Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM

    IP: *.mofnet.gov.pl 28.10.04, 08:43
    PRACUJĘ JUŻ PONAD 10 LAT W URZĘDZIE SKARBOWYM. MOJE WYNAGRODZENIE MIESIĘCZNE
    WYNOSI 1.265 NETTO. MAM WYZSZE WYKSZTAŁCENIE. CHCĘ WAM POWIEDZIEC, ŻE W
    URZEDACH NIE TAK SŁODKO SIĘ PRACUJE, JAK WYDAJE SIE WIEKSZOŚCI.
    ZJAWISKO MOBINNGU JAK I ŁAMANIA PRAW PRACOWNICZYCH JEST ZNANE KAŹDEMU
    PRACOWNIKOWI - MAM TYLE NADGODZIN ŻE SPOKOJNIE 2-3 M-CE MOGŁABYM SIEDZIEĆ W
    DOMU, KIEROWNIK NAS PONIŻA,OBRAŻA ITP. NIKT Z TYM NIC NIE ROBI. KAŻDY BOI SIĘ
    O PRACĘ, JA TEŻ NIE - MUSZĘ UTRZYMYWAC SIEBIE I DZIECKO. NAPISZCIE URZĘDNICY
    CO CZUJECIE ! INNYCH TEŻ PROSZĘ O KOMENTARZ.
    Obserwuj wątek
      • Gość: E Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.tele2.pl 28.10.04, 11:40
        Skąd masz nadgodziny? W urzędach ludzie pracują od 7 do 15. Punkt 15 trzaska
        się drzwiami i idzie do domu. Niestety mam do czynienia z ta wspaniała
        instytucją i wiem jak to wygląda. Poza tym... nie narzekaj na zarobki. To wcale
        nie mało jesli wziąć pod uwage, że nie odpowiadacie za to co robicie.
        • Gość: laik Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 16:45
          jeżeli jest tak Ci żle zmień prace, idż pracować do prywaciarza lub załóż wlasną
          działalność, ja przyjmę się na Twoje miejsce
      • mariaczapko Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM 28.10.04, 13:46
        Ja pracuje w banku od 9 lat i zarabiam 1200zl netto, tam dopiero jest zapieprz,
        plany do wykonania, nie ma mowy o przerwie na sniadanie bo klient jest
        najwazniejszy, bezplatne nadgodziny, mobbing itp. W ubieglym roku staralam sie
        o prace w US. Byl test i rozmowa kwalifikacyjna. Na 30 mozliwych punktow za
        test dostalam 26. Mozna bylo dostac 4 punkty za rozmowe kwalifikacyjna. Dali mi
        za nia 0 punktow. Aby sie dostac do tej pracy nalezalo zdobyc 30 punktow. Nie
        wiem za co dostalam te 0 pkt. Zapytali mnie tylko o imie i nazwisko, staz
        pracy, wyksztalcenie(skonczylam prawo i bylam w trakcie studiow podyplomowych).
        Jeszcze mnie wysmiali ze z banku chce przejsc do urzedu skarbowego, bo przeciez
        tam jest taki ped. Jak sie okazalo to przyjeli corke jednej z pracownic tego
        urzedu i obie panie przez jakis czas pracowaly w jednym pokoju az mama nie
        poszla na emeryture. To sa dopiero przekrety. Naczelnik urzedu przekazal mojej
        kolezance opinie ze sie tam nie dostalam bo za malo znalam sie na podatkach. No
        tak a co by bylo gdybym dostala 29 punktow za test. To i tak zabraklo by mi 1
        punktu. Teraz jak ktos wspomni o urzedzie skarbowym to az mnie szlak trafia.
        Najgorsze jest to ze ten naczelnik jest klientem mojego banku i nie moge mu
        wygarnac tego co o nim mysle tylko musze mu wlazic w d... A te wszystkie
        konkursy na najbardziej przyjazny urzad skarbowy, albo podawanie do publicznej
        wiadomosci ofert pracy, po co to wszystko.
        • Gość: klara Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 15:08
          po co? jak zawsze pro forma. Nie masz czego załować pracy w urzędzie skarbowym,
          jak nie jesteś " z układów" zarobisz jeszcze mniej niż w skarbówce i ominą się
          premie i tak dalej, krzykaczki sa w każdym urzędzie i opieprzantus za byle co i
          nie przyznawanie się do winy, to w małym mieście wydaje się ludziom, że
          skarbowy to dobra praca, bo nie mają innej alternatywy, w dużym miastach to nie
          jest atrakcyjna praca,

          do wypowiedzi "nieswiadomego" powyżej: do 15 czy 16 to urzad jest czynny dla
          klientów, znam przypadki, ze ludzie siedzieli do pólnocy i nawet słowa dziękuję
          za to nie mieli.

          Pozdrawiam autorkę tego postu :)))
          • Gość: klara Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 15:10
            powinno brzmieć: w skarbówce jeszcze mniej zarobisz niż w banku,
            nieplatne nadgodziny w skarbowym to norma .. oczywiscie zalezy od miasta i
            urzedu, nie można generalizowac.
          • Gość: E Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.tele2.pl 28.10.04, 15:55
            Akurat tak się składa, że znam kilka osób pracujących w urzedach skarboych.
            Podkreslają że krótkie godziny pracy sa tam jedyną atrakcją. Szczególnie wazne
            jest to dla kobiet, które mają małe dzieci.... nigdy nie siedzą po godzinach,
            wychodza o 15 i nic je nie obchodzi.
            Prawda jest taka że praca w US jest dla tych osób które nie nadają się do
            niczego innego, dla małoambitnych. Smutne to jest bo powinno być odwrotnie... w
            US powinni pracowac najlepsi fachowcy, ale wszyscy oni uciekają do prywatnych
            firm.
            • Gość: klara Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 16:08
              a ja te osoby co znam muszą siedzieć po godzinach, tak jak poprzednio pisałam,
              zależy w jakim pracujesz dziale i jakim mieście,
              uważam, że praca w skarbowym jest dobra dla poczatkujacych, bo a. nabierasz
              doświadczenia b. jest to dobra praca przejsciowa.
              Moja znajoma pracujac w skarbowym dostawała wiele ofert pracy od .. klientów,
              chociaż z zadnej nie skorzystała, bo znalazła coś lepszego z innej ręki, to
              przynajmniej wiedziała jak wyglada praca w róznych firmach "od środka", jaki
              zarząd, jacy ludzie, ci ludzie dużo opowiadali o sobie i o swoich firmach , hi
              hi hi
              poza tym u tej znajomej osoby z mezami i dziecmi były dyskryminowane przez
              kierowniczki, a juz było najgorzej jak taka osoba miala lepsze wykształcenie od
              kierowniczki.
              • Gość: Alla Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.aine.pl 28.10.04, 17:52
                Niestety osoby pracujące w US są bardzo marnymi fachowcami i nie mają bladego
                pojęcia jak wyglądają firmy "od środka". To tylko Wam się wydaje że coś wiecie.
                Mam bardzo dużo kontaktów z US i wiedza oraz poziom pracujących tam osób w
                większości woła o pomstę do nieba. Fachowców jest bardzo mało, a jeśli już ktoś
                orientuje się w miare dobrze np. w podatku VAT to nie ma pojęcia o podatkach
                dochodowych, nie mówiąc już o rachunkowości (baaaardzo niewielu pracowników US
                ma o niej jakie takie pojęcie) czy finansach. Do pracy w firmie nie wystarczy
                znajomość jednej dziedziny.... trzeba być wszechstronnym. A to że klienci
                proponują prace osobom z US nie wynika z tego że mają wyskoie mniemanie o nich,
                tylko z tego że liczą że taka osoba ma dojścia do swoich kolegów i koleżanek i
                da się w ten sposób załatwić wiele spraw.

                PS. A w urzędach rzeczywiście ludzie się nie przepracowują. Mówię to na
                podstawie kilku urzędów w jednym z największych miast w Polsce . No wyjątekiem
                może być dział podatku dochodowego od osób fizycznych w okresie kiedy składa
                się zeznania roczne.
      • mikolla Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM 28.10.04, 19:40
        Widze, ze jeszczev nie wiesz, co znaczy pracowac, tak naprawde i byc wykorzystywanym za psie pieniadze na kazdym kroku. Tak sie sklada iz pracowalam przez jakis czas w US i doskonale wiem jak wyglada tam owa praca. Pensyjka dla urzednikow splywa na konto reguralnie, ploteczki, spokojna praca i za nadgodziny placa.Kiedy sie zechce to nawet mozna wyskoczy na 1,5 godzinki do miasta na male zakupy, plus wydzwanianie do domu z pracowniczego telefonu, na koszt urzedu. Zle? zwarzywszy na to, iz tam nic konkretnego nie robicie, pozatym ze praca jest typowo odtworcza.Grubo przesadzasz i tyle.
        • Gość: m Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 22:14
          Aż mi ciśnienie podniosły niektóre posty!!
          Pracuję od niedawna w US. Nie wiedziałam że wykorzystywanie pracowników jest
          typowe dla większości urzędów. Ludzie po prostu MUSZĄ pracować i nie odezwą się
          słowem, ewentualnie między sobą. Obecnie mam pół etatu i wprowadziłam w US nową
          modę, choć nie wiem czy niedługo mnie nie wyrzucą. Otóż przychodzę do pracy...
          na pół etatu. Pozostali zazdroszczą, ale nie postawią się. Są tu już wiele lat,
          zatrudnieni na 1/4, 1/2, 3/4 etatu. Przyzwyczaili się nawet, że nie tylko
          pracują 8 godzin lub więcej, zależy od nawału obowiązków i terminów, ale i
          przychodzą w soboty. Z miłą chęcią poszłabym do pracy gdzieś indziej, ale
          niestety nie ma tu innej opcji. Mam wyższe wykształcenie, znaczne doświadczenie
          zawodowe w handlu i marketingu, znam dwa języki... Ale kogo to obchodzi??
          P.s. O pensji nawet nie wspomnę.
          P.s. Za rozmowy prywatne płaci się - przychodzą bilingi i rozliczamy się
          szczegółowo. A na zakupy w godzinach pracy wychodzą nieliczni.. Tacy, z którymi
          petent nie ma kontaktu = sama GÓRA. I polemizowałabym z tą "spokojną" pracą.

          Pozdrawiam autorkę postu.
        • Gość: ADA Re: DO MIKOLLI IP: *.mofnet.gov.pl 29.10.04, 09:44
          podniosłaś mi ciśnienie swoją głupotą - skąd wiesz, że ona nie wie co to znaczy
          pracować, może pracowałaś w urzędzie w 1993 r.- wtedy za nadgodziny płacili ,
          szło wyjść na zakupki, zadzwonić do domu - ALE TAK BYŁO WSZĘDZIE - NIE TYLKO W
          URZĘDZIE - A MOŻE TY NIC NIE POTRAFISZ I DAWALI CI GÓWNO DO ROBOTY
        • Gość: skarbowiec Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: 80.50.193.* 29.10.04, 18:49
          Musiałaś tam pracować bardzo dawno temu. W Urzędach Skarbowych nie dostaje się
          zapłaty za godziny nadliczbowe, stanowi o tym ustawa o służbie cywilnej( radzę
          przeczytać ) Przysługuje nam czas wolny do odebrania za nadgodziny, ale nie
          bardzo jest kiedy go odebrać. U mnie w pracy ten odbiór często jest fikcyjny a
          nadgodziny jak najbardziej prawdziwe ściśle kontrolowane przez naczelnika i
          kierownictwo. A za rozmowy prywatne przez słuzbowy telefon my płacimy z własnej
          kieszeni. Zastanawia mnie co ty tam robiłaś, czyżbyś była nierobem za państwowe
          pieniądze?
        • Gość: tomasz Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 14:36
          Skonczylem studia i nie moge znalezc ZADNEJ pracy . Dalbym 10000 lapówki zeby
          móc pracowac w US, ale to i tak nie realne w malym miescie . Kobieto, ciesz sie
          tym co masz.
      • Gość: o Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 22:38
        Jeszcze pracuje w szeroko pojętych służbach skarbowych
        (bo dla tych co nie wiedza skarbowka to nie tylko US) i mogę powiedzieć ze
        wszyscy macie racje.
        • Gość: FKA24 Re: autor postu IP: *.mofnet.gov.pl 29.10.04, 09:33
          Dziekuję za opinie, dziękuję za wsparcie - ale wam którzy tu nie pracujecie i
          tak dokładnie wiecie jak "tu jest" powiem ...............Nie ma sensu ja nie
          oceniam w tak chamski sposób żadnego zawodu - bo tam nie jestem i nie wiem.
          • Gość: a Re: autor postu IP: *.tele2.pl 29.10.04, 11:57
            Wiemy, wiemy.... mam tam znajomych... często takich którzy pracowali kiedyś w
            firmach i mają porównanie jak to wszystko wygląda. Ty sobie siedź w urzędzie,
            nie zmieniaj pracy na firme, bo dopiero byś narzekała gdybyś w końcu musiała na
            prawdę zacząć pracowac i odpowiadać za to co robisz.
      • Gość: lolo Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.vline.pl 29.10.04, 20:59
        No trzeba powiedzieć że wszyscy macie po trochu racji. Prawdą jest to że jest
        mnóstwo osób które się cały dzień opieprzają i nic nie robią, prawdą jest to że
        jest sporo osób które się nie wyrabiaja z robotą i muszą zostawać po godzinach,
        prawdą jest to że pracuje w US dużo kretynów którzy dostali tę robotę po
        znajomości ale i prawdą jest że wielu z tych co dostali robotę po znajomości to
        naprawdę świetni fachowcy. Prawdą jest to że za rozmowy telefoniczne płaci się
        z własnej kieszeni, ale i prawdą jes to że jak sie chce to można zakombinować
        wpisując niektóre rozmowy jako służbowe (co bardzo dużo osób robi)
        Mamy niestety takie debilne czasy że często robi się nie to w czym jest się
        naprawdę dobrym, ale to co się udało załatwić.
        Pozdrawiam.
      • Gość: monia Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.olsztyn.mm.pl 02.11.04, 18:24
        Może warto takiemu szefowi powiedzieć co się myśli, bronić swego ja, spytać go
        czy on pracuje za taką nędzę jak Ty dostajesz. To co robią z praconikami woła
        o pomstę do nieba, więc trzeba zacząć mówić, a nie robić tak jak wszyscy - bo
        milczą!!! Może tak na terapię Cię wysłać i resztę to zaczniecie reagować jak
        zdrowy człowiek, bo teraz to wszyscy jesteście chorzy i boicie się a oni na tym
        bazują - chamy przebrzydłe !!
        • Gość: anita Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.altec.pl / *.altec.pl 04.11.04, 15:11
          tez miałam okazje popracować w US. teraz kiedy tam nie pracuję widzę jak było
          dobrze. najwiecej pracy faktycznie było tylko w okresie zeznań, ale dało się
          przeżyć - to był istny szał! Ale nie potrafie słuchać jak ktoś mówi, jak w tych
          urzedach jest żle, że mało pracą. Ale chyba lepsze 1,000 zł niż nic!!!!!!!
          • Gość: obserwato Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.eu.org 05.11.04, 21:16
            Jak było Pani tak dobrze w US to może należało tam pracować do dzisiaj.A
            może skoro pracowała Pani tylko w okresie zeznań to komuś się to nie spo-
            dobało i poprosił Panią o zmianę miejsca pracy.Jeżeli ktoś ma okazję gdzieś
            pracować to ma prawo w ten sposób oceniać swoje byłe miejsce pracy chociaż
            nie muszę mieć racji.Ja na szczęście nie pracuję w urzędzie skarbowym ale
            pracuje tam bliska mi osoba i wiem jak ta praca wygląda w rzeczywistości.Nie
            ma znaczenia czy ma się ukończone studia wyższe czy szkołę średnią bo wykonywane
            prace mają niewiele wspólnego z wykształceniem nie mniej jednak pracownicy US
            studiują na "gwałt".Brak dobrej organizacji pracy i dobrych szkoleń powoduje
            ogromny stres i obciążenie przez cały rok.Mam na myśli jeden z największych US
            w Polsce.Jeżeli słyszę,że ktoś ma dużo pracy zawsze polecam mu pracę w Urzędzie
            skarbowym i dopiero wtedy zrozumie co to znaczy...
            Pozdrawiam
        • Gość: radca Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 05.11.04, 10:58
          Ja też przyznam rację wszytkim uczestnikom forum. Znam pracę w US od podszewki,
          bo byłem pracownikiem Urzędu Skrbowego w Ełku. Prawda jest taka:
          Prcownicy urzędów mają faktycznie b. dużo pracy, wymuszają to nowe zadania
          administracji podatkowej i to jest zrozumiałe.
          Jednak nie idzie za tym nowa organizajcja pracy opatra na kompetencjach. W
          urzędzie, w którym pracowałem obowiązywał leninowski podział pracy: prawnicy
          wklepywali zeznania, a intrepretacje przepisów pisali i na kontrole chodzi np.
          fachowcy od żywienia czy nauczylelka matematyki nie odróżniająca ordynacji
          podatkowej od wyborczej (to nie żart!!!!).
          Oczywiście prawnik nie wklepuje dekalracji do Poltaxu jak wklepywacz a
          żywieniowiec nie poprowadzi postępowania tak jak prawnik. Więc nikt się nie
          wyrabiał, stąd nadgodziny (nigdy nie opłacone i zwykle nieodebrane)i stres.

          Dochodzą do tego szykany np. karanie pracownika za wymuszanie poprzez wydawanie
          określonych poleceń błędy (pani naczelnik H. nie jest prawnikiem), a jej
          zastępca nie rozróżnia kosztów u.p. od ulgi podatowej (informatyk).

          Zastraszanie niewygodnych pracowników i poniżanie ich rodzin przez naczelnika -
          (panienkę)też miło miejsce. Generalnie nalczelnik, zastępca i niektórzy
          kieronicy zachowują sięwobeć swoich pracowników jak skończone chamy.

          Zdarzały się przypadki wynoszenia całych toreb akt podatkowych przez panią
          nalczelnik, która potem o tym zapominała i rozliczanie pracowników z terminów
          wyknonania pracy (pracownicy nie mieli na czym pracować). Po jakimś czasie
          dokumenty bez słowa oddawano prcownikowi i karano go za niwerobienie się w
          terminie.

          Rezultat jest taki, że w ostatnich 4 latach (od kiedy naczelnikiem jest panna
          H.) z urzędu liczącego 60 etatów odeszło 40 młodych wykaształconych ludzi. Od
          kilku lat Izba Skrbowa jest przez pracomników informowana (w tym pisemnie i
          nieanonimowo) o nieprawidłowościach, że skarżą się również podanicy.
          Kontrole prowadzone przez Izbę polegają że sprawdza się akta stwierdza, że jest
          ok. Nikt nie wnika (może nie chce), że to co jest powodem złej sytuacji w
          firmie nie wynika z poszczególnych akt.

          Ostatnio Izba zrobiła wreszczie ankietę wśród pracowników (anonimowa)
          dotyczącą tej sytuacji. W komisji, która przejmowała i przekazywała te ankiety
          była ... p. naczelnik i jej zastępca - sędziowie we własnej sprawie.
          Co więcej w tym roku odeszło z urzędu ok 10 % załogi którz miłana negatywne
          opinie na temat pracy więc zawsze Izbie Skarbowej bedzie łatwiej utzymać.

          Przed kilkoma dniami złożone zostało kolejne wypowiedzenie pracownika...
          Powód, jak zwykle: zachowanie p. naczelnik wobec tego prcownika.

          pozdrawiam



          • Gość: okradany co roku Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.elektrim.pl / 193.178.167.* 05.11.04, 14:41
            pozostaje jeszcze wątek moralny podejmowania pracy w US.
          • Gość: Pallo Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 08.11.04, 15:27
            Smieszno i straszno...
        • Gość: gość Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.compower.pl 09.11.04, 20:59
          Urząd skarbowy to nie jest miejsce dla ludzi ambitnych i dobrze wykształconych.
          Ja pozbyłam się już wszelkich złudzeń. Chyba,że jesteś od "kogoś" - to możesz
          liczyć na większą pensję, awans. Jeśli jeseś młody, ambitny i nie daj boże
          lepiej wykształcony od reszty,ale bez "wójka", to wcześniej czy później poniżą
          cię, wszystkiego ci się odechce- dobrze pracować,dokształcać się(w urzędach
          trzeba to robic na własną rękę, zero szkoleń, czasopism),aż wreszcie zmuszą cie
          do odejścia. Jak jesteś ambitny to odejdziesz bo nie zniesiesz tego dłuzej że
          kolega, który nie ma nawet wyższego i nic nie robi dalej- ma grubo wyższą
          pensję od ciebie i jeszcze na dodatek awansują innych lizusów!!!!
      • Gość: koleżanka Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.sinus.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 18:03
        Rozumiem i współczuję.Zupełnie podobnie jest w "samorządówce".Nie masz układów
        politycznych to jesteś nikim.Mam 42 lata, studia ekon. a szef działu 45 i prawo
        administ./lata 80-te/.Ja mam 1500 na rękę, on prawie 4000.On siedzi na
        telefonie z kolesiami cały dzien i przyjmuje gości a ja zapieprzam,że nie wiem
        kiedy mijają dni.Ja za rozmowy prywatne muszę płacić, on nie.Jak długo tak
        można?
      • Gość: koleżanka Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.sinus.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 18:03
        Rozumiem i współczuję.Zupełnie podobnie jest w "samorządówce".Nie masz układów
        politycznych to jesteś nikim.Mam 42 lata, studia ekon. a szef działu 45 i prawo
        administ./lata 80-te/.Ja mam 1500 na rękę, on prawie 4000.On siedzi na
        telefonie z kolesiami cały dzien i przyjmuje gości a ja zapieprzam,że nie wiem
        kiedy mijają dni.Ja za rozmowy prywatne muszę płacić, on nie.Jak długo tak
        można?
      • Gość: FKA24 Re: do tomasza IP: *.mofnet.gov.pl 09.11.04, 06:58
        Skoro stać Cię na taką łapówkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to nie wydaje mi się
        że chciałbys w urzędzie pracować za taką marną kasę. Nie wiesz co
        mówisz "mężczyzno" ty się powinieneś cieszyć, że masz taakie !!!!!
        oszczedności. Nie wszyscy taakie !!!!! mają
      • Gość: ewa Re: PRACA W URZĘDZIE SKARBOWYM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 19:21
        oczywiście to prawda pracuję w Starostwie. Zarobki Marne ,Pracuja tam:
        synowa wi-ce Starosty,córka wi-ce,siostra wi-ce, siostrzennica starosty,
        synowa i syn sraosty . To gorzej niż za komuny. Trzeba koniecznie miec
        znajomości. Przychodzą młode do pracy i dopiero ida na studia

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka