Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Lekarz bez pracy

    01.11.04, 19:11
    Nie widzę na tym forum bezrobotnych lekarzy, czy to znaczy że wszyscy mają
    zatrudnienie w zawodzie? Jeśli tak, to znaczy że tylko ja jestem
    nieudacznikiem bo skończył mi się staż i idę na zieloną trawkę, czyli do PUPU.
    Jest mi smutno i chol....e źle :(((
    Obserwuj wątek
      • Gość: Paweł Z. Re: Lekarz bez pracy IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.11.04, 19:33
        Ciesz się. Skoro nie odzywają się tutaj, to znaczy, że wśród lekarzy z
        bezrobociem nie jest najgorzej. Może po prostu nie wiesz, jak się zabrać za
        szukanie pracy?
        • Gość: Aga [...] IP: *.dip.t-dialin.net 05.11.04, 15:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • losiu4 Re: Lekarz bez pracy 02.11.04, 06:55
        znam jeden przypadek człowieka świeżo po studiach medycznych. Z początku
        (jakieś 2 lata miał niewesoło (najpierw nikt go nie chciałó, potem wkręcił się
        gdzieś do szpitala za marne grosze). Teraz, z tego co wiem, ma się dobrze.
        Czego i Tobie życzę

        Pozdrawiam

        Losiu
        • natasha77 Re: Lekarz bez pracy 05.11.04, 09:59
          A ja znam kilku bezrobotnych lekarzy.Sama byłam prawie pół roku.
          Czy szukasz pracy tylko w zawodzie czy mógłbyś na jakis czas ospuścić i
          popracowac w firmie?
          • maxtor1 Re: Lekarz bez pracy 05.11.04, 12:32
            Nie szukam tylko pracy w zawodzie, zresztą by pracować w zawodzie trzeba
            najpierw zrobić specjalizację, czyli mieć miejsce pracy w szpitalu- co bez
            znajomości jest nierealne, albo zdawać na rezydenturę których po prostu nie ma.
            Nie mam zamiaru robić wymarzonej specjalizacji na wolontariacie, bo mnie na to
            nie stać finansowo i przede wszystkim psychicznie. Składałem podania do firm na
            przedstawiciela, ale zero odzewu- podobno nie przyjmują lekarzy. Czytając posty
            na forum zazdroszczę innym innych kierunków studiów,bo po nich człowiek ma
            większe możliwości w znalezieniu jakiejkolwiek pracy,a ja po 6 latach kucia i
            roku stażu nie mam nawet prawa wykonywania zawodu, bo żeby coś znaczyć w tym
            zawodzie trzeba mieć specjalizację. Jednym słowem dno. Poszedłbym nawet do
            przedszkola uczyć angielskiego, ale kto gdziekolwiek przyjmie frajera po
            medycynie? Przecież to śmieszne.
            • Gość: ida Re: Lekarz bez pracy IP: *.csk.pl / *.csk.pl 05.11.04, 15:29
              Naprawdę satysfakcjonowałaby Cie jakakolwiek praca? Wątpię. I muszę Ci powiedzieć, że szukanie pracy poza zawodem owszem bywa długie i frustrujące, ale bedąc po studiach medycznych nie zaczynasz (chyba, ze bardzo chcesz...;-) od pracy typu kasjerka/ recepcjonistka czy inne z gatunku przynieś, zanieś, pozamiataj. A tak zaczynają ludzie po ekonomii/zarządzaniu, i to po znanych uczelniach (UW, SGH)- widze to na przykładzie firmy w ktorej pracuję.
              Poza tym firmy farmaceutyczne to nie tylko przedstawiciele (tutaj rzeczywiście widzi sie odwrót od zatrudniania lekarzy), ale także specjaliści ds rejestracji, ds. badań klinicznych, ds. monitorowania bezpieczeństwa leków, doradcy medyczni...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka