Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    marzenia scietej glowy

    09.05.05, 12:09
    tak sobie czytam na tym forum wypowiedzi typu za 1000 zl to nie warto rano
    wychodzic do roboty...
    oczywiscie chcialabym zarabiac wiecej jak panstwo mysla ile mozna zarobic w
    Olsztynie z moimi umiejetnosciami?
    (3 letnie doswiadczenie, studia wyzsze panstwowa uczelnia dzienne bdb na
    dyplomie) 2 jezyki komunikatywnie (niemiecki, angielski) biegla znajomosc
    obslugi komputera (ale naprawde biegla wyzsza niz na poziomie zaawansowanego
    uzytkownika, strony www, bazy danych administrowanie siecia, znajomosc
    wiekszosci programow uzywanych w biurach, firmach transportowych itp)
    naprawde jestem frajerem ze pracuje za 1000 zl? moge liczyc na wiecej w swoim
    regionie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: realista Re: marzenia scietej glowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 12:56
        > naprawde jestem frajerem ze pracuje za 1000 zl?

        Tak. Bo gdyby pensja minimalna wynosiła powiedzmy 3 tys. brutto ( przy obecnych cenach i kosztach życia) to pracodawca by zapłacił i nie zlikwidował tego stanowiska.A gdyby go nie było stać na takiego pracownika to no cóż.... bankructwo słabej firmy. Albo zastosuje wydajne technologie, zredukuje nieproduktywnych firmowych pasożytów ( znajomych i rodziny) i sam poważnie zacznie zarządzać firmą a nie będzie kombinować gdzie tu skroić więcej kasy. Dużo firm funkcjonuje dzięki niskim płacom niewolników. Porównaj pensje do kosztów życia i wychodzi co naprawdę można sądzić o takim wynagrodzeniu. Stać Cię na weekend w Paryżu, w następnym roku weeekend w Rzymie, w kolejnych latach w Wenecji, Sydney,Moskwie,itd... przy tej pensji??? Dzięki tak upokarzająco niskiej pensji nie jesteś w stanie założyć własnej firmy ( małej ale prężnej i fachowej).To powoduje że nie ma konkurencji czyli słabe firmy mogą nadal funkcjonować.A Ty tyraj w marnej firmie za nędzne grosze. Jak zaczniesz mieć problemy ze zdrowiem to Cię zwolnią.Jak się zestarzejesz to też na bruk. To już kiedyś przerabialiśmy. To są konsekwencje niskich pensji. Albo pomyśl że przytrafi Ci się czworo dzieci ( może się trafić druga ciąża mnoga w rodzinie).Na państwo nie ma co liczyć a z tej pensji takiej rodziny nie utrzymasz. Nawet w Olsztynie.

        > moge liczyc na wiecej w swoim regionie?

        Pewno nie ale trzeba to zmienić. Komunizm i PRL ze swą przewodnią siłą też miał długo funkcjonować. Okazało się że jadnak padło. Patologie ( takie jak obecny rynek pracy) trzeba likwidować.
        • muka77 realisto 09.05.05, 13:07
          troche sam sobie zaprzeczasz :)

          jestem frajerem ale na wiecej liczyc nie moge :)

          na weekendy za granice nie wyjazdzam bo wole wakacje w polskich gorach, Ciebie
          na pewno stac na kolacje w Sydney a potem szybki lot czarterowy do
          rodzimej "Warszawy"
          a wracajac na ziemie...
          Moze ktos z Olsztyna jest na forum?
          • Gość: realista Re: realisto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 14:22
            > troche sam sobie zaprzeczasz :)
            > jestem frajerem ale na wiecej liczyc nie moge :)

            Przecież napisałem: Pewno nie ale trzeba to zmienić.

            > na weekendy za granice nie wyjazdzam bo wole wakacje w polskich gorach, Ciebie
            > na pewno stac na kolacje w Sydney a potem szybki lot czarterowy do
            > rodzimej "Warszawy"

            Nie jestem z Warszawy. Powiem więcej nie lubię tego miasta bo brudne, hałaśliwe i z olbrzymim porblemem komunikacyjnym.Chodziło mi o pokazanie że przy takiej pensji nie mozna odłożyć na taką podroż co roku. A to nie jest aż takie nieosiągalne czy elitarne. Niedlugo nie bedzie Cię stać na podróże po Polsce. Przy podobnych kosztach jak na zachodzie ( tak naprawdę tam są droższe jedynie mieszkania) a pozostałe rzeczy w porównywalnych cenach to oferowane polskie pensje przy niższych obciążeniach podatkowych firm czy nadmierne obciananie pensji nie ma racjonalnego uzasadnienia.Rozpietości w dochodach poszczególnych grup społecznych są porównywalne jedynie z wystepującymi w biednych zacofanych krajach.I utrzymywanie tych patologii służy jedynie pewnej grupie pasożytów( choć i to na krótką metę) a szkodzi całemu państwu. Jedyne co mozna zaproponować w tym momencie to nie pracować za tak niskie pensje.Dlatego sobie siedze na bezrobociu ( nieopłacalna była praca bo róznica między oferowanym zarobkiem a zasilkiem jest zbyt mała aby opłacało się pracować a obiecanej podwyżki jak przyszło do konkretów to nie będzie bo mimo iż przynoszę zysk to nie dostanę bo właściciel musi koniecznie dorobić się w krotkim czasie) i podnosze swoje umiejetności aby móc wkrótce wyjechać z tego kraju. Firmy zaczynają funkcjonować zauważalnie gorzej bo widac coraz wiekszą złość pracodawców na pracownikow i to ciągłe narzekanie: że za duże podatki ( jak tylu bezrobotnych to ktoś musi i za nich płacić podatki), że nie ma zbytu (masowo niskie pensje zarżnęły rynek), że za duża konkurencja Chin czy zachodu (jak się nie inwestuje w firmę i nie dba o pracowników to firma kiedyś w końcu padnie), że ludzie nie chcą pracować za tak małe pieniądze ( pora zakasać rękawy i samemu zacząć pracowaća nie prezesować albo polikwidować kolejne biznesy i skoncentrować się na jednej firmie) że za duże koszty utrzymania( mści się nadmierna konsumpcja- auto z silnikiem 3 l jest droższe w utrzymaniu niż z silnikiem 1 l ale to wstyd jeździć "kosiarką"). Powiem Ci jedno.. w pewnym momencie dojdziesz do wniosku żeś frajer bo sprzedajesz tanio swoją pracę. Przecież Twoje umiejetności to ileś lat nauki,i jakieś ( duże) koszty ponoszone przez rodziców. Przecież jak dobrze i wydajnie pracujesz to należy się godne wynagrodzenie. Czy nie jest Ci głupio że na zachodzie taki zwykły robotnik ( o mniejszych umiejetnościach) zarabia dużo więcej niż Ty ( na mniej odpowiedzialnym stanowisku) pracując krócej, czesto mniej wydajnie i mający czas na spotkania z przyjaciołmi,pieniądze na hobby czy rozrywkę i majacy fundyusze i czas na rozwijanie się? Tam ludzie potrafią dorabiać się całe zycie ( to nabijanie się z niemieckich dziadków jeżdzących nówkami BMW )a u nas koniecznie trzeba kraść i zgarniać pod siebie nie dzieląc się z innymi. Minęło kilkanaście lat a okazuje się że Polska stanęła w rozwoju. Tyle że łatwiej zwalić winę na urzedników i polityków. A przyczyny są nieco bardziej złożone. Troche to głupie zę znowu po latach trzeba walczyć o godne pensje i wolne soboty. Ale skoro pracodawcy chcą wojny to zobaczymy kto ją przegra. Pracodawcą nie zostaje się na całe życie a firmy bankrutują.I o tym zdaje się że zapomnieli.
      • Gość: szan Re: marzenia scietej glowy IP: *.acn.waw.pl 09.05.05, 13:15
        Na pytanie, czy jesteś frajerką, sama już sobie odpowiedziałaś. Pomyśl teraz o
        ludziach nierzadko bez matury, zarabiających kilka(naście) kafli miesięcznie. I
        co, nie jest ci głupio? Z takimi upokarzającymi zarobkami jedyne co cię czeka,
        to wegetacja od pierwszego do pierwszego i pogłębiająca się frustracja. A za
        1000 zł/mc to ja bym z wyra codziennie nie wstawał. Ludzie, ceńcie się!
        • mss71 Re: marzenia scietej glowy 09.05.05, 13:23
          Fakt 1000 zł to niewiele, ale z drugiej strony patrząc, jak masz jakiś kredyt do spłacenia - zaciągnięty w "dobrych" czasach, to lepiej to, niż komornik na karku. Mozna jeszcze u redaktor Jaworowicz narzekać jakie to banki niedobre że żądają spłaty zaciągniętych zobowiązań...
        • muka77 Re: marzenia scietej glowy 09.05.05, 13:24
          eh ani mi nie glupio ani szlag nie trafia ze ktos po podstawowce ma kilkanascie
          tysiecy (to chyba nie jest zbyt czesto spotykane jednak.. :))
          pewnie zebym sie chciala cenic a scislej mowiac byc dobrze wyceniona przez
          pracodawce...
          Pracuje ktos w olsztynie i ma kilkanascie tys z tylko kilkuletnim
          doswiadczeniem?
          mam naprawde az takiego pecha ze na kazdej rozmowie nie oferuja mi wiecej niz
          1000 zl na reke? jakos mi ciezko uwierzyc ze ludzie ktorzy obrazaja mnie na
          forum ( tu cytat: "co, nie jest ci głupio? Z takimi upokarzającymi zarobkami
          jedyne co cię czeka, to wegetacja od pierwszego do pierwszego ") maja prace za
          kilkanascie tys.
          Chcialabym opinie jakis mniej agresywnych ludzi najlepiej z olsztyna
          • mss71 Re: marzenia scietej glowy 09.05.05, 13:29
            Moja opinia była agresywna? Ja z kolei uważam że jak na Olsztyn - nie obrażając - to chyba nie tak mało. Wystarczy porównać ceny mieszkań, najmu, a nawet żywności czy piwa w knajpie w różnych miastach. Tam gdzie tanio - niższe pensje jest to w zasadzie logiczne i zdaje się ma uzasadnienie w ekonomii.
          • Gość: szan Re: marzenia scietej glowy IP: *.acn.waw.pl 09.05.05, 13:32
            Netto to ja kilkunastu tysięcy miesięcznie nie przytulam (ale znam takich,
            jednak nie po podstawówce;)). Być może po prostu pukasz do niewłaściwych drzwi.
            • muka77 Re: marzenia scietej glowy 09.05.05, 13:35
              poprzedni post byl do uzytkownika szan. Pisalysmy odp jednoczesnie chyba i stad
              ta kolejnosc
              • Gość: liza Re: marzenia scietej glowy IP: *.e-wroc.com 09.05.05, 15:53
                mając takie wykształcenie jak ty to może warto pomyslec czy nie warto
                popracowac nie w Olsztynie tylko w Londynie, przynajmniej jakis czas.
                • Gość: szan Re: marzenia scietej glowy IP: *.acn.waw.pl 09.05.05, 15:58
                  Gość portalu: liza napisał(a):
                  > mając takie wykształcenie jak ty to może warto pomyslec czy nie warto
                  > popracowac nie w Olsztynie tylko w Londynie, przynajmniej jakis czas.

                  Zawsze łatwiej siedzieć na d. i narzekać, jak to ciężko się żyje w kraju:)
          • Gość: ziggy Re: marzenia scietej glowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 17:17
            Droga Muko, ludzie, którzy zarabiają kilkanaście tys. miesięcznie nie spędzają
            wolnego czasu na forum. A szan vel szanujący się tak właśnie czyni. Wnioski
            nasuwają się same.
            • Gość: szan Re: marzenia scietej glowy IP: *.acn.waw.pl 09.05.05, 17:36
              Gość portalu: ziggy napisał(a):
              > Droga Muko, ludzie, którzy zarabiają kilkanaście tys. miesięcznie nie
              spędzają
              > wolnego czasu na forum. A szan vel szanujący się tak właśnie czyni. Wnioski
              > nasuwają się same.

              Polecam uważniejszą lekturę forum. Nigdzie nie napisałem, że zarabiam naście
              kafli miesięcznie. Myślę jednak, że wśród forumowiczów (niekoniecznie FP)
              znaleźliby się i ludzie przytulający i dwadzieścia kafli i więcej.
          • Gość: Paweł Z. Re: marzenia scietej glowy IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.05.05, 23:45
            Przy pewnym poziomie bezrobocia, bardzo wysokim, znacznie niższym niż ten
            poziom, który mamy w Polsce, znika - co ciekawe - popyt na specjalistów. Po
            prostu więzy społeczne okazują się silniejsze niż racjonalne z punktu widzenia
            efektywności gospodarczej krytaria oceny kandydatów. Dlatego też znacznie
            większe szanse na znalezienie popłatnej pracy w wielkiej firmie ma szwagier
            kierownika średniego szczebla, po ogólniaku i po kilkutygodniowym kursie
            obsługi komputera niż niespokrewniony z nikim w danej firmie wybitny
            specjalista o dużym doświadczeniu, nie wspominając o kierunkowym wykształceniu.
            Kontrola w dużej firmie przeważnie działa kiepsko. Czasem poziom tej kontroli
            zbliża się do poziomu kontroli w przedsiębiorstwach państwowych w okresie PRL.
            Zarząd zapewne chce maksymalizować zyski, bo dostaje z tego tytułu profity. Ale
            jaką korzyść ma z tego tytułu kierownik średniego szczebla? Jeśli ktoś mu nie
            patrzy stale na ręce, to zatrudni, gdy będzie tylko mógł, krewnego lub
            znajomego. Wyżej ceni on bowiem interesy własnej rodziny i znajomych niż
            interesy zarządu.
            Gdyby nie było wysokiego bezrobocia, to problem by także występował, ale w
            mniejszym stopniu i byłby ograniczony do rzeczywiście wysokich stanowisk. Po
            prostu szwagier mógłby i tak gdzieś się zaczepić, a kierownik bałby się
            szykować znajomym synektury, bo jednak ktoś tam go czasem może sprawdzić.
            Dlatego znaczysz nie tyle, ile umiesz, ale tyle, ilu masz dobrze postawionych
            krewnych i znajomych.
        • Gość: Margo Re: marzenia scietej glowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.05, 22:57
          >A za 1000 zł/mc to ja bym z wyra codziennie nie wstawał

          Widocznie masz bogatego tatusia, skoro byłoby Cię stać na takie fanaberie.

          • Gość: Dilbert Re: marzenia scietej glowy IP: *.chello.pl 13.05.05, 00:03
            W Olsztynie szykuje się 1500 miejsc pracy w fabryce opon, wiem bo cos u nas
            chyba zamówią... OZOS to się nazywa czy jakoś tak.
            Spróbuj uderzyć , bo 1000 zł faktycznie nie za wiele, choć zawsze oczywiscie
            coś. A Olsztyn faktycznie jest droższy od 3Miasta, takie odniosłem wrażenie.
            • Gość: Mukka Re: marzenia scietej glowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 13:50
              tak szykuje sie wiedzialam o tym juz jakis rok temu moja firma wspolpracuje z
              michelin polska, ale tam potrzebuja pracownikow fizycznych....
              nawet kiedys sie znalam z jednym z prezesow stomilu bardzo imily Francuz...,
              (stomilu ktory jest juz wlasnoscia michelin polska)
              Do biura nie mam szans, na przedstawiciela sie nie nadaje nie mam prawa jazdy
              (nie stac mnie)... ani chceci do takiej pracy... No i szczerze watpie czy
              mialabym tam wiecej niz 1000 na reke
              • Gość: Dilbert Re: marzenia scietej glowy IP: *.chello.pl 13.05.05, 22:38
                Z tego co wiem to nie tylko fizycznch tam będzie trzeba. W planach jest montaż
                kilku wysoce zaawansowanych linii produkcyjnych. Obserwuję skalę ich zamówień
                np na środki łączności i widzę że działają z rozmachem.
                Jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedział.
                Sukces osiąga ten kótry nie wiedział że coś jest "niemożliwe"

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka