Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    POMOCY! Magazynier

    IP: 81.219.192.* 09.10.04, 13:22
    Chciałbym odpowiedzieć na ofertę pracy na stanowisku magazyniera. Wymagane jest jednak/jak zwykle doświadczenie, którego nie mam. Napiszcie jakie to doświadczenie zawodowe uzyskuje osoba pracująca jako magazynier, bo nie wydaje mi się bym nie był w stanie nuczyć się tego w ciągu maksymalnie kilku dni pracy. Uprawnienia na wózki nie są wymagane, więc darujcie je sobie.
    Z góry dziękuję!
    Obserwuj wątek
      • Gość: mgrinz Re: POMOCY! Magazynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 14:32
        widzisz... doświadczenie...
        być może osoba pisząca to ogłoszenie sama ma problemy z opanowaniem takiego zajęcia w pare dni...
        opowiem Ci coś autentycznego... pracowałem w jednej firmie, przez pewien krótki czas jako ktoś w rodzaju kierownika administracyjnego obiektu...
        miałem (ze względu na wiedzę i umiejętności) nadzorować duze prace remontowe...
        po remoncie trzeba posprzątać, więc wydałem polecenie jednej pani sprzątaczce, żeby zmiotła korytarz na drugim piętrze... ona obrażona poleciał do kierownika, cóż się dowiedziałem , że "ona umie sprzątać tylko pierwsze piętro, bo robi to od 25 lat i mam wyznaczyć kogoś innego..."
        więc wiesz są ludzie na tym świecie dla których jest problemem zmontowanie szafki, wymiana baterii, sprzątnięcie, podanie odpowiedniego towaru z półki...
        widocznie o to chodzi... widocznie komuś nie mieści się w głowie, że są ludzie na tyle inteligentni, że do różnego rodzaju prac przyuczą sie w tydzień...
        zresztą co tu dużo mówić.. prosty przykład z fabryki...
        jest facet co 20 lat obsługuje jedną szlifierkę, tokarkę i nic innego nie umie... a my młodzi, mądrzy siedzimy na bezrobociu z powodu "kilku lat udokumentowanego doświadczenia na podobnym stanowisku"...
        a facet co 15 lat wciska guzik przy maszynie jest "cenionym fachowcem" i zarabia np. 1500, tylko daj takiemu inną maszynę, nie daj boże z guzikami opisanymi po angielsku , to się zesra i nie będzie już fachowcem...
        a my nadal będziemy tkwić na bezrobociu, rozsyłając dziesiątki CV bez dosiwadczenia...
        • Gość: kosmetyk Re: POMOCY! Magazynier IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 15:40
          Coś, panie mgrinz naciągasz z tą sprzątaczką. Pewnie do obowiązków kobiety
          należało tylko sprzątanie pierwszego piętra, nie drugiego, a na pewno nie po
          remoncie. Miała płacone za pierwsze piętro i już. Może ona źle się wysłowiła, a
          może coś zmieniłeś w swojej opowieści. Nie ważne. Obecnie często spotykamy się
          z wymaganiem od pracownika pracy więcej lub dłużej niż było to z pracownikiem
          ustalane.

          Pablo. Proponuję, żebyś powiedział, że pomagałeś wujkowi w hurtowni kosmetyków,
          trochę większej niż garaż, ale mniejszej niż 2 garaże :-) Nie pracowałeś na
          etat, więc nie masz papierów, ale znasz robotę. Wujek wystawiał klientowi
          fakturę i dokument WZ (w slangu 'wuzetka' - dokument do wydawania towaru z
          magazynu, używany również podczas transportu, czy w sklepie u klienta). Ty
          brałeś WZ, wydawałeś towar wyszczególniony na WZ, klient podpisywał się na
          kopii WZ, że towar odebrał i odjeżdżał. Analogicznie jak dostawca przywiózł
          towar. Wujek sprawdził asortyment, a ty liczyłeś opakowania, sztuki, czy zgadza
          się z WZ dostawcy, kwitowałeś podpisem dostawcy przyjęcie do magazynu. Naucz
          się kilkunastu nazw kosmetyków. Ilość dostaw: kilka w tygodniu, ilość klientów:
          kilku-, kilkunastu, kilkudziesięciu dziennie. Zamiast kosmetyków możesz mówić o
          towarach spożywczych w garażu wujka.
        • Gość: maciek Re: magister, żółć już ci się uszami wylewa ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 16:01
          a w ogóle to już pierdzielisz tutaj od dłuższego czasu jak potłuczony - móżg ci
          się tez przemiaszał z tą żółcią na szefów ???

          Co innego miec żale uzasadnione i być wqrwionym, a co innego robić z siebie
          wqrwionego na wszystkich osła. Weź się puknij porządnie w łeb - może to coś
          pomoże i zaczniesz na nowo używać właściwie mózgu.

          nie pozdrawiam
      • Gość: maciek Re: POMOCY! Magazynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 16:03
        Magazynier, samodzielny magazynier, jaki i czego magazyn, czy pracownik
        (robotnik) magazynowy ?
        • Gość: pablo Re: POMOCY! Magazynier IP: 81.219.192.* 09.10.04, 16:13
          Zwykły pracownik magazynowy
          • Gość: maciek Re: POMOCY! Magazynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 16:23
            Wersje:

            1/. Prawdopodobnie będziesz wydawał, albo pomagał obsługiwać klienta na
            podstawie wystawionej faktury;

            2/. Albo wydawał towary, komponenty, półprodukty do produkcji, lub
            przygotowania do "wykonania" usługi.

            Jak duży magazyn i która wersja bardziej pasuje do twojej ?
            • Gość: pablo Re: POMOCY! Magazynier IP: 81.219.192.* 09.10.04, 16:25
              wersja 1. magazyn średniej wielkości (widziałem większe :))
              • Gość: maciek Re: POMOCY! Magazynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 17:10
                Musisz umieć poruszać się po magazynie - tzn. znaleść właściwy produkt, część
                zamienna itp. - przy magazynie mającym kilkaset pozycji to nie problem, przy
                kilku tysiącach już trochę gorzej, przy kilkunastu tys. może byc ciężko :)

                Musisz znać (to szkoła podstawowa) podstawowe dokumenty obiegu w magazynie: RW,
                PZ, ZW itp.

                Nie straszę - przy systematycznej pracy, a raczej nauce "pracy', opanujesz to.
                • Gość: pablo Re: POMOCY! Magazynier IP: 81.219.192.* 09.10.04, 17:20
                  Gość portalu: maciek napisał(a):

                  > Musisz umieć poruszać się po magazynie - tzn. znaleść właściwy produkt, część
                  > zamienna itp. - przy magazynie mającym kilkaset pozycji to nie problem, przy
                  > kilku tysiącach już trochę gorzej, przy kilkunastu tys. może byc ciężko :)

                  Rozumiem, ale do czego tu doświadczenie?! Przecież chodzić umiem :) A jeśli zmieniam magazyn na inny to położenia produktów i tak muszę się nauczyć!

                  > Musisz znać (to szkoła podstawowa) podstawowe dokumenty obiegu w magazynie: RW,
                  >
                  > PZ, ZW itp.

                  To już właściwie umiem. Trochę poszukałem i znalazłem.
                  No ale cóż... nie mam doświadczenia!!! ;)
                  • Gość: maciek Re: POMOCY! Magazynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 18:13
                    Nie łam się - powiedz prawdę, ale uważaj, żeby ta rutyna (która już się pojawia
                    w twoich wpisach) nie zjadła ciebie :)
                    • Gość: pablo Re: POMOCY! Magazynier IP: 81.219.192.* 10.10.04, 16:23
                      Rutyna? Może i masz rację... To co piszę wyniak jednak raczej z tego że zgadzam się w dużej części z poglądami mgrinz. Piszę tylko delikatniej. Przynajmniej do tej pory.
                      Mam też jedną wadę (dla niektórych zaletę). Wedle opini ludzi troszkę lepiej mnie znających jestem typowo "polskim inżynierem". Dlatego nie sądzę abym miał jakieś problemy z nauką jakiejkolwiek pracy (no może poza PH i tym podobnych)
                      • Gość: mgrinz Re: POMOCY! Magazynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 21:24
                        miło jak ktoś się ze mną zgadza :))))
                        "żółć" się ze mnie wylewa, bo z powodu "doświadczenia" po obronie dyplomu (pierwszy na wydziale) do dostania "pracy" minęło 15 miesięcy bezowocnych poszukiwań...
                        a "praca" to było typowe wykorzystywanie na maksa osoby z dofinansowaniem z urzędu... spółka skarbu państwa, dookoła pełno pań które za 3 tysiące piją kawę, a pare młodych osób zapierdalało od rana do wieczora nawet z niedzielami po 800 zł...
                        oni odwalali całą robotę, a panie pijącę kawkę przy papierosku narzekały, że ci młodzi się za wolno ruszają...
                        teraz znowu od paru miesięcy rozsyłam cv bezskutecznie...
                        a ten przypadek ze sprzątaczką był autentyczny... tak samo było z innymi robotnikami jakich poznałem (ta spółka to fabryka)... ci robotnicy mieli ogromne problemy, gdy pojawiało się coś nowego, nawet przestawienie maszyny wywołało ich oburzenie... być może koleś który mnie skrytykował nie obracał się w towarzystwie "roboli", ja tak i to przez rok i wiem, że był znaczny odsetek, który miał poważne problemy, gdy np. zamiast tokarki facet miał obsłużyć kombinerki i skręcić meble...
                        ja jak trzeba było i nie było w domu pieniędzy, to nauczyłem się robić meble,
                        jak trzeba było to po "fachowcu" musiałem malować i tynkować,
                        trzeba było to opanowałem 3d studio, flasha, porgramy do obróbki dźwięku, bo koledzy płytę nagrywali i trzeba było miksować... trzeba było opanować na jedną rozmowę więdzę o elektryczności i monterstwie... też...
                        trzeba było to i do gry zrobiłem moda...
                        nie miałem na dobry plecak, a wyjeżdżałem w góry, to kupiłem ortalion i sobie uszyłem na maszynie...
                        i jakoś do montażu szafek, malowania, wymiany gniazdek, baterii umywalkowej nie potrzeba ileś lat doświadczenia, a pomimo tego jest wielu przedstawicieli tych zawodów, po których trzeba poprawiać... nie chodzi o program "usterka"///
                        mam na podwórku kolesi, co nie umieją prostych rzeczy, takich jak instalacja programu...
                        więc niech ten co mnie krytykuje, popracuje rok w fabryce, to zobaczy co oznacza stwierdzenie "no już mu dobrze wychodzi, bo 8 lat na tej maszynie robi"...
                        poprostu nie każdy ma IQ rzędu 130, są tacy którzy mają 90 i zrozumienie prostych technicznych rzeczy, takich jak obsługa pralki, komórki, programu magazynowego, aparatu cyfrowego, maszyny do szycia sprawia problem...
                  • krzysztofsf Re: POMOCY! Magazynier 10.10.04, 23:27
                    > To już właściwie umiem. Trochę poszukałem i znalazłem.
                    > No ale cóż... nie mam doświadczenia!!! ;)

                    Doswiadczenie jest potrzebne dlatego, ze jesli ktos pracowal kilka lat jako magazynier i nie wylecial z pracy dyscyplinarnie, to jest duze prawdopodobienstwo, ze ani nie mial glupich pomylek przynoszacych straty, ani nie kradl - wydaje mi sie, ze to jest brane pod uwage przy poszukiwaniu "doswiadczonych" magazynierow.
                    Wazne jest jeszcze to, ze doswiadczony magazynier naprawde jest bardziej uwaznym, poniewaz zna czy to swojego doswiadczenia, czy to z doswiadczenia kolegow, rozne przypadki wpadek i pomylek i wie na co nalezy uwazac przy danym asortymencie.
                    Magazyn jest "sercem" duzej firmy (zwlaszcza handlowej) i przy normalnym rynku pracy wiele firm zaczyna od wpuszczenia stazysty na prace pomocnicze w magazynie, komisjonowanie towaru itp, poniewaz tam niejednokrotnie moze najlepiej oswoic sie z asortymentem, realnym czasem potrzebnym na przyjecie i wydanie danej partii towaru itp. Potem to procentuje realna wiedza np o tym, ze dana firma nie ma mozliwosci przyjecia czy wydania jakis ilosci w danym czasie, i chocby klient nie wiadomo jak naciskal jest niemozliwe dostosowanie sie do jego potrzeb, bo np jest tylko jedna suwnica - handlowiec nie zrobi glopstwa, bo zna swoj magazyn. to samo odnosi sie do dobze zorganizowanych praktyk na produkcji w firmach produkcyjnych.
                    • Gość: pablo Re: POMOCY! Magazynier IP: 81.219.192.* 10.10.04, 23:45
                      > Doswiadczenie jest potrzebne dlatego, ze jesli ktos pracowal kilka lat jako mag
                      > azynier i nie wylecial z pracy dyscyplinarnie, to jest duze prawdopodobienstwo,
                      > ze ani nie mial glupich pomylek przynoszacych straty, ani nie kradl - wydaje m
                      > i sie, ze to jest brane pod uwage przy poszukiwaniu "doswiadczonych" magazynier
                      > ow.
                      Dzięki. To wreszcie ma sens.
                      • krzysztofsf Re: POMOCY! Magazynier 11.10.04, 00:15
                        Gość portalu: pablo napisał(a):

                        > > Doswiadczenie jest potrzebne dlatego, ze jesli ktos pracowal kilka lat ja
                        > ko mag
                        > > azynier i nie wylecial z pracy dyscyplinarnie, to jest duze prawdopodobie
                        > nstwo,
                        > > ze ani nie mial glupich pomylek przynoszacych straty, ani nie kradl - wyd
                        > aje m
                        > > i sie, ze to jest brane pod uwage przy poszukiwaniu "doswiadczonych" maga
                        > zynier
                        > > ow.
                        > Dzięki. To wreszcie ma sens.


                        Bo mam doswiadczenie ;)
                        • Gość: pablo Re: POMOCY! Magazynier IP: 81.219.192.* 11.10.04, 00:29
                          Z tym jest trochę jak np. z marketingiem w wydaniu teoretycznym. Ogólnie chyba każdy wie o co chodzi, ale nieliczni umieją o tym mówić (dla mnie jest to typowe lanie wody). Ładnie ubrałeś w słowa to o czym właściwie wiedziałem Co nie znaczy, że lałeś wodę ;)
                          • krzysztofsf Re: POMOCY! Magazynier 11.10.04, 00:33
                            Gość portalu: pablo napisał(a):

                            > Z tym jest trochę jak np. z marketingiem w wydaniu teoretycznym. Ogólnie chyba
                            > każdy wie o co chodzi, ale nieliczni umieją o tym mówić (dla mnie jest to typow
                            > e lanie wody). Ładnie ubrałeś w słowa to o czym właściwie wiedziałem Co nie zna
                            > czy, że lałeś wodę ;)


                            Kilka lat przepracowalem na magazynach a reszte na stanowiskach powiazanych z gospodarka magazynowa i logistyka :)
                            • krzysztofsf Re: POMOCY! Magazynier 11.10.04, 00:48
                              Do tego co pisalem, mozna jeszcze dodac kryterium znajomosci konkretnego asortymentu, bardzo wazne w niektorych branzach,
                              Na obecnym rynku pracy mozna sobie pozwolic na przebieranie sposrod doswiadczonych kandydatow, zeby trafic jeszcze przykladowo na takiego, ktory kilka lat dajmy na to pracowal w magazynie stali i rozroznia bezblednie jej grubosc, jakosc itp - praktycznie wystarczy goscia przebrac w ciuchy robocze, zaznajomic z programem komputerowym, pokazac gdzie co sie znajduje w magazynie - i gosc juz moze pracowac jak stary pracownik.
                              Niektorzy zaznaczaja, ze chodzi o doswiadczenie w konkretnym asortymencie, inni pisza ogolnie doswiadczenie - ale i tak wola kogos, kto zna dany asortyment, jesli moga wybierac sposrod kandydatur.
                              • Gość: pablo Re: POMOCY! Magazynier IP: 81.219.192.* 11.10.04, 00:51
                                Czyli jednym słowem mam (znowu) przej...e :(
                                • krzysztofsf Re: POMOCY! Magazynier 11.10.04, 01:04
                                  Gość portalu: pablo napisał(a):

                                  > Czyli jednym słowem mam (znowu) przej...e :(

                                  Nie martw sie.....ja tez mam p...e mimo doswiadczenia, jesli Cie to moze choc troche pocieszyc.
      • Gość: Zazu Re: POMOCY! Magazynier IP: *.acn.waw.pl 09.10.04, 21:09
        A gdzie to jest w wawie/? jeśli tak to może mogę ci coś doradzić
        • Gość: pablo Re: POMOCY! Magazynier IP: 81.219.192.* 09.10.04, 22:56
          niestety nie w wawie. łódzkie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka