Gość: trypuc
IP: *.zeork.com.pl
17.04.02, 13:57
Prezesi (dyrektorzy, zarządy) przy każdej nadarzającej się sposobności
sygnalizują przerost zatrudnienia w zarządzanej firmie; często słyszę: ,Koszty
płac obciążają działalność firmy do tego stopnia, że osiągnięcie dodatniego
wyniku w żaden sposób nie jest możliwe" (przekonany jestem że mają na myśli
płace roboli nie prezesów, dyrektorów czy kierowników). Jednocześnie ci sami
prezesi akceptują (niejednokrotnie kreują) panoszące
się do granic absurdu wykonawstwo zlecone. Zatrudnieni pracownicy w
zdecydowanej większości mogą sami wykonać roboty zlecane innym firmom, jest to
kwestia właściwej organizacji pracy i umiejętnego przekwalifikowania. Jak można
mówić o przerostach zatrudnienia w firmie, jednocześnie zlecać pracę innym.
Wykonawstwo zlecone, które samo w sobie jest jak najbardziej pożyteczne, w
państwowych podmiotach gospodarczych zamiast obniżać, podnosi koszty
funkcjonowania firmy, jest korupcjogenne i stanowi doskonałą przystań dla
szarej strefy. Pracownicy etatowi tylko przeszkadzają decydentom w radosnym
zlecaniu wykonaniu robót na zewnątrz, skoro przeszkadzają należy ich zwolnić,
najlepiej wszystkich.
Prezesi (zarządy, dyrektorzy) przy każdej nadarzającej się sposobności apelują
do załogi o zaciskanie pasa poprzez rezygnację z należnych im świadczeń
finansowych i rzeczowych, jednocześnie ci sami prezesi wydają olbrzymie
pieniądze, zlecając obcym firmom wykonanie dziesiątków opracowań typu ,Jak
oceniać, żeby nie ocenić". Znam kilka opracowań, które wstyd czytać i aż trudno
uwierzyć, że ktoś za nie zapłacił. Większość opracowań wykonanych przez firmy z
zewnątrz jest pilnie strzeżona, podejrzewam że chowane są ze wstydu.
Prezesi (zarządy, dyrektorzy) przy każdej nadarzającej się sposobności
sygnalizują katastrofalną sytuację zarządzanych firm, argumentują taki stan
trudną sytuacją gospodarczą kraju, złymi rządami poprzedników,
przeciwnościami aury, itp. Jednocześnie ci sami prezesi, zamiast wykorzystać
możliwości wyegzekwowania, wyrzucają wielomilionowe kwoty w błoto, zamieniając
należności na akcje firm, o których wiadomo, że
zbankrutują - wiadome to wszystkim, tylko nie prezesom i ich radom nadzorczym.
Jestem przekonany że gdyby zarządzający należycie wykonywali swoje obowiązki,
to znaczy;
- prawidłowo organizowali pracę (będę się upierał że wykonawstwo zlecone w
firmach skarbu państwa jest najpoważniejszą przyczyną bezrobocia w naszym
kraju),
- nie wydawali pieniędzy na bzdurne opracowania, przesadny wystrój budynków i
gabinetów, itp.
- skutecznie egzekwowali każdą złotówkę która jest własnością zarządzanej firmy,
żylibyśmy w całkiem innym, lepszym kraju. Podstawowym zadaniem kadry
zarządzającej firmą powinno być należyte wykorzystanie potencjału jakim
dysponują zatrudnieni w firmie pracownicy. Zwolnić z pracy potrafi każdy, do
tego nie trzeba kończyć żadnej szkoły, natomiast do zorganizowania pracownikom
zajęcia, które będzie generowało przychód dla firmy - przeciwnie.
Oczekuję wszelkich sygnałów potwierdzające moje spostrzeżenia, zwłaszcza
dotyczących wykonywania robót przez inne podmioty w firmach, których według
prezesów występuje przerost zatrudnienia .
Kazimierz Trypuć
Przewodniczący Komisji Zakładowej
NSZZ Solidarność Elektrociepłowni Kielce S.A.
trypuc@ei.net.pl