extreme74
09.05.05, 15:03
Studia skończyłam 6 lat temu.Od tego czasu nigdzie nie pracowałam, a żeby
całkowicie się nie załamać zaczęłam angażować się w różne działania jako
wolontariusz.Najczęściej były to różne formy pracy z dziećmi.Moja
sytuacja,także ta materialna ,skomplikowała się ostatnio.Zmarł mój tato i
straciłam źródło utrzymania.Postanowiłam wziąć się w garść(wcześniej,jak
kończyłam studia zmarła mi mama i przez 3 lata nie mogłam się pozbierać,ale
był tato i miałam z czego żyć.Miałam także możliwość odkrywania ,jaka praca
najbardziej by odpowiadała moim predyspozycjom.),ale teraz nie daję już
rady,nie mam już sił,także tych psychicznych.Szukając pracy znalazłam się
jakby w zaklętym kręgu:bo tak :do pracy w charakterze sprzedawcy mam za
wysokie wykształcenie, a do stanowisk wymagających wyższego wykształcenia nie
mam doświadczenia lub potrzeba wykształcenia np.ekonomicznego.Już nie daję
rady.