Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższych...

    27.05.14, 11:12
    cyt. ,,Gdyby dziś przyszło do nas ze 100-200 wykwalifikowanych osób, zatrudnilibyśmy ich wszystkich natychmiast, od ręki"

    LOL, już to widzę :DD
    Obserwuj wątek
      • Gość: gf Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy IP: *.agora.pl 27.05.14, 13:35
        Ale taki informatyk oprócz umiejętności twardych, musi jeszcze posiadać umiejętności komunikacyjne, musi umieć dogadać się z biznesem. Nie może być takim zamkniętym w sobie programistą.
        • Gość: Marcin Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.14, 13:45
          jak chcesz zrobię ci program który będzie miał te brakujące miękkie umiejętności ... LOL
          • tycho99 Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy 28.05.14, 21:11
            To go sobie zainstaluj w mozgu.
        • Gość: dar od dogadywania się z biznesem jestPM IP: *.bb.online.no 29.05.14, 09:20
          Gość portalu: gf napisał(a):

          > Ale taki informatyk oprócz umiejętności twardych, musi jeszcze posiadać umiejęt
          > ności komunikacyjne, musi umieć dogadać się z biznesem. Nie może być takim zamk
          > niętym w sobie programistą.


          W normalnych krajach od dogadywania się z biznesem jest Project Manager lub ktoś w tym stylu.

          Pracownik ma pisać kod, projektować itd.
        • allerune Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy 30.05.14, 12:27
          nie zgadzam się, im większy nerd tym łatwiej go utrzymać płacąc niewiele :)
        • Gość: Rudobrody Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy IP: 78.9.136.* 30.05.14, 14:44
          A może skoro tak brakuje informatyków, to "Biznes" musi mieć umiejętności dogadywania się z takimi zamkniętymi w sobie informatykami?

          Rynek pracy należał do pracodawców tak długo, że wykształcił się odruch polegający na tym, że to od pracownika wymaga się dostosowania. Trzeba to odwrócić!!! Inaczej regulaminy w korpo wynalezione przez starych dziadów 100 lat temu dalej będą was zmuszać do klepania kodu w biurze, mimo że można to samo robić w domu!!!

          Informatycy - korzystajcie z sytuacji. Niech pracodawcy będą zmuszeni lizać Wam buty, żebyście chcieli u nich pracować. Nie oczekujcie niczego innego gdy sytuacja się odwróci a rynek się nasyci ;D
      • Gość: specjalista Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższych... IP: 194.110.64.* 27.05.14, 13:47
        "[...] trzeba zapewnić wynagrodzenie na poziomie polskich specjalistów. [...] zatem pracodawca dając 4 tys. zł pensji [...]"
        Nic dziwnego, że nie mogą znaleźć specjalistów, skoro oferują im 4 tys.
        Naprawdę mogliby się już nie ośmieszać.
        • allegro6 Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy 29.05.14, 21:41
          Masz racje
          4.000zł teraz to jest dla zielonego jak szczypiorek studenciaka po dobrej uczelni
          HAHAHA
          Pozdrawiam
          • Gość: Programmer Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy IP: *.skybroadband.com 01.06.14, 23:06
            Mediana zarobków programistów w Warszawie to ok. 4600 zł netto. Gdyby rzeczywiście programistów brakowało, to zarobki byłyby przynajmniej 2-3 razy wyższe.
      • Gość: freegraphic Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy IP: *.maxnet.biz 28.05.14, 16:40
        "Mniejsze szanse mają osoby specjalizujące się np. w grafice komputerowej i tworzeniu stron internetowych - tłumaczy Aleksandra Dragan. Bo to już raczej powszechne w tej branży umiejętności."
        Chyba jednak nie do konca... Programista mozna byc dobrym, a grafikiem kiepskim ( i na odwot...). Opakowanie tez jest wazne ..
        • kultureprofessoren Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy 29.05.14, 16:48
          Dokładnie. Można napisać dobry program na smartfona, ale końcowy użytkownik nie ocenia przecież warstwy kodowej, tylko przede wszystkim wartość użytkową (łatwość posługiwania sie programem) oraz wartość estetyczną programu. Dzisiejsze programy to praca grupowa specjalistów z wielu dziedzin.
          Poza tym, tak na marginesie, widać, że ta Pani nie ma pojęcia o tworzeniu stron. Widziałem strony tworzone przez ludzi zajmujących sie na co dzień C++ lub C# i nie reprezentowały wysokiego poziomu (nie wyglądały zbyt pięknie, ani ich struktura pod względem UX nie była dobrze przemyślana) . Również fakt, że gimnazjaliści tworzą strony za 50 zł, nie znaczy jeszcze, że umiejętności tworzenia stron oraz grafiki sa powszechne. Bez dobrego grafika, dobrego designera (dobry grafik to nie zawsze dobry designer i na odwrót), kogoś ze smykałką od UX, bez dobrego i obeznanego w sztuczkach człowieka od kodowania oraz języków skryptowych, niełatwo stworzyć coś fajnego na wysokim poziomie estetycznym, semantycznym oraz użytkowym. Umiejętności umiejętnościom nie są równe, a dobry produkt kosztuje.
      • Gość: ozz Bajki na resorach... IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.14, 18:03
        Złote lata branża ma dawno za sobą. Super to było ale jakieś 10-15 lat temu, a teraz z każdym rokiem jest coraz ciężej - wymagania gigantyczne i coraz większe, niepewność pracy coraz większa, no i płace tak naprawdę powoli ale spadające.
        Przekleństwem tego zawodu jest łatwość zmigrowania tej pracy na daleki wschód oraz często konieczność dyspozycyjności 24 godziny na dobę/7 dni w tygodniu. Zawód dla ludzi zdrowych jak koń i bez rodziny.
        O tym gdzie się branża obecnie znajduje najlepiej świadczą kontrakty jakie ostatnio są pozyskiwane przez firmę gdzie pracuję (jedna z największych globalnych korporacji it) - biorą wszystko co się da, nawet umowy z których mają tylko 2-3 pracowników do opłacenia(!!!). Taka drobnica kilka lat temu była nie do pomyślenia i nikt po "takie coś" nawet by się nie schylił... Więc obecnych studentów IT studzę - spóźniliście się. Jak nie wierzycie to popytajcie znajomych na jakich zasadach i za ile zatrudnia np. Accenture. Gwarantuję - szczęki wam poopadają. Niestety, ale w UK też widać, że podaż informatyków jest za wysoka i że branżaszoruje po dnie...
        • truten.zenobi Re: Bajki na resorach... 28.05.14, 19:51
          dokładnie. dodam że znam paru bezrobotnych informatyków.
          nie że się nie znają ... ale no cóż tu wszystko szybko się zmienia, do tego dochodzi zwiększająca się specjalizacja, inne potrzeby firm szukających (np. głównie programistów i do obsługi klienta zagranicznego) itp. a i może wiek nie ten...

          tyle że pewnie i tak jest lepiej niż w innych branżach...

          z drugiej strony jeśli ktoś jest dobrym fachowcem w swojej dziedzinie i ma wyrobioną markę to nawet w takiej branży jak budownictwo nie ma problemu z znalezieniem pracy.
          tak więc nie ma co generalizować.
          • Gość: bezrobotny Re: Bajki na resorach... IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.14, 09:18
            ten artykuł to jakiś bełkot
            bezrobotni informatycy istnieją i to niemało (pewnie dużo zależy od miasta)
            pierwszy problem to wiek, po 40 nie istniejesz dla hr'owców
            drugi to wymagania - zestaw umiejętności z różnych dziedzin, często niepowiązanych i oczywiście 10 lat doświadczenia w każdej
            oczywiście nikt nie chce słyszeć "przecież się nauczę w kilka tygodni/miesięcy"
            o tym, że ważniejsza od umiejętności informatycznych jest bardzo dobra znajomość języków obcych, to już chyba nie warto wspominać
            poza tym informatyk to jak lekarz, bardzo wiele specjalizacji, bezrobocie może nie grozi programistom i tak należy to ująć
            • Gość: 40plus Re: Bajki na resorach... IP: 194.93.124.* 30.05.14, 11:25
              Wiek nie jest problemem.
              O dobrego fachowca w wieku 40+ firmy się zabijają.
              Kluczowe jest tu tylko słówko "dobrego". Bo ktoś, kto zaczął karierę 20 lat temu i pozostał z umiejętnościami sprzed 20 lat oczywiście pracy nie znajdzie...
              No i wszystko zależy od szefów w firmie. Mało doświadczeni młodzi managerowie nie umieją wykorzystać doświadczenia pracowników, więc wolą tanich młodych, dobrzy managerowie jednak patrzą nie tylko na cenę ale i na wydajność pracownika - a doświadczenie jednak spro tu daje.
            • Gość: Gość Re: Bajki na resorach... IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.14, 23:27
              > o tym, że ważniejsza od umiejętności informatycznych jest bardzo dobra znajomoś
              > ć języków obcych, to już chyba nie warto wspominać

              Niestety w przekonaniu HR jest dokładnie na odwrót - jeśli mają kandydata przeciętnie lub wręcz słabo władającego wymaganym językiem obcym ale posiadającego wymaganą wiedzę/doświadczenie techniczne "tu i teraz", oraz kandydata władającego językiem obcym na poziomie C2 ale mającego mniejsze doświadczenie techniczne, najczęściej bez zastanowienia wybierają tego pierwszego, pomimo że jak wspomniałeś nadrobienie kwestii technicznych to z reguły kilka tygodni lub góra miesięcy, natomiast opanowanie języka obcego na poziomie naprawdę biegłym to wiele, wiele lat nauki i pracy. Po prostu biegła znajomość języków obcych tak naprawdę nie jest w tym kraju doceniana, większość osób "duka", i poziom taki jest niejako nieformalnie uznawany za standard - skoro można się porozumieć dukając, to tyle wystarczy (fakt, że rekrutujący z reguły krzywo patrzą na kogoś władającego językiem obcym lepiej od nich samych, to jeszce osobna kwestia która również przyczynia się do wspomnianego problemu).
              • truten.zenobi Re: Bajki na resorach... 04.06.14, 13:09
                to śmieszne ale podobnej argumentacji użył ktoś kto starał się mnie przekonać do nauki JO.

                a prawda jest w sumie taka że wszystkim rządzi ekonomia. minimalizacja kosztów maksymalizacja korzyści... czyli "optymalizuje się"kierując się "jakością" i ceną.
                czyli pewnie jest tak jak piszesz poszukują ludzi z kwalifikacjami a nie do przyuczenia

                ale śmiem wątpić czy "humanista" będzie wstanie kiedykolwiek zgłębić wiedzę techniczną.

                a obawiam się że gro ludzi młodych chcących zostać informatykami nie kieruje się swoimi zdolnościami i możliwościami a modą i perspektywą dużego zarobku (lub przynajmniej pewnością zatrudnienia) - co w sumie jest i mało racjonale i mało realne.

                i tacy ludzie, być może są w stanie dobrze się nauczyć języka ale raczej nie mają szans na "nadrobienie kwestii technicznych [w] kilka tygodni lub góra miesięcy"

                a w druga stronę nawet największe antytalencie nauczy się w miarę poprawnie posługiwać językiem obcym (skoro nauczyło się rodzimego) jeśli tylko będzie mieć stały kontakt z tym językiem i odpowiednie kursy (no i oczywiście chęci)
      • Gość: JanKran Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższych... IP: *.opole.hypnet.pl 29.05.14, 08:39
        Jakże oczywista jest wymowa tego tekstu - nagonka na studia, a raczej "studia" techniczne. Ktoś sobie ubzdurał, że bezrobotni, którzy już się "wykształcili" na różnych politologiach teraz wyłożą kasę na informatykę. Za 5 lat na rynek wysypie się tabun informatyków i powtórzy się sytuacja z ekonomistami i prawnikami, którzy owszem są niezbędni, ale nie w takich ilościach.
        • truten.zenobi Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy 29.05.14, 11:27
          problemem nie jest nadmiar ludzi wykształconych...

          problemem jest
          1. brak wykształcenia u ludzi z dyplomem - czyli faktyczna degrengolada edukacji.
          2. stan polskiej gospodarki (czyli min programowe niszczenie polskiej przedsiębiorczości) a brak firm brak => miejsc pracy
          3. zatrudnianie na państwowe ważne stanowiska ludzi z poważnymi brakami w wykształceniu (albo zatrudnia się ludzi po znajomości - na wyższe stanowiska, albo gotowych pracować za najniższe stawki - na niższe stanowiska)
          .....
          xxx. ogólne zacofanie kraju wynikające właśnie z braku ludzi wykształconych
      • pinup Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy 29.05.14, 17:58
        slowo-klucz WYKWALIFIKOWANYCH

        Bo w Polsce nikt nikt nie daje szansy nikomu sie czegos nauczyc. Ci Ormianie i Rosjanie, to zapewne doswiadczenie i umiejetnosci w swiecie zdobyli? To mi przypomina wszystko dobre co polskie - pod warunkiem, ze za granica nauczone, wytrenowane i zasponsorowane. A my sie potem cieszymy, ze 'Polacy' sukces osiagneli. Ech... zendada.
      • lanou Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższych... 30.05.14, 05:17
        Ciekawe kiedy rynek nasyci się tymi wszystkimi informatykami. Jest ich już tak wielu, a rynek ciągle chce więcej? A co będzie, kiedy część zadań informatyków przejmą udoskonalone programy komputerowe i maszyny? A przejmą, bo korporacjom bardziej na rękę jest zaangażować do pracy maszynę, niż żywego człowieka.
        Dobry informatyk zawsze znajdzie pracę, podobnie jak dobry KTOKOLWIEK. Ale nie piszcie, że informatycy nie będą narzekać na bezrobocie, bo leszczowi, który informatykę skończył tylko dlatego że dobrze płacą, nigdy nie dogodzą.
        • Gość: das Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy IP: *.cws.sco.cisco.com 31.05.14, 05:40
          Weź, idź lepiej sprawdź czy hamburgery ci się nie przypalają. A co do programów, to szybciej zamienią członków zarządu i innych niepotrzebnych ekonomistów. W Singapurze jest jedna spółka, co ma program komputerowy jako członka rady nadzorczej.
          • Gość: Gość Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.14, 23:37
            >A co do programów
            > , to szybciej zamienią członków zarządu i innych niepotrzebnych ekonomistów.

            Haha, taa jasne. Potężni korpobonzowie zastąpią siebie samych programami, zamiast zwiększyć swoje zyski i zastąpić maszynami wyrobników którzy na nich harują. Dowcip tygodnia.

            >W Singapurze jest jedna spółka, co ma program komputerowy jako członka rady nadzo
            > rczej.

            Który nie zastępuje żadnego członka tej rady, tylko wspiera ją w podejmowaniu decyzji (m.in. tych dotyczących efektywniejszej "optymalizacji" siły roboczej na dole).
          • lanou Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy 02.06.14, 11:51
            Na szczęście się nie przypalają, dzisiaj do pracy nie zdążyłem zabrać jedzenia muszę skoczyć do baru.
            Dobry programista - zawsze w cenie.
            Przeciętny programista - bez zbędnych zażyłości. Przestanie być potrzebny albo innowacyjny to poleci na bruk szybciej, niż się o tym zorientuje.
            Rada nadzora gó... może. Liczy się zarząd, rada nadzorcza jest, jak sama nazwa wskazuje, wyłącznie organem kontrolującym.
            Będę za pół godziny wstawiaj mięso bo nie mam dziś czasu, biorę na wynos.
      • Gość: krystian Dam pracę! Szukam Programisty PHP! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.14, 06:21
        Witam. Od jakiegoś czasu szukam wykwalifikowanych programistów PHP... Jesteśmy małą spółką z o.o., ale mamy stałe kontrakty z dużymi klientami w USA, oferujemy atrakcyjne warunki, płacimy dobrze oraz nagradzamy. Codziennie otrzymuję CV-ki od osób, które o pracy ani o życiu nie mają zielonego pojęcia. Część z nich wysyła CV tylko po to aby wysłać. Nie spełniają wymagań/oczekiwań. Aplikują na każde stanowisko tym samym CV... Potem chodzi taki delikwent i narzeka, że w tym kraju nie ma pracy dla ludzi po studiach... Dużo by opowiadać. Praca jest! Nie ma bezrobotnych informatyków! Jeżeli ktoś jest bezrobotnym informatykiem, lub programistą to oznacza to tylko tyle, że nie jest ani informatykiem ani programistą. Krystian małpa hungrymedia kropka com.
        • truten.zenobi Re: Dam pracę! Szukam Programisty PHP! 30.05.14, 11:09
          podoba mi się Twoja wiara w "święte CV" ... czy wg Ciebie specjalista od programowania ma być jednocześnie fachowcem HR ze specjalnością "pisanie CV"?
          z drugiej strony kto jak kto ale fachowiec/firma zajmująca się programowaniem php nie powinna mieć problemu z weryfikacją kwalifikacji.

          Od jakiegoś czasu szukasz wykwalifikowanych programistów... pewnie za każdy razem tak samo i za każdym razem oczekujesz że efekt będzie inny niż poprzednio.
          :)
          a może czas najwyższy zmienić metody rekrutacji, (i być może ogólnie zasady funkcjonowania firmy)? może czas najwyższy pomyśleć o podciągnięciu swoich kwalifikacji... jako managera?

          i jeszcze taki drobiazg... stałe kontakty z zagranicznym kontrahentem ... czyli pewnie oprócz umiejętności związanych z programowaniem oczekujesz biegłej znajomości JO... a jaki % wynagrodzenia ludzi bez kwalifikacji pracujących np. w niemczech płacisz?
          spójrz na to może z takie perspektywy - ludzie którzy mają kwalifikacje znają języki pewnie wolą "poznać świat" - dla nich rynek pracy to cała ziemia! co masz dla nich do zaoferowania?
          • Gość: Rudobrody Re: Dam pracę! Szukam Programisty PHP! IP: 78.9.136.* 30.05.14, 14:52
            Prawdę rzekłeś

            Dobrych managerów (czyli takich co wymagają od siebie) brakuje w tym kraju bardziej niż dobrych informatyków.

      • Gość: cyrkon Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższych... IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.14, 07:19
        Co za dyrdymały....
      • Gość: SZ Jestem bezrobotnym informatykiem od 3 tygodni IP: *.free.aero2.net.pl 30.05.14, 10:08
        ISTNIEJE UWIERZCIE MI - ostatnie ponad 2 lata pracowałem jako administrator baz danych. Firma popadła w tarapaty i zwolnienia mnie dotknęły. Mam naprawdę niezła wiedzę w pewnych obszarach, ale jak idę na rozmowę kwalifikacyjną na górnym śląsku i dowiadują się, że chcę przynajmniej 6k lub 7k w Warszawie to kontakt się kończy.

        firmy szukają mega specjalistów i najlepiej, żeby im jeszcze dopłacili za to, ze moga u nich pracować :) np. niejaki IBM w Katowicach szuka administratorów UWAGA SQL Server 2000 i 2005 !!! HALO MAMY 2014 ROK - SQL SERVER 2000 nie ma w ogóle wsparcia ze strony Microsoft, a 2005 tylko jak masz wgrany SP4 i do tego ograniczone !!!

        ING SERVICES to w ogóle jakiś mega dramat - ludzie w ich biurze siedzą ściśnięci jak sardynki.

        JAK FIRMY SZUKAJĄ FRAJERÓW TO NIECH OD RAZU TO NAPISZĄ W OGLOSZENIU.
        "SZUKAM FRAJERA Z DUŻĄ WIEDZĄ ZA OCHŁAP"
        • Gość: Rudobrody Re: Jestem bezrobotnym informatykiem od 3 tygodn IP: 78.9.136.* 30.05.14, 14:53
          Widać że informatycy to kumaci ludzie i się nie palą, żeby psuć rynek.

          Gratulacje !!!
        • Gość: berserker Re: Jestem bezrobotnym informatykiem od 3 tygodn IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.14, 16:55
          Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile takich prehistorycznych systemów stoi u klientów a o migracji myśli się dopiero jak się coś ostro spier..... i trzeba skorzystać z supportu vendora.

          Jestem lekko zaskoczony, skoro twierdzisz, że jesteś specjalistą z baz danych i nie możesz znleźć pracy. Nie znam ciebie ani twoich umiejętności, ale mój znajomy, który wcale wielkim ekspertem nie jest dostaje znacznie więcej niż widełki, które podałeś, i wcale nie w Wawie.

          Niestety w dzisiejszych realiach pracy trzeba szukać w całej Polsce a nie lokalnie, co i rusz otwierają się nowe centra i szukają ludzi w setkach.

          Pozdrawiam i życzę znalezienia wymarzonej pracy.
      • Gość: Grzesiek Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.14, 21:48
        Jestem informatykiem z prawie 15 letnim doswiadczeniem od brudnej roboty.
        Czego nikt sie nie podejmie, ja sie podejmuje, usuwanie ciezkich wirusow (dezaktywujacych systemy antywirusowe, infekujacych mbry), naprawiam maszyny, wymieniam matryce, naprawiam uklady, przywracam do zycia, zmniejszam temperature idt ......
        Z nokii do mnie dzwonili i stwierdzili, ze moj angielski jest niewystarczajacy i podziekowali.
        Niedlugo potem pracowalem dla Cisco gdzie podstawa byla komunikacja w j. angielskim. Ale u polskiego pracodawcy, co mial z nimi umowe za krocie a ja latalem po qmakach, ciscach, bankach za grosze, pracodawca coprawda kasowal ich wszystkich pieknie...
        Przegladam oferty pracy na PUP-ie:
        sprzataczka - 1600
        dozorca - 1600pln
        ...
        informatyk 1200pln
        w sumie samo mowi za siebie

        W rezultacie zatrudnilem sie w niemieckiej rzeźni i zaczałem pracę w zupełnie w nowym zawodzie jako rzeźnik, ale za godne pieniadze.
        Koledzy się pytali i sie dziwili ze informatyk z doswiadczeniem musi tyrac jako rzeznik.
        Wrocilem do kraju i pracuje w zawodzie ale nie za takie pieniadze o jakich tu pisza.
        Dorzuce do tej anegdotki jeszcze jedno, jak jeszcze studiowalem na PWR moj kolega ze studiow zarabial 9k (Wrocław, 2000 rok) jako administrator, wiec mysle ze wszystko zalezy jak sie trafi. Ja nigdy jeszcze nie trafilem na taka oferte.

        eesiek@o2.pl
      • Gość: Programmer Brakuje dobrych programistów? IP: *.skybroadband.com 02.06.14, 00:13
        Brakuje dobrych programistów? Za 20-25 tys. zł brutto może rozważyłbym powrót z UK, ale za mniej mi się po prostu nie opłaca. Żadna polska firma nie próbuje kusić kandydatów zarobkami, są one tajne aż do końca ostatniego etapu rekrutacji. Mam brać urlop i lecieć do Polski po to żeby przejść cały cyrk związany z rekrutacją i na końcu się dowiedzieć że oferują 4-5 tys. zł brutto? Wolne żarty, raz tak zrobiłem i drugi raz się nie dam nabrać - albo od razu mówią na ile mnie wyceniają, albo niech spadają, tylko proszę mi tu nie narzekać na brak fachowców!
      • Gość: Janusz Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.14, 11:33
        Co za bzdura.
        Byłem na rozmowach, które przechodziłem a potem okazywało się, że jednak firma nie chce.
        jestem 8 m-cy bez pracy (przy 6-ciu latach doświadczenia komercyjnego + 3 razy tyle projekt niekomercyjne).
        Przechodziłem wiele trudnych rozmów, prezentacje po angielsku i tp. Czasem tak sie rekruterom speiszyło, że musiałem musiałem przyjeżdżać w dniu który mi zupełnie nie pasował, ponieważ juz chcieli mnie zatrudni. Po czy okazywało sie, że jednak nic z tego.
      • Gość: RealLife Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy IP: *.play-internet.pl 03.06.14, 15:42
        Przyszło, a nie wysłało mizerne cv, co robi większość smętnych, wiecznie bezrobotnych leszczy.
      • polux Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższych... 04.06.14, 10:26
        Wszyscy mówią o informatykach z przedziału wiekowego 25-35 lat. A ja znam paru informatyków z grupy 45+ ( naprawdę istnieją tacy), którym ciężko znaleźć pracę z uwagi na nr PESEL. Pracodawca patrzy na ten numer w CV i nawet nie zapraszana na rozmowę kwalifikacyjną. Doświadczenia im nie brakuje bo już siedzą w branży od kilkudziesięciu lat i wiedzy im nie brakuje. Tak więc są w Polsce bezrobotni informatycy.
      • Gość: MyMalaga Bezrobotny informatyk? Nie w Maladze ;) IP: *.Red-2-138-235.dynamicIP.rima-tde.net 06.06.14, 08:51
        Słoneczna Malaga w Hiszpanii pilnie poszukuje Java Developerów i nie tylko ;) Więcej na www.mymalaga.pl/#!oferty-pracy/c1cbj
      • marysiacz Re: Bezrobotny informatyk? Nie w ciągu najbliższy 28.09.16, 12:53
        Stala zdalna wspolpraca przy szeregu projektow dla 5 programistow, 40h tygodniowo w elastycznych godzinach. Wymagane doswiadczenie w przynajmniej 4 z ponizszych:

        1.PHP
        2.MySQL
        3.PostreSQL
        4.Apache
        5.JS/Ajax
        6.CSS

        Bonus za doswiadczenie:
        1. Unity Engine
        2. Assembla
        3. GIT
        4. VBA

        Wymagany jest rowniez jezyk Angielski w stopniu komunikatywnym, umiejetnosc pracy bez nadzoru i inicjatywa.

        Z uwagi na prace przy projektach zwiazanych z bezpieczenstwem sieciowym, platnosci i dostep do danych osobowych, wymagane jest zaswiadczenie o niekaralnosci, kopia ID (z czesciowo zamaskowanymi numerami dokumentu) i potwierdzenie edukacji (kopia dowolnego swiadectwa).
        Prosze o kontakt na adres email: admin@alakhainespecialistconsulting.co.uk
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka