Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Więzienie za gwałt w pracy: cd.

      • Gość: Tomek To była integralna niejawna część umowy o pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 18:32
        Trzeba na to popatrzeć tak, jakby ta Pani B. była taką świetną pracownicą
        rozchwytywaną przez wszystkie korporacje to by tam ani minuty dłużej nie
        siedziała po tym jak koleś Jej takie rzeczy zaproponował. A jakby była
        inteligentna to by takie propozycje nagrała i zarządała odszkodowania za
        MOBing. A tak to była część pracy za, którą dostawała wypłatę. I dla wszystkich
        oburzonych chcę napisać, iż w tym kraju nad Wisłą żyją prostytutki, które robią
        loda za 20 zł, taki kraj taki popyt taka podaż i takie ceny. Czy to jest
        moralnie poprawne i czy ja się z tym zgadzam to już zupełnie inna sprawa. Ale z
        tego co jest o tej sprawie napisane to nikt Jej nie związał skopał i zgwałcił.
        Ona to sobie w domciu przemyślała i przekalkulowała, że tak chciała żyć. Na
        koniec podała ich do sądu i tyle. A że kolesie byli dupy to się wkopali. Jakby
        zalegalizować prostytucję w Polsce to by takich problemów nie było. Pani by
        miała umowę o pracę i teraz wszyscy pisali by na jakiśinny temat. NA koniec
        motto takiego jednego co japonki lubił(Deninga):"Jeśli człowiek źle działa nie
        naprawiaj go, napraw proces"
      • Gość: qrczaque Tylko tyle??!!! IP: *.crowley.pl 30.12.04, 18:38
        w glowie sie nie miesci ze tak malo!
      • Gość: kikong Wyroki polskich sądów to kpina ze sprawiedliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 19:14
        Poslkie sądy wydają głupi i niesprawiedliwe wyroki.
        Polscy sędziowie i prokuratorzy są służalczy wobec polityków i maksymalnie zawiśli...
        Bzdury o niezawisłych sądach opowiadane są przez koterie związane z prawnikami,albo przez toeryrtyków,co nigdy praktyki nie widzieli.

        Ale przyjdzie dzień gdy Sąd stanie sie niezawisły!!!! To dzień gdy zawisną na sznurach spolegliwi sędziowie i prokuratorzy!!!!
        Przyjdzie dzień Sprawiedliwości!!!!!!
      • Gość: LPR LPR Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy IP: *.icpnet.pl 30.12.04, 19:34
        Odpie..ie się od prawdziwych ojców rodzin i mężów, katolików. Ta suka ich
        uwiodła, szatański pomiot!!! Nie bójcie się, jak przyjdziemy do władzy, to was
        uwolnimy, a tę sukę i masoński sąd poślemy na stos!!!
      • losiu4 dalsza część... 30.12.04, 19:45
        ... jesli to, co pisała wybiórcza do tej pory jest prawdą (w sensie dowodów i
        zeznań), wtedy to, co się stało, to jest kpina z wymiaru sprawiedliwości... no
        chyba że jakieś tajne dowody były... tylko po cholerę je ukrywać?

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: jacekkedzlodz molestowanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 19:46
        A te panie z transparentami to chyba te, które bardzo chciałyby być troszeczkę
        pomolestowane, ale już dawno im się to nie przytrafiło.
      • Gość: Kuba Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 20:09
        A niech bydlaki pamiętają, gdzie się mieszka i pracuje to się fiutem nie wojuje.
      • Gość: francuz polak to biedak i niewolnik IP: *.98.119-80.rev.gaoland.net 30.12.04, 21:31
        A te biedne polakow !!!!! pracuja dla innych i zarabiaja guwno,obcokrajowce
        polakow ponizaja ,a polak zadowoloni: a to sie nazywa niewolnistwo i
        glupota !!!"
        "polak nie potrafi w swiata finansow nic i to widac !!! france
        telecom juz wzystko kontroluje,czyli telewizja ,komorki ,a nie dlugo panstwo !!!
        francuzi sa dumni ze kontroluja ,ponizaja inne narodowosci z pieniadziami !!!
        nigdy polska bedzie bogata, respectowana i wolna poki bedzie miala 90 % rynek
        w rekach obcokrajowcow i poki bedzie sie ponizala dla pieniadze !!!"
        "polak nie potrafi pokazac co jest wart na poziom swiata bo kradnie,klamie i
        nie ma zadne honoru w biznesu i w zyciu!!
        "zyd jest honorowy i z nim mozna uratowac polske
        ale z polakami nigdy !!!!"
        "jedyna co zostalo polakow to religia (za 5 lat zobaczymy ),i ladne kobiety
        troche !!!
        "nawet coraz wiecej kobiety leca na obcokrajowcow sie ponizac i sie
        przedawac jak szmaty za pizza albo za niemiecki samochod bo sa naivne ,glupie
        ale ladne i to tylko sie lyczy na zachod !!
        przyklad wasze glupoty jest arabizacja I afrikanizacja kraju od krakowa do
        warszawa : kazdy kebab I diskoteka w karkowie wlaciciel(e) jest arab(arabowie )
        a kto pracuje dla niego (nich) ?odpowiedz jest polak ,a polka daje dupe za
        pieniadze I urode araba prawda! To jest to samo z
        wlochami ,niemcy,francusow,anglikow czyli caly swiat ktory jedzie na sex podroz
        do polski !!!!!Polak woli pobic polaka ,niz murzyna albo araba ,bo sie boi !!
        polak to tylko kutas maly !!
        polka to swiety interes dla obcokrajowcow :troche kosztuje ale w lozku zawsze
        jest przyjemnie (miec modelka w lozku za darmo ):francuzi,wlochy,niemcy,cala
        europa lubi polskiej cipki!!!
        jedyna rada dla polakow :LPR,pis ktory mysli o polskie interesow ,jak nie oni
        to zginecie jako narod ktory nie potrafi pokazac swiatu ile jest wart jak
        francja pokazuje od dawna z swietnie z wlasnimi markami(channel,renault,france
        telecom etc....) ." obudziecie drogi polakow teraz albo zginecie I bedziecie
        pracowac dla innych ,a nie dla kraju ,niewolnikiem narodow ktory maja pieniadze
        jak zginela caly zachod przed islam I materialism ,wy zginecie za pieniadze !!!
        pieniadz nie wazne w zyciu ale honor narodu , historia przezlosci I przyszlosci
        jak najbardziej !!!!!dziekuje

        "c la vie mes chers polonais,vous aimez vous faire baiser par les étrangers
        surtout les polonaises ,ces salopes de merde !!!"
        un message pour « bartosz et « dymek » ,je suis vraiment ce que je prétend
        être ,eux se sont des pauvres pd qui n’arrivent pas à faire jouir les
        polonaises malheuresement et quelle honte !!!merci
      • Gość: vito BARDZO LAGODNE WYROKI IP: *.qc.sympatico.ca 30.12.04, 22:41
        PANOWIE MAJA SZCZESCIE ZE WYDARZENIA NIE MILAY MIALY MIEJSCA W USA.
        TUTAJ MIN 10 LAT WIEZIENIA PLUS DUZE ODSZKODOWANIE
      • Gość: Vito BARDZO LAGODNE WYROKI IP: *.qc.sympatico.ca 30.12.04, 22:46
        PANOWIE MAJA SZCZESCIE ZE WYDARZENIA NIE MILAY MIEJSCA W USA.
        DOSTALIBY MINIMUM 10 LAT PLUS SPORE ODSZKODOWANIE DO ZAPLATY
      • Gość: Tom Harassment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 23:00
        Mam bardzo mieszane uczucia w tej sprawie. Nie wiem , jaka jest prawda w tym
        przypadku, nalezy praworzadnie zakladac, ze sad wie, co robi, wiec nie chce
        wyrokowac, ale mam swoje doswiadczenia. Mialem do czynienia w swojej pracy z ok
        10 przypadkami "sexual harassment". Nie zaden tam gwalt, co najwyzej
        usilowanie, wtargniecie do kabiny, jakies propozycje, tego typu rzeczy. W
        kazdym przypadku karano winowajce, czasem zanim jeszcze zapytano go, co ma do
        powiedzenia. Political correctness daje kobiecie ogromna wladze, wladze, ktora
        bardzo umiejetnie wykorzystuja. Widzialem lzy, sluchalem opowiesci, ktore po
        jakims czasie zmienialy sie diametralnie. Swiadkow z natury rzeczy nie ma, wiec
        jest to kwestia wiary lub niewiary. Do mnie nalezy przesluchiwanie i decyzja,
        co dalej. Teoretycznie, bo praktycznie nie mam wyboru. Decyzja zapada wyzej. To
        ZAWSZE jest natychmiastowe zwolnienie z pracy i lot do domu. Kompania nie
        ryzykuje oskarzenia w mediach o tolerowanie takich przypadkow, zwlaszcza w
        opetanym ta obsesja USA. W USA zwykle otwarcie drzwi przed kobieta jest dowodem
        seksizmu. Ba- nawet spojrzenie moze byc molestowaniem. Jesli wiec my nie
        zareagujemy, dziewczyna wyjdzie z tym "na zewnatrz", a goscia natychmiast
        zapudluja na dlugie miesiace. A tak, jesli wiemy, ze jest to jakas prywatna
        vendetta miedzy dwojgiem ludzi po paru miesiacach znajomosci, albo na tle
        finansowym, glosno wywalamy, a po cichu transferujemy goscia na inny statek. W
        jednym przypadku wywalilismy dziewczyne po fakcie, za falszywe oskarzenie
        (chodzilo, jak sie dowiedzielismy, niestety z opoznieniem, o dlug, ktorego nie
        chciala oddac swojemu "ex", wiec oskarzyla go o molestowanie- po 10 miesiacach
        romansu). Tak naprawde, to z tych 10 przypadkow moze jeden byl rzeczywistym
        molestowaniem, a i to facet nic nie pamietal- "film mu sie urwal", wiec nie
        mogl zaprzeczyc, ze odwiedzil poszkodowana. Innym razem szef notorycznie
        zachowywal sie niestosownie wobec swoich pracownic (propozycje, nocne wizyty,
        ocierania sie itp), wiec zebralismy do kupy kilka oswiadczen i szef juz na
        statek nie wrocil.

        Sa liczne przyklady pasazerek polujacych na odszkodowania za gwalt. Swiezo mam
        sprawe ciagnaca sie 2 lata. pasazerka kolejno rozpoznawala 3 winowajcow, w
        miare, jak okazywalo sie , ze pierwszy ma alibi, drugi jest znanym gejem itd. W
        koncu osiagnieto ugode. tak wiec slowo- molestowanie zapala u mnie czerwona
        lampke ostrzegawcza.
      • Gość: olga gwałat w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 01:36
        Pochodzę z tego miasta . ta kobieta to podobno zwykła zdzi.a. konkubent ją
        namówił do rzucenia podejrzeń licząc na duże odszkodowanie od zakładu. Jak
        byscie zobaczyli i posłuchali tej baby i tych oskarżonych to nie mielibyście
        rzadnych watpliwosci a ona o takich facetach mogła tylko pomarzyć. Tej baby
        rzaden z nich nie chciłby ruszyć nawet kijem na odległośc. Dużo ludzi z miasta
        zna te babę i jej konkubenta. Wszyscy są zszokowani takim wyrokiem i
        uważaja ,że to jest niedorzeczny i bardzo krzywdzący tych mężczyzn wyrk. Nie
        wyobrażacie sobie przez jakie piekło niesprawiedliwości i goryczy przechodzą
        teraz ich rodziny.
        • Gość: taak Re: gwałat w pracy IP: *.arcor-ip.net 31.12.04, 02:15
          Gość portalu: olga napisał(a):

          > Pochodzę z tego miasta .

          No , to moze byc bardzo prawdopodobne...

          ta kobieta to podobno zwykła zdzi.a.

          Ten argument w miedzyczasie juz znamy - co to "miasteczko"
          o tej kobiecie "mysli" ..

          konkubent ją
          > namówił do rzucenia podejrzeń licząc na duże odszkodowanie od zakładu.

          Acha i ty to wiesz - ciekawe skad ? Bylas pewnie przy namawianiu ?
          Jak

          > byscie zobaczyli i posłuchali tej baby i tych oskarżonych to nie mielibyście
          > rzadnych watpliwosci

          Bo ty bylas na sali sadowej -mamy rozumiec ?

          a ona o takich facetach mogła tylko pomarzyć. Tej baby
          > rzaden z nich nie chciłby ruszyć nawet kijem na odległośc.

          Acha , mogla tylko pomarzyc bo jest stara , brzydka i kijem nie chcialby ruszyc
          zaden chlop...piknie , piknie , ta kobieta teraz jest wrogiem publicznym numer
          jeden ...piknie , piknie u was jest...

          Dużo ludzi z miasta
          > zna te babę i jej konkubenta.

          I dlatego ze ludzie znaja? - a inni znaja ,wiedza jak funkcjonuje "moralnosc"
          w takich miasteczkach ...i wcale nie sa zaskoczeni reakcja takich jak ty.

          Wszyscy są zszokowani takim wyrokiem i
          > uważaja ,że to jest niedorzeczny i bardzo krzywdzący tych mężczyzn wyrk.

          Kto wszyscy ? Wyobraz sobie ze "wszyscy" moga byc zszokowani
          takimi reakcjami jak twoja .I tym co masz do powiedzenia.

          Nie
          > wyobrażacie sobie przez jakie piekło niesprawiedliwości i goryczy przechodzą
          > teraz ich rodziny.

          Wyobrazic sobie mozna , pieklo ktore przechodza rodziny i gorycz tez.
          Ale to nie jest zasluga tej pani a panow pozbawionych sumien i hamolcow.
          Jest wyrok mozna sie odwolac a nie oczerniac ta kobiete, to nic
          nie da , tzn daje - reakcja twojego miasteczka czyni oskarzenia tej konbiety
          wiarygodnymi. Od was smierdzi na odleglosc. Zaklinanie rzeczywistosci nic nie da
          Jaki interes mialby miec sad zeby waszych "aniolkow" "niewinnych" pograzac ?
          Nie kompromituj sie dziewczyno ...podlosc nie poplaca...
          • Gość: klik Re: gwałat w pracy IP: *.crowley.pl 31.12.04, 10:01
            Gość portalu: taak napisał(a):
            > Jaki interes mialby miec sad zeby waszych "aniolkow" "niewinnych" pograzac ?

            Czy zawsze i wszędzie musi być jakiś interes , kalkulacja ? Nasz wymiar
            sorawiedliwości jest po prostu mówiąc delikatnie słabiutki i niekompetentny-
            szczególnie na niskim szczeblu . To Polska a nie UK. Wybacz , ale takie
            bezgraniczne zaufanie do polskich sądów ,jakie prezentujesz , to po prostu
            infantylizm. Po aferze na wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego powinnaś
            wiedzieć jacy ludzie trafiją do tego środowiska. Na szczęście im wyżej tym
            lepiej , a Sąd Najwyższy to już przyzwoici fachowcy . Sprawa ma ciąg dalszy i
            zobaczysz , że w wyższych instancjach wyroki będą inne.

            Wszyscy są zszokowani takim wyrokiem i
            > > uważaja ,że to jest niedorzeczny i bardzo krzywdzący tych mężczyzn wyrk.

            Nie lekceważ tak zwanego "poczucia sprawiedliwości" wśród zwykłych szarych
            ludzi . To "poczucie sprawiedliwości" jest często ważniejsze od wyroków
            sądowych, bo wynika z tradycji , zwyczajów, historii. I jeśli to poczucie jest
            sprzeczne z wyrokiem sądowym , to wcale nie znaczy , że ludzie są głupimi
            łajdakami . Jeszcze całkiem niedawno za zorganizowanie strajku szło się
            siedzieć , bo taki był wyrok sądowy .A lokalna społeczność jakoś nie uważała
            skazanego za łajdaka i miała rację. Dziś wyrok sądowy w naszej rzeczywistości
            zależy od "kasy" na cwanego adwokata ( np Widackiego) , i od tego np ,czy
            sędzia akurat nie miał kaca i nie spieszył się na "klina" . Polak - szarak to
            widzi. Widzi również jak traktowany jest np Rywin czy Kulczyk , a jak
            chłopaczek , który podożował PKP z biletem ulgowym nie mając do tego prawa.

            Od was smierdzi na odleglosc. Zaklinanie rzeczywistosci nic nie d
            > a

            Nie pomiataj prostymi ludźmi, tak nie wolno.Masz jakieś takie poczucie
            wyższości wobec innych. Pewnie masz większe wykształcenie od
            wielu "Bielawian" , no i co z tego? . Nie obrażaj ich , bo to żle świadczy o
            Tobie a nie o nich . Prezentujesz stanowisko : ja wiem najlepiej (jedynie
            słuszna linia) , a kto się ze mną nie zgadza jest durniem i łajdakiem . Każdy
            ma prawo do własnego zdania , w końcu żyjemy w wolnym kraju.
            • Gość: taak Re: gwałat w pracy IP: *.arcor-ip.net 31.12.04, 10:46
              Gość portalu: klik napisał(a):

              > Gość portalu: taak napisał(a):
              > > Jaki interes mialby miec sad zeby waszych "aniolkow" "niewinnych" pograza
              > c ?
              >
              > Czy zawsze i wszędzie musi być jakiś interes , kalkulacja ?

              No wlasnie , a to jest zarzut ktory robiony jest tej kobiecie
              Ze musi miec interes...

              Nasz wymiar
              > sorawiedliwości jest po prostu mówiąc delikatnie słabiutki i niekompetentny-
              > szczególnie na niskim szczeblu . To Polska a nie UK. Wybacz , ale takie
              > bezgraniczne zaufanie do polskich sądów ,jakie prezentujesz , to po prostu
              > infantylizm. Po aferze na wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego powinnaś
              > wiedzieć jacy ludzie trafiją do tego środowiska.

              Powiem tak, znam slabosci polskiego prawa, ale i "moralnosc"
              malomiasteczkowa.

              Na szczęście im wyżej tym
              > lepiej , a Sąd Najwyższy to już przyzwoici fachowcy . Sprawa ma ciąg dalszy i
              > zobaczysz , że w wyższych instancjach wyroki będą inne.

              Nie jestem pewna ale poczekajmy -jeszcze raz jest wyrok.
              >
              > Wszyscy są zszokowani takim wyrokiem i
              > > > uważaja ,że to jest niedorzeczny i bardzo krzywdzący tych mężczyzn
              > wyrk.

              A co z ta kobieta ? Nie zal ci ?Nie jest ci przykro ?
              >
              > Nie lekceważ tak zwanego "poczucia sprawiedliwości" wśród zwykłych szarych
              > ludzi . To "poczucie sprawiedliwości" jest często ważniejsze od wyroków
              > sądowych, bo wynika z tradycji , zwyczajów, historii. I jeśli to poczucie jest
              >
              > sprzeczne z wyrokiem sądowym , to wcale nie znaczy , że ludzie są głupimi
              > łajdakami .

              Rany boskie co ty mowisz ? Wymuszanie czynnosci seksualnych mialoby
              wynikac z tradycji, zwyczajow i historii ? I dlatego jest sprzeczne z wyrokim
              sadowym ? To chyba jakis koszmar ? I dlatego nie sa lajdakami ?


              Jeszcze całkiem niedawno za zorganizowanie strajku szło się
              > siedzieć , bo taki był wyrok sądowy .A lokalna społeczność jakoś nie uważała
              > skazanego za łajdaka i miała rację.

              Co ty mowisz ? Sugerujesz ze tak jak do niedawna za zorganizowanie strajku
              szlo sie siedziec, a teraz juz nie
              tak za wymuszanie czynnosci seksualnych idzie sie do wiezienia ale
              wkrotce juz nie ? Bo spolecznosc nie uzna skazanego za lajdaka ?


              Dziś wyrok sądowy w naszej rzeczywistości
              > zależy od "kasy" na cwanego adwokata ( np Widackiego) , i od tego np ,czy
              > sędzia akurat nie miał kaca i nie spieszył się na "klina" . Polak - szarak to
              > widzi. Widzi również jak traktowany jest np Rywin czy Kulczyk , a jak
              > chłopaczek , który podożował PKP z biletem ulgowym nie mając do tego prawa.

              Sa to niewatpliwie przykre sprawy o ktorych dowiadujemy sie takze
              jak o sprawie z Bielawy z prasy. Nie mielismy watpliwosci ze
              tak byc nie powinno . I jeszcze cos, sugerujesz ze w Polsce wszyscy powinni byc
              bezkarni to bedzie sprawiedliwie ?
              >
              > Od was smierdzi na odleglosc. Zaklinanie rzeczywistosci nic nie d
              > > a
              >
              > Nie pomiataj prostymi ludźmi, tak nie wolno.

              Naduzycie - nikim nie pomiatam i nie wymagaj odemnie zebym
              lubila facetow ktorzy zostali skazani za molestowanie seksualne.
              Mowienie o prostych ludziach w tym wypadku deformuje znaczenie
              slow "prosci ludzie". Ci "prosci ludzie" ofiare tego wydarzenia
              postrzegaja w sposob w jaki postrzegali "panowie",pozwalaja sobie na
              wszystko - bagno a nie prosci ludzie -degeneracja, zgnilizna.
              Jesli byliby niewinni po co bylaby ta kampania majaca deprecjonowac ta kobiete ?



              Masz jakieś takie poczucie
              > wyższości wobec innych. Pewnie masz większe wykształcenie od
              > wielu "Bielawian" , no i co z tego? . Nie obrażaj ich , bo to żle świadczy o
              > Tobie a nie o nich . Prezentujesz stanowisko : ja wiem najlepiej (jedynie
              > słuszna linia) , a kto się ze mną nie zgadza jest durniem i łajdakiem . Każdy
              > ma prawo do własnego zdania , w końcu żyjemy w wolnym kraju.

              Ty masz swoje zdanie i ja swoje . Nie odwracaj kota ogonem .
              Jest wyrok .

              • Gość: klik Re: gwałat w pracy IP: *.crowley.pl 31.12.04, 11:02
                Gość portalu: taak napisał(a):

                Ty masz swoje zdanie i ja swoje

                Niech tak zostanie. Czas pokaże , kto miał rację . Wszystkiego najlepszego w
                Nowym Roku ( szczerze ) .
                • Gość: C. a mimo wyroku panowie nadal sobie spokojnie IP: 212.160.172.* 31.12.04, 11:06
                  .. pracują(i pracować bedą dopóki ich nie wsadzą - a po wyjściu z kciia pewnie
                  od razu przyjmąich z powrotem), a kobieta od razu pozsła na bruk mimo że jest
                  ofiarą a nie oskarżoną.

                  I co to za sprawiedliwość ?
                • Gość: taak Re: gwałat w pracy IP: *.arcor-ip.net 31.12.04, 12:37
                  Gość portalu: klik napisał(a):

                  > Gość portalu: taak napisał(a):
                  >
                  > Ty masz swoje zdanie i ja swoje

                  I dobrze ze los oszczedzil nam ze to nie my musimy rostrzgac
                  o winie ....
                  >
                  > Niech tak zostanie. Czas pokaże , kto miał rację .

                  Szkoda ze tak to widzisz widzisz ,ze moj udzial w tej rozmowie byl tylko checia
                  posiadania racji .

                  Wszystkiego najlepszego w
                  > Nowym Roku ( szczerze ) .

                  Wzajemnie , i takze szczerze, mimo wszystko .
                • Gość: taak Re: gwałat w pracy IP: *.arcor-ip.net 31.12.04, 12:37
                  Gość portalu: klik napisał(a):

                  > Gość portalu: taak napisał(a):
                  >
                  > Ty masz swoje zdanie i ja swoje

                  I dobrze ze los oszczedzil nam ze to nie my musimy rostrzgac
                  o winie ....
                  >
                  > Niech tak zostanie. Czas pokaże , kto miał rację .

                  Szkoda ze tak to widzisz widzisz ,ze moj udzial w tej rozmowie byl tylko checia
                  posiadania racji .

                  Wszystkiego najlepszego w
                  > Nowym Roku ( szczerze ) .

                  Wzajemnie , i takze szczerze, mimo wszystko .
                  • Gość: taak Re: gwałat w pracy IP: *.arcor-ip.net 31.12.04, 13:23
                    A swoja droga ,sytuacja a Bielawie pozwala moze na wniosek
                    o tym jakie spustoszenia w rozumieniu prawa , pojmowaniu sprawiedliwosci
                    zrobila ekipa rzedzacych , slusznie mowi sie ze ryby psuja sie od glowy.
                    Polskie "autorytety" , tzw moralne takze oglupily to spoleczenstwo.
                    Nie dosc ze wiele jest postrzegane w ubogich kategoriach czarno
                    bialych to teraz odnosze wrazenie ze z czarnego robi sie biale i na odwrot.
                    Zobaczymy dokad , do czego to doprowadzi ? Spoleczne szalenstwo ,
                    postwienie wszystkiego na glowie.Bardzo odbiegaja nasze standardy
                    od tych ktore sa norma w tzw cywilizowanym swiecie .
                    • Gość: Ramzes banan rulez !!! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 31.12.04, 14:18
                      >Bardzo odbiegaja nasze standardy
                      > od tych ktore sa norma w tzw cywilizowanym swiecie .
                      smutne to. Mamy prawie bananową republika, bananowego prezydenta i bananowe
                      organy będące filarami państwa.
                      • Gość: klik Re: banan rulez !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 18:16
                        Gość portalu: Ramzes napisał(a):

                        > >Bardzo odbiegaja nasze standardy
                        > > od tych ktore sa norma w tzw cywilizowanym swiecie .
                        > smutne to. Mamy prawie bananową republika, bananowego prezydenta i bananowe
                        > organy będące filarami państwa.

                        Tyle tylko ,że sami ich wybraliśmy . Czy ktoś nas zmuszał do czegokolwiek ??
                        A z tą bananową republika to przesadzasz. Bardzo ciężko ,ale jednak idziemy do
                        przodu . I mamy niezłą perspektywę . Ale wszystko zależy tylko i wyłącznie od
                        nas samych . Biadolenia nie pomogą nam. Moim zdaniem , jeśli dziś komukolwiek
                        nie pasuje Polska , to niech zmienia obywatelstwo ( juz wolno ) i nie
                        przeszkadza tym , którym się chce cokolwiek poprawiac .

                        • Gość: Hipokratesowa Re: banan rulez !!! IP: *.client.comcast.net 01.01.05, 03:06
                          dlaczego stawiasz sprawe krytyki tego co dzieje sie wokol na ostrzu noza??

                          Czy chcesz zabronic krytyki?? To juz znamy z przeszlosci.
                          Po co gadasz ,ze jak sie nie podoba to zmien obywatelstwo i nie przeszkadzaj tu
                          nam. To nie jest dorosla postawa. Przecina dyskusje. na zassadzie ze jak sie
                          nie podoba to won.
                          Kazdy ma prawo wypowiedziec sie co mysli o sprawie i to niezalwznie czy ci sie
                          to podoba czy nie. I nie ma juz powrotu do sytuacji,( na szczescie),ze ci co
                          krytykuja to won z kraju. Naprawde piszesz jak stary pzpr-owiec. Gratuluje
                          wiernosci starej kadrze!
            • Gość: Hipokratesowa Re: gwałat w pracy IP: *.client.comcast.net 01.01.05, 02:56
              do klika,

              czlowieku,wez przeczytaj samego siebie jeszcze raz i jeszcze raz i pomysl co
              napisales!!

              Sankcjonujesz malomiasteczlowa chora mentalnosc,ktora nazywasz jakimis
              szczytnymi haslami tradycja ,obyczaje i bog wie co jesccze. To prawda ze w
              wiejskiej i malomiasteczkowej mentalnosci tak bylo przed wiekami ze bralo sie
              dziewuche za wlosy i ciagneko do stodoly aby wypelnic wole boza". I to do
              dzisiejszego dnia gdzies sie pojawia od czasu do czasu; jak w chorej Bielawie .



              I jeszcze jedno , to ze my ,jako oopinia publiczna, malo wiemy ,nie znaczy ze
              malo wiadomo o sprawie tak w ogole ,to znaczy ze sad tez wie malo o tej sprawie.
              To jest blad logiczny w rozumowaniu. Z tego ze ty malo wiesz nie znaczy ze sad i
              prokuratura tez malo wie. Zaloze sie ze wiedza wiecej niz ty i forum jest w
              stanie to sobie wyobrazic.

              Przypina sie tej kobiecie latke ,ze "lubi chlopow",i ze jest niemoralna i tym
              podobne jakby to cos mialo wspolnego z wykorzystywaniem jej przez tych co mieli
              w zakladzie wladze, Ona nie chciala byc wykorzystywana i tyle. I to jest to co
              sie liczy. Nie bylo przyzwolinia z jej strony, dzialala pod przymusem.
              Byl w niej ten sam strach o przyszlosc i dzien nasteppny jaki przezywaja teraz
              zony oskarzonych,co bedzie z nimi jak maz przestanie dawac pensje. Ten sam
              strach. Ten sam strach. Ten sam strach. Ten sam strach. Ten sam strach.



      • Gość: Hipokratesowa Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy IP: *.client.comcast.net 01.01.05, 03:29
        to jest do Darka Dolinskiego,

        chociaz nie czytasz pewnie forum , to chce wyrazic zal ze wypowiadajac sie do
        gazety i wiedzac ze twoja wypowiedz ukaze sie w druku, nie ubrales swojej
        krotkiej analizy psychologicznej sytuacji w Bielawie w bardziej przystepne
        slowa,ktore pozwolilyby mniej wyrobionym czytelnnikom lepiej zrozumiec problem.

        Nie wiem czy slowo "outsiderka" nie bedzie zrozumiane jeszcze bardziej na
        niekorzysc tej kobiety, a juz takie wyrazenia jak zburzyc porzadek swiata czy
        konfabuluje lub sprawiedliwosc swiata powoduja ze mniej wyrobiony czytelnik w
        ogole odwroci sie od twojej wypowiedzi,
        Pewnie na twoich wykladach to jest ok ,ale jak masz mozliwosc wplyniecia na
        stopien zrozumienia i moze wglady w siebie szerszej publicznosci i to zwlaszcza
        w tak szokujacej ludzi sprawie to warto sie pokusic o wieksza uwage dla swojej
        wypowiedzi. No chyba ze zadane ci pytannie w ogole cie nie obchodzilo.
        • Gość: Bielawianin uparcie powtarzam fakty o sprawie, same fakty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 17:10
          Oskarżenie opiera się tylko na zeznaniu skarżącej.
          Nikt, dosłownie nikt z kilkudziesięciu współpracowników nie zauważył
          kilkunastomiesięcznego tzw.współżycia, mimo że było grupowe (wg oskarżenia).
          Nawet konkubent, który pracował kilka metrów od niej. Dodam, że
          współpracownikami w znakomitej większości są kobiety, z natury wyczulone na
          takie sprawy.
          Oskarżająca powołała jedną tylko współpracownicę na swojego świadka. Kobieta ta
          w całości zaprzeczyła zeznaniom skarżącej. Sąd mimo tego zeznania uznał, że
          skarżąca mówi prawdę!
          Oskarżeni powołali swoich świadków, osoby, które tam pracowały, i które
          potwierdzają ich wersję - sąd uwierzył skarżącej.
          Sąd utajnił rozprawę - skutek jest taki, że kobieta opowiada w gazetach jak
          została skrzywdzona a żadnemu z mężczyzn nie wolno nic powiedzieć. Nie wolno też
          głośno mówić o wątpliwościach na temat rzetelności procesu.

          Miały być same fakty ale jednak dodam swój pogląd: opinia, że zapyziałe
          miasteczko kryje własne brudy jest po prostu niepoważna. Przeciwnie, takie
          środowisko ok. 35 tys mieszkańców nie jest anonimowe tak jak duże miasta i same
          są zainteresowane aby potencjalnych zboczeńców naznaczać. A tego typu współżycie
          niewątpliwie byłoby dewiacyjne. Wypowiadać się co do prawdziwości oskarżenia
          mieszkańcy mają większe prawo bo znają tych ludzi - natomiast cała reszta Polski
          wie tylko to co podają gazety. A w szczególności pierwsze artykuły,
          jednoznacznie przypisujące ohydę przestępstwa oskarżonym, były niewątpliwymi
          fałszywkami pisanymi pod pióro przecieku z prokuratury.
          • Gość: Old Lady Re: uparcie powtarzam fakty o sprawie, same fakty IP: *.res.east.verizon.net 01.01.05, 18:05
            Pozdrawiam w Nowym Roku!

            Gość portalu: Bielawianin napisał(a):

            > Dodam, że
            > współpracownikami w znakomitej większości są kobiety, z natury wyczulone na
            > takie sprawy.

            Milo mi uslyszec tak dobre zdanie o kobietach. Seks to temat tak pierwotny, ze
            ludzie (kobiety i mezczyzni) nie moga sie powstrzymac od plotek nawet gdy tylko
            podejrzewaja ze "cos sie dzieje". I zgadzam sie, prawdopodobienstwo utrzymania
            w tajemnicy sytuacji jak ta w Bielawie przez kilkanascie miesiecy jest bardzo male.

            > Nie wolno też
            > głośno mówić o wątpliwościach na temat rzetelności procesu.

            W cywilizowanym swiecie tylko procesy w ktorych chodzi o tajemnice panstwowa sa
            tajne. W innych przypadkach utajnieniu moze ulec nazwisko ofiary lub jej
            zeznania (sedzia wyprasza publicznosc z sali na czas skladania zeznan przez
            ofiare). Sedzia moze takze zakazac publicznego wypowiadania sie w sprawie OBU
            STRONOM w trakcie procesu. Kazda ze stron moze sobie zazyczyc przeniesienia
            procesu do innej miejscowosci jesli podejrzewa ze przewod sadowy moze byc
            tendencyjny.

            > Wypowiadać się co do prawdziwości oskarżenia
            > mieszkańcy mają większe prawo bo znają tych ludzi - natomiast cała reszta
            > Polski wie tylko to co podają gazety.

            A pan psycholog spoleczny mowil co innego. To te 35 tys Bielawian zyja w
            zaklamaniu bo nie chca sobie psuc komfortu psychicznego. W Bielawie jest tylko
            jedna osoba wiarygodna bo bez zadnego ukrytego motywu.

            > A w szczególności pierwsze artykuły,
            > jednoznacznie przypisujące ohydę przestępstwa oskarżonym, były niewątpliwymi
            > fałszywkami pisanymi pod pióro przecieku z prokuratury.

            Zgadzam sie. Pierwszy artykul red Glowickiej z tego watku przypominal nieslawne
            falszywki SB z poczatku lat 80tych.
            • Gość: Bielawianin Bielawianin do OldLady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 18:53
              Dziękuję za pozdrowienia i też zyczę dużo dobra przez cały rok.

              Chciałbym jakoś tym ludziom pomóc. Znam ich. Jeśli to możliwe to proszę o
              kontakt na bielawianin@o2.pl
          • Gość: taak Re: uparcie powtarzam fakty o sprawie, same fakty IP: *.arcor-ip.net 01.01.05, 18:14
            Gość portalu: Bielawianin napisał(a):

            > Oskarżenie opiera się tylko na zeznaniu skarżącej.

            Skad wiesz ze tylko ?

            > Nikt, dosłownie nikt z kilkudziesięciu współpracowników nie zauważył
            > kilkunastomiesięcznego tzw.współżycia, mimo że było grupowe (wg oskarżenia).

            To jak duza musialaby byc ta grupa jeszcze ? Czy ty nie rozumiesz ze kilku
            facetow uczestnikow to grupa ? Czy uwazasz ze wiarygodne byloby
            gdyby dziala sie na oczach wszystkich pracownikow ?
            Jestescie poprostu chorzy. Sam fakt ze kazdy z nich, z tych dziesieciu
            facetow nie protestowal, a bral udzial w "zabawie" jest przerazajacy .
            Jak duza musialaby byc ta grupa zeby ktos z grupy powiedzial stop ?
            Gorzej - gdy w koncu kobieta powiedziala dokonujecie na niej kolejnego
            gwaltu- spolecznego linczu , bez skrupulow


            > Nawet konkubent, który pracował kilka metrów od niej. Dodam, że
            > współpracownikami w znakomitej większości są kobiety, z natury wyczulone na
            > takie sprawy.
            > Oskarżająca powołała jedną tylko współpracownicę na swojego świadka. Kobieta
            ta
            > w całości zaprzeczyła zeznaniom skarżącej.

            Wyglada na to ze udalo sie wam ja zastraszyc . Byc moze
            zrobilibyscie z niej to samo co z pani Malgorzaty.


            Sąd mimo tego zeznania uznał, że
            > skarżąca mówi prawdę!

            Byles na sali sadowej ?, wiesz jak wszystko przebiegalo ?

            > Oskarżeni powołali swoich świadków, osoby, które tam pracowały, i które
            > potwierdzają ich wersję - sąd uwierzył skarżącej.

            Takich swiadkow jak ty , jak rodziny i zony ?

            > Sąd utajnił rozprawę - skutek jest taki, że kobieta opowiada w gazetach jak
            > została skrzywdzona a żadnemu z mężczyzn nie wolno nic powiedzieć.

            Dlaczego nie wolno ? Niech mowia ...


            Nie wolno te
            > ż
            > głośno mówić o wątpliwościach na temat rzetelności procesu.

            A ty co robisz ? W tej chwili a inf o pikiecie to co? Zabronil wam kto ?
            Nie mowiliscie glosno ?
            >
            > Miały być same fakty ale jednak dodam swój pogląd: opinia, że zapyziałe
            > miasteczko kryje własne brudy jest po prostu niepoważna.

            Przeczytaj mozolny trud podjety przezemnie i przez Sokratesowa,
            zeby takimjak tobie wyjasnic cokolwiek.
            Jestescie zdegenerowani do szpiku kosci, wyposazeni w mechanizm
            samooszukiwania sie - byc moze .


            Przeciwnie, takie
            > środowisko ok. 35 tys mieszkańców nie jest anonimowe tak jak duże miasta i
            same
            > są zainteresowane aby potencjalnych zboczeńców naznaczać.

            A co robi takie miasteczko ze zboczencami ktorzy oficjalnie maja
            zony i dzieci ? I jest ich sporo ?

            A tego typu współżyci
            > e
            > niewątpliwie byłoby dewiacyjne.

            To co piszesz to czysta dewiacja.

            Wypowiadać się co do prawdziwości oskarżenia
            > mieszkańcy mają większe prawo bo znają tych ludzi - natomiast cała reszta
            Polsk
            > i
            > wie tylko to co podają gazety. A w szczególności pierwsze artykuły,
            > jednoznacznie przypisujące ohydę przestępstwa oskarżonym, były niewątpliwymi
            > fałszywkami pisanymi pod pióro przecieku z prokuratury.

            No twoje argumenty sa smieszne . Jakie przecieki ? Co ty pleciesz ?
            Jakie falszywki ? Sa skazani na wiezienie te wasze bydlaki czy nie ?
            Wy sie boicie bo was jest takich poprostu wiecej.
            Padl na was blady strach ze wam sie do dup prokurator dobierze i tyle.
            Jescze raz twoja argumentacja i bielawianki wskazuje na to ze jestescie
            srodowiskiem patologicznych degeneratow.Akceptujecie paptologie
            i usprawiedliwiacie ,twoje argumenty nie sa nawet juz smieszne.
            Przekonuja ze bardzo zle sie u was dzieje oj zle.

          • Gość: czlowieku!, Re: uparcie powtarzam fakty o sprawie, same fakty IP: *.client.comcast.net 01.01.05, 18:58
            czemu piszesz bzdety?! Czemy piszesz bzdety?!

            sad utajnil rozprawe aby chronic prawa kobiety , Utajnianie tego typu procesow
            jest norma praktykowana w innych krajach ,Tak ,sprawy o seksualne naduzycia
            utajnia sie . Czy ty byles na sali rozpraw ze wypowiadasz sie jakbys tylko ty
            znal fakty. Tymczasem gowno wiesz. Bo proces byl utajniony.

            TAkie procesy utajnia sie takze wtedy ,gdy mezczyzna oskarza kobiete o
            seksualne naduzycia. Tak ,tak ,sa tez takie sytuacje,choc trudni w to uwierzyc.!!

            To nieprawda ze oskarzenie opiera sie tylko na zeznaniu oskarzonej. Sad bral pod
            uwage to co mowili mezczyzni, ich swiadkowie i co mowil prokurator. jak rowniez
            co mial do powiedzenia adwokat oskarzonych mezczyzn. Przeciez mieli adwodata.

            Jak bedzie sprawaa apelacyjna to proces tez bedzie utajniony i tez sad wezmie
            pod uwage te same czynniki ,


            Taki proces to nie "Hustler",choc niektorzy tak by chcieli zeby miec troche
            szczegolow ,aby o nich poczytac z reka w majteczkach.

            Czemu piszesz ze nie wolno glosno mowic o watpliwosciach na temat rzetalnosci
            procesu???? Przeciez wlasnie piszesz o tym glosno!! ZAprzeczsz sam sobie!!!!

            Dalej- czemu piszesz kolejny bzdet ,,ze kobieta opowiada w gazetach a zadnemu z
            mezczyzn nie wolno nic powiedziec.. Alez wolno!!! Jak najbardziej wolno.!

            Czy sad zabronil tym mezczyznom mowic???!!! Moga mowic,tylko nie chca. tylko
            jeden z nich zdecydowal sie mowic zapytany przez gazete. Znow zaprzeczasz sam sobie.

            Skad wiesz ze swiadek kobiety zaprzeczla zeznaniom???? Znasz tego swiadka???

            Nie bylo cie na sali sadowej bo proces nie byl dla szerszej publiki.

            Mowie, gowno wiesz , a wypowiadasz sie jak bys przewodniczyl skladowi
            sedziowskiemu , Byles przewodniczacym w tym procesie:):):)??

            Niby powolujesz sie ze piszesz o faktach a naprawde piszesz o wlasnych
            fantazjach i insynuacjach.
            Chwilami nawet mam wrazenie , jak czytam twoje posty, ze nie jestes dorosla osoba.
            Dokladnie. Zawsze mowie ze trzeba sie nauczyc rozpoznawac dzieciaki na sieci.
            W kazdym razie gdybys byl dorosly, to sposob twojego rozumowania narzuca
            skojarzenie- jest dziecinnny,a zwlaszcza to zaprzeczanie samemu sobie ;to tak
            jakbys nie trzymal kierunku swoich wlascyvh wypowiedzi.

            W tej sprawie ,jak i w kazdej innej, zawsze beda tacy co popieraja wyrok,tacy co
            sa przeciwko i tacy co w ogole to maja w dupie ,bo maja wazniejsze sprawy do
            zalatwienia.Takie zycie.

            A jak bedzie rozprawa apelacyjna to moze dzieki nabraniu wiekszego rozglosu
            ujawni sie wiecej takich "kwiatkow",ze szefowie w malych misteczkach
            wykorzystujac "wadze" ,zmusszaja kobiety do uslug seksualnych wbrew kobiet woli.

            I na koniec, to wymaga odwagi aby wystapic z oskarzeniem o gwalt, zwlaszcza
            zbiorowy. Tak to wymaga odwagi i determinacji zeby dochodzic swoich praw.



        • Gość: Old Lady Re: Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy IP: *.res.east.verizon.net 01.01.05, 18:19
          Gość portalu: Hipokratesowa napisał(a):

          > to jest do Darka Dolinskiego,

          > Nie wiem czy slowo "outsiderka" nie bedzie zrozumiane jeszcze bardziej na
          > niekorzysc tej kobiety, a juz takie wyrazenia jak zburzyc porzadek swiata czy
          > konfabuluje lub sprawiedliwosc swiata powoduja ze mniej wyrobiony czytelnik w
          > ogole odwroci sie od twojej wypowiedzi,

          Dla ciemnoty w Polsce prosze uzywac zdan zrozumialych: podmiot, orzeczenie i
          krotkie dopelnienie. Dlugosc zdania najwyzej 5 wyrazow i zosob slwo najwyzej
          700 (tych najbardziej stosowanych).
          Zgadza sie, wypowiedzi pana psychologa spolecznego "bez pol litra nie
          rozbierjosz" ale to nie ze wzgledu na sofistykacje jezykowa.
          • Gość: Pablo Re: Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 18:42
            > Zgadza sie, wypowiedzi pana psychologa spolecznego "bez pol litra nie
            > rozbierjosz" ale to nie ze wzgledu na sofistykacje jezykowa.
            Ja tam nie mialem z nim problemow - ale widodznie w USA tez jest ciemnota, i to
            taka, ktora rodzonego jezyka zapomniala i ma problemy ze zrozumieniem.

            I w 100% zgadzam sie z wyrokiem - oby panow w kiciu spotkalo to co zgotowali
            ofierze w pracy.
            • Gość: Old Lady Polecam Alka-Seltzer IP: *.res.east.verizon.net 01.01.05, 19:33
              ..jest bardzo dobry na kaca posylwestrowego.
        • Gość: Bielawianin Bielawianin do Hipokratesowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 18:40
          Szanowna Pani
          Z przyjemnością Panią zawiadamiam, że choć jeden kształcony się w Bielawie
          znalazł - tzn ja tym kimś jestem i prawie wszystko z wypowiedzi psychologa
          zrozumiałem. A dowód na to mam taki, że prawie z niczym się nie zgadzam (cbdo).
          Mój znajomy sąsiad utrzymuje, że też rozumie - ale ja mu nie wierzę (za
          Hipokratesowej poradą). Jeśli chodzi o obcojęzyczne słowo "outsiderka" to
          sprawdzałem w słownikach (prawie wszystkich) i nic takiego nie było - był tylko
          outsider. Ale to tylko dowodzi, że wydziały humanistyczne naszych uczelni jednak
          trochę muszą poprawić poziom nauczania.
          A teraz koniec ironizowania.
          Szanowna Pani - gdyby za całą sprawą nie stał dramat niewinnie skazanych ludzi
          to bym uznał Pani wypowiedź za zabawną.
          Proponuję Pani także potrudzić się i używać w trakcie pisania polskie znaki
          diakrytyczne. Będzie bardziej na tym poziomie o jakim Pani raczy pisać.
          Z małego miasta pozdrawiam
          • Gość: taak Re: Bielawianin do Hipokratesowej IP: *.arcor-ip.net 01.01.05, 18:50
            Gość portalu: Bielawianin napisał(a):

            Jest wprawdzie nie do mnie - nie szkodzi.
            > Szanowna Pani
            > Z przyjemnością Panią zawiadamiam, że choć jeden kształcony się w Bielawie
            > znalazł - tzn ja tym kimś jestem i prawie wszystko z wypowiedzi psychologa
            > zrozumiałem. A dowód na to mam taki, że prawie z niczym się nie zgadzam

            A w ktorym miejscu sie nie zgadzasz ? Moze cos konkretnego ?

            (cbdo).
            > Mój znajomy sąsiad utrzymuje, że też rozumie - ale ja mu nie wierzę (za
            > Hipokratesowej poradą). Jeśli chodzi o obcojęzyczne słowo "outsiderka" to
            > sprawdzałem w słownikach (prawie wszystkich) i nic takiego nie było - był
            tylko
            > outsider. Ale to tylko dowodzi, że wydziały humanistyczne naszych uczelni
            jedna
            > k
            > trochę muszą poprawić poziom nauczania.
            > A teraz koniec ironizowania.

            Na czym mialaby ta ironia polegac ? Czy wydzialy humanistyczne mialyby podniesc
            poziom nauczania tylko z powodu uzyca formy rodzaju zenskiego ?

            > Szanowna Pani - gdyby za całą sprawą nie stał dramat niewinnie skazanych ludzi
            > to bym uznał Pani wypowiedź za zabawną.

            A ty jestes ta instancja ktora decyduje o tym kto jest winny a kto nie ?

            > Proponuję Pani także potrudzić się i używać w trakcie pisania polskie znaki
            > diakrytyczne. Będzie bardziej na tym poziomie o jakim Pani raczy pisać.
            > Z małego miasta pozdrawiam

            Jak ja to lubie - czepianie sie do formy .
            Zwlaszcza kiedy argumentow brakuje albo sa "sliskie"- gdy brakuje tresci.
            • Gość: Bielawianin Bielawianin do Taak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 18:57
              Kilka razy już pisałem o argumentach - a przede wszystkim faktach. Żałuję, że
              Pani mi nie uwierzyła .
              Więcej na Pani posty odpowiadać nie będę bo ta dyskusja do niczego
              konstruktywnego nie prowadzi.
              Pozdrawiam
              • Gość: taak Re: Bielawianin do Taak IP: *.arcor-ip.net 01.01.05, 19:34
                Gość portalu: Bielawianin napisał(a):

                > Kilka razy już pisałem o argumentach - a przede wszystkim faktach.

                Nie nazwales zadnego faktu , powtarzasz plotki - faktem w tej sprwie
                bezsprzecznym jest wyrok skazujacy - to jest fakt .

                Żałuję, że
                > Pani mi nie uwierzyła .

                Ale Bielawianinie ty masz ucieszna ambicje przekonania mnie
                do wiary . A wiara z faktami nie ma nic wspolnego.
                Fakty sa faktami i do oceny faktu nie potrzebna mi wiara.
                A faktem jest wyrok . Ja nie musze wierzyc lub nie - jest faktem
                informacja ktora zostala podana do publicznej wiadomosci.

                > Więcej na Pani posty odpowiadać nie będę bo ta dyskusja do niczego
                > konstruktywnego nie prowadzi.
                > Pozdrawiam

                Tu sie zgodze z toba , do niczego nie prowadzi, powtarzaj swoja mantre
                ile chcesz . Odwolywanie sie do wiary w to co mowisz jest dziwne.
                Starasz sie nas przekonac zebysmu ci uwierzyli ze faceci sa niewinni
                a sad uwierzyl w gadanie tej kobiety . Nie zauwazasz ze wymagasz od nas zebysmy
                zaakceptowali u Ciebie to z czego robisz zarzuty pani Malgorzacie.
                Wg ciebie ona powiedziala nieprawde , a ty tez cos mowisz i chcesz
                nas przekonac ze jest inaczej. Jednym z argumentow ma byc ilosc
                obroncow tych facetow - no bylo ich dziesieciu , kazdy z nich ma jakas
                rodzine ... ktora chce bronic wizerunku.
                Jeszcze raz - czy sie to komu podoba czy nie to FAKTEM jest
                ze maja wyroki faceci za zmuszanie do czynnosci seksualnych.
          • Gość: Hipokratesowa Re: Bielawianin do Hipokratesowej IP: *.client.comcast.net 01.01.05, 20:14
            do Bielawianina,

            z moimi postami jak i z kazdymi innymi jest tak ,ze czesc postowiczow sie zgodzi
            ,czesc bedzie przeciwko, a czesc w ogole to bedzie miala w dupie, bo maja swoje
            sprawy na glowie. Jak to w zyciu.

            Z wyrokami sadu jest podobnie; cczesc publiki jest za,czesc przeciw a cala
            reszta ma to gleboko,bo takie jest zycie.

            Niestety ma pan Bielawianinie kompleks "malego miasteczka",i to dosc zaciemnia
            pana odpowiedzi. Osobiscie lubie male miasteczka,mam tam nawet przyjaciol,ale
            nie lubie tego tonu ,ktory ustawia panskie wypowiedzi na pozycji,ze poniewaz
            jestem z malego miasteczka to inni z duzych miast chca mi dopiec.
            Osobiscie chce dopiec panskiemu mysleniu, a fakt ze jest pan z prowincji ma dla
            mnie mniejsze znaczenie.

            Niestety nie wytrzymuje pan dyskusji gdy rozliczac pana z konkretnych "faktow".

            Jak juz wczesniej napisalam nie pisze pan o faktach a jedynie o wlasnych
            insynuacjach a chce pan wmowic ze to sa fakty, To nie sa fakty.

            Nie przewodniczyl pan skladowi sedziowskiemu i nie wie pan dokladnie co mowil
            adwokat oskarzonych ani co prokurator i jakie obie strony mialy argumenty.

            Czy wie pan dokladnie co mowil obronca oskarzonych,??
            dlaczego ich nie wybronil w tak oczywistej wg. pana sprawie jak pomowienie przez
            kobiete,he??

            I dlaczego pisze pan ze oskarzonym nie wolno mowic? Alez wolni tylko pewnie ich
            adwokat zabronil in mowic ,bo swoim chlapaniem ozorem jeszcze bardziej mogli by
            sobie zaszkodzic i to w sytuacji gdy zapowiadaja apelacje,

            To znana praktyka adwokacka,ze zabrania sie klientowi gadac, zeby sobie jeszcze
            bardziej nie zaszkodzil. Jesli juz chce cos powiedziec to tylko przez adwokata.

            Zatem dlaczego rowniez adwokat oskarzoncych milczy?? Przeciez moze cos
            powiedziec do gazety czy nawet wyslac oswiadczenie. To nawet lepiej.

            I na koniec,
            jestem po stronie tej kobiety.Znam zycie.
            Bylam w sytuacji ,przed laty,gdy moj szef,kierownik pewnego
            wydzialu,zaproponowal mi seks w zamian za utrzymanie tego stanowiska ,ktore tam
            mialam z perspektywa na awans.
            On byl zonaty ,z wnukami,szanowany w srodowisku,utytulowany naukowo,co podkreslam.
            Szanowany sku..el.
            . Moja sytuacja byla inna niz tej kobiety,bo moglam sobie pozwolic na to by
            odejsc z placowki i natychmiast znalezc inna prace i to od razu z awansem .
            Nie musialam godzic sie na bycie gwalcona przez starego sukinsyna,ze smierdzacym
            oddechem i taka sama moralnoscia.
            Jestem pewna, gdy mysle o tym z dzisiejszej perspektywy,ze nikt nie dalby mi
            wiary gdybym oskarzyla tak utytuowanego i szanowanego czlowieka o zagrozenie mi
            zwolnieniem gdy nie dam dupy.

            Srodowisko, z malymi wyjatkami ,zabiloby mnie raczej, niz uwierzylo w takie
            oskarzenie. Powtarzam,moglam sobie pozwolic aby dumnie odejsc i zostawic tego
            zalosnego starca, i jego smrod, z jeszcze bardziej otwarta geba .
            Dzis juz pewnie nie zyje;niech mu ziemia lekka bedzie.

            Czyli jak widzisz ,synu,znam zycie i znam tych szanowanych mezow i dziadkow.
            Zreszta nie tylko z osobistego doswiadczenia.

            I wiesz co ci powiem, ze chcialabym aby ta kobieta okazala sie klamca. Wiesz
            dlaczego?? 'Bo to by znaczylo ze nie ma takich okropnych doswiadczen jak
            zbiorowy gwalt przez szanowanych obywateli Bielawy,
            I to by tez znaczylo ze ci szanowani sa naprawde szanowani a nie prowadza
            podwojnego zycia.
            Klamstwo w tym wypadku byloby duza ulga.
            Klaniam




            • Gość: Bielawianin Re: Hipokratesowa do Bielawianina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 00:31
              Piszesz, że znasz życie: więc powiedz, pracujesz w jednej hali wraz z
              kilkudziesięcioma innymi osobami, blisko siebie. Razem jecie śniadania, palicie
              papierosy, idziecie do pracy, czasami jesteście sąsiadami a czasami znacie się z
              podstawówki. Razem rozmawiacie, opowiadacie historie ze swojego życia.
              Obok Ciebie kilkunastu mężczyzn zmusza przez kilkanaście miesięcy inną
              pracownicę do seksu, czasami grupowego. I nikt nie ma o tym pojęcia. Jedyny
              wskazany przez tę kobietę świadek mówi, że to nieprawda. Jak to się ma do życia?
              Czy to jest życie?

              Spotkałaś jednego sk...iela. Może więcej. Są tacy na tym świecie. Na pewno
              więcej po męskiej stronie niż kobiecej. Ale kilkunastu w jednym miejscu i
              czasie? Tych kilkunastu to prawie wszyscy mężczyźni tam pracujący.
              Czy takie jest życie? Prawdą jest też, chyba to przyznasz, że niektóre kobiety
              z własnej płci czynią argument w karierze - ale częstość ich występowania jest
              zapewne nie większa niż typów o jakich piszesz. Czy ja to podnoszę jako argument
              na rzecz obrony tych mężczyzn?
              Co do swobody wypowiedzi oskarżonych to czytałem post żony jednego z nich. Łatwo
              znajdziesz co ona mówi o swobodzie wypowiedzi.
              Ja dostępu do sali sądowej nie miałem.
              Rozumiem, że trudno jest komuś z boku zaakceptować taką pomyłkę sądu. I rozumiem
              wypowiedzi na tym forum.
              Ale fakty z jedynym świadkiem oskarżenia kwestionującym oskarżenie są
              powszechnie znane w Bielawie i takie były zanim ten proces się zaczął.
              Niestety jednostronna tajność powoduje, że jeżeli oskarżeni publicznie zaczną
              udowadniać swoją niewinność podpadają pod odpowiedni paragraf ( zdaje się do lat
              2).

              Pozdrawiam Cię
            • Gość: Old Lady Re: Bielawianin do Hipokratesowej IP: *.res.east.verizon.net 02.01.05, 14:59
              Przykro mi ze Cie te oblesne propozycje spotkaly. Nie jest to niestety rzadkosc
              w sytuacjach gdy to panowie najczesciej zajmuja stanowiska zwierzchnikow.

              Jednak Twoje doswiadczenia nie sa adekwatne do opisanej tu sytuacji. Dla mnie,
              osoby ktora ma dac wiare w Twoje slowo jest bardzo prawdopodobne ze to co mowisz
              o swoim bylym zwierzchniku sie zdazylo. Gdybys mi powiedziala ze 10ciu panow
              niezaleznie zlozylo Ci taka propozycje, dalo by mi to do myslenia ale to w
              dalszym ciagu jest prawdopodobne. Gdybys powiedziala ze to Twoj kierownik
              zaproponowal 9 innym podwladnym wspolzycie z Toba i Ty sie na to zgodzilas przez
              ponad rok na pewno zapaliloby mi sie w glowie czerwone swiatlo na alarm. Gdybys
              mi powiedziala ze ci panowie ustawiali sie w kolejce aby wyegzekwowac swoj
              szantaz, bylabym pewna ze bezczelnie zmyslasz.
        • Gość: Arek Re: Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.05, 12:32
          Nie wiem, co Hipokratesową upoważnia do pisania "do Darka DolińskiegO', pewnie
          ich znajomośc. Ale ja nie jestem specjalistą, nie ukończylem studiwo, a
          wszystko zrozumialem
        • jirzi Re: Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy 02.01.05, 13:18
          Gość portalu: Hipokratesowa napisał(a):

          > to jest do Darka Dolinskiego,
          >
          > chociaz nie czytasz pewnie forum , to chce wyrazic zal ze wypowiadajac sie do
          > gazety i wiedzac ze twoja wypowiedz ukaze sie w druku, nie ubrales swojej
          > krotkiej analizy psychologicznej sytuacji w Bielawie w bardziej przystepne
          > slowa,ktore pozwolilyby mniej wyrobionym czytelnnikom lepiej zrozumiec
          problem.
          >
          > Nie wiem czy slowo "outsiderka" nie bedzie zrozumiane jeszcze bardziej na
          > niekorzysc tej kobiety, a juz takie wyrazenia jak zburzyc porzadek swiata czy
          > konfabuluje lub sprawiedliwosc swiata powoduja ze mniej wyrobiony czytelnik w
          > ogole odwroci sie od twojej wypowiedzi,
          > Pewnie na twoich wykladach to jest ok ,ale jak masz mozliwosc wplyniecia na
          > stopien zrozumienia i moze wglady w siebie szerszej publicznosci i to
          zwlaszcza
          > w tak szokujacej ludzi sprawie to warto sie pokusic o wieksza uwage dla swojej
          > wypowiedzi. No chyba ze zadane ci pytannie w ogole cie nie obchodzilo.

          Dlaczego Hipokratesowa ma ludzi za idiotów? Przecież krótki tekst pana
          Dolińskiego jest absolutnie zrozumiały i przejrzysty dla wszystkich. Co więcej,
          mi podoba się, że on nikogo nie poucza, a nawet nie orzeka, czy wyrok jest
          sprawiedliwy czy nie i czy w ogóle oskarżeni są winni. Natomiast bardzo
          sensownie tłumaczy dlaczego znajomi oskarżonych nie wierzą w ich winę.

          Może Hipokratesowa jakoś nie lubi tego psychologa, czepia się i wkrótce oskarży
          go o coś? Nawet nie chcę pisac o co?









          • Gość: taak Re: Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy IP: *.arcor-ip.net 02.01.05, 13:46


            > Dlaczego Hipokratesowa ma ludzi za idiotów? Przecież krótki tekst pana
            > Dolińskiego jest absolutnie zrozumiały i przejrzysty dla wszystkich.

            Nie wiem na jakiej podstawie napisales ze dla wszystkich jest zrozumialy?
            z tresci postow jasno wynika ze nie jest- zrozumialy.

            Co więcej,
            >
            > mi podoba się, że on nikogo nie poucza, a nawet nie orzeka, czy wyrok jest
            > sprawiedliwy czy nie i czy w ogóle oskarżeni są winni.

            Bo Dolinski nie jest sedzia a psychologiem spolecznym.
            On wprawdzie nie orzeka ale staral sie wyjasnic co dzieje sie w tym miasteczku .
            On nie wydal wyroku ale to co mialo miejsce w bielawie nie uznal
            za niemozliwe albo nieprawdopodobne. Scharakteryzowal pewne ludzkie mechanizmy
            obronne, co nie jest obrona tych ktorzy dostali wyroki, a proba wytlumaczenia
            dlaczego ludzie nie chca i nie potrafia przyjac do wiadomosci smutnych faktow-
            wyrokow.


            Natomiast bardzo
            > sensownie tłumaczy dlaczego znajomi oskarżonych nie wierzą w ich winę.

            Owszem tlumaczyl - a mimo wszystko nie dotarlo i nie dotrze dlugo jeszcze do
            wielu.
            >
            > Może Hipokratesowa jakoś nie lubi tego psychologa, czepia się i wkrótce
            oskarży

            A ja nie widze nic co by moglo wskazywac ze H nie lubi Dolinskiego .

            >
            > go o coś? Nawet nie chcę pisac o co?

            No i zaczyna sie polska paranoja.... Widzisz hipokratesowa opowiedziala
            o swoim doswiadczeniu z pracodawca i juz rozne hieny probuja z tego zrobic
            uzytek...probujac deprecjonowac hipokratesowa , tak to funkcjonuje.....

            A to cytat raz jeszcze:czytac powoli z zastanowieniem sie ....


            Wyroki sądu zaburzyły dotychczasowy porządek i układy panujące w tym
            miasteczku. Do tej pory ci panowie byli szanowanymi ojcami i pracownikami.
            Łożyli na rodziny. Teraz społeczność jest niezadowolona, żony wściekłe, bo ci
            mężczyźni zostali uznani za winnych. Z tego, co czytałem, ta kobieta była
            outsiderką w środowisku. Łatwiej uwierzyć w jej winę, niż w winę "swoich". Jest
            coś takiego jak "sprawiedliowść świata". Ludzie chcą w nią wierzyć. Dla nich
            bardziej prawdopodobne jest, że to ona konfabuluje, kłamie, oskarża. Wyobrażają
            sobie, że to ojcowie, mężowie i koledzy z pracy są niewinni. I bronią swojej
            wizji. Inaczej wali się potrządek świata, w którym żyją.
            • jirzi Re: Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy 02.01.05, 14:01
              No masz racje, rzeczywiscie z treści postów wynika, że nie jest zrozumiały dla
              wszystkich. Ale -moim zdaniem- gdyby p. Doliński napisał "jasniej" - jak chce
              Hipokratesowa, to tylko by to wszystko strywializował i nie powiedział niczego
              ciekawego. Może niektórzy czytelnicy oczekiwali, że psycholog powie np. "ci
              ludzie są chorzy psychicznie" i to wtedy byłoby dla nich zrozumiałe i "na
              temat".
              Mysle też, że nie jest to zrozumiałe dla tych wszystkich, którzy... nie chcą
              tego zrozumieć. Uważają, że na pewno miężczyzni są niewinni, więc psycholog cos
              bełkocze, wyjaśniając dlaczego ludzie reagują w określony sposób. "Nie
              rozumiejąc" wpisują się w ten cały mechanizm, o którym psycholog pisze.
              Jeszcze raz przeczytałem wklejona przez Ciebie wypowiedź prof. Dolińskiego i
              jeszcze raz nie znalazłem w niej niczego, czego nie potrafiłbym zrozumieć. (A
              jestem maturzystą, a nie psychologiem).


              Oczywiscie, zgadzam się z Tobą, że z jego wypowiedzi mozna odczytać, że uznaje
              to, co się zdarzyło za prawdopodobne, może nawet bardzo prawdopodobne. (Ja
              zresztą też). Ale, z drugiej strony nie odnosi się do tego, że 10 facetów
              zmuszało kobietę do współżycia, ale interpretuje reakcje otoczenia na zarzuty i
              wyrok. I to mi sie bardzo podoba. I jesli np. w drugiej instancji sąd wyda inny
              wyrok, to to nadal to co napisał bedzie aktualne i prawdziwe.
              Co do Hipokratesowej - ja z tonu jej postu wyczuwam jakąś niechęć do tego
              psychologa, jakieś pouczanie go.
              Wycofuję się z żartu (głupiego zresztą - przyznaje) o tym, że Hipokratesowa
              będzie chciala go oskarzyc. Nie czytałem wcześniej jej postu o własnych
              doświadczeniach. Zrobiłem to dopiero teraz. Jest mi głupio i z góry odcinam sie
              od wszystkich, którzy by chcieli na Hipokratesowa napadać.
              • Gość: taak Re: Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy IP: *.arcor-ip.net 02.01.05, 14:51
                jirzi napisał:

                > No masz racje, rzeczywiscie z treści postów wynika, że nie jest zrozumiały
                dla
                > wszystkich. Ale -moim zdaniem- gdyby p. Doliński napisał "jasniej" - jak chce
                > Hipokratesowa, to tylko by to wszystko strywializował i nie powiedział
                niczego
                > ciekawego. Może niektórzy czytelnicy oczekiwali, że psycholog powie np. "ci
                > ludzie są chorzy psychicznie" i to wtedy byłoby dla nich zrozumiałe i "na
                > temat".

                No wiesz , ja mysle ze psycholodzy sa bardzo ostrozni w stawianiu diagnoz...
                Ale mowia czesto o zaburzeniach , cos zostaje zaburzone , patologiczna sytuacja
                powielana , wypierana itd - z reguly nie dokonuja moralnych ocen
                staraja sie `rozumiec mechanizmy - szukaja wyjasnien i poszukuja
                badz pomagaja w poszukiwaniu rozwiazan.

                > Mysle też, że nie jest to zrozumiałe dla tych wszystkich, którzy... nie chcą
                > tego zrozumieć. Uważają, że na pewno miężczyzni są niewinni, więc psycholog
                cos
                >
                > bełkocze, wyjaśniając dlaczego ludzie reagują w określony sposób. "Nie
                > rozumiejąc" wpisują się w ten cały mechanizm, o którym psycholog pisze.
                >
                No bo to sie chyba nazywa niereflektowaniem i ma bardzo czesto miejsce..
                >
                >
                > Oczywiscie, zgadzam się z Tobą, że z jego wypowiedzi mozna odczytać, że
                uznaje
                > to, co się zdarzyło za prawdopodobne, może nawet bardzo prawdopodobne. (Ja
                > zresztą też). Ale, z drugiej strony nie odnosi się do tego, że 10 facetów
                > zmuszało kobietę do współżycia,

                Bo moze o tym nalaloby pogadac z seksuologiem?
                Nawiasem dziwie sie ze ze jednym z argumentow ma byc absolutne
                nie dawanie wiary ze cos takiego za co skazani sa ci panowie
                mogloby miec miejsce . Niestety , niestety uczy nas zycie
                ze czesto tzw szanowani obywatele takze potrafia miec swoja bardzo ciemna
                strone.

                Byla mowa o tym ze panowie a raczej kierownik organizowal sobie
                "zabawe" wg pisma pornograficznego .


                . I jesli np. w drugiej instancji sąd wyda inny
                >
                > wyrok, to to nadal to co napisał bedzie aktualne i prawdziwe.


                No tak - tylko jesli okaze sie ze jednak wyrok zostanie upawomocniony
                to co dalej ? Jak pomoc tym kobietom , co zrobic zeby takie patologie nie
                mnozyly sie ?

                > Co do Hipokratesowej - ja z tonu jej postu wyczuwam jakąś niechęć do tego
                > psychologa, jakieś pouczanie go.

                Nie, to chyba niepouczanie, a moze Hipokratesowa jest pilnym sluchaczem
                Dolinskiego . Inaczej nalezy mowic jezykiem ktory dla odbiorcow jest
                zrozumialy . To nie zawsze jest proste , mimo wszystko trzeba starc sie uzywac
                jak najprostszego jezyka unikajac zargonu fachowcow :-)
          • Gość: Old Lady Re: Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy IP: *.res.east.verizon.net 02.01.05, 15:30
            jirzi napisał:

            >
            > Dlaczego Hipokratesowa ma ludzi za idiotów? Przecież krótki tekst pana
            > Dolińskiego jest absolutnie zrozumiały i przejrzysty dla wszystkich.
            > Co więcej, mi podoba się, że on nikogo nie poucza, a nawet nie orzeka, czy
            wyrok jest
            > sprawiedliwy czy nie i czy w ogóle oskarżeni są winni. Natomiast bardzo
            > sensownie tłumaczy dlaczego znajomi oskarżonych nie wierzą w ich winę.

            Trafiles w 10. Duza czesc tzw. elity intelektualnej uwaza ludzi za idiotow co to
            nie rozumieja tekstu na poziomie wyzszym niz 4 klasa podstawowki i wiedza tylko
            tyle co zjedza.
            Co do orzeczenia psychologa spolecznego to jego wywod w oczywisty sposob zaklada
            ze nie ma powodu watpic w wyrok sadu i ze tylko cos jest zle z ludzmi z Bielawy.
            • jirzi Re: Dziesięciu skazanych za gwałty w pracy 02.01.05, 16:37
              Nie, w tym punkcie, że wywód psychologa zakłada, że nie mozna wątpić w trafność
              orzeczenia sądu, a coś źle jest z tymi ludźmi z Bielawy to różnimy się bardzo.

              Przecież w ani jednym zdaniu psycholog nie odnosi się do tego, jak rzeczywiscie
              było. Tłumaczy tylko, że ludziom z Bielawy trudno jest uwierzyć w winę 10
              mężczyzn, a znacznie łatwiej w winę tej kobiety i wyjaśnia, dlaczego tak jest.
          • Gość: Bielawianin Re:wypowiedź psychologa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 22:22
            Zobaczmy więc zdanie po zdaniu co powiedział psycholog:

            "Wyroki sądu zaburzyły dotychczasowy porządek i układy panujące w tym miasteczku."
            Nieprawda. Wyrok sądu został odebrany jako rażąco niesprawiedliwy i
            nieuzasadniony. Zaburzył wiarę w orzecznictwo sądów

            "Do tej pory ci panowie byli szanowanymi ojcami i pracownikami. Łożyli na rodziny"
            Dalej są szanowani i dalej łożą na rodziny.

            "Teraz społeczność jest niezadowolona, żony wściekłe, bo ci mężczyźni zostali
            uznani za winnych"
            Żony przeżywają tragedię. Społeczność wątpi w sprawiedliwy proces.

            "Z tego, co czytałem, ta kobieta była outsiderką w środowisku. Łatwiej uwierzyć
            w jej winę, niż w winę "swoich"
            Każdy, i kobieta i mężczyźni ma swoje środowisko i swoich małych wrogów.
            Znając zachowania tych ludzi rzeczywiście pewne sprawy dla tego społeczeństwa
            wydają się mniej a inne bardziej prawdopodobne. Tak jest wszędzie.

            "Łatwiej uwierzyć w jej winę, niż w winę "swoich" "
            Najłatwiej uwierzyć w swój rozum i swoją znajomość sprawy. Czyż sąd nie
            do tego samego dąży - do uzyskania znajomości sprawy?

            "Dla nich bardziej prawdopodobne jest, że to ona konfabuluje, kłamie, oskarża "
            Prawda.

            "Wyobrażają sobie, że to ojcowie, mężowie i koledzy z pracy są niewinni"
            Więcej, oni prawie są tego pewni.

            "I bronią swojej wizji"
            Prawda. Jak każdy na ich miejscu. Dziwne byłoby bronić nie swoich wizji.

            "Inaczej wali się potrządek świata, w którym żyją."
            Nie. Ich porządek świata nie zależy od tego czy tych 10 współżyło z
            tą jedną czy nie. Natomiat bardzo ważne dla nich jest, czy można wierzyć w
            sprawiedliwość.

            Pozdrawiam
            • gocha1111 Re:wypowiedź psychologa 03.01.05, 14:19
              No właśnie, zobaczmy zdanie po zdaniu.
              (1) Wyrok został odebrany jako rażąco niesprawiedliwy i nieuzasadniony, bo
              burzy dotychczasowy porządek. Porządek ten mówi: oskarżeni mężczyźni są
              niewinni.
              (2) Psycholog nie twierdzi, że oni przestali być szanowani
              (3)Co do tego, ze społeczniośc wątpi w sprawieliwy proces itd ... - jak widzę
              pełna zgoda.
              (4) Łatwiej uwoerzyć w jej winę niz winę "swoich" - to nie stoi w sprzeczności
              z:
              "swoj rozum i swoją znajomośc sprawy".
              (5)I sprawa kluczowa, czyli ostatni akapit. Dla Ciebie sprawiedliwosc=uznanie
              tych mężczyzn za niewinnych. Dlatego wyrok to zburzenie wiary w sprawiedliwośc.
              I byc może masz rację. (Chciałabym szczerze, byś ją miał).

              Zauważ teraz rzecz następujacą:
              Psycholog (zresztą jeden z najwybitniejszych autorytetów w Polsce w tej
              dziedzinie) NIE ORZEKA, czy sąd wydał wyrok sprawiedliwy czy nie. Tłumaczy
              tylko, że mieszkańcy Bielawy nie mogą uwierzyć w jego sprawiedliwość. Tłumaczy,
              że z perspektywy psychologii wasza reakcja jest całkowicie zrozumiała i
              uprawniona. ANI JEDNYM słowem nie potępia was, ani nie poucza.
              Profesor nie ma oczywiscie podstaw do stwierdzenia, że ci mężczyźni są
              niewinni. On ich nie zna, nie rozmawiał z nimi, nie przeżył wspólnie wielu lat
              ma inną wiedzę, niż wy. Ale przecież nie kwestionuje prawdziwości waszego
              spojrzenia na rzeczywistość. Nie twierdzi, ze nie macie racji uważając tych
              mężczyzn za niewinnych.
              Wyobraź sobie, że w drugiej instancji są orzeka niewinność tych mężczyzn. Czy
              psycholog musiałby odwołac sawoja wypowiedź? Nie. Bo mówi tylko, że ludziom w
              waszej sytuacji trudno zaakceptowac WERSJĘ wydarzeń sugerującą, że ci mężczyźni
              dopuszczali sie tych czynów. I tylko tyle!


              • jirzi Re:wypowiedź psychologa 03.01.05, 17:03
                Zagadzam sie z tobą, Gocha1111, co do joty!!
              • losiu4 Re:wypowiedź psychologa 03.01.05, 21:37
                no dobrze... tylko jak sie to ma do wyroku?

                Pozdrawiam

                Losiu
              • Gość: Bielawianin Re:wypowiedź Gochy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:27
                Dziękuję Ci za opinię.
                Uważam, że w tragedii tego wyroku wypowiedź Dolińskiego jest nieistotna.
                Ale ponieważ poświęciłaś swój czas na wypowiedź to może warto bym i ja
                przedstawił dokładniej co myślę.
                Gdy Doliński pisze "do tej pory ci panowie byli szanowanymi ojcami" sugeruje, że
                to uległo/ulegnie zmianie. Nie twierdzi, że tego szacunku już brak - ale sugeruje.
                Sugeruje też brak racjonalności w postawach mieszkańców Bielawy, używa pojęć
                opisujących emocje: "społeczność niezadowolona", żony wściekłe", " uwierzyć w
                jej winę" (uwierzyć, a więc bez elementu racjonalnego), "wyobrażają sobie, że to
                ojcowie i koledzy z pracy są niewinni" ( "wyobrażają", nie uważają ale
                wyobrażają sobie, czyli fantazjują albo marzą, znów brak racjonalności).
                I w tym tonie cała wypowiedź - bardzo powierzchowna ale jednak sugerująca tło.

                Sprawa kluczowa: czym dla mnie jest sprawiedliwość? Czy uznaniem oskarżonych za
                niewinnych? Nie. Nie tylko o to chodzi.
                My wszyscy tutaj znając wiele szczegółów tej sprawy z szokiem przyjęliśmy wyrok
                skazujący bo uważamy, że nie było do tego żadnych podstaw.
                Skąd to wiemy jeśli proces był tajny?
                Znamy z etapów gdy jeszcze nie było klauzuli tajności.
                A teraz trudno o tym pisać bo może grozić do lat 2, a co najmniej znaczne koszty.


                Pozdrawiam serdecznie
                • gocha1111 Re:wypowiedź Gochy 03.01.05, 23:39
                  Też sądzę, że wypowiedz Dolińskiego jest z tej perspektywy zupełnie marginalna.
                  Zresztą - lepiej byłoby z nim porozmawiac, niz czytasć jakąs wypowiedz,z
                  zapewne zrdagowana czy nawet bardzo skroconą przez dziennikazra.
                • Gość: Arek Re:wypowiedź Gochy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.05, 12:26
                  Jasne, że wypowiedz Dolińskiego jest tu kwestią marginalną. Temat ten
                  wprowadziła do watku Hipokratesowa, która chyba go zna personalnie.
                  Jesli jednak poświęcasz cza analizie tej wypowiedzi, to i ja wrzuce swoje trzy
                  grosze. Mysle, że dokonujesz nadinterpretacji, sądząc, że Doliński cos
                  sugeruje. On po prostu pokazuje, że to, co się wydarzyło stanowi pewien moment
                  graniczny. Stąd stwierdzenia typu "do tej pory" itd. Używanie pojęc dotyczących
                  emocji nie ma nic wspólnego z imputowaniem komukolwiek braku racjonalności.
                  Czyż w tej sytuacji pojawienie sie emocji może kogokolwiek dziwić? To brak
                  emocji byłby dziwaczny i nieracjonalny. Myślę, że trochę na siłę usiłujesz
                  przekonać siebie, że Doliński jest niejako po stronie tej kobiety. Musisz wziąc
                  pod uwagę ogromną różnice w wiedzy, jaką masz ty i inni ludzie znający tę
                  sprawę niejako od wewnątrz, a wiezę, jaką dysponuje Dolińśki. Weź pod uwagę, że
                  w świetle wyroku, jaki zapadł miałby on prawo potraktować wyrok, jako punkt
                  wyjścia i mówić w sposób np. taki:
                  "Okazało się, że mężczyźni są winni. Społeczność tego miasteczka nie chce
                  przyjąć tego do wiadomości, okłamuje się, że jest inaczej (...) itd".
                  Myslę, że brak takich elementów jest sygnałem, że psycholog chce pokazac swój
                  dystans do orzeczenia sadu, nie traktuje go jako ujawnienia prawdy. Pokazuje
                  tylko, co czują ludzie związani z tą dziesiątka mężczyzn.

                  Sprawa kluczowa, o której piszesz dotyczy samego pojęcia sprawiedliwości. Dla
                  was sprawiedliwość ozncza wydanie wyroku zgodnego z tym, co sie rzeczywiscie
                  zdarzyło. I doskonale rozumiem, że z powodów prawnych nie chcesz o tym jasno
                  pisac. Ale, jak sądzę, mozliwości sa dwie: albo kobieta ta zupełnie wszystko
                  zmysla, albo do seksu dochodziło za jej całkowitą zgodą. OK. Trzecia
                  (przynajmniej teoretyczna) mozliwość, której ty nie dopuszczasz to taka, ze
                  kobieta mówi prawdę. Sprawiedliwy wyrok to taki, który będzie zgodny z jedną z
                  tych trzech mozliwości. Ale czy nie jest tak, że część twojego środowiska
                  wierzy w wresję pierwszą, a część w drugą? I tu może byc problem...







                  • Gość: cudzoziemka Re:wypowiedź Gochy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.01.05, 15:18
                    Bielawa = Dogville? BRRRR włos się jeży...
                  • Gość: Agata Re:wypowiedź Gochy IP: 195.217.253.* 04.01.05, 16:42
                    Moim skromnym zdaniem, a mowie to do Bielawianina, ludzie pokroju Bielawianina
                    tak bardzo chca wierzyc w swoja racje, tj. ze do niczego nigdy nie doszlo, a
                    cala sprawa jest falszywym pomowieniem, ze nic, nawet wyrok siedemnastej
                    instancji nie wplynie na ich wiare.

                    Bielawianin mowi nam, ze do niczego w Bielawie nie doszlo, poniewaz: a) on tak
                    mowi, b) nikt nic nie widzial. Zaiste powalajaca logika! Dowod nad dowody. Bo
                    Bielawianin po pierwsze ma zawsze racje, nawet jak sprawa jego nie dotyczy, a
                    po drugie jak pol Bielawy czegos nie zobaczylo na wlasne oczy to przeciez
                    niemozliwe, zeby to sie w ogole zdazylo! No bo jak to? Przeciez sasiadka
                    sasiadki nic nie widziala, a jej sasiad, ten co to przez miedze z sasiadem
                    sasiada kierownika nocnej zmiany, tez nic nie widzial i w dodatku mowil, ze
                    zona jego syna, ktory jest sasiadem Bog wie kogo, tez nie widziala, a w kolejce
                    do miesnego mowili, ze tez nic nie widzieli. No to, prosze Wysokiego Sadu, jak
                    oni nie widzieli, znaczy, ze nic sie nie zdazylo...!!!

                    Mam wrazenie, ze nawet gdyby wszyscy oskarzeni Panowie przyznali sie do winy
                    przed wszystkimi mieszkancami Bielawy, to tamci i tak nie uwierzyliby, ze
                    cokolwiek sie zdazylo. Znalazlaby sie wymowka, ze to i tak wina kobiety, bo to
                    zwykla zdira i sprowadzila biednych chlopakow na manowce. I jeszcze ich
                    zmuszala, biedakow, zywicieli rodzin. Malo takich przykladow wokol?

                    PS. Bielawianinie, pomysl przez chwile jaka masochistka musialaby byc kobieta,
                    ktora wymysla i mowi publicznie o tym, ze wykorzystywalo ja, na kolejarza, 10
                    facetow przez rok... W Twoim mniemaniu pewnie ta kobieta chodzi teraz dumna jak
                    paw z powodu tego co jej zrobiono... I ogolnie ma radoche i pelen komfort
                    psychiczny.
                    • Gość: Bielawianin Re:wypowiedź Agaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 21:41
                      Wielokrotnie pisałem o znanych faktach tej sprawy. Np.: Jedyny świadek tej
                      skarżącej zaprzecza w całości zeznaniom oskarżycielki.
                      Innych świadków nie ma. Ani pośrednich ani bezpośrednich. Są natomiast tacy,
                      którzy twierdzą, że warunki tej hali fabrycznej wykluczają utrzymanie tego
                      zdarzenia w tajemnicy.

                      Jeżeli wolisz ironizować niż dyskutować na argumenty to jest to Twój wybór. Słów
                      i opinii, które mi wkładasz w usta nigdzie nie wypowiedziałem ani nie
                      sugerowałem. Nie głoszę prawd ogólnych ani wymyślonych przeze mnie tylko
                      namawiam do zastanowienia się nad faktami. Każdy sam wybiera w co wierzy.

                      Polemika z argumentem, że ponieważ nikt nic nie widział to jeszcze nie dowód, że
                      czegoś nie było jest trudna. To nie jest też dowód, że coś było. Zgadzałbym się
                      z Tobą gdyby to był jednorazowy gwałt. Ale kilkunastomiesięczny seks grupowy na
                      hali pełnej ludzi? I nikt nic nie wie? Nasuwa to co najmniej poważne wątpliwości.
                      A podobno wątpliwości działają na korzyść oskarżonych...

                      Zważ także, że nie piszę nic na temat tej kobiety, ani czy „zdzira” (to Twoje
                      wyrażenie) ani nic tego typu. Uważam, że dla rozsądzenia zarzutów takie
                      „argumenty” są niewłaściwe. Ale to Ty decydujesz o czym piszesz. N.B. Nic także
                      nie piszę o oskarżonych mężczyznach.

                      I jeszcze (jak piszesz) o masochizmie tej pani.
                      Nie, absolutnie nie masochizm kieruje poczynaniami tej osoby.
                      Prawdziwych celów mogę się jedynie domyślać. Żaden nie ma z masochizmem nic
                      wspólnego. Ale ponieważ to tylko moje domysły, to też o tym nic nie piszę.

                      Pozdrawiam
                    • Gość: Old Lady Re:wypowiedź Gochy IP: *.res.east.verizon.net 05.01.05, 03:13
                      Gość portalu: Agata napisał(a):

                      > Moim skromnym zdaniem, a mowie to do Bielawianina, ludzie pokroju Bielawianina
                      > tak bardzo chca wierzyc w swoja racje, tj. ze do niczego nigdy nie doszlo, a
                      > cala sprawa jest falszywym pomowieniem, ze nic, nawet wyrok siedemnastej
                      > instancji nie wplynie na ich wiare.

                      Przypuszczam ze to ja naleze do ludzi pokroju Bielawianina (na szczescie).
                      Jesli z tajnego procesu sadowego sa przecieki (nalezy przypuszczac ze strony
                      prokuratury), ktore delikatnie mowiac sa wyzwaniem dla inteligencji i zdrowego
                      rozsadku, to mam prawo spodziewac sie "przeciekow" z uzasadnienia wyroku. Jesli
                      takowych nie ma to znajac troche metody prokuratorow przypuszczam ze dowodow nie
                      bylo, a wiadomosc o ustawianiu sie panow w kolejce do seksu to zwykle brednie
                      upublicznione dla podburzenia ludu.
                      >


                      > PS. Bielawianinie, pomysl przez chwile jaka masochistka musialaby byc kobieta,
                      > ktora wymysla i mowi publicznie o tym, ze wykorzystywalo ja, na kolejarza, 10
                      > facetow przez rok... W Twoim mniemaniu pewnie ta kobieta chodzi teraz dumna >
                      jak paw z powodu tego co jej zrobiono... I ogolnie ma radoche i pelen komfort
                      > psychiczny.

                      Raczej ta kobieta bylaby masochistka gdyby dala sie wykorzystywac przez 10
                      facetow przez rok, na kolejarza. Ale mysle ze nie jest masochistka.

                      Reszta twojej wypowiedzi nie nadaje sie nawet do komentarza.
                    • Gość: klik poparcie dla Bielawianina IP: *.crowley.pl 05.01.05, 14:28
                      Nie jestem z Bielawy , więc nie znam szczegółów. Ale to co wiem wystarcza na
                      wyrobienie sobie pewnej opinii . Jeśli rzeczywiście doszło do "pierwszego"
                      wymuszenia współżycia ta pani powinna bezwzględnie zgłośić ten fakt w organach
                      ścigania . Nie zrobiła tego. I w tym momencie całe jej twierdzenie o
                      kolejnych "gwałtach" brzmi niewiarygodnie. Przyzwoity człowiek nie zataja faktu
                      przestępstwa i tyle. A twierdzenie ,że bała się stracić pracę to bzdura . Dziś
                      kazdy pracyjący człowiek ma takie obawy , ale to nikogo nie upoważnia do
                      zatajenia przestępstwa - jaskiegokolwiek . Rozumując w ten sposób mógłbym
                      powiedzieć - wiem ,że mój szef kradnie , ale siedzę cicho , bo boję się o pracę.
                      Moim zdaniem tej pani chodzi tylko i wyłącznie o "kasę". Bielawianin nie może
                      tego napisać wprost ,ale to wydaje się jedynym rozsądnym wytłumaczeniem całej
                      sprawy . Liczy na odszkodowanie od zakładu pracy lub od tych "skazanych" . To
                      działa trochę podobnie jak przy alimentach. Koleżanka ( prawnik) opowiadała ,
                      jak kiedyś na korytarzu sądowym była świadkiem ( i odpowiednio zareagowała)
                      następującej rozmowy dwóch pań : " dobrze ,że wskazałaś jako ojca dziecka X-a
                      a nie Y-ka , bo okazało się wczoraj ,że Y ma komornika na karku.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka