smok_sielski 04.03.13, 17:30 Tyle wspaniałych posad za 1200zł brutto czeka, a ludzie takie niewdzięczne za złość rządowi na bezrobociu siedzą. To nie ludzie, to wilki! smok Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cajmero Gdzie jest praca? 04.03.13, 18:06 piszący ten gniot, zwany artykułem-to dajcie przykład i zacznijcie tam pracować!!! Za takie pier....e powinny wam uschnąć i języki i ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janisko Re: Gdzie jest praca? IP: *.man.tk-internet.pl 04.03.13, 20:41 Może zacznij od uwalenia swoich palców marudo? Nie no jasne, że na produkcji gdzie zwykle płaca wykracza poza minimalną, to się ROBIĆ NIE OPŁACA. Lepiej leżeć w domu i zjawiać się co miesiąc dla picu w urzędzie. Czasami przyjąć panią z MOPSu i jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Gdzie jest praca? IP: *.homenett.pl 04.03.13, 23:50 ja zatrudnię na umowe zlecenie i z tysiąc ludzi za płacę po złotówce ;) A może dadzą mi dotację w urzędzie ? To zapłacę i po 2 złote ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q800 Re: Gdzie jest praca? IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.13, 14:39 Już ci, idioto, napisałem kilka postów niżej o ekonomii w najprostszych słowach. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Gdzie jest praca? 05.03.13, 00:38 jak wk... ludzi za bardzo będą się suszyć. na latarniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: porażka idźcie w husteczkę IP: *.173.48.147.tesatnet.pl 04.03.13, 18:10 to ma być artykuł, to ja bym lepszy napisał w 15 minut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: solz Re: Gdzie jest praca? IP: *.home.aster.pl 04.03.13, 18:57 Tak zwłaszcza, że z tego artykułu wynika, że większość tych ofert jest w IT, tam stawki są wielokrotnością 1200 zł ale polak zawsze będzie narzekać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scruffy Re: Gdzie jest praca? IP: *.centertel.pl 04.03.13, 19:06 No fakt, często jest to trzykrotność. Ależ to "krotność" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alter_Egon Re: Gdzie jest praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 20:20 Akurat informatycy chyba nie stanowią trzonu tej armii bezrobotnych. To co, może się przekwalifikować? W moim urzędzie pracy jest możliwość skorzystania z indywidualnego szkolenia. Trzeba znaleźć pracodawcę, który oświadczy, że po szkoleniu mnie zatrudni. Zatrudniłbyś np. mechanika z 20-letnim doświadczeniem w swoim zawodzie jako programistę Java po jakimś miesięcznym kursie? A jako "przedstawiciel handlowy" firmy sprzedającej badziewie rodem z kanału "Mango Gdynia" na stanowisku "samozatrudnienia" w oparciu o "atrakcyjne wynagrodzenie uzależnione od wyników sprzedaży" z "mile widzianym własnym samochodem", w "przyjaznej atmosferze" (i to po 12-14 godzin dziennie, bo przecież rano obowiązkowe "dżusowanie", a wieczorem faktury, raporty i inne duperele) sami sobie zapier...lajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewrot Re: Gdzie jest praca? IP: *.range86-180.btcentralplus.com 04.03.13, 20:41 Lata temu ja spedzilam troszke czasu na podobnym kursie angielskiego dla sredniozaawansowanych - siedzialam z pania, co pod koniec nauki "there were" wymawiala jako "derewere", slowem mozna bylo dostac dere were kuku... :D Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Gdzie jest praca? 05.03.13, 00:40 wiekszość ofert jest z IT. ta, jasne. wszak RP3 to potęga informatyczna. z XIX w. na czym ty jedziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziękuję Re: Gdzie jest praca? IP: *.2-0.pl 05.03.13, 09:37 No coś Ty! Mamy najlepszych informatyków na świecie! W tv tak trąbią bez przerwy! Że różne prestiżowe konkursy wygrywają! Co prawda nie znam żadnych polskich sensownych programów, marek które byłby znane na całym świecie (vide słowacki NOD), ale panowie mają o sobie takie mniemanie, że ho ho! A nie, sorry... Wiedźmina stworzyli ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziękuję Re: Gdzie jest praca? IP: *.2-0.pl 05.03.13, 09:39 Aaaa, jeszcze wyleciała mi z głowy "udana" komputeryzacja ZUS czy inne tego typu przedsięwzięcia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Gdzie jest praca? IP: *.homenett.pl 05.03.13, 09:56 Trochę nie na temat ,są książki np. o drugiej wojnie światowej ,w których Polacy odnosili same zwycięstwa,tylko dlaczego przegrali ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tomeczek_44 Re: Gdzie jest praca? 06.03.13, 11:16 Gość portalu: dziękuję napisał(a): > jeszcze wyleciała mi z głowy "udana" komputeryzacja ZUS czy inne tego typu > przedsięwzięcia :) Co do komputeryzacji ZUS-u to akurat nie masz racji. Przecież to przedsięwzięcie zapewniło utrzymanie rzeszy producentów dyskietek! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buhaha Re: Gdzie jest praca? IP: *.play-internet.pl 14.03.13, 08:03 Wcale bym nie był zdziwiony jak by to były dyskietki jeszcze 5.25 ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt Re: Gdzie jest praca? IP: *.class145.petrotel.pl 08.03.13, 09:12 Bo Ci co wygrywają te konkursy, raczej w UP ofert nie szukają :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilka Re: Gdzie jest praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 13:43 nie no na pewno u urzędzie pracy jest prwdziwa oferta z IT. Odpowiedz Link Zgłoś
fordson Urząd Pracy Piaseczno 04.03.13, 19:07 Gmina ma 70 000 mieszkańców, przy bezrobociu 14,2 % , mamy 9900 bezrobotnych. Aktualnie jest 38 ofert pracy, z czego 13 ofert wymaga biegłej znajomości wietnamskiego lub chińskiego. To jest ta praca czy nie ? Bo dla mnie (jestem 50+ ) nie ma, a eutanazja w Najjaśniejszej Polskiej Rzeczpospolitej , jest nielegalna. Proszę, bardzo proszę, o jakąkolwiek pracę . . . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.leon.com.pl 04.03.13, 19:54 Rozumiem że wszyscy mieszkańcy są w wieku produkcyjnym. Stąd te 9900. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janisko Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.man.tk-internet.pl 04.03.13, 20:44 Nie napisałeś co właściwie umiesz, a narzekasz i OCZEKUJESZ pracy. No bo nie jest tak, że dla nikogo 50+ nie ma pracy. Na niektóre stanowiska ogromne doświadczenie jest kluczowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vp Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.rzeszow.mm.pl 04.03.13, 23:24 Podaj JEDEN konkretny przykład takiego WOLNEGO stanowiska dla tego pana. Ja mam 40+ i jestem kobietą. Wykształcenie wyższe, ścisłe, i wielkie G... Legalnej pracy ŻADNEJ. Podkreślam LEGALNEJ - to jedyne moje wymaganie, jak widać zbyt wygórowane. Bardzo chętnie poszłabym na kasę do marketu albo do sprzątania, akceptuję płacę minimalną, no i? Nie mam grupy inwalidzkiej ani nie jestem studentką, to mogę sobie chcieć - dla mnie nie ma pracy. I nie będzie, mogę na uszach stawać. Wypchajcie się więc wszyscy mądrale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.uznam.net.pl 05.03.13, 00:53 Też nie miałem pracy, żonę i dziecko na utrzymaniu a tu nigdzie wokoło żadnych możliwości. Mogłem usiąść na dupie i płakać na forach. Zamiast tego douczyłem się, przeprowadziłem do większego miasta i wyszedłem na prostą. Ale może to dlatego, że nie mogłem siedzieć na dupie i narzekać, bo bym z rodziną zdechł z głodu a beczący tutaj na forum mają utrzymanie i ich gadanie o poszukiwaniu pracy to tylko gadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.homenett.pl 05.03.13, 07:18 Też nie miałem pracy, żonę i dziecko na utrzymaniu a tu nigdzie wokoło żadnych > możliwości. Mogłem usiąść na dupie i płakać na forach. Zamiast tego douczyłem s > ię, przeprowadziłem do większego miasta' Czego sie douczyłeś ?;) Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Urząd Pracy Piaseczno 06.03.13, 01:22 Gość portalu: moe napisał(a): > Czego sie douczyłeś ?;) objectiveC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.homenett.pl 06.03.13, 07:29 I w innym mieście ciebie zatrudnili ;) Po co ? Mogłeś im wysyłać formatki emailem ;) Pokaz jedną ofertę pracy dla kolesia z ulicy bez doświadczenia bez wykształcenia ,deklarującego jedynie jego znajomość obiektive C . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.play-internet.pl 07.03.13, 10:17 Ja jestem z tych, którzy posatnowili się przekwalifikować na IT, a konkretnie programowanie w C++. Nie jestem tumanem, książki są dostępne, więc sporo już się nauczyłem. Do tego mam doświadczenie na rynku kapitałowym no i jak to wygląda: nikt nie wierzy, że można nauczyć się programować nie mając wykształcenia informatycznego! Praktycznie w każdym ogłoszeniu warunkiem koniecznym są ukończone studia informatyczne, już pomijam fakt, że polskie studia informatyczne z programowaniem mają mało wspólnego, ale ma być papier i koniec. Ludzie, którzy piszą o tym, że pracy jest mnóstwo mylą liczbę ogłoszeń w internecie z faktycznymi ofertami pracy. A te oferty to coraz częściej praca za darmo typu: w ramach etapu kwalifikacyjnego proszę wykonać te i te zlecenie, termin do poniedziałku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.opole.hypnet.pl 07.03.13, 11:39 > Ja jestem z tych, którzy posatnowili się przekwalifikować na IT, a konkretnie p > rogramowanie w C++. Nie jestem tumanem, książki są dostępne, więc sporo już się > nauczyłem. Do tego mam doświadczenie na rynku kapitałowym no i jak to wygląda: > nikt nie wierzy, że można nauczyć się programować nie mając wykształcenia info > rmatycznego! Praktycznie w każdym ogłoszeniu warunkiem koniecznym są ukończone > studia informatyczne, już pomijam fakt, że polskie studia informatyczne z progr > amowaniem mają mało wspólnego, ale ma być papier i koniec. jak na osobe z książkowo-googlowa wiedza, bez kierunkowego wykształcenia i jakiegokolwiek doświadczenia masz straszliwie rozbuchane roszczenia. w twojej sytuacji właściwa kolejność to: 1. bezpłatny staż, 2. pojedyncze zlecenia, 3. - kiedy będziesz już miał jakieś portfolio -zatrudnienie. fajnie wyglądajace w CV kursy można też zrobić online na topowych uczelniach z całego świata. wystarczy 1 semestr i jest laurka za parę $. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.play-internet.pl 07.03.13, 12:04 Spodziewałem się, że odpowiedź dostanę od polskiego niewolnika, który zaproponuje mi bezpłatny staż (swoją drogą proszę dostać staż w Polsce niebędać studentem do 26 roku życia) oraz kolejne studia czy certyfikaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.opole.hypnet.pl 07.03.13, 12:54 ość portalu: najmądrzejszy napisał(a): > Spodziewałem się, że odpowiedź dostanę od polskiego niewolnika, który zaproponu > je mi bezpłatny staż (swoją drogą proszę dostać staż w Polsce niebędać studente > m do 26 roku życia) oraz kolejne studia czy certyfikaty. a ty sobie wyobrażasz, że ktokolwiek zatrduni i będzie płacił komuś kto nie ma kompletnie żadnych kwalifikacji w danej dziedzinie? gratuluje egocentryzmu. jeśli to jest wg ciebie typowo polskie podejście to znajdź sobie zagranicznego pracodawcę ze swoimi kwalifikacjami. w dolinie krzemowej już się o ciebie biją. czy ty szukałeś chociaż tego stażu? nie, prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.play-internet.pl 07.03.13, 13:46 Kolego drogi, a na jakiej podstawie twierdzisz, że nie mam żadnych kwalifikacji? Pisałem o 'przekwalifikowywaniu się' i to nie z perspektywy tegorocznego maturzysty, i jak to wygląda w praktyce. Co do ofert to jak już ktoś się odzywa to właśnie z zagranicy - zachodniej. Piszę o wykonywaniu pracy dla kogoś, a nie o dostawaniu grantu - kwalifikacje to rzecz umowna, pracy człowiek uczy się w pracy, a nie na kursach. Aha, moja stawka to min. 50 tys. funtów brytyjskich rocznie brutto, bo tyle zarabia w miarę ogarnięty absolwent uczelni (w tym i ja). Życzę tobie pracowania za darmo, jak i mi życzysz, po tym jak ukończysz studia za granicą, będziesz komunikował się w pięciu językach obycych (w tym dwa biegle), miał uprawnienia, ktore ma 500 ośób w Polsce, twoja praca dyplomowa będzie publikowana i cytowana, będziesz miał propozycje pracy naukowej. Ale to jest właśnie ta polaczkowatość - zero poczucia wartości, osiągnięcia czegokolwiek, najlepiej, żeby profesor zamiatał ulice, bo i takie tu opinie słyszałem, bo przecież 'nierób' i 'pasożyt'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.opole.hypnet.pl 07.03.13, 13:59 > Kolego drogi, a na jakiej podstawie twierdzisz, że nie mam żadnych kwalifikacji na podstawie twoich deklaracji 1. brak wykształcenia 2. brak doświadczenia czyż to nie brak kwalifikacji? kwalifikacje t > o rzecz umowna pracy człowiek uczy się w pracy, a nie na kursach. > pracy na zmywaku, kopania rowów, machania szmatą Co do ofert to jak już ktoś się odzywa to > właśnie z zagranicy - zachodnie skoro się ktoś odzywa to czego tu jęczysz??? czyżby te twoje umowne kwalifikacje były niewystarczjące dla tych, co się odezwali > Aha, moja stawka to min. 50 tys. funtów brytyjskich rocznie brutto, bo tyle zar > abia w miarę ogarnięty absolwent uczelni (w tym i ja) "dyplomem" polskiej "uczelni" to w UK możesz się najwyżej podetrzeć debil do kwadratu jesteś i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.homenett.pl 07.03.13, 17:56 Prawdopodobnie ma wykształcenie techniczne ,dlatego sie odzywają ,a ty takiego nie masz ,jeżeli sie temu z sarkazmem dziwisz ;)P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.13, 01:19 > Aha, moja stawka to min. 50 tys. funtów brytyjskich rocznie brutto kpisz? malo ktory swiezo upieczony absolwent w londynskim city tyle zarabia, a co dopiero w jakims Glasgow czy innym Southampton. Odpowiedz Link Zgłoś
ogionek Re: Urząd Pracy Piaseczno 07.03.13, 22:12 Hmm... następny niedowiarek... A można. Jestem gościem ze zwykłym średnim. Żadnego specjalistycznego wykształcenia. Może miałem trochę szczęścia, ale bez żadnych papierów podjąłem pracę w kierunku elektryki i automatyki. Teraz, po prawie 10 latach pracowania w tym kierunku, mogę się pochwalić dosyć dużą ilością uprawnień, niektóre nawet mocno wyspecjalizowane (np.: konserwatorskie na układnice). Wszystko tylko i wyłącznie dzięki chęci szkolenia się dalej i zdobywania nowych umiejętności. Od ponad roczku mam własną firmę. Różnie bywa, czasami lepiej, czasami gorzej. Ale z jednego jestem zadowolony - jestem totalnym zaprzeczeniem ogólnego poglądu, że trzeba mieć tonę papierów na początek. U mnie wystarczyła odrobina wiedzy, ciut oleju w mózgu i lubienie gonienia elektronów po drutach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.13, 22:37 Jasne wszyscy pchajcie się do DUŻYCH MIAST, dzięki wam stawki są tak niskie, zawsze znajdzie się burak który za michę ryżu pójdzie do pracy. Doszkalajcie się, uczcie, ale te inteligentne łby wykorzystujcie u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 12:48 A skąd wziąłeś pieniądze na dokształcenie i przeprowadzkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mietełe Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: 91.231.13.* 05.03.13, 13:38 Teście albo rodzice pożyczyli. Kuzyn dał mieszkać pierwszy miesiąc u siebie w mieszkaniu. Wszyscy tak zaczynają, mało kto się chwali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sxs Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.elpos.net 05.03.13, 14:44 ...i wszyscy tak maja zrobic. stad te rozbite rodziny i bieda gorsza niz ta wynikajaca z braku pieniedzy....polska to pobojowisko i same niedobitki Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Urząd Pracy Piaseczno 06.03.13, 01:23 Gość portalu: sxs napisał(a): > ...i wszyscy tak maja zrobic. stad te rozbite rodziny i bieda gorsza niz ta wyn > ikajaca z braku pieniedzy....polska to pobojowisko i same niedobitki Nie, wszyscy nie muszą, mogą siedzieć na dupie i narzekać. A co mi tam? Byleby nie ssali podatków na swoje utrzymanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.play-internet.pl 07.03.13, 10:50 Oczywiście, że działać trzeba, ale trzeba to robić z głową, mieć plan i środki. Dla ciebie zdobycie pieniędzy może nie być przeszkodą (jak jesteś młody i zdrowy to nie jest), ale dla wielu jednak może być nie do osiągnięcia. Dwa, pisanie o przekwalifikowaniu się: przypominam, że pracodawcy w polsce nie szukają ludzi z papierami, tylko ludzi z papierami i doświadczeniem. A od pewnego wieku dostanie jakiejkolwiek pracy staje się trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.internetia.net.pl 05.03.13, 22:55 Jak mi zasponsorujesz dokształcanie i przeprowadzkę do większego miasta to też będę miał szansę znaleźć pracę. A póki co muszę siedzieć w zabitej dechami dziurze, gdzie nic nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Urząd Pracy Piaseczno 06.03.13, 01:25 Gość portalu: andy napisał(a): > Jak mi zasponsorujesz dokształcanie i przeprowadzkę do większego miasta to też > będę miał szansę znaleźć pracę. A póki co muszę siedzieć w zabitej dechami dziu > rze, gdzie nic nie ma. Nie, nie zasponsoruję. Siedź sobie i narzekaj aż cię kostucha zabierze. Co mnie to obchodzi? Twoje życie, twoja niedola. Gdybyś tak jak ja nie miał na żarcie dla siebie i rodziny, to nie mógłbyś tam siedzieć, bo byś zdechł szybciutko, musiałbyś się ruszyć i nie wymyślałbyś powodów, dla których jest to niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
pisonyou Re: Urząd Pracy Piaseczno 05.03.13, 08:10 dokładnie - dzisiaj trzeba być niepełnosprawnych studentem...żeby w ogóle na kasę siąść. Mam nadzieję, że kryzys się skończy i w niektórych firmach żadnen pracownik nie zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janisko Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.man.tk-internet.pl 05.03.13, 09:47 Z brzegu - tradycyjna inżynieria związana z metalami, zatrudniają w tym wieku konstruktorów, kontrolerów jakości... czy pracowników "fizycznych" - obsługujących maszyny. Firma w której miałem płatne praktyki w wakacje od pół roku szukała 2 tokarzy. Jeden przyszedł w wieku 50+, w lecie firma ma ogrom roboty i kierownik poprosił o pracę w weekend (200%) - pan (nieustannie bezrobotny) powiedział, że w weekend jemu nie pasuje ;) Dlatego pytam, co dana osoba potrafi - bo to ma ogromne znaczenie. Pani natomiast polecam wytrwalsze szukanie, bo sam znam osoby po 40 roku życia bez większego wykształcenia, które znajdują tę najmniej płatną pracę - przy sprzątaniu (czasami na część etatu) albo w marketach właśnie. Mimo ogromnego bezrobocia w powiecie z którego pochodzę, nie znam takiej osoby bezrobotnej. W czasie nie większym niż miesiąc osoby takie znajdowały pracę. Proszę poszerzyć media w których Pani szuka. Od portali typu pracuj.pl, praca.pl, gumtree.pl, po prasę i w reszcie - osobiste wizyty. O sprzątanie "najłatwiej" w placówkach typu banki, a jeśli obsługuje je zewnętrzna firma to dowiedzieć się jaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.play-internet.pl 07.03.13, 10:52 Do prostych prac szuka się ludzi z prostym życiorysem. Pani z wyższym wykształceniem nie da soba pomiatać jak wąsaty pan marian bez szkoły z zaawansowanym problem alkoholowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwrotka Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.finemedia.pl 07.03.13, 19:53 Oto przykład legalnej i wręcz bardzo dobrej posady dla Ciebie i dla tego Pana: mnie w pracy szukają kogoś na stanowisko dyrektorskie, płeć i wiek nie mają znaczenia, w zasadzie to nawet lepiej, gdyby to nie był młokos, ale ktoś doświadczony. Tylko właśnie - chodzi również o doświadczenie zawodowe. Pracowałaś na kierowniczym stanowisku w dużej sieci handlowej? Masz jakieś sukcesy na tym polu? To zapraszamy, jakieś 30 koła miesięcznie i samochód służbowy czekają. Aha - dyrektorka, która się skończyła właśnie dobija do 50 i jakoś udało jej się znaleźć lepszą ofertę. Czyli jednak DA SIĘ bez względu na wiek. Może nie o wiek chodzi, a o brak kwalifikacji, hmm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q800 Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.13, 14:44 Na które, idioto? Poza tym mitycznym programowaniem, które jako jedyne jeszcze się trzyma, a które i tak się niedługo skończy, gdy na rynek wejdzie ta rzesza ludzi kształconych w tym kierunku? I ten sam mechanizm, jak w latach 90 dla wtedy mitycznych specjalistów od marketingu, zadziała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Shikh Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.13, 09:47 Można skończyć informatykę na PW i nie umieć programować. Nie każdy ma predyspozycje do bycia programistą, to wymaga ścisłego umysłu, umiejętności logicznego myślenia i dużo samozaparcia. Motywację do nauki będzie miał tylko ten kto się programowaniem pasjonuje, więc o nadmiar absolwentów w tej dziedzinie bym się nie martwił. Nie ma nawet co porównywać do zarządza, marketingu, pedagogiki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magelan Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.play-internet.pl 14.03.13, 08:05 Ta, za tysiak pincet żartownisiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Urząd Pracy Piaseczno IP: *.play-internet.pl 08.03.13, 02:08 Smutne! Jeżeli mogę doradzić, to: i.) niech nie szuka pan pracy tylko przez PUP; ii.) a jeżeli jest Pan naprawdę zdesperowany polecam założenie własnej firmy (byle jakiej: np. wydawnictwo i składać publikacje w pdf co do których wygasły prawa autorskie i wrzucać je na bloga, gdzie można zarobić na adsensie). Kasę na to wyciągnąć z PUP lub z jakiegoś programu 50+, popracować z rok, zamknąć interes i sprzedać majątek firmy kupiony za kasę z dotacji. Przy założeniu, że mógłby Pan uzyskać ok. 40 tyś i minus koszty ZUS-u to i tak wyjdzie Pan na swoje. Lepiej zrobić coś niż nic. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baca 124 Idź sobie sam POpracować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 19:57 Bartosz Sendrowicz, dziennikarze oddziałów "Gazety"-Jak Michnik ciebie wyp.......li to masz gdzie się załapać aby nie grzebać w śmietniku!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi? IP: 195.82.180.* 04.03.13, 20:07 Zaczynam podejrzewać dziennikarzy portalu gazetapraca o to, że w godzina pracy lub przed, odurzają się narkotykami. Tylko substancje psychoaktywne mogą powodować tak znaczące oderwanie od rzeczywistości i realiów. No chyba, że rzeczywiście mylą się media (inne niż "wybiórcza") informując o trudnej sytuacji na rynku pracy, mylą się ekonomiści prognozujący wzrost bezrobocia,, myli się GUS publikując dane o bezrobotnych no i myli się część znajomych i rodziny, która w ciągu ostatniego roku straciła pracę. Tylko pan Bartosz Sendrowicz oraz dziennikarze oddziałów "Gazety" pozostają nieomylni. Gratulujemy i czekamy na kolejne rewelacje ejcz-arowców, agencji pośrednictwa pracy (tymczasowej) informujące nas o tym, że praca jest, tylko głupi Polak nie chce pracować i woli siedzieć w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaś Gdzie jest praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 20:18 Bez pracy jest prawie 2,3 mln osób , a ile tych ofert 120 tys. niech będzie nawet 200tys. to dla co ósmej osoby ,.Proponuję dziennikarzowi, aktorowi, piosenkarzowi, urzędnikowi,politykowi i innym co nie tworzą pkb przejść na umowy śmieciowe, trochę nam ulżą . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janisko Re: Gdzie jest praca? IP: *.man.tk-internet.pl 04.03.13, 20:46 Nie możesz liczyć 2,3 mln. Wielu z nich pracować nie zamierza... chyba, że zapłaciliby im 2000 zł za nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziękuję Re: Gdzie jest praca? IP: *.2-0.pl 04.03.13, 21:46 Spróbuj się, mistrzu, utrzymać "na swoim" poniżej tych 2 tys. zł miesięcznie to zobaczymy czy będziesz taki cwaniak. Zazwyczaj z takimi besserwisserskimi arogantami nie rozmawiam, ale dla ciebie (celowo małą literą) zrobiłem ten wyjątek, czuj się zaszczycony hehe. Bez pozdrowień. Obyś kiedyś znalazł się w takiej sytuacji jak ci, których anonimowo w internecie "poniewierasz", z całego serducha ci tego życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogusa Re: Gdzie jest praca? IP: *.nyc.res.rr.com 05.03.13, 06:45 Nie liczyc 2,3 milona? A policzyles ile osob jest niezarejestrowanych z powodu restrykcji? Wiele osob by chcialo za nic 2000? skad masz ta kwote? Wiele to ile??? Dane dokladne sa w artykule! Wojewodztw kilkanascie x 2500 ofert srednio to 40-50 tys miejsc pracy, z czego wiekszosc ofert tak absurdalnych ze szkoda pisac! Reasumujac-50tys madrych idzie do pracy. Co zaoferujesz 2.250.000 glupich, leniwych...itp. co pracy nie dostali??? Forum w Gazecie??? Bzdury pisac mozesz, kazdy moze, ja moge cie ocenic. Glupi jestes! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q800 Re: Gdzie jest praca? IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.13, 14:33 Kolejny wyćwiczony idiota... Jaka nędza musi być w kraju, w którym uważa się 2 koła za niebotyczną sumę i wygórowane wymagania? System odniósł sukces, mentalnie jesteś już gotowy. Prawa ekonomii działają w obie strony. Poniżej dwóch tysięcy to jest już dokładanie do pracy (dojazdy, czas który można poświęcić na coś bardziej konstruktywnego, większy wydatek energetyczny itd itp.), a nie zarabianie i się po prostu nie opłaca, tak samo jak nie opłaca się zatrudnianie ludzi na umowę o pracę, czy w ogóle zatrudnianie. Tylko jakoś mało kto o tym pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buta-pren Re: Gdzie jest praca? IP: *.hsd1.tn.comcast.net 08.03.13, 05:27 Sadze, ze faktyczne bezrobocie w obecnej Polsce wynosi grubo powyzej 15%... i to prawdziwa tragedia "styropianowych" rzadow! Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Gdzie jest praca? 04.03.13, 20:47 To nie są oferty pracy tylko cyrografy...niewolnik miał lepiej bo dostawał przeważnie dach nad głową (lichy i twarde łóżko ;) ), jakieś "żarcie", ale nie musiał oddawać sporej części państwu, które mało co za to oferuje, nie musiał martwić się czy pensja wystarczy na utrzymanie jednej osoby. Bo czynsz, gaz, woda, prąd, jedzenie, bilet miesięczny...może jakiś niski abonament/karta i coś tam jeszcze to często cała pensja, a często brakuje ;) Sprzedawcy, handlowcy itp. oferty są dla idiotów, zarobisz tyle co sprzedaż...jak ktoś pisał jakiegoś badziewia, g*wna, tyle ile wciśniesz oszukując kart, kredytów, ubezpieczeń tyle dostaniesz...ale to gorsze niż domokrążca z biblią :D Działalność, samochód, nie możesz zachorować, nawet na serio, urlop ?! Call center ? Kolejna praca z tych najgorszych, bardzo słabo płatna, często stresująca, słabe godziny, własny grafik to przeważnie mit, a że jakiś student wyskoczy, że jemu pasuje to fajnie...pogadamy jak nie będzie studentem/uczniem...bo mówimy o pracy, a nie okresie kiedy pracodawca zatrudnia idiotę bo ma ulgi/ jest taniej. Proponuję skończyć z podejściem, że student/uczeń/stażysta to tańszy/darmowy pracownik. Bez obaw pracownicy nie stracą, wręcz przeciwnie, będzie trzeba zatrudnić na normalnych warunkach, a nie co chwilę nowego studenta ;) Wtedy nie będzie opłaca się taka rotacja, ale widać Misiak i inny mają dojścia i korzyści, korporacje i agencje pracy przez 20 lat zrobiły swoje...dyrektor, zarząd, spółka zarabia...zyski idą na Cypr, do Szwajcarii, a idioci z rządu się cieszą...do czasu, do czasu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Gdzie jest praca? IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 20:49 co za bzdura....szukam pracy ,łącznie ze sprzątaniem, nie patrzę na to, jakie wcześniej zajmowałam stanowiska-po prostu z czegoś trzeba opłacać rachunki, zaniżam kwalifikacje w cv i lm kłamiąc jak bardzo pragnę zachrzaniać w galerii handlowej na umowę o dzieło za 800 zł, 7 dni w tygodniu, po 12 godzin a tu proszę tysiące ofert pracy za lepsze pieniążki wg GW....to mógł napisać tylko ktoś kto nigdy nie szukał pracy i ma ciepłą posadkę... Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Jestes na dobrym tropie... 04.03.13, 22:42 Praca w gazecie. To jest to. Sprobuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Ewentualnie inwalidę IP: *.homenett.pl 04.03.13, 23:56 albo studenta albo stażystę ;) W sumie najlepiej ,żeby znał angielski ,ale i tak kasa mała ,bo znajomość angielskiego to rzecz zwykła i powszechna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyy Re: Ewentualnie inwalidę IP: *.toya.net.pl 05.03.13, 09:21 Tak samo jak znajomość polskiego, tylko czemu jak się poczyta fora to pełno pólanalfabetów po studiach, co robią byki w najprostszych wyrazach? Ale jakie mniemanie mają o sobie, że oni "znają języki". Jak znają polski, tak znają angielski, czyli też byle jak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Ewentualnie inwalidę IP: *.homenett.pl 05.03.13, 09:52 > Jak znają polski, tak znają angielski, czyli też byle jak. Poczytaj fora angielskojęzyczne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracusiowa Re: Jestes na dobrym tropie... IP: *.play-internet.pl 05.03.13, 00:46 Jaka praca? Śmieciowa umowa,zero urlopu,zero wolnego,praca minimum 10 godzin dziennie,weekendy i święta po 16h.I to za oszałamiające 4 zł na godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Poczekajcie az imigracja ze Wschodu wzrosnie. 04.03.13, 22:47 Rura Polakom zmieknie, beda wspominali rzewnie te 1200 brutto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziom Re: Poczekajcie az imigracja ze Wschodu wzrosnie. IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.03.13, 23:03 strachy na lachy... jakieś pierdoły, że Ukraińcy zabierają nam pracę. Zaraz wyjdzie, że te 2 miliony na emigracji (więcej niż w wyniku zaborów i wojen) i kolejne 2 to przez te miłe dziewczyny ;) i gości zapieprzających jak niewolnicy. No daj spokój... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Poczekajcie az imigracja ze Wschodu wzrosnie. IP: *.homenett.pl 04.03.13, 23:59 Oj już specialisty zastanawiają sie ,jak to zatrzymać emigrantów ze wschodu w bogatej Polsce ,bo ci obecnie niestety spie...ją na kryzysowy zachód Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gietroic Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 23:04 Wcale nie dziwi mnie brak chętnych - szczególnie na stanowiska specjalistyczne. Powód jest prozaiczny. Mianowicie kwoty rzędu 3-4k są po prostu nieadekwatne do pełnionych obowiązków. U mnie sprawa wygląda tak, że mam dość wąską specjalizację z zakresu IT. Specjalistów praktycznie w regionie nie ma a zapotrzebowanie rośnie. Skąd o tym wiem ? A no dzwonią rekruterzy, średnio 1-2 w miesiącu. Pytają czy kogoś nie mógłbym im np. polecić itp itd. Nawet 2-3 narzekało na brak specjalistów w kraju. Ja mam swoją jednosobową działalność w dziedzinie IT i chce takie zlecenia brać jak najbardziej. Jednak co się okazuje rektuter oferuje mi umowę o pracę i 40h (conajmniej!!) tydzień pracy. Współpracą firma - firma nie są zainteresowani - ok ich strata. Gdybym nie miał wcześniejszych doświadczeń zapewne nie rozumiałbym dlaczego. Jednak tak się składa, że przed założeniem firmy pracowałem normalnie w firmie na umowie o pracę. Oczywiście zajmowałem się tą wąską gałęzią, do której mnie rekrutowano - praca sprawiała mi ogromną satysfakcję, kierownictwo zadowolone, pracownicy też, bo dzięki mojej pracy firmie żyło się lepiej, ba nawet dostawałem nagrody i premie. Nagle po pół roku do moich standardowych obowiązków doszły kolejne - zupełnie nie związane z moją waską dziedziną, nie mineły dwa miesiące i nagle przydzielono mnie do nauki kwestii, które miałbym robić na zastępstwo. Generalnie po 9 miesiącach musiałbym już pracować za połowę działu! Swoje uwagi zgłosiłem - oczywiście zostało to skwitowane, że każdy tak robi i tyle ma pracy. Dzień później rzuciłem wypowiedzenie - szok ze strony szefostwa, ale podziękowałem. Co ciekawe powyższy scenariusz powtórzył się w kolejnej firmie itd... Dla mnie więc wniosek jest prosty, po prostu nie szanuje się pracownika, demotywuje się go do dobrej pracy. Specjalista mając świadomość, że będzie musiał poza swoją dziedziną pracować za połowę działu nigdy się na to nie będzie pisał. Ja osobiście nie mam zamiaru pracować na umowę o pracę, chce mieć swobodny czas pracy i zajmować się moją wąską dziedziną w IT. Jednak firmy chcą zatrudniać specjalistów tylko na umowę o pracę, bo szukają po prostu robola, który harował za 4-5 osób dodatkowo robiąc kwestie, których inni nie ogarniają - po prostu szukają po części niewolnika - pracownik nie odpyskuje bo boli się dyscyplinarki. Taka jest właśnie odpowiedź na brak specjalistów - brak szacunku dla specjalistów, szukanie roboli do wszystkiego i oferowanie umowy o pracę czyli 12-13h bez nadgodzin (bo niby jak je wyegzekwujesz? tylko można się zwolnić). Jeśli możecie zakładajcie swoje firmy albo wyjeżdzajcie - taka jest moja rada - tutaj się pracownika nie szanuje...Najlepsze jest jednak to, że firmy nie chcą współpracy firma-firma tylko umowy o pracę i szukają nadal i nadal.....paranoja.... Odpowiedz Link Zgłoś
czemublokujecie_mikonto Dobrze, tylko poradź co ma zrobić ktoś kto chce 04.03.13, 23:50 zmienić kariere, coś studiował, czymś sie interesował, jakaś praca dawąła mu radość i spełnienie, ale wszystko sie zmieniło. Musiał wyemigrować i znowu był szcześliwy bo robił to co lubił mimo słabej płacy, ale znowu życie inaczej sie ułożyło. I nagle okazuje sie że musi być w Polsce/róznie sie w życiu zdarza/, nie ma pracy, nikt go zatrudnić nie chce-a otwieranie firmy nie ma już sensu w branży na której sie zna. Chce sie przekwalifikowac, nauczyć czegoś konkretnie, to co ma zrobić bedąc w średnim juz wieku? Iść na studia IT w Polsce po których nie bedzie wiele umiał?Tracić czas? Gdzie może sie czegoś nauczyć by zmienić kariere i w tym IT zacząć sie wspinać? Gdzie startować z nauka? Odpowiedz Link Zgłoś
heine-ken Re: Dobrze, tylko poradź co ma zrobić ktoś kto ch 05.03.13, 00:13 Niestety i tak w życiu bywa. W tym kraju jest mnóstwo właścicieli warzywniaków, glazurników, taksówkarzy czy sprzedawców na allegro, którzy wykonują zawód niezgodny z wykształceniem. Pamiętam Nowy Jork i doktorów na saksach, którzy śmigali aż miło przy azbestach albo na myjniach samochodowych. Także oczywiście możesz twierdzić, że odmawia Ci się przywileju pracy w zawodzie, a na zmianę tegoż jest za późno, ale to nic nie da - popyskujesz tylko na forum. Więc niestety trzeba odwrócić pytanie - powiedz, dlaczego opłaca mi się Ciebie zatrudnić - jakie osiągnę z tego tytułu korzyści. Skoro dam się przekonać, to zatrudnię, bo przecież mam w tym interes. Odpowiedz Link Zgłoś
czemublokujecie_mikonto Dobrze-odpowiem Ci: 06.03.13, 09:52 Jeśli nie jesteś złodziejem szukającym tylko darmowego pracownika-a zakładam, ze nie jesteś. I wiem co to znaczy szukac dobrego pracownika i zatrudniać, bo przez 15 lat prowadziłem firme i wiele sie przez ten czas zdarzyło. Dlaczego mnie warto zatrudnić?Bo: -jestem uczciwy, -jeśli coś robie, to chce to zrobic dobrze, a nie odwalić, żeby klient był zadowolony, wiec i bedzie mnie cześciej odwiedzał-zrobie dla firmy stałych klientów, a sam sie bede pozytywnie od tego ładował i z wieksza checią pracował dalej, -przez lata nabyłem wiele doświadczenia, ale wiem że rutyna zabija, a jednocześnie lubie uczyć sie nowych rzeczy, wiec nawet jeśli miałbym pracować w nowej dziedzinie to chcetnie sie czegoś naucze i zgadzam sie na prawdziwe szkolenie, bo tego nigdy za wiele, -chciałbym pracować w dziedzinach które lubie, sie znam, klienci są szcześliwi, że mają specjaliste-make-up, perfumy, kosmetyki-sprzedaż, konsultacje itd,. ale moge pracować w wielu innych dziedzinach bo jestem elastyczny, - nie wymagam cudów i 5000zł na start-bo wiem jak to w Polsce jest i jak działa biznes-w UK on biegnie-pracujesz i nie możesz nadążyć-kasa właściwie spływa-w Polsce wszystko sie dusi i wlecze, biznesy ledwo dyszą-a przecież pracodawca musi zapłacić pracownikowi z zysku-inaczej nie przetrwa, ale nie zgadzam sie na oszukiwanie mnie-firma zarabia miliony, a mnie sie oferuje minimum, bezpłatne nadgodziny i bliżej nieokreslone obietnice zatrudnienia-wszystko-łącznie z warunkami zatrudnienia można wynegocjowac, moge nawet pracować jako konsultant i firma z UK-jeśli tak sie dogadamy, a moge na stała umowe po okresie próbnym, ale jestem asertywny i nie bede rozmawiał z firmą oszustem jak w pewnej galerii gdzie zatrudniano na bezpłatny okres próbny na 3 dni, później na umowe zlecenie na tydzień i nastepny:P Jeśli uważasz, ze to za mało, a Ty potrzebujesz kogos nie z moimi studiami ale inzyniera IT to wiadomo, ze na tym sie nie znam, wtedy moge startować na minimum i sie kształcić, a jak sie naucze i bede zarabiał dla firmy kase wtedy mi bedziesz płacił normalnie. Czy to nie jest uczciwe podejście? Pozdrawiam. A może masz inne uwagi, tudzież wymagania i poglądy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robota Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.13, 13:42 Jeżeli umiesz: dobrze programować w c# + znasz bardzo bardzo bardzo dobrze, którąś z baz danych (MS SQL or Oracle) to w mojej firmie szukają ludzi właśnie rozliczających się w formie faktury, na 8 godzin dziennie + wymagana jest jest naprawdę spora chęć do nauki. Kwota na początek to 5000 netto na fakturze i korygowana jest w zależności od umiejętności. Jeżeli umiesz odpowiedzieć na pytanie co się dzieje w bazie danych po uruchomieniu selecta to dasz radę..(chodzi o rzeczy typu: czytanie explain planów, używanie/nie używanie indeksów - czemu tak a nie inaczej i tego typu historie). Mój mail to: string mail = "zielonejabluszkospotkalomorelkeizjedlirazembiszkopcikawsadziemalinowymJohnsaidlookoutputyourhandonmyshoulder"; MessageBox.Show(mail.Substring(43, 7)+ mail.Substring(19,1) + (999/3).ToString() +"@" +mail.Substring(mail.Length - 26, 3) + mail.Substring(mail.Length - 30, 4) + ".com" ); Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @robota Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.03.13, 18:08 Że też Ci się chciało komponować tę zagadkę w formie adresu mailowego. Widzę, że użyłeś aż 2 niesamowicie skomplikowanych :) funkcji (substr i length), ale jestem zbyt leniwy, żeby wyłuskiwać fragmenty z tekstu. Do np. excela tez mi się nie chce tego przeklejać i konwertować na formułę, przykro mi. Może dlatego, że mam pracę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.homenett.pl 05.03.13, 20:52 Tylko jedynie należy skończyć studia ;) 3 tysiące za semestr ,roczne szkolenia do baz danych za 6 tysięcy ;),szkolenie z C# pewnie też z 3 tysiące .czyli po około 4-5 latach bezrobotny można starać sie o pracę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gietroic Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.13, 22:44 Bzdura...z bezpłatnych kursów w necie można się nauczyć, bez szkolenia - tylko komu by się chciało - fakt faktem z pracą jest krucho, ale ludziom uczyć trudnych rzeczy też się nie chce... btw. nie mam studiów informatycznych - wszystkiego nauczyłem się sam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.homenett.pl 06.03.13, 07:24 Bzdura...z bezpłatnych kursów w necie można się nauczyć, bez szkolenia - tylko > komu by się chciało - fakt faktem z pracą jest krucho, ale ludziom uczyć trudny > ch rzeczy też się nie chce... Nikt za przeproszeniem takiego gołodupca nie zatrudni po czymś takim,bez papierów i formalnego wykształcenia . Można sie przekomarzać ,podobno sa ludzie którzy po półtorej roku nauki mówią po japońsku i co z tego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Humblok Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.30.189.110.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.03.13, 10:33 Mylisz sie. Tak właśnie myśli 90% bezrobotnych. Dziś na rynku liczą sie umiejętności a nie papierki jak kiedyś. Ponadto łatwo stworzyć portfolio w IT. W programowaniu jest takie zapotrzebowanie ze i bez papierka przyjmą bo sprawdzeniu. Z Twoim japońskim tez..., Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.play-internet.pl 07.03.13, 10:58 To kolego powiedz w takim razie co wpisać w CV jak się nie ma tego formalnego wykształcenia, a które jest warunkiem koniecznym w ogłoszeniu? Szybko się uczę czy bardzo się staram i jestem ambitny? Niestety, takie czasy, że o robotę trudno nawet z papierami,a co dopiero bez. Odpowiedz Link Zgłoś
heine-ken Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) 05.03.13, 23:12 Zapewne odezwą się głosy oburzenia, ale będę utrzymywał, że w przeciwieństwie do informatyka, architekta czy innego projektanta programista to rzemieślnik. O ile ktoś robi to o co się go prosi, czyli np. klepie formatki, nie ma uzasadnienia, aby robili to ludzie po studiach. Młodzież zamiast zdobywać wykształcenie ogólne mogła by równie dobrze iść do odpowiedniego technikum, zostać po nim technikiem programistą i w wieku 19-20 lat mieć niezłą pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ld Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.13, 23:32 Masz rację ;) Tylko jest jedno ale, ile jest firm w których programista to "tylko" programista (rzemieślnik)? Według mojego doświadczenia raczej niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gietroic Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.13, 22:41 Dzięki :) Generalnie nie narzekam, tylko chciałem pokazać jak ciekawie wygląda rynek pracy. Jak widać po poniższych wpisach niektórzy chcą to wklejać do Excela niż kompilatora :P Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biszkopt333@outloo Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.13, 23:04 1200 ojro to bardzo kiepsko za takie wymagania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: archigen Re: Praca dobre sobie.....po 12h - 16h :) IP: *.range86-161.btcentralplus.com 06.03.13, 10:02 O to,to gietroic. zgadzam się w 100%. Ja skończyłam architekture i urbanistykę. Nawet udało mi się znaleźć pracę, choć szału nie było. Ale obezwładniła mnie poprostu ścieżka kariery jaka się zapowiadala w tym biurze (patrząc na starszych kolegów i koloeżanki z tegoż biura). Z 1500zl moja pensja przez kolejne 5 lat dobiła by może do 2500zł - no może 3000, a zatem mając 30, uprawnienia projektowe i solidne doświadczenie oraz znajomość prawa budowlanego żyłabym za mniej niż średnią krajową (w dużym mieście). A to tylko wierzchołek góry lodowej dziadostwa, bo najważniejsze jest to, że za te 2500/3000zl byłabym odpowiedzialna za wszystko - od instalacji drukarki, poprzez dyplom córki szefowej. Od wizualizacji- poprzez bieganie po urzędach jako goniec, kserowanie, bindowanie, uzgadnianie, po projekty wykonawacze. Od szaty graficznej jakichś glupich bilbordów i opisów w katalogach reklamowych (zaprojektuj oczywiście - przecież umiesz tak ładnie zaprojektować) po odwalanie roboty za jakąś pindzię-asystentkę bogatego inwestora, która maila nie umie wysłać, a już mail z załącznikiem to w ogóle dla niej tajemna wiedza, którą posiedli tylko nieliczni. A to wszystko firmowane swoim nazwiskiem z odpowiedzialnością karną, że to co zbudujesz się nikomu na łeb nie zwali i będzie gotowe w terminach, które z góry wiemy, że są nierealne (ale klientowi masz wciskać z kamienną miną, że się zrobi). O nie, dziekuję postoję. Wyjechałam - po pierwszej rozmowie z architektem tutaj, już czuć różnicę. Schody? Zaprojektuje firma od schodow. Kuchnie - firma od kuchni. Wizualizacje zrobi wizualizator, wnętrza- projektant wnętrz. No chyba, że bardzo chcesz się udzielić, ale jak nie - to masz tylko koordynować to wszystko - to i tak dużo. U nas za 1000zł powyżej MINIMUM chca mieć niańkę do dziecka, dekarza, piekarza, inżyniera, masażyste, speca od IT i jeszcze jakbyś samochód umiał nawoskować... (nie swój oczywiście, bo Cię na niego nie stać). I przy okazji, jak masz być "specjalista" w jakiejkolwiek dziedzinie jeśli ciagle (oprócz ważnych spraw, choć nie związanych z Twoim zawodem i zahaczającym mocno o kompetencje innych ludzi) zwala na Ciebie pierdyliard obowiązkow, które może zrobić byle tłuk z liceum jako robotę wakacyjną??? Odpowiedz Link Zgłoś
czemublokujecie_mikonto Czy oni sie dobrze czują?Co za bzdury?Jakie oferty 04.03.13, 23:37 pracy? Chyba oferty dla frajerów i dla niewolników! W ofertach pełno jest wymagań i dopisek-wymagany stopień niepełnosprawności. Albo cuda w stylu pół etatu i masz byc dyspozycyjny. Pół etatu to moze wziąć gospodyni domowa albo student i nie bedąc dyspozycyjna a nie być na kazdy telefon i nie miec żadnych świadczeń. Praca na umowe zlecenie przez pół roku to tez nie oferta! Oferta nie można nazwać tego, że ktoś chce mieć niewolnika za 1600zł brutto, albo pro rata według tej stawki na pół czy 2/3 etatu. Nie jest też oferta praca w agencji która oferuje pensje minimalną lub niżej za godzine na zlecenie-w agencji winni płacić jako że firma nie ma koszów stawka przyzwoita +30%. Ofertą pracy nie jest ogłoszenie nie mówiące jakie jest stanowisko pracy albo bez określenia wysokości płacy miesiecznie bądź na godzine. REZULTAT: NIE MA ŻADNYCH OFERT PRACY, poza nielicznymi dla wąskich specjalistów. Widziałem pseudo-oferty dla tłumaczy z perfect znajomościa dwóch jezyków obcych za 1600zł miesiecznie brutto-to jakas pomyłka-winno tyle byc tygodniowo minimum skoro to Polska i nie płacą duzo. To tak jakby mi zapłacili pensje-pracowąłbym tydzień, a 3 tygodnie bym musiał udawać że pracuje i dosłownie sie relaksować albo czytac ksiażke, bo za pozostąłe 3 tygodnie nie ma opłacone:P Odpowiedz Link Zgłoś
tslmkdc Gdzie jest praca? 05.03.13, 00:20 fajny artykuł dla debili. Szczecin postawil na rozwoj uslug 4 biurowce i 2 w budowie pięknie napapierze ,tylkowszystkie są od roku puste nikt niewynająl powierzchni ,o przepraszamw jednymna parterze sieciowa kawiarnia;),apocztazatrudni20 osób w niepelnymwymiarzetezpieknie sie czyta tylko te 20 osob na 2 godz dziennie 5 dni w tygodniu to razem 10 godz w sortowni:0 do tego na umowe o dzielo ;) a Allianz 7osób zwykla akwizycja Odpowiedz Link Zgłoś
olias Gdzie jest praca? 05.03.13, 00:37 ostatnio w gazecie Michnika pełno propagandy o braku rąk do pracy. Wieprze przygotowuja grunt do ściągnięcia niewolników ze świata? tylko kto im tu przyjdzie pracować? Chińczycy u siebie zarabiają więcej. Bangladesz? Burkina Fasa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Re: Gdzie jest praca? IP: *.uznam.net.pl 05.03.13, 00:55 olias napisał: > ostatnio w gazecie Michnika pełno propagandy o braku rąk do pracy. (...) A to się nie zgadza z propagandą nazio-katoli, że kraj upada. Zastanawiam się jakie katole mają cele? Już raz cały ten kraj rozpirzyli kompletnie, teraz najwyraźniej dążą do tego samego. Dlaczego tak bardzo nienawidzą Polski? Ot, zagadka. Odpowiedz Link Zgłoś
maniakon Gdzie jest praca? 05.03.13, 01:56 czyli w urzędach pracy mamy więcej urzędników niż ofert a jakby doliczyć tych co wyjechali to bezrobocie rzędu 25% - jeżeli sa oferty i nikt ich nie bierze to oznacza jedno nie da się utrzymać za proponowane pieniądze i ludzie wolą wyjechać lub tkwić w szarej strefie gdzie dostają więcej na rękę - ten zlodziejski system i tak się kiedyś zawali i ludzie wyjdą na ulice podgonic tzw. władze Odpowiedz Link Zgłoś
komarrek Gdzie jest praca? 05.03.13, 06:57 Moja pracuje w zakładzie na produkcji za 900-1000zł miesięcznie. Czy to jeszcze jest praca czy już obóz koncentracyjny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a2d2 Re: Gdzie jest praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 17:30 To jest praca w polskiej wersji socjaldemokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dfdfs32 pracownicy ochrony, pomoce domowe i sprzątaczki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.13, 07:45 pracownicy ochrony, pomoce domowe i sprzątaczki - i stawka 5 zł brutto lub na czarno. Za 200 godzin zapier... dostaniesz 800 zł. BRAWO!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rademenes Re: Studiujcie mądrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 09:05 Ok. Ale mam prawie 40 lat. Mam rzucić pracę, nie spłacać kredytów i rachunków i zapisać się na studia na kierunku IT? Sorry, ale nie ma szans. Gdyby łatwo było przebranżowić się na informatyków, to w tej branży nie byłoby już wakatów. Inną alternatywą jest ciężka praca przy gięciu blachy i stali. Sorry, nie każdy się nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
fatsamu Re: Studiujcie mądrze 05.03.13, 18:16 Gość portalu: Rademenes napisał(a): > Ok. Ale mam prawie 40 lat. Mam rzucić pracę, nie spłacać kredytów i rachunków i > zapisać się na studia na kierunku IT? Sorry, ale nie ma szans. Gdyby łatwo był > o przebranżowić się na informatyków, to w tej branży nie byłoby już wakatów. > > Inną alternatywą jest ciężka praca przy gięciu blachy i stali. Sorry, nie każdy > się nadaje. Przesadzasz, za malo determinacji. Owszem , w wieku prawie 40 lat mozna zaczynac zycie od nowa nawet, jesli ma sie kredyty . Nikt nie kaze ci rzucac pracy, tylko zaangazowac sie i zainwestowac w wyksztalcenie, a szczerze mowiac teraz sa takie stypendia , na prywatnych przynajmniej, ze czesne sie zwraca . 3 lata zawodowej wyzszej czy 2 lata magisterki , ostatecznie rok podyplomowki - na dobry poczatek . I praca samodzielna. Przed toba 30 lat, czlowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
kriso13 Te propagandowe artykuły z GW-na przypominają 05.03.13, 09:18 końcówkę PRL. Wtedy też im bardziej gospodarka się waliła tym bardziej Trybuna Ludu przekonywała, że jest coraz lepiej tylko ci wichrzyciele z Solidarności rozrabiają. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Te propagandowe artykuły z GW-na przypominają 06.03.13, 01:30 kriso13 napisał: > końcówkę PRL. Wtedy też im bardziej gospodarka się waliła tym bardziej Trybuna > Ludu przekonywała, że jest coraz lepiej tylko ci wichrzyciele z Solidarności ro > zrabiają. Przypadkowo to była prawda. Polscy robole sami rozwalili gospodarkę swojego kraju, teraz cierpią i, co śmieszne, nie są świadomi przyczyn :) Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Pracy jest dużo! 05.03.13, 09:27 Trzeba tylko uświadomić ludziom że przeciętnie w krajach OECD roczny, faktyczny czas pracy wynosi 1776 godzin w Polsce 1937. Innymi słowy każdy pracujący w Polsce zabiera bezrobotnemu rocznie 4 tygodnie pracy, albo inaczej licząc miesiąc zatrudnienia. Nie wspominam, że pracując dłużej zatrudniony zmniejsza swoją wydajność, popełnia nieproporcjonalnie więcej błędów oraz faktycznie zmniejsza standard swojego życia. Nie można zapominać że człowiek pracuje by dobrze żyć a praca nie jest najważniejszym celem w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
hydrograf Propaganda gorsza niż za komuny... 05.03.13, 09:32 Nawet Nasz Dziennik nie zniża się do takiego poziomu co autor tego "artykułu"... Półprawdy są gorsze od kłamstw. A takimi półprawdami posługuje się właśnie, jak zwykle niepodpisany autor. "Oferty pracy są" to fakt... Tyle, że większość z nich nie jest nieosiągalnych lub nie do zaakceptowania. 1. Większość z nich posiada nierealne wymagania dotyczące posiadanej (wieloletniej) praktyki zawodowej; 2. Płace oferowane za ciężką pracę, po odliczeniu kosztów dojazdu, są niższe niż minimum egzystencji; 3. Forma zatrudnienia, to umowa zlecenie lub samozatrudnienie - trzeba płacić samemu ZUS, a pracodawca nie gwarantuje wysokości wynagrodzenia. 4. Na ogół zgłoszenie wakatu na stanowisko jest dokonywane z przyczyn formalnych, a miejsce pracy oferowane jest rodzinie lub znajomym. Artykuł ma za zadanie usprawiedliwić WALKĘ Z BEZROBOTNYMI którą zamierza podjąć rząd, który z przyczyn dogmatyczno-ideologicznych NIE CHCE walczyć Z BEZROBOCIEM. Wysoki poziom rzeczywistego bezrobocia (ukryty poprzez zbiegi prawne i formalne, fałszujące statystyki) USPRAWIEDLIWIA skrajny WYZYSK pracowników przez pracodawców - sponsorów Platformy Obywatelskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Gdzie jest praca? 05.03.13, 09:53 Proponuję dziennikarzom GW, w ramach eksperymentu (uwielbiają je przecież), przyjąć którąś z tych ofert pracy. I koniecznie, popracować co najmniej do pierwszej wypłaty :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Gdzie jest praca? IP: *.homenett.pl 05.03.13, 09:59 Nie dotrwa a jeżeli nawet cały miesiąc popracuje,pół roku będzie sie leczył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aha... Handlowiec i konsultant telefoniczny to akwizytor IP: *.197.11.153.threembb.co.uk 05.03.13, 10:05 Praca dla akwizytorów była zawsze, bo to nie żadna praca tylko okłamywanie i nabieranie ludzi. Bezrobotnych jest ponad 2 miliony a wy znaleźliście oferty dla kilkuset akwizytorów. Pogratulować bezmyślności i naiwności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franekbananekfrane Gdzie jest praca? IP: *.200.multiplay.pl 05.03.13, 10:27 osobiscie uwazam ze za takie artykuly powinni jednak wsadzac na miesiac bez zawiasow.... skladanie plastikow w branzy dostawcy czesci do aut - cwiczyla moja zona - to minimalna krajowa. czesto mniej bo pracodawca ma gdzis 8h pracy... ale 3,14erdolic to narazie. dostajesz ok 1000, do tego dojechac, -250 -300 zalezy od miasta., zostaje 700, z tego prad 200, woda scieki 100, nowy podatek smieciowy - co najmniej 50, nowy podatek od telewizora 45, ile zostaje? ok 300. ????? czynsz? zarcie? buty? plaszcz na zime? nawet jesli malzonek cwiczy te sama prace - zostaje 600. a auto stare chcesz miec? a na urlop raz na tydzien chcesz jechac? TO NIE SA OFERTY PRACY. to wogole NIE jest praca. ale kto winien? polityczne swinie. ty masz 300 siko po oplatach, ale firma musi na tobie wypracowac ok 4000 zeby cie zatrudnic! TO NIE MOZE DZIALAC!!!! dosc tego!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!NOWA PRAWICA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś