Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Piekło Polaków w Anglii

      • ozpol Re: Piekło Polaków w Anglii = Burakow Burakow 12.01.05, 12:29
        biedaki !!! nie wiedzieli co podpisuja!!Zalowali 50 funow na resracje !!! Zyja
        po ilus w gnoju !!! to jest typowe buradztwo w typowym wydaniu.
        Wychodzi ilu "swialych" roboli mamy w Polsce i jak ludziska przygotowali sie do
        wyjazdu do pracy.
        Dobrze im tak i moze czegos ich to nauczy a innym da myslenia ...jesli wogole
        potrafia cos z tego zrozumiec.
        Niech yje polska naiwnosc i glupota ...na boso ale w ostrogach !!!!
      • Gość: Agga Za komuny wyjeżdżali bystrzy i obrotni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 12:31
        no i najczęściej zmuszana do wyjazdu przez ubecję inteligencja. Teraz wreszcie
        wyjeżdżają z Polski nieudacznicy, a ci operatywni zostaja w kraju. Dzieki temu
        może wreszcie zbudujemy sobie Amerykę w domu zamiasta emigrować za chlebem i
        wolnością.
        • Gość: Lou bystrzy jak woda w kiblu IP: 213.17.128.* 12.01.05, 15:55
          Taaaa, bystrzy i obrotni. Tak samo jak ci teraz. Wtedy tak samo za granicę
          jechali goście nie znający języka, a jak już pojechali odwalali najczarniejszą
          robotę często traktowani jak szmaty przez pracodawców, tylko jak przyjeżdżali to
          mówili że na zachodzie to oni są paniska. a żadne media się wtedy nimi nie
          interesowały, więc się tych bajdurzeń nie dało zweryfikować. pewnie że niejeden
          się dorobił, ale za jaką cenę. żenada.

          a teraz bystrzy i obrotni zostają w kraju? ha, dobre sobie, teraz jedzie każdy,
          bo teraz łatwiej wyjechać, i obrotni, i nieobrotni. ale obrotni sobię radzą,
          więc nad nimi nikt larum nie odstawia. na zbudowanie ameryki w polsce raczej bym
          nie liczył
        • Gość: miop Re: juz zbudowaliscie ameryke biurwokracji IP: *.broker.com.pl 13.01.05, 01:25
          i nie zanosi sie ze cos wiecej
          ty i twoi kumple zbuduja w polsce
      • Gość: Hh Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.toya.net.pl 12.01.05, 12:31
        Czytam te obelgi i myślę sobie jak my polacy i my polaczki i inni nie polscy
        już kilkuletni emigranci potrafimy się szanować.Szanujemy się w polsce a
        jeszcze bardziej na obczyźnie,nikomu z nas ..z was nie jest lekko a jednak
        tylko zawiść,zawiść i niech mu się stodoła spali.My potrafimy sobie pomagać w
        trudnych chwilach.Zadziwiająca nacja.Zawsze uważałem że Polacy to "fajny" naród
        ale choć nim jestem nie chciał bym (jak czytam te wypociny) nim być.
        • Gość: Zulus Re: Piekło Polaków w Anglii - Hp IP: 212.125.240.* 12.01.05, 13:11
          Zastanow sie o cam ty belkoczesz,bo nie moge zrozumiec,o jaka zawisc tobie
          chodzi? o to ze koczujecie na ulicach,ze wyjadacie darmowe zupki miejscowym
          bezdomnym,ze nawet oni wami pomiataja. Jak sie szuka pracy zagranica trzeba
          miec rozeznanie w terenie,miec dobre kwalifikacje,znac jezyk angielski w
          zakresie basic conajmniej.Sa w Anglii polskie firmy ktore dobrze placa
          ale poszukuja fachowcow nie amatorow,(np.cykliniarze,parkieciarze)i sprowadzaja
          takich imiennie.W Aberdeen mozna sie zalapac do pracy offshore ale tez
          poszukiwani sa fachowcy. I nikt tu nikomu nic i niczego nie zazdrosci
          a mowa w tynm artykule jest o kminie ktory nic nie umie i szuka pracy
          milej,latwej i przyjemnej w mysl hasla "zarobic a nie narobic sie"
        • Gość: sven pieklo polakow .....na ziemi(albo piekielni polacy IP: *.cm-upc.chello.se 12.01.05, 13:40
          Hh masz 100% racji.Pan Bog zapytal kowalskiego (zbieznosc nazwisk
          przypadkowa)"jakiez zyczenie synu chcialbys bym spelnil,ale pamietaj ze twoj
          sasiad przy tym, bedzie "obdarowany" podwojnie ".no i o co ten polski kowalski
          poprosil? no...... ? "pozbaw mnie panie wzroku w jednym oku"-poprosil.
        • Gość: Kap Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.frdrmd.adelphia.net 12.01.05, 15:30
          Calkowicie zgadzam sie z Toba. Zastanawiajace jest tylko dla mnie ilu z tych
          osob bioracych udzial na tym forum przeczytalo caly artykul i wiedza o czym w
          nim mowa.
          www.guardian.co.uk/print/0,3858,5100119-103601,00.html
        • Gość: kia Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.4kroki.pl 12.01.05, 20:12
          zgadzam się niestety z tym:(sama chcę wyjechać do Londynu.Tylko, że ja staram
          się nie jechać w ciemno.w miare możliwości uczę się języka, a na wakacje pojade
          na jakieś dwa tygonie, powiedzmy że turystycznie.pojade poznam przeciwnika i
          jak coś mi się uda to zostanę na dłużej, a jak nie to chociaż się rozeznam.i
          zobaczę kawałek świata:)
      • Gość: Kate Re: Piekło Polaków w Anglii IP: 80.44.194.* 12.01.05, 13:12
        przesylam caly artykul z Guardian'a
        w rzeczywistosci wygladalo to pewnie jeszcze gorzej

        Polishworkers lost in a strange land find work in UK does not pay

        When a group of east Europeans came to Britain to work they were surprised to
        find themselves packing chickens for Sainsbury's and shocked by the conditions
        they had to live in. In the final part of her investigation into the underworld
        economy, Felicity Lawrence explores the government's 'managed migration'

        Tuesday January 11, 2005
        The Guardian

        The Poles had no idea where they were when the gangmaster's dusty minivan
        brought them to the house in Exeter in the middle of the night. They were made
        to wait on the patch of grass outside while the dozen or so Afghans inside 11
        Falkland Close were told to throw their things into black dustbin bags.
        The Afghans looked frightened. They were bundled into the van and driven off.
        And that was the last the Poles heard of them. The driver was Chinese-looking
        and spoke no English, and in any case the Poles spoke no English either, so
        they couldn't ask what was going on.

        The Poles said they had been told when they were recruited back home that they
        would be working somewhere near Southampton. They said there had been no
        mention of packing chicken for Sainsbury's in Devon. But without language,
        money, or even the proper name of the boss of the company they seemed to have
        been handed over to on arrival in England, they felt helpless.

        A new pool of legitimate cheap migrant labour from the eastern and central
        European countries that joined the EU in May was meant to provide the solution
        to the problems of illegal working and unscrupulous gangmasters who organise
        much of it.

        The government has presented this "managed migration" as part of a two-pronged
        strategy to clean up the provision of casual labour in Britain.

        One half of the strategy is to clamp down hard on illegal working with the new
        Gangmasters Licensing Act. Hastily adopted after the Morecambe Bay tragedy in
        February 2004 in which 23 Chinese cockle pickers died, the act will require
        labour agencies in the food and shellfish sectors to be licensed and impose
        severe penalties for using those who are not. The other half of the
        government's strategy is to create a legal supply of labour from the 10 eastern
        and central European countries that have joined the EU.

        Advertiser links
        Luxury Country House Hotel in Bath
        Rudloe Hall Hotel, just a few minutes from the centre of...

        rudloehall.co.uk

        Luxury Hotels in the UK
        At auction now. Save more than 50%.

        luxurylink.com

        Warner Luxury Hotels
        Break away from everyday life in the lap of luxury. Warner...

        warnerholidaysonline.co.uk
        The trouble here, though, is that the flexible labour market is so dominated
        by illegal activity that many of the new EU migrants have fallen into the same
        trap of unlawful wages and squalid living conditions despite their legal
        status.

        The experience of the Poles in Exeter, who had the right to work in the UK,
        shows how the system operates. They found themselves not just exploited but
        thrown together with people associated, at the worst end of the spectrum, with
        alleged benefit fraud.

        They were not employed directly by the factory that supplied Sainsbury's but
        subcontracted in a complex chain through a series of labour agencies. Extensive
        interviewing by the Guardian in other parts of the UK suggests that the case of
        these Poles is not particularly unusual. This is how many migrant workers find
        themselves when they come to England, whatever their legal status.

        The house the Poles had been taken to, in an anonymously respectable cul-de-sac
        in a quiet Exeter suburb that forms part of the Labour minister Ben Bradshaw's
        constituency, was unremarkable outside. Inside there was no furniture, just
        mountains of rubbish, piles of syringes, soiled mattresses on the floor, and a
        terrible smell. They slept on the bare mattresses that night and were taken by
        the minivan to their 2-10pm shift the next day.

        Twenty Poles were in the house the night the Guardian visited, 10 of whom were
        sleeping there, three and four to a small room, with the other 10 in another
        small house nearby. It was after 11pm and they had just been driven back from
        their late shift putting Sainsbury's chicken portions on plastic trays at the
        state-of-the-art Lloyd Maunder meat factory near Tiverton.

        They said they had been threatened with eviction and loss of two weeks' wages
        by their gangmasters if they dared to tell anyone about their conditions. They
        had also been told they must be very quiet and not go out in groups or the
        police would come. They said they felt intimidated.

        Four Iranians in a battered old car turned up outside the house just after us.
        The Poles said they were frightened of them. The Iranians turned out to have
        come to collect a parcel that had been delivered to the house from Iran a few
        days before. Once they had gone, the Poles were reassured.

        They had, they said, been recruited in Poland, to come to England after May 1,
        as soon as they were legally entitled. Two men, Phil and Pete from an English
        labour agency called IPS, had come to a hotel in the central Polish city of
        Torun, and interviewed workers in batches of 10, non-stop for two days.

        They had promised the minimum wage, £4.50, good accommodation for £25 per
        person per week, and lots of hours of overtime. But the Poles said it had gone
        wrong almost as soon as it started.

        There had been no work and no wages in their first week in Southampton. They
        were told they would have to pay £40 rent each, although they were sleeping on
        the floor in the kitchen and in the sitting room. Then suddenly they had all
        been taken to Exeter in the night and left there. Their payslips showed that
        £40 was being deducted from each of their pay packets each week for rent
        although the legal maximum for those on the minimum wage is just under £25.

        Even a cursory glance showed that there was something seriously wrong with
        their national insurance numbers - several of them had the same one. They were
        having tax deducted at the high emergency rate, though the tax office said it
        had not yet received payments for them.

        The contracts they had signed, made they said without the benefit of a
        translation and without their understanding, were with a company called TGI not
        IPS, although IPS seemed to be running them here, together with a Polish woman
        from a company called Supertrack.

        The personnel from IPS and Supertrack seemed to the Poles to be interchangeable
        and operate from the same address. After deductions their payslips showed they
        were getting just £115 a week for 40 hours. But this was not what the runners
        who brought their cash were actually giving them, they said. Another £15 was
        disappearing along the line without explanation.

        Most of them had not registered with the Home Office because the £50 required
        to do so seemed an impossible amount when they were trying to survive and
        support families at home on so little money. By failing to do so, they had put
        themselves the on wrong side of the law.

        Tadeusz had been a farrier in Poland, and had wanted to better himself, so he
        had given up his life-long job, never thinking he might regret it. Now he
        wanted to go home but could not yet afford the return fare.

        "I came to this free country as a free man wanting to work hard. I feel robbed,
        robbed of my rights. How can this happen?" he said.

        Anna and Marek were a couple in their early 40s. She was one of two women in
        the group, sleeping on the floor of what should have been the sitting room.
        They had left their four children aged 7, 8, 11 and 13 back home with Marek's
        mother when Marek had been made redundant from his job
      • Gość: Gekon i tak IP: 213.155.190.* 12.01.05, 13:26
        zarabia sie tam duzo wiecej niz u nas
        do tego starczy na zycie, i nie sra sie ze do 1 niewystarczy
      • Gość: J, Bush Re: Piekło Polaków w Anglii IP: 216.233.76.* 12.01.05, 13:27
        Podziekowac politykom i Prasie za wysylanie Polakow do pracy niewolniczej.
        Brawo SLD Good Job!!! za 23% bezrobocia w Polsce - A tak na marginesie
        dlaczego, czy ten "liberany" system w Europie nie jest za stary bowiem od
        wiekow nic nie robi jedynie wielki balagan nie tylko ekonomiczny ale i balagan
        w ludzkich mozgach. Europejczycy Bush daje wam przyklad jak ludzki i nowoczesny
        system dziala!!!
        Polish workers lost in a strange land find work in UK does not pay -

        www.guardian.co.uk/uk_news/story/0,,1387248,00.html
        • Gość: bushTOchuj [...] IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 12.01.05, 13:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: J. Bush [...] IP: 216.233.78.* 12.01.05, 14:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: pig_letus [...] IP: 69.158.144.* 12.01.05, 15:04
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: J. Bush Re: Piekło Polaków w Anglii IP: 216.233.76.* 12.01.05, 13:56
          Przyklad glopoty czy przemyslane milczenie na oczernanie Polski przez "Polska
          prase" na oszczerstwa Izraelskiej gazetay oczerniac Polskę -
          Mimo wielu protestów i interwencji w światowych mediach wciąż pojawiają się
          skandaliczne sformułowania o "polskich obozach koncentracyjnych". Po fali
          przekłamań, które miały miejsce w ostatnim czasie na terenie Stanów
          Zjednoczonych i Kanady, tym razem manipulacji dopuściła się izraelska gazeta.
          Informując o planowanych obchodach 60. rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu i
          o udziale w uroczystościach specjalnego wysłannika Ojca Świętego metropolity
          Paryża księdza kardynała Jean-Marie Lustigera, wydanie internetowe
          gazety "Jerusalem Post" napisało o "polskim obozie śmierci". "Szacuje się, że w
          polskim obozie śmierci, w komorach gazowych oraz na skutek chorób i
          niedożywienia zostało zabitych od miliona do półtora miliona więźniów, w
          większości Żydów" - napisała "Jerusalem Post".
          W lipcu zeszłego roku polska ambasada w Ottawie interweniowała do władz Kanady,
          by przeciwdziałały oczernianiu Polski przez tamtejsze media. 30 kwietnia ub.r.
          jedna z trzech największych telewizji kanadyjskich CTV w serwisie informacyjnym
          użyła słów "polski obóz w Treblince". Polska ambasada w związku z tym
          incydentem wystosowała protest do władz stacji.
          Zachodnie media zwykle tłumaczą się, że używają tego typu sformułowań ze
          względu na geograficzne położenie obozów. Ignorancja panująca w tej dziedzinie
          w zachodnich społeczeństwach i mediach sprawia, że wiele osób przez takie
          sformułowania nabiera przeświadczenia, iż to władze Polski budowały obozy
          koncentracyjne.

          • Gość: oggie Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.spsk5.am.wroc.pl 12.01.05, 14:03
            Und warum ist die Grosspolen noch nicht in Deutschland? Ich will nicht mit
            Idioten in einem Land leben! Wenn ein Man anderem Wolf ist.
            Du und du auch...du bist Spinner!
            • Gość: J. Bush otrzymywali na rękę niespełna 115 funtów ok. 690z IP: 216.233.78.* 12.01.05, 14:08
              Mimo że Polacy po 1 maja ub.r. uzyskali w Wielkiej Brytanii prawo pracy, ich
              status nie różni się istotnie od położenia osób pracujących na czarno:
              zarabiają niewiele i żyją w opłakanych warunkach - napisała wczoraj w obszernym
              reportażu brytyjska gazeta "The Guardian". "Trudność polega na tym, że
              elastyczny rynek pracy w Wielkiej Brytanii jest opanowany przez nielegalną
              działalność, dlatego wiele osób z krajów nowo przyjętych do UE wpadło w tę samą
              [co przed 1 maja - przyp. red.] pułapkę nielegalnych płac i egzystencji w
              upokarzających warunkach" - stwierdza gazeta.
              Według "The Guardian", rządowa strategia otwarcia rynku pracy dla tzw. siły
              roboczej z nowych krajów UE nie sprawdziła się. Celem strategii było położenie
              kresu nadużyciom w szarej strefie gospodarki i zapewnienie pracodawcom nowej,
              legalnej siły roboczej. Brytyjska gazeta opisuje przypadek naszych rodaków
              zatrudnionych w sieci supermarketów Sainsbury's, przez którą byli
              wykorzystywani. Po potrąceniach, za 40 godzin pracy otrzymywali na rękę
              niespełna 115 funtów (ok. 690 złotych).
              • Gość: zdziwiona Re: otrzymywali na rękę niespełna 115 funtów ok. IP: 83.100.128.* 12.01.05, 14:27
                Jestem zdziwiona i przerazona lekkomyslnoscia moich rodakow.Nie rozumiem jak
                mozna podpisac cos czego sie nie rozumie,pojechac do kraju nie znajac chociaz
                czesciowo jezyka,byc srednio wykwalifikowanym robotnikiem i wierzyc, ze sie
                zarobi krocie. I jeszcze jedno Anglicy nie traktuja zle obcokrajowcow. To
                bdzura. Sadze, ze to nasze kompleksy mutuja jakies bezsensowne stereotypy.
      • Gość: Wit Re: Piekło Polaków w Anglii IP: 217.98.72.* 12.01.05, 14:46
        Pieklo Polakow zaczyna sie w Polsce. Pimaki to klamcy. Nie potrafia nawet
        przetlumaczyc artykulu z Guardiana , aby nie byl on stronniczy. Ociemnialy lud
        bez jezyka, forsy, czesto bez zawodu i zadnych ukladow chce, mocno chce jechac
        i zarabiac funty, duzo funtow. Lud jest tak ciemny, ze byle kolek jest w
        stanie ich wydymac. I to wszystko. W Anglii prawo broni pracownika znacznie
        lepiej niz pracodawce, ale ciemny lud nie umie sie upomniec o swoje.
        • Gość: J. Bush Re: Piekło Polaków w Anglii IP: 216.233.78.* 12.01.05, 15:11
          Jeszcze raz To nie wina ludu a Jedynie Politykow co prawda politycy wybrani w
          Demokratychnych wyborach. Glopotom tego Ludu jest ze wybrali i zgodzili sie na
          tych co ich kopali przez 50 lat i dali sobie wmowic ze 23% bezrobocia to
          normalka. Jeden z tych wybranych juz im powiedzial ze - "widzialy galy co braly"
          i jeszcze zostal Ekspertem do spraw Kultury - Hahah.
          GDY PRAWDZIWIE POLACY POWSTANA....
      • Gość: chrom Polacy nie sa wyjatkowi IP: *.range81-132.btcentralplus.com 12.01.05, 15:03
        "Guardian" twierdzi jednak, że doświadczenia grupy Polaków nie są wyjątkowe.
        Tak pracuje większość zagranicznych robotników szukających zarobku w Wielkiej
        Brytanii.

        I tak trzeba bylo zaczac, a nie nazywac to "polskim pieklem" i podkreslac jak
        to szczegolnie Poladcy sa wykorzystywani, bo wykorzystywani sa wszyscy ktorzy
        POZWOLA NA TO ABY BYC WYKORZYSTYWANI.
        To tyle co mialbym do powiedzenia. Aha ! jeszcze jedna refleksja...kiedy to
        przestaniemy udawac, ze to tylko nas bija, poniewieraja i ponizaja. No kiedy ???

        • Gość: pig_letus dobra opinia IP: 69.158.144.* 12.01.05, 15:10
          Kiedy pytasz? Ha pewnie niepredko. Poki system edukacji wpaja malym polakom, ze
          sa wyjatkowi i wspaniali a kraje sasiedzkie to dno (nie przesadzam - czyz nie
          tekie jest przeslanie wszelakiej masci lektur szkolnych) to sie nie zmieni. w
          polsce sie nie uczy szacunku dla innych religii, kultur ani ras, za to wpaja sie
          uzalanie nad soba itp. I do tego ta stadna mentalnosc w chwilach zacietrzewienia
          - kto nie z nami ten przeciw nam, nawet jesli ten ktos mysli racjonalnie i w
          sumie ma racje...
          pozdrawiam z kanady a tym ktorzy znaja angielski i sa zdeterminowani radze:
          jedzcie za granice do pracy ale trzymajcie sie jak najdalej innych polakow.
          szkoda czasu
          • Gość: Don Pedro Re: dobra opinia IP: *.dyn.optonline.net 13.01.05, 04:12
            Potwierdzam po jedenastu latach mieszkania w Nowym Jorku.Zawsze popadalem w
            tarapaty gdy mialem cos wspolnego z rodakami, a gdy pracuje tylko dla
            amerykanow i z amerykanami mam swiety spokoj.I parafrazujac Ksiedza
            Richelieu :"Od Polakow Panie strzez , z reszta sobie poradze".Tego zycze
            wszystkim probujacym cokolwiek nowego nie na swojej ziemi.Zibby.
      • Gość: j Minimalna stawka IP: *.glfd.dial.virgin.net 12.01.05, 15:25
        Gość portalu: adam napisał(a):
        > minimalna placa to 4,85 na godzine!

        Tylko w Londynie i moze jeszcze w jakims innym miescie (Edynburg? Nie wiem). 4,5
        w calej Anglii.
        • Gość: Kubiś Re: Minimalna stawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 15:41
          CZY WIECIE PO CZYM MOŻNA POZNAĆ POLAKA NA ZACHODZIE ??
          PO OBCIACHOWYCH WĄSIKACH I SZCZEREJ MORDZIE .
          • Gość: wik Re: Minimalna stawka IP: 212.122.207.* 13.01.05, 13:14
            Czy ty też jesteś Polakiem?(jak tam z twoją mordą?)
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Piekło Polaków w Anglii 12.01.05, 16:02
        -www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20050112&id=sw17.txt

        - cud że w ogóle GW raczyła o tym problemie poinformować swych czytelników
      • Gość: Swavec Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.rutki.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 22:05
        Kiedy masz mało kasy kupuj dobre towary. Kiedy chcesz dobrze zarobić- załatw
        dobrego pośrednika. Nie licz na tanich oszustów.
        Pozdrawiam~ Sławek
        Zapraszam na moją stronę-saweczek.republika.pl
      • Gość: rolugus Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.homechoice.co.uk 12.01.05, 23:15
        wyslijcie nam kase

        ps.rogulus daj na wino
      • Gość: wik Re: Dajcie wskazówki,a nie przechwalajcie się! IP: 212.122.207.* 12.01.05, 23:24
        Gdybym miał wyjechać to sądząc po tytule artykułu mógłbym spodziewać się
        wskazówek jak uniknąć wpadek.
        Znajomość języka-tak,to napisaliście,ale tylko to.
        Czy to wszystko z waszego doświadczenia.
        Cieszę się,że nie musze wyjeżdżac,bo wy tylko o pierdołach piszecie,ale żeby
        doradzić-nie radż sobie sam.
        Przykre!!!
        • Gość: J. Bush Re: Dajcie wskazówki,a nie przechwalajcie się! IP: 216.233.73.* 13.01.05, 03:23
          OK - rok 2005 to rok wyborow Proste nie glosowac i nie wybierac Komuny i
          zlodzieji juz dosyc dokopali Polakom przez 50 lat!!! Wybrac ty co mysla o
          Polsce!!!
      • Gość: erwin Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.podchorazych.katowice.pl 13.01.05, 00:32
        po ch.. sie pchaja jak nie znaja zadnega jezyka, nawet zwyklego angielskiego. ech maja za swoje.
        • Gość: valdez Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.range81-156.btcentralplus.com 13.01.05, 01:35
          juz po zdjeciu widac ze jakies matoly (a ten gosc z brzucholcem na wierzchu i w
          dresie nadaje sie do panteonu prawdziwych polakow ;)... po kiego sie pchali? na
          co liczyli? ze ich tu miodkiem obsmaruja i zlotkiem obsypia za same checi? o
          swieta naiwnosci...
          • Gość: valdez Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.range81-156.btcentralplus.com 13.01.05, 01:41
            i jeszcze maly komentarz - ja sie bardzo szybko przestalem przyznawac, ze jestem
            z pl, mowie ze ze slaska (dolnego :)... wiadomo dlaczego ;) - angolom wsio
            rawno, dla nich i tak wszystko za niemcami to eastern europe i biale
            niedzwiedzie na ulicach.
            • Gość: valdez Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.range81-156.btcentralplus.com 13.01.05, 01:50
              ... a to pieklo to sadze ze na wlasne zyczenie - trza bylo w domu siedziec i o
              lopate sie opierac, a nie do cywilizowanych krajow sie pchac nie umiaty, nie
              pisaty, nie czytaty... osobiscie jestem wku..ony na tonego (b-liara) ze
              przepchnal prawko o swobodnym przeplywie; teraz wszedzie pelno tej holoty, nawet
              na mojej prowincji teraz stada polakow, czechow i litwinow... jakos dziwnie sie
              sklada ze polesi najglosniejsi, najbrudniejsi, pijani i najbardziej chamscy...
              a bylo tak spokojnie i milo...
      • Gość: KR Re: Piekło Polaków w Anglii IP: 62.233.138.* 13.01.05, 01:49
        I to już tak jest jak ciele jedzie nie wiadomo gdzie i jeszcze do tego gadać
        nie potrafi.
        Sarmackie przekonanie o wyższości polaczków, hmmm
      • Gość: kepasaparaspox Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.cable.ubr07.edin.blueyonder.co.uk 13.01.05, 02:02
        nie wiem z kad te informacje ze 4.85 niby. zalezy jeszcze w jakim sie jest
        wieku. gdzieniegdzie jest tak ze ponizej 21 lat dostajesz 4.25 i to nie do
        reki. od tego jest jeszcze odciagany podatek...co prawda najnizsza stopa
        podatkowa ale...kiedys robiłem w firmie za 6.20 i to bylo u nich najnizsza
        płaca...nie chcialo mi sie czytac wszytkich wypowiedzi wiec moze sie
        powtarzam... wszystko zalezy od tego jak lezy...czy robisz u pakistana czy w
        powaznej firmie...
      • Gość: kepasaparaspox Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.cable.ubr07.edin.blueyonder.co.uk 13.01.05, 02:13
        aaa i chciałem dodac ze to nie piekło mamy w anglii a w polsce i to wlasnie to
        powinno byc tematem na forum...to ze wyjechalo troche ludzi i mieszkaja gdzies
        po smietnikach i nie maja co jesc...sami zaryzykowali i sami uszykowali sobie
        ten los-wiedzieli co moze ich spotkac...zmiezam do tego ze w polsce jest
        naprawde duzo ludzi zyjacuch na skraju lub w nedzy...nie- nie w ubostwie- a w
        nedzy...i to niie dlatego bo tak chcieli... widok babci wygrzebujacej chleb xe
        smietnika jest na porzadku dziennym- nie wazne czy w warszawie czy w koziej
        wolce(bez urazy)i to własnie im powinnismy pomagac a nie zajmowac sie takimi
        bzdetami jak zablakani turysci...
        • Gość: Don Pedro Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.dyn.optonline.net 13.01.05, 03:58
          To prawda jest, niestety .To Polacy maja sie zmienic i nauczyc czegokolwiek a
          nie zmieniac caly swiat na swoja modle " czy sie stoi , czy sie
          lezy..."Niestety polski Homo Sovieticus wyjezdza gdziekolwiek i jest wielce
          zdziwiony ,ze tam nie mowia po polsku i trzeba pracowac , aby zarobic.Przeciez
          powinni im natychmiast po przyjezdzie dawac mieszkania za darmo, kupony na
          zywnosc i wodke na deser.Takie jest mniemanie Polakow, podobnie jak murzynow i
          meksykanow w USA.
      • Gość: glus Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.chem.usu.edu 13.01.05, 05:00
        Moje rady z lat 90. To jest ta sama Anglia i na rynku pracy nic sie nie zmienilo.
        Szukanie pracy "z marszu" w Londynie nie rozni sie niczym od szukania pracy
        na wycieczce turystycznej w Londynie "u bacy" np. zeby wydoic owce za kilka zlotych.
        Jezeli nie umiecie sami to szukajcie pracy tylko przez renomowane agencje nawet
        jesli jest to praca na budowie lub w restauracji. Nigdy na "may I ""spik"" to
        manager please ???" jak nie legalni Hiszpanie lub Portugalczycy 10 lat temu
        podczas okresow przejsciowych.
        Kilak lat temu agancja posrednitwa odmowila mi szukania pracy po zapytaniu
        o paszport i "work permit" nawet gdy mowilem nieskazitelna amerykanszczyzna.
        Podstawa powodzenie w Imeprium Brytyjskim to nieskazitelna angielszczyzna.
        Podobnie jak Polacy Anglicy nie lubia ITich i zielonych ludzikow brzdakajacych
        srebrne tabliczki wyslane w kosmosmos nawet jesli pzekazuja one wielka ilosc
        inforacji. W GB TSE (Test of Spoken English) jest przymusem w znalezieniu
        dobrej pracy.
        "Wyzysk" Polakow w Wielkiej Brytanii to tylko efekt niskich kwalifikacji.
        Praca za blogoslawienstwem Brytyjskiego (DOL) Department of Labour bez
        angielskiego na poziomie brytyjskiej szkoly podstawowej i ogolnego
        podstawowego brytyjskiego wyksztalcenia jest po prostu nie mozliwa.
        Nawet na budowach nalezy zachowac standarty Unii Europejskiej (RP w 1939 roku)
        a budynki takie jak Gmach glowny Politechniki czy tez Starowka ich nie spelniaja.
        Wszystkich narzekajacych namawiam do szkoly.

        Messing with Home Office long time ago
        • Gość: glus Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.chem.usu.edu 13.01.05, 05:01
          errata *drogie w Londynie czytaj w Polsce w Zakopanem*
          • Gość: glus Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.chem.usu.edu 13.01.05, 05:02
            errata erraty *drugie w Londynie czytaj w Polsce w Zakopanem*
        • Gość: eeeee Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.server.ntli.net 13.01.05, 10:11
          nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze angielski poszukujacego prace musi byc
          idealny! musisz umiec sie porozumiec ale nie musisz mowic bezblednie no chyba,
          ze pracujesz w srodowisku totalnych prymitywow nierozumiejacych tego, ze jednak
          jestes obcokrajowcem; na poczatku wszystkich moich znajomych przepraszalem za
          bledy jezykowe ale kazdy z nich mi odpowiadal, ze moj angielski jest i tak
          prawdopodobnie lepszy od ich polskiego wiec dalem sobie spokoj;
          • Gość: boz Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.chm.bris.ac.uk 13.01.05, 15:41
            Popieram.
            Trzeba sie uczyc jezyka, ale jesli sie nie potrafi dobrze mowic, zawsze mozna
            nadrobic sprytem, wytlumaczyc cos gestykulujac.
            Najbardziej mnie wkurzaja osoby, ktore nie odezwa sie wcale, "bo nie potrafia".
            Zeby troche sie postarac, narysowac cos, to nie, bo boja sie osmieszyc.
            Znajomy doktorant z Wietnamu robi potworne bledy w angielskim, myli czasowniki
            z rzeczownikami, ale jest swietnym specjalista i wlasnie konczy doktorat w
            Holandii(nie mowi po Holendersku w ogole, tylko angielski).

            Poza tym kolega, Polak, gdy przyjechal do Londynu nie znal jezyka w ogole,
            fuksem znalazl prace, ale nawet nie rozumial co do niego szef mowil. Ale staral
            sie, zaciskal zeby, jak go wywalili, to szukal nastepnej roboty. Teraz placa mu
            za tlumaczenia.
        • Gość: boz Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.chm.bris.ac.uk 13.01.05, 15:28
          > Szukanie pracy "z marszu" w Londynie nie rozni sie niczym od szukania pracy
          > na wycieczce turystycznej w Londynie "u bacy" np. zeby wydoic owce za kilka
          zlo
          > tych.

          Nie zgadzam sie. Kumpel tak znajduje prace w Londynie od 5 lat, a ja tak zawsze
          na wakacje zarabialam (tylko ze nie w Londynie). Trzeba wyprobowac wszystkie
          mozliwosci.
      • Gość: gaga Byłem,widziałem-jedzie tam ciemnota! IP: *.crowley.pl 13.01.05, 09:07
        • Gość: Wujek Re: Byłem,widziałem-jedzie tam ciemnota! IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 14.01.05, 10:20
          Bo taka jest tylko praca!!!
      • Gość: mm Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 09:54
        Stawka 4,85 jest teraz, bodajże od września. ale jełsi pojechali tam na wiosnę
        2004 to wtedy płaca minimalna dla osób powyżej 22 roku życia wynosiła własnie
        4,5 GBP za godzinę.
      • Gość: Zenon Mlawa Niespelnione marzenia IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.05, 10:14
        UW w Katowicach wysyla polskich specjalistow do pracy. Hiszpania, czyste
        zakwaterowanie, posrednik-rezydent polski, umiejetnosc jeszyka niepotrzebna.
        Praca jest bardzo ciezka i wymaga duzo intelektu. Zbieranie truskawek.
        Po 7 miesiacach Polaki w UE, pokazala sie naga prawda, NIEPOTRZEBUJA was, jak
        juz to do niewolniczo-feudalnych zajec.
        Unia, USA to taki mit dla biedaczkow, tu na Zachodzie, nie bedziecie nigdy u
        siebie i nie bedziecie nigdy szanowani. Kazda zadyma polskich politykow na
        arenie miedzynarodwej, czy w kraju, odbija sie natychmiast na stosunku obywateli
        krajow UE / USA na tych , ktorzy tam zebraja o prace. Po ponrazenieu Borella,
        Hiszpana i przewodniczacego PE, Polacy moga raczej zapomniec o pracy w
        Hiszpanii. To dotyczy innych krajow Niemiec, Francji,USA, gdzie narodowosc
        Polak, budzi odpowiednie negatywne skojarzenia.
        Ale to nie jest wina typowego biednego Polaka, ktory wyjerzdza za chlebem, zeby
        postawic jakas szope na ugorze w Polsce, ale calego oszolomstwa politycznego i
        grafomanow prasy polskiej.
      • Gość: Krzysztof (Londyn) Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 11:33
        Wiecie co takie naglowki poprostu rozwalaja mnie. Czytalem ten artykul i co... potwierdza to ze
        JESTESMY TAK GLUPI ZE SZKODA GADAC !!!. Ludzie kto podpisuje umowe nie czytajac, a juz nie wiedzac
        o co w niej chodzi. Jada ludzie do UK za chlebem to dobrze ale 80% to jakies barany. LUDZIE NIK TU NIE
        STOI Z OTWARTYMI REKAMI I NIE MOWI PO POLSKU I NIE CIESZY SIE ZE JESTES POLAKIEM I DA CI PRACE I
        BEDZIE ZALATWIAL PO ANGIELSKU WSZYSTKO ZA CIEBIE. Ludzie ci sa sobie sami winni. Co dziennie
        jestem na Victoria ( przesiadam sie tam do pracy) i widze tych koczujacych baranow, z jednej strony
        jest mi ich zal ale e z drugiej mam ochote krzyknac DEBILE, BRANY. Jak chcecie jechac i pracowac to:
        1. Jezyk angielski
        2. miejcie jakies wyksztalcenie i fach w rekach
        3. wezcie ze soba odpowiednia ilosc pieniedzy
        4. Udajcie sie do Job Centre- TAM SZUKAJCIE PRACY
        5. Jak macie komorke to po wiezcie do Uk dostajecie SMS-a ze wszelkie info mozecie otrzymac w
        Ambasadzie

        Przepraszam wszystkich ale smiejemy sie z tych ludzi, jak i tych 3 kolesi z polskiej TV chyba TVN, ktozy
        na piechote szli do Irlandi bez jezyka, zatrzymujac ludzi i zadajac im pytania o droge, a ci gdy im
        tlumaczyli odpowiadali "I can't understand" dobrze ze sie nauczyli na pale " One ticket to Victoria
        station, please". Szkoda, szkoda.

        Krzysztof mieszkaniec Londynu.
        • Gość: wik Re: Piekło Polaków w Anglii IP: 212.122.207.* 13.01.05, 13:04
          Wiecej takich wypowiedzi jak twoja!
          Konkrety dla wyjeżdżających.
          Jak to dobrze,że nie muszę wyjeżdżać!
      • Gość: WWO w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:11
        Bo niektórzy Polacy są niestety zbyt dupiaci na to, żeby sobie radzić w tym
        ostro konkurencyjnym i cwaniackim społeczeństwie. Niemiec by sobie nie dał tak
        robić koło wentla!
      • Gość: sowl@nbnet.nb.ca Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.nbtel.net 13.01.05, 12:18
        Nie wolno wyjezdzac do pracy za granica nie znajac jezyka. W Polsce przez cale
        ubiegle stulecie mozna bylo sie nauczyc obcego jezyka, niemieckiego,
        rosyjskiego, francuskiego i angielskiego, a wiec nie ma zadnego
        usprawiedliwienia na jezykowa ignorancje. Jak nie znasz obcego jezyka to sie
        nie pchaj za granice. Lepiej chodzic na darmowe zupy w Polsce i uczyc sie
        jezyka anizeli dac sie poniewierac na Zachodzie z powodu braku mozliwosci
        porozumienia sie. WS
        • Gość: Kamil Re: Piekło Polaków w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:32
          Jak dobrze pujdzie jade w tym miesiącu do Anglii. Prace znalazlem przez agencje, wiec nie jade w ciemno. Zdaje sobie sprawe ze zarabiajac 5,5 nie bede krolem swiata, jednak nie poto jade. Chce mieć godna place za dobra prace, a nie martwic sie jak przezyc za 890zl. Jak lepiej naucze sie jezyka i poznam tamtejsze realia to zostane na stale. Polska to piekny kraj ale polak i tak wyrucha polaka, niewazne tu czy zagranica.
      • Gość: edek Kto pracuje na wizerunek Polski jako ciemnogrodu IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.05, 13:13
        obejzcie sobie zdjecia z Parlamentu Europejskiego, Polacy z afiszami Marksa i
        Lenina, inni spiewaja Miedzynarodowke, poslowie innych krajow klada sie ze
        smiechu, lub kiwaja z politowaniem glowa. Polacy nie podpisujcie Konstytucji,
        bedzie pretekst wypieprzyc was z Unii.
        Tak pracuja na wizeunek Polski oszolomy polityczne na swiecie.
        Nie ma stereotypu Polaka, jako leniwego nieuka, powstaje nowe okreslenie POLAK
        POLITYK i to starczy.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka