0_maria
19.01.13, 19:32
Wyobraźmy sobie małą prywatną firmę np. budowlaną/meblarską... . Firma to szef, pięciu solidnych robotników , księgowa i sekretarka. Firma ma dobrą renomę w regionie i od dziesięciu lat regularne zlecenia, średni dochód miesięczny to 100 tys. zł. Wszyscy w firmie zatrudnieni są na pełny etat. Jakie wynagrodzenie powinni otrzymywać waszym zdaniem poszczególni pracownicy, tak aby pracodawca nie został posądzony o wyzyskiwanie? Czy podział 60 tys. dla szefa a 40 tys. do podziału dla pozostałych jest uczciwy?
A może powinny zostać wprowadzone prawne uregulowania np. o tym, że różnica wynagrodzeń poszczególnych pracowników, których czas pracy jest taki sam również w sektorze prywatnym nie może przekraczać np. 50%.
Nie mam jeszcze zdania na ten temat, tylko pytam, więc proszę o nieposądzanie mnie o zazdrość, zawiść, czy co tam jeszcze.