karodzaj 15.03.04, 11:11 zafascynowana cioteczką JAnis, ubrankami spod znaku pacyfy, atmosferą świata, któr4ego już ne ma, szukam książek o Hipisach. Znacie jakieś? A może tytuły ważne dla tej idelogii? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karodzaj Re: HIPISI 15.03.04, 11:14 mi przychodzą do głowy hipisi, w poszukiwaniu raju utraconego niezgłebiony zamysł- allende niewidzialny cyrk dziewczyna Jimmyego Perła. obsesje i namiętności Janis Joplin coś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
karodzaj Re: HIPISI 15.03.04, 11:15 jeszcze SEANS i MISTYCY I NARKOMANI ha, jak na razie sama sobie odpowiadam na post. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: HIPISI 15.03.04, 13:36 W drodze - Keruac - przereklamowane nudziarstwo o przemierzaniu Hameryki Nagi Lunch - Bouroghs - jak się zaćpać pięknie a skutecznie Próba kwasu w elektrycznyej oranżadzie - Wolffe - biografia Kesseya Wilk Stepowy i inne mistyczne pierdoły by Hermann Hesse Tyle wystarczy by przestać wierzyć w hippisów:) Odpowiedz Link Zgłoś
karodzaj Re: HIPISI 15.03.04, 14:33 > Wilk Stepowy i inne mistyczne pierdoły by Hermann Hesse > Tyle wystarczy by przestać wierzyć w hippisów:) przeciwnie. Steppenwolf to jedna z moich ulubionych książek, na pewno pierwsza trójka. doskonle oddaje stan mojego ducha, moją osobowość- czuję się dziwne czytając ją, ale jest świetna. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: HIPISI 15.03.04, 16:04 de gustibus etc. etc. - mnie Hesse doprowadza do spazmatycznego ziewania Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: HIPISI 15.03.04, 16:06 de gustibus etc., etc - mnie Hesse doprowadza do spazmatycznego rozziewania Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: HIPISI 15.03.04, 20:08 widocznie nie jesteś po prostu ADRESATEM tej książki. ja, tak jak karodzaj, bardzo ją cenię, uważam nawet za jedną z ważniejszych książek mojgo życia. chciałam spytać, bo sie nie orientuję, co ma wspólnego "wilk stepowy" z hippisami? to była jakaś ich ulubiona lektura? Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: HIPISI 15.03.04, 23:21 Ja też lubię "Wilka stepowego". A Hipisów nie lubię, ich ideologia była jakaś eklektyczna i dziurawa- wszystko mogło być "hipisowskie" jeśli tylko ktoś wymyślił, że jest (nawet nie musiał tego za bardzo udowadniać). A jeśli chcesz coś hipisowskiego to poczytaj Carlosa Castanede i jego "Nauki Don Juana". Co prawda nie ma tam nic o hipisach, ale jest dużo o stanach zmienionej świadomości. Poza tym oni go uwielbiali nawet wtedy, kiedy się okazało, że jego książka była mistyfikacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: HIPISI IP: *.kom / *.kom-net.pl 16.03.04, 22:35 Hmm... skoro tak uwazasz, to znaczy, ze malo znasz ideologie hippisowska. Przyznam sie, ze mialem podobne poglady, ktore zmienilem po przeczytaniu "Orient i kontrkultury" Tokarskiego. Z ksiazki tej wynika wlasnie niesamowita ideologia, o ktorej dzisiaj malo kto slyszal. Znana jest jedynie zewnetrzna otoczka, media pokazywaly dziwakow, z ktorymi zaczeto kojarzyc hippisow. W buncie lat 60-70 bralo udzial 50 mln ludzi, kiedy w wieku 14-27 lat bylo wtedy 40 mln ludzi. To byl bunt ponadpokoleniowy, w ktorym brac udzial zaczeli politycy, artysci i naukowcy. Bunt przeciwko smieciom tamtego swiata, przeciwko plytkiemu traktowaniu zycia, falszowi i falszywym celom, przeciwko wojnie, rasizmowi, podzialom spolecznym i wielu innym rzeczom. Opisywano zycie wspolczenego czlowieka do stanu lunatyka. Hippisi pragneli zmian. A rzad walczyl z tym, bo mu bylo nie na reke. W walcze rzad posluszyl sie komercjalizacja. Zaczeto organizowac wycieczki, do oaz hippisow, sprzedawano 'gadgety hippisowskie' (peruki, brody, korale). Powstala moda na 'joge', 'zen' i orient, ktore byly plytko wykladane. Symbole tamtych czasow stracily na znaczeniu, naduzywane slowa nie mialy juz swojej mocy... A dzisiaj kazdy kojarzy hippisa z kolorowo ubranym czlowiekiem, ze skretem maryhy w ustach, czasem z gitara w reku. A ksiazki, ktore moim zdaniem warto przeczytac to przede wszystkim: "Buszujacy w zbozu" Salingera, no i ewentualnie "Nikt nie wyjdzie stad zywy"- biografia Morrisona, w ktora robi wrazenie i w ktorej (przynajmniej na poczatku) jest troche o filozofii tamtych czasow. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: HIPISI 15.03.04, 23:30 No coz, "W drodze" tak jak i "Dharma Bums" sa o pokoleniu beatnikow, dobre kilkanascie lat przed hipisami (ale bardzo dobre, polecam rowniez). Jezeli juz polecamy beatnikow, to moze tez "Howling" Ginsberga? Tylko ze to nie powiesc... Odpowiedz Link Zgłoś
undyna Re: HIPISI 16.03.04, 00:36 "W drodze" Keruac, przeczytałam z zapartym tchem, polecam zainteresowanym, ciekawa jestem, czy teraz bym tak pozytywnie odebrała tą książkę, Hesse "Siddhartha" też warto, może nie o hipisach, ale pasuje. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Biblie hipisów IP: *.bmj.net.pl 16.03.04, 01:08 Funkcjonuje taki termin, jak "biblia hipisów". Kiedyś, za młodu, rejestrowałem, jaką to książkę tak nazwano, żeby się podciagnąć - hihi, ale... Tak określono bardzo wiele książek. I Eliadego, i Hessego, i Junga, i... I Habermasa, i Adorna - hihi i wiele innych. "Biblią hipisów" nazywano zarówno jakieś popkulturowe bestselery, jak i bardzo ambitne książki. A tak w ogóle, to z tematyki hippizmu polecam inną "biblię": Tibora Dery, "Wyimaginowany reportaż z amerykańskiego pop-festiwalu". Nu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzech Jest trochę w książkach o działalności KGB IP: 80.51.253.* 16.03.04, 01:21 w zakresie infiltracji państw zachodnich i manipulowaniu młodzieżą zawsze skłonną do bezmyślnego buntu, byle było wesoło, modnie i szumiało w głowie. Czekiści wszystkich krajów winni są do dziś pomnik takim niezbyt rozgarniętym lewakom jak John Lennon i Jane Fonda. Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Re: HIPISI 16.03.04, 01:47 karodzaj napisała: > A może tytuły ważne dla tej idelogii? Pierwsza myśl: Timothy Leary, "Polityka ekstazy", Wydawnictwo EJB, Kraków 1998 O Castanedzie ktoś już wspomniał wyżej. Jakaś ciągłość z beatnikami też chyba była zachowana. I oczywiście Wschód - zen, tantryzm etc., ale i sufizm na przykład. Nie mam pewności, czy "Prorok" Khalila Gibrana był jakoś szczególnie popularny, ale też pasuje do klimatów. Uważaj z tymi lekturami! ;) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: HIPISI 16.03.04, 11:24 jak juz Nu odpowiedzial mozna podciagnac pod ten szyld wiele ksiazek, zwlaszcza tych ktore traktuja o poszukiwaniu sensu zycia i nie tylko. Hipisi dla mnie to napewno gwiazdy Woodstocka i ich krolowa Janis Joplin. Calkiem dobra biografie Joplin, czyta sie jak powiesc, napisala o niej jej menadzer i przyjaciolka Myra Friedman "Buried alive". Czy akurat jest w polskim tlumaczeniu, nie mam pojecia ale warto ja przeczytac gdyz zawiera wrecz zimna analize faktow z zycia piosenkarki wraz z ukazaniem jej poszukiwan prawdziwej, wolnej milosci, zaakceptowania przez innych, a przede wszystkim walke z "amerykanskim snem". Odpowiedz Link Zgłoś
undyna Re: HIPISI 16.03.04, 12:57 Przypomniało mi się jeszcze "Biały kruk" Stasiuka, może to nia całkiem z hippisami związane, ale powinno cię zainteresować, czytałam to z zapartym tchem w swoim czasie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: HIPISI IP: *.bmj.net.pl 18.03.04, 01:38 hihi noo teraz każda forma istnienia białka ma prawo do egzystencji... choćby dzieki netowi: www.hippy.com/php/index.php (bardzo sympatyczny serwis) Odpowiedz Link Zgłoś