.03.12, 16:58
          "coachingowe" - racja, ja sam nie rozumiem jak to czytam pomimo tego ze pracuje za granica w anglojezycznym kraju.
      • Gość: zeno audyty są do kitu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.12, 20:48
        w mojej firmie tak zwana human resources manager czyli po ludzku kadrowa biegle mówiąca po angielsku (wg niej samej) chciała mnie przetestować przy prezesie, znaczy się presidencie. szef mówi po angielsku w miarę dobrze, na tyle, żeby rozpoznać poziom wymowy i zasób słownictwa rozmówcy. kadrowa strzeliła swoją fluent angielszczyzną (jak się nieoficjalnie dowiedziałem "prawie" kiedyś zdała FCE), nie wiedziała, że jeszcze na studiach zrobiłem CPE. od tej rozmowy już mnie nie lubi :-) na h... te audyty, każdy młody, przynajmniej z mojego rocznika mówiąc o znajomości języka obcego wymienia niemiecki, francuski itp. angielski to oczywista oczywistość i nawet nie wspominam o nim w CV. i na tym przejechała się nasza wielka HMR, eee kadrowa znaczy się
        • Gość: olo Re: audyty są do kitu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.12, 21:25
          napisz czy dalej pracuje w tej firmie jeżeli tak no to gratuluje pewnie nieźle ciągnie prezesowi, to jest dopiero skandal
        • Gość: grytlak Re: audyty są do kitu IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.12, 22:18
          A na ch*j większości ludzi te 2 języki? Ile osób używa niemieckiego albo francuskiego w pracy?
          • absurdello Pewnym osobom, sądząc z umiejętności zawodowych 26.03.12, 11:00
            odwrotnie proporcjonalnych do płacy, to "francuski" był przydatny na ch... ;)))
          • Gość: Tantrum Więcej niż myślisz. IP: 194.8.126.* 26.03.12, 15:32
            Ja używam trzech języków - polskiego w biurze oraz angielskiego i niemieckiego do komunikacji z klientem, często przez telefon.
          • Gość: xyz Re: audyty są do kitu IP: 78.251.211.* 30.03.12, 05:58
            ja używam w pracy francuskiego, codziennie nawet, tyle że we Francji ;)
        • Gość: eh Re: audyty są do kitu IP: 62.233.246.* 26.03.12, 10:48
          No dobra a ja zrobiłem FCE jak miałem 17 lat i spędziłem 7 lat w UK. Jakaś sensowna puenta z twojej strony?
          • Gość: Tantrum Kuzyn siedzi w UK już prawie 8 lat i po angielsku IP: 194.8.126.* 26.03.12, 15:34
            prawie nie mówi. Nie wiem, czego Ty się nauczyłeś przez te 7 lat. Jeśli jesteś normalnym człowiekiem, to nauczyłeś się mówić biegle.
            • Gość: eh Re: Kuzyn siedzi w UK już prawie 8 lat i po angie IP: 62.233.246.* 26.03.12, 17:12
              Hm.Sądziłem że to normalny tryb zdrowego człowieka.
      • Gość: asdfg Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.12, 22:16
        Ile za taką reklamę szkoły ?
      • Gość: baba Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.03.12, 04:37
        "Nasi słuchacze potrafią już rozmawiać, a nawet pracować po angielsku, ale nadal czują dyskomfort, kiedy muszą negocjować czy zabłysnąć intelektem na służbowej kolacji z szefem z centrali."
        Buhaha! Takie umiejetnosci moga sie rozwnac po dluzszym okresie pracy za granica. A co do egzaminow jezykowych, zaloze sie, ze sa tak ustawione, aby ludzie, ktorzy plynnie mowia, byli ocenieni nisko- w Polsce egzamin ma udowodnic, ze tylko instytucja egzaminujaca wie najlepiej jak ocenic delikwenta i jak slaba jest jej/jego znajomosc jezykowa. Wystarczy posluchac Polakow reprezentujacych polskie firmy lub instytucje za granica, rozpacz.
        • Gość: Mała Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: *.devs.futuro.pl 26.03.12, 09:28
          Jeśli umiejętności językowe ma sprawdzać Achibald, to może lepiej z tego zrezygnować. Odniosłam wrażenie, że "coachom" na testach płacą za kwalifikację osób do jak najniższej grupy. Chodziłam do nich na krótki kurs i nigdy więcej nie pójdę. Szkoda czasu i pieniędzy.
      • sselrats A co z popularnoscia jezykow chinskich? Co prawda 26.03.12, 05:15
        lepiej bylo zaczac 10 lat temu, ale nigdy nie jest za pozno...
        • Gość: gosc Re: A co z popularnoscia jezykow chinskich? Co pr IP: *.lsanca.fios.verizon.net 26.03.12, 05:46
          mysle ze to jest duze uproszczenie ze ktos zna biegle jezyk obcy, jezlei tzw native speakers nie znaja go dostatecznie dobrze zeby swobodnie rozmawiac. To daje ogolne wyksztalcenie i to rowniez ogranicza twoje slownictwo jak sie znajdziesz miedzy inzynierami od microelectronics a jestes z wyksztalcenia prawnikiem i wiesz co to jest interim injunction or efficent breach ale mze nie wiesz co to PWB czyli prewiredboard lub capacitor , resistor, transmitter lub converter.
          Lub np jamming electronic systems lub stosowanie skrotow jak FYI (bardzo popularny) czy tez IED w jezyku wojskowym.
          Moja uwaga :nie moze ktos miec dobre slownictwo branzowe i byc okreslany jako dobry jezykowo jak nie wie jak zamawiac obiad w restauracji.Kto mie powie co znaczy ze ktos jest "riding shotgun".Uzywa sie czesto w USA caly czas.
          Mama zawsze watpliwosci jak ktos mowi o znajomosci jezyka obcego
        • Gość: jubus Chyba indyjskich? Hindi, telugu i inne IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.12, 14:51
          Chiny wcale nie są żadnym "supermocarstwem przyszłości" bo teraz nim są i to do nich będzie należeć, obok USA i UE, dekada do 2025 roku. Indie dopiero wkraczają na tą drogę i są do niej duzo lepiej przygotowane, głównie zważywszy na lepszą demografię, dużo młodsze i przedsiębiorcze społeczeństwo. W 2050 bedzie 1,7 mld. mieszkańców Indii, a tylko 1-1,1 mld. mieszkańców ChRL, w większości emerytów i osób po 40-tce, mało dzieci.
          Nauka chińskiego jest równie idiotyczna jak nauka hiszpańskiego do niedawna. Po co uczyć się popularnego rzekomo jezyka, którego i tak nigdy w życiu się nie wykorzysta. Ja wolę uczyć się np. niderlandzkiego i ukraińskiego, bo z Holendrami i Ukraińcami dużo częściej się stykam.
          • Gość: Koncern Węglowy Chiny IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 15:11
            Chińczyków niby ponad miliard. A ich gospodarka też niemała już jest.
            Ale łączna siła nabywcza społeczeństw anglojęzycznych pozostaje jednak kilkakrotnie wyższa od siły nabywczej wszystkich Chińczyków Ludowych.

            PS Lingua franca dla średniowykształconych Hindusów to jednak nie jest Hindi ani żaden z języków regionalnych (nawet tych używanych przez dziesiątki milionów osób) - lecz angielski. Prawda, że niemiłosiernie przekręcany...
      • Gość: lollo Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: 62.233.175.* 26.03.12, 07:43
        Pracuję na tzw. uczelni wyższej. Prowadzimy zajęcia dla cudzoziemców w tym dla "native". Nikt nigdy się nie zainteresował poziomem języka wykładowców. Niektórzy nie są w stanie wydukać jednego słowa poza slajdem z prezentacji. Pewnie czas coś zmienić...
        • absurdello Nie przejmuj się, języka polskiego też to dotyczy 26.03.12, 11:04
          niektórzy nawet tego co na slajdach jest nie potrafią wydukać ;))
      • Gość: ??? Angielsku, a to Polska czy Anglia? IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.12, 09:43
        Co to za kolejna idiotyczna nagonka? Jestesmy w Polsce i w tym kraju mowi sie po polsku, nie angielsku - jezyk obcy tylko tam musi byc wyrefikowany gdzie jest to wymagane i n-i-g-d-z-i-e indziej. Oczywiscie, zaraz sie odezwa noworysze, ze jak to tak, bo przeciez angielski jezykiem ogolnoswiatowym, a w polsku pisac nie potrafia poprawnie ze slownikiem, ze o polskawej wymowie rodem z Pipidowa Dolnego nie wspomne - no ale im dobrze, przeciez potrafia zamowic bez problemu Big Maca w Londynie. Grunt to samozoadowolenie i plyniecie z pradem. Nie spomne juz o kompletnie zdurnialych niektorych rodzicach preferujacych nauke jezyka angielskiego od przedszkola, gdzie dzieciaki zamiast przyswajac sobei poprawa wymowe polszczyzny dukaja clocki i apple, same nawet nie wiedzac po co. Oj, glupole, to sie kiedys zemsci.
        • Gość: Tantrum Idź do pracy, w której będziesz mieć styczność z IP: 194.8.126.* 26.03.12, 15:49
          obcokrajowcami. Myślisz, że będą znać polski? Ale Holender, Szwed czy Fin będą oczekiwać, że znasz angielski - do tego stopnia, że nawet nie zapytają, czy znasz, tylko zaczną mówić. A z innymi (Niemcy, Francuzi, Włosi itp.) też będzie łatwiej.

          Musisz zrozumieć, że każda epoka ma swój ogólnoświatowy "lingua franca", który służy do porozumiewania pomiędzy ludźmi, którzy nie znają swoich własnych języków. Współcześnie jest to angielski.
        • Gość: maxx Re: Angielsku, a to Polska czy Anglia? IP: 173.233.197.* 26.03.12, 16:41
          "Nie spomne juz o kompletnie zdurnialych niektorych rodzicach preferujacych nauke jezyka angielskiego od przedszkola, gdzie dzieciaki zamiast przyswajac sobei poprawa wymowe polszczyzny dukaja clocki i apple, same nawet nie wiedzac po co. Oj, glupole, to sie kiedys zemsci."

          Wrecz przeciwnie, to ma sens... Tylko dzieci i bardzo mlodzi ludzi sa w stanie opanowac jezyk obcy BEZ wyraznego (zlego) akcentu !
        • agulha Re: Angielsku, a to Polska czy Anglia? 30.03.12, 18:20
          Wiesz co, ogólnie to się z Tobą zgadzam, ale po przeczytaniu Twojej wypowiedzi mam jeden wniosek - niestety, nie władasz językiem polskim biegle - to znaczy, przy założeniu, że jest to Twój język ojczysty (jak na cudzoziemca, to mogłoby być). I nie jesteś oczytany. Aha, i wcale mi nie chodzi o brak polskich znaków ani o ewidentne literówki ("wyrefikowany").
          Jako jeden tylko z przykładów - nuworysz, a nie noworysz; zresztą jest to dawniejsze zapożyczenie z języka francuskiego (od "nouveau riche"), spolszczony odpowiednik to: "nowobogacki".
      • Gość: leslaw28 Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: *.washdc.fios.verizon.net 26.03.12, 10:57
        coach,e-learning itd. sami nauczcie sie polskiego, bo belkoczecie
        • Gość: ja2 Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: 141.228.106.* 26.03.12, 17:21
          Racja!!!
      • absurdello Język angielski jest przydatny, np. idziemy sobie 26.03.12, 10:57
        i widzimy na drzwiach napis WC, nieznający języków prostak, po prostu wszedłby i nasikał, a kultularny poligluta wie, że nie ma po co tam wchodzić, bo po czynności fizjologicznej nie będzie można umyć rąk:

        WC - Water Closed - woda zamknięta .. ;)))

        Przyjdą jeszcze czasy gdy kurtularny poligluta będzie jadł, przepraszam eatował CASHankę, CASHkę mannę i na wakacje wyjeżdżał na CASHuby ;)))
        • mazoe71 Re: Język angielski jest przydatny, np. idziemy s 26.03.12, 11:13
          WC = water CLOSET, a nie CLOSED. To stary eufemizm odnoszący się do niewielkiego pomieszczenia w zamożnym domu (CLOSET), gdzie te sprawy załatwiano. CLOSET dotyczyło też innych niewielkich pomieszczeń lub mebli. Jest Ci teraz zapewne bardzo wstyd.
          • jkredman spotkanie z Winstonem Churchillem 26.03.12, 11:39
            .
            • Gość: Tantrum Albo z Wojciechem Cejrowskim IP: 194.8.126.* 26.03.12, 15:50
      • absurdello Znajomości to były kiedyś, teraz to trzeba mieć 26.03.12, 11:03
        KONEKSZYNS ;)
      • Gość: eh Re: Kolejne bzdury IP: 62.233.246.* 26.03.12, 11:15
        Bo certyfikaty są na gó... potrzebne.Chyba tylko w Polsce tak naprawdę bo tu trzeba mieć na wszystko kwit. Ludzie pracują w UK czy Irl na różnych stanowiskach od administracji po finanse i jakoś nie słyszałem żeby kogoś pytali o certyfikat. Na rozmowie kwalifikacyjnej anglik po zamienieniu paru zdań oceni znajomość języka praktycznie a nie czy jesteś profficient po roku kursów pod egzamin albo czy twój polish-english ogranicza się do joł, hi, i pint of lager. Zapewne większość polaków którzy mają dobry słuch, chęć do nauki i zdolność do poprawnej wymowy ( tak to jest zdolność bo nie każdy potrafi ) będzie po paru przynajmniej latach np. w UK mówić świetnie, płynnie i elegancko po angielsku co w ogóle się nie przełoży na CPE, FCE czy ACE, czyli tzw. kwit.
      • Gość: beld Re: Kolejne bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.12, 11:48
        W takim razie wystarczy się jeszcze nauczyć poprawnej polszczyzny.
        • Gość: Iwona Re: Kolejne bzdury IP: *.static.as8844.net 26.03.12, 12:13
          @beld :)
      • Gość: axa_nie_dam_rektu anglicyzacyjna hakata działa? IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 12:06
        cholera, wolę niemiecki, przynajmniej (jak by nie było w historii) z sąsiadami naszymi się porozumiem. Angole przyjeżdżają do Polski najwyżej się uchlać i zrobić zadymę w nocy.
      • 27bubba Język obcy w pracy: do sprawdzenia 26.03.12, 14:35
        "Może się zdarzyć, że osoba testowana świetnie zna słownictwo dotyczące jej hobby lub pracy, natomiast nie radzi sobie, zamawiając jedzenie w restauracji."

        .. nonsense! As long someone is capable of communicating needs/wants in the work place I'm sure he/she be able to order meal from the restaurant menu...

        My2¢
        • agulha Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia 30.03.12, 18:29
          Jeżeli chodzi o jedzenie w restauracji, to zależy, o jakich problemach mówimy. Słownictwo kulinarne jest dość specyficzne i faktycznie można nieźle znać język obcy (a nawet własny) i nie rozumieć niektórych określeń, zwłaszcza, że często pojawiają się nazwy własne albo regionalizmy. Po to jest kelner, żeby nam z grubsza wytłumaczył, co to są kartacze, kapusta modra czy placek po zbójnicku. Chyba, że "nieradzenie sobie" miałoby polegać na tym, że się nie wie, jak jest po angielsku "zupa", "serwetka", "nóż", "wieprzowina", "wegetariański", "sałata" i tym podobne podstawowe słówka.
          Z ciekawostek: pewna restauracja niby-włoska w Warszawie miała kiedyś w karcie "kurczaka po milanezyjsku", czyli żałosny byk w tłumaczeniu oryginalnej nazwy włoskiej przez wersję angielską ('alla milanese', czyli po mediolańsku). Z kolei z Chin (byłam na wycieczce i odwiedzaliśmy miejsca tłumnie nawiedzane przez turystów zagranicznych) mam takie wspomnienia, że w jednej restauracji w Pekinie kelnerka nie była w stanie zrozumieć słowa "widelec" po ang. (o innych językach europejskich nie wspominając), a w innej restauracji na prowincji, przy hotelu ****, kelnerowi nie można było wytłumaczyć, że się pyta o wc - pomogło dopiero wyciągnięcie karteczki z wydrukowanym zapytaniem po chińsku! Jak widać, można pracować przy obsłudze anglojęzycznych i nie mówić ani słówka.
      • Gość: Tantrum Nie masz racji lub masz ją tylko częściowo. IP: 194.8.126.* 26.03.12, 15:37
        Moja aktualna praca jest moją piątą poważną pracą (zaczynałem w 1994r.). Wszystkie zdobyłem bez jakichkolwiek znajomości.

        Znam angielski (C1) i niemiecki (B2). Obydwa stopnie wyszły z audytu, zorganizowanego przez firmę, w której pracuję. Dla osób z bardzo dobrą znajomością języków jest mnóstwo pracy. U nas np. w serwisdesku, jak nie ma się innych konkretnych umiejętności.
      • Gość: Tantrum No właśnie: niby mówią. IP: 194.8.126.* 26.03.12, 15:51
        Potem okazuje się, że jeden z drugim piszą w życiorysie, że znają angielski dobrze, a ledwo potrafią sklecić proste zdanie.
      • Gość: abc Re: Kolejne bzdury IP: *.euroafrica.com.pl 26.03.12, 15:54
        Może dlatego masz kłopoty z pracą, bo "nie umiesz język polski"?
      • jagger2009 Język obcy w pracy: do sprawdzenia 26.03.12, 16:01
        ludzie Polska ma swoj jezyk co za paranoja z tym angielskim???? a poza tym w tym artykule uzyto kilku angielskich slow w dodoatku w Polskie odmianie czy wam wszystkim odbija na amen,
        "leraningowa" co to jest??? nie mozna napisac nauka, nauczanie czy: ...bez kontaktu z lektorem, który jest dla nich coachem," co to jest "coachem" nie mozna napisac treneerm??? ZENADA
        • Gość: ja Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.03.12, 19:19
          Ogólnie się zgadzam, ale taki "lektor" to też obce słowo :-).

          Iwona
        • agulha Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia 30.03.12, 18:31
          "Trener" według klasycznej polszczyzny to osoba szkoląca sportowców. Wyłącznie.
          Wyjątkowo mnie drażni określanie tak osoby zajmującej się innymi szkoleniami i nazywanie szkoleń "treningami". A teraz będzie "coach", żeby się trudniej wymawiało i kojarzyło z autokarem albo wagonem, cudnie.
      • Gość: gosc1234 Język obcy w pracy: do sprawdzenia IP: *.skierniewice.vectranet.pl 30.03.12, 18:54
        Wszystkie te testy jezykowe sa bezsensu; to jest tylko wyrywanie kasy. To ze ktos zda jeden czy drugi test nie oznacza, ze mowi plynnie w jezyku obcym. Dopiero na rozmowie kwalifikacyjnej ocenia sie czy osoba mowi czy nie mowi w stopniu wystarczajacym do danego stanowiska i tyle w tym temacie.
        • najlepszygeorge Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia 30.03.12, 20:43
          Czasami ceryfikatów wymaga się do przyjęcia na studia zagraniczne czy obcojęzyczne, ale do pracy w miejscach gdzie jezyka rzeczywiście się używa to firmy same sprawdzają znajomość języka.

          Obecnie, dość oczywistym jest, że młody człowiek zna przynajmniej angielski w stopniu komunikatywnym, więc certyfikaty i tak coraz mniejsze znaczenie będą miały.

          W Polsce zdecydowanie nadużywa się słowa 'biegle' w kwestii znajomości języka. Angielski Polaków to wciąż bełkot kluskowy, choć u młodziezy jest już znacznie lepiej. Trudno być biegłym jeżeli w danym kraju nie spędziło się co najmniej kilku lat.
          • agulha Re: Język obcy w pracy: do sprawdzenia 30.03.12, 21:00
            >>Trudno być biegłym jeżeli w danym kraju nie spędziło się co najmniej kilku lat.
            ...Pytanie tylko, czy to jest potrzebne. Co jest potrzebne kandydatowi do pracy/pracownikowi. W praktyce okazuje się, że słownictwo ogólne - na tyle, żeby porozmawiać z kolegami z innych krajów (nie tylko native speaker'ami) na tematy pozazawodowe, i dać sobie radę w podróży służbowej (zamówić taxi, dopytać się o samolot), oraz słownictwo specjalistyczne i branżowe. Reszta - jak jest, to dobrze, jak nie ma, nie szkodzi. Nie ma znaczenia, czy inżynier budownictwa potrafi opowiadać dowcipy, lekarz - opowiedzieć szczegółowo o naprawie silnika swojego samochodu (jeśli w ogóle potrafi o tym opowiedzieć choćby po polsku - nie musi się na tym znać), a bankowiec - zrozumieć wypis ze szpitala z wszystkimi detalami. W zespołach międzynarodowych Anglicy, Amerykanie i inne osoby, których językiem ojczystym jest angielski, muszą także nieco wdrożyć się do pracy z ludźmi, którzy byli tak uprzejmi, że nauczyli się ich języka: mówić wyraźnie, bez naleciałości gwarowych i wykazywać trochę tolerancji (zwykle zresztą, owszem! Wykazują).
      • olala00 Język obcy w pracy: do sprawdzenia 31.03.12, 17:44
        pierwszy raz się spotykam z czymś takim jak audyt językowy. doszkalam się w speak up, by znaleźć lepszą pracę w przyszłości i wiarę w to, że bym się dogadała mam, ale po co tworzyć ciągłe wrażenie, jakbyśmy brali udział w wyścigu szczurów??
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka