Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Grasz o staz

    IP: *.uni / *.mzes.uni-mannheim.de 23.05.02, 18:51
    Caly ten program uwazam za poroniony. Istna bzdura. Tak sie wlasnie sklada ze studiuje w Niemczech, gdzie
    rowniez zrobilam kilka PLATNYCH praktyk. Rowniez w czasie wakacji pracowalam w dobrych firmach.
    Smiac mi sie chce. Istne kretynstwo. Po to aby odbyc praktyke trzeba wygrac jakis kretynski konkurs w Polsce.
    Gdy opowiadalam o tym moim znajomym ze studiow smiali sie do rozpuku. Takie debilstwo mozna wymyslic
    TYLKO w Polsce. I jak ten kraj ma isc do przodu, skoro wszystko stoi w nim na glowie.
    Zwyczajna bzdura.
    Obserwuj wątek
      • paw_dady a co studiujesz? 23.05.02, 21:56
        zreszta niewazne powinnas wiedziec, ze w gospodarce
        rynkowej wystepuje powiazanie podazy z cena. jesli jest
        duzo dobrych (lub bardzo dobrych) ludzi za darmo do
        pracodawcy by byli glupolami nie robiac takich konkursow.
        zreszta pewnie znajdziesz pelno firm niemieckich w tym
        konkursie.

        powiedz tym smiejacym sie pasibrzuchom, ze minka by im
        zrzedla, jesli nie te koszmarne dotacje z budzetu na
        studentow w RFN. Ja tez jakis czas placilem 50 podatkow
        na leniwych polglowkow, ktorzy koncza studia w wieku lat
        30 bo leniwej niemieckiej dupy im sie nie chce ruszyc,
        zeby poszukac prace. a takie kretynstwo moze byc tylko w
        Niemczech.

        BTW czyzbys byla 'szlonzaczkom' ze tak narzekasz na Polske?
        • Gość: knockou Re: a co studiujesz? IP: 2.4.STABLE* / 192.168.10.* 24.05.02, 11:53
          popieram Paw_Dadiego w 100% jakis czas mieszkalem i bylem na praktyce w fajnej
          firmie w Niemczech i widzialem tych burakow konczacych studia pod 30tke i nadal
          nie wiedzacych nic i nie umiejacych pracowac. Jasne, ze nie wszyscy byli tacy,
          ale wiekszosc niestety tak.
          Druga sprawa - o ile dobrze pamietam, to w Grasz o Staz placa jakas kase tym
          praktykantom.
          Trzecia - jak w tej Polsce jest tak do dupy, to IWA nie wracaj tutaj. Co masz
          sie denerwowac.. Pozyj sobie w Reichu i zobacz jak traktuja Niemcy Polakow (i w
          ogole imigrantow) - nie jest tak super rozowo jak to opowiadaja.
          pzdr
      • Gość: ABeCe masz racje IP: 217.99.1.* 23.05.02, 23:49
        w Niemczech jest o tyle dobrze ze staz (i to nie tylko jeden) maja praktycznie
        wszyscy w wieku do 22 lat. Jest to bowiem krytyczna i zarazem jakze praktyczna
        czesc edukacji. Szkoly zalatwiaja praktyki a firmy chca studentow/ucznio wiec
        konczac studia ma sie juz jakies doswiadczenie. Gdzie sie to ma do polskich
        realiow?? Ktos wspomnial o Slazakach - ja nim nie jestem i tez mnie denerwuje
        to co dzieje sie w Polsce.
        pzdr.
        • Gość: MM Re: masz racje IP: *.ny5030.east.verizon.net 24.05.02, 01:14
          W Usa jest tak samo
          Oczywiscie mam na mysli Niemcy
          • Gość: bateman Re: masz racje IP: *.hrz.uni-oldenburg.de 24.05.02, 10:11
            tylko wezcie pod uwage,ze w rajchu jest kilka firm wiecej , a pozatym cala masa
            najrozniejszych instytucji i organizacji gdzie takie praktyki mozna zrobic -
            masa ogloszen na uniwerkach.Ostatnio nawet widzialem kolesia ,ktory zaczepial
            studentow na ulicy i pytal czy nie chca roboty (praktyki)na wakacje.
            Prawie jak w Polsce...
      • Gość: Joe Re: Grasz o staz IP: 193.0.124.* 24.05.02, 15:39
        Uwazam ze jest to doskonaly sposob na aktywnosc na studiach. To nie tylko
        mozliwosc odbycia calkiem atrakcyjnej i realnej praktyki ale rowniez szansa na
        przelozenie tego wszystkiego czego uczysz sie w szkole na konkretny przyklad i
        przedstawienie rozwiazania konkretnego problemu. "Znajomi" z helmutowa ktorym
        tak "wesolo" nie potrafiliby przedstawic rozwiazania zadnego z zadan
        konkursowych... bo to wymaga zrozumienia problemu i koncentracji oraz skupieniu
        sie przez kilka dni...
        • axe Re: Grasz o staz 24.05.02, 16:06
          Gość portalu: Joe napisał(a):

          > Uwazam ze jest to doskonaly sposob na aktywnosc na studiach.

          OK

          > To nie tylko
          > mozliwosc odbycia calkiem atrakcyjnej i realnej praktyki ale rowniez szansa na
          > przelozenie tego wszystkiego czego uczysz sie w szkole na konkretny przyklad i
          > przedstawienie rozwiazania konkretnego problemu. "Znajomi" z helmutowa ktorym
          > tak "wesolo" nie potrafiliby przedstawic rozwiazania zadnego z zadan
          > konkursowych...

          > bo to wymaga zrozumienia problemu

          Polecam www.pwcglobal.com.pl sekcja moja kariera, rozwiązania zadań z Grasz o
          staż edycja 2001 - podobno są to najlepsze prace (czy jedne z najlepszych).
          Szczególnie zachęcam do: finanse, bankowość inwestycyjna oraz e-commerce.
          Oczywiście w kwestii zrozumienia problemu :)

          > i koncentracji oraz skupieniu
          > sie przez kilka dni...

          Tak, bo bardzo ciężko jest znaleźć dobrą książkę z której wystarczy przepisać
          jakieś teoretyczne bzdury i nie trzeba nad tym myśleć...
          Poziom ubiegłorocznych prac jest, przynajmniej w tych dziedzinach, w których się
          orientuję, dość kiepski - dużo teorii, niespełnione wymagania co do objętości (a
          w biznesie to przede wszystkim zwięzłość - gdyby szef czytał np. rekomendacje do
          zadania z bankowości inwestycyjnej toby chyba niedoczytał do 1/3 bo cierpliwość
          by mu się skończyła). No i gdzieniegdzie błędy - gdzie jak gdzie ale w pracy
          konkursowej (jednych z najlepszych) to się nie powinno zdarzać.
        • Gość: ABeCe buhahahaha IP: 217.99.1.* 25.05.02, 10:49
          "Znajomi" z helmutowa ktorym
          > tak "wesolo" nie potrafiliby przedstawic rozwiazania zadnego z zadan
          > konkursowych... bo to wymaga zrozumienia problemu i koncentracji oraz skupieniu
          >
          > sie przez kilka dni...

          studiwalem w anglii z ludzmi z niemiec i wcale nie uwazam aby byli oni tepi.
          Domena polskich studentow jest to ze zawsze podchodza do problemu z
          teoretycznego punktu widzenia. malo jest kreatywnego myslenia tylko ksiazkowe
          rozwiazania. a przeciez nie o to chodzi. a gra o staz to paranoja. powiedzialbym
          ze jest to zagranie pod publike - ze to niby firma chce wziac studentow. wcale
          tak nie jest - firmy biora studentow po to zeby sobie odpisac to od podatku a
          dwa to jest to ze malo sie na takich praktykach w polsce mozna nauczyc (mowie o
          firmach ktore sie oglaszaja w grasz o staz). no bo jesli masz sie nauczyc 10
          procent nowych rzeczy a pozostale 90 to cos co nie ma kompletnego znaczenia to
          taka praktyka krotko mowiac jest do kitu. na koniec po co wogole praktyka a nie
          praca od razu - tak samo "latwo" znalezc a tam juz naprawde robisz cos
          konkretnego (choc tez nie zawsze). pzdr.
      • Gość: IWA Grasz o staz IP: 143.93.202.* 24.05.02, 15:53
        Faktycznie srednia wieku studentow niemieckich jest nieco wyzsza niz w Polsce.
        Dzieje sie tak z kilku powodow. Dluzej ucza sie w liceum. Mezczyznom ponadto
        nikt nie odracza sluzby wojskowej. Stad juz 2 lata roznicy. Czesto dzieje sie
        rowniez tak ze ludzie robia po liceum tzw. Ausbildung (czyli nauka jakiegos
        konkretnego zawodu). I prosze nie mylic tego z zawodowka. Czesto sa to bowiem
        b. wymagajace zajecia, ktorych w Polsce nie powstydzila by sie osoba po
        studiach. Natomiast same studia tez nie naleza do latwiejszych. Bardzo czesto
        jest tak ze ludzie studiuja kierunkow jednoczesnie. Oczywiscie nie kazdy ze
        100% dokladnoscia (powiedzmy 75% - 80%). Chodzi o to aby sie odnalezc na rynku
        pracy. Robia tak zarowno osoby studiujace przedmioty humanistyczne jak i
        scisle. Dla przykladu: nie znam nikogo, kto np. studiowaby tylko 1 jezyk obcy.
        Bardzo czesto sa to 2 a nawet 3 jezyki obce. Podobnie z ekonomia. Ludzie
        wybieraja kilka specjalizacji. Ja osobiscie studiuje Wirtschaftsinformatik a
        jako druga specjalizacje wybralam Controlling. Zawsze sie jakos z tym odnajde
        na ryynku pracy. Ponadto w trakcie studiow ludzie odbywaja szereg praktyk,
        wyjezdzaja wrecz masowo na wymiany studenckie za granice itd. Co do okreslenia
        Niemcow jako "nierobow".... Nie zgadzam sie z tym stwierdzeniem. W Niemczech
        pracuje sie duzo i efektywnie. To ze nie robi sie rzeczy na lapu capu, lecz w
        stonowanym nastroju nie znaczy jeszcze ze jest sie leniwym. Lepiej zrobic jedna
        rzecz raz a dobrze, anizeli korygowac ja setki razy.
        Taka jest przynajmniej moja opinia
        • Gość: Kaja Re: do IWA IP: *.man.polbox.pl 24.05.02, 23:51
          "wyjezdzaja wrecz masowo na wymiany studenckie za granice"
          nie wierzę, że aż tylu studentów wyjeżdża na wymiany
          • Gość: ABeCe wyjezdzaja wyjezdzaja IP: 217.99.1.* 25.05.02, 10:52
            uczylem sie w newcastle na tamtejszym uniwerku i szczerze powiem, ze masa
            studentow to osoby wlasnie z wymiany z niemiec. jeden przedmiot mimo ze w
            anglii mialem praktycznie z samymi niemcami. poza tym na niektorych uniwerkach
            niemieckich odbycie czesci studiow za granica jest obowiazkowy. pzdr.
      • Gość: IWA Grasz o staz IP: 143.93.202.* 24.05.02, 16:00
        I jescze jedna rzecz. Nie zamierzam krytykowac samego faktu, ze mlodzi ludzie
        chca zdobyc wiedze praktyczna. Smieszy mnie jedynie fakt, ze aby tego dokonac
        trzeba wygrac jakis durny konkurs. I w tym momencie slowo PRAKTYKA brzmi jak
        cos niesamowitego, super nagroda. A przeciez ona sama powinna byc srodkiem do
        celu. I tak jest na zachodzie. Nikt nie robi z tego powodu takich ceregieli.
        Zwyczajna lista ocen wystarczy. Kandydata przetestuje sie w praktyce.
        • moniaag1 Re: Grasz o staz 24.05.02, 16:11
          Gość portalu: IWA napisał(a):

          > I jescze jedna rzecz. Nie zamierzam krytykowac samego faktu, ze mlodzi ludzie
          > chca zdobyc wiedze praktyczna. Smieszy mnie jedynie fakt, ze aby tego dokonac
          > trzeba wygrac jakis durny konkurs. I w tym momencie slowo PRAKTYKA brzmi jak
          > cos niesamowitego, super nagroda. A przeciez ona sama powinna byc srodkiem do
          > celu. I tak jest na zachodzie. Nikt nie robi z tego powodu takich ceregieli.
          > Zwyczajna lista ocen wystarczy. Kandydata przetestuje sie w praktyce.

          Zgadzam sie w stu procentach. Tylko, ze w Polsce niestety prace maja wybrancy, a
          praktyki w dobrych firmach zdobywaja tylko jednostki (oczywiscie te wybitnie
          wybitne). Sytuacja jest choraaaaaaa.
      • Gość: 3m Re: Grasz o staz IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 21:57
        witam,

        heh, gdyby jeszcze te wszystkie praktyki byly platne - okazuje sie ze czesc
        jest bezplatna - paranoja no i do tego te wymagania np. tylko sgh i uw + 3
        jezyki biegle co za absurd....

        bralem udzial w ubieglorocznej edycji konkursu - niestety nie powiodlo sie,
        moze po czesci z braku czasu (przygotowanie i rozwiazanie zajelo mi 1 weekend)
        a moze po prostu byli lepsi - w tego rocznej edycji tez wzialem udzial, ale
        podszedlem do "problemu" w sposob profesjonalny - jeden temat, e-biznes, byl
        zwiazany z tematem mojej pracy magisterskiej (100% literatury
        angielskojezycznej) a drugi temat "przegadalem" z wlascicielem agencji PR na
        studiach podyplomowych i szczerze mowiac jestem ciekaw wynikow ;-)
      • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.Centrostal-sa.PL 25.05.02, 10:09
        Przeczytałem wypowiedzi na forum z dużym zainteresowaniem i niektóre trochę
        mnie rozśmieszyły. A dyskusja toczy się na całkiem inny temat niż ten
        oficjalnie podany.

        IWA - koleś, który studiuje w Niemczech Informatykę w zarządzaniu i
        Controlling, maksymalnie nabija się z polskich realiów i porównuje je do
        niemieckich, które jego zdaniem są rewelacyjne. Koleś - czy ty masz
        przynajmniej niemieckie obywatelstwo, czy tak po prostu lubisz sobie jechać po
        rodakach? Kolejna sprawa - to totalny brak zrozumienia przez niego praw
        ekonomii - nie tylko popytu i podaży - jak ktoś napisał, ale także innych (np.
        poziomu rozwoju ekonomicznego, realnych sytuacji, transformacji
        gospodarczej...). A niby studiuje 2 tak ciekawe i pożądane specjalizacje, a
        udowadnia, że nie bardzo rozumie ekonomię. - jednak polskie wykształcenie jest
        chyba bardziej cenne.

        A teraz trochę o "Grasz o staż" - z tego co wiem, firmy które oferują praktyki
        zobowiązały się zapłacić za staże minimum 1800 zł brutto - tak przynajmniej
        było w ubiegłym roku. I takiego zobowiązania wymagali organizatorzy.

        Ale wiele firm organizuje również bezpłatne staże/praktyki. Np. ERA GSM.
        A czy warto iść na taki staż? Proponuję rozważenie tego:
        1. Sytuacja w Polsce:
        a) wciąż jeszcze transformacja - likwidacja dotychczasowych miejsc pracy i
        wprowadzanie maszyn
        b) Nieelastyczny rynek pracy - sytuacja się zmienia - powoduje to, że wzrost
        gospodarczy musi być wyższy niż 5%, aby bezrobocie zaczęło spadać.
        c) Wzrost gospodarczy na poziomie 1%, w efekcie rosnące bezrobocie (teraz ok.
        18%, a pewnie będzie 20%)
        2. Absolwenci uczelni wyższych - ok. 0,5 mln, w tym wielu bez jakiegokolwiek
        doświadczenia. Gospodarka nie jest ich teraz w stanie wchłonąć - trzeba się
        czymś wyróżniać.
        3. Sytuacja w firmach - bardzo daleka od różowej. Rentowność netto przeciętnej
        firmy oscyluje obecnie w okolicach 0%. Czy w takiej sytuacji wypada płacić za
        staże?

        Obecnie nie zatrudnia się w Polsce nowych osób (zbyt dużo), tylko zwalnia.
        Osoby, które są zatrudniane to przeważnie te, które zmieniają pracę.

        Ja sam przez rok pracowałem charytatywnie. Organizacje studenckie, różne
        projekty, bezpłatny staż, kursy językowe, stypendium na studiach, szkolenia za
        włożony wysiłek.
        Nieźle dołożyłem do interesu. Ale przynajmniej tak sobie wyrobiłem CV, że są
        dla mnie czymś normalnym coraz to nowe zaproszenia na rozmowy kwalifikacyjne do
        dużych i znanych międzynarodowych firm. Obecne jestem na płatnym stażu do końca
        czerwca i jednocześnie jeżdżę na rozmowy kwalifikacyjne, tylko do tych firm, do
        których stwierdzam, że warto wysłać CV. Dostanie b.dobrej pracy jest u mnie
        tylko kwestią czasu.
        W moim CV brakuje praktycznie tylko doświadczenia zawodowego i właśnie to
        nadrabiam - płatnymi stażami. Gdyby bezpłatne staże w przeszłości to sądzę, iż
        już bym pracował na bardzo ładnym stanowisku.

        Ale nikt nikogo w Polsce pod pistoletem nie trzyma - ludzie wyjeżdżają do USA,
        uczą się języka i przywożą trochę $, fakt, że pracując jak osły.
        Wiecie ile w Holandii płacą za studia? 400-500 euro - ale to nie studenci to
        RZĄD PŁACI STUDENTOM, ABY STUDIOWALI. Tam do pracy po studiach nikt nie
        pójdzie, jeśli się mu nie da min. 1500 euro. Cóż - taka sytuacja gospodarcza
        (bogaty kraj, bezrobocie ok. 4% - czyli nie pracuje ten kto nie chce). Ale za
        to Holendrzy na studiach nie są ambitni, nie przejawiają inicjatywy, itp. Bo po
        co? I tak mają pewną, b.dobrą pracę...
        A wracając do Niemiec. Tam też jest wielu takich, którzy nie muszą pracować -
        odziedziczą w spadku olbrzymie majątki swoich rodziców. W efekcie tak jak ktoś
        napisał - kończą studia mając niejednokrotnie 30 lat, albo nie kończą ich
        wcale. Niby bezrobocie wynosi ok. 10-11%, a po uczelniach walają się oferty
        ładnie płatnych staży - czy to jest wolny rynek?

        Ale ta sytuacja będzie się zmieniać - ospałe społeczeństwa, które się kurczą
        (Niemcy - mąż, żona i pies), przegrają na drodze ewolucji z dynamicznymi
        (Azja)... A gdzie jest Polska? Chyba wciąż szuka swego miejsca...

        Marios
        • Gość: ABeCe Re: Grasz o staz IP: 217.99.1.* 25.05.02, 11:00
          dynamizm krajow azjatyckich juz raz zaprowadzil je w 1997 roku do kryzysu.
          • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.Centrostal-sa.PL 25.05.02, 11:04
            Gość portalu: ABeCe napisał(a):

            > dynamizm krajow azjatyckich juz raz zaprowadzil je w 1997 roku do kryzysu.

            Kryzys był chwilowy.
            Średni wzrost PKB z 10 lat i tak jest b.wysoki (7%)
            • Gość: ABeCe Re: Grasz o staz IP: 217.99.1.* 25.05.02, 18:37
              jak to kryzys byl chwilowy. Zobacz na obecna Japonie. deflacja,
              przewartosciwoany jen, gorzej na rynku pracy. W Korei tez nie jest tak jak
              sobie wymyslili. Firmy bankruyuja (vide Daewoo)....Indonezja - konflikty i
              zamieszki na porzadku dziennym. Tajlandia - raczej tez nie jest w rozowych
              kolorach - po uwolnieniu batha 2 lipca 1997 jest slabo - krach na rynku
              nieruchomosci - budowali na wyscigi w latach 90ych to teraz maja pelno
              pustostanow. Zgadzam sie jest duzo lepiej niz w okresie kryzysu ale nadal
              niektore z tych panstw przezywaja ogromne problemy, a w szczegolnosci japonia.
              pzdr.
              • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 19:16
                Gość portalu: ABeCe napisał(a):

                > jak to kryzys byl chwilowy. Zobacz na obecna Japonie. deflacja,
                > przewartosciwoany jen, gorzej na rynku pracy. W Korei tez nie jest tak jak
                > sobie wymyslili. Firmy bankruyuja (vide Daewoo)....Indonezja - konflikty i
                > zamieszki na porzadku dziennym. Tajlandia - raczej tez nie jest w rozowych
                > kolorach - po uwolnieniu batha 2 lipca 1997 jest slabo - krach na rynku
                > nieruchomosci - budowali na wyscigi w latach 90ych to teraz maja pelno
                > pustostanow. Zgadzam sie jest duzo lepiej niz w okresie kryzysu ale nadal
                > niektore z tych panstw przezywaja ogromne problemy, a w szczegolnosci japonia.
                > pzdr.

                Co do Japoni to masz oczywiście racji - tego kraju nie miałem na myśli.
                Japonia to inna historia - wpadła w pułapkę maksymalnie niskich stóp
                procentowych.
                Chiny rozwijają się bardzo dynamicznie - za jakieś 20-30 lat ich globalny PKB
                prawdopodobnie przekroczy globalny PKB USA (wystarczy 4 razy niższy PKB na
                mieszkańca...).

                Pozdrawiam,
                Marios
                • Gość: ABeCe Re: Grasz o staz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 22:09
                  ja sie zgadzam z chinami, ty z japonia - ciesze sie ze osiagnelismy konsensus.
                  pzdr.
        • Gość: IWA Re: Grasz o staz IP: 62.246.142.* 25.05.02, 15:35
          ... A dyskusja toczy się na całkiem inny temat niż ten oficjalnie podany.
          =>Dyskusja polega na wymianie pogladow. Czesto bywa tak ze jeden watek powoduje
          nasuniecie sie nowego tematu. Jesli o chodzi mnie to uwazam ze jest ok. Troche
          wiecej toleranci prosze Pana.

          IWA - koleś.
          =>Nie jestem koles prosze pana. Jestem kobieta. Prosze mnie nie obrazac, gdyz w
          takiej sytuacji nie widze szans na merytoryczna dyskusje.


          IWA - koleś. który studiuje w Niemczech Informatykę w zarządzaniu i
          Controlling, maksymalnie nabija się z polskich realiów i porównuje je do
          niemieckich, które jego zdaniem są rewelacyjne
          =>Czyzby te dwa kierunki mogli studiowac jedynie mezczyzni. A realia w Polsce
          sa bez sensu. I nie chodzi mi o historyczny background, ale o to co sie w Tym
          kraju dzieje. Nie jest to chyba tajemnica, wiec nie bede tego dalej zglebiac.

          Koleś - czy ty masz przynajmniej niemieckie obywatelstwo, czy tak po prostu
          lubisz sobie jechać po
          rodakach?
          =>Nie mam niemieckiego obywatelstwa i nie „jezdze” po rodakach, tylko krytykuje
          sytuacje w kraju. Podobno mamy demokracje, a to oznacza wolnosc slowa. Czyzby
          Pan nie slyszal o czyms takim? A poza tym ja nikogo nie obrazam na tym forum
          dajac mu do zrozumienia ze jest nieukiem. Prosze czytac pisane przeze mnie
          posty ze zrozumieniem, gdyz w przeciwnym wypadku dojde do wniosku, ze jest Pan
          zasciankowym ksenofobem, ktory z podejrzliwoscia godna szpiega weszy wszelkie
          zlo w innych opiniach anizeli jego wlasne.

          Kolejna sprawa - to totalny brak zrozumienia przez niego praw ekonomii - nie
          tylko popytu i podaży - jak ktoś napisał, ale także innych (np. poziomu rozwoju
          ekonomicznego, realnych sytuacji, transformacji gospodarczej...). A niby
          studiuje 2 tak ciekawe i pożądane specjalizacje, a udowadnia, że nie bardzo
          rozumie ekonomię. - jednak polskie wykształcenie jest chyba bardziej cenne.
          =>Mam inne zdanie na temat mojej osoby. Dobrze ze jest Pan tak wyedukowany i
          moze nas Pan uswiadomic w tak waznych kwestiach jak : poziom rozwoju
          ekonomicznego, realna sytuacja, transformacja gospodarcza. Mea Culpa jestem
          glupia i nic nie wiem. A tak serio. Z tego co Pan pisze nic nie wynika. Zbitka
          hasel bez zwiazku. O tym wszystkim slyszy sie ciagle. Ale czy zastanawia sie
          Pan jakie sa koszty spoleczne bezrobocia? Tak sie sklada, ze o tym uczyli mnie
          nie tylko na zachodzie, ale rowniez w starej, dobrej AE w Krakowie i zjawisko
          to bylo traktowane nie jako zaleta ale jeden z wazniejszych problemow z jakim
          sie spolczesni ekonomisci borykaja. Ale jest to temat do dluzszej debaty. A co
          do samego popytu i pdazy. No coz, dawno juz nikt nie wierzy ze niewidzialna
          reka rynku (wdg. teorii Adama Smitha) wszystko wyreguluje. Co oczywiscie nie
          oznacza aprobaty gospodarki planowanej centralnie (aby nie bylo
          nieporozumienia).

          A teraz trochę o "Grasz o staż" - z tego co wiem, firmy które oferują praktyki
          zobowiązały się zapłacić za staże minimum 1800 zł brutto - tak przynajmniej
          było w ubiegłym roku. I takiego zobowiązania wymagali organizatorzy.
          Chwala im za to. Po TAAAAAKIM konkursie wypadaloby;- )))

          .....Czy w takiej sytuacji wypada płacić za staże?
          Z punktu widzenia firmy nie. Ale ja nie jestem firma, tylko czlowiek ktory
          chce cos wlozyc do garnka, ubrac sie,. Chyba dosc logiczne, prawda. Poza tym ,
          praktykanci byc moze nie zasluguja na pelne wynagrodzenie, gdyz sie ucza. Ale
          jednak wnosza oni pewien wklad do firmy. Czesto nie maly. Czy jest wobec tego
          fair wymaganie od kogos pracowanie za friko? Tym bardziej ze czesto jest tak,
          ze wnosza oni swieza wiedze, gdyz sa na biezaca. To czego im brakuje to
          doswiadczenie, ale to nie oznacza ze nic nie umieja.

          ......W moim CV brakuje praktycznie tylko doświadczenia zawodowego i właśnie to
          nadrabiam - płatnymi stażami. Gdyby bezpłatne staże w przeszłości to sądzę, iż
          już bym pracował na bardzo ładnym stanowisku.
          No to gratulacje. Ile bylo w tym pobytu za granica? Ja zaczelam od wlasnej
          inicjatywy wyjezdzajac jako Au-Pair. Mialam sporo szczesia, gdyz mieszkalam w
          rodzinie, ktora miala za soba 7-letni pobyt w USA. Podciagnelam wiec zarowno
          niemiecki jak i angielski. Potem praktyka w Daimler Chrysler, ABB. Fajne prace
          wakacyjne min. w amerykanskiej firmie specjalizujacej sie testowaniem lekow
          itp. Do tego stala praca (w niepelnym wymiarze godzin) w jednostce Uni
          Europejskiej przy uniwersytecie. Zarowno praca jak i studia owocuja masa
          kontaktow nie tylko z Niemcami, ale praktycznie z osobami z calego swiata.
          Zwiedzilam do tego pol Europy i stalam sie b. otwarta. Nie chce wyciagac
          przedwczesnych wnioskow, ale obawiam sie ze nigdy Pan nie robil niczego
          powaznego za granica. Nie bylby Pan takim ksenofobem i nie leczylby wlasnych
          kompleksow poczuciem wyzszosci wobec nieambitnych studentow z zachodu (co nie
          jest zgodne z prawda).

          Ale nikt nikogo w Polsce pod pistoletem nie trzyma - ludzie wyjeżdżają do USA,
          uczą się języka i przywożą trochę $, fakt, że pracując jak osły.
          =>Ale wykazuja sie za to ogromna inicjatywa. Dobrze ze Pan nie jest jednym z
          tych oslow. Lepiej miec o sobie wysokie mniemanie a innych uwazac za glupich,
          niz samemu ruszyc 4 litery.

          Wiecie ile w Holandii płacą za studia? 400-500 euro - ale to nie studenci to
          RZĄD PŁACI STUDENTOM, ABY STUDIOWALI. Tam do pracy po studiach nikt nie
          pójdzie, jeśli się mu nie da min. 1500 euro. Cóż - taka sytuacja gospodarcza
          (bogaty kraj, bezrobocie ok. 4% - czyli nie pracuje ten kto nie chce). Ale za
          to Holendrzy na studiach nie są ambitni, nie przejawiają inicjatywy, itp. Bo po
          co? I tak mają pewną, b.dobrą pracę...
          =>Skad Pan czerpie te interesujace informacje? Ja slysze o tym pierwszy raz. To
          co o Holandii osobiscie slyszalam, to fakt ze maja wysoki poziom szkolnictwa. A
          tak osobiscie to darze Holendrow sympatia. Mam mile wspomnienia z pobytu w
          Holandii. Przez Pana przemawia zas zazdrosc.


          A wracając do Niemiec. Tam też jest wielu takich, którzy nie muszą pracować -
          odziedziczą w spadku olbrzymie majątki swoich rodziców. W efekcie tak jak ktoś
          napisał - kończą studia mając niejednokrotnie 30 lat, albo nie kończą ich
          wcale. Niby bezrobocie wynosi ok. 10-11%, a po uczelniach walają się oferty
          ładnie płatnych staży - czy to jest wolny rynek?
          =>Natomiast w Polsce ludzie ida po znajomosciach do pracy z czesto kupionymi
          dyplomami, podczas gdy zwyczajne, uczciwe zuczki nie maja szansy na nic. Czy to
          jest wolny rynek? A tak na marginesie to przedstawiona przez ciebie sytuacja w
          Niemczech nie jest zgodna z prawda. Nie kazdy ma grube pieniadze. Dzieci
          bogatych menadzerow studiuja sobie byc moze takie dyrdymaly jak malarstwo,
          sztuka itp. Ale jest to naprawde garstka ludzi. Normalni ludzie naprawde sie
          staraja (i to nie malo). Moze jedynie aspiracje maja wieksze i chca wiecej
          zobaczyc ze swiata. Dlatego nie zadowola nikogo ochlapy. Ludzie nie lubia jak
          sie ich robi w balona. W Polsce wszyscy do tego natomiast nawykli i mysla ze
          jest to najzupelniej normalne.


          Ale ta sytuacja będzie się zmieniać - ospałe społeczeństwa, które się kurczą
          (Niemcy - mąż, żona i pies), przegrają na drodze ewolucji z dynamicznymi
          (Azja)... A gdzie jest Polska? Chyba wciąż szuka swego miejsca...
          =>Jak na razie spoleczenstwa plenne nalezaly raczej do biednych. Jesli chodzi o
          mnie to nie mialabym ochoty mieszkac w Azji, gdzie w wiekszosci krajow nie sa
          respektowane prawa czlowieka. Nawet zamozna Japonia (wyjatek od reguly) mnie
          nie pociaga. Uwazam ze gdzies istnieja granice ludzkiej eksploatacji i czlowiek
          powinien miec prawo do odpoczynku.
          A jesli chodzi o Polske, to badania Urzedu Statystycznego wykazuja znaczny
          spadek przyrostu naturalnego, wiec na Pana miejscu nie gralabym takego gieroja.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Marios IWA=Kobieta IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 19:20
            Przepraszam - nie wiedziałem, że jesteś Kobietą.

            Na posty odpowiem niebawem, bo chwilowo nie mam czasu.

            Pozdrawiam,
            Marios
          • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 10:53
            Witam,

            ) IWA - koleś. który studiuje w Niemczech Informatykę w zarządzaniu i
            ) Controlling, maksymalnie nabija się z polskich realiów i porównuje je do
            ) niemieckich, które jego zdaniem są rewelacyjne
            ) =)Czyzby te dwa kierunki mogli studiowac jedynie mezczyzni. A realia w Polsc
            ) e
            ) sa bez sensu. I nie chodzi mi o historyczny background, ale o to co sie w Tym
            ) kraju dzieje. Nie jest to chyba tajemnica, wiec nie bede tego dalej zglebiac.

            Ale to właśnie historyczny background decyduje o tym co się w kraju dzieje...
            57 lat gospodarki rynkowej to trochę więcej niż 13...

            ) Koleś - czy ty masz przynajmniej niemieckie obywatelstwo, czy tak po prostu
            ) lubisz sobie jechać po
            ) rodakach?
            ) =)Nie mam niemieckiego obywatelstwa i nie „jezdze” po rodakach,
            ) tylko krytykuje
            ) sytuacje w kraju. Podobno mamy demokracje, a to oznacza wolnosc slowa. Czyzby
            ) Pan nie slyszal o czyms takim? A poza tym ja nikogo nie obrazam na tym forum
            ) dajac mu do zrozumienia ze jest nieukiem. Prosze czytac pisane przeze mnie
            ) posty ze zrozumieniem, gdyz w przeciwnym wypadku dojde do wniosku, ze jest Pan
            ) zasciankowym ksenofobem, ktory z podejrzliwoscia godna szpiega weszy wszelkie
            ) zlo w innych opiniach anizeli jego wlasne.

            Widocznie komunikacja szwankuje - bo ja się poczułem urażony np. tym, że
            niemieccy koledzy nabijają się z polskiego systemu (a Pani wraz z nimi), nie
            wiedząc nawet jaka tutaj jest sytuacja.

            ) Kolejna sprawa - to totalny brak zrozumienia przez niego praw ekonomii - nie
            ) tylko popytu i podaży - jak ktoś napisał, ale także innych (np. poziomu rozwoju
            ) ekonomicznego, realnych sytuacji, transformacji gospodarczej...). A niby
            ) studiuje 2 tak ciekawe i pożądane specjalizacje, a udowadnia, że nie bardzo
            ) rozumie ekonomię. - jednak polskie wykształcenie jest chyba bardziej cenne.
            ) =)Mam inne zdanie na temat mojej osoby. Dobrze ze jest Pan tak wyedukowany
            ) i
            ) moze nas Pan uswiadomic w tak waznych kwestiach jak : poziom rozwoju
            ) ekonomicznego, realna sytuacja, transformacja gospodarcza. Mea Culpa jestem
            ) glupia i nic nie wiem. A tak serio. Z tego co Pan pisze nic nie wynika. Zbitka
            ) hasel bez zwiazku. O tym wszystkim slyszy sie ciagle. Ale czy zastanawia sie
            ) Pan jakie sa koszty spoleczne bezrobocia? Tak sie sklada, ze o tym uczyli mnie
            ) nie tylko na zachodzie, ale rowniez w starej, dobrej AE w Krakowie i zjawisko
            ) to bylo traktowane nie jako zaleta ale jeden z wazniejszych problemow z jakim
            ) sie spolczesni ekonomisci borykaja. Ale jest to temat do dluzszej debaty. A co
            ) do samego popytu i pdazy. No coz, dawno juz nikt nie wierzy ze niewidzialna
            ) reka rynku (wdg. teorii Adama Smitha) wszystko wyreguluje. Co oczywiscie nie
            ) oznacza aprobaty gospodarki planowanej centralnie (aby nie bylo
            ) nieporozumienia).

            USA są bliżej niewidzialnej ręki rynku niż np. Niemcy - no i chyba słusznie
            robią, co?
            Jeśli chodzi o "zbitkę haseł, z których nic nie wynika" to nie widzę przeszkód -
            porozmawiajmy o konkretach. Np. zacznijmy od transformacji, lub od społecznych
            kosztów bezrobocia.

            ) A teraz trochę o "Grasz o staż" - z tego co wiem, firmy które oferują praktyki
            ) zobowiązały się zapłacić za staże minimum 1800 zł brutto - tak przynajmniej
            ) było w ubiegłym roku. I takiego zobowiązania wymagali organizatorzy.
            ) Chwala im za to. Po TAAAAAKIM konkursie wypadaloby;- )))

            I znowu się Pani nabija z polskich realiów...

            ) .....Czy w takiej sytuacji wypada płacić za staże?
            ) Z punktu widzenia firmy nie. Ale ja nie jestem firma

            No i o co chodzi? Czy firmy, gnojone podatkami mają być jeszcze organizacjami
            charytatywnymi?

            ) tylko czlowiek ktory
            ) chce cos wlozyc do garnka, ubrac sie,. Chyba dosc logiczne, prawda. Poza tym ,
            ) praktykanci byc moze nie zasluguja na pelne wynagrodzenie, gdyz sie ucza. Ale
            ) jednak wnosza oni pewien wklad do firmy. Czesto nie maly. Czy jest wobec tego
            ) fair wymaganie od kogos pracowanie za friko? Tym bardziej ze czesto jest tak,
            ) ze wnosza oni swieza wiedze, gdyz sa na biezaca. To czego im brakuje to
            ) doswiadczenie, ale to nie oznacza ze nic nie umieja.

            ... fair, nie fair - w takiej sytuacji na rynku pracy, chętnych na bezpłatny
            staż jest po kilka osób na miejsce - każdy racjonalnie myślący przedsiębiorca,
            mający fatalne wyniki - nie płaciłby za staż. A jakby płacił to bardzo mało.
            To jest właśnie prawo popytu i podaży - jakby ktoś mi dawał samochód za darmo
            też bym wziął - chyba, że koszty utrzymania byłyby wyższe niż jest on warty.
            Podobnie jest ze stażami - przedsiębiorcy nawet dla stażystów, którzy chcą
            pracować za darmo muszą stworzyć miejsce pracy (często komputer, telefon),
            poświęcić czas, wymyślić zadania, itp.
            Wbrew pozorom - nie jest to takie proste.
            Już wcześniej pisałem, że teraz nie tworzy się za dużo nowych miejsc pracy.

            ) ......W moim CV brakuje praktycznie tylko doświadczenia zawodowego i właśnie to
            )
            ) nadrabiam - płatnymi stażami. Gdyby bezpłatne staże w przeszłości to sądzę, iż
            )
            ) już bym pracował na bardzo ładnym stanowisku.
            ) No to gratulacje. Ile bylo w tym pobytu za granica? Ja zaczelam od wlasnej
            ) inicjatywy wyjezdzajac jako Au-Pair. Mialam sporo szczesia, gdyz mieszkalam w
            ) rodzinie, ktora miala za soba 7-letni pobyt w USA. Podciagnelam wiec zarowno
            ) niemiecki jak i angielski. Potem praktyka w Daimler Chrysler, ABB. Fajne prace
            ) wakacyjne min. w amerykanskiej firmie specjalizujacej sie testowaniem lekow
            ) itp. Do tego stala praca (w niepelnym wymiarze godzin) w jednostce Uni
            ) Europejskiej przy uniwersytecie. Zarowno praca jak i studia owocuja masa
            ) kontaktow nie tylko z Niemcami, ale praktycznie z osobami z calego swiata.
            ) Zwiedzilam do tego pol Europy i stalam sie b. otwarta. Nie chce wyciagac
            ) przedwczesnych wnioskow, ale obawiam sie ze nigdy Pan nie robil niczego
            ) powaznego za granica. Nie bylby Pan takim ksenofobem i nie leczylby wlasnych
            ) kompleksow poczuciem wyzszosci wobec nieambitnych studentow z zachodu (co nie
            ) jest zgodne z prawda).

            W moim życiorysie rzeczywiście brakuje pobytu zagranicznego i prawdopodobnie
            jest coś we mnie z ksenofoba.
            Jednak ubolewam, iż Pani ma dużo cech kosmopolitki...
            Nacjonalizm istnieje - Weźmy Niemcy - ilu Polaków pracuje w Niemczech? dużo. Ilu
            jest na kierowniczych stanowiskach? mało - dużo mniej niż wynikałoby to z
            proporcji i z poziomu wykształcenia.
            Czy wie Pani jak jest na Śląsku? Niemcy, jeśli mają taką możliwość, prędzej
            zatrudnią Słowaka na kierowniczym stanowisku, niż Polaka...

            ) Ale nikt nikogo w Polsce pod pistoletem nie trzyma - ludzie wyjeżdżają do USA,
            ) uczą się języka i przywożą trochę $, fakt, że pracując jak osły.
            ) =)Ale wykazuja sie za to ogromna inicjatywa. Dobrze ze Pan nie jest jednym z
            ) tych oslow. Lepiej miec o sobie wysokie mniemanie a innych uwazac za glupich,
            ) niz samemu ruszyc 4 litery.

            Błąd w komunikacji. Źle się wyraziłem. Pisząc "pracując jak osły" chodziło mi o
            pracę fizyczną, pracę którą mogłyby wykonywać osoby, które nie skończyły
            podstawówki (przenoszenie skrzynek, sprzątanie kibli, itp.). Oczywiście są też
            prace wymagające powiedzmy - średniego wykształcenia (jak kelner, sprzedawca,
            ratownik)...
            Swoją drogą, żałuję że sam nie wyjeżdżałem do pracy do USA podczas studiów...

            ) Wiecie ile w Holandii płacą za studia? 400-500 euro - ale to nie studenci to
            ) RZĄD PŁACI STUDENTOM, ABY STUDIOWALI. Tam do pracy po studiach nikt nie
            ) pójdzie, jeśli się mu nie da min. 1500 euro. Cóż - taka sytuacja gospodarcza
            ) (bogaty kraj, bezrobocie ok. 4% - czyli nie pracuje ten kto nie chce). Ale za
            ) to Holendrzy na studiach nie są ambitni, nie przejawiają inicjatywy, itp. Bo po
            ) co? I tak mają pewną, b.dobrą pracę...
            ) =)Skad Pan czerpie te interesujace informacje? Ja slysze o tym pierwszy raz.
            ) To
            ) co o Holandii osobiscie slyszalam, to fakt ze maja wysoki poziom szkolnictwa. A
            ) tak osobiscie
          • Gość: Marios ucięta końcówka wypowiedzi. IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 10:54
            > Wiecie ile w Holandii płacą za studia? 400-500 euro - ale to nie studenci to
            > RZĄD PŁACI STUDENTOM, ABY STUDIOWALI. Tam do pracy po studiach nikt nie
            > pójdzie, jeśli się mu nie da min. 1500 euro. Cóż - taka sytuacja gospodarcza
            > (bogaty kraj, bezrobocie ok. 4% - czyli nie pracuje ten kto nie chce). Ale
            za
            > to Holendrzy na studiach nie są ambitni, nie przejawiają inicjatywy, itp. Bo
            po
            > co? I tak mają pewną, b.dobrą pracę...
            > =>Skad Pan czerpie te interesujace informacje? Ja slysze o tym pierwszy raz.
            > To
            > co o Holandii osobiscie slyszalam, to fakt ze maja wysoki poziom
            szkolnictwa. A
            > tak osobiscie to darze Holendrow sympatia. Mam mile wspomnienia z pobytu w
            > Holandii. Przez Pana przemawia zas zazdrosc.

            Te fakty słyszałem od kolegi, który był przez semestr na studiach w Holandii i
            jest bardzo prawdomówny. Ok. ew. rząd może dotować tylko niektórych studentów,
            powiedzmy z wybranych uniwersytetów. Ale, że takie coś istnieje - to jest
            faktem.
            Ponadto mam ciotkę w Holandii i wiem, iż za posiadanie dzieci i ich
            wychowywanie rząd płaci takie kwoty, że przy 3,4 dzieci można się spokojnie
            utrzymać nie pracując.
            A to, że strasznie niskie bezrobocie nie zachęca do pracy za małe pieniądze i
            do wielkiej aktywności (szczególnie po studiach) jest chyba oczywiste...
            Oczywiście są jednostki, ale motywatorów nie jest zbyt dużo.

            > A wracając do Niemiec. Tam też jest wielu takich, którzy nie muszą pracować -

            > odziedziczą w spadku olbrzymie majątki swoich rodziców. W efekcie tak jak
            ktoś
            > napisał - kończą studia mając niejednokrotnie 30 lat, albo nie kończą ich
            > wcale. Niby bezrobocie wynosi ok. 10-11%, a po uczelniach walają się oferty
            > ładnie płatnych staży - czy to jest wolny rynek?
            > =>Natomiast w Polsce ludzie ida po znajomosciach do pracy z czesto kupionymi
            > dyplomami, podczas gdy zwyczajne, uczciwe zuczki nie maja szansy na nic. Czy
            to
            > jest wolny rynek? A tak na marginesie to przedstawiona przez ciebie sytuacja
            w
            > Niemczech nie jest zgodna z prawda. Nie kazdy ma grube pieniadze. Dzieci
            > bogatych menadzerow studiuja sobie byc moze takie dyrdymaly jak malarstwo,
            > sztuka itp. Ale jest to naprawde garstka ludzi. Normalni ludzie naprawde sie
            > staraja (i to nie malo). Moze jedynie aspiracje maja wieksze i chca wiecej
            > zobaczyc ze swiata. Dlatego nie zadowola nikogo ochlapy. Ludzie nie lubia
            jak
            > sie ich robi w balona. W Polsce wszyscy do tego natomiast nawykli i mysla ze
            > jest to najzupelniej normalne.

            We Francji natomiast istnieje system referencji, który jest bardzo ważny - czy
            to nie inaczej nazwane "znajomości"?
            Co do robienia się w balona - jeszcze raz proponuję przeanalizować sytuację
            gospodarczą w Polsce.
            No i jak napisałem - nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma. Chcesz - załóż
            własną firmę. Brakuje ci pieniędzy - jedź do USA, do UE - przywieź trochę
            grosza. Nie podoba ci się w Polsce? wyjedź więc stąd... itp...
            A jest duuuużo gorszych państw - spójrzmy na Azję (Indie, Chiny), Afrykę,
            Amerykę Płd. (niewiele państw jest bogatszych niż Polska), czy Demoludy
            (b.ZSRR).

            > Ale ta sytuacja będzie się zmieniać - ospałe społeczeństwa, które się kurczą
            > (Niemcy - mąż, żona i pies), przegrają na drodze ewolucji z dynamicznymi
            > (Azja)... A gdzie jest Polska? Chyba wciąż szuka swego miejsca...
            > =>Jak na razie spoleczenstwa plenne nalezaly raczej do biednych. Jesli chodz
            > i o
            > mnie to nie mialabym ochoty mieszkac w Azji, gdzie w wiekszosci krajow nie
            sa
            > respektowane prawa czlowieka. Nawet zamozna Japonia (wyjatek od reguly)
            mnie
            > nie pociaga. Uwazam ze gdzies istnieja granice ludzkiej eksploatacji i
            czlowiek
            > powinien miec prawo do odpoczynku.
            > A jesli chodzi o Polske, to badania Urzedu Statystycznego wykazuja znaczny
            > spadek przyrostu naturalnego, wiec na Pana miejscu nie gralabym takego
            gieroja.

            Zadałem pytanie - nie odpowiedziałem na nie... Nie chciałbym jednak abyśmy
            zmierzali w kierunku - tych świetnych Niemiec. Wolałbym raczej system USA.
            Jednak niestety, rzeczywistość wskazuje, iż idziemy w kierunku tego pierwszego
            kraju, co niektórych, co niektórych (IWA) pewnie cieszy...

            Pozdrawiam,
            Marios
        • Gość: 3m Re: Grasz o staz IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 15:36
          w kwestii platnych stazy to sytuacja wyglada tak, ze pare firm w opisie swoich
          praktyk zastrzeglo, ze nie placi kasy - wiec nie wiem juz jak to jest do konca

          a jesli chodzi o sytuacje na rynku to wiem jak jest i wcale mnie to nie cieszy,
          mimo iz skonczylem dobre studia na niezlej uczelni, stud. podyplomowe, od 4 lat
          staze i praktyki, 2 org. stud. i gdybym chcial wszystko opisac w cv to nie
          zmiescilbym tego na 2 stronach A4 - tylko co z tego, skoro poki co nie moge
          znalesc zadnej pracy..... ba nawet na rozmowy zadne nie jezdze bo jakos nikt
          mnie nie zaprasza.....wiec coraz czesciej mysle o emigracji i w koncu pewnie
          wyjade
          • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 19:28
            Gość portalu: 3m napisał(a):

            > w kwestii platnych stazy to sytuacja wyglada tak, ze pare firm w opisie swoich
            > praktyk zastrzeglo, ze nie placi kasy - wiec nie wiem juz jak to jest do konca
            >
            > a jesli chodzi o sytuacje na rynku to wiem jak jest i wcale mnie to nie cieszy,
            >
            > mimo iz skonczylem dobre studia na niezlej uczelni, stud. podyplomowe, od 4 lat
            >
            > staze i praktyki, 2 org. stud. i gdybym chcial wszystko opisac w cv to nie
            > zmiescilbym tego na 2 stronach A4 - tylko co z tego, skoro poki co nie moge
            > znalesc zadnej pracy..... ba nawet na rozmowy zadne nie jezdze bo jakos nikt
            > mnie nie zaprasza.....wiec coraz czesciej mysle o emigracji i w koncu pewnie
            > wyjade

            Dobrze ułożone CV i LM są bardzo ważne.
            Za chwilę, ktoś znowu mi zarzuci, że się chwalę - ale moje CV i LM naprawdę się
            wyróżniaja wśród innych aplikacji.
            Koledze ułożyłem - dostał się na rozmowę i ostatecznie przyjęli go do pracy w
            jednym z supermakretów na kierownicze stanowisko - bezpośrednio po studiach -
            praktycznie bez doświadczenia.
            A co do rozmów - dopiero nabieram doświadczenia w rozmowach kwalifikacyjnych -
            kilka rozmów spaliłem z powodu braku takowego.
            Jak chcesz to mogę Ci pomóc z ułożeniem CV i LM - może poskutkuje - z tego co
            piszesz wynika, że masz się czym pochwalić...

            Pozdrawiam,
            Marios
            • Gość: 3m Re: Grasz o staz IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 19:53
              Gość portalu: Marios napisał(a):

              >
              > Dobrze ułożone CV i LM są bardzo ważne.
              > Za chwilę, ktoś znowu mi zarzuci, że się chwalę - ale moje CV i LM naprawdę się
              >
              > wyróżniaja wśród innych aplikacji.
              > Koledze ułożyłem - dostał się na rozmowę i ostatecznie przyjęli go do pracy w
              > jednym z supermakretów na kierownicze stanowisko - bezpośrednio po studiach -
              > praktycznie bez doświadczenia.
              > A co do rozmów - dopiero nabieram doświadczenia w rozmowach kwalifikacyjnych -
              > kilka rozmów spaliłem z powodu braku takowego.
              > Jak chcesz to mogę Ci pomóc z ułożeniem CV i LM - może poskutkuje - z tego co
              > piszesz wynika, że masz się czym pochwalić...
              >
              > Pozdrawiam,
              > Marios

              ok, jesli mozesz mi pomoc to chetnie skorzystam
              moj e-mail millo2010@wp.pl
              gg 773227

              pozdrovki,
              millo
              • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 21:18
                Cześć

                > > Dobrze ułożone CV i LM są bardzo ważne.
                > > Za chwilę, ktoś znowu mi zarzuci, że się chwalę - ale moje CV i LM naprawd
                > ę się
                > >
                > > wyróżniaja wśród innych aplikacji.
                > > Koledze ułożyłem - dostał się na rozmowę i ostatecznie przyjęli go do prac
                > y w
                > > jednym z supermakretów na kierownicze stanowisko - bezpośrednio po studiac
                > h -
                > > praktycznie bez doświadczenia.
                > > A co do rozmów - dopiero nabieram doświadczenia w rozmowach kwalifikacyjny
                > ch -
                > > kilka rozmów spaliłem z powodu braku takowego.
                > > Jak chcesz to mogę Ci pomóc z ułożeniem CV i LM - może poskutkuje - z tego
                > co
                > > piszesz wynika, że masz się czym pochwalić...
                > >
                > > Pozdrawiam,
                > > Marios
                >
                > ok, jesli mozesz mi pomoc to chetnie skorzystam
                > moj e-mail millo2010@wp.pl
                > gg 773227

                Już się do Ciebie odezwałem na GG. Proponuję przenieść dalszą rozmowę na GG lub
                maila.

                Pozdrawiam,
                Marios
      • Gość: decorato Re: Grasz o staz IP: 195.94.196.* 26.05.02, 01:41
        Grasz o staż -

        1) narzedzie promocji PricewaterhouseCoopers
        2) tania siła robocza dla firm
        3) szwindle przy rekrutacji
        4) niejasne kryteria oceny, podejrzenie mierne prace zwycięzców z zeszłych lat

        ...ale także:

        a) możliwość zdobycia doświadczenia przez studentów
        b) możliwość zarobienia kilku złotych
        c) ewentualnie pozostanie w firmie (nieliczne przypadki)

        No i tyle.
        • miriam_73 Re: Grasz o staz 01.06.02, 17:57
          Gość portalu: decorato napisał(a):

          > Grasz o staż -
          >
          > 1) narzedzie promocji PricewaterhouseCoopers - na czym według ciebie ta
          promocja polega, biorąc pod uwage zwłaszcza to, że PwC w ramach grasz o staż w
          ogóle nie odferuje praktyk?
          > 2) tania siła robocza dla firm - firmy oferujące praktyki płacą stażystom
          całkiem pokaźne jak na polskie warunki wynagrodzenie - niejeden "pełnoetatowiec"
          nie zarabia tyle, cota "tania siła robocza". poza tym nie masz chyba zielonego
          pojecia o tym jak wygląda praca w dużej korporacji jeżeli sądziśz że firma tylko
          czerpie z takiego "biednego stażysty". Przede wszystkim znacznie więcej inestuje -
          i w toku rekrutacji w czasie praktyk. Niejeden stażysta zostaje zresztą na stałe.

          > 3) szwindle przy rekrutacji - może jakieś konkrety? Może się sam nie dostałeś
          i dlatego juz szermujesz pojęciem "szwindli"?

          > 4) niejasne kryteria oceny, podejrzenie mierne prace zwycięzców z zeszłych lat
          > Może też jakieś konkrety? Kryteria ustala każda z firm indywidualnie, zwłaszcza
          już na etapie rozmów z kandydatami. Ma wobec kandydatów okreslone wymagania i
          oczekiwania. Nikt zarazem nie jest nieomylny i zdarza się też
          czasem "zrekrutować" osobę, która jest potem rozczarowaniem.
          Miałeś wgląd w te prace? Nie wydaje mi się.
          Poza tym nie tylko praca pisemna decydue do ostatecznym sukcesie.

          > ...ale także:
          >
          > a) możliwość zdobycia doświadczenia przez studentów
          > b) możliwość zarobienia kilku złotych - nawet nie kilku, zaręczam. Vide
          powyżej,.
          > c) ewentualnie pozostanie w firmie (nieliczne przypadki) Nie takie nieliczne.
          >
          > No i tyle.

          • Gość: Marzena Re: Grasz o staz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 01:51
            Jedna tylko uwaga! PWC w ramach Grasz o staz oferuje 4 miejsca praktykantom...
            pozdrwaiam Marzena
            • miriam_73 Re: Grasz o staz 02.06.02, 17:21
              PwC oferuje praktyki w ciągu całego roku, niezależnie od "Grasz o staż". A
              potencjalni praktykanci przechodzą inny tryb rekrutacji niz w GoS.
      • verbencja Re: Grasz o staz 27.05.02, 10:26
      • Gość: Kasia Re: Grasz o staz IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 19:48
        Co do tego, ze jest to kretynstwo zgadzama sie w 200%!!! TAkie cos tylko w
        Polsce mozna wymyslic. Ale po prostu zyjemy tu w takich czasach (q..wa) za
        czlowiek po studiach jest nikim !!!! Przy takim bezrobociu jakie mamy obecnie,
        to czlowiek sie "chwyta" wszystkiego, a te glupie firmy maja tu u nas ELDORADO
        tu; bo po co maja kogos dobrego brac chocby na taka "z laski" praktyke, skoro
        za friko moga miec najlepszego... zyc kur..a w Polsce nie umierac.

        Kiedys w Radiu Zet zapytano polityka XYZ, "JAk to jest, dlaczego emeryci w
        Niemczech nie musza pracowac, jezdza po calym swiecie, a w Polsce emeryt musi
        pracowac, zeby przezyc" -Odp. brzmiala mniej wiecej tak: "Hm, bo w Polsce
        emeryt pracowal, pracuje i bedzie pracowal !!!".
        Moral: Wiac stad Jak najdalej...

        A swoja droga: znasz moze jakies strony www z praktykami ?? JAk taka praktyke
        mozna tam znalezc? I w ogole..
        Pozdr
        swiercz@interia.pl
        • Gość: knockout Re: Grasz o staz IP: 2.4.STABLE* / 192.168.10.* 30.05.02, 06:55
          k... w tym kraju dalej bedzie tak jak jest jesli nie zmieni sie mentalnosc
          ludzi. Jak czytam takie posty jak powyzszy, to mnie krew zalewa. "Polska jest
          do dupy", "firmy sa sk...synskie", "czas spadac" a jednoczesnie kobieto nie
          chce Ci sie ruszyc zadka i znalezc sobie samej strony z praktykami... Tego jest
          pelno, wez i wpisz w przegladarke slowo "praktyka". Z drugiej strony to sie
          zastanow - nie potrafisz znalezc pracy w Polsce, sadzisz ze w UE przyjma Cie z
          otwartymi ramionami? Niezly zart.
          Ludzie, zabierzcie sie do pracy a nie narzekajcie cale zycie. Jak komus jest tu
          zle, zapraszam na Ukraine albo na Bialorus.
          • Gość: Kasia Re: Grasz o staz IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 11:48
            Jesli chcesz frajerze, to ci dam caly notes z roznymi stronami z praktykami, z
            ogloszeniami o prace itp. JAkie cie interesuja: polskie przegladarki,
            niemieckie inne ?? A moze chcesz tez notes z adresami, telefonami, faxami, co??
            Swoj szanowny zadek owszem ruszam, i to juz od ponad roku (1,5 ?). Wiesz czemu
            mnie wypieprzyli ze stazu absolwenckiego - taki program rzadowy pierwsza praca
            dla absolwenta, wiesz?? Bo nie mialam plecow, bo pan starosta i pani kierownik
            tez ma swoja rodzine, znajomych. A wybacz, praktyka/wolontariat mnie nie
            interesuje-bo ja jestem czlowiek, nie "murzyn" i musze cos zjesc, ubrac,
            rozumiesz to? Krew zalewa mnie, bo na 100 ogloszen tych wyslanych przez
            internet dostalam tylko kilka zdawkowych odpowiedzi.A w pudle mam calkiem ladny
            stosik listow od takich pieprzonych firm. Czy jestem sfrustrowana -pewnie tak,
            zaczelam sie zastanawiac nawet, czy to moze cos ze mna jest nie tak..ale sie
            opamietalam.
            A tak na marginesie jak chcesz wiedziec , to wlasnie Niemcy mi zaproponowali
            prace u siebie w urzedzie XYZ (maja jakis program rzadowy; kandydatow byl caly
            korytarz- nie wiem dokladnie ilu. A tam bede sie starac na miejscu o praktyke
            platna.
            Teraz rozumiesz mnie? i jeszcze: w Grasz o staz tez w tym roku wzielam udzial,
            w dwoch dziedzinach. A znam tez takich (moi koledzy z uczelni), ktorzy nawet
            nie wiedza co to jest (nie chca czy nie musza, co??).
            pozdrawiam -
            P.S. W Estonii standard i poziom zycia jest wiekszy niz w Polsce.
            • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.Centrostal-sa.PL 31.05.02, 08:06
              Gość portalu: Kasia napisał(a):

              > Jesli chcesz frajerze, to ci dam caly notes z roznymi stronami z praktykami, z
              > ogloszeniami o prace itp. JAkie cie interesuja: polskie przegladarki,
              > niemieckie inne ?? A moze chcesz tez notes z adresami, telefonami, faxami, co??

              To po co się pytasz o stronki internetowe?

              > Swoj szanowny zadek owszem ruszam, i to juz od ponad roku (1,5 ?). Wiesz czemu
              > mnie wypieprzyli ze stazu absolwenckiego - taki program rzadowy pierwsza praca
              > dla absolwenta, wiesz?? Bo nie mialam plecow, bo pan starosta i pani kierownik
              > tez ma swoja rodzine, znajomych. A wybacz, praktyka/wolontariat mnie nie
              > interesuje-bo ja jestem czlowiek, nie "murzyn" i musze cos zjesc, ubrac,
              > rozumiesz to? Krew zalewa mnie, bo na 100 ogloszen tych wyslanych przez
              > internet dostalam tylko kilka zdawkowych odpowiedzi.A w pudle mam calkiem ladny

              Niezła skuteczność...

              > stosik listow od takich pieprzonych firm. Czy jestem sfrustrowana -pewnie tak,
              > zaczelam sie zastanawiac nawet, czy to moze cos ze mna jest nie tak..ale sie
              > opamietalam.

              W stanie frustracji trudniej znaleźć pracę...

              > A tak na marginesie jak chcesz wiedziec , to wlasnie Niemcy mi zaproponowali
              > prace u siebie w urzedzie XYZ (maja jakis program rzadowy; kandydatow byl caly
              > korytarz- nie wiem dokladnie ilu. A tam bede sie starac na miejscu o praktyke
              > platna.

              To na co czekasz?

              > Teraz rozumiesz mnie? i jeszcze: w Grasz o staz tez w tym roku wzielam udzial,
              > w dwoch dziedzinach. A znam tez takich (moi koledzy z uczelni), ktorzy nawet
              > nie wiedza co to jest (nie chca czy nie musza, co??).

              Jak się ktoś nie interesuje to może nie wiedzieć.

              > pozdrawiam -
              > P.S. W Estonii standard i poziom zycia jest wiekszy niz w Polsce.

              Nie jest. Porównaj PKB na mieszkańca w Polsce i w Estonii. W Polsce jest
              nieznacznie wyższy.
              Estonia rzeczywiście jest najbogatsza z państw byłego ZSRR, bo Skandynawia
              ciągnie ich za uszy do góry.
              Ale też mi rzuciłaś porównanie. Estonia - 1,4 mln mieszkańców, Polska - 38,6 mln
              mieszkańców. Po złączeniu razem tych państw mamy 40 mln. Z czego Polska ma 96%, a
              Estonia 4%...
              Porównaj z taką Ukrainą (niecałe 50 mln)...

              Pozdrawiam,
              Marios
            • Gość: knockout Re: Grasz o staz IP: 2.4.STABLE* / 192.168.10.* 31.05.02, 20:16
              Gość portalu: Kasia napisał(a):

              > Jesli chcesz frajerze, to ci dam caly notes z roznymi stronami z praktykami, z
              > ogloszeniami o prace itp. JAkie cie interesuja: polskie przegladarki,
              > niemieckie inne ?? A moze chcesz tez notes z adresami, telefonami, faxami, co??

              Hm ale Cie ponioslo... Na kwalifikacyjnych tez tak sie odzywasz? Nie jestem
              frajerem, bo w przeciwienstwie do Ciebie po powrocie z praktyki za granica pracy
              szukalem cale 7 dni. Jesli masz taki niesamowity zasob informacji, to po cholere
              sie pytasz na forum?

              > Swoj szanowny zadek owszem ruszam, i to juz od ponad roku (1,5 ?). Wiesz czemu
              > mnie wypieprzyli ze stazu absolwenckiego - taki program rzadowy pierwsza praca
              > dla absolwenta, wiesz??
              Wyobraz sobie ze wiem co to jest program absolwent. Tak sie smiesznie sklada, ze
              czytam Wyborcza do sniadania i jeszcze pare tygodnikow. Czyli jestem ze tak
              powiem standardowym czytaczem.

              >Bo nie mialam plecow, bo pan starosta i pani kierownik
              > tez ma swoja rodzine, znajomych. A wybacz, praktyka/wolontariat mnie nie
              > interesuje-bo ja jestem czlowiek, nie "murzyn" i musze cos zjesc, ubrac,
              > rozumiesz to? Krew zalewa mnie, bo na 100 ogloszen tych wyslanych przez
              > internet dostalam tylko kilka zdawkowych odpowiedzi.A w pudle mam calkiem ladny
              > stosik listow od takich pieprzonych firm. Czy jestem sfrustrowana -pewnie tak,
              > zaczelam sie zastanawiac nawet, czy to moze cos ze mna jest nie tak..ale sie
              > opamietalam.

              Jak Cie wkurza cos, to zaczyna obowiazywac zasada "love it, change it or leave
              it". Zawsze mozesz pojechac do Wloch i sprzatac.. Jak wiekszosc osob na forum
              przerzucasz odpowiedzialnosc za wlasne niepowodzenia na "innych" - firmy, swiat,
              sytuacje itp. Przewaznie jes tak, ze niepowdzenia biora sie od nas samych.

              > A tak na marginesie jak chcesz wiedziec , to wlasnie Niemcy mi zaproponowali
              > prace u siebie w urzedzie XYZ (maja jakis program rzadowy; kandydatow byl caly
              > korytarz- nie wiem dokladnie ilu. A tam bede sie starac na miejscu o praktyke
              > platna.

              Super, to czemu jeszcze piszesz z polskiego adresu? ja juz bym tam siedzial. Z
              tego, co piszesz wynika, ze jednak dla urzedu XYZ bedziesz zasuwac za darmo,
              skoro bedziesz dopiero sie starac o praktyke platna. Mnie utrzymanie miesieczne w
              duzym miescie w Zaglebiu Ruhry kosztowalo miesiecznie jakies 600 Euro. Beda Ci
              placic chociaz za mieszkanie? If not, masz problem.

              > Teraz rozumiesz mnie? i jeszcze: w Grasz o staz tez w tym roku wzielam udzial,
              > w dwoch dziedzinach. A znam tez takich (moi koledzy z uczelni), ktorzy nawet
              > nie wiedza co to jest (nie chca czy nie musza, co??).

              Co to wnosi do dyskusji, ze znasz takich, co nie wiedza co to jest Grasz o Staz?
              Nie sadzisz, ze to jest sredni benchmark? Czujesz sie od nich lepsza?

              > pozdrawiam -
              > P.S. W Estonii standard i poziom zycia jest wiekszy niz w Polsce.

              Juz to odpowiednio skwitowal poprzednik Marios.

              Powodzenia w poszukiwaniu sensownej pracy, albo na wyjezdzie do tajemniczego
              Urzedu X (pozdrow Scully i Muldera) itp itd Spadam na impreze.
              • Gość: Kasia Re: Grasz o staz IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 19:02
                >Hm ale Cie ponioslo... Na kwalifikacyjnych tez tak sie odzywasz? Nie jestem
                >frajerem, bo w przeciwienstwie do Ciebie po powrocie z praktyki za granica
                pracy
                >szukalem cale 7 dni. Jesli masz taki niesamowity zasob informacji, to po
                cholere
                >sie pytasz na forum?

                Bo pewnie długość szukania zalezy od miejsca zamieszkania : -) Są i tacy, na
                których Twoje trzy fakultety, 8 języków, i praktyki nawet u samego Busha nie
                zrobią żadnego wrażenia... A tak w ogóle to rzeczywiście mnie poniosło i
                publicznie na Forum przepraszam za mój epitet – wszak w Sejmie nie
                jesteśmy...: -)

                >Wyobraz sobie ze wiem co to jest program absolwent. Tak sie smiesznie sklada,
                ze
                >czytam Wyborcza do sniadania i jeszcze pare tygodnikow. Czyli jestem ze tak
                >powiem standardowym czytaczem.

                Extra, bo ja też.


                >Jak Cie wkurza cos, to zaczyna obowiazywac zasada "love it, change it or leave
                >it". Zawsze mozesz pojechac do Wloch i sprzatac.. Jak wiekszosc osob na forum
                >przerzucasz odpowiedzialnosc za wlasne niepowodzenia na "innych" - firmy,
                swiat,
                >sytuacje itp. Przewaznie jes tak, ze niepowdzenia biora sie od nas samych.

                Jak bym słyszała moją koleżankę – ta też: „myśl pozytywnie, wszystko zalezy od
                ciebie, pozytywna energia, itp.itd.”.


                >Super, to czemu jeszcze piszesz z polskiego adresu? ja juz bym tam siedzial. Z
                >tego, co piszesz wynika, ze jednak dla urzedu XYZ bedziesz zasuwac za darmo,
                >skoro bedziesz dopiero sie starac o praktyke platna. Mnie utrzymanie
                miesieczne w
                >duzym miescie w Zaglebiu Ruhry kosztowalo miesiecznie jakies 600 Euro. Beda Ci
                >placic chociaz za mieszkanie? If not, masz problem.


                >Co to wnosi do dyskusji, ze znasz takich, co nie wiedza co to jest Grasz o
                Staz?

                W zasadzie nic, chcialam tylko nadmienić, że taka grupa ludzi istnieje

                >Nie sadzisz, ze to jest sredni benchmark? Czujesz sie od nich lepsza?

                Skąd! A ty byś się czuł ?


                > P.S. W Estonii standard i poziom zycia jest wiekszy niz w Polsce.

                >Juz to odpowiednio skwitowal poprzednik Marios.

                >Powodzenia w poszukiwaniu sensownej pracy,
                Szczerze ??

                >albo na wyjezdzie do tajemniczego >Urzedu X (pozdrow Scully i Muldera) itp itd
                Spadam na impreze.

                P.S. Jak było na imprezie? Kto to Scully i Mulder ??
          • Gość: Kasia Re: Grasz o staz IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 12:17
            Sorka, jeszcze cos:
            Bylam sama biernym swiadkiem (mniejsza o okolicznosci) "rekrutacji" w pewnej
            miedzynarodowej firmie XYZ branzy ZYX, kalibru jeszcze wiekszego jak Mars,
            Unilever, czy tym podobne. Szukali pracownika (dosc dlugo, rotacja pracownikow
            raczej mala) na region centralny, mniejsza o to. Przyszla jedna pani, potem
            jeszcze jedna. I przyszla tez pani Asia Kowalska i spotkala pania Kasie Nowak-
            pracownice tejze firmy. Pani Kasia wprowadzila pania Asie - zgadnij kto
            przeszedl rozmowy pozytywnie??!
            Pa
            • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.Centrostal-sa.PL 31.05.02, 08:07
              A myślisz, że w innych krajach znajomości nie istnieją?

              > Sorka, jeszcze cos:
              > Bylam sama biernym swiadkiem (mniejsza o okolicznosci) "rekrutacji" w pewnej
              > miedzynarodowej firmie XYZ branzy ZYX, kalibru jeszcze wiekszego jak Mars,
              > Unilever, czy tym podobne. Szukali pracownika (dosc dlugo, rotacja pracownikow
              > raczej mala) na region centralny, mniejsza o to. Przyszla jedna pani, potem
              > jeszcze jedna. I przyszla tez pani Asia Kowalska i spotkala pania Kasie Nowak-
              > pracownice tejze firmy. Pani Kasia wprowadzila pania Asie - zgadnij kto
              > przeszedl rozmowy pozytywnie??!
              > Pa

        • Gość: Numer 2 Re: Grasz o staz - niewolnictwo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 13:47
          Gość portalu: Kasia napisał(a):

          > Co do tego, ze jest to kretynstwo zgadzama sie w 200%!!! TAkie cos tylko w
          > Polsce mozna wymyslic. Ale po prostu zyjemy tu w takich czasach (q..wa) za
          > czlowiek po studiach jest nikim !!!! Przy takim bezrobociu jakie mamy obecnie,
          > to czlowiek sie "chwyta" wszystkiego, a te glupie firmy maja tu u nas ELDORADO
          > tu; bo po co maja kogos dobrego brac chocby na taka "z laski" praktyke, skoro
          > za friko moga miec najlepszego... zyc kur..a w Polsce nie umierac.
          >
          > Kiedys w Radiu Zet zapytano polityka XYZ, "JAk to jest, dlaczego emeryci w
          > Niemczech nie musza pracowac, jezdza po calym swiecie, a w Polsce emeryt musi
          > pracowac, zeby przezyc" -Odp. brzmiala mniej wiecej tak: "Hm, bo w Polsce
          > emeryt pracowal, pracuje i bedzie pracowal !!!".
          > Moral: Wiac stad Jak najdalej...
          >
          > A swoja droga: znasz moze jakies strony www z praktykami ?? JAk taka praktyke
          > mozna tam znalezc? I w ogole..
          > Pozdr
          > swiercz@interia.pl


          Ciekawostka... U mojej znajomej na Tajwanie jak ktoś przychodzi do firmy
          eksportującej m. in. komputery na praktykę, co u nich nazywa się: Trainee, to
          dostaje około 1200 USD miesięcznie a oprócz tego ma stałą opiekę kogoś kto się
          nazywa Supervisor, czyli kogoś kto pracuje nad nim i z nim i przydziela mu
          samodzielne zadania również. I to właśnie jest praktyka, ponieważ po praktyce
          wynagrodzenie wzrasta o ok. 50%...
          Nawet Chińczycy śmieją się już z głupich Polaków i ich niewolniczych firm... To
          jedna myśl...
          Bo oczywiście o praktykach, programach Trainee w Niemczech, Szwecji, USA,
          Szwajcarii itp. to już nawet szkoda gadać, jeśli Trainee w USA w firmie
          logistycznej dostaje około 2200 USD, zaś w Szwecji ok. 1800 USD. (a ceny na wiele
          towarów są porównywalne z polskimi, pomijam elektronikę i internet, który w
          Polsce jest oczywiscie najdroższy)...

          Nigdzie na świecie nie ma takich żenujących głupot, gdzie ludzie pracują za
          darmo. Nawet w czarnej Afryce albo Kambodży jak ktoś pracuje to zarabia, choćby
          grosze, choć z drugiej strony te grosze w tamtych warunkach pozwalają przeżyć
          cały miesiąc.

          Aż mi głupio było całkiem niedawno rozmawiać z koleżanką z Francji, którą ciekawi
          Polska i która zadała mi pytanie, jak wygląda rynek pracy w Polsce, ponieważ ona
          chciałaby może przyjechać to na rok czy dwa i popracować, pożyć... Naiwna... po
          bliższym przejrzeniu oferty firm w Polsce zrezygnowała, choć to taka nietypowa
          dziewuszka, co to pracowała już w kilku krajach Europy i w jednym w Azji i dla
          niej to normalne tak jeździć po świecie i pracować w różnych krajach. Aż mi
          głupio było tłumaczyć jej dlaczego w Polsce panuje takie bagno, bo przecież ono
          wynika z gównianej mentalności pewnej grupy Polaków...
          Lepiej nie będzie...


          A całkiem schodząc na dygresję nie na temat: jak Polański dostał Złotą Palmę,
          największe psy na nim wieszali... kto??? no kto?? no oczywiście Polacy i
          nasza "krytyka"... (krytyk polski to jednonogi i ślepy specjalista od skoków o
          tyczce, który właśnie stracił drugą nogę a dupę podciera mu drugi krytyk...)

          I jeszcze PS: w Rosji naprawdę już zaczyna żyć się lepiej, Rosyjscy turyści
          zostawiają za granicą więcej pieniędzy niż Polacy i są milej widziani, poczekamy
          jeszcze 5 lat, już dzisiaj Prodi w Rzymie mówi o wciąganiu stopniowym Rosji do
          Unii Europejskiej... A malutka gówniana Polska z jej gównianymi problemami,
          rurociągami, 15 kilometrami "autostrad" i "pociągami expresowymi" jeżdżącymi 60
          km na godzine, samorządami wybieranymi w Warszawie, kierownikami najmniejszej
          nawet firmy z klucza politycznego i niewolniczymi firmami po prostu przestanie
          być interesująca dla inwestycji... Już teraz wiele z eksportu ze wschodu do
          Europy przewozi się po prostu z Rosji albo przez Litwę, Łotwę i dalej przez
          Bałtyk, bo przez Polskę się nie opłaca...
          Przegapiliśmy nasze pięc minut, ale oczywiście politycy i ich kolesie się
          nachapali, więc na resztę lachę kładą i na ludzi szczają...
          Daj Boże, żeby w Polsce zaczęto podrzynać gardła w biały dzień takim bufonom jak
          tu niektórzy...

          I jeszcze słowo o emerytach: Skandynawscy emeryci spędzają około 4 - 5 miesięcy w
          ośrodkach w Grecji, na Cyprze, Majorce, Malcie itp..., bo ich na to stać, a
          czemu? Bo żyją w normalnych krajach... Tak ze kształcący był jeden post powyżej,
          gdzie napisano, że polski emeryt może pocałować się sam w dupę i harować aż do
          śmierci, bo z emerytury nie przeżyje nawet do 15 - ego, nie mówiąc już o 30 -
          tym...
          • Gość: Marios Re: Grasz o staz - niewolnictwo IP: *.Centrostal-sa.PL 31.05.02, 08:24
            > Ciekawostka... U mojej znajomej na Tajwanie jak ktoś przychodzi do firmy
            > eksportującej m. in. komputery na praktykę, co u nich nazywa się: Trainee, to
            > dostaje około 1200 USD miesięcznie a oprócz tego ma stałą opiekę kogoś kto się
            > nazywa Supervisor, czyli kogoś kto pracuje nad nim i z nim i przydziela mu
            > samodzielne zadania również. I to właśnie jest praktyka, ponieważ po praktyce
            > wynagrodzenie wzrasta o ok. 50%...
            > Nawet Chińczycy śmieją się już z głupich Polaków i ich niewolniczych firm... To
            > jedna myśl...

            No to zapraszam na Tajwan lub do Chin.

            > Bo oczywiście o praktykach, programach Trainee w Niemczech, Szwecji, USA,
            > Szwajcarii itp. to już nawet szkoda gadać, jeśli Trainee w USA w firmie
            > logistycznej dostaje około 2200 USD, zaś w Szwecji ok. 1800 USD. (a ceny na wie
            > le
            > towarów są porównywalne z polskimi, pomijam elektronikę i internet, który w
            > Polsce jest oczywiscie najdroższy)...

            no i co - jeszcze tu przebywasz - skoro jest tak fatalnie - to wyjedź z tego
            kraju.

            > Nigdzie na świecie nie ma takich żenujących głupot, gdzie ludzie pracują za
            > darmo. Nawet w czarnej Afryce albo Kambodży jak ktoś pracuje to zarabia, choćby
            > grosze, choć z drugiej strony te grosze w tamtych warunkach pozwalają przeżyć
            > cały miesiąc.

            To wykorzystaj to. Załóż własną firmę - przyjmuj praktykantów - płać grosze - i
            tak będziesz lepszy od wielu pracodawców, którzy zatrudniają i nic nie płacą.

            > Aż mi głupio było całkiem niedawno rozmawiać z koleżanką z Francji, którą cieka
            > wi
            > Polska i która zadała mi pytanie, jak wygląda rynek pracy w Polsce, ponieważ on
            > a
            > chciałaby może przyjechać to na rok czy dwa i popracować, pożyć... Naiwna... po
            > bliższym przejrzeniu oferty firm w Polsce zrezygnowała, choć to taka nietypowa
            > dziewuszka, co to pracowała już w kilku krajach Europy i w jednym w Azji i dla
            > niej to normalne tak jeździć po świecie i pracować w różnych krajach. Aż mi
            > głupio było tłumaczyć jej dlaczego w Polsce panuje takie bagno, bo przecież ono
            > wynika z gównianej mentalności pewnej grupy Polaków...
            > Lepiej nie będzie...

            Co ty tutaj jeszcze robisz?
            A laska cóż. Żabojady też tutaj mają firmy. Może byłyby zainteresowane przyjąć ją
            do siebie. A jak nie - pewnie też mają gównianą mentalność...

            > A całkiem schodząc na dygresję nie na temat: jak Polański dostał Złotą Palmę,
            > największe psy na nim wieszali... kto??? no kto?? no oczywiście Polacy i
            > nasza "krytyka"... (krytyk polski to jednonogi i ślepy specjalista od skoków o
            > tyczce, który właśnie stracił drugą nogę a dupę podciera mu drugi krytyk...)

            Ale jedziesz po rodakach... Ty poważnie chłopie stąd wyjedź, bo cię stres
            wykończy w przyszłości.
            A krytyka jest ostra nie tylko w Polsce.

            > I jeszcze PS: w Rosji naprawdę już zaczyna żyć się lepiej, Rosyjscy turyści
            > zostawiają za granicą więcej pieniędzy niż Polacy i są milej widziani,

            Skąd ty czerpiesz takie ciekawe informacje? Może za granicą mile widziani są
            także mafiozi rosyjscy?

            > poczekamy
            > jeszcze 5 lat, już dzisiaj Prodi w Rzymie mówi o wciąganiu stopniowym Rosji do
            > Unii Europejskiej... A malutka gówniana Polska z jej gównianymi problemami,
            > rurociągami, 15 kilometrami "autostrad" i "pociągami expresowymi" jeżdżącymi 60

            Telefon z Rosji do ciebie - chcą ci dać rosyjskie obywatelstwo...

            > km na godzine, samorządami wybieranymi w Warszawie, kierownikami najmniejszej
            > nawet firmy z klucza politycznego i niewolniczymi firmami po prostu przestanie
            > być interesująca dla inwestycji... Już teraz wiele z eksportu ze wschodu do
            > Europy przewozi się po prostu z Rosji albo przez Litwę, Łotwę i dalej przez
            > Bałtyk, bo przez Polskę się nie opłaca...

            Ludzie! Czeka nas katastrofa!!!

            > Przegapiliśmy nasze pięc minut, ale oczywiście politycy i ich kolesie się
            > nachapali, więc na resztę lachę kładą i na ludzi szczają...
            > Daj Boże, żeby w Polsce zaczęto podrzynać gardła w biały dzień takim bufonom ja
            > k
            > tu niektórzy...

            A czy ty przypadkiem nie jesteś bufonem?

            > I jeszcze słowo o emerytach: Skandynawscy emeryci spędzają około 4 - 5 miesięcy
            > w
            > ośrodkach w Grecji, na Cyprze, Majorce, Malcie itp..., bo ich na to stać, a
            > czemu? Bo żyją w normalnych krajach... Tak ze kształcący był jeden post powyżej
            > ,
            > gdzie napisano, że polski emeryt może pocałować się sam w dupę i harować aż do
            > śmierci, bo z emerytury nie przeżyje nawet do 15 - ego, nie mówiąc już o 30 -
            > tym...

            A za co polski emeryt ma jechać na Majorkę? Zakładam, że wiesz b.dobrze, jak
            wygląda w naszym kraju sytuacja.
            To właśnie nasi zachodni partnerzy z NATO sprzedali kiedyś przy stoliku Stalinowi
            Polskę, w zamian za ogólnoświatowy spokój. 45 lat chorego systemu zaowocowało
            obecną trudną sytuacją. I teraz musimy ciężko pracować, aby gonić za resztą
            świata...
            Ale skoro się tobie nie podoba w tym kraju - to pewnie znasz lepsze i niebawem si
            ę tam udasz, gdyż na szczęście nikt cię tutaj pod pistoletem nie trzyma...

            Marios
            • Gość: Kasia Re: Grasz o staz - niewolnictwo IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 18:58
              ) Ciekawostka... U mojej znajomej na Tajwanie jak ktoś przychodzi do firmy
              )(...) ) Nawet Chińczycy śmieją się już z głupich Polaków i ich niewolniczych
              firm... To
              ) jedna myśl...

              )No to zapraszam na Tajwan )lub do Chin.

              Tak? A to właśnie wspieranie jest atrybutem kultury organizacyjnej, który
              sprawia że uczestnicy organizacji wzajemnie się wspierają i pomagają. Przejawia
              się poprzez mechanizmy ułatwiające pracownikom dostęp do zasobów znajdujący się
              w gestii innych (...)oraz orientację starszych menedżerów na pomoc i opiekę nad
              młodszymi.Menedżer nie jest postrzegany jako „dowódca kompanii” lecz właśnie
              jako „trener”, którego zadaniem jest jak najlepsze przygotowanie pola gry i
              ludzi do niej. Dalej: to właśnie chiński konfucjanizm sprawia, że ich
              korporacje są tak konkurencyjne (wcielana w życie przez chińskich menedżerów -
              tzn.„jak zdobyc przewagę gdzie może być tylko jeden zwycięzca”. Sytuacja ta
              dotyczy polityki i biznesu. Posiadanie strategii walki jest u nich sprawa zycia
              lub smierci. Biznes w kulturze europ. często nie jest w stanie okreslic o jaka
              nisze rynkowa mu chodzi. „Bądź specjalny a nie tylko inny niż wszyscy” Zasady
              konfucjanskie tkwia w mentalnosci Chinczykow od lat, to co dla zachodnich
              menedzerow jest wiedzą nabytą, dla nich stanowi efekt wieloletnich doswiadczeń.
              W skali globalnej Chinczykow dodatkowo wspieraja inne wartosci konfucjanskie i
              prowadzenie biznesu w gronie narodowym („Overseas Chinese Model of
              Development”).
              W ciągu najblizszych 20 lat Chiny powinny notować średni wzrost gospodarczy o 6
              % i mogą stać się w 2030r. drugą na świecie potęgą gospodarczą po USA,
              spychając z tego miejsca Japonię. Obecna dynamika PKB Chin zapewnia w
              klasyfikacji światowej 1 msc. na swiecie. Biorąc pod uwagę wartosc dodaną,
              przem. chiński zajmuje 7 miejsce na świecie. SEZ zdolaly przyciagnac w krotkim
              czasie 80 % kapitalu zagranicznego (Shanghai: przyciagnal prawie 20000
              inwestycji zagranicznych= 50 mld. USD. 2500 najwiekszych firm swiata,
              inwestycje zagr.-przyrost = 35 % rocznie; Miasto Perłowe : roczny PKB= 800 mld.
              USD, sredni dochod/1 mieszkanca 20000 tyś. USD; Guandong: 19000 firm z udzialem
              zagr. = 26 mld. USD) Najwieksze Chinsko –zagr. Join V. zajmujace się handlem
              zagr. Donling (Donfang-Mitsubishi)Trading Co. Ltd., Shanghai Lanseng –Daewoo
              Co.Ltd., Sinotech –Sunkgong Trading Co. Ltd. Co do wysokości samego
              wynagrodzenia obiecuję się dopytać znajomego który studiował w Chinach
              zarządzanie. Zapraszam też na stronę www.dw-tv.de

              ) Bo oczywiście o praktykach, programach Trainee w Niemczech, (...) (a ceny na
              wiele
              ) towarów są porównywalne z polskimi, pomijam elektronikę i internet, który w
              ) Polsce jest oczywiscie najdroższy)...


              )no i co - jeszcze tu przebywasz - skoro jest tak fatalnie - to wyjedź z tego
              kraju.

              Rzeczposp. 11.09.01: „Sejm chce by „wąskopasmowy dostęp do internetu był
              obciązony 7 % podatkiem VAT, „szerokopasmowy” 22% (...). Dostep do internetu
              należy do najdrozszych w Europie, jakość połączeń fatalna. W efekcie odsetek
              osób korzystających z sieci jest jednym z najniższych w Europie (...)Tym samym
              Sejm jest przeciwnikiem postępu technologicznego.”
              Ty pewnie nie jeździsz np. do niemieckich czy czeskich aptek po leki, które u
              nich mogą być kilkakrotnie tańsze niż tu.

              ) Nigdzie na świecie nie ma takich żenujących głupot, gdzie ludzie pracują za
              ) darmo. Nawet w czarnej Afryce albo Kambodży jak ktoś pracuje to zarabia,
              choćby
              ) grosze, choć z drugiej strony te grosze w tamtych warunkach pozwalają przeżyć
              ) cały miesiąc.

              )To wykorzystaj to. Załóż własną firmę - przyjmuj praktykantów - płać grosze -
              i
              )tak będziesz lepszy od wielu pracodawców, którzy zatrudniają i nic nie płacą.

              A co? Może właśnie Ty tak robisz/byś zrobił? Skorzystałeś na całej sytuacji i
              może jeszcze popierasz takich co to zatrudniają i nic nie płacą? Polak
              potrafi...

              ) Aż mi głupio było całkiem niedawno rozmawiać z koleżanką z Francji(...)

              )Co ty tutaj jeszcze robisz? A laska cóż. Żabojady też tutaj mają firmy

              ...zainwestowały w Polsce ponad 10 mln. USD i jak dotąd są naszym największym
              inwestorem....

              )Może byłyby zainteresowane przyjąć ją do siebie. A jak nie - pewnie też mają
              gównianą )mentalność...

              W Twojej firmie na pewno by z marszu pracę dostała...

              ) A całkiem schodząc na dygresję nie na temat: jak Polański dostał Złotą Palmę,
              ) największe psy na nim wieszali... kto??? no kto?? no oczywiście Polacy i
              ) nasza "krytyka"... (krytyk polski to jednonogi i ślepy specjalista od skoków
              o
              ) tyczce, który właśnie stracił drugą nogę a dupę podciera mu drugi krytyk...)

              )Ale jedziesz po rodakach... Ty poważnie chłopie stąd wyjedź, bo cię stres
              )wykończy w przyszłości. A krytyka jest ostra nie tylko w Polsce.

              Oto ostoja spokoju!!!

              ) I jeszcze PS: w Rosji naprawdę już zaczyna żyć się lepiej, Rosyjscy turyści
              ) zostawiają za granicą więcej pieniędzy niż Polacy i są milej widziani,

              )Skąd ty czerpiesz takie ciekawe informacje? Może za granicą mile widziani są
              )także mafiozi rosyjscy?

              Jak ktoś przyjeżdża „z walizką” pieniędzy wszędzie jest mile widziany. Wszak
              pieniądze nie śmierdzą. Poza tym to Rosjanie wykupili połowę Karlovych Varów i
              mają w większych miastach świata swoje sklepy, ruska dzielnica w Monako,
              kasyna, hotele dla rosyjskich gości . Nie brak nowobogackich Rosjan którzy
              podróżują po całym świecie, kupują luksusowe apartamenty, samochody, kształcą
              dzieci w najbardziej prestiżowych szkołach świata...

              ) poczekamy ) jeszcze 5 lat, już dzisiaj Prodi w Rzymie mówi o wciąganiu
              stopniowym Rosji do
              ) Unii Europejskiej... A malutka gówniana Polska z jej gównianymi problemami,
              ) rurociągami, 15 kilometrami "autostrad" i "pociągami expresowymi" jeżdżącymi
              60

              )Telefon z Rosji do ciebie - chcą ci dać rosyjskie obywatelstwo...

              Telefon z Polski z Min.Finansów do ciebie – polecą ci po pensji 20 %, zabiorą
              służbowy samochód , zlikwiduja ulgi, bo dziura w budżecie, nie ma na zasiłki
              dla bezrobotnych i świadczenia

              ) km na godzine, samorządami wybieranymi w Warszawie, kierownikami najmniejszej
              ) nawet firmy z klucza politycznego i niewolniczymi firmami po prostu
              przestanie
              ) być interesująca dla inwestycji... Już teraz wiele z eksportu ze wschodu do
              ) Europy przewozi się po prostu z Rosji albo przez Litwę, Łotwę i dalej przez
              ) Bałtyk, bo przez Polskę się nie opłaca...

              )Ludzie! Czeka nas katastrofa!!!
              RzPosp. 2001 „Wg danych Pentora, 66% badanych ocenia stan gospodarki jako zły i
              przewiduje że w najblizszych miesiącach będzie zły lub gorszy. Jako lepsze niż
              przed rokiem oceniło je 6 % badanych;
              RzPosp.09.042002: „W latach 90 wybudowano w Polsce 11 km autostrad. W tym
              czasie w Hiszp. Powstało ich 3600km we Francji 2500km (...)W poszerzonej UE nie
              będzie kraju o tak słabo rozwiniętej sieci autostrad (0,9km/1000km kw).

              ) Przegapiliśmy nasze pięc minut, ale oczywiście politycy i ich kolesie się
              ) nachapali, więc na resztę lachę kładą i na ludzi szczają...
              ) Daj Boże, żeby w Polsce zaczęto podrzynać gardła w biały dzień takim bufonom
              ja
              ) k ) tu niektórzy...

              )A czy ty przypadkiem nie jesteś bufonem?

              By ty niby nim nie jestes?

              ) I jeszcze słowo o emerytach: Skandynawscy emeryci spędzają około 4 - 5
              miesięcy
              ) w ośrodkach w Grecji, na Cyprze, Majorce, Malcie itp..., bo ich na to stać,
              a
              ) czemu? Bo żyją w normalnych krajach... Tak ze kształcący był jeden post
              powyżej
              ) , ) gdzie napisano, że polski emeryt może pocałować się sam w dupę i harować
              aż do
              ) śmierci, bo z emerytury nie przeżyje nawet do 15 - ego, nie mówiąc już o 30 -
              ) tym...

              )A za co polski emeryt ma jechać na Majorkę?

              No właśnie za co ???????!! To był truizm.

              )Zakładam, że wiesz b.dobrze, jak )
              • Gość: Marios Re: Grasz o staz - niewolnictwo IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.02, 00:14
                Witam,

                Zaimponowałaś mi swoja wiedzą i wycinkami z prasy. Ubolewam jednak nad tym, że
                wciąż nie próbujesz spojrzeć na niewątpliwy problem trudnej sytuacji
                gospodarczej w jakiej jest Polska.
                Jednak w niektórych przypadkach się mylisz i to bardzo…

                >Rzeczposp. 11.09.01: „Sejm chce by „wąskopasmowy dostęp do internetu był
                >obciązony 7 % podatkiem VAT, „szerokopasmowy” 22% (...). Dostep do internetu
                >należy do najdrozszych w Europie, jakość połączeń fatalna. W efekcie odsetek
                >osób korzystających z sieci jest jednym z najniższych w Europie (...)Tym samym
                >Sejm jest przeciwnikiem postępu technologicznego.”
                >Ty pewnie nie jeździsz np. do niemieckich czy czeskich aptek po leki, które u
                >nich mogą być kilkakrotnie tańsze niż tu.

                Dostęp do internetu rzeczywiście był drogi. Jednak Polacy – jak dobrze wiesz –
                naród kombinatorów radzą sobie i z tym. Bardzo często można spotkać wspólne
                korzystanie ze stałego łącza – podział kosztów, itp. Jeśli chodzi o ceny usług
                telefonicznych to w stacjonarnych konkurencja dla TPSA powoli szykuje się do
                skoku. (monopol na połączenia międzynarodowe wygasa w styczniu 2003). Dodatkowo
                już funkcjonuje wiele firm typu Gadatek, Telepin, itp., które za pomocą VoIP
                oferują tańsze połączenia. Teraz trzeba tylko umieć szukać… Za kilka lat powinny
                obowiązywać zachodznioeuropejskie standardy.
                Natomiast twoje ostatnie zdanie o lekach jest co najmniej pozbawione sensu.

                ) Bo oczywiście o praktykach, programach Trainee w Niemczech, (...) (a ceny na
                wiele
                ) towarów są porównywalne z polskimi, pomijam elektronikę i internet, który w
                ) Polsce jest oczywiscie najdroższy)...

                … Ale w Polsce ludzie godzą się pracować za darmo. Jeśli prawo wymuszałoby
                opłaty – dużo mniej osób miałoby możliwość odbyć staż. Możesz to interpretować
                jako wolontariat, który w USA jest bardzo popularny.
                Jeśli chodzi o elektronikę i internet – to czy możesz mi podać konkretne ceny?
                Nie tylko w Polsce i w Niemczech. Zachodnie sieci hiper-/supermarketów
                skutecznie obniżają ceny sprzętu elektronicznego. Możesz porównać te ceny z
                niemieckimi. Gwarantuję Ci, że nie znajdziesz rewelacji, a jeśli znajdziesz –
                cóż – pomysł na własny biznes masz gotowy…
                Internet – patrz wyżej. Jak znasz ceny usług w Niemczech i w innych krajach to
                będę wdzięczny za te fakty.

                >A co? Może właśnie Ty tak robisz/byś zrobił? Skorzystałeś na całej sytuacji i
                >może jeszcze popierasz takich co to zatrudniają i nic nie płacą? Polak
                >potrafi...

                Czy sądzisz, że stworzenie nowego miejsca pracy nic nie kosztuje? Stanowisko
                komputerowe, telefon, ksero, powierzchnia biurowa, itd…
                Myślę o własnej firmie. Fakt. Na początku zakładam otwarcie jej równocześnie
                utrzymując się z innej pracy. Założenia początkowych wynagrodzeń – dla mnie i
                ewentualnych partnerów – 0 złotych. Czyli praca za darmo. A jak firma zacznie
                przynosić przyzwoity dochód, to owszem zatrudnię praktykantów i dodatkowo coś im
                zapłacę, aby przyciągnąć lepsze osoby. Ale dopiero jak będę miał pieniądze na to
                żeby im zapłacić… Firma musi mieć zysk żeby móc coś dzielić. Zgodzę się, iż przy
                praktykach w ERA GSM – niepłacenie praktykantom to czyste chamstwo – firma ta ma
                b.ładne zyski.
                Jednak wiele polskich firm – ma potężne straty. Więc z czegóż płacić
                praktykantom za ich pracę? Wspomniałaś o firmie, z której nadałem wiadomość –
                nawet nie wyobrażasz sobie jak fatalnie jest teraz w branży stalowej –
                budowlanka leży na łopatkach, stocznie o mało nie upadły. To wszystko powoduje,
                iż ich dostawcy automatycznie popadają w podobne problemy.
                Zrozum kobieto. REGUŁA JEST TAKA: TERAZ W POLSCE NIE ZATRUDNIA SIĘ NOWYCH OSÓB.
                KAŻDA NOWA OSOBA JEST BALASTEM DLA FIRMY, PODNOSZĄCYM KOSZTY JEJ FUNKCJONOWANIA.

                Polskie uczelnie ukończyło w ostatnich kilkunastu latach 2-3 miliony osób. W tym
                czasie były przeprowadzane 2 fale restrukturyzacji, które trwają do dzisiaj (1
                związana ze zmianą ustroju, 2 z rewolucją IT).
                …Marios, Praca magisterska: „..Analiza długookresowych trendów obejmujących
                wybrane kraje OECD pokazuje, iż gospodarka USA tworzy nowe miejsca pracy już
                przy wzroście PKB powyżej 0,41%, podczas gdy w państwach wchodzących w skład
                Unii Europejskiej dopiero po przekroczeniu 2,75%. Ponadto każdy punkt procentowy
                wzrostu powyżej tych poziomów przynosił w USA wzrost zatrudnienia o 0,7%, a w UE
                tylko o 0,46%. Gospodarka amerykańska jest jednak znacznie bardziej
                zliberalizowana i znacznie mniej uzależniona od instytucjonalnych form nacisku
                niż europejska. Ponadto kodeks pracy w USA jest dużo bardziej elastyczny, co
                umożliwia szybszy niż w Europie wzrost zatrudnienia. (W ciągu ostatnich 20 lat w
                USA przybyło ok. 30 mln nowych miejsc pracy.).
                W Polsce sytuacja wygląda niezbyt ciekawie. Wzrost zatrudnienia odbywa się
                dopiero po przekroczeniu progu ok. 5% wzrostu PKB. Jest to uwarunkowane
                sztywnym kodeksem pracy i dużą rolą instytucji, szczególnie związków zawodowych,
                które dbają głównie o interesy pracujących, zapominając o bezrobotnych, a także
                dwiema falami restrukturyzacji gospodarki (pierwsza fala wynika z transformacji
                ustrojowej, druga z informatyzacji gospodarki)…) Źródło: S. Borkowska „ Co
                tworzy nowe miejsca pracy?”, Nowe Życie Gospodarcze 11.03.2001.
                A teraz jaki mamy wzrost? 1 procent.
                Ilu ludzi z doświadczeniem jest bez pracy? Bardzo dużo.
                Gospodarka po falach wzrostu popadła w kryzys. Ludzie są masowo zwalniani. Firmy
                mogą znaleźć na rynku osobę, która zna biegle 3 języki obce, ma kilkuletnie
                doświadczenie zawodowe i zgodzi się pracować jako sekretarka za 1200 zł brutto.
                Co z tego, że jak się sytuacja poprawi to ona szybko znajdzie inną pracę. TAKIE
                SĄ REALIA.

                A ty w tym czasie narzekasz, że w Polsce jest tak fatalnie i ze chamstwem ze
                strony firm jest niepłacenie za staże. PRAWDA JEST TAKA: FIRM NIE STAĆ TERAZ NA
                STAŻYSTÓW!
                W Polsce tak łatwo nie znajdziesz pracy lub płatnego stażu. Taka sytuacja będzie
                jeszcze trwała przez dobrych kilka lat.
                Dla mnie wybór jest oczywisty – spróbować stworzyć coś własnego. Jedynymi
                sensownymi alternatywami jaki przychodzą mi do głowy są: wyjazd za granicę
                (nauka języka, dużo wyższe zarobki), lub dalsza nauka (studia podyplomowe, aby
                przetrzymać kryzys). Zamierzam ciężko harować – firma, staż, studia. Mam
                nadzieję, ze opłaci się. Jeśli poniosę porażkę – to chyba opuszczę ten kraj na
                kilka lat…

                Pozdrawiam,

                Marios
            • Gość: Numer 2 Re: Buuaahahaaa................................... IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 03.06.02, 20:53
              Gość portalu: Marios napisał(a):

              > > Ciekawostka... U mojej znajomej na Tajwanie jak ktoś przychodzi do firmy
              > > eksportującej m. in. komputery na praktykę, co u nich nazywa się: Trainee,
              > to dostaje około 1200 USD miesięcznie a oprócz tego ma stałą opiekę kogoś kto
              > się nazywa Supervisor, czyli kogoś kto pracuje nad nim i z nim i przydziela mu
              > samodzielne zadania również. I to właśnie jest praktyka, ponieważ po prakt
              > yce wynagrodzenie wzrasta o ok. 50%... Nawet Chińczycy śmieją się już z
              głupich Polaków i ich niewolniczych firm. To jedna myśl...

              >
              > No to zapraszam na Tajwan lub do Chin.

              Dzięki ale na Tajwan już jestem zaproszony i właśnie nabyłem bilet Finnair przez
              Helsinki, będę tam we wrześniu, więc jest ok... w sumie oficjalnie to też
              Republika Chin, tak przynajmniej ma koleżanka w paszporcie (tyle, że nie Ludowa).

              ***********************

              > > A całkiem schodząc na dygresję nie na temat: jak Polański dostał Złotą Pal
              > mę, największe psy na nim wieszali... kto??? no kto?? no oczywiście Polacy i
              > > nasza "krytyka"... (krytyk polski to jednonogi i ślepy specjalista od skok
              > ów o tyczce, który właśnie stracił drugą nogę a dupę podciera mu drugi krytyk..
              > .)
              >
              > Ale jedziesz po rodakach... Ty poważnie chłopie stąd wyjedź, bo cię stres
              > wykończy w przyszłości. A krytyka jest ostra nie tylko w Polsce.

              Ze stresem sobie radzę w taki sposób, że go po prostu nie mam. Rozumiem, że ty
              przeszedłeś przez wszystkie etpy walki ze stresem. Gratuluję.
              Aha... po rodakach to akurat nie ja jeżdżę, tylko mówię co widzę.... Polańskiego
              lubię, jest lepszy niż większość wielkich tfurcóf krajowych, którzy z niego
              szydzą...

              ***********************

              > > I jeszcze PS: w Rosji naprawdę już zaczyna żyć się lepiej, Rosyjscy turyśc
              > i
              > > zostawiają za granicą więcej pieniędzy niż Polacy i są milej widziani,
              >
              > Skąd ty czerpiesz takie ciekawe informacje? Może za granicą mile widziani są
              > także mafiozi rosyjscy?


              Aha, to ja już rozumiem - mój kolega z Mińska, który niedawno pojechał na 2 -
              tygodniowy urlop do Niemiec to jest wtedy na pewno mafiozo. Koleżanki z
              Krasnodaru, Moskwy, Sochi, Petersburga i Odessy (to akurat Ukraina) to też
              mafiosi albo żony mafiozów, skoro jeżdżą na wakacje albo na kursy językowe +
              wakacje itp. do Niemiec, Londynu, Tajlandii, Cypr itp.
              Ale wpadłem, muszę uważać. Swoją drogą dobrze się kamuflują, skoro mimo długiej
              znajomości (średnio 3 lata) jeszcze nie zauważyłem tych mafijnych układów, za to
              zauważyłem, że one po prostu pracują w swoich krajach... Zresztą też ostatnio
              trochę się śmieją z Polski, ale robią to uprzejmie, zresztą mają prawo...
              U nas też kiedyś mniej kulturalni Polacy używali pogardliwego słowa: rusek...

              ***********************

              > > poczekamy
              > > jeszcze 5 lat, już dzisiaj Prodi w Rzymie mówi o wciąganiu stopniowym Rosj
              > i do
              > > Unii Europejskiej... A malutka gówniana Polska z jej gównianymi problemami
              > ,
              > > rurociągami, 15 kilometrami "autostrad" i "pociągami expresowymi" jeżdżący
              > mi 60
              >
              > Telefon z Rosji do ciebie - chcą ci dać rosyjskie obywatelstwo...

              Nie planuję zażonpójścia z Rosjanką, choć koleżanki są przeważnie bardzo ładne...

              ***********************

              > > km na godzine, samorządami wybieranymi w Warszawie, kierownikami najmniejs
              > zej
              > > nawet firmy z klucza politycznego i niewolniczymi firmami po prostu przest
              > anie
              > > być interesująca dla inwestycji... Już teraz wiele z eksportu ze wschodu d
              > o
              > > Europy przewozi się po prostu z Rosji albo przez Litwę, Łotwę i dalej prze
              > z
              > > Bałtyk, bo przez Polskę się nie opłaca...
              >
              > Ludzie! Czeka nas katastrofa!!!

              Wydaje mi się, że paru inteligentniejszych ludzi od ciebie powiedziało, iż
              katastrofę to my w Polsce już mamy. Dzisiaj...

              ***********************

              > > Przegapiliśmy nasze pięc minut, ale oczywiście politycy i ich kolesie się
              > > nachapali, więc na resztę lachę kładą i na ludzi szczają...
              > > Daj Boże, żeby w Polsce zaczęto podrzynać gardła w biały dzień takim bufon
              > om jak tu niektórzy...
              >
              > A czy ty przypadkiem nie jesteś bufonem?

              A czy ty jesteś syfonem???

              ***********************

              pozdr..
              • Gość: Numer 2 Re: Buuaahahaaa................................... IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 03.06.02, 21:01
                Gość portalu: Numer 2 napisał(a):

                > Gość portalu: Marios napisał(a):
                >
                > > > Ciekawostka... U mojej znajomej na Tajwanie jak ktoś przychodzi do fi
                > rmy
                > > > eksportującej m. in. komputery na praktykę, co u nich nazywa się: Tra
                > inee,
                > > to dostaje około 1200 USD miesięcznie a oprócz tego ma stałą opiekę kogoś
                > kto
                > > się nazywa Supervisor, czyli kogoś kto pracuje nad nim i z nim i przydzie
                > la mu
                > > samodzielne zadania również. I to właśnie jest praktyka, ponieważ po prak
                > t
                > > yce wynagrodzenie wzrasta o ok. 50%... Nawet Chińczycy śmieją się już z
                > głupich Polaków i ich niewolniczych firm. To jedna myśl...
                >
                > >
                > > No to zapraszam na Tajwan lub do Chin.
                >
                > Dzięki ale na Tajwan już jestem zaproszony i właśnie nabyłem bilet Finnair prze
                > z
                > Helsinki, będę tam we wrześniu, więc jest ok... w sumie oficjalnie to też
                > Republika Chin, tak przynajmniej ma koleżanka w paszporcie (tyle, że nie Ludowa
                > ).
                >
                > ***********************
                >
                > > > A całkiem schodząc na dygresję nie na temat: jak Polański dostał Złot
                > ą Pal
                > > mę, największe psy na nim wieszali... kto??? no kto?? no oczywiście Polacy
                > i
                > > > nasza "krytyka"... (krytyk polski to jednonogi i ślepy specjalista od
                > skok
                > > ów o tyczce, który właśnie stracił drugą nogę a dupę podciera mu drugi kry
                > tyk..
                > > .)
                > >
                > > Ale jedziesz po rodakach... Ty poważnie chłopie stąd wyjedź, bo cię stres
                > > wykończy w przyszłości. A krytyka jest ostra nie tylko w Polsce.
                >
                > Ze stresem sobie radzę w taki sposób, że go po prostu nie mam. Rozumiem, że ty
                > przeszedłeś przez wszystkie etpy walki ze stresem. Gratuluję.
                > Aha... po rodakach to akurat nie ja jeżdżę, tylko mówię co widzę.... Polańskieg
                > o
                > lubię, jest lepszy niż większość wielkich tfurcóf krajowych, którzy z niego
                > szydzą...
                >
                > ***********************
                >
                > > > I jeszcze PS: w Rosji naprawdę już zaczyna żyć się lepiej, Rosyjscy t
                > uryśc
                > > i
                > > > zostawiają za granicą więcej pieniędzy niż Polacy i są milej widziani
                > ,
                > >
                > > Skąd ty czerpiesz takie ciekawe informacje? Może za granicą mile widziani
                > są
                > > także mafiozi rosyjscy?
                >
                >
                > Aha, to ja już rozumiem - mój kolega z Mińska, który niedawno pojechał na 2 -
                > tygodniowy urlop do Niemiec to jest wtedy na pewno mafiozo. Koleżanki z
                > Krasnodaru, Moskwy, Sochi, Petersburga i Odessy (to akurat Ukraina) to też
                > mafiosi albo żony mafiozów, skoro jeżdżą na wakacje albo na kursy językowe +
                > wakacje itp. do Niemiec, Londynu, Tajlandii, Cypr itp.
                > Ale wpadłem, muszę uważać. Swoją drogą dobrze się kamuflują, skoro mimo długiej
                >
                > znajomości (średnio 3 lata) jeszcze nie zauważyłem tych mafijnych układów, za t
                > o
                > zauważyłem, że one po prostu pracują w swoich krajach... Zresztą też ostatnio
                > trochę się śmieją z Polski, ale robią to uprzejmie, zresztą mają prawo...
                > U nas też kiedyś mniej kulturalni Polacy używali pogardliwego słowa: rusek...
                >
                > ***********************
                >
                > > > poczekamy
                > > > jeszcze 5 lat, już dzisiaj Prodi w Rzymie mówi o wciąganiu stopniowym
                > Rosj
                > > i do
                > > > Unii Europejskiej... A malutka gówniana Polska z jej gównianymi probl
                > emami
                > > ,
                > > > rurociągami, 15 kilometrami "autostrad" i "pociągami expresowymi" jeż
                > dżący
                > > mi 60
                > >
                > > Telefon z Rosji do ciebie - chcą ci dać rosyjskie obywatelstwo...
                >
                > Nie planuję zażonpójścia z Rosjanką, choć koleżanki są przeważnie bardzo ładne.
                > ..
                >
                > ***********************
                >
                > > > km na godzine, samorządami wybieranymi w Warszawie, kierownikami najm
                > niejs
                > > zej
                > > > nawet firmy z klucza politycznego i niewolniczymi firmami po prostu p
                > rzest
                > > anie
                > > > być interesująca dla inwestycji... Już teraz wiele z eksportu ze wsch
                > odu d
                > > o
                > > > Europy przewozi się po prostu z Rosji albo przez Litwę, Łotwę i dalej
                > prze
                > > z
                > > > Bałtyk, bo przez Polskę się nie opłaca...
                > >
                > > Ludzie! Czeka nas katastrofa!!!
                >
                > Wydaje mi się, że paru inteligentniejszych ludzi od ciebie powiedziało, iż
                > katastrofę to my w Polsce już mamy. Dzisiaj...
                >
                > ***********************
                >
                > > > Przegapiliśmy nasze pięc minut, ale oczywiście politycy i ich kolesie
                > się
                > > > nachapali, więc na resztę lachę kładą i na ludzi szczają...
                > > > Daj Boże, żeby w Polsce zaczęto podrzynać gardła w biały dzień takim
                > bufon
                > > om jak tu niektórzy...
                > >
                > > A czy ty przypadkiem nie jesteś bufonem?
                >
                > A czy ty jesteś syfonem???
                >
                > ***********************
                >
                > pozdr..

              • Gość: Marios Katastrofa :) IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 00:04
                Witam,

                I bardzo dobrze, że wyjeżdżasz na ten Tajwan. Przestaniesz męczyć siebie i
                innych swoją obecnością.

                Czy to nie jest jechanie po rodakach?
                „największe psy na nim wieszali... kto??? no kto?? no oczywiście Polacy i
                nasza "krytyka"... (krytyk polski to jednonogi i ślepy specjalista od skoków o
                tyczce, który właśnie stracił drugą nogę a dupę podciera mu drugi krytyk.”

                Cóż – widzę mamy odmienne zdanie…

                Jeśli chodzi o stres – to nie martw się – kontroluję to. Jednak mam pewne obawy
                co by się z tobą stało, gdyby nie ten wyjazd na Tajwan…

                Jeśli chodzi o Białoruś… Nieźle mnie ubawiłeś :))) – z twoich relacji wynika, że
                jest to kraina mlekiem i miodem płynąca. Hehe – niezłe – tak się składa, że mam
                koleżankę z Białorusi. Łukaszenko ładnie swój naród pilnuje, żeby za dużo się
                nie wychylało. Twój znajomy z Mińska jest widocznie dość dobrze sytuowanym
                gościem i tyle. Jeśli chodzi o innych znajomków – no cóż – chyba sobie nie
                zdajesz sprawę, iż polskie statystyki w wyjazdach zagranicznych znacznie się
                podnoszą i wśród tych wyjazdów jest coraz mniej wyjazdów zarobkowych. Sądząc po
                reportażach w TV – dużo więcej Rosjan i Białorusinów wyjeżdża w celach
                zarobkowych na zachód (w tym do Polski), niż Polaków… Chcesz – przytoczę ci
                konkretne artykuły z gazet na ten temat.
                Jeśli chodzi o mafię rosyjską to jest ona dużo groźniejsza i dużo bardziej
                brutalna niż polska.

                Apropo KATASTROFY Hmm… Cóż – spróbuję przeżyć tą „katastrofę” hehe.

                Marios

                P.S. Syfon możesz sobie kupić w sklepie.
                P.S.2. Powodzenia na Tajwanie – oby nie zaskoczył cię kryzys walutowy – historia
                lubi się powtarzać…
                • Gość: mary Re: Katastrofa :) IP: 62.246.138.* 04.06.02, 12:37
                  Marios moze Ty juz przestan dreczyc innych swoja obecnoscia. Nic dziwnego ze ta
                  Polska idzie z kazda sekunda coraz bardziej na psy, skoro wszyscy rozsadni
                  ludzie z niej wyjezdzaja. Zwyczajnie maja dosc uzerania sie z takimi palantami
                  jak Ty. I w tym kraju pozostaja takie polglowki jak Ty, ktore mysla ze
                  pozjadaly wszystkie rozumy.
                  Tak wlasciwie to juz wysluchalismy co masz do powiedzenia. Nic ciekawego. Nie
                  widze potrzeby abys sie jeszcze tutaj wypowiadal.
                  • Gość: Marios Re: Katastrofa :) IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 14:29
                    I vice versa

                    Marios


                    Gość portalu: mary napisał(a):

                    > Marios moze Ty juz przestan dreczyc innych swoja obecnoscia. Nic dziwnego ze ta
                    >
                    > Polska idzie z kazda sekunda coraz bardziej na psy, skoro wszyscy rozsadni
                    > ludzie z niej wyjezdzaja. Zwyczajnie maja dosc uzerania sie z takimi palantami
                    > jak Ty. I w tym kraju pozostaja takie polglowki jak Ty, ktore mysla ze
                    > pozjadaly wszystkie rozumy.
                    > Tak wlasciwie to juz wysluchalismy co masz do powiedzenia. Nic ciekawego. Nie
                    > widze potrzeby abys sie jeszcze tutaj wypowiadal.

        • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 21:37
          Gość portalu: Kasia napisał(a):

          > Co do tego, ze jest to kretynstwo zgadzama sie w 200%!!! TAkie cos tylko w
          > Polsce mozna wymyslic. Ale po prostu zyjemy tu w takich czasach (q..wa) za
          > czlowiek po studiach jest nikim !!!! Przy takim bezrobociu jakie mamy obecnie,
          > to czlowiek sie "chwyta" wszystkiego, a te glupie firmy maja tu u nas ELDORADO
          > tu; bo po co maja kogos dobrego brac chocby na taka "z laski" praktyke, skoro
          > za friko moga miec najlepszego... zyc kur..a w Polsce nie umierac.

          Załóż więc firmę i żyj nie umieraj - w końcu za friko możesz mieć najlepszych
          pracowników - stażystów którzy pracują za darmo...

          > Kiedys w Radiu Zet zapytano polityka XYZ, "JAk to jest, dlaczego emeryci w
          > Niemczech nie musza pracowac, jezdza po calym swiecie, a w Polsce emeryt musi
          > pracowac, zeby przezyc" -Odp. brzmiala mniej wiecej tak: "Hm, bo w Polsce
          > emeryt pracowal, pracuje i bedzie pracowal !!!".
          > Moral: Wiac stad Jak najdalej...

          Droga wolna. Nikt Cię w Polsce pod pistoletem nie trzyma...

          > A swoja droga: znasz moze jakies strony www z praktykami ?? JAk taka praktyke
          > mozna tam znalezc? I w ogole..

          A jednak...
          Polecam www.pracuj.pl (również ich bezpłatne przewodniki - znajdziesz je w
          biurach karier i w Ajsekach)
          Również www.korba.pl

          Pozdrawiam,
          Marios

          > Pozdr
          > swiercz@interia.pl

          • Gość: Numer 2 Re: Grasz o staz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 04:46
            Gość portalu: Marios napisał(a):

            > Gość portalu: Kasia napisał(a):
            >
            > > Co do tego, ze jest to kretynstwo zgadzama sie w 200%!!! TAkie cos tylko w
            >
            > > Polsce mozna wymyslic. Ale po prostu zyjemy tu w takich czasach (q..wa) za
            >
            > > czlowiek po studiach jest nikim !!!! Przy takim bezrobociu jakie mamy obec
            > nie,
            > > to czlowiek sie "chwyta" wszystkiego, a te glupie firmy maja tu u nas ELDO
            > RADO
            > > tu; bo po co maja kogos dobrego brac chocby na taka "z laski" praktyke, sk
            > oro
            > > za friko moga miec najlepszego... zyc kur..a w Polsce nie umierac.
            >
            > Załóż więc firmę i żyj nie umieraj - w końcu za friko możesz mieć najlepszych
            > pracowników - stażystów którzy pracują za darmo...
            >
            > > Kiedys w Radiu Zet zapytano polityka XYZ, "JAk to jest, dlaczego emeryci w
            >
            > > Niemczech nie musza pracowac, jezdza po calym swiecie, a w Polsce emeryt m
            > usi
            > > pracowac, zeby przezyc" -Odp. brzmiala mniej wiecej tak: "Hm, bo w Polsce
            >
            > > emeryt pracowal, pracuje i bedzie pracowal !!!".
            > > Moral: Wiac stad Jak najdalej...
            >
            > Droga wolna. Nikt Cię w Polsce pod pistoletem nie trzyma...
            >
            > > A swoja droga: znasz moze jakies strony www z praktykami ?? JAk taka prakt
            > yke
            > > mozna tam znalezc? I w ogole..
            >
            > A jednak...
            > Polecam www.pracuj.pl (również ich bezpłatne przewodniki - znajdziesz je w
            > biurach karier i w Ajsekach)
            > Również www.korba.pl
            >
            > Pozdrawiam,
            > Marios
            >
            > > Pozdr
            > > swiercz@interia.pl
            >
            Marios się widzę powtarzasz... Zdaje się, że nie masz żadnej konstruktywnej
            odpowiedzi... No ale tak to już w Polsce jak widzę jest, że jak ktoś nie ma
            niczego mądrego do powiedzenia to tak jak ty mówi: nie podoba się? To won.

            Pracujesz w pracuj.pl? Albo masz tam znajomych? W każdym razie chyba czytasz tę
            stronę często, bo twoje teksty są naprawdę wesołe...

            • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.Centrostal-sa.PL 01.06.02, 08:13
              Gość portalu: Numer 2 napisał(a):

              > Gość portalu: Marios napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Kasia napisał(a):
              > >
              > > > Co do tego, ze jest to kretynstwo zgadzama sie w 200%!!! TAkie cos ty
              > lko w
              > >
              > > > Polsce mozna wymyslic. Ale po prostu zyjemy tu w takich czasach (q..w
              > a) za
              > >
              > > > czlowiek po studiach jest nikim !!!! Przy takim bezrobociu jakie mamy
              > obec
              > > nie,
              > > > to czlowiek sie "chwyta" wszystkiego, a te glupie firmy maja tu u nas
              > ELDO
              > > RADO
              > > > tu; bo po co maja kogos dobrego brac chocby na taka "z laski" praktyk
              > e, sk
              > > oro
              > > > za friko moga miec najlepszego... zyc kur..a w Polsce nie umierac.
              > >
              > > Załóż więc firmę i żyj nie umieraj - w końcu za friko możesz mieć najlepsz
              > ych
              > > pracowników - stażystów którzy pracują za darmo...
              > >
              > > > Kiedys w Radiu Zet zapytano polityka XYZ, "JAk to jest, dlaczego emer
              > yci w
              > >
              > > > Niemczech nie musza pracowac, jezdza po calym swiecie, a w Polsce eme
              > ryt m
              > > usi
              > > > pracowac, zeby przezyc" -Odp. brzmiala mniej wiecej tak: "Hm, bo w P
              > olsce
              > >
              > > > emeryt pracowal, pracuje i bedzie pracowal !!!".
              > > > Moral: Wiac stad Jak najdalej...
              > >
              > > Droga wolna. Nikt Cię w Polsce pod pistoletem nie trzyma...
              > >
              > > > A swoja droga: znasz moze jakies strony www z praktykami ?? JAk taka
              > prakt
              > > yke
              > > > mozna tam znalezc? I w ogole..
              > >
              > > A jednak...
              > > Polecam www.pracuj.pl (również ich bezpłatne przewodniki - znajdziesz je w
              >
              > > biurach karier i w Ajsekach)
              > > Również www.korba.pl
              > >
              > > Pozdrawiam,
              > > Marios
              > >
              > > > Pozdr
              > > > swiercz@interia.pl
              > >
              > Marios się widzę powtarzasz... Zdaje się, że nie masz żadnej konstruktywnej
              > odpowiedzi... No ale tak to już w Polsce jak widzę jest, że jak ktoś nie ma
              > niczego mądrego do powiedzenia to tak jak ty mówi: nie podoba się? To won.

              Czy to źle, że się powtarzam? To chyba dowodzi, że jestem konsekwentny w swoim
              zdaniu.
              A jeśli słyszę biadolenia - jak to tutaj jest fatalnie, itp. - to automatycznie
              nasuwa mi się zdanie - jak ci się nie podoba - to spróbuj coś zmienić. Nie lubisz
              tego kraju - nie męcz się tu więc i nie męcz innych swoimi narzekaniami... A jak
              ktoś jest bufoniasty - tak jak ty - to jak piszesz - "to won...".

              > Pracujesz w pracuj.pl? Albo masz tam znajomych? W każdym razie chyba czytasz tę
              > stronę często, bo twoje teksty są naprawdę wesołe...

              Fakt przeglądam co jakiś czas tą stronę. Innym faktem jest to, iż obecnie sam
              szukam pracy. Ale nie biadolę - tylko próbuję wymyślić coś konstruktywnego.
              Rozważam np. założenie własnej firmy.

              Marios
              • Gość: bateman marios to taki debil ktory zawsze musi.... IP: 134.106.135.* 01.06.02, 14:06
                wcisnac swoje dwa grosze. Po co ty sie w ogole odzywasz
                czlowieku jak nie masz NIC do powiedzenia ?
                • Gość: knockout Bateman zastanow sie co ty gadasz... IP: 2.4.STABLE* / 192.168.10.* / *.wschod.piekary-sl.net 01.06.02, 15:32
                  ... natomiast to, co ty wymadzasz na forum jest krynica madrosci i masz monopol
                  na prawde, co nie? po to jest forum, zeby kazdy mogl sie wypowiedziec i byc
                  narazonym na krytyke, ale nie na nazywanie debilem.
                  • Gość: Marios Re: Bateman zastanow sie co ty gadasz... IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 23:11
                    Gość portalu: knockout napisał(a):

                    > ... natomiast to, co ty wymadzasz na forum jest krynica madrosci i masz monopol
                    >
                    > na prawde, co nie? po to jest forum, zeby kazdy mogl sie wypowiedziec i byc
                    > narazonym na krytyke, ale nie na nazywanie debilem.

                    dzięki.

                    Marios
                • Gość: Marios bez komentarza IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 23:12
                  Gość portalu: bateman napisał(a):

                  > wcisnac swoje dwa grosze. Po co ty sie w ogole odzywasz
                  > czlowieku jak nie masz NIC do powiedzenia ?

                  Po to jest forum, aby się wypowiadać...

                  Marios
                  • moniaag1 Re: bez komentarza 04.06.02, 15:37
                    Marios, zaloze sie, ze jestes z Aiseku. Tfu....
                    Nie zycze Ci zle, ale kiedys i Tobie powinie sie nozka, choc moze takim super
                    facetom wyksztalconym, obytym i przedsiebiorczym to sie rzeczywiscie nie
                    zdarza? Ciekawa jestem skad masz tyle pewnosci siebie? Aha, szukasz pracy? To
                    dziwne, a ja myslalam, ze do Ciebie to specjalne zaproszenia przychodza, bo ty
                    taki swietny jestes.
                    • Gość: ABeCe Polacy - narod narzekajacych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 18:56
                      Skoro rozmowa toczy sie na forum to tez sie do niej wtrace. Ludzie
                      krytykujecie strasznie Mariosa a chlopak ma w wielu przypadkach racje.
                      Niestety Polacy lubia bardzo narzekac - ze nie ma pracy, ze nie da sie nic
                      zalatwic, ze reprezentacje przegrala mecz z korea, ze zupa byla za slona. To
                      juz jest nasza cecha narodowa. Mowicie ze nie ma pracy - ilu z was stawilo sie
                      osobiscie w firmie i zaproponowalo ze to i to dla danej firmy chca zrobic? Ze
                      maja taka i taka koncepcje na dalszy rozwoj firmy, dzialu itede...? Ludzie
                      chcecie miec prace to wykazcie sie odrobine wieksza inicjatywa niz wysylanie
                      cv i listow motywacyjnych, ktore sa piekne az do znudzenia.
                      pzdr.
                      • Gość: Marios Re: Polacy - narod narzekajacych IP: *.Centrostal-sa.PL 05.06.02, 07:45
                        Hej,

                        Fajnie, że na forum spotyka się co jakiś czas zdroworozsądkowe osoby.

                        Pozdrawiam,
                        Marios

                        Gość portalu: ABeCe napisał(a):

                        > Skoro rozmowa toczy sie na forum to tez sie do niej wtrace. Ludzie
                        > krytykujecie strasznie Mariosa a chlopak ma w wielu przypadkach racje.
                        > Niestety Polacy lubia bardzo narzekac - ze nie ma pracy, ze nie da sie nic
                        > zalatwic, ze reprezentacje przegrala mecz z korea, ze zupa byla za slona. To
                        > juz jest nasza cecha narodowa. Mowicie ze nie ma pracy - ilu z was stawilo sie
                        > osobiscie w firmie i zaproponowalo ze to i to dla danej firmy chca zrobic? Ze
                        > maja taka i taka koncepcje na dalszy rozwoj firmy, dzialu itede...? Ludzie
                        > chcecie miec prace to wykazcie sie odrobine wieksza inicjatywa niz wysylanie
                        > cv i listow motywacyjnych, ktore sa piekne az do znudzenia.
                        > pzdr.

                    • Gość: Marios Konstruktywna krytyka... IP: *.Centrostal-sa.PL 05.06.02, 07:43
                      Witam,

                      moniaag1 napisał(a):

                      > Marios, zaloze sie, ze jestes z Aiseku. Tfu....
                      > Nie zycze Ci zle, ale kiedys i Tobie powinie sie nozka, choc moze takim super
                      > facetom wyksztalconym, obytym i przedsiebiorczym to sie rzeczywiscie nie
                      > zdarza? Ciekawa jestem skad masz tyle pewnosci siebie? Aha, szukasz pracy? To
                      > dziwne, a ja myslalam, ze do Ciebie to specjalne zaproszenia przychodza, bo ty
                      > taki swietny jestes.

                      1. Nie jestem z Ajseku - i szczerze - z reguły nie lubię ludzi z tej organizacji.
                      Patrz - wątek AIESEC - Co to jest.
                      Jednak, to że ktoś należał do Ajseku - świadczy o jego inicjatywie i chęci
                      robienia czegoś konstruktywnego. Wśród Ajsekowców jest grupa b.dobrych,
                      przedsiębiorczych ludzi.
                      A to, że się z nimi kłócę, nie przekreśla wcale tego, że nie będę z nimi
                      współpracował w przyszłości. Kłótnia pozwala rozstrzygnąć wiele niejasnych
                      kwestii.

                      2. Jeśli chodzi o pewność siebie.
                      Prawdopodobnie czasami przesadzam (niektóre wypowiedzi) i ludzie mogą odbierać
                      mnie jako przemądrzałego bufona.
                      Ok. Rozumiem to i wyciągam z tego konstruktywne wnioski.

                      3. Przedsiębiorczość. Nie czas i pora na to, aby przedstawiać swoje CV.
                      Powiedzmy, że dość późno, ale b.skutecznie zacząłem działać w pewnym kole
                      naukowym.

                      4. O szukaniu pracy. Jestem obecnie na stażu (płatnym i to nienajgorzej).
                      Jednocześnie szukam pracy, ale... tylko w tych firmach/branżach które mnie
                      interesują. I tyle... P.S. Myślę też o własnej firmie (to może być naprawdę dobre
                      rozwiązanie przy programie rządu...).

                      5. O wyjeździe za granicę. Rozważałem to i biorę to pod uwagę jako ewentualną
                      opcję.

                      O KŁÓTNIACH. Mam do tego nietypowe podejście. Dzięki kłótniom (jak ta na forum)
                      zdobywam dużo cennych informacji. Kłótnia w moim przypadku to prowokacja, która
                      prowadzi to przeniesienia do rozmowy o konkretach, faktach.

                      Pozdrawiam,
                      Marios
          • Gość: KAsia Re: Grasz o staz IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 18:59
            >Załóż więc firmę i żyj nie umieraj - w końcu za friko możesz mieć najlepszych
            >pracowników - stażystów którzy pracują za darmo...

            A co? Może właśnie Ty tak robisz/byś zrobił? Skorzystałeś na całej sytuacji i
            może jeszcze popierasz takich co to zatrudniają i nic nie płacą? Coż, Polak
            potrafi...
            Poza tym stażysta – a najlepszy pracownik to dwie rózne osoby.

            > Kiedys w Radiu Zet zapytano polityka XYZ, "Jak to jest, dlaczego emeryci w
            > Niemczech nie musza pracowac, jezdza po calym swiecie, a w Polsce emeryt musi
            > pracowac, zeby przezyc" -Odp. brzmiala mniej wiecej tak: "Hm, bo w Polsce
            > emeryt pracowal, pracuje i bedzie pracowal !!!".
            > Moral: Wiac stad Jak najdalej...

            >Droga wolna. Nikt Cię w Polsce pod pistoletem nie trzyma...

            Bo jak ty będziesz emerytem to dostaniesz 67% wysokości emerytury. Jak bys był
            babą dostalbys tylko 35%... Ale nie! Bo tobie to nie grozi bo jezdzisz
            sluzbowego lexusem, albo jako kierowca w KGHM odlozyles w banku szwajcarskim
            troche kasy na starosc olewasz to. Albo zmontowales może jakis przekret w PZU,
            Elektrimie, Coloseum i teraz olewasz wszystkich dookoła?
            Na szczęscie jest wolna amerykanka i jak się komuś nie podoba bycie murzynem w
            swoim własnym kraju to może wyjechać.

            > A swoja droga: znasz moze jakies strony www z praktykami ?? Jak taka praktyke
            > mozna tam znalezc? I w ogole..

            >A jednak...
            >Polecam www.pracuj.pl (również ich bezpłatne przewodniki - znajdziesz je w
            >biurach karier

            ..no!! Fajne...te foldery reklamowe, kolorowe i w ogóle.. A ty skorzystałeś z
            nich i..?

            >i w Ajsekach)

            tak, w Jajsekach.

            >Również www.korba.pl

            Aha i Twoim zdaniem „plecak” jest O.K.? No, nieżle...

            >To po co się pytasz o stronki internetowe?

            Bo może ktoś zna taką której ja jeszcze nie znam

            >Niezła skuteczność...

            Oznaki recesji w firmie:
            48 % wstrzymano przyjmowanie nowych pracowników, 37 % zapowiedziano lub
            przeprowadzono redukcje zatrudnienia, 32 % ograniczono zarobki, 27% ogloszono
            pogorszenie kondycji finansowej, 24 % wprowadzono oszczednosci, 20% wprowadzono
            ograniczenia w wydatkach socjalnych, 10 %ograniczono liczbe godzin w pracy.
            A ile mlodych pracownikow ostatnio przyjeto u ciebie w Centrostalu ??? Ale
            wpadłam na pomysł że może do twojej firmy wysle aplikacje??? Skoro walą mlodzi
            ludzie drzwiami i oknami i wszystko jest cacy....

            >W stanie frustracji trudniej znaleźć pracę...

            Żebyś wiedzial ze to bardzo trudne, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia,
            i na przyszlosc podaruj sobie tego typu złośliwości , OK.?

            > A tak na marginesie jak chcesz wiedziec , to wlasnie Niemcy mi zaproponowali
            > prace u siebie w urzedzie XYZ (maja jakis program rzadowy; kandydatow byl
            caly
            > korytarz- nie wiem dokladnie ilu. A tam bede sie starac na miejscu o praktyke
            > platna.

            >To na co czekasz?

            Na umowę i wizę... (www.ambasadaniemiec.pl )

            > Teraz rozumiesz mnie? i jeszcze: w Grasz o staz tez w tym roku wzielam udzial,
            > w dwoch dziedzinach. A znam tez takich (moi koledzy z uczelni), ktorzy nawet
            > nie wiedza co to jest (nie chca czy nie musza, co??).

            >Jak się ktoś nie interesuje to może nie wiedzieć.

            Tyż prawda : -)


            > (...)Porównaj PKB na mieszkańca w Polsce i w Estonii. W Polsce jest
            >nieznacznie wyższy.Estonia rzeczywiście jest najbogatsza z państw byłego ZSRR,
            bo >Skandynawia ciągnie ich za uszy do góry.Ale też mi rzuciłaś porównanie.
            Estonia - 1,4 mln >mieszkańców, Polska - 38,6 mln mieszkańców. Po złączeniu
            razem tych państw mamy 40 mln. >Z czego Polska ma 96%, a Estonia 4%...Porównaj
            z taką Ukrainą (niecałe 50 mln)...

            Wolę porównywać Polskę z krajami Europy Zach., wszak tam ciągniemy. Zresztą
            często można usłyszeć: „w Polsce to: to i to, i w porównaniu do Stanów Zjedn.
            To :tak i tak i nikt nie robi z tego problemu”.
            Pozdrawiam

            • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.Centrostal-sa.PL 03.06.02, 07:42
              Witam,

              > A co? Może właśnie Ty tak robisz/byś zrobił? Skorzystałeś na całej sytuacji i
              > może jeszcze popierasz takich co to zatrudniają i nic nie płacą? Coż, Polak
              > potrafi...
              > Poza tym stażysta – a najlepszy pracownik to dwie rózne osoby.

              Jak już napisałem w poprzedniej wypowiedzi, jak założę firmę i będzie mnie stać
              na utrzymanie stażystów - to zamierzam im płacić. Do szczegółów odsyłam wyżej.

              > Bo jak ty będziesz emerytem to dostaniesz 67% wysokości emerytury. Jak bys był
              > babą dostalbys tylko 35%... Ale nie! Bo tobie to nie grozi bo jezdzisz
              > sluzbowego lexusem, albo jako kierowca w KGHM odlozyles w banku szwajcarskim
              > troche kasy na starosc olewasz to. Albo zmontowales może jakis przekret w PZU,
              > Elektrimie, Coloseum i teraz olewasz wszystkich dookoła?
              > Na szczęscie jest wolna amerykanka i jak się komuś nie podoba bycie murzynem w
              > swoim własnym kraju to może wyjechać.

              Bardzo dobry dowcip...
              Apropo murzynów. Emanuel Olisadebe raczej nie narzeka. Jest wielu innych
              urodzonych na czarnym lądzie, którzy osiedlili się w Polsce.

              > > A swoja droga: znasz moze jakies strony www z praktykami ?? Jak taka prakt
              > yke
              > > mozna tam znalezc? I w ogole..
              >
              > >A jednak...
              > >Polecam www.pracuj.pl (również ich bezpłatne przewodniki - znajdziesz je w
              > >biurach karier
              >
              > ..no!! Fajne...te foldery reklamowe, kolorowe i w ogóle.. A ty skorzystałeś z
              > nich i..?

              Grzecznie pytasz, grzecznie odpowiadam, a ty mnie w zamian wyzywasz. Wiesz - znam
              niecodzienne i nietypowe rewelacje w jaki sposób znaleźć pracę/praktykę - wiem o
              czymś, czego ty na pewno nie wiesz. Ale nie mam ochoty na przekazanie ci tych
              informacji. Skutecznie mnie do tego zniechęciłaś.

              > >Również www.korba.pl
              >
              > Aha i Twoim zdaniem „plecak” jest O.K.? No, nieżle...

              Patrz wyżej.

              > >To po co się pytasz o stronki internetowe?
              >
              > Bo może ktoś zna taką której ja jeszcze nie znam

              :)

              > >Niezła skuteczność...
              >
              > Oznaki recesji w firmie:
              > 48 % wstrzymano przyjmowanie nowych pracowników, 37 % zapowiedziano lub
              > przeprowadzono redukcje zatrudnienia, 32 % ograniczono zarobki, 27% ogloszono
              > pogorszenie kondycji finansowej, 24 % wprowadzono oszczednosci, 20% wprowadzono
              > ograniczenia w wydatkach socjalnych, 10 %ograniczono liczbe godzin w pracy.
              > A ile mlodych pracownikow ostatnio przyjeto u ciebie w Centrostalu ??? Ale
              > wpadłam na pomysł że może do twojej firmy wysle aplikacje??? Skoro walą mlodzi
              > ludzie drzwiami i oknami i wszystko jest cacy....

              Niezła statystyka, co? A ty żądasz od firm przyjmowania stażystów na płatne (i to
              nieźle) staże...

              > >W stanie frustracji trudniej znaleźć pracę...
              >
              > Żebyś wiedzial ze to bardzo trudne, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia,
              > i na przyszlosc podaruj sobie tego typu złośliwości , OK.?

              Nie. Prawda kole w oczy? Chyba warto usłyszeć fakt, który przeszkadza w
              skutecznym przechodzeniu rozmów kwalifikacyjnych?

              > >To na co czekasz?
              >
              > Na umowę i wizę... (www.ambasadaniemiec.pl )

              To dlaczego jesteś sfrustrowana? Ty powinnaś wypoczywać przed nową, ciekawą
              pracą.

              > > (...)Porównaj PKB na mieszkańca w Polsce i w Estonii. W Polsce jest
              > >nieznacznie wyższy.Estonia rzeczywiście jest najbogatsza z państw byłego ZS
              > RR,
              > bo >Skandynawia ciągnie ich za uszy do góry.Ale też mi rzuciłaś porównanie.
              > Estonia - 1,4 mln >mieszkańców, Polska - 38,6 mln mieszkańców. Po złączeniu
              > razem tych państw mamy 40 mln. >Z czego Polska ma 96%, a Estonia 4%...Porówn
              > aj
              > z taką Ukrainą (niecałe 50 mln)...
              >
              > Wolę porównywać Polskę z krajami Europy Zach., wszak tam ciągniemy. Zresztą
              > często można usłyszeć: „w Polsce to: to i to, i w porównaniu do Stanów Zj
              > edn.

              A ja wolę zarabiać 5000 niż 1000. I co z tego?

              Pozdrawiam,
              Marios
              • Gość: emma Re: Grasz o staz IP: *.bib.uni / *.bwl.uni-mannheim.de 04.06.02, 18:07
                E tam Marios idz sie umyc.:)))
                • Gość: ABeCe Re: Grasz o staz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 19:00
                  to nie do ciebie bedzie emmo, bo ty z niemiec piszesz. ale moze tez bedziesz
                  zainteresowana. Otoz Auchan przeprowadza rekrutacje na stanowiska asystenckie
                  (np. w dziale hr) - praktyki 3 miesieczne platne - stawka=75% pensji managera -
                  z tego co mowia wychodzi mniej wiecej tyle ile w pwc. jest to dowodem ze i
                  platne praktyki tez istnieja. pzdr.
                  • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.Centrostal-sa.PL 05.06.02, 07:25
                    Gość portalu: ABeCe napisał(a):

                    > to nie do ciebie bedzie emmo, bo ty z niemiec piszesz. ale moze tez bedziesz
                    > zainteresowana. Otoz Auchan przeprowadza rekrutacje na stanowiska asystenckie
                    > (np. w dziale hr) - praktyki 3 miesieczne platne - stawka=75% pensji managera -
                    > z tego co mowia wychodzi mniej wiecej tyle ile w pwc. jest to dowodem ze i
                    > platne praktyki tez istnieja. pzdr.

                    supermarkety: Auchan, IKEA
                    FMCG: Nestle, P&G, Mars, Unilever
                    Konsulting: PwC, D&T, E&Y, KPMG

                    i dużo, dużo innych... praktyka - płaca powyżej średniej krajowej. Z tym, że
                    większość procesów jest już obecnie zamknięta...

                    Marios
                • Gość: Marios Re: Grasz o staz IP: *.Centrostal-sa.PL 05.06.02, 07:26
                  Gość portalu: emma napisał(a):

                  > E tam Marios idz sie umyc.:)))

                  A zaprosisz mnie do siebie? ;)

                  Marios
      • Gość: IWA Praktyka IP: 62.246.138.* 02.06.02, 10:17
        Ja swoja pierwsza praktyke znalazlam w trakcie studiow w Niemczech w www.uni-
        mannheim.de/jobboerse/

        Nie wiem jak wyglada zalatwianie wizy itd. gdyz ja mam wize studencka. Obawiam
        sie ze moga byc z tym problemy. Sama musialam sie nakombinowac, aby dostac wize
        studencka;)
        Przypuszczam, ze jesli jest sie studentem dziennej uczelni to zalatwienie sobie
        praktyki na zachodzie jest calkiem realne. Probujcie, bez tego nic nie bedzie.
        Pozdrawiam, IWA

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka