IP: *.chello.pl 07.11.05, 17:44
Wie ktos jak tam sie pracuje? Jaka atmosfera, szefostwo, ludzie? Stabilnie?
Bede bardzo wdzieczna za wszelkie informacje. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: zeus Re: RK Jobs IP: *.honda.com / 62.233.165.* 16.11.05, 16:33
      Unikaj tej firmy!!! Miałam tam na swoje nieszczescie staz. Tragedia, firma
      niepowazna, zle traktuja pracownikow, przeolbrzymia rotacja. Mam jak najgorsze
      wrazenia i mam nadzieje, ze nie spotkam wiecej na swojej drodze zawodowej tych
      ludzi. Nie wiem jak oni moga jeszcze instniec!!
    • Gość: juste Re: RK Jobs IP: *.chello.pl 17.11.05, 19:05
      Zgadzam się. Moja koleżanka przepracowała tam 2 miesiące i mówi, że to była
      drogą przez mękę. Sama zrezygnowała,bo skończyłaby w psychiatryku.Tą firmę
      prowadzi jakieś chore małżeństwo. Pan Robert jest agresywny,wybuchowy, jego
      żona nie zorientowana w temacie, ma o wszystko pretensje i nic się jej nie
      podoba.Wykorzystują ludzi, maltretują psychicznie. Też się dziwię, jak ta firma
      się utrzymuje. Unikać za wszelką cenę!!!
      • Gość: pomidorekk Re: RK Jobs IP: *.acn.waw.pl 30.11.05, 10:54
        Ja tam pracowałm 8 miesięcy ... to był koszmar.
        Sama wyszkoliałam ok 15 praktykantów- żal mi było tych ludzi.
        Szefowa- wielka kobieta z równie wiekim ego i małym rozumkiem, która nie ma
        pojęcia o rekrutacji w tym profesjonalnym znaczeniu, a jedynie chce upchnąć
        kandydatów u klientów i zgarnąc kasę. Prawników traktuje jak niewolników.

        Szef- jej ex mąż- najgorszy frustrat na śiwecie, jak zły rzuca telefonem o
        ścianę, wyzywa ludzi, nie ma pojęcia o prowadzeniu firmy o rekrutacji wie tyle
        co licealista.

        Ja osobiście nabawiłam się nerwicy- schudałm z 10 kilo i rzuciłam prace z dnia
        na dzień.
        Słyszłam o przypdakach, że ludzie wychodzili po bułki do sklepu i tam nie
        wracali.

        Mój kolega wygrał z nimi proces w sądzie pracy :)
    • Gość: tom Re: RK Jobs IP: 212.69.68.* 01.12.05, 12:58
      Moja Kolezanka miala tam staz, generalnie potwierdza wszystkie opinie: szefostwo
      to para ludzi, ktorzy nie wiadomo dlaczego jeszcze sie na rynku utrzymuja.
      Szefowa ma bzika na punkcie wlasnego ja, wyglada troche jak piesek przy swoim
      partnerze, ale w kontaktach z rpacownikami jest popieprzona. Slyszalem, ze
      powiedziala jednej praocwnicy zeby orbila z sieie idiotke przed klientem (
      opoznienie czasowe w znalezieniu czlowieka) paranoja. Unikajcie jak ognia
    • Gość: Boryna Re: RK Jobs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 01:01
      Tandetna firma. Wlscicielka nie wie o co jej chodzi i zwala na pracownikow
      wlasne winy. Wlasciciel, gosc ktory ma mniemanie o sobie jak by byl alfa i omega
      reagujacy na stres negatywnie. Generalnie zdala od firmy RK Jobs. Aby wszystko
      bylo jasne mam na mysli www.rkjobs.pl. Nie zachecam do pracy ani do wchodzenia.
      • Gość: Kaczor Re: RK Jobs IP: *.chello.pl 07.12.05, 15:24
        Gdy napisalam miesiac temu zapytanie myslalam, ze odpowie jedna moze dwie
        osoby. Okazalo sie, ze moze nas byc "miliony"
        Pomidorek sugeruje aby "... otworzyc wlasne forum." o RK Jobs.
        W takim razie piszcie dalej i informujcie znajomych, ktorzy przewineli sie
        przez ta "firme", ze takie forum istnieje. Dopisujac sie ostrzegacie innych,
        ktorzy nie musza podzielic losu bylych pracownikow RK Jobs.
    • mala999991 Re: RK Jobs 09.12.05, 15:14
      Ja tam pracowałam Jest gorzej niź zle, starciłam wiare ze gdzies jest dobrze
      Byłam (podobnie jak osoby z którymi pracowałam) wykorzystywana oczerniana i
      ponizana Tak mnie wykonczyli psychicznie ze do tej pory mam depresje Podziwiam
      osobe która tam pracowała 8 miesięcy nie wiem jak to zrobiła Ludzie unikajcie
      tej formy nie robcie sobie krzywdy !!!!
    • Gość: kamikaze Re: RK Jobs IP: *.chello.pl 09.12.05, 18:50
      Kochani, teraz cos pozytywnego o tej firmie - zatrudniaja fajnych stazystow!!!
      poza tym - nic pozytywnego!!! ale szkoda, ze tacy fajni ludzie przechodza taka
      szkole:( zastanawiam sie czy autorka pierwszego posta odbyla staz? odpisz:)
    • Gość: Motylek Re: RK Jobs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 12:34
      Pracowalem w tej firmie pare miesiecy. Szef to chlopczyk, ktory najchetniej to
      by sie umawial z praktykantkami. Dupek jak sie patrzy. Pani Zaneta to biedna
      kobieta. Zarowno dlatego ze nie ma za bardzo celu (oprocz butow za 600zl) to jak
      mozna nie byc biednym patrzac codziennie na takiego faceta jak Kaniewski.
      Ogolnie RKJobsowi duzo zawdzieczam. Przede wszystkim taka nauke, ze nie trzeba
      dizo wiedziec zeby miec kase. Ze nie trzeba byc madrym zeby prowadzic firme.
      Itd... Odradzam pod kazdym pozorem ta firme!
    • andi1 Re: RK Jobs 29.12.05, 16:15
      Trzymaj się z daleka! Zapłacili jak im sąd kazał. Parodia firmy. Przetoczyło
      się mnóstwo ludzi i wszyscy uciekali, gdzie pieprz rośnie. Szefowa to hetera,
      żeby nie używać nieprzyzwoitych określeń. Uciekać!
      • hollygolightly85 Re: RK Jobs 30.12.05, 11:45
        ooo,to chyba zrządzenie losu,żę przeczytałam to,zanim wysłałam CV (interesowały
        mnie praktyki).baaardzo dziękuję.uratowaliście mnie przed katastrofą!pozdrawiam:)
    • Gość: slonix Re: RK Jobs IP: *.brzeziny.net / *.brzeziny.net 30.12.05, 23:09
      DRAMAT!!!Pracowalam tam pare miesiescy jako asystentka psychla (szefa)! Jego ex
      zona to hetera nie szanujaca ludzi, znerwicowana na maxa. Duzo wymagaja nie
      dajac nic w zamian. Niezla szkola zycia!!! Nikomu nie polecam, mozna popasc w
      powazna nerwice jak sie jest slabym psychicznie. To ze jeszcze istnieja to
      jakis cud... Mam nadzieje, ze to forum ostrzeze wszystkich a ich pozbawi taniej
      sily roboczej ;)
    • Gość: Kaczor Re: RK Jobs IP: *.chello.pl 10.01.06, 12:12
      To juz ponad dwa miesiace jak zadalam pytanie o RK Jobs. Forum nadal isntnieje
      i widze, ze ma sie coraz lepiej.
      W okresie miedzy swiatami a nowym rokiem na praca.onet.pl rekrutacja na
      stazystke byl jedynym ogloszeniem ktore widnialo. Cisnienie caly czas jest.
      A moze zrobimy spotkanie bylych pracownikow RK Jobs? Tak mi to chodzi po glowie
      od czasu gdy przeczytalam jak kamikaze napisal/a "Kochani, teraz cos
      pozytywnego o tej firmie - zatrudniaja fajnych stazystow!!!" To moze ci fajni
      stazysci zrobia sobie spotkanie w realu? Czekam na opinie i odpowiedzi.
      • Gość: pomidorekk Re: RK Jobs IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 16:43
        hmm, u nas takie spotkanie już było. mówię "u nas" czyli u ludzi którzy
        pracowali ze mną przez te kilka miesięcy. Przyszło nas chyba ośmioro. Popilismy
        sie, posmialiśmy i poszlismy do domu. W RK JOBS poznałam moją ukochaną
        koleżankę Agę, z którą juz od dwóch lat sie przyjaźnie.Także za to im bardzo
        dziękuję. Jednak miło tego okresu (pracy tam) nie wspominam, więc na tzw"
        wspominki" tez ochoty za bardzo nie mam (pewnie jak więksość tam
        pracujących).Było minęło. A ludzie generalnie byli rózni, jak to w firmie.
        (akurat ta ósemka była bardzo fajna, zainteresoani wiedza o kim mówię - pub
        Patryk).
      • Gość: pomidorekk Re: RK Jobs IP: *.acn.waw.pl 19.01.06, 13:28
        ja napisałam i jak się mnie mój obecny szef pytał czemu odeszłam z RK, t chyba
        przez 20 minut wyliczałam my wszystkie "wady" firmy.
        Poza tym generalnie to była dobra lekcja dla researcherów. szukało się ludzi
        bez jakichkolwiek narzędzi oprócz telefonu i internetu. I znajdź tu teraz w 3
        dni 2 Inzynierów ME z bardzo dobrym angieslkim, 2 letnim doświadczneim i
        poniezej 5 tys brutto........ hahahaha
      • Gość: Ewa Re: RK Jobs IP: *.klaudyny.waw.pl / *.klaudyny.waw.pl 24.01.06, 19:08
        Zgadnij co to za firma: masz 3 dni na projekt (łącznie z raportem), zepsutą,
        wyłączającą się po wybraniu nr komórkę, którą dzielisz się z koleżanką, bałagan
        w bazach danych, 5 sekund na pojawienie się u szefa, który mówi "panienko",
        brak czasu na pójście do toalety, siedzenie do 21, szefową z nowymi butami za
        600 zł.
        Ps. Nie wpisałam RKJobs do swego cv. Myślę, że nia ma się wstydzić, że się tam
        było, ale z drugiej strony rynek hr jest dość mały i może nasz potencjalny
        pracodawca zna nie daj Boże słynną panią Żanetę lub jegomościa z rubinowymi
        spinkami do mankietów i niekoniecznie ma ochotę z nami sympatyzować? Ludzie są
        różni i nigdy nie wiadomo co pomyślą. Lepiej o tym specyficznym epizodzie w
        naszej karierze zawodowej nie pisać. Ja powiedziałam o RKJobs dopoiero po tym
        jak mnie przyjęli, że byłam tam na stażu.
        • pomidorekk Re: RK Jobs 24.01.06, 22:23
          nie wiem czy ktos to tez widział, ale szanowny Pan K. kiedys ubrał się latem do
          firmy w garnitur (koszula na krótki rekaw + marynarka + krawat) i krótkie
          spodenki. Tak oto ubrany zjądł marynarę poszedł na spotkanie z kandydatem. Jak
          potem rozmawiałem z kandydatem to się pytał, czy Pan prezes dzisiaj idzie
          biegać... buratwo w krótkich spodenkach- nic dodac nic ująć.
          heneralnie zgadzam sie z opisem Ewy. ja dodstałm kiedys opieprz od "szefa" że
          nie wstawiłam w tekście kropki i przecinka. Tego samego dnia się zwolniłam.
          • Gość: Eukaliptus spodenki IP: 87.207.212.* 25.01.06, 17:07
            Hej, ja widzialam wlasnie RK jak sie ubieral w takie spodenki, bluzy dresowe
            itp i szedl na spotkania z ludzmi na stanowisko kierownicze. To byl obciach!!!
            Ogolnie facet styl ma fatalny, i sam jest tragiczny. Po tym jak bylam tam
            asystentka - wpisalam RKJOBS tylko 1 x do cv, i jak zobaczylam mine osoby
            rekrutujacej mnie do nowej firmy, to juz w nastepnym cv nie dalam. Lepiej nie
            dawac.
              • Gość: Ewa Re: pracujacy IP: *.klaudyny.waw.pl / *.klaudyny.waw.pl 28.01.06, 19:53
                Niedawno miałam kontakt z koleżanką,z którą pracowałam w te wakacje w RKJOBS i
                z tego, co się dowiedziała od kogoś, to nadal jest bez zmian. Oni po prostu
                mają taką strategię postępowania z pracownikami i stażystrami, jaką mają i nie
                wydaję mi się, aby uległo to zmianie. No...chyba, że weźmie się za nich
                Państwowa Inspekcja Pracy, albo stracą jakiegoś poważnego klienta. Wydaje mi
                się jednak, iż jedyna zmiana, jaka może tam nastąpić, to zatrudnienie jakiejś
                jednej osoby z dużym doświadczeniem w researchu, która będzie sobie szybciej
                niż innio radzić z nawałem obowiązków. I być może trakiego wybrańca będą lepiej
                traktować, ale i tak resztę będą wykorzystywać na maksa. Po prostu tak im się
                opłaca. System się sprtawdził i tyle. Zauważcie, że ta firma oszczędza na
                wszystkim; od pracowników, przez darmowe pakiety typu Wordpad, zamiast Worda, a
                skończywszy na komórkach i tysiącu innych małych rzeczy. Jedyne pocieszenie dla
                osób tam zatrudnionych jest takie, że dostają jakieś pieniądze i że p. Żaneta
                też siedzi po godzinach w pracy. Tylko co to kogo obchodzi ile ona siedzi. Jej
                firma i jej problem.
                A wracając do sprawy komputerowej, to wiecie pewnie o tym, że firma musi mieć
                oryginalny (czytaj: drogi), a nie piracko ściągnięty z netu pakiet MsOffice.
                Podmioty prowadzące działalność gospodarczą, w odróżnieniu od prywatnytch
                użytkowników narażone muszą się liczyć z kontrolami.
                Pozdrawiam wszystkich forumowiczów:)

                  • Gość: moi Re: pracujacy IP: *.stegny.2a.pl 05.02.06, 12:00
                    tam nic sie nie zmieniło ... nie spałam po nocach, nienawidziłam tego miejsca,
                    nie mają skrupułów, pracujesz po 12-13 godzin dziennie i jeszcze im mało i każą
                    zostawać po godzinach. Spóźnisz się - awantura "za co ci płacą", Robert chce
                    czuć się jak wielki szefooo to mu schlebia. Żanetka tępa baba, której wydaje
                    się, że jest gwiazda hmmm grubych sexi lal?? Pamiętam jak kiedyś na spotkaniu z
                    klientem ubrała małą czarną, gustowną, ale na szczupłą dziewczynkę, założyła
                    nogę na nogę, pewna siebie, widać jej było majtki i grube nogi. Fuuuu,
                    niesmaczne. Udaje im się tylko dlatego, ze są bezwględni, bez poczucia wstydu i
                    przyzwoitości i uczciwości pracy. Najważniejsze zgarnąć kasę i wcisnąć kit
                    klientowi, niech podbije fakturkę i następny. Uciekać stamtąd jak najszybciej.
                    Dla mnie to był koszmar z największych możliwych, nigdy nie czułam się tak
                    zmaltretowana psychicznie, choć wiem, że to oni mają problem z sobą ...
              • Gość: oj tam szkoda słow Re: pracujacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 19:26
                tak ja jestem swieżym przykładem, ktos pisał czy biuro jest na mokotowskiej
                wiec nie, biuro jest na kruczej. a jezeli chodzi o to czy cos sie zmienilo to z
                tego co tu czytam to chyba nic.pan eR.Ka w drugi dzien mojej pracy wyskoczyl do
                mnie z podniesionym głosem kiedy dam mu numer gg. jak by to bylo nawazniejsze.
                i czy mam skypa-smieszne. szkolenie-bardzo fajne szkolenie-dziewczyna czytala
                tekst z rzutnika-takie szkolenie. byla jakas klutnia i dziewczyna sie zabrala z
                tamtad, wiec ja tez sie zabralem. po 5 dniach.jestem w szoku ze takie firmy
                istnieją na polskim rynku. p.s.niezly duet rk i zz, brygada zz i mister rk.
                szkoda tylko ludzi ktorzy maja pozytywne nastawienie do tej pracy bo mozna sie
                zrazić.pozdro dla wszystkich z naszych szeregów
        • Gość: pati Re: RK Jobs IP: *.aster.pl 17.02.06, 13:41
          Pozdrawiam wszystkich którzy pracowali w lipcu i sierpniu 2005 :) Świetnie mi
          się z wami pracowało!!! Ja akurat miałam ciekawy projekt do wykonania i całkiem
          sporo satysfakcji z niego. Wpisalam RKJobs do CV... czy to na prawdę taki zły
          pomysł? Jak następni pracodawcy na to reagują?
    • Gość: Kaczor Re: RK Jobs - Pytania i Odpowiedzi. IP: *.chello.pl 07.02.06, 18:07
      Witam! Ktos zapytal czy tam pracowalam? Odpowiedz: TAK w zeszlym roku.
      Moje pytania to: czy mam liczyc na PIT-a czy raczej moge sie nie oszukiwac? Jak
      to bylo z wami? Jesli moge sie nie oszukiwac to jest to podstawa do tego aby ww
      firme zglosic do US i ZUS. Oni oficjalnie anonimow nie rozpatruja ale ciesza
      sie gdy sa. :-). Czekam na wasze odpowiedzi. Pozdrawiam.
      • yolcia1 Re: RK Jobs - Pytania i Odpowiedzi. 08.02.06, 13:51
        Ja pracowałam miesiąc - PITu na oczy nie widziałam. Aż mnie ciarki przechodza
        jak sobie czytam ten wątek. Trzymam za Was kciuki, mam nadzieję, że jesteście
        już w dużo lepszych firmach. Ja trafiłam super i to doceniam, bo wiem jak można
        trafić.
      • Gość: Pomidorekk Re: RK Jobs IP: *.acn.waw.pl 14.02.06, 10:01
        PIT-a dostałam(pracowałmw 2004 r)/ Warto jednak sie przypomnieć mailem albo
        telefonem. Ja dzwoniłam do Pana Jana, óeczesnego ksiegowego.
        CC wyglądało tak: zapraszało się wszystkich z rynku budowlanego, oni przyłazili
        jedli, pili, sponsor wyglosił mowę, troche się każdy po plecach pokelpał, Ż.
        kazała pracownikom zlecenia łapać (chodzić i gadać z nimi) i tyle.
        Dla mnie lekko żenujące to wszystko było,tym bardziej że Ż. miała sponsora i
        chciała go oszukać tzn. dostawała 12 tys. i mieliśmy zarezerwować wszystko tak
        żeby wyszło max.8 tys a 4 tys. by poszły dla niej i R.
        Żenada!!!!!! Wpadła w furie jak sie okazało, że sie tak nie da bo wszystko
        jednak kosztuje i nie da sie jeszcze bardziej zaoszczedzic na jedzeniu i
        alkoholu.
        acha i R. zawsze proponował pracownicom wypadam do jakiegoś klubu po CC.
        to tyle. obrzydlistwo.
    • karrambaa Re: RK Jobs 21.03.06, 23:16
      czytam i niedowieżam! na co liczyliście pracując w tej firmie (ha-ha-ha!) po
      kilka miesięcy? ja sie zawinęłam po 3 dniach stażu, bo miałam wrażenie, że ten
      facet (pan robert) uczy się więcej od stażystów niż odwrotnie.
      miałam szukac sponsowó na jakąś imprezę. oczywiscie kiedy przyszłam jako któraś
      tam z rzędu praktykantka, to kontakty z najwiekszymi firmami były juz dawno
      spalone i nie było nikogo kto chciałby nam dać 5 złotych. drugiego dnia
      zebrałam opieprz, dlaczego potencjalni sponsorzy nie ustaiwaja się jeszcze w
      kolejce. powiem tylko, że w ciągu tych dwóch dni dogadałam się z dwiema czy
      trzema firmami, które chciały wejść w barter. trzeciego dnia dowiedziałam się,
      że na telefony komórkowe nie powinnam dzwonić z telefonu stacjonarnego. jak się
      zapytałam z czego mam w takim razie dzwonić, pan robert (kretyn przez wieeelkie
      K) wyciągnął spod sterty gazet rozładowaną komórke. Komórka była na karte, a na
      koncie było 0 złotych. Nie wytrzymałam i powiedziałam, że może jednak odpuścimy
      sobie tą współprace i więcej nie przyszłam. Ta firma to jakiś żart. pan robert
      (pisanie o nim "pan" jakoś trudno mi przychodzi) to jakiś frustrat. Cała ta
      kombinacaj - firma, fundacja i ten pożal się Boże klub budowlany. Podobno jest
      oprócz tego firma cateringowa i to chyba z niej wszystko sie utrzymuje.
      Podziwiam (i jednocześnie nie rozumiem) tych z Was, którzy wytrzymali tam
      dłużej ode mnie.
      Jeśli ktos ma za dużo czasu i troche dystansu, to myślę że rkjobs (ech... ta
      dumna nazwa) to świetne miejsce, żeby przeżyć megafarsę:))
      P.S. A seksy szorty pamiętam ze swojej rozmowy kwalifikacyjnej (też
      wypełnialiście testy predyspozycyjne? full opszyn profeszynal testy
      predyspozycujne?:))), pomyślałam, że to jakiś cieć przyszedł mnie popilnować.
      rubinowe mankiet-spinki migneły mi potem, ale do tej pory je pamiętam.
      Kurcze, trochę sie rozpisałam:)
      • Gość: Eukaliptus Re: RK Jobs IP: *.chello.pl 10.04.06, 15:02
        CC ten caly klub to byla masakra, organizowalam go z pomidorkiem, i pamietam
        dobrze ta akcje, kiedy okazalo sie, ze nie da sie Sponsora oszukac, bo hotel
        kosztuje. To byla MASAKRA!! ZZ sie pienila, RK rzucal czym popadnie, no
        tragedia.
        PITy sie dostaje, bo ksiegowy jest Ok - sama go tam rekrutowalam, wiec spoko
        facet jest na 100%.
        RK i ZZ to prymitywni, ochydni ludzie, a ZZ w tych mini i tych rajtkach sie na
        trase nadaje.
            • Gość: T Re: CO NOWEGO?:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 16:41
              Pie...olnik i to spory. "Firma notuje w tym roku 200% wzrost" - cytat z miss Z.
              Każdy nowy pracownik jest na początku "pupilkiem" - ja byłem ze trzy dni. Potem
              jest pierwszy zj..b za jakiś szczegół i próba charakteru - kto dłużej wytrzyma.
              Ja wytrzymałem miesiąc i jestem z tego powodu dumny (serio). O tym forum
              mówiliśmy nowym pierwszego dnia ich pracy - tylko, że oni szybko wtedy
              rezygnowali. Teraz info o forum podajemy później - żeby się za bardzo nie
              stresowali...
                • Gość: T Re: CO NOWEGO?:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 15:39
                  Mi rzuciło się w oczy, że chodzi kilka dni (czasami nawet tydzień) w tych
                  samych ciuchach. Ciekawe czy bielizny też nie zmienia? A może jej nie nosi...
                  Poza tym to nie ma wielkich "odchyłów" - czasami stara się nawet być miła,
                  próbuje żartować i tak dalej.
                  • Gość: eukaliptus Re: CO NOWEGO?:) IP: *.chello.pl 11.04.06, 15:49
                    zarty ZZ to taka zmylka, nie ma co jej wierzyc, bo szybko jej sie odwiduje i
                    traci DOBRY HUMOR. A RK? ma jakas asystentke - tak na marginesie-ja bylam 2
                    lata temu jego asystentka, i pracowalam z nim pol roku, i t bylo najgorsze pol
                    roku dla mnie, potem przeniesli mnie do pokoju praktykantow, a RK znalazl sobie
                    nowa asystentke. Moza ta w koncu sie z nim umowila na piwo, bo tak to kazda mu
                    odmawiala. A teraz jest jakas asystentka?
                    • Gość: Pomidorekk Re: CO NOWEGO?:) IP: *.acn.waw.pl 12.04.06, 13:19
                      Już ja znam te żarty ZZ - miła jest przez 5 minut a potem piorun w nia uderza i
                      wychodzi z niej taka suka, że hej.
                      Eukaliptusiku to nie był pokój praktykantów a pokój "wykonawczy" hehe gdzie
                      równiez siedziałam i ja:)
                      Z tego co wiem to asystentka po Tobie to "słonix" i raczej mocno asertywana
                      była...
                      a może dac szanownemu zarządowi linka do tego forum:) Pewnie szlak by ich
                      trafił!
    • Gość: uratowany Re: RK Jobs IP: *.chello.pl 11.06.06, 20:47
      ufff! i dzięki wam drodzy forowicze tak licznie zebrani na forumm. miałem jutro
      jechać do RKJOBS na II rozmowę. Pierwsza już mi śmierdziała a pan prezes wydał
      mi się bardziej niż dziwny. Zupełnie przypadkiem wpisałen nazwę w wyszukiwarkę
      i... zdębiałem.Teraz sie zastanawiam tylko, jak rozpropagować ten post by
      trafił do największej liczby zainteresowanych i ochronił ich przed mafią
      kretynów..Oby więcej takich komentarzy i sygnałów, Informujmy się o "takich" !.
      Pozdrawiam i jeszcze raz dzięks,
      • Gość: pscółka maja Re: RK Jobs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 17:51
        witam :)
        ciesze sie ze nie wpadles w ten kompot :p
        ja zostalam pracownikiem miesiaca bo pracowalam jak pscolka maja i zrobili
        sobie ze mnie jaja
        nie warto wierzyc w obietnice z umowy o dzielo bo zwerbowani przez ciebie
        ludzie albo za twojej kadencji nie zostana umowieni na spotkanie albo nawet jak
        pojda to ty i tak tej nedznej 100 za glowe nie zobaczysz.
        ZZ bez klasy mimo ze z kasa, zle ubrana i zle utrzymana 30 (wyglada na 40 i
        wcale nie jest w ciazy!!!)w pracy calkowicie nie zorientowana kogo ma szukac
        ginie pod nawalem zlecen jeszcze z lutego (albo i wczesniej)- nie dostaniesz
        ani opisu konretnego stanowiska ani profilu poszukiwanego kandydata a wymagania
        wobec "zlowionego" zaleza od kierunku wiatru i spadaja wraz z temperatura
        powietrza.
        RK - calkowicie pozbawiony gustu i klasy bubek (do tego fatalny tancerz), ktory
        nawet nie potrafi udawac profesjonalisty - ziewa podczas rozmow z kandydatami
        (tymi lowionymi) rozsiada sie jak w taniej knajpie, poklada na biurku (co za
        wstyd - i ja z nim tam bylam!!!!!) ponadto chwali sie brakiem znajomosci firmy
        dla ktorej rekrutuje (apogeum: RK MOWI: firma utopila pieniadze na budowie
        Zakopianki ale buduje jeszcze przeciez odcinek Myslenice - Pcim dla
        niewtajemniczonych jest to odcinek Zakopianki - WLASNIE TEN!!!)
        pozdrawiam
      • Gość: żeglarka Re: RK Jobs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 19:01
        napisales zeby informowac sie o "takich" firmach
        i coz jak to spiewa kazik Hej hej hej inni maja jeszcze gorzej
        bylam w gorszym miejscu ktorego nazwa rowniez byla inicjalami wlascicielki
        (moze to taka specyfika ;})wiec ostrzegam prze EP Creatives - poszlam tam do
        pracy jako recepcjonistka w ciagu miesiaca okazalo sie ze mam byc
        recepcjonistka, asystentka szefowej (ktora ukrywala przede mna spotkania bo
        uwazala mnie za szpiega reszty pracownikow), sprzataczka i opiekunka dla psa
        ponadto mialam odsniezac, przeprowadzac selekcje naplywajacych cv, wspomagac
        pracownikow firmy, zajmowac sie pomoca "pomocy ksiegowej", robic zakupy
        (oczywiscie to wszystko nie odchodzac od biurka bo jako recepcjonistka nie moge
        nie odebrac telefonu)
        TO BYL HARD CORE
        po miesiacu rece same mi sie trzesly jak wchodzilam do biura, dostalam tickow
        nerwowych i jadlowstretu - wszystko z nerwow, poniewaz jezeli nie wywiazalam
        sie z moich obowiazkow - o ktorych dowiadywalam sie na biezaco(nawet jesli
        siedzialam 12 a nie 10 jak powinnam godzin w pracy) to dostawalam setki maili
        odetchnelam z ulga kiedy sobie podziekowalysmy
        i poprosilam aby nastepna osobe na wstepie poinformowala o zakresie obowiazkow
        to uniknie niepotrzebnych problemow!!!
        no coz ale jak mowi piosenka - nie da ukryc sie ze sa tacy ktorym jest lepiej
        tyle ze napewno nie w RK JOBS z ktorym pozegnalam sie bardzo chlodno po tym jak
        zaoferowali mi umowe o blizej niekreslonym czasie pracy za 1500 i 200 zlotych
        za kandydata (co pewnie wynikalo ze zbyt duzej skutecznosci jaka wykazalam sie
        podczas okresu umowy o dzielo - znalazlam dyrektora rejonu i kosztorysantow)
        stwierdzilam ze taka stawka dla jedynej w biurze osoby o wyksztalceniu
        kierunkowym i 3-letnim doswiadczeniu w rekrutacji i selekcji nie jest
        odpowiednia
        byc moze wyglada to na proznosc z mojej strony ale po przeliczeniu podstawy na
        roboczogodziny wyszlo mi mniej(ok. 4,21) niz zarabia ukrainska sprzataczka
        (6zł), ktora nie znosi ciaglych awantur i nie patrzy na oszustwa, kombinacje i
        niekompetencje na kazdym kroku.
        wiec ku mojemu zadowoleniu jestem teraz bezrobotna umowiona na 3 spotkania w
        tym tygodniu
        ps lepiej chyba nie pisac o RKjobs w cv bo jak do mnie zadzwonili z jakiejs
        firmy to powiedzieli ze znaja opinie o RKjobs i nie sadza zebym chciala tam
        zostac
        pozdrawiam dziewczyny - milo mi sie z wami pracowalo i sciskam moja emilke
        ktora przeznaczenie zeslalo mi do tego absurdalnego snu by uchronic mnie przed
        szalenstwem :)
      • Gość: eukaliptus hardcore IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.06, 21:38
        zgadza sie, sprawdzaja wytrzymalosc, cierpliwosc, wszystkie te cechy, ktore
        potem pozwola ci wytrwac, az do dnia, kiedy spokojnie stwierdzisz, ze czas ISC
        PO BULKI DO SKLEPU. Mam nadzieje, kasia, ze sie tam nie wpakujesz-chyba ze masz
        mocny charakter i chcesz zobaczyc ten meksyk na wlasne oczy:)
            • Gość: Pusia Re: news IP: *.acn.waw.pl 06.09.06, 11:10
              no ja juz jestem byłym pracownikiem. Pracowałam tam tylko miesiąc, ale
              przewinęło się takm sporo ludzi. Kilku naprawde fajnych.
              A Żaneta cóż... dziwaczna osoba, RK równie dziwaczny. Generalnie wyluzowani, do
              wszystkich na "TY", nie patrząc na to czy pracownik ma 19, 22, czy 28 lat.
              Odezwałam się per "Ty" do Żanety i to chyba był błąd, bo od razu zmieniła do
              mnie stosunek i pokazywała jaka to jestem nieudolna. Teraz sobie pracuję w
              miłym miejscu, gdzie konsultant prowadzi rekrutację na poziomie, od poszukiwań
              bezpośrednich jest asystentka a projekty sa z różnych branż, nie tylko z
              budowlanki jak w RK Jobs.
              Acha, jeszcze coś...
              Lepiej sie nie przyznawać do pracy w RK Jobs. Ludzie nie mają o tej firmie
              dobrej opinii. Na spotkaniach pytali dlaczego odeszłam z RK Jobs po miesiącu
              pracy.A odpowiedź w stylu:"umowa wygasła" albo "nie byłam zadowolona ze
              współpracy" mało satysfakcjonuje potencjalnego pracodawcy. Lepiej nic nie
              wpisywac do cv a na rozmowach mówić, że "musiałam zrobic sobie miesięczną
              przerwę w pracy z powodów osobistych" albo "nie mogłam znaleźć pracy"
              Pozdrawiam ludków, którzy tam jeszcze pracują- dziewczynki baniak do góry:
              Kurza dupa:)Nie martwić się!Idźcie po bułeczki:).
              Expracowników również pozdrawiam i przyszłą Pannę Młodą (a może już Mężatkę)
              także.
              Pusia
              • Gość: Pomidorekk Re: news IP: *.acn.waw.pl 06.09.06, 15:14
                No witaj,
                jeszcze nie mężatka:)
                wiesz co ja do Żanety też się na ty nie odzywałam, bo wiedziałam, że kobita ma
                wysokie ego i że jeszcze mi sie dostanie a wolałam jej nie draznić.
                Mojemu obecnemu szefowi opowiedziałam o rk jobs- szzerze od strony pracy, że
                projekty leżały miesiącami na półkach i że sie je robiło w ostatniej chwili, że
                właściciele nieprofesjonalni itd. no i że to było przyczyna mojego odejścia (to
                i pewnego rodzaju załamanie nerwowe. heh)
                niestety od czasu do czasu sni mi się ta cudna parka (Ż i RK) choć nie pracuję
                tam już od 2 lat... takie na mnie wrażenie zrobili!
                • moniad71 Re: news 07.09.06, 21:25
                  Pomidorekk, niebawem ide na spotkanie do RK Jobs. Praca w HR to moje marzenie,
                  ale po tym co tu wyczytałam to sie przeraziłam, chyba nie jestem tak
                  silna...Proszę napisz jak tam wygląda rozmowa kwalifikacyjna i ile sie zarabia?
                  Dzięki za jaknajszybsza odpowiedź...pzdr
                  • Gość: Vendetta- Pusia Re: news IP: *.acn.waw.pl 20.09.06, 15:40
                    z zarobkami jest różnie. W pakiecie standard jest 1500 na rękę + jakaś tam
                    prowizja za zatrudnionego kandydata.
                    A rozmowa kwalifikacyjna wygląda tak:- pytania co chcesz robić w przyszłości,
                    jak sobie wyobrażasz pracę w RK Jobs, co wiesz o RK Jobs. Sraty- pierdaty
                    generalnie.Potem dostajesz testy.
                    Wiem, że to było pytanie do Pomidorkka, ale coś Pomidorekk się nie kwapił, więc
                    pozwoliłam sobie odpowiedzieć.