Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Twoje pierwszomajowe pochody

    26.04.02, 05:36
    Czy uczestniczyłeś w pierwszomajowych pochodach za czasów PRL? W "państwowo-
    partyjnych" czy solidarnościowych? A może teraz świętujesz 1 Maja?
    Opowiedzcie o swoich pierwszomajowych doświadczeniach.
    Niech się święci Pierwszy Maja :))
    Obserwuj wątek
      • Gość: Sar Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 07:19
        redakcja napisał(a):

        > Czy uczestniczyłeś w pierwszomajowych pochodach za czasów PRL? W "państwowo-
        > partyjnych" czy solidarnościowych? A może teraz świętujesz 1 Maja?
        > Opowiedzcie o swoich pierwszomajowych doświadczeniach.
        > Niech się święci Pierwszy Maja :))

        Czy to wszystko, na co was stac..? Co za oryginalnosc mysli. I za to przeciez
        placa (sic!)
        Chyba zaloze naowa Gazete.

        Sar

        • Gość: kalinka Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: 194.181.212.* 26.04.02, 10:45
          jak nie chcesz pisac to nie pisz, ale po co sie wytrzasasz - moze redakcja ma
          za duzo pracy i nie ma czasu na wymyslanie co ambitniejszym forumowiczom
          watkow :))
          • Gość: sar Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: *.prem.tmns.net.au 27.04.02, 11:11
            Gość portalu: kalinka napisał(a):

            > jak nie chcesz pisac to nie pisz, ale po co sie wytrzasasz - moze redakcja ma
            > za duzo pracy i nie ma czasu na wymyslanie co ambitniejszym forumowiczom
            > watkow :))


            Czy to tak trudno zauwazyc, o co chodzi ??? Takie prymmitywne sterowanie
            n "przymusowe entuzjastyczne pochody w czasach komuny" i inne tego typu tanie
            chwyty.
            Tanie bo stymuluja pewne stereotypy oparte na resentymentach z lat komuny.
            Ja tez tam bylam... i znam to, ale wkurza mnie, gdy jakis dziennikarzyna probuje
            wykorzystac nasze przezycia do sobie tylko znanej manipulacji.

            Jej autorze tego watku, moze bys sie jeszcze raz narodzil, jakies trzydziesci lat
            temu, nie musialbys sie wtedy pytac...!!!
        • Gość: gazetka Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: 194.181.212.* 26.04.02, 10:46
          a jaka gazete nowa zalozysz, prawicowa?
      • Gość: Sylwia Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 10:09
        redakcja napisał(a):
        < A może teraz świętujesz 1 Maja? >


        No pewnie, nie idę do pracy tylko z rodziną na łono przyrody.

        > Opowiedzcie o swoich pierwszomajowych doświadczeniach. >


        A za ile ????????


      • wook Re: Twoje pierwszomajowe pochody 27.04.02, 07:47
        redakcja napisał(a):

        > Czy uczestniczyłeś w pierwszomajowych pochodach za czasów PRL? W "państwowo-
        > partyjnych" czy solidarnościowych? A może teraz świętujesz 1 Maja?
        > Opowiedzcie o swoich pierwszomajowych doświadczeniach.
        > Niech się święci Pierwszy Maja :))

        A jakże przecież to był mus i w szkole a potem w pracy, szturmówka lub
        transparent i lu na miejsce zbiórki, skąd maszerowało sie przed trubunę
        pełną "najwyższych władz". Nie było to aż takie uciążliwe, po pochodzie szło się
        na lody, albo na piwo. Teraz rolę pochodu przejęły procesje kościelne, i jest
        ich znacznie więcej:)
      • Gość: t Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: *.uwm.edu.pl 30.04.02, 16:39
        To były piękne czasy...
      • Gość: hybryda Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: 216.51.32.* 30.04.02, 18:50
        nie no...watek wymyslony w kiblu przy srace, gdy ktos inny z uporem maniaka
        dobijal sie do drzwi przeszkadzajac w wymysleniu czegos lepszego...Ale niech
        tam...
        mi Tato kazal mowic w szkole, ze mnie zamknal na klucz w pokoju i nie pozwolil
        isc...:))))
        • Gość: mat Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: *.pl / *.gazeta.pl 01.05.02, 08:55
          W roku 89 - byliśmy w klasie maturalnej - P. prof. od matmy (z którą mieliśmy
          straszne trudności - był to najtrudniejszy przedmiot w szkole ) - pani prof.
          była opiekunką szkolnego ZSMP w ostatnich dniach kwietnia przed rozstrzygająca
          wszystko klasówką "zaproponowała" naszej klasie byślmy z nią poszli na pochód -
          wielu zagrożonych i kilku "aktywistów" ( mimo że był rok 89 dwóch takich
          było) poszło - ja "zapomiałem" - maturę jednak zdałem.
      • Gość: Daria Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: *.mediacomparis.fr / 192.168.10.* 02.05.02, 14:24
        bardzo ciekawe pytanie... nie moge powiedziec, ze pochody pierwszo-majowe
        nalezaly do koszmarnych przezyc, wrecz przeciwnie : uwielbialam paradowac,
        przebrana wraz z cala grupa kolegow i kolezanek, w tradycyjne, slaskie stroje
        ludowe. Kiedy jednak wracam pamiecia (duzo) wstecz, przypomina mi sie zabawny
        watek z 1986 : po pochodzie, pognalismy wszyscy pic fiolki jodu do niedalekiej
        przychodni...
        nie rozumiem, dlaczego tak sie oburzacie na "nie"-oryginalnosc pytania : to
        nalezy do przeszlosci i nie mamy sie czego wstydzic...
      • Gość: M Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 00:17
        Pytanie moze niezbyt oryginalne, ale niech Wam bedzie.

        W zerowce trzeba bylo na brystolu malowac flagi po to, aby pozniej z nimi
        paradowac dookola osiedla (z pania Celinka, wychowawczynia, glowna aktywistka).
        Oczywiscie my, dzieci nieswiadome, rysowalismy na tych przydzielonych kartkach
        A4 nie to co trzeba: samochody (chlopcy), lale barbie (dziewczynki - "barbie"
        to wtedy jeszcze termin obcy, nieznany, a na pewno wrogi).
        W podstawowce bylem na pochodzie dwa razy. Pamietam lody, upal, zielen traw i
        czerwien tulipanow. Najpierw rozdali kijki, pozniej plotno. Trzeba bylo z tego
        zmontowac flagi. A pozniej trzeba bylo czekac... Krzykacz z mikrofonem
        oznajmial kto w danej chwili manifestuje... lubu dubu... teraz pielegniarki ze
        szpitala... lubu dubu... teraz hutnicy z huty... Trzeba bylo czekac pare
        godzin, ale co tam, byly lody. Nastepnie trzeba bylo zdac zapozyczony majatek.
        Kijki raczej nie wracaly poniewaz byly przydatne do roznych celow (np. do
        grabelek ogrodowych). Zreszta nikt z tego nie rozliczal, trzeba bylo wrzucic na
        skrzynie ciezarowki i juz.
        W szkole sredniej juz na pochodach nie bywalem, zmienil sie ustroj, chociaz
        pochody i wiece jeszcze byly. Kilku kolegow zapisalo sie w pierwszej klasie we
        wrzesniu (88 czy 89? r.) do ZSMP. Byli chyba w sumie na dwoch zebraniach...
      • Gość: Aska Re: Twoje pierwszomajowe pochody IP: *.lib.utexas.edu 06.05.02, 04:50
        Nie uczestniczylam w takowych.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka