Gość: Film
IP: *.dynamic.chello.pl
28.10.12, 10:19
Przypomniał mi się ostatnio kawałek filmu Sztos, przedstawiający sytuacje rynku pracy w latach 70/80.
Cezary chce podjąć legalną pracę i ktoś z rodziny proponuje mu pracę w stoczni. I teraz uwaga: może zarobić 3000-4000zł i jak weźmie nadgodziny to nawet więcej.
Na co Cezary odpowiada coś w stylu: "Co to za zarobki, na mieszkanie po 40 latach odłożę!"
No i właśnie, a ile zarabia się teraz i po ilu latach taka osoba zarobiła by na mieszkanie? Lub w ile lat by je spłaciła?