Gość: Kasia IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.04.02, 22:30 co robicie po studiach ? jakie macie pomysły na życie ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Martyna Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.proxy.aol.com 12.04.02, 02:50 Ja na razie siedze w Stanach i szlifuje jezyk zeby zostac prawnikiem tutaj. Powoli juz trace sily bo w Liceum uczylam sie niemieckiego, i praktycznie przyjechalam tutaj bez jezyka a jestem dopiero 1.5 roku wiec chyba minie kilka nastepnych lat zanim zostane prawnikiem i powoli trace sily. Myslalam nawet o tymczasowym powrocie do Polski sama nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.04.02, 09:44 siedzisz w USA mówisz? ale co studiujesz tam prawo czy pracujesz i uczysz się języka. Wiesz bo ja myślałam żeby też wyjechać do Stanów i zrobić tam LLM ale nie wiem jak to tam wygląda? jak tam się w ogóle żyje!?pozdrawiam Cię serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
martyna14 Re: co z młodymi prawnikami? do Kasi 04.05.02, 22:26 Gość portalu: Kasia napisał(a): > siedzisz w USA mówisz? ale co studiujesz tam prawo czy pracujesz i uczysz się > języka. Wiesz bo ja myślałam żeby też wyjechać do Stanów i zrobić tam LLM ale > nie wiem jak to tam wygląda? jak tam się w ogóle żyje!?pozdrawiam Cię serdeczni > e Na razie ucze sie angielskiego i czekam na zielona karte jak ja dostane to bede mogla ubiegac sie o pomoc finasowa, stypendia, pozyczki itp bo nauka tutaj jest CHOLERNIE droga . Planuje zrobic magistra na New York University ( jesli mam polskiego magistra to wystarczy rok), ktory upowaznia mnie do zdawania egzaminu adwokackiego bez aplikacji( takich tutaj nie ma). Moge tez pojsc do trzy letniej szkoly prawniczej, ktora prawdopodobnie lepiej przygotuje mnie do egzaminu adwokackiego ale to wydatek w granicach 150.000 dolarow plus koszty utrzymania- jeszcze nie wiem co wybiore. Pozdrowionka P.S Odezwe sie jeszcze i napisze wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slav Re: co z młodymi prawnikami? IP: 213.77.14.* 12.04.02, 08:37 Gość portalu: Kasia napisał(a): > co robicie po studiach ? jakie macie pomysły na życie ? Był podobny wątek i to nie tak dawno - poszukaj poniżej. Co do meritum - nie wypowiem się. Nie jestem już taki młody (30-stka) :0) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.04.02, 09:39 jak to nie jesteś młody? weź mnie nie załamuj że 30 lat to nie młodość MŁODOŚĆ W PEŁNI!!! ale napisz co porabiasz ? pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: co z młodymi prawnikami? 12.04.02, 09:52 A co ma być, pracuje sie, za dwa lata egzamin radcowski, do 30 tez dwa lata, ale w przeciwienstwie do kolegi czuje sie mlodo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.04.02, 10:06 bez żadnych uszczypliowści powiedz mi jak udało Ci się dostać na aplikację? mam nadzieję że był to wynik Twojej wiedzy a nie koneksji. i wiesz co cieszę się że czujesz się młodo ma się tyle lat na ile się człowiek czuje!!! pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.04.02, 10:08 a tak z ciekawości gdzie pracujesz i nie chodzi mi o adres firmy tylko o zawód :) Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: co z młodymi prawnikami? 12.04.02, 11:02 Pracuje w kancalarii w warszawie. W warszawskiej izbie jest co roku ponad 120 miejsc na aplikacji radcowskiej, naprawde wystarczy tylko sie nauczyc, byle solidnie. Mnie przyjeli za drugim razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.04.02, 11:24 hę że się tk wyrażę ja jestem z Łodzi i u nas około 30 miejsc z czego nie wiem czy nie wszytskie są obsadzone przed egzaminem , bo ze mną kończy rok wiele dzieci radcowskich, zresztą tu w Łodzi jest klika wszędzie na Uniwersytecie np 5 miejsc na doktoranckie z czego jak moja koleżanka która jest wybitna nie może się na nie dostać bo lepiej żeby poszła sobie na podyplomowe bo są inne formy kształcenia albo urodziła dziecko, nie wiem jaki ten światek jest w W-wie nie wiem tez jak jest na studiach doktoranckich i chcę wierzyć ze jest w Polsce możliwość dostania się na aplikację tylko ze względu na wiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa Re: co z młodymi prawnikami? 23.04.02, 20:18 Gość portalu: Kasia napisał(a): i chcę wierzyć ze jest w Polsce > możliwość dostania się na aplikację tylko ze względu na wiedzę. Oczywiscie, ze jest taka mozliwosc. Fakt, ze czesc osob dostaje sie "po znajomosci" ale wiekszosc po prostu solidnie sie uczy, zarywajac noce i ... zdaje (czasami za pierwszym razem... czasami za kolejnym). Tak przynajmniej jest na aplikacji radcowskiej i adwokackiej. Nie wiem jak jest na "notariusza" (nikt ze znajomych nie zdawal). Pozdr. PS. Czesc osob "bojac" sie, ze nie dostanie sie w W-wie, zdaje np. w Olsztynie (wczesniej zalatwiajac sprawe meldunku). Pewnie nie jest to wcale latwiejsze "zadanie" ale moze chodzi o same przekonanie, ze "tam jest uczciwiej"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slav Re: co z młodymi prawnikami? IP: 213.77.14.* 12.04.02, 10:08 Gość portalu: Kasia napisał(a): > jak to nie jesteś młody? weź mnie nie załamuj że 30 lat to nie młodość > MŁODOŚĆ W PEŁNI!!! ale napisz co porabiasz ? > pozdrowienia Powiedzmy, że 30-tka to "jeszcze młodość i już doświadczenie". A co porabiam ? Z własnej woli nie postawiłem na żadną aplikację; obecnie jestem zastępcą szefa exportu dużej firmy za całkiem znośną kasę jak na moją "prowincję". Uważam że studia prawnicze + język dały bardzo dobrą podstawę do tego co robię teraz. Do zawodu wyuczonego raczej nie wrócę, tym bardziej że studia skończyłem 6 lat temu i wiedza w obszarach "nieużywanych" pomału się ulatnia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: co z młodymi prawnikami? 12.04.02, 09:52 Nie jest łatwo. Trzba szybko wchodzic w jakąś specjalizację, aplikacja to właściwie konieczność, bez tego w zawodzie jest sie wyrobnikiem. Ja osobiscie postawiłam na doradztwo podatkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.04.02, 09:59 wiesz jak patrzę na sposób naboru na aplikacje to robi mi się z lekka niesmacznie , i wiesz też pomyślałam o doradztwie podatkowym. Jak to wygląda? chodzi mi o przygotowanie do egzaminu i sam egzamin, o praktyki , a potem perspektywy pracy? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: co z młodymi prawnikami? 12.04.02, 12:22 Ja pracuję juz 3 rok w doradztwie, od 2 w wyłącznie podatkowym. Cóż - egazmin jest niełatwy, trzeba sie przygotowac zwłaszcza do części opisowej i do ustnego. Pytania (część testowa oraz "case'y" mozna kupic w MinFin. Ja mam "firmowe". Doświadczenie praktyczne znacznie ułatwia sprawę, choć ostatnim razem była potężna wpadka na pisemnym - ogromna wiekszość oblała, bo napisała niewłasciwe odwołanie (lub skargę - nie pamietam co było). ALe myślę że jest do przejścia i nie ważą na tym aż tak bardzo koneksje. PS. W Łodzi macie naprawdę świetnych "podatkowców" i bardzo dobre podyplomowe w tym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.04.02, 16:58 a jak jest z pracą po zdobyciu takiego zawodu zwłaszcza teraz w tej recesji? nie jest to żmudna praca? Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: co z młodymi prawnikami? 23.04.02, 11:55 Na pewno jest łatwiej niz bez. Przede wszystkim masz prawo podpisywac sie pod poradami we własnym imieniu oraz wystepować jako pełnomocnik przed NSA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.waw.cdp.pl 23.04.02, 18:38 miriam_73 napisał(a): > Na pewno jest łatwiej niz bez. Przede wszystkim masz prawo podpisywac sie pod > poradami we własnym imieniu oraz wystepować jako pełnomocnik przed NSA. Tu poprawka. W zeszłym roku doradcom odebrano prawo do występowania przed NSA - sprawdź u nich w ustawie. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: co z młodymi prawnikami? 23.04.02, 19:07 Ooops, nie zauważyłam że wyleciała czwórka. Ha, a to w takim razie dlaczego szefu procedur nadal reprezentuje klientów... ? Radcą nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.waw.cdp.pl 23.04.02, 21:44 miriam_73 napisał(a): > Ooops, nie zauważyłam że wyleciała czwórka. Ha, a to w takim razie dlaczego > szefu procedur nadal reprezentuje klientów... ? Radcą nie jest. Może twój szef nie czytał ustawy o doradcach? Podłóż mu jej aktualną wersję potajmnie na biurku.... Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.04.02, 20:32 wiem że był juz taki temat ale napiszcie cos jeszcze jak radzą sobie Wasi koledzy i koleżanki? Odpowiedz Link Zgłoś
ryba2002 Re: co z młodymi prawnikami? 12.04.02, 20:39 Gość portalu: Kasia napisał(a): > wiem że był juz taki temat ale napiszcie cos jeszcze jak radzą sobie Wasi > koledzy i koleżanki? Moja przyjaciólka po studiach od razu dostała się na aplikację adwokacką i jest w połowie aplikacji obecnie,ale nie wiem... może to dlatego, że jej tata jest adwokatem i ma własną kancelarię... Nie wnikałem w prawnicze zawiłości... Inny kolega poszedł na aplikację sędziowską, zaś trzeci kolega na sędziowską, ale poza etatową i robi zarobkowo chwilowo w jakiejś knajpie w Gdańsku. Koleżanka z Mazur poszła na prokuratorską.... Stwierdziła, że jak ją skończy to wróci do siebie na Mazury, zresztą po kilku latach i tak nabędzie uprawnienia adwokackie, o ile coś się nie zmieni... Aha... jeszcze jeden kolega posedł na aplikację w sądownictwie wojskowym... I wreszcie ostatnia koleżanka po studiach poszła do kancelarii Wardzyński i Wspólnicy czy jakoś tak, chyba robi aplikację radcowską - wszyscy oni pokończyli studia w Gdańsku, choć część z nich jest obecnie w Warszawie... Jakoś sobie ludzie radzą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.04.02, 22:13 ryba2002 napisał(a): > Moja przyjaciólka po studiach od razu dostała się na aplikację adwokacką i jest > w > połowie aplikacji obecnie,ale nie wiem... może to dlatego, że jej tata jest > adwokatem i ma własną kancelarię... Nie wnikałem w prawnicze zawiłości... > > Inny kolega poszedł na aplikację sędziowską, zaś trzeci kolega na sędziowską, a > le > poza etatową i robi zarobkowo chwilowo w jakiejś knajpie w Gdańsku. > > Koleżanka z Mazur poszła na prokuratorską.... Stwierdziła, że jak ją skończy to > > wróci do siebie na Mazury, zresztą po kilku latach i tak nabędzie uprawnienia > adwokackie, o ile coś się nie zmieni... > > Aha... jeszcze jeden kolega posedł na aplikację w sądownictwie wojskowym... > > I wreszcie ostatnia koleżanka po studiach poszła do kancelarii Wardzyński i > Wspólnicy czy jakoś tak, chyba robi aplikację radcowską - wszyscy oni pokończyl > i > studia w Gdańsku, choć część z nich jest obecnie w Warszawie... > Jakoś sobie ludzie radzą... > A Ty co porabiasz? mam wrażenie że wszyscy są, będą lub zamierzają być w Warszawie! też chciałabym zrobic aplikacje ale są dla mnie rzeczy nie do przeskoczenia i nie chodzi bynajmniej o zasób mojej wiedzy > pozdrawiam > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.waw.cdp.pl 18.04.02, 18:07 Bez aplikacji nie ma szans, nawet poza bezpośrednią obsługą prawną. Pracodawcy już się o aplikacjach dowiedzieli i osoba z aplikacją ma pierwszeństwo przed osobą bez aplikacji. Pracodawcy uznają, że kandydat musi być całkowicie beznadziejny, skoro nie ma żadnej ( w domyśle - nigdzie go nie chcieli) aplikacji. Traktują więc aplikację jako rodzaj testu na inteligencję. Jak się nie ma aplikacji, to się jest na poziomie absolwenta, a tych co roku wychodzą tysiące. I z nimi trzeba konkurować o pracę. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: co z młodymi prawnikami? IP: *.waw.cdp.pl 22.04.02, 22:34 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Bez aplikacji nie ma szans, nawet poza bezpośrednią obsługą prawną. Pracodawcy > już się o aplikacjach dowiedzieli i osoba z aplikacją ma pierwszeństwo przed > osobą bez aplikacji. Pracodawcy uznają, że kandydat musi być całkowicie > beznadziejny, skoro nie ma żadnej ( w domyśle - nigdzie go nie chcieli) > aplikacji. Traktują więc aplikację jako rodzaj testu na inteligencję. > Jak się nie ma aplikacji, to się jest na poziomie absolwenta, a tych co roku > wychodzą tysiące. I z nimi trzeba konkurować o pracę. > Andrzej > Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa Re: co z młodymi prawnikami? 23.04.02, 20:26 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Bez aplikacji nie ma szans, nawet poza bezpośrednią obsługą prawną. Pracodawcy > już się o aplikacjach dowiedzieli i osoba z aplikacją ma pierwszeństwo przed > osobą bez aplikacji. Pracodawcy uznają, że kandydat musi być całkowicie > beznadziejny, skoro nie ma żadnej ( w domyśle - nigdzie go nie chcieli) > aplikacji. Wszystko jest sprawa wzgledna. Oczywiscie, "prawnik bez aplikacji a prawnik z aplikacja to zupelnie inny prawnik" ale nawet najlepsze miedzynarodowe firmy prawnicze zatrudniaja sporo osob bez aplikacji. Inna sprawa, ze osoby takie musza sie rzeczywiscie czyms wyroznic w czasie procesu rekrutacji a pracodawca z gory zaklada, ze osoba taka podejmnie szybko aplikacje. Dla osob studiujacych prawo w W-ie na UW polecam "szkolke prawa angielskiego". Oprocz zalet "lingwistycznych" jest to spory punkt przetargowy w staraniach sie o prace. Wiekszosc osob nie ma zadnych problemow z dostaniem sie potem do np. amerykanskich firm prawniczych w W-wie. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: co z młodymi prawnikami? IP: 62.89.126.* 02.05.02, 16:04 kachaa napisał(a): > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > Bez aplikacji nie ma szans, nawet poza bezpośrednią obsługą prawną. Pracod > awcy > > już się o aplikacjach dowiedzieli i osoba z aplikacją ma pierwszeństwo prz > ed > > osobą bez aplikacji. Pracodawcy uznają, że kandydat musi być całkowicie > > beznadziejny, skoro nie ma żadnej ( w domyśle - nigdzie go nie chcieli) > > aplikacji. > > > Wszystko jest sprawa wzgledna. Oczywiscie, "prawnik bez aplikacji a prawnik z > aplikacja to zupelnie inny prawnik" ale nawet najlepsze miedzynarodowe firmy > prawnicze zatrudniaja sporo osob bez aplikacji. Ave, Twoje spostrzeżenie jest faktycznie ciekawe. A dlaczego tak się dzieje? Bo klientom tych wielkich kancelarii zależy nie na tym, kto konkretnie obsługuje ich firmy, a płacą za samą nazwę kancelarii. Te kancelarie więc, aby zbić koszty, powierzają obsługę najtańszym pracownikom, czyli absolwentom. Adwokat czy radca, nie zgodziłby się nigdy, ani pracować za takie pieniądze, ani na takich zasadach, a na dodatek ma ustawowo chronioną niezależność. Natomiast prawnik bez aplikacji takiej w takiej firmie wie, że praca tam, to dla niego być, albo nie być. Bo jak go wyrzucą, to nowej pracy łatwo nie znajdzie. Andrzej Inna sprawa, ze osoby takie mus > za > sie rzeczywiscie czyms wyroznic w czasie procesu rekrutacji a pracodawca z gory > > zaklada, ze osoba taka podejmnie szybko aplikacje. > > Dla osob studiujacych prawo w W-ie na UW polecam "szkolke prawa angielskiego". > > Oprocz zalet "lingwistycznych" jest to spory punkt przetargowy w staraniach sie > o > prace. Wiekszosc osob nie ma zadnych problemow z dostaniem sie potem do np. > amerykanskich firm prawniczych w W-wie. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Prawnik do urzędu? IP: *.waw.cdp.pl 13.05.02, 21:59 Ave, słyszałem ostatnio, że w urzędach w Warszawie jak jest teraz wolne miejsce dla prawnika to wymaga się minimum 2 letniej praktyki w kancelarii prawniczej - tylu jest teraz chętnych. Ktoś ma jakieś konkretne informacje? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Prawnik do urzędu? IP: *.waw.cdp.pl 19.05.02, 21:44 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Ave, > słyszałem ostatnio, że w urzędach w Warszawie jak jest teraz wolne miejsce dla > prawnika to wymaga się minimum 2 letniej praktyki w kancelarii prawniczej - > tylu jest teraz chętnych. Ktoś ma jakieś konkretne informacje? > Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slav Re: Prawnik do urzędu? IP: 213.77.14.* 20.05.02, 08:31 He, prawnik do urzędu. Zależy do jakiego. Rewelka... Kumpel po aplikacji sędziowskiej (egzamin 4) pracuje w Urzędzie Wojewódzkim na ambitnym stanowisku "samodzielny referent paszportowy" za całe 700 PLN na rękę. Dodam że z zakresem obowiązków średnio inteligentnego małpiszona (sprawdzanie formularzy i wypełnianie różnistych druczków). I było się tyle uczyć ??? :0((( Odpowiedz Link Zgłoś