Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Polacy w Londynie po zamachu

    IP: *.hq.itaction.net 13.07.05, 18:59
    Panowie Redaktorzy Szanowni,

    przejedzcie sie po Londynie zanim zaczniecie opisywac takie rzeczy.
    Oczywiscie, policji jest wiecej - to fakt. Ale czy tak bardzo komunikacja
    miejska swieci pustkami? Nie powiedzialbym... Zapraszam w godzinach porannych
    na District Line, tudziez Northern Line, w sumie, rownie dobrze moze byc
    wieczorem - gwarantuje, palca nie ma jak wcisnac. Zwyczaje "jezdzeniowe"
    zmienily sie tam, gdzie komunikacja nadal stoi - ale to raczej normalne, wszak
    niejezdzaca linia metra trudno sie przemieszczac, a autobusy to rozwiazanie
    naprawde takie sobie, ludzi duzo, a droga ubywa bardzo wolno. Stad te
    przesiadki na rower.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Maciek Re: Polacy w Londynie po zamachu IP: 164.143.240.* 14.07.05, 14:56
        Zgadzam sie z autorem powyzszego postu. Pracuje niedaleko stacji Charing Cross.
        Fakt ze jest wiecej policji ale nie widzialem zeby kogolwiek kontrolowano.
        Tlumy w metrze i w pociagach z/na Waterloo w godzinach szczytu sa takie same
        jak byly przed zamachami. A co do wzrostu liczby samochodow w centrum to malo
        prawdopodobne aby powodem tego byli ludzie, ktorzy przesiedli sie z
        pociagow/metra na samochod bo boja sie podrozowac komunikacja publiczna. Ze
        wzgledu na koszty parkowania w centrum i tzw. congestion charge malo kto
        wybierze samochod w dojezdzie do centrum.

        Pozdrowienia,
        Maciek
        • Gość: Grzes Karas Re: Polacy w Londynie po zamachu IP: 193.203.246.* 14.07.05, 16:25
          osobiscie uzywam roweru od dlugiego czasu i naprawde nie zaobserwowalem ani
          dramatycznego wzrostu ilosci samochodow, ani dramatycznego wzrostu ilosci
          rowerow, a jadac metrem ok. 18-tej z Liverpool St w zeszly piatek owszem, bylo
          moze polowe tej ilosci ludzi co zwykle, ale glownym powodem w tym wypadku byl
          fakt, ze wiele osob pozostalo w domach nazajutrz po zamachach (np. u nas w
          biurze bylo ok. 80% normalnego stanu). powyzszy artykul jest dla mnie
          przykladem dziennikarstwa dezinformacyjnego i poza checia przyciagniecia
          glodnych sensacji czytelnikow nie widze sensu pisania nieprawdy. autorze,
          pomysl o tych czytelnikach, ktorzy go czytaja z nadzieja poznania prawdy,
          podjecia waznych wakacyjnych decyzji itp.
      • jxp123 Re: Polacy w Londynie po zamachu 14.07.05, 18:29
        Co za bzdety! Prasa Londynska od samego poczatku chwalila tempo z jakim
        wszystko powrocilo do normy (co zreszto, pracujac w City, sam zauwazylem).
        Wiekszosc lini metra zaczela dzialac juz tego samego wieczoru.

        Co do wiekszej ilosci rowerow - smiechu warte - jedyne co tak naprawde ma na to
        wplyw to koszty transportu publicznego i fakt, ze w tym samym tygodniu
        podniesiono oplaty za jednorazowy wjazd samochodem do centrum Londynu z 5 do 8
        funtow!

        Dla Polakow myslacych o przyjezdzie do Londynu - uzywany rower mozna juz kupic
        za mniej wiecej rownowartosc dwu-tygodniowego biletu na metro...
      • Gość: Londynczyk Co to za glupoty? IP: 135.196.110.* 14.07.05, 19:51
        czy tekst zostal napisany zza biurka w Polsce? Wogole cos kiepsko dziennikarze
        Gazety sie spisuja w temacie - Zamachy w Londynie? Poza przepisywaniem newsow z
        angielskich gazet i agencji nie widac wlasnej inicjatywy? wstyd!
      • Gość: jacek Re: Polacy w Londynie po zamachu IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.07.05, 23:05
        dojeżdżam co dzień do centrum, nie widziałem, żeby kogoś przeszukiwali
        policjani. W metrze może rzeczywiście troche luźniej. Do Hyde Park Corner
        dojeżdża po kilkanaście osób w wagonie. Wcześniej było około 100.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka