Gość: oskarżona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.11.04, 09:34
Pracodawca nie wypłacał pensji,za namową PIP skierowałam sprawę do sądu-
wygrałam,w międzyczasie zwolniłam się (groził dyscyplinarką).Teraz on się
mści,złożył sprawę o kradzież 350 zł. z kasy(to był sklep, nie byłam
odpowiedzialna za kasę i jej też nie wzięłam ,pracowałam miesiąc)złożył też o
grożenie mu przeze mnie i mojego męża,co nie miało miejsca.Mam już dość tych
ciągłych spraw(obecnie bezsensownych)wiadomo,że obecne pracownice chcąc
utrzymać pracę ,będą fałszywie zeznawać.Co mam zrobić ,jak udowodnić swoją
rację?Czy on nigdy nie pogodzi się z przegraną?Wszyscy pracodawcy są tacy?
Może jeszcze coś wymyśli?Swój czas chcę poświęcić na poszukiwania nowej pracy
u normalnego szefa,a nie na bieganiu na sprawy sądowe zakładane w ramach
rewanżu z wymyślonych powodów.