Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    i znowu emigrujemy

    IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.12, 14:39
    moich znajomych znowu wywiał za pracą do anglii , szkocji ,szwecji -wszyscy wieją .a ja jak zawsze jak głupi tu zostaje-mysle ze zawsze beda tacy jak ja co nigdy nie wyjada bo sie czegos boją ,sami nie wiedza do konca czego...
    swoja drogą wiecie ze jest juz nas w anglii ponad bańka
    co ósmy pracownik w Wielkiej Brytanii to Polak - wynika z najnowszego raportu opublikowanego przez Office of National Statystics. Według danych statystycznych najwięcej polskich pracowników jest w mieście Corby w hrabstwie Northamptonshire

    ocpkrajowcy w uk :Litwini - 118 tys., Rumuni - 84 tys., Słowacy - 55 tys., Łotysze - 55 tys., Bułgarzy - 47 tys. , Węgrzy 41 tys., Polacy 1 mln
    Obserwuj wątek
      • Gość: zoooo Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.12, 15:03
        Jeszcze ze 2 latka i też spier... - ulatniam się z tego kraju. Nie wiem czy do UK, moim marzeniem jest US of Ameryka
        • Gość: archigen Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.12, 08:16
          Też uciekam za miesiąc i 2 tygodnie. Moja praca (z której bardzo się cieszyłam na początku) wyssała ze mnie całą chęć do nauki i całą energię... Nie mówiąc, że finansowo walczyłabym o przetrwanie gdyby nie tatuś z mamusią (żałosne, w którym kraju dorosły człowiek musi wisieć staruszkom na łbie żeby przeżyć?)
          • Gość: Harsher Re: i znowu emigrujemy IP: *.coopervision.eu.com 27.09.12, 10:31
            >żałosne, w którym kraju dorosły człowiek musi wisieć staruszkom na łbie żeby przeżyć?

            Z Zachodniej Europy?
            W Hiszpanii, Wloszech, Grecji, ostatnio UK (ostatnie dane mowia, ze srednia wieku w momencie kupna pierwszego domu wzrosla do 37lat), coraz czesciej w USA..

            Poczytaj troche zagranicznych portali

            • Gość: gf Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.12, 12:50
              ja rowniez niebawem bede sie ewakuował - straciłem w kraju złodziei chęć do wszystkiego .
            • Gość: archigen Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.12, 18:50
              Nie wiem czy nie mylisz przedmiotu dyskusji. Nie mówimy o kupnie własnego mieszkania tylko o usamodzielnieniu się. A to oznacza dla większości wynajem, tak samo w Europie jak i w Polsce. Ja nie jęczę, że mnie nie stać na kupno mieszkania 120m2 wykończonego w marmurach hiszpańskich na Floriańskiej w Krakowie, tylko, że mnie nie stać na wynajęcie pokoju większego niż szafa na miotły. Uważasz, że pracujących 40h tygodniowo Anglików nie stać na wynajęcie przestronnego pokoju, opłacenie leków, chemii, karty miejskiej i piwa dwa razy w tygodniu? Bo moja śmiała teza (poparta skromnym wakacyjnym doświadczeniem) mówi, że jednak ich stać na te rarytasy, a nawet (o jeju jeju szok!!!) coś im zostaje.
              • korkix78 Re: i znowu emigrujemy 28.09.12, 19:36
                Uważasz, ż
                > e pracujących 40h tygodniowo Anglików nie stać na wynajęcie przestronnego pokoj
                > u, opłacenie leków, chemii, karty miejskiej i piwa dwa razy w tygodniu?

                Nie, ani ja ani nikt kogo znam. A Ty tak uwazasz, ze z taka koncepcja wychodzisz?

                Powtarze co ja uwazam.Ze na "pomoc" finansowa by w ogole przetrwac (rozchodzi sie o dach nad glowa, bo to jest ogromny koszt, a nie reszta) rodzica musza liczyc obecnie 20 i 30 latkowie tez, w Hiszpanii, Wloszech, Grecji, ostatnio UK (ostatnie dane mowia, ze srednia wieku w momencie kupna pierwszego domu wzrosla do 37lat), coraz czesciej w USA.

                Porobilo sie tak, ze niby wszystko idzie do przodu, technologia jest lata swietlne do przodu w stosunku do tego gdzie byla jeszcze 10-kilkanascie lat temu. A jednak prace zdobyc nie jest latwiej, a co gorsza odsetek pieniedzy, ktory trzeba przeznaczyc na kupno 1 metra kwadratowego w wielu krajach jest kilka razy wiekszy niz 20-30 lat temu.

                Np. w UK -tu mieszkam wiec tu najdokladniej widze co sie dzieje - kiladziesiat lat temu cena srednia domu to byla 3 - 3,5 krotnosc. srednich rocznych zarobkow.
                Teraz, jest to 6-7 krotnosc.

                Wiek first-time buyers wg roznych badan to 35-37 lat. Spojrzmy np tu:

                www.telegraph.co.uk/news/uknews/9533491/Average-first-time-buyer-is-now-35-research-finds.html
                pisza, ze w latach 60-tych byl to wiek ..24 lat!

                Nie neguje, ze w Polsce nie ma lekko. Niemniej wybielanie Zachodu, i przejaskrawianie z robieniem z mlodych Polakow wyjatkowych meczennikow w skali Swiata mija sie z celem. To, ze na Zachodzie niby wszystko pieknie i ladnie, to niestety mzonki.
                Stad potem biora sie legendy i pojawia sie rozczarowanie, ze mialo byc tak pieknie.

                Mozliwosci wieksze, ale raju nie ma. Generacja powojenna wspolczuje mlodym.
                • Gość: JanKarn Re: i znowu emigrujemy IP: *.opole.hypnet.pl 29.09.12, 18:37
                  > Np. w UK -tu mieszkam wiec tu najdokladniej widze co sie dzieje - kiladziesiat
                  > lat temu cena srednia domu to byla 3 - 3,5 krotnosc. srednich rocznych zarobko
                  > w.
                  > Teraz, jest to 6-7 krotnosc.

                  czyli i tak nieruchomością w UK są b.tanie w porównaniu z Polską
                • Gość: archigen Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.12, 16:30
                  > Mozliwosci wieksze, ale raju nie ma.

                  Tylko kretyn wierzy w raj, a już na pewno w raj na Ziemi. Chodzi właśnie o te przysłowiowe "możliwości" które są większe, jak sam stwierdziłeś.

                  > Nie, ani ja ani nikt kogo znam. A Ty tak uwazasz, ze z taka koncepcja wychodzis
                  > z?

                  Czy czytasz mój post jako wyrwany z kontekstu? Wydaje mi się, że odpowiadałam na post Harshera, stąd IRONICZNA uwaga o nie mogących wynająć mieszkania Anglikach. I dalej uważam, że czy mówimy o kupieniu czy wynajmowaniu obie te rzeczy są trudniejsze do osiągnięcia w Polsce. A post mój nadal dotyczy USAMODZIELNIANIA się - nie KUPIENIA mieszkania. Mówię o stosunku kosztów życia do zarobków i MOJA opinia jest taka, że tam tenże stosunek jest korzystniejszy. To, że nie jest idealny, bo nie rozdają whisky i mieszkań za darmo zwisa mi i powiewa, bo po pierwsze: nie lubię whisky, po drugie: bo w Polsce też nie rozdają za darmo nic - nawet kapusty. I proszę nie wyjeżdżać mim tu z teorią, że u nas jest lepiej bo jabłka, mięso i lokomotywy są tańsze. No pewnie tak, ale tam się mogłam utrzymać z najprostszej roboty na pół etatu, tutaj nie mogę za pełny etat będąc niby po renomowanym kierunku. To co mi po tych jabłkach i lokomotywach?
              • Gość: gosc Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.12, 21:59
                1-osobowy pokój w mieszkaniu 2 pokojowym w dzielnicy Śródmieście w Krakowie wynajmuję za 600 zł z opłatami. I nie jest on mały ;)
                • Gość: archigen Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.12, 16:13
                  Powiedz gdzie dokładnie, bo wybacz ale nie wierzę.
                  Ja wynajmuje w Krakowie za tę samą kwotę b.mały pokój w okolicach Krowodrzy Górki. Fakt, raczej w tej kwocie są rachunki (choć nie zawsze) ale to i tak ponad jedna trzecia moich dochodów.
            • chorepanstwo Chore państwo!!! 30.09.12, 13:56
              > Z Zachodniej Europy?
              > W Hiszpanii, Wloszech, Grecji, ostatnio UK (ostatnie dane mowia, ze srednia wie
              > ku w momencie kupna pierwszego domu wzrosla do 37lat), coraz czesciej w USA..

              Samo posiadanie "własnego", czy kupionego na kredyt lokum, {mieszkania, czy domu} nie jest w naszym CHORYM KRAJU przejawem stabilizacji życiowej. Może i w niektórych rejonach ich cena nie jest aż tak wygórowana ,a wręcz niska ,ale cóż kiedy nie znajdziesz tam pracy aby móc to utrzymać na poziomie minimum socjalnego i jak to ktoś trafnie określił

              > dorosły człowiek musi wisieć staruszkom na łbie żeby przeżyć?

              Dlatego nie dziwie się młodym szukającym chleba u obcych, kiedy własna "matka" z "kumpelami" wszystko "przeżre i przehula", a własne "dzieci " chodzą "głodne". Niepokoi mnie jedynie to, że chcą o "niej" jak najszybciej zapomnieć, a może jeszcze wykorzystać, nie utożsamiają się z nią, choć spędzili tu swoje najpiękniejsze lata dzieciństwa i młodości. Zatracają oni w sobie ducha "walki" o jej pomyślność, a przecież bądź co bądź miała ona swój udział w ich wychowaniu, edukacji, czy przygotowaniu do samodzielnego życia....
        • Gość: tutaj i tylko Re: i znowu emigrujemy IP: *.acn.waw.pl 28.09.12, 19:39
          A ja zostaję i nigdzie nie jadę. Jak widzę, to większość wiary siedzącej w uk mieszka na wynajętym i jeździ samochodami klasy popularnej kupionymi w komisach. To gdzie ta zamożność się pytam? Tu mnie lepiej - we własnym małym mieszkaniu i z własnym samochodem. Obydwa na rynku pierwotnym bez proszenia się o łachę bankierów.
          • korkix78 Re: i znowu emigrujemy 28.09.12, 19:54
            i jeździ samochodami klasy popularnej kupionymi w komisach.
            > To gdzie ta zamożność się pytam?

            Akurat auto to tak niewielki koszt, ze maly ma sens jako miernik zamoznosci.
            Znam menedzerow, ktorzy jezdza starymi 8-10 letnimi Fordami, pomijajac juz fakt, ze wieel osob dojezdza rowerem jesli tylko pogoda zezwoli. Jednoczesnie nie ma chyba zawodu na pelny etat w UK, ktory uniemozliwialby auta klasy kupno 1-2 letnia Honda Accord / Mazda 6 / Passat.

            Traktowac marke/ i wiek posiadanego auta na Zachodzie w II dekadzie 21 wieku jako wiarygodna miara majetnosci obywateli to tak jak oceniac kogos po tym jak mocno zlote i ile warstw lancucha ma na szyi.
            Moze w Polsce jeszcze dominuje postpeerelowskie myslenie, nie wiem.
          • Gość: 12345 Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 29.09.12, 00:29
            A kto kupi nieruchomość nie mają obywatelstwa?? Tylko ktoś powszechnie znany albo milioner.
      • nchyb Re: i znowu emigrujemy 30.09.12, 13:15
        emigrujcie...
        proponuję Grecję lub Hiszpanię...
        • Gość: f Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.12, 17:03
          proponuję Grecję lub Hiszpanię...
          sądzisz że jesteś od nich bogatszy? ze w pl jest lepszy socjal?że łatwiej o dobrą prace? wielu polakow teraz pracuje w grecji i hiszpani
          • Gość: ti titi ti titi Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.12, 17:16
            I zarabiają 3x tyle co w POsrandzie.
        • chorepanstwo Re: i znowu emigrujemy 30.09.12, 17:46
          > proponuję Grecję lub Hiszpanię...
          Proponuje abyś znalazła Greka czy Hiszpana pracującego u nas za minimum - gdyż odwrotna sytuacja pomimo "kryzysu " i tak jest dosyć powszechna.....
          • Gość: cx Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.12, 20:00
            daleko nam gospodarczo do grecji lub hiszpani . wystarczy porównac warszawe z atenami lub z madrytem
      • Gość: ?? Re: Co ósmy pracownik to Polak? IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.12, 20:40
        Czyli ogólna liczba zatrudnionych w UK wynosi 8 mln?
        No comments...
      • Gość: ha Re: i znowu emigrujemy IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.12, 22:23
        Można ale to tylko imitacja życia.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka