Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wspominki z dzieciństwa

      • kropka141 Re: wspominki z dzieciństwa 27.06.05, 21:03
        hmm...pamiętam najbardziej: gorące kakao na śniadanie, sok z Niemiec
        multiwitamina kupiony za pół wypłaty mamy (wolno było pić 2 łyki dziennie,
        mmm.. samo zdrowie:D), gra w gumę, ohydne niebieskie mundurki szkolne z
        tarczami na piersi (wzorowy uczeń - jaka duma:D), mleko w butelce oczywiście,
        syrenka sąsiada co strasznie hałasowała, koleżankę z przedszkola która była
        jakże szczęśliwą posiadaczką lalki Barbie :D, i pamiętam że wszystko było
        jakieś prostsze...i bardziej kolorowe ;)
        • nowyy Re: wspominki z dzieciństwa 10.08.05, 14:30
          no i wszechmocna GUMA ARABSKA :))
          pamiętam siosta zbierała gumki do wycierania Chińskie, takie pachnące -
          odpowiednik naszej "myszki", która miała zapach taki jaki miała ;)
          pasta NIVEA do zębów (i do jedzenia też) :)
          tenisówki a'la Gawenda - to był odlot dla dziewczym, były też tzw. czeszki -
          ale to już późniejsze dzieje ...
          gra w butelke po budowach...
          i lizaki Kjak :) za 50 groszy wtedy ...
          papierosy SPOTRY kupowane dla dziadka i niemogę zapomnieć o piffku WARKA w
          baryłkach, oraz ŻYWIEC tańcowany :)) wtedy nie piłem ale napatrzyłem się na te
          butelki ...

          zaczynam się cofać w tamte czasy - chyba już wystarczy :)
          • Gość: monikas17 Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 12:11
            Pasta owocowa do zębów Gabi (luksusowy towar)
            • Gość: morela Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.local.pl / 193.192.62.* 04.04.06, 13:51
              pasta do zębów "Biały ząbek" o smaku chyba pomarańczowym :)
      • mariazofia Re: wspominki z dzieciństwa 14.08.05, 23:12
        Pamiętam, że chciałam na Dzien Dziecka dostać hulajnogę szeroką na wielkich
        pompowanych kołach, która była w moim przedszkolu, ale niestety rodzicom udało
        się wylatać tylko taką na plastikowych, które się prawie nie kręciły i ta
        deseczka była ciut węższa niż moja nóżka. Zawód był ogromny!
      • Gość: kama Re: wspominki z dzieciństwa IP: 194.187.72.* 19.03.06, 22:27
        przede wszystkim stelażem
        • chgw Re: wspominki z dzieciństwa 19.03.06, 23:56
          A pamiętacie taką kreskówkę, która leciała na początku lat osiemdziesiątych,
          codziennie, chyba, o 15:50, zaraz po rozpoczęciu programu? "Oto Szadoki". Coś
          pięknego. Zdaje się że francuskie, ale cały czas mam wrażenie że jednak
          węgierskie.
      • Gość: amo Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 18:53
        "Ekran z bratkiem" w czwartki, w piątki "Pora na Telesfora"
      • Gość: gosia Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 19:43
        a ja pamietam
        -tzw ,,blok" slodka kostka wyrabiana prawdopodobnie z herbatnikow i mleka w proszku.sprzedawana byla w pergaminie,
        -oranzade w torebkach w sklepiku szkolnym- szczyt moich marzen ( nie dostawalm wówczas kieszonkowego)
        - fartuchy i tarcze w szkolach
        - kefir i jogurt w kwadratowych pojemniczkach z kóleczkiem na wieczku
        - luksusowe baryłki z alkoholem
        - film ,, Dżeki i Nuka" i naklejki z tejze serii
        - Lalka Agata - odpowiednik barbie .Mialam Agatę i pamietam ze kosztowała 5000zł.jak moja mam zobaczyla jak ta lalka wyglada to zalamała rece.Mała , chuda i to miała byc lalka??
        - kredki z misiem i chinskie kredki swiecowe,
        - aparat,,cmiena" ktory tylko lezal w naszym domu ( nie mam zadnego zdjecia z dziecinstwa),
        - pamietam maskotki z pewxu za 3 dolary .mialm jednego dolara , ktorego zwinełam mojemu starszemu bratu bratu zmysla o maskotce .W sklepie okazalo sie ze kosztuje 3 dolary ,.Kupilam paczke gum donald -12 sztuk i wafelek.szook
        - pamietam jak zbieralismy wszelkie kolorowe puszki po piwach , napojach i stawialismy na regale!!:)
        - mieslismy czarno- bialy telewior ktory odbieral tylko jedynkę i ubolewałam nad tym strasznie bo na dwojce leciało" 5-10-15"
        - pamietam beznadziejny niedzielny "teleranek " oraz program z zagadkami " co i jak"
        -tzw chinskie buty
        - pamietam swoja dziecieca zazdrosc ze inne kolezanki maja a ja nie mam czegos . .Pamietam tez ze moim domu byl tez rzeczy ktore ciezko bylo zdobyc.Moja Mama raz na miesiac dostawała tzw deputat czyli wyroby wedliniarskie oraz lody .
        • zoo_keeper Re: wspominki z dzieciństwa 03.04.06, 18:51
          A u mnie:
          - 'pomarańczowy ser' z darów dystrybuowany przez księdza,
          - Przekrój rozcinany nożem
          - komiksy na ostatniej stronie Świata Młodych
          - kolekcjonowanie: opakowań po czekoladach, puszek po napojach, sreberek z
          czekoladek, pocztówek i wszystkiego co było choć trochę inne o 'opakowań
          zastępczych'
          - gumy Turbo
          - znienawidzone syntetyczne rajtuzy
          - Vibovit wyjadany palcem, na sucho
          - chińskie piórniki na magnes
          - Pankracy
          jak coś się przypomni to dopiszę
          --
          sprawdź się
          • kasicus Re: wspominki z dzieciństwa 03.04.06, 19:38
            wczesna maleńkośc:
            -zagadki z przekroju, gazetka miś, zabawki robione z kartonow (auta, domy itd),
            grzebanie z ojcem w tajemnicy przed mama w jej bizuterii;) (jeden z niewielu
            sposobow na zajecie mojej uwagi;), jablka krojone na polowki na podwieczorek w
            przedszkolu, zabawa w pociag z dziadkami (zawsze bylam konduktorem;), klocki
            lego przywozone przez ciocie z Austrii...
            troche pozniejsza malenskoc:
            -sciganie sie na rowerach z dzieciakami z ulicy (moj flaming kontra reksio;),
            jarmilki, dresy z myszka miki i goofim;) sekacze, kawa w szkolnej stolowce.. nie
            jestem pewna czy to byla inka ale na samym dnie byly takie kuleczki i te
            kuleczki byly najlepsze;), gumy donald, turbo, cindy z naklejkami;)wafelki
            kuku-ruku przywozone przez mame, parowki, spodniczki i bluzki lambadowki - z
            takimi fredzlami, wakacje nad morzem z rodzicami, gofry z borowkami...
            moglabym tak jeszcze dlugo... :)
            (rocznik '84)
            • kokama Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 16:23
              A ja dodam:
              plastikowy budzik wypełniony cukierkami/czasy przedszkolne/
              -buty zwane depeszki /od Depeche mode/ z blaszką, miałam materiałowe a szczytem
              marzeń były skórzane.
              -buty plastiki na obcasie-szczyt mody
              -spódnica "bombka" z Hofflandu
              spodnie Piramidy albo dekatyzowane.
              Zakupy na bazarze Różyckiego...
      • Gość: ja Kto pamięta dobranockę ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 19:20
        A może wy pamiętacie?? Kiedyś bardzo dawno temu myślę rok 78-82 była taka
        chińska? dobranocka ze smokiem... Smok był duży i chyba czasami
        siedziały/latały na nim jakieś dzieciaki a może jakieś stworki? Bajka była
        kolorowa i jeszcze pamiętam, że na koniec (a może początek) dobranocki ten smok
        leciał a tło było takie granatowe, a może to noc była. Co to była za
        dobranocka?? Jeśli pamięta ktoś, to niech napisze. Już od kilku lat próbuję to
        ustalić.


        Różne gadżety przywożone z ZSRR - rakieta do tenisa, zestaw cyrkli, GITARA (nie
        wiedziałam, i wybrałam sobie najładniejszą - 7-strunową hehe)

        Dźwięk z programu 2 TVP był także puszczany w radiu i można było sobie nagrywać
        jakieś koncerty.

        Koszmarnie mroźne zimy. I oczywiście mnóstwo mnóstwo śniegu

        Rower Ukraina - jeździłam na nim będąc pod ramą.

        Własnoręczna budowa bramek na samodzielnie znalezionej łączce.

        Prawdziwa piłka do nogi. Kolega (właściciel) robił furorę.

        Wciskanie się do rury deszczowej przechodzącej pod ulicą.

        Kupowanie - porcji kiszonej kapusty, andrutów, prażynek, oranżady (już taka nie
        istnieje), ćwiartki świeżutkiego chleba (to już później)

        Zbieranie - historyjek (z Donaldów oczywiście), pudełek po papierosach
        (żebranie w Pewex-ie), puszek po napojach

        Kasety kupowane w budkach - z Italo Disco ;) jedna mi została do dziś.

        Łóżko chowane do szafy. I właśnie mi się przypomniało, że kiedyś wstałam sobie
        rano, ścielę łóżko i zobaczyłam na prześcieradle ogromną antonówkę. Popłakałam
        się. Baaardzo się popłakałam. Dotarło do mnie, że nie jestem księżniczką. Bo
        przecież księżniczka poczułaby nawet ziarnko grochu.

        Kredki świecówki. Śemierdzące flamastry. Gumki, które nie wycierały ołówka, ale
        za to robiły dziurę w zeszycie.

        Fluorowanie zębów w szkole brrr. Mnie też szukali wszy we włosach.

        Wystarczy.
        Pamiętam bardzo dużo z dzieciństwa. Ale jednak najwięcej smaków, kolorów,
        zapachów - tego nie da się opowiedzieć... Jakąż mam przyjemność, jeśli czasami
        poczuję jakiś zapach, który czułam ostatni raz ponad 20 lat temu.
        • just1life Re: Kto pamięta dobranockę ?? 03.04.06, 23:11
          Tez bym chciala wiedziec co to za tytul.Pamietam smoka, który lecial i jakas
          ladna melodia byla w tle, i ja marzylam, zeby leciec na tym smoku. Ech, stare
          czasy:)
          A oprocz tego:zabawy na podworku w chowanego i rózne inne. Pamietam, ze jak
          bylo lato to kazdy tylko prosil mame, zeby zostac jak najdluzej i mielismy
          wielka frajde jak juz bylo ciemno a my sie jeszcze bawilismy. A jak padal
          deszcz to bawilismy sie na klatce schodowej. Stara poniemicka kamienica z
          szerokim korytarzem i na parterze mielismy scene i widownie ze schodow. Kazdy
          cos spiewal albo kabarety robilismy. No i gonitwy po klatkach jak sie bawilismy
          w chowanego, bo nie bylo domofonow, a sasiadow szlag trafial;)
          • mbarszcz Re: Kto pamięta dobranockę ?? 04.04.06, 00:15
            Tytul byl dosc prozaiczny - "bajki japonskie" czy jakos tak. W necie jest gdzies
            strona ze screenshotami z tego wiekopomnego serialu ;) To bylo chyba w '82 czy
            '83 bo pamietam to dosc dobrze czyli musialem miec z 5 lat.
            • Gość: voy74 jutro znów wzejdzie ze snu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 01:58
              jutro znów wzejdzie ze snu kolorowy świat, znów będzie dróżką do kresu
              dnia..bajeczka szła. Wydawało mi sie ze to chińskie, a moze to nie to :) A
              zapachy dopadają nas czasem takie z przed 20 lat
              • Gość: aussie95 Re: jutro znów wzejdzie ze snu... IP: *.lnk.telstra.net 04.04.06, 08:02
                szla noca bajka przez pola i wsie
                przez zaklety las
                smutno bylo jej i zle
                nawet jej przyjaciel ksiezyc zgasl
                wtem promyk swieczki na drozke padl
                i piosenka wprost z okienka
                za bajka w slad

                jutro znow wzejdzie ze snu
                kolorowy swiat
                znow bedzie drozka do kresu dnia
                bajeczka szla
                • just1life Re: jutro znów wzejdzie ze snu... 04.04.06, 14:41
                  Jestem pod wrazeniem, ze ktos pamieta slowa:)
                  Dodam jeszcze pare swoich wspomnien:
                  -niebieski rower flaming
                  -ogladanie bajek z projektora (na kliszy takiej jak do aparatu)
                  -fartuszki w szkole z tarcza i wzorowym uczniem, a co:)
                  -psiapsiolka w okresie klasa 1-3 miala barbie i inne odjazdowe zabawki,
                  kolorowe pisaki w bajecznych kolorach, bo tata jezdzil do 'enerefu' i mieli
                  forda taunusa
                  -zabawy na podworku, skaknie w gume, a latem robilismy namioty: na sznurkach do
                  wieszanaia prania zaczepialismy spinaczami koce i mielismy namioty;), w ktorych
                  oczywiscie bawilismy sie 'w dom', ewentualnie 'w ciotki'
                  -mama pracowala w sklepie, wiec bylam bezproblemowo zaopatrzona w bobofruty i
                  michalki, tego smaku niegdy nie zapomne i uwazam, ze wtedy wafelki princepolo
                  smakowaly inaczej, oczywiscie o wiele lepiej. Oprocz tego niezapomniane gumy
                  donald, andruty, ryz prazony, prazynki:)
                  -zbieranie opakowan po czekoladch. A mieliscie zeszyty 'zlote mysli'? Byly tam
                  rozne pytania w stylu 'ulubiony zespol', 'ulubiony aktor' a najwazniejsze
                  to 'imie sympatii'. Odpowiedzi wkladalo sie w koperte, wklejalo na kolejnej
                  stronie w tym zeszycie i przyozdabialo widokowkami i malunkami. Gdzies mam to
                  jeszcze:)
                  -oczwiscie wizyty w peweksie. pamietam, za na komunie dostalam $19 i kupilam
                  sobie za to boska bluze w peweksie (byla chyba z 2 rozmiary za duza, ale to nic)
                  -w tv oprocz pankracego, slodowego, sigmy i pi pamietam programy edukacyjne pan
                  wskaznikiem wskazywal i objasnial jakies skomplikowane wzory a w sobote chyba
                  program dla rolnikow (melodie z czolowki jeszcze pamietam i melodie z programu
                  sport)
                  Mozna pisac i pisac. szkoda, ze te czasy tak szybko minely.
              • Gość: monikas17 Re: jutro znów wzejdzie ze snu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 12:16
                to napewno bajka japońska i mała dziewczynka w białej sukience słowa bajeczka
                szła pamietam jak dziś, śpiewałam razem z nimi
            • Gość: jak to dawno bylo. Re: Kto pamięta dobranockę ?? IP: *.dhcp.inet.fi 04.04.06, 08:38
              dobranocki- jacek i agatka, gaska balbinka
              program kon, ktory mowi
              • mbarszcz Re: Kto pamięta dobranockę ?? 05.04.06, 10:11
                Kon, ktory mowi jest nadal w TV ;) Wystarczy wlaczyc obrady Sejmu...
            • Gość: ania Re: Kto pamięta dobranockę ?? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.04.06, 14:50
              a ja pamietam -klubcola na mojej komuni84,krajrad,papierowki kradzione od
              sasiada,plastiki takie sandalki,ptysie z owocowa pianka,stare kino nadawane w
              niedziele,zdobyty wczesnym ranem serek homogenizowany i kisiel w przedszkolu
              roczmik75
        • Gość: croyance Re: Kto pamięta dobranockę ?? IP: 135.196.139.* 05.04.06, 13:56
          Wiesz, w tym roku w Anglii poczulam zapach takiej zimy z dziecinstwa :-)
          Niesamowicie mrozny, przeszywajacy do kosci. Malo sie nie poplakalam ze
          wzruszenia.
      • weronia17 Re: wspominki z dzieciństwa 03.04.06, 19:30
        ja pamiętam też :niebka"- czyli złotka i sreberka z czekolad
        czekoladopodobnych razem z kolorowymi kamyczkami,płatkami zakopywane w ziemi i
        przykrywane najlepiej rzezroczystym szkiełkiem.....
        • Gość: mrówka Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 20:02
          ja pamiętam smak czekolady którą moja babcia dzieliła po kawałeczku na 4 dzieci
          [nie to co dziś cała na raz] kawy inki nie cierpiałam pamiętam przedszkole bylo
          super szkole wspominam jak kawe inke cała w komunie dobranocki były ok np
          wróbelek elemelek'pszczłka maja'bolek i lolek no i zajebisty reksio tak reksio
          był najlepszy pamiętam kolejki żeby co kolwiek można było kupic no i za watą
          dla pani kucharki my takie dziewczynki małe a ktoś polewał ze już okres mamy
          ach szkoda że było i mineło...
        • just1life Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 14:47
          u nas to sie nazywalo skarby. pamiatke po tym mam do dzis:) bylam z babcia na
          dzialce i oczywiscie chcialam zakopac skarb. wyprosilam od babci noz i zaczelam
          obrabiac jakis patyczek. palucha tak sobie ciachnelam, ze pamietam, ze az'mieso
          mi na wierzch wyszlo'.blizne mam do dzis:)
          • Gość: monikas17 Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 15:12
            i oczywiście pamiętne widoczki zakopywane w ziemi, szkiełka a pod nimi jakiś
            sekretny liścik, na to ziemia, trawa, kwiatek , szkiełko, zeby był widać ten
            kwiatek i przykryte jeszcze jedną warstwą ziemi, po pewnym czasie przychodziło
            się w to miejsce i odkopywało widoczek (czywiscie, jeśli zapamietało sie owe
            miejsce)
      • weronia17 Re: wspominki z dzieciństwa 03.04.06, 19:40
        ach i jeszcze jedno, z czego wstydze się do dziś.Koło mojej kochanej szkoły
        podstawowej nr 32 w Sz-nie stał jakiś internat czy bursa, nie pamiętam co to.W
        każdym bądż razie pamiętam do dziś jak przyjeźdżali tam niemieccy turyści ,
        rzucali nam cukiereczki,my spragnieni tych super niemieckich słodyczy
        zbieraliśmy je ,a oni z okien robili nam zdjęcia.... brrrr, jak o tym pomyślę
        to wstyd mi strasznie..... Czy Was tez spotkało coś podobnego????
        • Gość: croyance Re: wspominki z dzieciństwa IP: 135.196.139.* 05.04.06, 14:05
          My dostawalismy paczki z Niemiec z uzywana odzieza - moja mama zostawiala nam
          co lepsze rzeczy, a reszte wysylala do jakiejs biednej rodziny z Ukrainy, z
          ktora nawiazala kontakt przez biuro parafialne ;-)))))
          Nie cierpialam tych rzeczy i do dzis mi wstyd, ze nienawidzilam ludzi, ktorzy
          chcieli nam pomoc.
          • Gość: croyance Re: wspominki z dzieciństwa IP: 135.196.139.* 05.04.06, 14:06
            Ale za to, jakie romantyczne wtedy byly: radki na smietniku, trzepaku, albo "na
            winklu" miedzy blokami ;-)))))))))))))))))))))))))
            Fajnie bylo!
            • Gość: croyance Re: wspominki z dzieciństwa IP: 135.196.139.* 05.04.06, 14:07
              A moze ktos pamieta podworko na Zaspie, w Gdansku? Mieszkalam na ul. Startowej
              23, rocznik 77.
            • Gość: croyance Re: wspominki z dzieciństwa IP: 135.196.139.* 05.04.06, 14:07
              randki
      • Gość: meggi Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.chello.pl 03.04.06, 19:42
        A ja rozczulam się wspominając plastikowego psa pudelna o orginalnym imieniu
        nadanym mu przez jego producenta z bratniego kraju Łajka oraz tornister, który
        ojciec pomalował mi czerwoną wilbrą, aby wyglądał na nowszy, bo był bardzo
        zniszczony przez poprzedniego właściciela (czyli moją starszą siostrą). Nosiłam
        ten koszmarek przez cztery lata i co roku ojciec pokrywała go nową warstwą
        czerwonej farby
      • Gość: Janusz Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.hwlochner.com 03.04.06, 19:49
        automaty na wode sodowa (czysta lub z sokiem)- to byl hit!!!
        Autobusy ogorki (niektore nawet z przypczepami). Guma do zucia Bolek i Lolek.
        buty zimowe Relaks, pierwszy zegarek elektroniczny (o takim z kalkulatorem
        nawet nie wypadalo marzyc). napoj gazowany Ptys, Polo Cocta,
        • Gość: Kaśka_35 Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 13:04
          pamiętam jeszcze codziennie świeże mleko pod drzwiami, półki sklepowe na
          których stała tylko musztarda i ocet, i gazety pocięte w prostokąty, które
          czasami służyły za papier toaletowy. Cukierki groszki na mikołaja, ozdoby na
          choinkę robione ręcznie (łancuchy z papieru kolorowego), orzechy w złotkach z
          czekolad niemieckich- pieczołowicie zbieranych przez cały rok,
      • Gość: susti Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.elb.vectranet.pl 03.04.06, 20:39
        1. OBRZYDLIWE LANDRYNY
        2. HERBATA GRUZIŃSKA
        3. CZARNOBIAŁY TV
        4. 2 KANAŁY TV
        5.PANKRACY
        6. KOGUT Z TELERANKA

        I 100000 innych rzeczy , o których pewnie gdy opowiem moim dzieciom będa się
        dziwić a gdy opowiem wnukom - ZWYCZAJNIE MI NIE UWIERZĄ
      • marciewicz Re: wspominki z dzieciństwa 03.04.06, 20:46
        Uwilebiam takie wątki, uśmiać się można a łezka się w oku zakręci za beztroskimi
        czasami...moje dzieciństwo to przede wszystkim:
        podchody na osiedlu, cyrk i wesołe miasteczko które zawsze rozbijały się przed
        moim wieżowcem i jak przychodziły szczyle z innych osiedli to ich
        przeganialiśmy, bo nas wkurzali, dyskoteki w piwnicy bloku, pokazy mody i wybory
        miss (wygrywała zawsze Edyta z drugiej klatki, bo jej ojciec pływał i miała
        najlepsze ciuchy), Wigry 3 ( w moim bloku mieszkało pół mojej klasy i jak
        mieliśmy komunię, to po obiedzei wszyscy wylegli na dwór na wigrakach,
        obowiązkowo czerwonych), guma donald i zbieranie historyjek, 5-10-15, tik tak,
        chyba we wtorki po teleexpresie byl taki francuski serial "było sobie życie",
        dość długo wierzyłam, że w ludziach żyją takie stworki, mleko w proszku, jedzone
        oczywiście na sucho, zaklejało buzię jak się patrzy, Vibovit też na sucho,
        galaretki też w proszku, sok taki żółty w woreczku, mówiliśmy na to siki
        weroniki, okrągłe andruty (niebo w gębie, rozpuszczało się jak opłatek w
        kościele, zbieranie puszek po coli i zagranicznych piwach, czekanie na paczki z
        zagranicy od obcych ludzi...eeh, mogłabym tak wiecznie..
        co to były za czasy
        i te plastikowe sandały w których łaziło się po rzece, ortalionowe kombinezony,
        które świetnie służyły do zjeżdżania na tyłku ze wszsytkich górek,które były po
        drodze ze szkoły do domu. mróz ani ciuchy przemoczone do ostatniej nitki nei
        przeszkadzały w niczym...ale te dzieci mają teraz nudne życie, ciągle tv albo
        kompy...
        • Gość: mania Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.ztpnet.pl 03.04.06, 21:55
          Rany, jakbym sama to pisała... faktycznie łezka w oku się kręci. Plastikowe
          sandały, marzyłam o nich ale niestety miałam już wtedy taki rozmiar kajaka, że
          mama zdołała mi kupić tylko takie "wsuwanki" a nie te wymarzone zapinane na
          klamerkę.
          Jak tak teraz patrzę na moją córę i pomyślę że będzie pozbawiona takiego
          błogiego siermiężnego dzieciństwa, tego "życia podwórkowego", które zostało
          wyparte przez zaleganie przed tv ( w najlepszym razie... ), to żal mi jej
          trochę
      • weronia17 Re: wspominki z dzieciństwa 03.04.06, 21:25
        Czterej pancerni i pies
      • Gość: z.bozena Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 03.04.06, 22:07
        moje wspominki to lata od 65 r
        byłam najmłodsza z rodzeństwa więc wszystko miałam przeszywane od starszej
        siostry jak kupowano krówki czy cukierki landryny (kopalniaki ) tak się
        nazywały takie czarne to rodzice dziennie nam dawali porcje wydzielone
        cały tydzień sie jadło chleb z margaryną a od soboty i niedziele chleb z masłem
        kiełbasa najczęściej smarzona w plasterkach i dużo cebuli ,plasterki na karzdym
        talerzu były policzone . To nie żart niechby który znas miał więcej kiełbasy to
        wojna gotowa....ach dużo by pisać
        • Gość: Beta Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 22:19
          zbieranie karteczek ,gra w gumy ,czerwone lakierki z kokardkami ( to był
          hit) ,muminki wyświetlane po Randce w ciemno,smurfy i Gumisie,te cholerne
          zajęcia z techniki;))robienie jakiś złotych deszczy z bibuły ,Karol May czytany
          w lecie ,zaćmienie slońca w paxdzierniku '96,kolonijne śluby i
          chrzty,telenowele m.in."Cristal" i "Maria Celeste",ktore ogladałam odrabiając
          lekcje,Barbie -szczyt marzeń i domek dla tejże Barbie,zbieranie pierwiosnków
          wiosna ,wyobrażanie sobie jak fajnie będzie później ,a tu guzik;////
      • gajowa3 Re: wspominki z dzieciństwa 03.04.06, 22:19
        mi sie kojarzy oranzada w proszku(zjadana od razu:)mis uszatek,coralgol,krecik,
        rekawiczki na sznurku,rower-reksik,zolwie ninja,guma donald,i generalnie zycie
        bez trosk,w otoczeniu kochanych bliskich!oklaski dla pieknych wspomnien z
        dziecinstwa:)
      • Gość: iduna' 84 Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.06, 22:36
        Czytam, czytam i wszystko mi się przypomina :)
        -historyjki z gumy Kaczor Donald
        -"Miś" i "Świerszczyk"
        -"Pan Tik Tak", "Sigma i Pi", "Krecik", "Rumcajs", "Bolek i Lolek" no
        i "Reksio" oczywiście
        -"Smerfy" słuchane z kasety magnetofonowej nagranej jakoś przez tatę
        -Vibowit i mleko w proszku- naturalnie że na sucho ;)
        -ruska chałwa w litrowej puszce- najlepsza na świecie, nigdy potem takiej nie
        jadłam
        -mleko i śmietana w szklanych butelkach zamkniętych sreberkami w kolorową kratkę
        -kolekcja puszek po napojach i piwach- wygrzebywane ze śmietników :)
        -napoje w woreczkach
        -plastikowe sandałki
        -zabawa w krzakach na podwórku- w zależności od dnia krzaki były: domem,
        statkiem kosmicznym, bazą naukową i tysiącem innych miejsc
        -wspinanie się na drzewa, które nie były drzewami
        -fikołki na trzepaku
        -skakanie na skakance i w gumę
        -szkolne zeszyty z niebieskimi okładkami
        -granatowe fartuszki
        -i komputer Comodore 64 :D
        • Gość: mleko07 Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.chello.pl 03.04.06, 23:02
          Rocznik 79:
          1) Mój kolega miał Commodore 64, czasem zapraszał na gry. Jak się "wgrywały" to
          nie wolno było oddychać ani się ruszać, bo inaczej - następne 10 minut czekania...
          2) Co do listów do firm zagranicznych wraz z "prośbami" (tymi gotowymi
          szablonami) - wysłałem kilkanaście i raz dostałem naklejki z Coca-Coli. Nieraz
          się zastanwiam co tam do cholery mogło być napisane. "I em pur hild from Poland.
          I Love your koompany"...? Ma ktoś takie "prośby"? Miałem zeszyt z "adresami" i
          zeszyt z "prośbami". Niemiecki adres - niemiecka prośba... Niezły wypas!
      • Gość: milena Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 22:44
        wydaje mi się ,że dlatego wspominamy z takim sentymentem te czasy,ponieważ
        wszystko tak strasznie poszło naprzód.Kiedy kończyłam podstawówke nikomu sie
        nie śniło ,że za parę lat wiekszość dzieciaków będzie mieć kommputer w domu,nie
        bedzie sie juz spotykać na rower,pograć w piłke ,badmingtona ( ktos gra w to
        jeszcze?),czekać na ulubione bajki przez caly tydzień itd.a teraz ?wszystko
        jest takie kolorowe ,migoczące,dzieciaki maja wszystko ( oczywiście niektore)
        ale czy są szczęśliwe?myślę,że na swój sposób tak ale chyba jednak coś tam
        tracą,dawno temu w starych ,dobrych licealnych czasach oglądałam kiedys
        idiotyczny film"Człowiek Demolka",gł.Bohater ( Stallone) budzi się ze stanu
        hibernacji w przyszlości ,wszystko tam jest takie sterylne ,nowoczesne ,jest
        jednak niesamowicie zaskoczony kiedy przychodzi do mieszkania jednej z
        bohaterek ,ktore jest urządzone w stylu lat 60-tych,a ona mu wyjaśnia ,że
        podoba sie jej ten styl ,muzyka i chyba troche zazdrości dawnym ziemianom
        tamtych czasów.
        • Gość: Śliwczka pastylki konferencyjne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 08:49
          .....Były takie zielone, miętowe...pycha...skakanie w gumę do zmierzchu, jazda
          na rowerach po kałużach, aż o kolana byłam brudna, jedzenie niedojrzałych
          jabłek, kapelusik obowiązkowo na plaży, kąpiel w jezierze aż do efektu sinych
          ust,buty we worku do przedszkola, tandetne pierścionki na każdym palcu ( na
          niektórcyh miałąm nawet po dwie sztuki.....), kokardy we włosach, zabawa w
          pocztę (byly takie z tektury), Miś Uszatek,aż mi się łza w oku kręci, bardzo
          chciałabym być jeszcze raz dzieckem.........aaa jeszcze chodzenie boso po
          kałużach, po burzy....
        • Gość: miss.didi Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.kolporter.com.pl 04.04.06, 11:43
          - nikt nie napisał o papierze toaletowym za makulature:P pamietam taką jedną wycieczkę z tatą:)
          - nagrywanie wszystkiego na magnetofon- łącznie z odcinkiem dynasti którego nie mogłyśmy z kuzynką obejrzeć bo coś nabroiłyśmy;),i moja pierwsza kaseta z przebojami- nagranymi z telewizora :'pani łyżeczka', 'mapeciątka' i inne takie:)
          - przegrywanie kaset "CICHO!! PRZEGRYWAM!!" moja kuzynka miała wcześniej jamnika, szczęściara:P
          - lalka diana z pewexu (chyba tez z matela jak barbi ale nie wiem:P) - zajeła drugie miejsce na klasowych wyborach najladniejszej lalki. Lalka z 1. miejsca miała ruchome kostki i nadgarstki a moja tylko kolana:P
          - wycieczki z mamą do specjalnego sklepu po nabiał- jakoś tak dziwnie daleko(teraz wszystko jest pod nosem)
          - gumy donald i historyjki to klasyka:)
          - plastiki które zawsze chciałam mieć a mama twierdziła że są tandetne i mi nie kupi
          - granie w gume-> kostki, pasy, pachy i ... szyjki. Jak my to robiłyśmy????
          - półkotapczan, jak się go zamknęło to można było otworzyć 2 biurka:)
          - prażynki ziemniaczane których nigdy nie jadłam bo mama powiedziała że są niezdrowe i nie możemy ich sobie kupować w sklepiku szkolnym:P
          - świetlica!! siedziałyśmy z koleżanką zawsze do zamknięcia- 16ej albo później, tak nam się podobało
          - budowanie domków dla lalek z pudełek - i mebelków z kartonu i kleju, szycie ubranek- moja siostra zawsze mi zazdrościła bo jest młodsza 3 lata i zawsze jej krzywo wychodzily

          mogłabym wymieniać i wymieniac:))
      • anneczka_84 Re: wspominki z dzieciństwa 03.04.06, 23:02
        -"domowe przedszkole", kogucik z Teleranka, pan TikTak w czerwonych okularach,
        Kulfon i Monika, piosenka "bursztynek", Krecik, trochę później Muminki,
        Gumisie, Smerfy
        -guma Kaczor Donald i historyjki
        -zabawa w chowanego, podchody,
        -przedszkole: okropna zupa mleczna, „domowe przedszkole”, zabawa „chodzi lisek
        wkolo drogi”, leżakowanie, taki wafelek w złotym papierku chyba Princepolo
        (tylko czytalo się tak jak się pisze;)), spacerki, super plac zabaw:)
        -wigry 3 (obowiazkowo czerwono-niebieski;)
        -taki dziwny proszek ktory jak sie wkladalo na jezyk i zamykalo buzie to tak
        jakby "strzelal" nie mam pojecia co to bylo ale wszystkie dzieciaki to
        kupowaly:)
        -oryginalna lalka Barbie ktora miala taki fajny stroj kapielowy ktory pod
        wplywem wody zmienial kolor... i przez kilka dni miala dlugie krecone wlosy;)
        potem postanowilam ja troszke "unowoczesnic" i zrobilam jej "fajna"
        fryzurke "na jeza"... do tej pory pamietam mine babci jak zobaczyla co jej
        kochana wnusia zrobila z prezentem;)

        na razie tyle

        fajny watek:)))
        • Gość: iduna' 84 Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.06, 23:25
          hehe, ja swojej barbie spaliłam włosy bo chciałam wyszuszyć ją na farelu :)
          a, i jeszcze coś: była taka piosenka- hit nr 1, cała dzielnica śpiewała na
          podwórkach:
          "bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego, aby bawić się, aby bawić się,
          aby bawić się na całego!"
          pamiętacie? :)
        • Gość: Pola Re: wspominki z dzieciństwa IP: 82.177.97.* 03.04.06, 23:42
          1) w przedszkolu duża łycha tranu (staliśmy w kolejce jak skazańcy)
          2) tabliczka mleczna
          3) podeszwa juniorek - z przodu odrywała mi się po miesiącu i potem się
          potykałam i przewracałam
          4) rower od pierwszej komunii (1974 mam do dziś - Flaming
          Pozdrawiam czterdziestolatków!
      • edgar92 Znakomity wątek!!!!! 04.04.06, 00:14
        - "Świat Młodych" - we wtorek niebieska winieta, w czwartek zielona, w sobotę czerwona ;) zwłaszcza "Redakcyjna Poczta", czyli listy drukowane w "ŚM" na niebieskim tle. Oczywiście komiksy w odcinkach na ostatniej stronie

        - komiksy: "Tytus, Romek i A'Tomek", "Kajko i Kokosz", "Na co dybie wielorybie czubek nosa eskimosa". Wypożyczane z biblioteki "Przygody Koziołka Matołka" Makuszyńskiego. Pamiętacie zapach biblioteki??? Lektury szkolne! "Sposób na Alcybiadesa" czy "Szatana z siódmej klasy" czytałem chyba z 10 razy

        - międzyszkolne mecze organizowane przez nas samych - łebków z pierwszej klasy podstawówki!

        - Sigma i Pi. Takie stworki z Matplanety. Przez rok-dwa miałem ksywkę "Sigma" :)

        - pochody pierwszomajowe. Około 1985 roku byłem na pochodzie w Katowicach. Tego dnia ojciec zabrał mnie na mecz towarzyski GKS Katowice - Górnik Zabrze. Gieksa wygrała 4:1. Do przerwy 2:0. Obraziłem się na wynik i w ramach buntu postanowiłem się zgubić na wypełnionym po brzegi Stadionie Śląskim w Chorzowie :). Pod koniec drugiej połowy cudem tata mnie znalazł kilka sektorów dalej. Czad...

        - goździki wręczane nauczycielom 14 października

        - zafoliowane tulipany 8 marca :)

        - zapiekanki, hot-dogi sprzedawane z przyczepy kempingowej (zapiekanki z pieczarkami i ketchupem)

        - nabieranie przechodniów na portmonetkę na żyłce. Ubaw po pachy!

        - motorynka. W końcu rodzice mi kupili taką szpanerską - niebieski metalik, z podłużnym bakiem. Doprowadzaliśmy sąsiadów do szału kilkugodzinną jazdą w sobotęnie popołudnia

        - celebrowanie mundialu i innych ważnych meczów. Oglądanie tychże przy zasłoniętych oknach ciemnym kocem, żeby słońce nie przeszkadzało w odbiorze. W 1986 oglądanie w nocy Polska - Maroko (0:0)

        - wypisywanie flamastrem numerów na koszulkach. Ja miałem "11" - byłem Smolarkiem

        - kolonie nad morzem, zimowiska w górach

        - bajki: "Zaczarowany ołówek", "Sąsiedzi" i wiele innych

        - czołówka "Teleranka" - SHE LOVES YOU YEAH YEAH YEAH!

        - "Alf" - to już niestety koniec słodkiego dzieciństwa...

        - granatowe autobusy "ogórki". Pamiętacie warkot silnika? :)))))))))

        - samochody :)))))))) rodzice mieli zielonego malucha, na liczniku 130 km/h. Kochałem ten samochód!

        - powrót ze szkoły! AAAAAAAAAAA!!!!!!!!! To był naprawdę czad!!!! Przejście 800 metrów zajmowało mi i moim kumplom nawet trzy godziny! Po drodze park, zbieranie kasztanów, biblioteka (komiksy), lody - zwykle starczało na jedną gałkę (7 zł)

        - roraty o świcie, te kolorowe lampki...

        - wycinanki. Były takie specjalne zeszyty. Mieliście w zerówce "rysowanie szlaczków"?

        - taka gra: mnóstwo kwadracików przedstawiających chyba postaci z bajek. Trzeba było znaleźć drugi identyczny kwadracik. Całość rozsypywało się na podłodze... Jak to gra się nazywała???????

        - kto z was grał w Piotrusia?





        Dzieciństwo...
        • Gość: aga Re: Znakomity wątek!!!!! IP: *.chello.pl 04.04.06, 02:12
          tv - sonda, laboratorium, czechoslowacki (o ile sie nie myle) film pt 'nikogo
          nie ma w domu', monitor rzadowy (chryste jak ja tego nienawidzilam, a zwlaszcza
          szarego wystroju studia - z ciagnacym sie w polowie cieniutkim paskiem
          bialo-czerwonym, teleranek, janka, serial(?) o piaskowym dziadku, pochody
          1-majowe tudziez dozynki czy wyscig pokoju......

          zapach w pewxie - zapach luksusu

          ochydne czapy-uszatki, rekawiczki na jeden palec polaczone sznurkiem coby
          niepogubic, gryzace rajtuzy - z przodu jeden szew, z tylu- dwa, relaxy, wstretne
          granatowe fartuchy i tarcze z numerem szkoly na kurtce, tornistry w kolorach
          pozniej jesieni

          milupa bananowa, mirinda (taka w zwrotnych szkalnych butelkach), suszone banany
          - oba produkty (mirinda i banany) dostepne tylko w GSie na wakcjach w mialkowku,
          guma donald i turbo, orezada w proszku i taka w plastikowym woreczku do picia
          (czysta zywa chemia), a po '89 zbieralo sie puszki po napojach, kolejki w
          miesnym (kartki!!) - co z tego ze byly dwie - dla uprzywilejowanych (np matek w
          ciazy) i nieuprzywieljowanych - i tak nic nie bylo a kolejki takie same dlugie,
          proszek cypisek

          szlaczki w zeszycie? obowiazkowo...a jescze moja glupia pani co to uczyla w
          klasach 1-3 postawila mi 2 bo ogonek przy ę i ą rysowalam w prawo nie w lewo, a
          to nie pomysli partyjnej (sic)....

          mozna dlugo dlugo wymieniac :)
          • Gość: listek Re: Znakomity wątek!!!!! IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 04.04.06, 02:53
            -mleko w tubce, ktore bylo na wage zlota (byly chyba dwa smaki)
            -getry na nogi
            -chinskie, pachnace piorniki
            -czar Pewexu, ktory mialam na dole w bloku (Polanica Zdroj)
            -kupowanie lodow w parku w drodze z religii
            -plakaty z Limahl'em
            -Kaja Go Go (tak sie to pisalo?)
        • izuniaw Re: Znakomity wątek!!!!! 04.04.06, 09:53
          Kochana jesteś,że wpadłaś na pomysłnapisania pracy na ten temat,przecież każdy
          z nas najmilej wspomina własne dzieciństwo.Moje spędziłam w Warszawie na
          robotniczej Woli było super,trudno wymienić numer jeden w związku z tym
          wszystkie traktuj równo:

          _guma balonowa Donald z historyjka wewnątrz te historyjki oczywiście zbierałam.
          _Łyżwy przypinane do butów i lodowisko wylewane każdej zimy w szkole,w innej
          była nawet dyskotekowa muzyka z głośników.
          _pierwsza butelka Coca -coli wypita z trzema koleżankami na spółę kosztowała 5
          zetów (wytważano ją w browarze niedaleko)
          _ śnieżnobiałe ELASTYCZNE rajstopy( po paru minutach miały dziurę na kolanie)
          _zagraniczne flamastry ,które dostałam na komunię
          - znikopis taka tabliczka z rysikiem
          -hit sezonu dzinsy prawdziwe wranglery z PEWEXU za 20$
          -potem pralka automatyczna daję słowo oglądałam jak się pierze jak w telewizorze
          -dyskografia Beatlesów w radiowej Trójce,pamiętam ,że często wyłączali wtedy
          prąd.
          • Gość: mamaq Re: Znakomity wątek!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 09:59
            i jeszcze ta "przyjacielska" i "nie przymuszana" przez nauczycieli języka wymiana korespondencji z dziećmi z Kraju Rad,które na dowód ich swietnego luksusowego zycia przysyłały w listach papierki z cukierków i czekoladek,stare wytłamszone widokówki,jakies znaczki i sama juz nie wiem co,ale na strychu może jeszcze coś sie plącze
          • Gość: monikas17 Re: Znakomity wątek!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 16:27
            ja też swoje dziecinstwo spędziłam na Woli i nigdy go nie zapomnę
        • skakanka Re: Znakomity wątek!!!!! 04.04.06, 11:23
          > - taka gra: mnóstwo kwadracików przedstawiających chyba postaci z bajek.
          Trzeba
          > było znaleźć drugi identyczny kwadracik. Całość rozsypywało się na podłodze...
          > Jak to gra się nazywała???????
          >

          Moim zdaniem to ona się TELEGRA nazywała.

          Pzdr,
          Ska
      • Gość: gdynianin Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 04:22
        moje wspomnienia obejmują lata 60-te i początek lat 70-tych. Pamiętam:
        - szklane syfony na wodę gazowaną, z którymi chodziło się do takiego punktu,
        gdzie je napełniano. Potem w latach 70-tych pojawiły się syfony metalowe z
        nabojami i można było je już we własnym zakresie "nabijać"
        - oranżada w butelkach z takim specjalnym zamknięciem (z drutu i porcelanki).
        Potem pojawiła się też Polo Cocta, która miała być namiastką Coca Coli, ale
        smak tego napoju był niezbyt przyjemny
        - w latach 70-tych bardzo poszukiwanym napojem było Dodoni w puszkach (o smaku
        ananasowym). Był to jedyny tego rodzaju napój w tamtych latach (chyba w
        Pewexach też go sprzedawano).
        - lody Bambino sprzedawane w sezonie letnim, najczęściej w okolicach plaży
        - zapałki sztormowe, których dziś już nie ma. Pamiętam, że używaliśmy ich jako
        zapalniki do "bomb" robionych na bazie saletry i magnezji, używanej wówczas w
        charakterze lampy błyskowej. Lampy błyskowe spaleniowe (z żarówkami
        spaleniowymi jednorazowego użytku pojawiły się później)
        - marmolada sprzedawana w małych metalowych wiaderkach (co by dzieci miały się
        czym potem bawić)
        - jako dziecko często byłem ubierany w rajtuzy, czego szczerze nienawidziłem.
        Jak szedlem do 1 klasy (zerówek wtedy nie było) było mi strasznie głupio, że
        jak inni, nie idę w spodniach, tylko w rajtuzach
        - margaryna o smaku czekoladowym. Wtedy to był przysmak, teraz pewnie nie
        wziąłbym tego do ust
        - w podstawówce pamiętam, że pisaliśmy maczanymi w atramencie (w kałamarzu)
        stalówkami z obsadką (długopisów chyba jeszcze nie było)
        - oczywiście w każdej klasie wisiały portrety Gomułki i Cyrankiewicza
        - wspaniałą rzeczą było to, że wtedy nie było religii w szkole (współczuję
        obecnej młodzieży). Na religię chodziło się co prawda po lekcjach, ale nie było
        obowiązku, więc nie chodziłem
        - w maju wielką popularnością cieszyły się radiowe transmisje z wyścigu pokoju.
        Na głównych ulicach stały głośniki na słupach (wykorzystywano je też 1 maja) i
        ludzie przystawali przy nich i słuchali relecji z przebiegu poszczególnych
        etapów.
        - jeśli chodzi o telewizję (telewizor Neptun) i bajki dla dzieci, to pamiętam
        rosyjskie Buratino, poza tym Jacek i Agatka, Miś z okienka. Pamiętam
        Przymanowskiego i jego klub pancernych, ekran z bratkiem itd.
        - gdy pojawiły magnetofony szpulowe to było coś, u mnie w domu była Tonetka
        - pamietam komiksy "Kajtek i Koko" z Wieczoru Wybrzeża, potem Tytus Romek i
        Atomek w Świecie Młodych
        - No, pamiętam wizytę w Gdyni cesarza Reza Pahlavi z małżonką, De Gaulle'a (to
        potem wybuchła moda na degolówki)

        Och, cała masa tych wspomnień, jak coś sobie przypomnę, to może jeszcze się
        odezwę...
      • Gość: gdynianin Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 04:58
        a może ktoś z was pamięta orkiestry cygańskie? Bo ja tak. Grały pod oknami, czy
        baklonami i zgóry ludzie rzucali im jakieś drobne pieniądze...

        ps. a pamiętacie aluminiową pięciozłotówkę z rybakiem? Strasznie szybko się
        niszczyły, ale dla dziecka w tamtych czasach były to niezłe pieniądze...
      • Gość: fajnie było Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.06, 08:39
        Skarbonka niebieski plastikowy słoń w białej klatce z tworzywa jak się wrzucało
        pieniążki to podnosił uszy do góry. Był słodki.
        Kolonie z zakładu pracy taty cały miesiąc poza miastem i bez rodziców super.
        Później dezodorant zielone jabłuszko a z zakrętki piło się ratafię na obozach
        sportowych.
        Święto Trybuny Robotniczej - super występy w parku chorzowskim.
        Niedzielne obiadki dla całej rodzinki, i cudowne spotkania z rodziną i
        znajomymi zawsze był na to czas i zapach pomaranczy na święta. - teraz brak
        czasu nikt już się nie spotyka a święta brry - szybko i byle jak choć obficie
        żenada.
      • ren95 Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 09:04
        aż mi się lezka w oku zakręciła po przeczytaniu waszych wspomnień,
        przypomina mi się też -odnośnie tenisówek- one bardzo krótko były biale i
        smarowało je się kredą (po tupnięciu rozpylał się bialy pył). Pamiętam, że
        miałyśmy z siostrą tzw. epidiaskop- wkładało się bajki na kliszy, kręciło
        korbką i przesuwały się kolejne scenki- pół bloku przychodziło do nas oglądać
        wspólnie. Miałysmy też- przywiezioną z NRD taką "przeglądarkę" do slajdów i
        jedną serię bajek- był to Piaskowy Dziadek. A kto pamięta programy takie jak
        poniedziałkowy o zwierzętach (eh ta skleroza) i o Telesforze i taka
        fantastyczna bajka, gdzie wycinali figurki chłopca i pieska i one zaczynały się
        ruszać. Albo figa z makiem- coś słodkiego w środku oblepione grubo makiem, albo
        prażony ryż, ale polewany takim żółtym lukrem- pycha. I radyjka tranzystorowe.
        Drewniaki, w których dawalo sie nawet wejść na drzewo. A fartuszki do szkoły to
        był świetny wynalazek- nie trzeba było przejmować się ciuchami (czy też ich
        brakiem- przecież wszystko było zdobyczne, załatwione lub wystane) i wszystkie
        dzieci czuły się dobrze.
        Długo by wspominać. Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: anni Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.06, 09:25
        Z wczesnego dzieciństwa odznaka ładny miś w przedszkolu "wzorowy przedszkolak"
        i pierwsza lalka z Francji chuda i ruda mam ją do dziś.
        Potem białe tenisówki (zawsze białe) szorowane pastą do zębów Nivea i
        podkolanówki
        Jako nastolatka pierwsze ogrodniczki chyba Casiuci czy jakoś tak, ale tylko na
        szaber placu, mama szyła całą noc takie same, a ja na następny dzień gra w
        piłkę i dziura na tyłku znowu całą noc szyła bo trzeba było naszyć kieszenie na
        dziurę i sweterki ze srebrną nitką super ciuch, oraz spodnie "dzwony" kto miał
        szersze ten lepszy.
      • Gość: aga Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 10:04
        A ja pamiętam jak przybory szkolne były na kartki i do końca życia będę
        pamiętać, że moja młodsza o rok siostra dostała na te kartki kolorowe gumki
        chińskie, a już byłam za stara i nie dostałam. Pamiętam chińskie piórniki,
        takie bardzo kolorowe, zapinane na magnes, niektóre miały w środku lusterko.
        Super! Ciekawe czy teraz by się podobały dzieciakom. Pachnące gumki (te o
        których wyżej), chińskie temperówki. Moja koleżanka je zbierała, ma zresztą
        całą kolekcję do tej pory.
        Czy ktoś pamięta taką dobranockę (moje chyba bardzo wczesne dzieciństwo). Był
        Barbapapa i Barbamama i chyba cała rodzinka. Pamiętam że potrafili zmieniać
        kształty.
        Pamiętam jak kiedyś koleżanka dostała od kogoś z zagranicy oranżadkę z takimi
        strzelającymi kawałeczkami. Kładło się na język i tak fajnie strzelało, im
        większy kawałek, tym lepszy był efekt. Boże jak ją prosiłam o troszkę, ale w
        końcu dostałam.
        A jeszcze pamiętam jak kolega przyniósł kolorowe łamane słomki do napojów.
        Najwięcej dostała jednak koleżanka, która wkrótce miała urodziny. Zostałam
        zaproszona i już marzyłam o słomce, którą wezmę sobie do domu. Wiecie, że nie
        pozwoliła, miała je umyć i zostawić je sobie na następny raz.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka