Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy

    03.04.12, 19:13
    Nareszcie rzetelny artykuł. Nie wierzę w statystyki podawane oficjalnie bo nie obejmują tych co poza systemem i tych co w systemie nabyli jakieś uprawnienia, które pozwalają im przeżyć mimo braku legalnego zajęcia zarobkowego. Prawda jest taka, że Polska to kraj w przewadze tych co wyciągają rękę do Państwa niż tych co cały ten majdan ciągnął do przodu.
    Widać to doskonale jak porówna się zwykłą ulicę w mieście w dzień powszedni w godzinach pracy pomiędzy krajem takim jak Polska i choćby tak bogatym jak Szwajcaria tam nie ma prawie żywego ducha a u nas....
    Ci co szwendają się po ulicach i centrach handlowych to w większości utrzymankowie systemu.
    Brawo Gazeta.
    Obserwuj wątek
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy 03.04.12, 19:56
        Błędne wnioski wysuwasz. Porównaj chociaż do której czynne są sklepy w tej Szwajcarii. Nawet sobie nie zdajesz sprawy ile osób pracuje na dwie, trzy zmiany, nawet w hipermarketach mają nocne zmiany, co jest niespotykane na Zachodzie.
        • Gość: nkab A głąby nadal chcą aktywizować IP: *.toya.net.pl 04.04.12, 08:54
          Aktywizować można wówczas jak są oferty pracy
          a brak chęci bezrobotnego do podjęcia pracy za godziwą kasę.

          Jak nie ma jednego ani drugiego to ICH! trzeba zaktywizować
          do zmiany tego trendu a nie jakieś tam pseudoreformy emerytalne,
          które niczego nie załatwią, bo ZUS-srus i tak nie zbierze składek.

          Andrzej.
      • Gość: bezrobotny 50+ Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 20:05
        Mamy pracować do 67 lat ale gdzie mamy pracować ? jeśli niema pracy a w dodatku żaden pracodawca nie chce zatrudniać dziadków !
        • Gość: KJT Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 20:58
          znam kilku "dziadków", którzy mają pracę. Pracują u siebie.
          Co umiesz robić? Rób to na własny rachunek a wyjdziesz lepiej :-)
          • Gość: bezrobotny 50+ Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 21:18
            Znam takich co pracowali na własny rachunek i niezbyt dobrze na tym wyszli, o mało stracili by wszystko.
            • Gość: KJT Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 21:28
              Straciliby wszystko? Opisz proszę dokładniej sytuację. Bo zupełnie nie wiadomo co napisałeś.
              • Gość: gosciu Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 21:50
                Wystarczy, że nieuczciwy kontrahent nie zapłaci jednej dużej faktury. Sprzedający zaksięgował fakturę, więc musi zapłacić od niej PIT i VAT.
                • Gość: KJT Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 22:02
                  i po jednej fakturze od której trzeba zapłacić VAT ludzie idą z torbami?
                  No nieźle... taki gruby gracz to ja jeszcze nie jestem. To na ile ta faktura musi być?
                  poza tym jak ktoś nie wie z kim robi interes i nie stać go na poniesienie ryzyka z niepewnym kontrahentem to niech nie zaczyna tego interesu albo niech odpowiednio się zabezpieczy.
                  • Gość: les1 Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.dsl.mweb.co.za 03.04.12, 23:12
                    Nie wiem po co ten tekst?
                    Ludzie maja nadzieje, ze jak kontrakt jest rzadowy to juz jest na "mur-beton'?
                    Wcale tak nie jest.
                    U mnie osobiscie sa kryteria depozytu, przed podjeciem pracy: 25, 30, 50 lub 75% wartosci.
                    Te 75% depozytu, zawsze odnosza sie do wszystkich instytucji rzadowych...... kropka.
                    ( jak beda cyrki odwalali z platnoscia, to najwyzej profitu nie bedzie....)
                    I zawsze trzeba mowic jasno i bez owijania w bawelne, ze niech wybieraja kogos innego?....bo bedzie bardziej ufny!!?

                    N.B. Zawsze placza i czasami wyzywaja....ale po negocjacjach , placa 50% depozytu i wszyscy sa zadowoleni.... (ale to nie polska.....bo tyle to na lapowki nie starcza) :-)

                  • luni8 Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy 04.04.12, 07:51
                    Znajomy robił w młodej firmie z branży tzw. wysokich technologii.
                    Sprzęt który oferowali był drogi, a sami by się przebić brali marże właściwie na poziomie kosztów. Kilku takich zaległych klientów i jak twierdzi popłyneliby
                  • krzysiozboj Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy 04.04.12, 08:55
                    A pewnie że da rady, jeśli się dziwisz znaczy prawie nic nie widziałeś i bajdurzysz by bajdurzyć.

                    Załóżmy że jesteś podwykonawcą lub dostawcą czegoś grubszego, że zlecenie które realizujesz jest tego samego rzędu co środki którymi operujesz (często bywa że ma się kredyt na realizację zlecenia co bardzo ułatwia wpadnięcie w tarapaty), marża powiedzmy ok 20% więc pakujesz się w to, wystawiasz fakturę, oddajesz towar/usługę i ... zonk. Nie tylko masz zamrożone wszystkie środki które włozyłeś w realizację zlecenia ale musisz zapłacić vat (cos się ostatnio tu chyba poprawiło ale niewiele) ale i dochodowy od zysku który wynika z faktury.

                    A mędrkowanie o ryzykach, zabezpieczeniach etc to najlepiej wychodzi tym co ... nigdy własnej działalności nie mieli.
                  • tibarngirl Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy 09.04.12, 15:59
                    Czy to jest normalna sytuacja, żeby ludzie byli zmuszeni do zakładania działalności gospodarczej, zamiast mieć wybór?
              • luni8 Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy 04.04.12, 07:46
                > Straciliby wszystko? Opisz proszę dokładniej sytuację. Bo zupełnie nie wiadomo
                > co napisałeś.

                Mój ojciec na przykład.
                Przez ponad 10 lat prowadził sklepik wielobranżowy przez ostatnie 2 lata działalności nie stać go było na zamknięcie sklepu w związku z czym musiał to trzymać. W końcu udało się sprzedać całość. Bonusowo w zeszły roku okazało się że jeden z kontrachentów mataczył z podatkami i niewiele brakowało do tego że ojciec musiałby spłacać ponad 30 k. kary nie z własnej winy. Koniec końców skończyło się na tym że musiał płacić "tylko" 6 tysięcy zaległości podatkowych.
              • Gość: bezrobotny 50+ Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 18:40
                byłem już w tej sprawie w urzędzie pracy i powiedzieli mi że jeśli chcę założyć działalność gospodarczą to mam napisać biznesplan a ja nawet nie wiem co tam mam napisać, skąd mam wiedzieć jakie będą moje dochody ? a co jeśli nie uda mi się znaleźć kontrahentów i nic nie zarobię ! a ZUS trzeba będzie zapłacić – a ja nie będę miał z czego ? Jak bym był młody i zdrowy to może bym zaryzykował założenie firmy.
                • Gość: na swoim Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.eimperium.pl 04.04.12, 21:30
                  Jeśli nie wiesz "co tam napisać", nie wiesz skąd będziesz miał dochody to... Broń Boże nie bierz się za własny biznes!
      • Gość: KJT Wyrwało mnie z butów IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 20:28
        Po przeczytaniu tego artykułu jestem o krok bliżej do stwierdzenia, że w mediach pracują idioci. Drugą opcją jest nazwanie tym samym epitetem czytelników nierozumiejących tego typu "chwytliwych" artykułów. Poziom odkrywczości i sposób naciągania statystyki sięgnął właśnie dna typu: Fakt, Superexpress, itp.
        Bravo Girl jest bardziej merytoryczne.
        bezrobocie w wieku 15 lat?! Czekaj Pan... drogi redaktorze... jeśli był Pan wtedy bezrobotny to by wyjaśniało poziom tego artykułu: NIE SKOŃCZYŁ PAN LICEUM (czy tam technikum albo chociaż zawodówki). O studiach nie wspomnę z grzeczności bo pod takim artykułem nawet świadomy licealista się nie podpisze.
        Co lepsze przypomniałem sobie jak wyglądała moja babcia w wieku 74 lat... zdolna do pracy raczej nie była. Nie wiem, czy czytelnicy mają świadomość jaki jest wiek emerytalny w Polsce. Cytat z artykułu: "Pozostawanie nieaktywnym zawodowo ma ścisły związek m.in. z nabywaniem praw emerytalnych." wreszcie otworzył mi oczy!!! Och jakże dziękuję! Od dziś już wiem, że ludzie na emeryturze nie pracują! :-) TO niesamowicie odkrywcze stwierdzenie na długo pozostanie w mojej pamięci. Pewnie do emerytury... tak koło 80-tego roku życia.
        Pozdrawiam (wszystkich oprócz autora).
        Autora nie pozdrawiam, bo pomaga manipulować ludźmi, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem. To jak drażnić się z niepełnosprawnym.
        KJT
        • Gość: stary Re: Wyrwało mnie z butów IP: *.compi.net.pl 09.04.12, 15:20
          stary, a to pracowac w wieku 15 lat juz nie mozna? do sprzatania trzeba skonczyc magisterke, tak? ahhh.. to dopiero logiczne rozwiazanie!

          skad taka pewnosc ze kazdy musi skonczyc studia albo isc do liceum?

          sytuacja gdzie do sprzatania i prostych czynnosci biurowych wymaga sie magisterki jest kuriozalna!!! tym samym moga zajmowac sie 15latki, a nawet lepiej, bo maja chlonniejszy umysl i predzej sie naucza czegos nowego, wide oprogramowanie komputerowe niz starsi... a pakowanie na sprzataczy ludzi po magisterce to wyrzucanie pieniedzy podatnika w bloto....
      • truten.zenobi polemizował bym z ta biernością... 03.04.12, 20:33
        pracy nie ma albo jest ta śmiesznie małe pieniądze...
        "bierność" to może być wynik kalkulacji więcej korzyści daje zadbanie o dom, dzieci, działkę itp niż praca...

        ot prosty przykład
        wynajęcie niani, + zakupy "na szybko" + koszty dojazdu to może być wielokrotnie więcej niż samodzielna opieka nad dziećmi, +zakupy typu polowanie na okazje i bez kosztów dojazdu

        jeśli nie ma perspektyw to po co się szarpać? jeśli wysyła sie 100 aplikacji i nie ma efektu to pewnie przy wysyłaniu 100 tys także nie będzie. jeśli przez kila lat nie udało się znaleźć pracy to niby dlaczego, w dobie nasilającego się kryzysu i likwidacji wielu firm miało by się udać?
        jeśli są takie realia to trzeba się z tym pogodzić ale to wcale nie musi oznaczać bierności!
        • Gość: KJT Re: polemizował bym z ta biernością... IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 20:41
          niech zgadnę: Nie musisz się sam utrzymywać?
          Bo jeśli tak to ja nie wiem skąd masz pieniądze na to, żeby zajmować się domem, dziećmi, pojechać na działkę... etc. Manna z nieba leci?
          O tych zakupach i niani to ja nawet nie chcę myśleć bo to jakaś abstrakcja. Skąd niby ten bierny zawodowo ma wziąć na zakupy? Historia kupy się nie trzyma.
          "Nie opłaca mi się za takie pieniądze pracować" to jeden z moich ulubionych tekstów śmierdzących leni i pasożytów. To bardziej "opłaca się" siedzieć na 4 literach za 0zł? (słownie: ZERO ZŁOTYCH). "Jak żyć?"
          KJT
          • Gość: Zimny drań Re: polemizował bym z ta biernością... IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.12, 21:15
            Może ma pieniądze z MOPS? Małe to małe ale zawsze to lepiej wziąć kilka stów z MOPS i mieć czas na to, by zająć się domem, dziećmi, jednocześnie dorobić podejmując drobne prace dorywcze niż zasuwać przez 10 godzin dziennie za 1000 zł na rękę u jakiegoś wyzyskiwacza, odliczając od tej kwoty koszty dojazdu czy choćby zakupu ubrania (np. w pracy biurowej czy jako sekretarka trzeba jakoś wyglądać).


            • Gość: KJT Re: polemizował bym z ta biernością... IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 21:26
              człowiek zdolny do pracy okradający mnie-płacącego ZUS i podatki nazywa człowieka dającego zatrudnienie wyzyskiwaczem?
              No ja przepraszam. W d... się poprzewracało. Skąd się biorą te pieniądze w MOPS?! Z nieba lecą? Jeśli ktoś ma dwie ręce, jest zdolny do pracy i nie pracuje to powinien dostać... gest Kozakiewicza co najwyżej jeśli wyciąga łapę po cudze pieniądze. Powinien. Niestety tak się nie dzieje i przez to już niedługo moje składki ZUS przekroczą 1000PLN. chce się krzyknąć: ZŁODZIEJE! A kto jest tym złodziejem?
              -bezrobotny, który udaje, że szuka pracy
              -"rencista", który dał pół świniaka "dochtorowi" żeby podpisał papier
              Poza tym co to jest "praca dorywcza"? To już jest aktywność zawodowa jakby nie patrzeć więc dane GUS nie uwzględniają takiego delikwenta. Oczywiście jeśli "dorywczo" pracuje legalnie.
              • Gość: g Re: polemizował bym z ta biernością... IP: 149.156.28.* 04.04.12, 08:56
                A może te bierne zawodowo osoby pracują kilka miesięcy w roku zagranicą i zarobią tam więcej niż przez rok w Polsce, a jak są w Polsce to się rejestrują w UP i MOPS? A może mają
                równocześnie zasiłek z zagranicy (znam kilku takich)? A może utrzymuje ich pracujący partner?
                Jeżeli mają dzieci, to też korzystają z zasiłków, pomagają im często rodzice, których emerytury są wyższe od zarobków wielu młodych ludzi. Zarobki większości ludzi
                w Polsce są tak żenująco niskie, że ludzie po prostu KOMBINUJĄ - wg mnie to racjonalne
                postępowanie.
                • ch-gw Re: polemizował bym z ta biernością... 04.04.12, 12:21
                  I tu Gościu trafiłeś w sedno jest jak jest bo ludzie w tym kraju ZNAKOMICIE KOMBINUJĄ.
                  W obcych językach nawet nie ma takiego pojęcia (słowa). A dlaczego kombinują - bo im system na to pozwala. I to ten system trzeba zmienić. Mamy dwa bieguny np socjal w Niemczech czy Szwecji z jednej strony i realia życia Azjaty z dalekiego wschodu zamykające się w prostym stwierdzeniu: "Jak dziś nie pracowałeś to nie jesz.". Wszyscy tu w kraju są za opcją niemiecką ale nas na to porostu nie stać i powinniśmy być bliżej opcji azjatyckiej.
                  Jak idę po swoim mieście to widzę mnóstwo rzeczy wymagających prostych prac porządkowo-remontowych i nie ma komu ich zrobić a z drugiej strony widzę ogonek ludzi pod MOPSem i zastanawiam się kto i jak rządzi publicznymi pieniędzmi w tym kraju.
          • Gość: xymox Re: polemizował bym z ta biernością... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 21:16
            Niech zgadnę jesteś pryszczatym z młodzieżówki PO który dostał polecenie wspierania swoich starszych kolegów? Przecież napisali że 60% to kobiety więc może mają męża który je utrzymuje? albo kochanka konkubenta, partnera czy jak to się teraz zwie? No to sobie wyobraź że zdarza się tak w środkowoeuropejskim kraju że nie opłaca się pracować. Ja swojej żonie poradziłem żeby nie pracowała bo to nie ma sensu, wszystko co jej oferują to ok. 1,5 tyś. miesięcznie (jest osobą niepełnosprawną). Koszty dojazdu, żywienia się w okolicach pracy plus zwiększone wydatki na lekarzy i lekarstwa (jak pracuje częściej choruje, nie będziemy czkać miesiącami na wizytę u specjalisty więc "chodzimy" za pieniądze) praktycznie całkowicie pochłaniają jej zarobki. Więc jaki jest sens pracy przez taką osobę? To ja wolę żeby nie pracowała zajęła się domem dziećmi i sobą. Ciekawe co? dopuszczałeś taką możliwość w swojej małej główce ekonomicznego taliba? A takich historii są tysiące, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak różne mogą być losy ludzi, ale ty wiesz lepiej, masz diagnozę na wszystkich lenie i nieroby. Gratuluję dobrego samopoczucia, ale pamiętaj życie to niejebajka i jeszcze możesz poznać tą drugą stronę "leni i nierobów", czego ci osobiście życzę bo nie ma jak doświadczenie.
            • Gość: KJT Re: polemizował bym z ta biernością... IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 21:39
              Drogi Xymox,
              Dziękuję bardzo za odmłodzenie. Jestem Ci winien solidną flaszkę za to :-)
              Nie obrażę się za to PO, choć mógłbym. Każdy ma prawo do błędów. Bardzo proszę tylko: Nie osądzaj póki nie poznasz.
              Radzę też nie zacietrzewiać się tak i spróbować przeczytać dokładnie to co piszą ludzie. Ze spokojem i zrozumieniem. Złość piękności szkodzi a ja chcę żyć w pięknym społeczeństwie.
              Piszesz o swojej żonie, która (według tego co napisałeś) jest po prostu niezdolna do pracy. Szczere współczucia. Jeśli jest niezdolna do pracy powinna pobierać rentę (i/lub odpowiednie zasiłki/dodatki jeśli macie dzieci i warunki tego wymagają). Nie można jej więc uwzględnić jako bezrobotnej ZDOLNEJ do pracy (czyt. PASOŻYTA). Nie mam zamiaru wrzucać wszystkich do jednego wora. Jeśli wywnioskowałeś z mojej wypowiedzi, że według mnie wszyscy bezrobotni to lenie to nadinterpretujesz. I to mocno.
              Twoje życzenia na koniec i epitety, którymi mnie obdarzyłeś pozostawię bez komentarza.
              Pozdrów żonę, dzieciaki i trzymajcie się!
              KJT
              • Gość: moxi Re: polemizował bym z ta biernością... IP: 173.233.209.* 03.04.12, 21:54
                "Jeśli jest niezdolna do pracy powinna pobierać rentę"

                Kolejne bajki... w Polsce sa dziesiatki tysiecy ludzi, ktorzy maja
                jakies problemy fizyczne, lub psychiczne, a do zadnej "renty" sie
                nie kwalifikuja!
                • Gość: KJT Re: polemizował bym z ta biernością... IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 21:59
                  "powinna"
                  czytamy ze zrozumieniem.
                  Co się dzieje w rzeczywistości to inna para kaloszy.
                  Również NIE POWINNI pobierać renty ludzie zdolni do pracy, w pełni zdrowi. A niestety zdarzają się tacy, którzy kombinują i pobierają. I ci kombinatorzy działają na niekorzyść tych potrzebujących. Są złodziejami. I nie bójmy się ich tak nazywać. Okradają mnie (bo ja zasilam ten dziurawy worek z którego niestety tylko część idzie na to na co powinna) i okradają potrzebujących (bo przechwytują to co poszło dla kogoś innego). A niestety w tym dziurawym worku jest za mało żeby obdzielić potrzebujących i kombinatorów więc jak jeden kombinator wyciągnie łapę po nieswoje to potrzebujący już nie dostanie.
                  • bubocz Re: polemizował bym z ta biernością... 03.04.12, 22:03
                    Nie wiem po jakiego diabła spierać się na tym forum o cokolwiek. Nikt nikogo i tak nie przekona, szkoda czasu.
                    • Gość: KJT Re: polemizował bym z ta biernością... IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 22:08
                      ja się z nikim nie spieram. Piszę to co myślę. Jeśli ktoś ma inne zdanie to ma do tego prawo.
                      Matematyki jednak nie da się oszukać. Choć autor artykułu się na to porwał.
                      • Gość: pablo Re: polemizował bym z ta biernością... IP: 31.178.124.* 04.04.12, 02:03
                        Zgadzam się z Tobą. W ogóle nie rozumiem pojęcia, że komuś kto jest zdrowy i zdolny do pracy nie opłaca się pracować.
              • Gość: zocha Re: polemizował bym z ta biernością... IP: *.180.219.254.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.04.12, 22:58
                czasami praca się nie opłaca bo koszty (nie tylko finanse) przeważają nad zyskiem. Pracuję, ale postanowiłam z pracy odejść. Mam dzieci w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Widzę się z nimi najwcześniej o 18, świetlica (pomijam że płatna i zupełnie bez sensu) tak długo pracuje tylko do 17. Musiałabym kończyć pracę o 16 by zdążyć odebrać dzieci - pozostaje opiekunka, a to dodatkowy koszt. Pomijam inne koszty typu dojazdy, czas jakiego dziś nie poświęcam rodzinie, (fakt że dzieci odrabiają lekcje gdy szykuję kolację, szybkie czytanie, kąpiel i spać i tak dzień za dniem, ciągły pośpiech, zmęczenie) nie jest wart pieniędzy jakie przynoszę. I wolę zrezygnować z paru dodatkowych groszy by mieć czas i siłę dla siebie i najbliższych. na swoje usprawiedliwienie dodam, że do kasy państwa co roku dopłacamy, nie zasilę szeregów klientów MOPS. Myślę, że wśród tych niepracujących kobiet (mężczyzn?) sporo takich rodzin gdzie jedna pensja wystarcza na życie, a z luksusu są w stanie zrezygnować dla życia właśnie.
              • piekutnica Re: polemizował bym z ta biernością... 04.04.12, 01:42
                Czy ty żyjesz i pracujesz w Polsce?
                Czy miałeś kiedykolwiek do czynienia z ZUS?
                Nie chodzi mi o próbę przejścia na rentę okresową, ale na przykład dłuższe chorobowe przy zdiagnozowanej i dobrze udokumentowanej chorobie przewlekłej?
                Pewnie nie, bo nie wiesz, o czym piszesz.

                Od lat cierpię na cukrzycę. Zanim zachorowałam zaczęłam prowadzić własną firmę, która funkcjonuje do dziś. Po latach opłacania składek na wszelakie ubezpieczenia, okazało się, że ze względu na powikłania cukrzycowe powinnam na pewien czas zrezygnować z pracy. Okazało się to niemożliwe. Lekarz, do którego zostałam skierowana w celu weryfikacji kolejnego zwolnienia lekarskiego (drugiego w ciągu kilkunastu lat, pierwsze nieco ponad dwa miesiące wcześniej), powiedział mi, że przecież mogę się przekwalifikować.
                Oszalał! Pomijam, że nie mam siły pracować, bo jestem chora i muszę ratować to, co się da, ale przecież oznacza to zamknięcie firmy, która dobrze prosperuje. Mam stałych klientów, którzy przeżyliby jakoś moje leczenie, ale na płacenie ZUS nie mam ochoty, o zasiłku nie wspomnę. Tym bardziej, że nie będzie lepiej. Wolę więc zamknąć firmę (państwo traci VAT - spory, i wpływy z PIT) a dla klientów pracować na czarno. Oni mnie znają, ja ich znam. Dogadamy się. Straci państwo - ale niech traci, skoro głupie.
          • truten.zenobi Re: polemizował bym z ta biernością... 04.04.12, 09:02
            nie zgadłeś...
            jak na polskie warunki nawet nieźle zarabiam... tyle że w związku z moją pracą obracam się w różnych środowiskach i i to co się dzieje mnie przeraża. wkraczam w też w taki wiek że coraz trudniej będzie mi znaleźć jakąkolwiek pracę. zdaje sobie tez sprawę ze utrzymujące się od 20 lat wysokie bezrobocie to nie efekt bierności a po prostu walącej się gospodarki i rozpasanej biurokracji.

            nie przejmuję się tym że żule spod sklepu nie maja pracy... to normalne - ale jeśli wybrali sobie taki los niech nie wyciągają ręki po cudze.
            tyle że pracy nie mają ludzie z wykształceniem, kwalifikacjami, doświadczeniem, chcący pracować....

            > Bo jeśli tak to ja nie wiem skąd masz pieniądze na to,
            np. pensja patera.

            > O tych zakupach i niani to ja nawet nie chcę myśleć bo to jakaś abstrakcja. Ską
            > d niby ten bierny zawodowo ma wziąć na zakupy?

            chyba niezbyt uważnie przeczytałeś.
            więc wytłumaczę jak krowie na rowie, chodziło mi o taką sytuację: zatrudnienie niani 800? 1200? 1500? oszczędności na zakupach mogą lekko sięgać 20% wydatków - czyli przyjmijmy że na tych podstawowych to 200zł, dojazdy do pracy od 100 do 600 zł
            czyli masz koszt od 1100 do 2200

            czyli by podjęcie pracy przy takich założeniach maiło jakikolwiek sens ekonomiczny to wypłata musi być "trochę" wyższa.
            a jaka jest mediana zarobków?

            ba nawet jeśli przyjmiemy że chodzi o samotną matkę to matematyka w dalszym ciągu obowiązuje

            > "Nie opłaca mi się za takie pieniądze pracować" to jeden z moich ulubionych tek
            > stów śmierdzących leni i pasożytów.

            no cóż pewnie sa przypadki w których w pełni się zgadam z Twoim podejściem.
            jednakowoż nie uogólniał bym takiego podejścia na wszystkich.
            • truten.zenobi Re: polemizował bym z ta biernością... 04.04.12, 09:32

              > nie zgadłeś...
              > jak na polskie warunki nawet nieźle zarabiam...

              co więcej właśnie uważam ze może lepiej by było gdybym skupił się na pracy i rozwoju zawodowym a moja partnerka na domu - no ale cóż ona ma swoje ambicje ja swoje.
              tyle że wyraźnie widzę jakie dodatkowe koszty ponosimy w związku z tym ze oboje pracujemy.
              a i jeszcze taki drobiazg, mamy łatwiej bo żyjemy w dużym mieście, możemy liczyć na pomoc dziadków, znajomych (np. przy załatwieniu miejsca w przedszkolu)...

              czyli to nie mój egocentryzm a empatia.
          • Gość: JanKran Re: polemizował bym z ta biernością... IP: *.opole.hypnet.pl 06.04.12, 11:41
            > "Nie opłaca mi się za takie pieniądze pracować" to jeden z moich ulubionych tek
            > stów śmierdzących leni i pasożytów. To bardziej "opłaca się" siedzieć na 4 lite
            > rach za 0zł? (słownie: ZERO ZŁOTYCH). "Jak żyć?"

            wyjaśnię ci.
            jak sam zauważyłeś na doopie można siedzieć za ZERO zł.
            podjęcie pracy wiąże się z kosztami, jesli te koszty przewyższają przychody to dochód jest UJEMNY, czyli dopłacamy do pracy.
            koszt to dojazdy, ubranie, więcej jedzenia - siedząc w domu spalamy mniej kalorii, papier śniadaniowy do pakowania kanapek, często lekarstwa, bo wychodząc zimą i przebywając wśród chorych na grypę łatwiej złapać zarazę, niż siedząc w domu, wyższe koszty wyżywienia, bo mając co najmniej 40 godzin mniej tygodniowo + czas na dojazdy poświęcimy mniej czasu na polowanie na najtańsze produkty i własnoręczne lepienie pierogów, bo tak jest taniej itd. itp. to wszystko w przypadku pracy w miejscu zamieszkania.

            koszty rosną wielokrotnie w przypadku podjęcia pracy w innym mieście, wynajem choćby pokoju + czynsz za mieszkanie, w którym już nas nie ma to wydatek przekraczający płacę minimalną.

            koniec końców podjęcie pracy bywa inwestycją, na którą nie każdego stać.
            • gandalph Re: polemizował bym z ta biernością... 07.04.12, 18:25
              Gość portalu: JanKran napisał(a):


              >
              > koniec końców podjęcie pracy bywa inwestycją, na którą nie każdego stać.

              To znaczy, że takich ludków w ogóle nie stać na to, żeby żyć. Powinni zatem rozważyć auto-utylizację.
      • Gość: srull "w grupie wiekowej 15 - 74 lat" IP: *.play-internet.pl 03.04.12, 21:01
        Aktywni w szachach przy stolikach w klubie seniora? Dajcie sobie na luz z tą propagandą:-) Nie jesteśmy kretynami.
        • Gość: KJT Re: "w grupie wiekowej 15 - 74 lat" IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 21:29
          Poczytaj komentarze.
          Jesteśmy... niestety, w większości, jesteśmy kretynami jako społeczeństwo :-(
          Ludzie łykają jak pelikany takie bzdury.
          • krzysiozboj Re: "w grupie wiekowej 15 - 74 lat" 04.04.12, 09:13
            Ale co w tym odkrywczego? Jeśli polityk kompromituje się kłamstwami i nieczystymi układami biznesowymi to powinien być skończony a ... nadal ma poparcie milionów i nadal patrzą na niego jak na wybawienie ze swoich problemów.

            Zresztą odrobina inżynierii z ogłupiania mas i można prawie wszystko, tu nie ma niczego odkrywczego.
            • gandalph Re: "w grupie wiekowej 15 - 74 lat" 07.04.12, 13:52
              krzysiozboj napisał:

              > Ale co w tym odkrywczego? Jeśli polityk kompromituje się kłamstwami i nieczysty
              > mi układami biznesowymi to powinien być skończony a ... nadal ma poparcie milio
              > nów i nadal patrzą na niego jak na wybawienie ze swoich problemów.
              >
              > Zresztą odrobina inżynierii z ogłupiania mas i można prawie wszystko, tu nie ma
              > niczego odkrywczego.

              Przepraszam, jakie kłamstwo? Jeśli ze statystyk wynika, że w Polsce co drugi zdolny do pracy nie pracuje, to to jest fakt. Można dyskutować na temat reprezentatywności danych, metodologii badań statystycznych itd., i w związku z tym uznać, że podawane wyniki są zawyżone lub zaniżone, ale wiadomo nie od dzisiaj, że w Polsce zdecydowanie za mało ludzi pracuje, a za dużo jest niepracujących. Czy to jest 50%:50%, czy tylko 60%:40% albo aż 40%:60%, nie ma większego znaczenia. Pewne jest jedno: sytuacja, jaka się wytworzyła, jest niedopuszczalna i daleko na tym nie zajedziemy. Problem jedynie w tym, by ustalić, co jest faktyczną przyczyną (a pewnie nie jest tylko jedna przyczyna!) tego, że tak mało ludzi jest aktywnych zawodowo. Parę przyczyn mogę wymienić od ręki:
              1. istnienie zasiłków dla bezrobotnych; są ludzie, których tylko głód mógłby zmusić do pracy,
              2. zbyt szczodre przyznawanie rent oraz "święte krowy" emerytalne,
              3. niechęć pracodawców do zatrudniania w ogóle, a osób starszych i "żółtodziobów" w szczególności; przyczyną jest: a) wadliwe prawo pracy (warto się zastanowić, czy nie lepiej w ogóle z niego nie zrezygnować), b) istnienie płacy minimalnej, c) nadmierny koszt pracy w stosunku do wartości dodatkowej, jaką wniósłby dodatkowy pracownik
              4. mała ruchliwość pracowników/potencjalnych pracowników przede wszystkim wskutek niedoboru mieszkań na wynajem. Dlaczego ich brakuje? To kolejny temat-rzeka.
              Nie muszę dodawać, że tworzy się błędne koło, a to z powodu tego, że niski poziom aktywności zawodowej przekłada się na popyt, ten zaś na popyt na pracowników itd.
              • Gość: JanKran Re: "w grupie wiekowej 15 - 74 lat" IP: *.opole.hypnet.pl 07.04.12, 15:03
                > 1. istnienie zasiłków dla bezrobotnych; są ludzie, których tylko głód mógłby zm
                > usić do pracy,

                fascynujące, ciekawe jak to jest możliwe że w krajach gdzie zasiłki są wysokie i łatwodostępne pracuje więcej ludzi, niż w polsce

                > 2. zbyt szczodre przyznawanie rent oraz "święte krowy" emerytalne,

                w zasadzie masz rację, ale spróbuj przeżyć za rentę

                > 3. niechęć pracodawców do zatrudniania w ogóle, a osób starszych i "żółtodziobó
                > w" w szczególności; przyczyną jest: a) wadliwe prawo pracy (warto się zastanowi
                > ć, czy nie lepiej w ogóle z niego nie zrezygnować),

                taaa likwidacja prawa pracy byłaby przecież li tylko legtymizacją stanu faktycznego

                b) istnienie płacy minimaln
                > ej, c) nadmierny koszt pracy w stosunku do wartości dodatkowej, jaką wniósłby d
                > odatkowy pracownik
                > 4. mała ruchliwość pracowników/potencjalnych pracowników przede wszystkim wskut
                > ek niedoboru mieszkań na wynajem. Dlaczego ich brakuje? To kolejny temat-rzeka.

                > Nie muszę dodawać, że tworzy się błędne koło, a to z powodu tego, że niski pozi
                > om aktywności zawodowej przekłada się na popyt, ten zaś na popyt na pracowników
                > itd.

                że niby ludzie pracujący za mniej, niż obecna płaca minimalna będą lepszymi konsumentami, niż pracujący za minimum, uśmiałem się jak norka

                ty masz niby jakątam teorię, ale ona nie tłumaczy mechanizmu transferu pieniądza do kieszeni konsumenta, a w efekcie napędzanie gospodarki.
                likwidacja zasiłków i płacy minimalnej w pierwszej kolejności spowoduje odpływ pieniadza z rynku, a co za tym idzie spadek popytu, obniżenie się rentowności przediębiorstw, kolejne zwolenienia, spadek popytu i w efekcie gigantyczną rececję, gigantyczną przestępczość i w końcu wojnę domową.
                co zapewne za jakiś czas czeka europę i us.

                • gandalph Re: "w grupie wiekowej 15 - 74 lat" 07.04.12, 16:01
                  Gość portalu: JanKran napisał(a):

                  > > 1. istnienie zasiłków dla bezrobotnych; są ludzie, których tylko głód móg
                  > łby zm
                  > > usić do pracy,
                  >
                  > fascynujące, ciekawe jak to jest możliwe że w krajach gdzie zasiłki są wysokie
                  > i łatwodostępne pracuje więcej ludzi, niż w polsce

                  O jakich krajach mówisz? Niemcy, Szwecja? Dobre! Daleko nam do nich, ale zauważ, że tam aktywność zawodowa jest znacznie wyższa niż w Polsce.
                  >
                  > > 2. zbyt szczodre przyznawanie rent oraz "święte krowy" emerytalne,
                  >
                  > w zasadzie masz rację, ale spróbuj przeżyć za rentę

                  Co to ma do rzeczy? Chcesz, żeby renty były wyższe od płacy? To kto wtedy będzie pracować?

                  >
                  > > 3. niechęć pracodawców do zatrudniania w ogóle, a osób starszych i "żółto
                  > dziobó
                  > > w" w szczególności; przyczyną jest: a) wadliwe prawo pracy (warto się zas
                  > tanowi
                  > > ć, czy nie lepiej w ogóle z niego nie zrezygnować),
                  >
                  > taaa likwidacja prawa pracy byłaby przecież li tylko legtymizacją stanu faktycz
                  > nego
                  >
                  No i w wyniku takiego sposobu myślenia mamy sytuację, jaką mamy. Nie widzisz tego, że wysokie bezrobocie jest skutkiem nadregulacji ze strony państwa?

                  > b) istnienie płacy minimaln
                  > > ej, c) nadmierny koszt pracy w stosunku do wartości dodatkowej, jaką wnió
                  > słby d
                  > > odatkowy pracownik
                  > > 4. mała ruchliwość pracowników/potencjalnych pracowników przede wszystkim
                  > wskut
                  > > ek niedoboru mieszkań na wynajem. Dlaczego ich brakuje? To kolejny temat-
                  > rzeka.
                  >
                  > > Nie muszę dodawać, że tworzy się błędne koło, a to z powodu tego, że nisk
                  > i pozi
                  > > om aktywności zawodowej przekłada się na popyt, ten zaś na popyt na praco
                  > wników
                  > > itd.
                  >
                  > że niby ludzie pracujący za mniej, niż obecna płaca minimalna będą lepszymi kon
                  > sumentami, niż pracujący za minimum, uśmiałem się jak norka

                  No to śmiej się dalej, bo to znaczy, że niczego nie rozumiesz. Efekt wprowadzenia płacy minimalnej na poziomie ponad równowagę rynkową jest np. taki:
                  firma X zatrudnia 5 sprzątaczy po 800 jednostek monetarnych. Ustawodawca wprowadza płacę min. 1000 jednostek; efekt: 4 dostaje podwyżkę, piąty - kopa w tyłek. Pieniędzy jest tyle samo, ile było. Co więcej, ten piąty łatwo pracy nie znajdzie. Likwidacja płacy minimalnej oznaczałaby tyle, że więcej ludzi znalazłoby pracę a więc stałaby się konsumentami. Po drugie, w warunkach istnienia płacy min. znika konkurencja na rynku pracy pracodawców o pracowników. Nie muszą się licytować płacami, wystarczy, że zaoferują minimalną, a żadna siła ich nie zmusi do niczego. Efekt: spłaszczenie płac. Skutki po stronie popytu?
                  Przez delikatność już nie wspomnę o paskudnym sprzężeniu zwrotnym: wprowadzenie płacy minimalnej/podwyżka płacy minimalnej zwiększa koszty pracy, to przekłada się na ceny, w efekcie okazuje się za jakiś czas, że nowa płaca minimalna jest znowu za niska. Inaczej mówiąc, w każdej ingerencji państwa/ustawodawcy tkwi już zalążek kolejnej potrzeby takiej samej ingerencji - bez końca.

                  >
                  > ty masz niby jakątam teorię, ale ona nie tłumaczy mechanizmu transferu pieniądz
                  > a do kieszeni konsumenta, a w efekcie napędzanie gospodarki.

                  Nie chodzi o żadne napędzanie gospodarki, lecz o prostą zasadę: na obiad Kowalskiego musi zarobić sam Kowalski, wszelkie machloje typu "finansowanie obiadu dla Kowalskiego" (z kieszeni wszystkich innych) są czystym złodziejstwem, usankcjonowanym prawem, które rodzi niekończący się łańcuch patologii jak wyżej.

                  > likwidacja zasiłków i płacy minimalnej w pierwszej kolejności spowoduje odpływ
                  > pieniadza z rynku,

                  Bzdura! Pieniądze wypłacane w formie zasiłków zostały wcześniej komuś odebrane (po drodze trzeba jeszcze pokryć płace biurokratów trudniących się tym procederem). Płaca minimalna jest działaniem bezsensownym z pogranicza sabotażu gospodarczego. (Patrz wyżej).

                  a co za tym idzie spadek popytu, obniżenie się rentowności p
                  > rzediębiorstw, kolejne zwolenienia, spadek popytu i w efekcie gigantyczną recec
                  > ję, gigantyczną przestępczość i w końcu wojnę domową.

                  Kolejna bzdura. Poza tym przypominam, że od kradzieży dóbr nie przybywa. Jak ukradniesz komuś kurę, to kur od tego nie przybędzie. Jedynym sposobem na zdobycie dóbr jest ich wyprodukowanie lub wymiana na to, co się potrafi wyprodukować. Innego wyjścia nie ma.
                  Mówiąc dosadnie: zarobiłeś już dzisiaj na swój obiad?

                  > co zapewne za jakiś czas czeka europę i us.
                  >
                  • Gość: JanKran Re: "w grupie wiekowej 15 - 74 lat" IP: *.opole.hypnet.pl 07.04.12, 18:56
                    wiesz, nie chciałbym Cię obrażać ale Ty jesteś kompletnym Idiotą, do tego ledwoczytającym
                    piszę ledwo, bo cośtam skumałeś piąte przez dziesiąte, zatem jest szansa że jak przeczytasz jeszcze kilka razy ten fragment
                    > > > 1. istnienie zasiłków dla bezrobotnych; są ludzie, których tylko gł
                    > ód móg
                    > > łby zm
                    > > > usić do pracy,
                    > >
                    > > fascynujące, ciekawe jak to jest możliwe że w krajach gdzie zasiłki są wy
                    > sokie
                    > > i łatwodostępne pracuje więcej ludzi, niż w polsce
                    >
                    > O jakich krajach mówisz? Niemcy, Szwecja? Dobre! Daleko nam do nich, ale zauważ
                    > , że tam aktywność zawodowa jest znacznie wyższa niż w Polsce.

                    to dotrze do Ciebie jaką głupotę napisałeś

                    durnego fragmentu z podręcznika ekonomii do podstawowej edukacji nie będę komentował, bo nie prowadzę tu szkółki niedzielnej

                    odniosę się tylko do jakże nośnego hasła, iż na obiad Kowalskiego ma pracować sam Kowalski, bo równie idiotyczny dogmat mógł się zrodzić tylko w ciasnym móżdżku zaczadzonego neoliberalną propagandą nieuka, pierwsze primo jak kowalski ma zarobić na obiad skoro wg ciebie ma pracować za płacę, za którą tego obiadu nie kupi, drugie secundo kto mi ku... zabroni żreć za pieniądze Kowalskiego zarobione dla mojej firmy, a których mu nie wypłacę bo nie muszę, bo on pracuje u mnie poniżej minimum socjalnego i nie ma na żarcie, ale za to ja mam aż nadto. jako właściciel środków prodkukcji jak już się nażrę za pieniądze Kowalskiego, Nowaka i jeszcze paru frajerów, kórzy dla mnie pracują i zostanie mi jeszcze kapitał to kupię se parę obligacji, trochę innych papierów dłużnych, parę nieruchomości na licytacjach komorniczych, które następnie sprzedam z zyskiem, itd. itp. nie chce mi się tworzyć nowych miejsc pracy, mam to w dupie, bo popyt słaby, coraz trudniej się utrzymać na rynku, coś chyba ludzie pieniedzy nie mają, ale co mnie to obchodzi...
                    • gandalph Re: "w grupie wiekowej 15 - 74 lat" 07.04.12, 19:58
                      Słuchaj kmiotku! Sorry, ale sam zacząłeś.
                      Zacznę od elementarnego pytania:
                      Czym człowiek różni się od zwierzęcia lub rośliny? Różni się tym, że wszystko, co mu do życia potrzebne, musi 1) wyprodukować albo 2) to, co umie wyprodukować, wymienić na to, czego nie umie. Trzeba być kretynem o kurzym móżdżku, aby tego nie rozumieć. Dlatego napisałem, że na obiad dla Kowalskiego musi zarobić sam Kowalski. Tymczasem rzeczywistość jest taka, że odbiera się część dochodu wszystkim naokoło, aby dać temuż Kowalskiemu. Oczywiście po drodze żywi się paru urzędasów.
                      Po drugie, ekonomia jest nauką ścisłą, jak matematyka, i nie ma w niej miejsca na żadne intelektualne bzum-bzum, ani pierdu-pierdu. Powtórzę: ekonomia jest niczym innym niż matematyką stosowaną. Tu nie ma miejsca na żadne "mi się widzi", "według mnie" itp. Prawo popytu i podaży jest równie zimne, bezwzględne i zdecydowane niczym zasady dynamiki Newtona, nie da się ich przeskoczyć.
                      W związku z powyższym albo - w polityce gospodarczej czy jakiejkolwiek innej - stosujemy się do praw ekonomii, albo zmierzamy na manowce, jak obecnie w Polsce. Powtórzę zatem: wprowadzenie płacy minimalnej poniżej poziomu równowagi jest ekonomicznie obojętne (ale i bezsensowne), powyżej poziomu równowagi - pociąga za sobą kolejne podwyżki z powodów wyszczególnionych poprzednio. Kto tego nie rozumie, znaczy, że jest idiotą i nie powinien się wypowiadać na tematy gospodarcze.
                      To, że mamy w Polsce niskie pensje, wynika: 1) z bardzo niskiej wydajności pracy, 2) z istnienia płacy minimalnej na takim poziomie, na który polskiej gospodarki w ogóle nie stać. (Co nie zmienia tego, że samo istnienie tej płacy jest szkodliwe).
                      Dalej, piszesz "jak kowalski ma zarobić na obiad skoro wg ciebie ma pracować za płacę, za którą tego obiadu nie kupi". Sorry, ale to jest sposób myślenia kretyna; otóż po pierwsze, jest tak, jak jest, z powodów, które wyjaśniłem. Żeby było jasne: nie wolno mylić przyczyn ze skutkami. Ów Kowalski zarabia tak mało, bo albo 1) jego praca jest tylko tyle warta (a może nawet mniej) albo 2) wspólnicy ustawowi przedsiębiorcy golą równo, albo 3) ceny są znacznie wyższe niż mogłyby być z powodów, które wyszczególniłem.
                      A tak w ogóle, niby co ma dla mnie wynikać z tego, że Kowalskiego nie stać na obiad? Dokładnie nic! Mnie stać, a Kowalskiemu należy powiedzieć tyle: Było się uczyć! Czy to, że Kowalskiego nie stać na obiad ma być uzasadnieniem grabieży?
                      Powtórzę brutalną prawdę: jeżeli ktoś nie może się utrzymać z pracy, to znaczy, że powinien poddać się utylizacji, bo po prostu nie stać go na samodzielne życie; niby dlaczego mielibyśmy tolerować sytuację, że jakiś Kowalski pasożytuje na nas niczym glista lub tasiemiec?W końcu ci, którym jeszcze się chce pracować, mogą powiedzieć "ja to pier...lę" i zastrajkować (cokolwiek to oznacza, choćby strajk nogami). Co wtedy? Na kim Kowalski będzie pasożytować? Przypomnę: jak ukradniesz sąsiadowi kurę, to kur od tego nie przybędzie!
                      • Gość: JanKran Re: "w grupie wiekowej 15 - 74 lat" IP: *.opole.hypnet.pl 08.04.12, 17:09
                        > Powtórzę brutalną prawdę: jeżeli ktoś nie może się utrzymać z pracy, to znaczy,
                        > że powinien poddać się utylizacji

                        co mówi Twój psychiatra?
                        • gandalph Re: "w grupie wiekowej 15 - 74 lat" 09.04.12, 20:20
                          Gość portalu: JanKran napisał(a):

                          > > Powtórzę brutalną prawdę: jeżeli ktoś nie może się utrzymać z pracy, to z
                          > naczy,
                          > > że powinien poddać się utylizacji
                          >
                          > co mówi Twój psychiatra?
                          Nie trzeba psychiatry, aby stwierdzić, że nie masz o niczym zielonego pojęcia. W związku z tym daje se luz...
      • rabieg Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy 03.04.12, 21:07
        do h-gw ...to w większości utrzymankowie systemu. Masz 100% rację. Tylko dlaczego nie zabiorą się za nich, tylko tą reformę robią z du..y strony
        • Gość: moxi Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy ! IP: 173.233.209.* 03.04.12, 21:47
          W Polsce od lat panuje wysokie bezrobocie... Ciekawe skad przybedzie pracy, jezeli wiek emerytalny ulegnie podwyzszeniu?
          • piekutnica Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy ! 04.04.12, 01:25
            Bezrobocie panuje teraz. Za kilka, kilkanaście lat lat bezrobocia pewnie nie będzie. No chyba, że gospodarka światowa zaliczy gigantyczny krach. Wiek emerytalny chcą wydłużyć dla ludzi, którzy w tech chwili dopiero wchodzą na rynek pracy, więc o co krzyk.
      • Gość: kłamliwy donek Dlatego koniecznie trzeba zwiększyć podaż na rynku IP: *.78-46-101-201.clients.your-server.de 03.04.12, 21:30
        pracy. Bo przecież mnóstwo jest ofert pracy dla 60latków. Brakuje jedynie chętnych :)
        • Gość: moxi Re: Dlatego koniecznie trzeba zwiększyć podaż ... IP: 173.233.209.* 03.04.12, 21:56
          "Bo przecież mnóstwo jest ofert pracy dla 60latków. Brakuje jedynie chętnych :)"

          Przykry to dowcip!!!
      • Gość: M Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.icpnet.pl 03.04.12, 21:37
        Rzetelny artykuł? GRUPA WIEKOWA 15-74 LATA! Co to za statystyki??? Dlaczego nie od 12 lat, albo od niemowlaków?
        Odejmijmy uczniów, studentów, emerytów i wtedy zobaczmy, ilu "jest bez pracy".
        Poza tym kretyński tytuł "Co drugi Polak bez pracy". W przypadku mnie i mojego syna to się nawet zgadza, mój syn ma 1,5 roku.
        • Gość: KJT Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 22:06
          Jak patrzę na sąsiadów to u nich jest gorzej. jakby nie patrzeć 75% bezrobocia :-)
          dwójka dzieciaków, żona zajmuje się domem i tylko mąż pracuje. Normalnie nic tylko artykuły pisać!!!
          Ktoś kto pisał ten artykuł jest albo kiepski z matmy albo zrobił to na zlecenie. Bo nie wierzę, że normalny, uczciwy człowiek jest w stanie na podstawie tego typu danych wyciągać tak karkołomne wnioski.
        • gandalph Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy 07.04.12, 14:02
          Gość portalu: M napisał(a):

          > Rzetelny artykuł? GRUPA WIEKOWA 15-74 LATA! Co to za statystyki??? Dlaczego nie
          > od 12 lat, albo od niemowlaków?

          Z prostej przyczyny: zatrudnienie pracownika nieletniego, poniżej 15 lat, jest w ogóle niemożliwe formalnie. Od 15 lat może już uchodzić za pracownika młodocianego.
          Po drugie, zdarzają się ludzie pracujący nawet w bardzo podeszłym wieku. Znam osobiście organistę (czynnego zawodowo) liczącego sobie 96 wiosen; wielu młodszych o 20 lat mogłoby mu pozazdrościć kondycji (może właśnie dlatego, że jest aktywny!), a słuch ma taki, jakiego młodsi o 50 lat nie mają. Wielu ludzi kapcanieje w krótkich abcugach po przejściu na emeryturę.
          Emerytura wcale nie musi być dobrodziejstwem, za jakie się ją uważa!
          Pamiętam moich dziadków, ich musieli siłą wyrzucić na emeryturę po przekroczeniu wieku emerytalnego o 8-15 lat.


          > Odejmijmy uczniów, studentów, emerytów i wtedy zobaczmy, ilu "jest bez pracy".
          > Poza tym kretyński tytuł "Co drugi Polak bez pracy". W przypadku mnie i mojego
          > syna to się nawet zgadza, mój syn ma 1,5 roku.
          Nie rżnij głupa, dobrze wiesz, o co chodzi.
      • trasat Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy 03.04.12, 22:29
        To nie jest wskaźnik bezrobocia, tylko wkaźnik pokazujący pracujących w stosunku do populacji. W innych krajach jest on powyżej 60%. A problem bezrobocia też jest prawdziwy. Jest to efekt złego systemu gospodarczego. Zakłada się, że kazdy ma być przedsiębiorczy i prowadzić działalnośc gospodarczą. I mamy prawie 3 mln takich firm jednosobowych, które nie pomagają gospodarce. W każdym kraju tylko pewnien wskaźnik osób (do 15%) potrafi prowadzić biznes. Inni chcą pracować. Chcą wykonywać czynności w obszarze wyuczonego zawodu, projektować maszyny, tworzyć programy, czy pracować i innej roli, ale nie organizaowac przdsiębiorstwa. I to jest normalne. Prowadzenie biznesu to handel. Trzeba kupić i sprzedać. Nie ma w tym wiele mądrego, ale trzeba mieć predyspozycje. Polski biznes jest słaby, mało innowacyjny, nie rozwija się i nie daje zatrudnienia. Tak naprawdę te małe prywatne firmy nie mają prespektyw na europejskim rynku. Więc nie moga zatrudniać. I to tzreba zmienić. Potrzebna jest korekta systemu powstałego po transformacji ustrojowej.
      • Gość: miastowy Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 23:43
        A gdyby tak popatrzeć na Warszawę, 44 tyś zarejestrowanych bezrobotnych wykres, przy liczbie ludności około 1,7 mln, a podobno jeszcze wśród tych zarejestrowanych część na czarno dorabia, tzn., tu ludzie obrotni, czy tez szczęście mają, że urodzili się lub mieli możliwość zainstalować sie w Warszawie?
        • Gość: zocha Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.180.187.93.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.04.12, 23:48
          Co innego zarejestrowany bezrobotny a co innego osoba niepracująca. Jest sporo osób, które nie są aktywne zawodowo a które zarejestrowane nie są i rejestrować się nie zamierzają. To dwie zupełnie inne sprawy.
      • Gość: Lolo Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.dclient.hispeed.ch 04.04.12, 02:36
        Tumanie, nie porownuj Polski ze Szwajcaria, a jesli juz to z Ukraina, Czarnogora, Albania ...
      • Gość: Jerry Kot Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.play-internet.pl 04.04.12, 07:49
        No tak. Pewnie najlepiej żeby te szkolenia organizowało Work Service.

        A czy któryś z mądrali pomyślał o tym by obniżyć koszy pracy ?

        Nie ?

        No to życzę powodzenia. Może od razu podwyższyć wiek emerytalny do 97 lat ?

        Pracując na własny rachunek muszę co miesiąc płacić prawie 1000 zł ZUS-u i nieważne jest czy zarobię choć złotówkę, a bywa różnie.

        O czym my tu mówimy ?

        Jak praca jest tak opodatkowana to logiczne, że będzie coraz więcej niepracujących, przecież tu trzeba płacić jak za dobro luksusowe.

        Co do podwyższenia wieku emerytalnego to pusta gadka. Wielu 60+ chciałoby pracować ale nie mogą, bo pracy dla nich nie ma. Cała ta afera to pieprzenie bez sensu, bo z góry wiadomo, że walczy się ze skutkami, a nie z przyczyną i gó... to da.

        Jak Państwo chce mieć więcej płatników to niech promuje posiadanie dzieci i obniży podatki od pracy, bo inaczej to za 10 lat będą gadać o podwyższeniu do 70, a za 15 lat do 73 itd.
        W rzeczywistości większość ludzi jak straci robotę po 50 to ma już pozamiatane.

        Ale do tego trzeba mądrych rządów, na które u nas się nie zanosi.
        • Gość: populista Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.home.aster.pl 04.04.12, 08:37
          Aż 1000 złoty opłat - nawet jeżeli nic nie zarobisz? A jeśli zarobisz dajmy na to 20 000 PLN? Pochwal się ile wtedy jest kosztów pracy - bo wedlug mnie płacisz nadal 1000.... i pewnie podatek zryczałtowany albo liniowe 19%..'
          • krzysiozboj Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy 04.04.12, 13:32
            Udajesz głupa czy nie musisz? Bo działalności z pewnością nie prowadziłeś, wtedy wiedziałbyś że trzeba i ... lokal jakiś a tu albo czynsz albo podatek jak masz swój, wiedziałbyś że musisz mieć telefon, że prawie przy każdej działalności auto i nie jest to żadną fanaberią, że albo siedzisz bardzo solidnie w rachunkowości albo ... zlecasz i znów co miesiąc opłata i tak mógłbym Ci dokładać to co musisz zapłacić nawet jeśli nic nie zarobisz, a od tego co zarobisz jakimś cudem to powiedzmy te 19% liniówki.

            Tego że jest masa całkiem legalnych kosztów które się nie rozlicza bo ... człowiek woli sie nie użerać z US to pisać chyba nie ma sensu bo to i tak by było grochem o ścianę.

            A każdemu "sprytnemu inaczej" któremu się wydaje że burżuj miliony zarabia kosztem biednych pracowników to polecam ... założenie działalności i trzepanie tych milionów miast pierdoły na forum wypisywać.
          • Gość: KJT Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.12, 01:47
            Populisto,

            Załóż działalnośc gospodarczą i zacznij zarabiać sam (bez żadnych pracowników i kosztów stałych) te 20 000zł miesięcznie. polecam. jak już to zrobisz to pochwal się proszę JAK to się robi bo jak na razie jeszcze mi się nie udało dojść do takiego poziomu. A koszty?
            proszę:
            -komórka 300zł
            -utrzymanie samochodu i paliwo- 1000zł
            -komputer i oprogramowanie- 200zł
            -wynajęcie biura- 2000zł
            -eksploatacja biura- 1000zł
            -marketing- 2000zł
            -księgowość- 250zł
            -ZUS 1000zł
            -podwykonawcy i zlecenia- różnie... zależy od miesiąca od 0 wzwyż.
            podliczając jeszcze całą drobnicę w stylu wizytówki, sprzęt biurowy ( tak, to się psuje) samych kosztów miesięcznie przy jednoosobowej działalności można mieć gospodarując bardzo oszczędnie od 3-5 tysięcy zł. w górę.
            A tu na prawdę nie ma naciągania kosztów. i to nie jest firma zajmująca się przerobem jakiegoś towaru.
            Ja niektóre koszty wręcz ukrywam żeby zapłacić choć minimalny podatek i za jakiś czas być może rozwinąć firmę dzięki kredytom które uda mi się uzyskać (jak nie będę płacił podatków to nie dostanę kredytu).
            Tak więc Jeśli już uda Ci się po założeniu własnej działalności utrzymać przez rok (krytyczny okres) i po tym roku spłacisz długi a następnie zaczniesz zarabiać 20K miesięcznie to ja się zgłaszam na szkolenie. Dobrze zapłacę żeby się dowiedzieć jak to robić.
      • Gość: aaa Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.zeork.com.pl 04.04.12, 08:15
        Dlaczego do 74 roku życia? Proponuję zrobić badanie do 90 roku życia. Moim zdaniem przyczyną rosnacego bezrobocia są zwolnienia załogi, bo dyrekcja otrzymuje premie za ograniczanie liczby swoich pracowników. Duże spółki chwalą się jakie zyski osiagną z powodu redukcji załogi. Świat staje sie coraz bardziej chciwy.
      • Gość: dominatrix78 zielona wyspa IP: *.ups.com 04.04.12, 08:33
        Macie swoja "zielona wyspe". Smiech mnie ogarnia bo na tej prawdziwej zielonej wyspie pograzonej w kryzysie nadal poziom zycia jest na takim poziomie do jakiego Polska potrzebuje jeszcze przynajmniej 2-25 lat.
        • Gość: Jerry Kot Re: zielona wyspa IP: *.play-internet.pl 04.04.12, 08:36
          To chyba 65, jak koś ostatnio liczył.
          • deodyma Re: zielona wyspa 05.04.12, 08:20
            Gość portalu: Jerry Kot napisał(a):

            > To chyba 65, jak koś ostatnio liczył


            jesli sie nie myle, to nie 65 lat, tylko 85 lat:)
      • Gość: gamma Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 09:15
        Brawo Balcerowicz i s-ka. Trzeba było wszystko rozpieprzyć i porozdawać kolesiom i tym, ze spec służb, mielibyśmy prawie 100% bezrobocia...to byłby europejski ewenement...
      • Gość: redaktor Aktywność zawodowa: Co drugi Polak bez pracy IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.12, 22:47
        Ten artykuł to SPAM
      • Gość: belfer Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.fiberway.pl 06.04.12, 07:39
        Co u ciebie z tym wygłosem? Chłosta za ortografię i gramatykę na raz. W Chinach na polecenie nauczyciela robią to dyżurni. I Chiny stoją a my leżymy.
      • Gość: jabi Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.akademiki.punkt.pl 20.07.12, 18:24
        Praca bezrobotnego 50+ jest warta zero/ tak wyceniają pracodawcy/.Jeśli tak, to powinniśmy mieć prawo pracować bez jakiegokolwiek obciążenia podatkiem, ZUS-m itd.A może do pracy/płacy należy dopłacać jak w Niemczech?
        • Gość: Daruisz Z Gdańska Re: Bezrobocie: Co drugi Polak bez pracy IP: *.play-internet.pl 20.07.12, 18:28
          Polska jest poyebanym krajerm
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka