Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Urzędnik skarbowy

    14.05.02, 17:02
    Tydzień temu zostałam wezwana na kontrolę PIT-37 za 2001r. Podczas kontroli
    okazałao się że w PIT-D nie uzupełniłam jednej kwoty. Pani kontrolująca przy
    okazji bardzo na mnie nakrzyczała - nie wiem z jakiego powodu i czy miała
    prawo? Mam ochotę złożyć na nią skargę. Jak jeżdżę po urzędach tyle lat nikt
    jeszcze mnie tak nie potraktował. A sprawa doprawdy była błacha. Zostałam
    potraktowana jak guwniara
    Obserwuj wątek
      • Gość: Pom Re: Urzędnik skarbowy IP: 2.4.STABLE* 15.05.02, 11:03
        Nie miała absolutnie żadnego prawa. Za to Ty możesz spokojnie złożyć skargę do
        naczelnika US.
      • Gość: jar-ro Re: Urzędnik skarbowy IP: *.tlsa.pl 16.05.02, 11:02
        jedyna rada staram się stosować noszę przy sobie dyktafon nagrywam a potem
        przedstawiam to przełożonemu aby zapoznał się z kim pracuje rynek pacy jest
        skromny jeśli.......
      • Gość: imbir Re: Urzędnik skarbowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 19:54
        Nie rozumiem o co Ci Chodzi ? Jesteś kobietą i zostałaś potraktowana
        odpowiednio przez kobietę-urzędniczkę. Wysyłaj następnym razem męża ew.
        narzeczonego. Rozmowa będzie zupełnie inna.
        Pa
        • konya98 Re: Urzędnik skarbowy 12.06.02, 09:48
          Gość portalu: imbir napisał(a):

          > Nie rozumiem o co Ci Chodzi ? Jesteś kobietą i zostałaś potraktowana
          > odpowiednio przez kobietę-urzędniczkę. Wysyłaj następnym razem męża ew.
          > narzeczonego. Rozmowa będzie zupełnie inna.
          > Pa

          Dawno nie słyszałem głupszej wypowiedzi - może dlatego, że rzadko oglądam tv. Co
          ma wpólnego z sytuacją płeć urzędnika i petenta ? Chamstwo jest chamstwem.
          Postrzegasz świat jako "my i one" ?

          Maciek
          p.s. co masz na myśli mówiąc "odpowiednio" ?
          • kiciaf Re: Urzędnik skarbowy 13.06.02, 09:53
            Nie trzeba oglądać tv. Wystarczy doświadczenie własne.Płeć urzednika i petenta
            powinna być przeciwna. Jeżeli urzędnik jest mężczyzną idę odgrywać słodką
            blondynkę z tekstem::" czy pan może mi pomóc? to takie skomplikowane, że też
            pan się w tym tak świetnie orientuje". Nadmieniam, że zwykle znam się jednak
            lepiej na tym niż oni.
            Jeżeli urzędniczką jest kobieta idzie mój mąż. Nie wiem co on im mówi, ale
            wszystkie są nim oczarowane a sprawa załatwiona.
            • Gość: Lechu Re: Urzędnik skarbowy IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.06.02, 11:48
              Co on im mówi ???
              Napisz koniecznie !!!
              Pozdrawiam
              • kiciaf Re: Urzędnik skarbowy 20.06.02, 16:30
                Używa wdzięku i uroku osobistego.
                Nigdy nie usiłuje z nimi polemizować. Zgodnie z zasadą nie walczyć z
                nieuchronnym. A co mówi? No mniej więcej tak:
                " Panie mają bezwzględną rację, ale pozwolą sobie panie zwrócić uwagę na fakt,
                że..."
                "... może mi panie mogą doradzić, bo ja już sam nie wiem..."
                "... wie pani, żona mnie z tym zostawiła..."
                "... chyba bardzo narozrabiałem, czy moga mi panie pomóc..."

                Plus jakiś żarcik. To działa. A i jeszcze pisze uprzejme podania i długie
                wyjaśnienia.
                • Gość: dag Re: Urzędnik skarbowy IP: PLWAWSRV* / 195.94.201.* 24.06.02, 14:30
                  To co napisałaś, jest wkurzające, ale niestety świetnie się sprawdza. Mój mąż
                  także potrafi zakręcić każdą urzedniczkę.
                  pzdrówki
                  • aniela_ Re: Urzędnik skarbowy 24.06.02, 17:17
                    aha zostalam wezwana do urzedu w trybie jak założycielka wątku i nie wiem czego
                    sie spodziewac. spodziewam sie teraz najgorszego.
                    • Gość: karol66 przypomnial mi sie kawal :) IP: *.man.polbox.pl 02.08.02, 16:58
                      Facet wybieral sie do US i zastanawial sie jak sie ubrac.
                      Poszedl po rade do przyjaciela a ten mu powiedzial:
                      - Ubierz sie jak kloszard, przynajmniej beda widzieli ze nie masz zadnych
                      pieniedzy...
                      Innej rady udzielil mu adwokat:
                      - Kup nowy garnitur, elegancki krawat. Beda widzieli ze jestes powazna osoba z
                      ktora nalezy sie liczyc.

                      Aby ostatecznie rozwiazac ten problem gosc postanowil udac sie do miejscowego
                      rabina i jego spytac ktory z jego kolegow dal mu lepsza rade.
                      Strescil rabiemu problem a ten mu na to:
                      - Twoj dylemat przypomina mi sprawe sprzed 2 dni. Przyszla do mnie dziewczyna
                      ktora nie byla jak sie ubrac na noc poslubna. Matka doradzala jej dluga
                      sukienke a kolezanka seksowna bielizne...

                      - I jakiej rady udziles tej dziewczynie Rabi?

                      - Nie jest wazne jak sie ubierzesz - i tak cie wydy...aja :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka