Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Błędne koło emigracji zarobkowej

    01.04.14, 13:59
    Lepiej mieć na chleb i mieszkanie, i obniżony status zagranicą niż tu w Polsce bezrobocie i zaglądający głód do garnka. Polskim politykom doskonale udaje się wypychać z kraju coraz to nowe rzesze zdolnych ludzi, którzy mieszkają w rejonach, gdzie dobrej pracy, rozwojowej po prostu nie ma.
    Obserwuj wątek
      • us_market Błędne koło emigracji zarobkowej 01.04.14, 13:59
        Dlaczego mapka dot. tylko Europy?
        www.dziennik.com/ogloszenia/oferty-pracy
        • Gość: es 2mln osob, w większości w wieku 20-50 lat IP: *.ip.jarsat.pl 02.04.14, 09:06
          2mln osób w przedziale 20-50lat to tak jakbyśmy stracili polowe największych miast Polski:
          Szczecin-Gdańsk-Bydgoszcz-Poznań-Wrocław-Olsztyn-Białystok-Lublin-Rzeszów
      • Gość: DE Błędne koło emigracji zarobkowej IP: 194.114.62.* 01.04.14, 15:16
        Nie zgadzam sie z artykulem.
        Jak to kazdy moze wyjechac???

        Bez znajomosci jezyka nigdzie nie dostanie sie pracy.
        Aby nauczyc sie jezyka trzeba poswiecic chociaz 3 lat, aby mozna bylo sie jakos komunikowac.

        A na wyjazd decyduja sie osoby, ktore wiedza, ze beda mialy lepiej, osoby ktore nie moga osiagnac wiecej w danej firmie czy zakladzie, bo w Pl mozna osiagnac duzo ale tylko przez znajomosci.

        Jako inzynier w Polsce mozna zarobic 850 euro netto - w Niemczech 2400 euro netto
        jako uzednik w Polsce 600 euro - w Niemczech 2500 euro
        jako nauczyciel w Polsce 750 euro w Niemczech 2600 euro
        jako lekarz w Polsce 2100 euro w Niemczech 3500 euro
        jako pielegniarka w Polsce 400 euro w Niemczech 1500 euro

        i dlaczego nie decydowac sie na wyjazd????
        Najtrudniejsza decyzja to zabrac sie za nauke jezyka
        • Gość: yasha Re: Błędne koło emigracji zarobkowej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.04.14, 14:02
          korekta postu: aby poprawnie mowic w jezyku obcym potrzeba srednio 750-900 godzin. lekarz specjalista w de (3.grupa podatkowa, 5 dyzurow) netto 5800-6100 euro. pozdrawiam
        • alfalfa Re: Błędne koło emigracji zarobkowej 02.04.14, 14:17
          W 3 lata można też nauczyć się jakiegoś konkretnego zawodu i przyzwoicie zarabiać w Polsce. Dobry fachowiec jest zawsze poszukiwany i dobrze zarabia. Problem w tym, że w większości kształci się za publiczne pieniądze miernoty, a te nie umiejąc sobie znaleźć miejsca na rynku pracy wybierają emigrację i pracę poniżej wykształcenia. Jest oczywiście wąska grupa pracujących na lepszych stanowiskach niż praca fizyczna ale to margines.
          A.
        • sidrakatar Re: Błędne koło emigracji zarobkowej 11.12.14, 09:00
          Zgadzam sie-jezyk to podstawa a doroslym nauczyc sie niestety trudniej.

          Jednak jesli jezyk jest, umiejetnosci rowniez-zapraszam do odwiedzenia strony www.sidra.org lub kontakt ze mna: alugowska.i@sidra.org

          Szpital Specjalistyczny w Katarze chce zatrudnic wykwalifikowane Pielegniarki Pediatryczne ze znajomoscia jezyka angielskiego.

          Pozdrawiam,
          Agata Lugowska

      • Gość: pies fafik Błędne koło emigracji zarobkowej IP: 212.160.172.* 01.04.14, 15:24
        "Nie spotkałam się z żadną kampanią za granicą, która namawiałaby obcokrajowców do przyjazdu do nas, chociaż miejsca pracy mogłyby się dla nich znaleźć"

        Oczywiście, bo polska gospodarka cierpi na chroniczny "brak rąk do pracy..."

        I na tym skończyłem czytać wynurzenia anal-ityczki
      • hiszpan25 Błędne koło emigracji zarobkowej 01.04.14, 15:34
        Kto mialby przyjechac do pracy do Polski? Obywatele "zachodniej Europy" nie przyjada bo u siebie maja wyzsze standardy pracy jak i atrakcyjniejsza place. Obywatele UE moga swobodnie podejmowac prace w UE wiec wiadomo ze pojada tam gdzie sie da zarobic lepiej niz u siebie - czyli np Litwin czy Czech pojedzie do Anglii czy Niemiec jesli szuka pracy a nie do Polski bo tam zarobi 3-4 razy wiecej niz w Polsce. Obywatele z poza UE nie moga podjac pracy w UE wiec nie przyjada tak do Polski jak i do reszty krajow UE aby legalnie pracowac. A jak maja pracowac na "czarno" to takze beda woleli kraje "zachodnie" niz Polske. Tak dlugo jak w Polsce rynek pracy oferuje glodowe stawki nikt do nas nie przyjedzie a Polacy beda wyjezdzac. Czy to takie skomplikowane?!
        • Gość: vv Re: Błędne koło emigracji zarobkowej IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.14, 12:47
          przyjmijmy wiecej ruskich, to Putin do nas wejdzie z wojskiem
      • kosmiczny_swir Glowna przyczyna obnizonego statusu 01.04.14, 16:37
        Glowna przyczyna obnizonego statusu Polakow za granica to niechec do nauki lokalnych jezykow. Bez tego nie ma mowy o zdobyciu jakiejkolwiek pozycji w danym kraju. Ja wiem, ze inzynier czy programista da sobie rade poslugujac sie w pracy jedynie angielskim, ale zawsze bedzie na uboczu. Sam to przezylem w roznych krajach.

        Rozwiazanie tego problemu jest jedno - natychmiast nauczyc sie lokalnego jezyka. Dodam, ze kazdy kolejny jezyk przychodzi latwiej. Znajac niemiecki szybko nauczymy sie szwedkiego, znajac hiszpanski, wloskiego. Co wiecej, im wiecej jezykow znamy, tym szybciej nauczymy sie kolejnego, nawet zupelnie innego jezyka.
        • Gość: thom Re: Glowna przyczyna obnizonego statusu IP: unassigned 01.04.14, 17:47
          Pamietaj, ze nauka jezyka w stopniu wyzszym, niz wystarczajacym do pracy (nawet dla inzyniera)
          zajmuje kilka lat. Ale uczyc oczywiscie sie trzeba.
          • hankrearden Pójście na łatwiznę 01.04.14, 23:30
            Jeśli przede mną płynie rzeka, to idę przez most. To jest pójście na łatwiznę, no bo przecież mógłbym przepłynąć.

            Ja nie wiem skąd się to potępianie emigracji wzięło. To chyba wspólna ideologia socjalistów i katolików głosząca konieczność poświęcania się dla innych. Cieszy, że coraz mniej ludzi wierzy w tę anty-ludzką ideologię i zajmuje się szukaniem własnego szczęścia, nie ogłądając się na innych.
      • Gość: air Re: Błędne koło emigracji zarobkowej IP: *.hfc.comcastbusiness.net 01.04.14, 17:06
        macine123 - 100% racji, choc w moim przypadku nie wydaje mi sie zebym mial w jakis sposob obnizony status. w kraju bylem do czasu ukonczenia studiow. w Chicago jestem juz prawie 9 lat, znaja mnie tu i lubia :)
        o zarobkach blisko $48,000 (przed podatkami) w PL moglbym tylko pomarzyc. Nie wiem czy moglbym sam utrzymac rodzine, chyba ze rodzice by pomogli. Tutaj moj synek zaraz konczy roczek i jestesmy w trakcie kupowania domu. w lipcu bedziemy w PL ale tylko na wakacje.
        szkoda ze panstwo polskie nie umialo wykorzystac szerokich umiejetnosci moich i mojej zony. wyksztalcilismy sie na polskich uczelniach a pracujemy na panstwo amerykanskie.
      • Gość: asadew Błędne koło emigracji zarobkowej IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.14, 17:08
        Nie wiem jak to wygląda z punktu widzenia osoby bezrobotnej w naszym kraju znajdującą pracę zagranicą. Natomiast mogę coś powiedzieć o tym jaka jest różnica we współpracy (tak tam jesteś współpracownikiem) w Polsce i zagranicą.

        1. Zarobki
        W Polsce na moim stanowisku można zarobić na początku 2,5 -3k zł do łapki, z czasem można dojść maksymalnie do 5 tys zł i to szklany sufit - tek kwoty nie da się już przeskoczyć, bo budżet na to przedsięwzięcie więcej nie obejmuje czyt. korporacja nie da więcej, bo tak sobie założyli gdzieś tam na zachodzie a polskie kierownictwo nie odpuści swojej premii - i tak szukają czasami rok a czasami dłużej - dziwne, że to się im opłaca :)

        Z kolei na zachodzie pensja zaczyna się na w przeliczeniu na PLN to ok 12-13k do łapki na miesiąc. Koszty życia są tylko minimalne wyższe niż w Polsce - maksymalnie 10%, a jak ktoś jest bardzo oszczędny to może wyjść na to samo co w naszym kraju.

        Zarobek 3-5 tys. PLN a 12-13 tys. PLN a czasami i 17 tys. PLN pozwalają np. odłożyć kasę na inwestycję w Polsce - można kupić mieszkania, wynająć itp. Innymi słowy można po prostu stworzyć sobie źródło dochodu, która zacznie zarabiać na siebie w taki czy inny sposób, bo można spooooro odłożyć. Można też kupić mieszkania na zachodzie np. w Hiszpanii. Z naszymi 3-5k to po prostu niemożliwe, bo to w stosunku do zachodnich zarobków GROSZE!

        2. Godziny pracy
        W Polsce dział robiący to samo co na zachodzie na ogół liczy 2-3 razy mniej osób. Na zachodzi też trzeba czasami w pracy posiedzieć, ale nie notorycznie i nie ma mowy o weekendach niepłatnych jak w Polsce. O kulturze pracy już nie mówię nawet....

        3. System ubezpieczeń społecznych
        Kolejna istotna rzecz - stracisz w Polsce pracę dostaniesz 700 pln zasiłku!!!! i to przez pół roku. Na zachodzie zwykle zasiłek jest stały i 3-4 razy wyższy, nie mówiać już o dodatkowych pieniądzach na czynsz czy dzieci itp. Socjal jest super - nie ma więc żadnego stresu związanego z utratą pracy. O świetnej służbie zdrowia czy szansie na normalną emeryturę już nawet nie wspomnę.
        W polsce natomiast wystarczy, że zmienisz pracę (sam wypowiesz umowę) a kolejny pracodawcą cie zwolni to już zasiłek ci się nie należy, albo należy ale np. 2 miesiące (po magiczne 700 pln)....

        4. Szacunek
        Nawet jeżeli na zachodzie (jak i w każdym kraju) obcokrajowców postrzega się w sposób negatywny to jak traktuje się pracownika w Polsce? Ja zawsze byłem specjalistą, od którego wiele zależało i wszędzie spotykałem się z brakiem szacunku, chamstwem ze strony szefostwa i przede wszystkim nieskończonym dodawaniem obowiązków i brakiem szansy na realną podwyżkę....

        Tak więc mnie po prostu masowa emigracja w ogóle mnie nie dziwi. Skro specjalistów traktuje się jak idiotów, to nie wyobrażam sobie jak traktuje się zwykłego robotnika. Co więcej kasa i dobrobyt ekonomiczny - nie ma czego porównywać. Na zachodzie można się czegoś dorobić i to przyczyna, dla której tak wielu wyjeżdża.
        • adherent1 Re: Błędne koło emigracji zarobkowej 01.04.14, 23:11
          Gość portalu: asadew napisał(a):
          > 2. Godziny pracy
          > W Polsce dział robiący to samo co na zachodzie na ogół liczy 2-3 razy mniej
          > osób. Na zachodzi też trzeba czasami w pracy posiedzieć, ale nie notorycznie
          > i niema mowy o weekendach niepłatnych jak w Polsce. O kulturze pracy już
          > nie mówię nawet....

          To chyba jest istotą przewag pracy w innych krajach UE. Wszyscy podkreślają
          zarobki a jednak najbardziej wymierne i niewymierne różnice wynikają z
          czasu pracy. Patrz stats.oecd.org/Index.aspx?DatasetCode=ANHRS
          W Polsce 8 pracujących zabiera pracę jednemu bezrobotnemu, ale muszą
          zapracować na pomoc dla tego bezrobotnego i jego rodziny. Komfort pracy
          oczywiście jest wyższy jeżeli rocznie pracuje się 1500-1600 godzin a nie
          tak jak w Polsce prawie 2000 godzin. Wydajność, profesjonalizm są
          wymuszane przez krótszy czas pracy. Tam filozofia pracy (jeżeli tak to
          można nazwać) polega na intensyfikacji u nas pracuje i myśli się
          ekstensywne. Taki system jak w Polsce nie wytrzyma, UE wymusi
          skracanie przeciętnego obowiązkowego czasu pracy.

          • Gość: Lama Re: Błędne koło emigracji zarobkowej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.04.14, 23:29
            Wychodzi, że PRL było lepiej, niż w III RP: Pracowało się mniej intensywnie i dzięki temu pracy starczało dla prawie wszystkich. Jak obecnie na Zachodzie.
            • adherent1 Szukać sposobów wyjścia z obecnego stanu. 02.04.14, 08:25
              Gość portalu: Lama napisał(a):
              > Wychodzi, że PRL było lepiej, niż w III RP: Pracowało się mniej
              > intensywnie i dzięki temu pracy starczało dla prawie wszystkich.

              Z historii należy wyciągać wnioski a nie stosować stare a więc
              już konserwatywne rozwiązania. Nie bez przyczyny PRL jest historią.
              W sprawie skracania przeciętnego czasu pracy my Polacy stoimy w
              miejscu doskonaląc tylko rozwiązania Gierka (wolne soboty) a inni
              znaczne postępy w tym zakresie zrobili. W niektórych sprawach się
              cofamy np administracyjne podniesienie wieku przejścia na emeryturę.
              Naprawdę trzeba szukać rozwiązań i brać przykład z innych jeżeli
              się sprawdziły. Małe kroki są robione np ograniczenie czasu pracy
              kierowców, praca w służbie zdrowia. Są z tym pewne kłopoty ale
              nie ma rozwiązań doskonałych, przeciwności trzeba pokonywać.
      • pawelekok To nieprawda, że do nas nie przyjeżdżają 01.04.14, 19:25
        W wielu polskich firmach zatrudnia się fachowców z Zachodu, głównie dlatego, że mają się czym podzielić wiedzą z polskimi pracownikami, którzy ich wkrótce zastąpią. Prawdą jest, że do nas nikt nie przyjeżdża z zachodu pracowac na zmywaku, ale niby czemu miałby, skoro tam płacą mu za to 4 razy więcej a i tak praca jest najniżej płatna. Ale do takiej pracy zdarzają sie chętni ze Wschodu. Gdyby nasza średnia wyrównała sie do 2/3 średniej unijnej, to mielibyśmy bardzo wielu pracowników z zach. Europy najróżniejszych szczebli i profesji, którym opłaciłoby się u nas pracować np. z uwagi na różnice kosztów utrzymania połączone z ciekawością kraju i zdobywaniem międzynarodowych doświadczeń.
      • Gość: kiks Błędne koło emigracji zarobkowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.14, 20:16
        Za to styropianowej hołocie jest dobrze wysysać nasz kraj i oni się nigdzie stąd nie ruszą, przynajmniej dopóki nie wywołają np. jakiejś wojny z ruskimi ale wtedy i tak będą wielkimi patriotam,i tyle że a daleka, Bo tak właśnie postępują tego typu ścierwa. Mieliśmy tego wiele przykładów, choćby w 1939 roku.
      • ulanzalasem Błędne koło emigracji zarobkowej 01.04.14, 20:32
        Śmieszą demografowie, socjolodzy którzy łudzą się że ktoś tutaj przyjedzie "ratować" nasz przed brakiem nowych Polaków, przed tym że Polak wybiera pracę na najniższym stanowisku zagranicą mimo posiadania jakiś kwalifikacji.
        Ale trzeba pamiętać, że teraz studia ma prawie każdy, że mamy tyle uczelni i osób które skończyły studia że trudno uznać, że wszyscy prezentują nawet niezły poziom wiedzy. Ktoś powie powinni studiować kierunku techniczne, ścisłe - ale gdyby nagle od 5 lat były tylko takie kierunki i to nawet z dopłatą + 150-500zł za 10 mies. jeżeli twoje wyniki po każdym semestrze to minimum (np. 3.8 - 150zł, 4.0 - 500zł, 4.5 - 500zł), tylko trzeba by pilnować kwestii korupcyjnych...
        Ale...nawet jeżeli przybyłoby tylu absolwentów uczelni wyższych to przecież do call center nawet z angielskim nie potrzeba 5 lat studiowania. Do pracy przy taśmie gdzie mamy telewizory czy inny sprzęt również nie potrzeba marnowania 5 lat.
        Ci ludzie również musieliby wyjechać, do tego średnia zarobków na pewno spadłaby trochę w większości dziedzin gdzie tacy ludzie zaczęliby szukać pracy. No chyba, że więcej ludzi znalazłoby niezła pracę na zachodzie...ale po to mielibyśmy im sponsorować edukację ?
        Często takich miejsc pracy po prostu w Polsce nie było i to niezależnie od wykształcenia, + 5-15% z kierunków ścisłych Ok...ale nie tak, że od 10 lat mielibyśmy +50-75%.
        Co do wyjazdów to jeżeli jest to specjalista z dowolnej dziedziny, "zna języki" na poziomie umożliwiającym mu podjęcie pracy na zachodzie to wybierze...Niemcy, Norwegię, Anglię, Francję, Danię itd. Zresztą nawet robol prędzej jeśli będzie miał okazję to poszuka pracy omijając Polskę.
        Mało lub średnio korzystne warunki dla małych i średnich firm, szczególnie od strony formalnej, papierologii, biurokracji która nic nie wnosi, nie pilnuje często np. jakości żywności, warunków pracy - papierek dla samego papierka, nic z tego nie wynika.
        Także rynek dla pracowników uległ pogorszeniu od elastycznego czasu pracy www.praca.pl/poradniki/dla-pracodawcow/rozszerzono-katalog-prac-dozwolonych-w-niedziele-i-swieta_pr-1266.html pracy w niedzielę po....nadużywanie staży, praktyk, zatrudniona na umowę zlecenia, śmieciówki przez...agencje pracy, ale przez samego Tuska, przez podległe mu urzędy, organy - z UP najłatwiej dostać staż w innym urzędzie, przed przedsiębiorcami...Brak składek, bezwartościowa praca, a etaty są dla znajomych, a nie dla takich osób. Nie wstyd Tuskowi, że sam nie odprowadza składek, że jego państwo działa w taki sposób ? A potem okrada OFE - samo w sobie też z wieloma błędami, ale w takim razie...po co czekał tyle lat i narażał nas na straty, skoro system jest taki niekorzystny. Urząd dostaje 3, 7, 11 osób na staż i nie zatrudnia nikogo albo na 3-6 miesięcy na gorszych warunkach niż reszta...i tak co roku...Tak ma działać państwo ?
      • Gość: inzynier Błędne koło emigracji zarobkowej IP: *.static.chello.pl 01.04.14, 23:18
        Z tym niższym statusem za granicą to też nie zawsze. W Niemczech, Szwajcarii czy UK są znacznie większe możliwości awansu i rozwoju zawodowego, oczywiście trzeba być fachowcem w swojej branży i bardzo dobrze znać jezyk. A jeśli ktoś chce robić karierę naukową czy w R&D to emigracja jest właściwie jedynym wyjściem.
      • Gość: Gosc Re: za 10 lat w Europie Zachodniej - szariat/murz IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.14, 02:05
        Niewazne czy sa zlaicyzowanymi nihilistami czy tez jednocza sie pod islamskim sztandarem, i tak 90% przybyszy spoza Europy jest wrogo nastawiona do autochtonicznej ludnosci krajow europejskich, i zyje z zasilkow i przestepstw.
      • Gość: gosc Błędne koło emigracji zarobkowej IP: *.lightspeed.irvnca.sbcglobal.net 02.04.14, 03:08
        Jest wiele barrier w Polsce ktore nie zachecaja np Anglika do pracy w Polsce.pomijajc ze angliknie zna j.polskiego to nikt ie palci wPolsce 7-8 tys euro na miesiac a takie sa oczekiwania. W 1995 roku po studiach w USA( jestem obywatelem w USA od 20 lat) zaintersoowalem sie praca w Johnson and Johnson w Warszawie w finansach. W tym czasie zarabialem w USA 70 tys rocznie, to jest porzdna pensja na start. W rozmowie telefonicznej powiedzieli mi ze zarobie 12 tys dolarow rocznie , co oczywiscie jest suma smiesznie mala. Identycznie mysli Francuz czy Anglik . Uwazam ze oklo 100 tys dolarow w tym czasie zperspektywa zostania szefem regionu to bylaby propozycja. Wmoim zawodzie w USA jest tyle pracy ze nie trzeba szukac zagranica.
      • Gość: calcium1983 Błędne koło emigracji zarobkowej IP: *.bialystok.vectranet.pl 02.04.14, 08:50
        Nie rozumiem stwierdzenia że miejsca pracy tworzą Wietnamczycy, czy inni przyjezdni... ogólnie w Polsce panuje jakiś głupie twierdzenie że miejsca pracy tworzą przedsiębiorcy... otóż to nie oni tworzą miejsca pracy tylko popyt na ich usługi i klienci z pieniędzmi tworzą miejsca pracy. Czemu ci Wietnamczycy nie zakładają swoich biznesów w PGR czy gdzieś gdzie jest 60 % bezrobocie? Hmm... bo by nic tam nie sprzedali, nic nie zarobili bo by nikt nie kupował , a co za tym idzie nikogo by nie zatrudnili. Można otworzyć w takim miejscu fabrykę i zatrudnić ludzi i szukać klienta np. eksportując towary do większych ośrodków lub za granice gdzie ludzie mają pieniądze i będą kupować nasze towary , ale nie będą ich kupować bo będą płacić dodatkowo za transport i przedsiębiorca znowu nic nie zarobi i nikogo nie zatrudni. Bo miejsca pracy tworzy klient gdzie by nie był , jego zapotrzebowanie i jego pieniądze, a nie przedsiębiorca kiedy media przestaną powtarzać, ten dogmat że to przedsiębiorca tworzy miejsca pracy. Ma gdzie sprzedać towar i komu to zatrudni bo inaczej nie wyprodukuje i nie sprzeda , nie ma klienta nie ma pracowników bo i po co.
      • Gość: realista Im więcej wyjedzie, tym lepiej. IP: *.ust.tke.pl 02.04.14, 13:37
        Mając do wyboru Szwajcarię i Chiny, to wybrałbym Szwajcarię, choć mieszka tam dużo mniej ludzi.Problemem Polski są bizantyjskie wydatki budżetowe, korupcja,złodziejstwo,społeczeństwo obciążone komunstyczną mentalnością itd.Modlę się cały czas, aby styropianowe państwo przestało mi "pomagać".Jeśli nie będzie mi przeszkadzać, to mi już wystarczy.Poradzę sobie sam.Co mi mogą "pomóc" ludzie, którzy nic nie potrafią i dgyby nie polityka, to byliby zerami zbierającymi puszki.Jest to prawdziwe, aż do 'bulu".
      • Gość: wodnikSzuwarek Błędne koło emigracji zarobkowej IP: *.tktelekom.pl 02.04.14, 14:13
        Nie wierzę.
        Żaden Murzyn nie chce przyjechać do roboty za 5 zł/h ?
      • glemp1 Błędne koło emigracji zarobkowej 02.04.14, 15:13
        Teraz jeszcze gospodarka się trzyma, nie brakuje rąk do pracy, ale za kilka lat, kiedy społeczeństwo się zestarzeje, a część młodych wyjedzie na Zachód, okaże się, że pracownicy ze Wschodu bardzo by nam się przydali, tylko ich zatrudnienie jest bardzo skomplikowane.
        --------------------------------------------------------------
        Ponieważ naszym elytom politycznym brakuje dalekowzroczności, więc jak zwykle obudzimy się z przysłowiową ręką w nocniku...
      • globalneocipienie Jak to możliwe? 02.04.14, 15:44
        Jak to możliwe?
        Przecież jeszcze pół roku temu pismaki przekonywały nas, że Hiszpanie uważają Polskę za raj na ziemi, bo pracy u nas dostatek??!!
      • ulanzalasem Błędne koło emigracji zarobkowej 03.04.14, 00:00
        glemp1 napisała:

        > Teraz jeszcze gospodarka się trzyma, nie brakuje rąk do pracy, ale za kilka lat
        > , kiedy społeczeństwo się zestarzeje, a część młodych wyjedzie na Zachód, okaże
        > się, że pracownicy ze Wschodu bardzo by nam się przydali, tylko ich zatrudnien
        > ie jest bardzo skomplikowane.
        > --------------------------------------------------------------
        > Ponieważ naszym elytom politycznym brakuje dalekowzroczności, więc jak zwykle o
        > budzimy się z przysłowiową ręką w nocniku...


        A co jeżeli będziemy potrzebować specjalisty, a ten będzie znał się na swoim fachu + języki w stopniu bdb pozwalającym podjąć pracę np. w Niemczech, Danii, Anglii itd. ? A co jeżeli okaże się, że nawet dla robola jest miejsce w Anglii, Norwegii, Kanadzie i wybierze jedno z ww państwo i stamtąd będzie wysyłał dolary, funty czy euro ? Ktoś jest w 100% pewien że tak dużo osób będzie chciało przyjechać do Polski do legalnej pracy ? I gdzie ? Na kasie w markecie ? W ochronie, a może jako sprzątaczka ? Przez agencje pracy czy "polskie" firmy zarejestrowane czasami poza Polską gdzie stawki to 3,5-6zł na rękę...jak taki przyjezdny miałby za to przeżyć ?! Polakowi się udaje bo często ma już mieszkanie, mieszka z żoną (np. facet 50+) czy z rodzicami (młodzi). Żeby się nie okazało, że niektórzy byli naiwni w oczekiwani na zbawienie ze strony przyjezdnych...


        alfalfa napisał:

        > W 3 lata można też nauczyć się jakiegoś konkretnego zawodu i przyzwoicie zarabi
        > ać w Polsce. Dobry fachowiec jest zawsze poszukiwany i dobrze zarabia. Problem
        > w tym, że w większości kształci się za publiczne pieniądze miernoty, a te nie u
        > miejąc sobie znaleźć miejsca na rynku pracy wybierają emigrację i pracę poniżej
        > wykształcenia. Jest oczywiście wąska grupa pracujących na lepszych stanowiskac
        > h niż praca fizyczna ale to margines.
        > A.


        Faktycznie kształci się za dużo osób na pewnych kierunkach, ale powinni być limity na kraj odnośnie ilości danych wydziałów i kierunków. Ale fachowiec...jakbyś miał w Polsce x3 tyle osób po "informatyce" to każdy znalazłby pracę ? Nawet gdyby kończyli uczelnie z średnią 4+ i byli po UW, PW, AGH, UJcie itd. to przecież część i tak nie znajdzie pracy, część za mniejsze pieniądze, a teraz wyobraźmy sobie, że nagle mamy tyle uczelni na takim samym niezłym poziomie w danym kierunku i 20-30% wszystkich studentów pierwszego roku wybiera "informatykę" i potem trafia na rynek...przecież on nie jest w stanie ich przyjąć, musieliby z miejsca wyjeżdżać...
        Problemem jest to, że w Polsce przy normalnej, podstawowej pracy człowiek nie jest w stanie się utrzymać - czy nie wiem kasjer, sprzątaczka, sprzedawca w sklepie to zawód gdzie bez życia z rodzicami człowiek jest skazany na śmierć głodową ? Przy cenach mieszkań, wynajmu, kosztach utrzymania mieszkania, a także biletów, paliwa, jedzenia płace są śmiesznie niskie...a przecież są sposoby na obejście nawet minimalnej.
        Nie nazywaj kogoś miernotą bo nie jest specjalistą po 2 kierunkach, z trzema językami i nie ma 10 lat doświadczenia...czy ludzie inni niż specjaliści są gorsi, mają pracować czasami nie 8, ale 10-12 godzin, a i tak mieć problem z bardzo skromnym przeżyciem do pierwszego ? Specjaliści dla specjalistów ? Kto będzie kupował produkty i usługi od takiej grupy, sami od siebie ? Zaraz zjedzą swój ogon...
      • Gość: oli82oli błędne koło tworza nasi polscy szefowie IP: *.tvk.torun.pl 04.04.14, 09:35
        SORRY ALE GDZIE W POLSCE SPOTKALISCIE SIE Z SZACUNKIEM?????????????????? PRACUJE 12 LAT Z CZEGO 3 LATA ZA GRANICĄ I ŻADEN OBCOKRAJOWIEC NAWET RASISTA NIGDY NIE UBILŻYŁ MI TAK JAK POLSKI SZEF U NAS PRAWIE NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK SZACUNEK DO PRACOWNIKA I PROSZĘ SIĘ ZASTANOWIĆ NAD PODWAŻENIEM MOJEJ OPINII JEŚLI PRACOWAŁEŚ W DWÓCH LUB TRZECH FIRMACH.... JESTEM SPECJALISTĄ TECHNIKIEM I IM WIĘCEJ WIESZ TYM BARDZIEJ CIĘ WYKORZYSTUJĄ A ''KOLEDZY'' Z PRACY DONOSZĄ BO SAMI NIE POTRAFIĄ NAC ZROBIĆ

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka