anilorak
30.01.05, 06:29
Czy kiedykolwiek w zyciu zostaliscie dotknieci degradacja przez Dyrektora
Buraka? Nie potrafie opisac zalu, po 5ciu latach dobrego funcjonowania na
stanowisku, wlacznie z nagrodami, nowymi pomyslami, strategiami akceptowanymi
przez gore, trudno tu wszystko wymienic, ale przede wszystkim serce wlozone w
we wszystko, nagle degradacja. Jak ludzie na was wowczas patrzyli?Czy tak
bardzo Was to bolalo?Czy mysleliscie ze to koniec wszystkiego?Ze w gruzach
legly Wasze ambicje?I co robic potem?Byc zwyklym pracownikiem, owszem
potrzebnym , bo to specyficzna branza. Zal sciska serce. A zdrugiej strony to
nie do pomyslenia zeby taki burak mial nad nami wladze, zeby mial wplyw na to
co czujemy, rzadzil naszymi emocjami i mial wplyw na zycie prywatne, bo
przeciez czesc pracy i problemow z nia zwiazanych przenosimy do domu.Plakac
sie chce nad tym, ze burak nigdy nie zrozumie tego co czujemy...