Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Desperacja

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 20:45
    Szukam pracy od roku.Doszło już do tego,że zgłosiłam się jako asystentka
    stomatologiczna do przeszkolenia /mam z tym tyle wspólnego co mrówka ze słoniem/.
    Na rozmowie kwalifikacyjnej pani spojrzała na mnie i powiedziała:"Krew,ropa i
    wymioty." Patrzyłam na nią w osłupieniu i zanim zareagowałam,wyjasniła mi,że
    "nie jest to łatwa i czysta praca i czy jestem na to przygotowana?"
    Zapewniłam ją ,że jak najbardziej,bo uwielbiam krew,ropę i wymioty.
    To się nazywa desperacja w szukaniu pracy!
      • Gość: A Re: Desperacja IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 23.10.04, 21:02
        Oj jak ja cię dobrze rozumiem...
        • caryad Re: Desperacja 28.10.04, 17:04
          Gartuluje poczucia humoru. Grunt to w każdej sytuacji znaleźć coś zabawnego.
          Jak w końcu dostaniesz porządną pracę to będziesz opowiadać to jako anegdotę
          znajomym...
      • Gość: Piotrek Re: Desperacja IP: *.byd.elnet.pl 23.10.04, 21:10
        Gratulacje. To się nazywa dążenie do celu. Wielu ludzi którzy
        potrafią tylko narzekać powinno brać z ciebie przykład. Obecnie
        poszukuję osób , które chcą uczciwie dorobić a w przyszłości jeśli
        będą efekty nieżle zarobić. Info bartnick@vebso.pl
      • Gość: maja prawdziwa Re: Desperacja IP: 217.113.224.* 24.10.04, 17:35
        Heh, moja desperacja popycha mnie dokładnie w takim samym kierunku...
        Zaczęłam się poważnie zastanawiać, czy by się czasem nie przekwalifikować
        na...pielęgniarkę.. Piszę to zupełnie serio,choć ze światem medycyny też
        mam tyle wspólnego, co mrówka ze słoniem.. Tylko, czy taka wolta jest możliwa,
        i ma sens, gdy jest się po 30 - tce, i na dodatek n i e uwielbia się krwi,ropy
        i wymiotów, choć jest serce dla cierpiących..
        Ale, oprócz desperacji, doznałam jeszcze OLŚNIENIA: po prostu trzeba będzie
        KUPIĆ SOBIE PRACĘ !!! Tak, proszę Państwa, PRACA JEST DZISIAJ TOWAREM. A za
        towar się płaci... Jakie to proste, a ja głupia myślałam, że trzeba się
        edukować, podnosić kwalifikacje.. a otoczenie zrywa pewnie boki ze śmiechu, bom
        naiwna taka.. A więc: koperta i ...po problemie!

        P.S. Ten pielęgniarski plan jest na serio. Jeśli leci z nami..pielęgniarka, to
        proszę o informację, jak można wstąpić w "białe" szeregi.. Czy są jakieś szkoły
        pielęgniarskie 2- letnie?

        pozdrawiam
      • mesmeredia Re: Desperacja 24.10.04, 19:25
        Też szukam pracy od ponad roku. Doszło do tego, że składam też dokumenty na
        ogłoszenia tylko z adresem redakcji umieszczającej ogłoszenie, bez podanej nazwy
        nazwy firmy czy chociażby branży. Najśmieszniejsze jest to, że w takich
        ogłoszeniach też żądają listu motywacyjnego. I w sumie tylko już nie wiem co
        odpowiadać na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie: "dlaczego pani z takim
        wykształceniem i tyloma praktykami nadal nie ma pracy?". Ale na asystentkę
        stomatologiczną jeszcze nie startowałam. Czyli wiele przede mną :-)
        O.
        • Gość: a444 Re: Desperacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 20:22
          W dodatku ta praca jest na dwie zmiany i ogółem trwa od 7 rano do 23 00. Nie
          wiem jak będę wracać do domu,bo nie mam samochodu,a wtedy nic już nie jeździ.Jak
          mąż nie pojedzie w delegację,to może po mnie przyjeżdżać,ale co zrobię jak Go
          nie będzie? A jednak czekam na tę cholerną pracę,bo nie mam wyjścia,nie mam
          pieniędzy i siły do dalszych poszukiwań,kiedy dowiaduję się,że po 30tce nadaję
          się na złom.
          • Gość: Piotrek Re: Desperacja IP: *.byd.elnet.pl 24.10.04, 20:44
            Będziesz nadawała się na złom tylko wtedy gdy sama tak pomyślisz.
            Nie poddawaj się a napewno będzie dobrze.
            • Gość: palma mi odbiła Re: Desperacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 07:30
              Większość bezrobotnych nie wywiesza białej flagi i nie poddaje się. Ale nie
              można żyć wiarą,nadzieją i miłością. Nawet jeśli ludzie zarobią
              sprzątaniem,pracą na czarno itp. to nie będą mieli na stare lata emerytury.Ten
              kraj zapewnia sobie ludzi,którzy na stare lata będą grzebać po śmietnikach.
              • Gość: Piotrek Re: Desperacja IP: *.byd.elnet.pl 26.10.04, 20:45
                Tylko ci którzy SAMI nie zadbali o siebie. Jak nie można znależć
                pracy zawsze można samemu sobie stworzyć miejsce pracy na własny
                rachunek.
                • Gość: Piotrek Re: Desperacja IP: *.byd.elnet.pl 26.10.04, 20:48
                  A jeżeli nawet masz pracę zawsze możesz ją stracić, więc i tak
                  warto mież coś swojego nawet łącząc dwa dochody
                • a444 Re: Desperacja 27.10.04, 07:55
                  Nie da się ugotować zupy mając tylko garnek i wodę.
                  Tak samo jest z rozkręceniem własnego interesu.Ja nie mam NIC poza pomysłem.Nie
                  dostanę kredytu,nie pożyczę od znajomych,nie mam na wynajęcie pomieszczenia,a w
                  domu nawet 1m kwadratowego na ułożenie dokumentacji.NIC.
                  • Gość: Piotrek Re: Desperacja IP: 195.85.209.* 27.10.04, 21:16
                    To może ktoś z twoich znajomych ma trochę gotówki, a Ty włożysz w
                    biznes swój pomysł o którym piszesz i w ten sposób możecie WSPÓLNIE
                    coś zdziałać. Możesz ustalić że póżniej go(ją) spłacisz, lub
                    będziecie razem to ciągnąć. Mogę Cię zapewnić , że napewno na
                    początku będzie ciężko ale jak się nauczysz samodzielnego zarabiania
                    dasz sobie radę w życiu. Oczywiście będziesz musiała się nauczyć
                    akwizycji (tak nielubianej przez szukających pracę) ponieważ
                    szczególnie na początku trzeba pozyskać jak najwięcej klientów. Ale
                    zawsze lepiej liczyć na siebie niż na kogoś(szefa). Można również
                    zanim interes się rozkręci szukać pracy i łączyć dwa dochody bo na
                    początku można nieraz dołożyć do interesu.
                    • a444 Re: Desperacja 28.10.04, 09:06
                      Piotrze,

                      nie mam znajomych z gotówką,a każdy jak ognia unika założenia własnej
                      działalności w kraju,który zabiera ludziom lwią część dochodOw/nawet jak ich nie
                      ma!/
                      Ale dzięki za radę.

                      Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                      > To może ktoś z twoich znajomych ma trochę gotówki, a Ty włożysz w
                      > biznes swój pomysł o którym piszesz i w ten sposób możecie WSPÓLNIE
                      > coś zdziałać. Możesz ustalić że póżniej go(ją) spłacisz, lub
                      > będziecie razem to ciągnąć. Mogę Cię zapewnić , że napewno na
                      > początku będzie ciężko ale jak się nauczysz samodzielnego zarabiania
                      > dasz sobie radę w życiu. Oczywiście będziesz musiała się nauczyć
                      > akwizycji (tak nielubianej przez szukających pracę) ponieważ
                      > szczególnie na początku trzeba pozyskać jak najwięcej klientów. Ale
                      > zawsze lepiej liczyć na siebie niż na kogoś(szefa). Można również
                      > zanim interes się rozkręci szukać pracy i łączyć dwa dochody bo na
                      > początku można nieraz dołożyć do interesu.
                      • Gość: Piotrek Re: Desperacja IP: 195.85.209.* 28.10.04, 22:01
                        Jak się nie ma funduszy to można również rozpocząć działalność w
                        oparciu o współpracę , a wtedy korzystasz z finansów i logistyki
                        kogoś z kim współpracujesz. Do tego większość ma jakieś systemy
                        szkoleniowe , które mogą się przydać nawet w realizacji w przyszłości
                        pomysłu o którym piszesz. A dokumentację jeżeli nie możesz trzymać u
                        siebie w domu to można poprosić sąsiada. Trzeba tylko chcieć i
                        uwierzyć w siebie. Jadną z takich form współpracy zaproponowałem
                        kilka postów wyżej ale to Twój wybór .
      • Gość: pracodawca [...] IP: *.tele2.pl 28.10.04, 08:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • a444 Re: Desperacja 28.10.04, 09:07
          Wesoły młyn to ja mam w domu.
          • mesmeredia Re: Desperacja 28.10.04, 14:29
            Tak a propos wesołego młyna. Dziś odpowiedziałam na oferty na stanowiska:
            redaktora w gazecie lub instytucji, która nie raczy podać swej nazwy, absolwenta
            elektrotechniki (fajowe stanowisko - absolwent), pracownika działu obsługi
            klienta w jakimś koncernie też bez nazwy i asystentki. A jest dopiero po
            czternastej... Może o 20 napiszę, że mam poczucie humoru na tyle wysokie, że
            zapewnię miłą i wesołą obsługę wszystkim klientom masarni? Kto wie...
            a444, takich jak Ty - bez znajomości, kasy, miejsca, znajomych skłonnych
            pożyczyć a za to z pomysłami, obecnie na mnóstwo listów motywacyjnych jest
            więcej. Przynajmniej dwie :-)
            Pozdrawiam
            I.
            • Gość: a444 Re: Desperacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 17:02
              Przekroczyłam już pewne granice.Jeżeli nie mogę zrobić już NIC,to zacznę
              spełniać swoje marzenia.Jak szalona i wszelkimi sposobami.Tylko to mi daje
              siłę:MARZENIA.
              Trzymajcie kciuki,jeszcze o mnie usłyszycie!

              Pozdrawiam wszystkich,a szczególnie Ciebie mesmeredio
      • Gość: Mirka Re: Desperacja IP: *.wmc.net.pl 06.11.04, 22:15
        Moja desperacja spowodowała, że szukam byle gdzie i jak znalazłam byle gdzie to
        się straszliwie męczę. Zostałam ratownikiem. Boże uchroń mnie, choć życie mam
        ratować to nie chcę wykonywać takiej żmudnej, nudnej pracy.! Ale za coś trzeba
        żyć.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja