Dodaj do ulubionych

facet bez samochodu...

08.01.08, 09:54
Poznałam fajnego faceta, dobrze się z nim czuję, ale ponieważ to nowa
znajomość cały czas próbuję wybadac jakim jest człowiekiem...jaki ma charakter
itp. Zastanawia mnie jedna rzecz w nim...mieszkamy w dużym miescie, on nie
jest jakiś bardzo młody i nigdy nie miał samochodu...nie wynika to z jego
sytuacji materialnej, dlatego mnie to zastanawia...Nie wiem , moze głupio
myślę,ale dla mnie facet bez samochodu to trochę jak facet bez jaj;)

Co sądzicie??
Obserwuj wątek
    • mala_mee Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 09:57
      A ma prawko???
      Mąż mojej koleżanki, facet koło pięćdziesiątki, mieszkający we
      Wrocławiu, wcale nie w centrum, nie ma prawka, nie jeździ samochodem
      a jako facetowi niczego mu nie brakuje.
      Także nie przekreślaj go od razu.
    • karka831 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 09:57
      Że co? W ogóle się nie zgadzam! Czyli jak jezdzi rowerem czy srodkami
      komunikacji miejskiej to nie ma jaj? Boszz...co za podejscie...:/
      • m.nikla Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:00

        Prawko ma, ale twierdzi ,ze samochód nie jest mu potrzebny....mnie jest...sama
        robie prawko teraz...bo nie lubie tłuc sie autobusami...

        Troche mi głupio- bo sama się zastanawiałam czy moje podejście nie jest dziwne...
        PO prostu chciałabym móc czasem weekend spedzic poza miastem, nie tłukac sie
        pksem...np;)
        • iberia.pl Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:02
          skoro facet ma PJ to na weekend zawsze moze auto pozyczyc.
          Pytanie czy skoro nie jezdzi na codzien to jezdzi chociaz od czasu
          do czasu, czy moze PJ od dlugiego czasu lezy zakurzone w szufladzie?
          • sul_ziemi Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 18:07
            "...Nie wiem , moze głupio
            myślę,ale dla mnie facet bez samochodu to trochę jak facet bez jaj;)"
            - Hmmm, no wiesz..., gdyby nie miał prawa jazdy, pomyślałabym, że
            jesteś Jolantą Szczypińską, a ponieważ ma to nie wiem co myśleć, ale
            na wszelki wypadek daj sobie z nim spokój.
            • mozambique Re: facet bez samochodu... 09.01.08, 13:10
              we wrocławiu obeceni bardziej sie opłaca nie miec auta niz mieć
        • bitch.with.a.brain Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 20:05
          Jak chcesz wyjechać za miasto to nie możesz swoim samochodem?
      • trypel Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 13:53
        karka831 napisała:

        > Że co? W ogóle się nie zgadzam! Czyli jak jezdzi rowerem czy srodkami
        > komunikacji miejskiej to nie ma jaj? Boszz...co za podejscie...:/

        Jak jezdzi rowerem? Po ulicach Wrocka? to jaj na pewno nie ma. Ewentualnie ma
        naleśniki. i skorupki obok...
        • lupus76 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 18:35
          trypel napisał:


          > Jak jezdzi rowerem? Po ulicach Wrocka? to jaj na pewno nie ma.
          Ewentualnie ma
          > naleśniki. i skorupki obok...
          >
          >
          Nie no, Trypel - to kwestia odpowiedniego suspensorium ;)
          www.sportbiznes.pl/files2/Image/nowosci/giant_Anthem-Adv-Team.jpg
      • simon_r Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 17:26
        to takie podejście co się nazywa ...blachara :)))


        -------------------

        SuDoKu... wciąga :)
        • mozambique Re: facet bez samochodu... 09.01.08, 13:12
          bRAWO !!!! to samo miałąm napisac
        • zwroclawianka Re: facet bez samochodu... 09.01.08, 14:49
          simon_r napisał:

          > to takie podejście co się nazywa ...blachara :)))

          ta, a jak facetowi podobają się blondynki z dekoltami to pewnikiem
          jest... dresiarzem :)
    • tezromantyczka Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:00

      Samochód lub jego brak nie powinien być wg mnie czynnikiem
      decydującym o Waszym związku ;-) ...ale ja również dostrzegam zalety
      posiadania samochodu ;-)
    • iberia.pl Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:00
      nie masz wiekszych zmartwien?
      pytanie czy on ma prawo jazdy?Jesli nie ma to logiczne, ze nie ma
      auta.
      Poza tym moze ma na tyle dogodne polaczenie komunikacja miejska, ze
      samochod uwaza za zbedny.W koncu nie jest nigdzie napisane, ze KAZDY
      musi miec auto.

      A ty masz auto?


      zwolenniczka 4 kolek-iberia.pl
      • tezromantyczka Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:01

        > Poza tym moze ma na tyle dogodne polaczenie komunikacja miejska,
        ze
        > samochod uwaza za zbedny.

        Dogodne połączenie komunikacją nie rozwiązuje problemu wyjazdów poza
        miasto. ;-)
        • iberia.pl Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:04
          tezromantyczka napisała:

          >
          > Dogodne połączenie komunikacją nie rozwiązuje problemu wyjazdów
          poza miasto. ;-)

          auto mozna pozyczyc od rodziny lub z wypozyczalni:-P
    • sabriel Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:04
      Sądze, że szukasz dziury w całym.
      Chyba ważniejsze od tego czy ma prawko/samochód jest to, że jest
      fajny i że dobrze się czujesz w jego towarzystwie.
    • silic Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:11
      Żaden problem.
      Będziecie jeździć twoim.
      Tylko nie mów , że nie masz...

      ps. sprawdzałaś może , czy ma w ratrak ? bo mężczyzna bez ratraka to na bank
      impotent.
      • mala_mee Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:17
        W życiu bym nie dała swoje gosamochodu facetowi, który nie jeździ na
        codzień!!!
        • cloclo80 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:19
          Kobiet i samochodów się nie pożycza.
          • mala_mee Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:21
            Mężczyzny też nie pożyczam!!!
            • cloclo80 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 11:21
              Święta racja. Mogliby nie oddać.
              • sul_ziemi Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 18:20
                Męzczyzna się sam wypożycza - oczywiście, cichaczem.
    • iberia.pl Re: facet bez samochodu...-inaczej 08.01.08, 10:12
      wyobraz sobie, ze mam duzy pokoj nieumeblowany-i tak od kilku lat, z
      roznych powodow, czy w takiej sytuacji mam sie obawiac, ze ktos sie
      ze mna nie zwiaze z tego powodu? I w dodatku zalozy watek na forum?
      :-DDD
      • tezromantyczka Re: facet bez samochodu...-inaczej 08.01.08, 10:14

        O to tak jak ja ;-) :-)
        • iberia.pl Re: facet bez samochodu...-inaczej 08.01.08, 10:33
          tezromantyczka napisała:

          >
          > O to tak jak ja ;-) :-)ufff bo myslalam, ze jestem jedyna :-)))
          • tezromantyczka Re: facet bez samochodu...-inaczej 08.01.08, 10:36

            Nie jesteś. :-)
            Jeśli chodzi o mój salon, to po prostu ciągle są jakieś inne pilne
            wydatki, salon czeka na lepsze czasy. ;-)
          • tezromantyczka Re: facet bez samochodu...-inaczej 08.01.08, 10:36

            Ale są plusy tej sytuacji - w takim warunkach robi się najlepsze
            posiadówy. :-)
            • iberia.pl Re: facet bez samochodu...-inaczej 08.01.08, 11:30
              tezromantyczka napisała:

              >
              > Ale są plusy tej sytuacji - w takim warunkach robi się najlepsze
              > posiadówy. :-)

              a ja nie robie bo mam parkiet nowka nie smigany :-P
            • gaucho.1 Re: facet bez samochodu...-inaczej 10.05.08, 11:14
              tezromantyczka napisała:

              > Ale są plusy tej sytuacji - w takim warunkach robi się najlepsze
              > posiadówy. :-)

              Święta w kuchni? :D
          • asiuniap Re: facet bez samochodu...-inaczej 08.01.08, 11:34
            Iiiii tam. U mnie od 3 lat tv stoi na pudle, a ława jest zrobiona z
            pudła z blatem. Cały czas mebluje. Mówią, że prowizorki są
            najtrwalsze :)
            • burza4 Re: facet bez samochodu...-inaczej 08.01.08, 13:54
              asiuniap napisała:

              > Iiiii tam. U mnie od 3 lat tv stoi na pudle, a ława jest zrobiona
              z > pudła z blatem. Cały czas mebluje. Mówią, że prowizorki są
              > najtrwalsze :)

              ja tam bym była sceptyczna, podejrzewałabym że związek też może być
              prowizorką.

              sorry, ale takie sprawy świadczą o marnej organizacji, i zostawianiu
              wszystkiego na święte nigdy. Ja bym się z taką osobą na dłuższą metę
              nie dogadała.

      • mrsnice Re: facet bez samochodu...-inaczej 08.01.08, 10:17
        Facet bez samochodu i kobieta bez urządzonego salonu??? Oj nigdy!
        • iberia.pl Re: facet bez samochodu...-inaczej 08.01.08, 10:33
          mrsnice napisała:

          > Facet bez samochodu i kobieta bez urządzonego salonu??? Oj nigdy!

          ale za to mam samochod i wlasne mieszkanie :-P o innych zaletach nie
          wspominajac :-PPP
          • gaucho.1 Re: facet bez samochodu...-inaczej 10.05.08, 11:11
            iberia.pl napisała:

            > ale za to mam samochod i wlasne mieszkanie :-P o innych zaletach
            nie
            > wspominajac :-PPP
            >
            spłacone? w dobrej dzielnicy? :) wspomnij, wspomnij, choćby
            mimochodem:)
      • gaucho.1 Re: facet bez samochodu...-inaczej 10.05.08, 11:09
        iberia.pl napisała:

        > wyobraz sobie, ze mam duzy pokoj nieumeblowany-i tak od kilku lat,

        tak, jak ja, jak ja!! A czy masz tam składzik?:)
    • cloclo80 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:12
      Sprawdź jak zareguje gdy powiesz mu, że robisz PJ, bo wcześniej czy później
      chcesz mieć samochód. Nie jest to żadna deklaracja, ale jeśli nie spotka się to
      z entuzjazmem, to albo facet ma zakuty łeb, albo potrzebuje służącej z samochodem.
      • olka-0306 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:15
        ale pomyśl, jedziecie w zatłoczonym PKSie trzęsie niemiłosiernie i chcąc nie
        chcąc musisz się o niego oprzeć;) a tak serio taki problem to nie problem.
        • wbita_w_jego_cien Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 10:29
          A u mnie to problem, nie mieszkam w duzym miescie i dojazd do
          tego ,,miasta`` zajmuje mi troche czasu, i myslac np o jakim kolwiek
          spotkaniu jestem uwięziona tylko do 22 z hakiem bo wtedy mam ostatni
          transport, to samo jesli chdozi dojazd odemnie do ,,miasta`` ost
          tramsport jest o 21 wiec chcac nie chcac czasem ten samochod by sie
          przydal, a facet samochodem to w pewnym sensie wygodniactwo :P.
          Nawet takie glupie wyskoczenie za miasto w weekend ;] co nie oznacza
          ze mam faceta z samochodem,
    • asiuniap Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 11:30
      Że co? Że jak?
      Czyżbyś też hołdowała zasadzie, że samochód jest dla faceta
      przedłużeniem penisa?
      A na poważnie.
      I co z tego? Może boi się jeździć, bo miał jakiś wypadek w
      przeszłości i ma traumę. Albo jest daltonistą, albo kupił prawko na
      bazarze i po prostu nie umie jeździć.
      A może przeszedł na ekologię i nie chce się przyczyniać do
      ocieplenia klimatu :)
    • nutopia Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 11:33
      m.nikla napisała:

      ale dla mnie facet bez samochodu to trochę jak facet bez jaj;)
      >
      > Co sądzicie??
      >
      nie sądzimy młoda damo
      poznasz jeszcze wielu facetów bez jaj ale za to z wielkimi
      samochodami
      • shayah Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 11:33
        Oj, tak, oj tak...
        • exotic.girl Re: facet bez samochodu...niemota! 08.01.08, 12:08
          To niemota jakas a nie facet.
      • iberia.pl Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 12:18
        nutopia napisała:


        > poznasz jeszcze wielu facetów bez jaj ale za to z wielkimi
        > samochodami

        taaa i z malym rozumkiem....
    • kadfael Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 12:21
      he he przypomina mi się słynny wątek z Forum Społeczeństwo-"Moi
      teściowie nie maja samochodu". Osiągnął już cos ponad pół tysiąca
      wpisów....
      • notakk Re: facet bez samochodu... 10.01.08, 04:04
        > he he przypomina mi się słynny wątek z Forum Społeczeństwo-"Moi
        > teściowie nie maja samochodu". Osiągnął już cos ponad pół tysiąca
        > wpisów....

        i czym się skończył? %-)
        Ja tez nie miałem auta (pożyczałem od ojca kiedyś), ale jak poznałem
        kobiete życia, to kupiłem. Bo zawsze wygodniej i częściej mozna było
        się spotykac :)
    • xtrin Gajowa? 08.01.08, 12:33
      Ależ brak samochodu w tej sytuacji oznacza właśnie, że facet ma jaja i to spore.
      • forumowicz_pospolity Re: Gajowa? 08.01.08, 12:37
        xtrin napisała:

        > Ależ brak samochodu w tej sytuacji oznacza właśnie, że facet ma jaja i to spore
        > .

        hehe i ja tak mysle
        szczególnie widząc tych tysiące facetów z jajami tkwiących bezradnie w korkach:)
    • fitter_c Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 13:06
      Ludzie! Jak wy możecie biernie się przyglądać, kiedy kobieta się pakuje w
      nieszczęście? Dlaczego do tej pory nikt jej nie ostrzegł, dlaczego nikt jej nie
      napisał prawdy?
      Kobieto, uciekaj, bierz nogi za pas, ratuj się, bo jutro może być za późno!
      Facet bez samochodu to najpotworniejsze, co może spotkać kobietę. Trzymaj się z
      daleka od tego zboka, a jeśli się pojawi w pobliżu, dzwoń na policję.
    • izabellaz1 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 13:13
      m.nikla napisała:

      > dla mnie facet bez samochodu to trochę jak facet bez jaj;)
      >
      > Co sądzicie??

      Zastanawiam się w takim razie jakież to wiatry zapłodniły mnie dwa lata temu...
      • nicolettee Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 13:19
        Facet ktory nie ma samochodu i jezdzi autobusami,pksami jest jak
        taka ciota bezjajeczna.Kojarzy sie z niezaradnym facetem.
        No i tez facet ktory jezdzi paroletnim zlomem takim sprowadzanym z
        Niemiec,co takich zlomow masa w Polsce jezdzi.Co to za facet co
        zlomem jezdzi.
        • iberia.pl kosz trollu, n/t 08.01.08, 13:42

          • misia12347 Re: kosz trollu, n/t 08.01.08, 14:02
            A dlaczego? Mi się wątek podoba :) Stanowaczo za często wyręczasz w
            pracy adminów :)
            • iberia.pl do Misia12347 08.01.08, 17:48
              misia12347 napisała:

              > A dlaczego? Mi się wątek podoba :)

              a gdzie ja mam cos przeciwko watkowi???
              Zobacz do KOGO napisalam kosz-a potem komentuj.

              >Stanowaczo za często wyręczasz w pracy adminów :)

              masz jakies dowody na to?
              Czy mozesz wierzysz w bzdury niezalogowanych trolli, ktore sieja
              ploty na lewo i prawo?
              Przeszkadza ci to, ze ktos jak widzi lamanie netykiety to klika w
              kosz?
              • misia12347 Re: do Misia12347 08.01.08, 18:58
                iberia.pl napisała:

                > Zobacz do KOGO napisalam kosz-a potem komentuj.

                Fakt, myslałam, że masz na myśli cały wątek

                > masz jakies dowody na to?

                A to trzeba dowody zbierać? :) Takie jest moje odczucie. Wydaje mi
                się, ze za czasami przesadzasz z tym koszem.
                • iberia.pl Re: do Misia12347 08.01.08, 19:40
                  misia12347 napisała:

                  > > masz jakies dowody na to?
                  >
                  > A to trzeba dowody zbierać? :)

                  a to sobie tak bedziesz pisac co ci sie spod paluszka wymsknie?

                  > Takie jest moje odczucie. Wydaje mi się, ze za czasami
                  przesadzasz z tym koszem.

                  to jest bledne.
                  To ze ktos kliknie na kosz niczego nie dowodzi.
                  • misia12347 Re: do Misia12347 08.01.08, 20:16
                    iberia.pl napisała:

                    > misia12347 napisała:
                    >
                    > > > masz jakies dowody na to?
                    > >
                    > > A to trzeba dowody zbierać? :)
                    >
                    > a to sobie tak bedziesz pisac co ci sie spod paluszka wymsknie?

                    Chyba coś Ci się pomyliło jesli myslisz, ze będę teraz szukać w
                    starych wątkach przykładów wyrzucania przez Ciebie niesłusznie
                    wątków do kosza, aż tak bardzo Twoja osoba mnie nie zajmuje.

                    > > Takie jest moje odczucie. Wydaje mi się, ze za czasami
                    > przesadzasz z tym koszem.
                    >
                    > to jest bledne.

                    Nie takie błedne, skoro część wyrzucanych przez Ciebie wątków dalej
                    tkwi na forum. To uzasadnia moje wrażenie, że jesteś nadgorliwa.

                    Chyba
                    • iberia.pl Re: do Misia12347 08.01.08, 21:29
                      misia12347 napisała:

                      > a to sobie tak bedziesz pisac co ci sie spod paluszka wymsknie?
                      >
                      > Chyba coś Ci się pomyliło jesli myslisz, ze będę teraz szukać w
                      > starych wątkach przykładów wyrzucania przez Ciebie niesłusznie
                      > wątków do kosza, aż tak bardzo Twoja osoba mnie nie zajmuje.

                      o czym ty bredzisz?To, ze ktos klika kosz nie znaczy, ze cokolwiek
                      wyrzuca....Watki usuwa admin, nie forumowicze.
                      Jak cos komus zarzucasz to warto podeprzec dowodami a nie pisac,ze
                      Xksinska do klamczucha.


                      > Nie takie błedne, skoro część wyrzucanych przez Ciebie wątków
                      dalej tkwi na forum.

                      jak wyzej, moze doinformuj sie co znaczy klikanie w kosz a kto i
                      kiedy usuwa watki.

                      >To uzasadnia moje wrażenie, że jesteś nadgorliwa.
                      >
                      > Chyba

                      to nie moja wina, ze nie potrafisz rozronic prowokacji i trolli od
                      normalnych watkow i forumowiczow.
                      • misia12347 Re: do Misia12347 08.01.08, 21:50
                        Ależ Ty agresywna jesteś :) Oczywiście że wiem, że to admin kasuje
                        wątki z forum, a nie forumowicze, i bardzo dobrze, bo inaczej
                        wycięłabyś wszystko w pień :) Pisząc "wyrzucania przez Ciebie
                        niesłusznie wątków do kosza" miałam na mysli klikania na Ciebie
                        obrazek z podpsem "skasujcie", który ma być sygnałem dla
                        administratora, ze coś jest nie tak, szkoda, że nie załapałaś.
                        Rozumiem, ze siebie zaliczasz do
                        od
                        > normalnych (...) forumowiczow.
                        hehehehehe
                        • iberia.pl Re: do Misia12347 08.01.08, 22:09
                          misia12347 napisała:

                          > Ależ Ty agresywna jesteś :)

                          ???nie myl lopatologii stosowanej od agresji....


                          >Oczywiście że wiem, że to admin kasuje
                          > wątki z forum, a nie forumowicze,

                          ciezko o taki wniosek po poporzednich twoich postach....

                          >i bardzo dobrze, bo inaczej
                          > wycięłabyś wszystko w pień :)

                          badz laskawa nie pisac bredni.

                          >Pisząc "wyrzucania przez Ciebie
                          > niesłusznie wątków do kosza" miałam na mysli klikania na Ciebie
                          > obrazek z podpsem "skasujcie", który ma być sygnałem dla
                          > administratora, ze coś jest nie tak, szkoda, że nie załapałaś.

                          no coz nie ma to jak precyzja wyslawiania....

                          > Rozumiem, ze siebie zaliczasz do
                          > od
                          > > normalnych (...) forumowiczow.


                          nie inaczej, zdziwiona?

                          A teraz juz high time na EOT.
    • eleni80 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 14:29
      może ekolog... albo daltonista ;)
    • atari800xl gajowa? 08.01.08, 14:58
      • m.nikla Re: gajowa? 08.01.08, 15:07
        jeśli o mnie chodzi to raczej nie jestem trolem- zobacz ile mam wątków na forum
    • mala_mee Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 15:10
      A pod jaką kategorię podpinamy samochód służbowy???
      • m.nikla Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 15:15
        Wiecie bardziej mi chodziło o osobowość a nie o to ,ze bidok czy coś...Te
        złosliwe komentarze też mi sie podobały, bo wiem ,ze to i tak nie o mnie...nie o
        to chodziło:)
    • gatsbys.american.dream Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 15:43
      ale się zawstydziłem, jeżdżę metrem, tramwajami..cholera aż mi się igrek skurczył
    • michal2708 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 16:14
      Ty też nie masz jaj i nic z tego nie wynika. Może nie ma samochodu
      bo nie chce? Skoro jego status majątkowy jest niezły to pewnie stać
      go na taxi a na wakacje lata samolotem... Po co mu samochód? I czy
      to jest wyznacznik męskości?!?!?!
    • ewik_75 a moze zupełnie inaczej... 08.01.08, 17:28
      Chłopak mógł się odwiedzieć jakiś czas temu, po tym, jak już egzamin
      zdał, że ma jakiś problem zdrowotny - na przykład kłopoty z sercem,
      astmę, albo epilepsję i nie powinien prowadzić?

      Długo go znasz? Nie choruje?
      • pustynna_roza Re: a moze zupełnie inaczej... 08.01.08, 21:16
        > Chłopak mógł się odwiedzieć jakiś czas temu, po tym, jak już
        egzamin
        > zdał, że ma jakiś problem zdrowotny - na przykład kłopoty z sercem,
        > astmę, albo epilepsję i nie powinien prowadzić?
        >
        > Długo go znasz? Nie choruje?

        Moze jest daltonista?
        Wtedy chyba nie mozna prowadzic....
    • lupus76 mam nadzieję 08.01.08, 18:41
      że uznasz, iż facet nie ma jaj. Szkoda go dla laski mającej tego
      typu problemy. Wyrazam również głęboką nadzieję, że nie wpadnie w
      szpony nicolette i exotic girl.
      Co do daltonistów i tp. - mam kolegę, który ma uszkodzony nerw
      wzrokowy. Światła poznaje po kolejności, nie kolorze (u góry
      czerwone, na dole zielone) - jeśli w ogóle je zauważy. Skasował 3
      bryki, zaliczył jeden dach. I się nie zraża. Ostatnio na gg (to
      chyba powinien być wpis do wątku qw) miał opis: "220 km/h, lewy pas
      i tylko 4 tysiące obrotów"
      • ex.pertka Re: 08.01.08, 18:44
        Facet powinien miec samochod i juz.Pomimo tego,ze ja mam tez
        powinien miec.Czulabym sie zle jakby facet nie mial samochodu.
        Zle mi sie kojarzy taki facet.Tak jakby juz nie facet to byl a ciapa.
        • mamagapka Re:expertka 08.01.08, 18:59
          boszszsz, ale ty prosta jesteś... jak to ktoś już napisał- blachara,
          tak? aon wie o tymże masz takie dylematy? to może szybko samochód
          sobie kupi, jeśli nie pomyśli o tobie j.w. a może ty nie jesteś
          prosta, może ty masz po prostu 16 lat? to poczekaj jeszcze, może coś
          mu się zmieni...
          matko...
      • xtrin Re: mam nadzieję 09.01.08, 23:34
        lupus76 napisał:
        > I się nie zraża.

        Żenujący typek. :/
    • markus.kembi Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 18:58
      Czyzby troll o pseudonimie "Gajowy" zmienił płeć?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=24333734&v=2&s=0
      • czerwona.sukienka1 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 19:11
        A mamagapka cos tak wyjechala na kobiete?
        Czyzby przeszkadzalo ci,ze kolezanka ma wymagania wobec facetow,
        woli facetow ktorzy maja samochod?Bo sama pewnie masz meza bez auta?
        Czyzby zawisc?
        Nie ukrywam,ze jak facet to powinien miec samochod a nie kazac sie
        telepac zonie w zatloczonych,smierdzacych autobusach z siatami.
        • silic Re: facet bez samochodu... 09.01.08, 01:15
          > Nie ukrywam,ze jak facet to powinien miec samochod a nie kazac sie
          > telepac zonie w zatloczonych,smierdzacych autobusach z siatami.

          :))). A może żona by sobie sama kupiła ? Rozgarnięta chyba jest...:).
          • blue_nights Re: facet bez samochodu... 09.01.08, 11:11
            To facet jest głownie od zapewnienia swojej rodzinie bezpieczenstwa
            i od zarabiania pieniedzy.Wiadomo to nie od dzis.
            Zona owszem moze kupic sobie samochod ale facet powinien glownie sie
            o to zatroszczyc.
            • zewszad_i_znikad Re: facet bez samochodu... 09.01.08, 23:26
              blue_nights napisała:
              > To facet jest głownie od zapewnienia swojej rodzinie
              bezpieczenstwa
              > i od zarabiania pieniedzy.Wiadomo to nie od dzis.

              A kobieta jest od podawania kapci i piwa przed telewizor, tak?
              • cipuszka.pandory Re: facet bez samochodu... 09.05.08, 23:51
                zewszad_i_znikad napisała:

                > blue_nights napisała:
                > > To facet jest głownie od zapewnienia swojej rodzinie
                > bezpieczenstwa
                > > i od zarabiania pieniedzy.Wiadomo to nie od dzis.
                >
                > A kobieta jest od podawania kapci i piwa przed telewizor, tak?
        • xtrin Re: facet bez samochodu... 09.01.08, 23:36
          czerwona.sukienka1 napisała:
          > Nie ukrywam,ze jak facet to powinien miec samochod a nie kazac sie
          > telepac zonie w zatloczonych,smierdzacych autobusach z siatami.

          I pewnie jeszcze szuja jej zakazuje auta sobie kupić?
    • trusia29 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 19:12
      E tam. Bzdura. Może on po prostu auta nie potrzebuje.
    • sorrento_8 Re: facet bez samochodu... 08.01.08, 19:40
      A co jeszcze musi mieć, żebyś uznała ze ma jaja???
      • tapatik Re: facet bez samochodu... 09.01.08, 08:59
        sorrento_8 napisała:

        > A co jeszcze musi mieć, żebyś uznała ze ma jaja???

        A same jaja nie wystarczą? :-)))
        • sorrento_8 Re: facet bez samochodu... 09.01.08, 18:36
          Założycielce wątku widocznie nie, ja do jaj dorzuciłabym jeszcze
          mózg i wtedy dla mnie nawet roweru nie musi mieć :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka