franek.h
08.07.14, 14:31
"Ewa Misiak, ekspertka do spraw polityki prorodzinnej w zespole prezydenta Bronisława Komorowskiego i prezeska firmy opiekuńczej Baby&Care przyznaje, że urlop niekorzystnie odbija się na ocenie kobiet jako pracowników. - Rok to z perspektywy przedsiębiorstwa bardzo dużo czasu, zmieniają się klienci, sytuacja w branży, wymagane są nowe kompetencje i wiedza. Powrót do pracy po roku często okazuje się bardzo czasochłonnym i kosztownym procesem."
Że tak powiem g.... prawda. Wielokrotnie przy wdrożeniach spotykam dziewczyny zaraz po studiach i mamy, które właśnie wróciły macierzyńskiego. Te drugie, chociaż zastają firmę kompletnie przeoraną, dają sobie radę wyśmienicie. Znacznie lepiej niż świeżynki, które dopiero co zaczynają pracę. Znają branżę, procedury, ludzi, ba, wewnętrzny slang firmy. Stają się ponownie w pełni samodzielnymi pracownikami w bardzo krótkim czasie.
Więc niech szanowny ekspert przestanie pleść te okropne bzdury, bo już mnie mdli od tych komunałów, że długi urlop to wykluczenie i najlepiej wrócić do pracy w 3 dni po porodzie.
I piszę to ja, facet po 40.