27.11.10, 09:57
czyżby początek czystki już drugi kierownik w ciągu miesiąca odchodzi z firmy (i to doświadczony) takiej sytuacji nie pamiętam od kiedy działa ten sklep. coś dziwnego się się tam dzieje.
Obserwuj wątek
      • zbrojarz123 Re: lubin 28.11.10, 03:34
        Chciałbym zdementować plotki żadnego wałka nie było, ewidentnie usuwa się ludzi którzy głośno mówią o tym co jest nie wygodne i którzy słusznie bronią swoich praw! MOBING stał się modny po przyjściu nowego pana dyr i nagonka na wszystkich ''psa'' który został spuszczony ze smyczy który do tej pory siedział cicho. Dla mnie DNO co się dzieje ktoś powinien się temu przyjrzeć nawet nie koniecznie z casto. Styl wprowadzony z nadejściem nowej władzy nie służy ani pracownikom ani dobrze firmy... A ty drewniaku22 nie bądź taki pewny siebie może "pies" obwąchał już Ciebie tylko o tym nie wiesz...
        • lalala_1 Re: lubin 28.11.10, 10:38
          No właśnie ja w podobnym tonie.W Legnicy przez 6 lat kierownicy, zastępcy i pracownicy dawali radę. Dyro po prostu nie lubi leserów i jest wymagający (nawet bardzo). Jak ktoś wywiązuje się ze swoich obowiązków to nie ma się czego bać...A styl zarządzania, który miał w Legnicy (i raczej nic się w tej dziedzinie nie zmieniło) był wywazony i myslę, że słuzył jednocześnie i pracownikom i firmie. I stary, nie myl mobingu i nagonki z egzekwowaniem obowiązków, które masz do wykonania!
          • transformers2011 Re: lubin 28.11.10, 11:42
            A ja nawet w tym samym tonie. Jeżeli uważasz że styl z czasów SB-cji, pełna inwigilacja jest odpowiedni to w zupełności się z Tobą zgodzę. Natomiast wydaje mi się, że póki co w firmie Castorama zarówno ludzie są dla dyrekcji jak dyrekcja dla ludzi. Czy uważasz, że "służy pracownikom i firmie" sposób motywacji tego wyważonego dyrektora, a mianowicie zabranie do sekretariatu nawet głupich cukierków przywiezionych przez jednego z dostawców dla pracowników sklepu zgodnie z coroczną mikołajkową tradycją na tym sklepie? Czy uważasz, że motywujący jest posępny grymas na twarzy ciągle niezadowolonego logistyka? Czy ciągłe porównywanie do Legnicy, że w Legnicy było tak i tak, również służy rozwojowi, kreatywności pracowników w Lubinie? Tym bardziej, że obiektywnie patrząc Legnica nigdy nie była wzorcowym sklepem. To oni przed wizytacjami robili nocki i sprzątali sklep nie my!
            • lalala_1 Re: lubin 28.11.10, 12:36
              Po pierwsze nie wmawiaj mi, ze jesteś obiektywny, bo nie jesteś. Pracujesz w Lubinie. Moja wypowiedź jest subiektywną oceną stanu rzeczy. Sklepu idealnego nie ma, bo wszyscy malują trawę na zielono przed wizytacjami. Nie sposób sie nie odnieść do nieszczęsnych cukierków: wytłumacz mi czym się różnią od alkoholu, albo kasy od dostawcy? Zasady albo są albo ich nie ma. Nie porównuję Legnicy i Lubina, bo każdy sklep jest inny, ale pracowałem z dyrektorem L. i złego słowa na Niego nie powiem. Może tak jak ktoś już napisał warto zabrać się do pracysmile
              I prośba: sprecyzuj mi inwigilację, bo jestem ciekaw co masz na myśli?
              • transformers2011 Re: lubin 28.11.10, 14:35
                Patrzysz na to trochę z boku skoro już nie pracujesz z dyrektorem L. Ok. Co do cukierków to czym się różni żołądek dyrektorski od żoładka pracownika z hali? Cukierki znacząco różnią się od alkoholu i kasy którą dostają managerowie w Castoramie. Co do inwigilacji to sprawdź sobie tutaj pl.wikipedia.org/wiki/Inwigilacja
                • lalala_1 Re: lubin 28.11.10, 16:26
                  Chodziło mi raczej o przykłady inwigilacji. Jeśli ktoś rzuca tak poważne oskarżenia jak mobing(we wcześniejszych postach) to myślę, że powinien je uzasadnić. A do inwigilacji po prostu chciałem się odnieść. Bo jeśli ktoś np. traktuje kontrolę czasu pracy kierownika(a dyrektor tak robił) jako inwigilację no to wybacz...
                  • transformers2011 Re: lubin 28.11.10, 16:49
                    Czas pracy kierowników mam gdzieś, bo ja robię swoje 8:15 smile
                    Jednak wprowadzanie złej atmosfery, strachu, paniki, niepewności jutra, również podchodzi pod mobbing. Choćby dyrektor L. miał przy tym najczystsze intencje, to i tak większość czuje zniechęcenie do dalszej pracy.
                • castofon Re: lubin 28.11.10, 21:33
                  przeczytałem tą inwigilacje i czegoś nie kumam
                  nie widziałem żeby L z monitorów wychodził (a chyba powinien bo tyle porozrywanych opakowań znajdujemy - klienci nas kroją)
                  chyba też nie piszesz o naszym starym bezpieczniku, jemu możnaby włożyć szpadel w d..e i by go zauważył podczas badań lekarskich
          • blebleble_2 Re: lubin 28.11.10, 17:25
            A co ty tak żarliwie bronisz tego gościa?! Może i faktycznie nie jest jakimś agentem SB czy tyranem, ale również nie należy do ludzi przyjaznych środowisku.
            Jak ktos już to wcześniej zauwazyl atmosfera w lubinie to totalny gnój! Przez ostatnie lata nikt z nas nie leżał do góry brzuchem, tylko większość zapier... aż pot po dupie leciał, ale chciało się bo poprzedni dyrektorzy zauważali nas szaraków!
            • pirtowiec Re: lubin 28.11.10, 20:25
              kto leżał to leżał
              ja na pircie widze że kolegom handlowym skończyła sie sraczka - bo niektórzy do kibla na pirt pięć razy dziennie po 30 minut chodzili i było fajnie - a od pół roku zmiana - nawet kólka różańcowe przy poradach znikneły - i podchodzić do klientów trzeba i od pół roku progesja się zaczeła - a na pircie czy stary dyro czy nowy towar zawsze musi być przyjęty - ja sie cieszę, że teraz wszyscy muszą zap....lać - pieniądze bierzemy te same (i za małe)
        • drewniak22 Re: lubin 28.11.10, 21:11
          kolego zbrojarz wałek był a kserokopie kwitów krążą po sklepie. Poszukaj bo pewnie twoj szef na odchodne powiedział ci coś innego - pochwalił sie co schował i jakie ceny robil dla swoich?
    • green-zojka Re: lubin 28.11.10, 10:07
      pracowałam w legnicy 5 lat i ten dyr spuścił dwu kierasów - to chyba nie jest dużo jak się widzi, że za większoć zasuwają zastępcy i doradcy. Pozdrawiam z Kołobrzegu
      • castoludz Re: lubin 28.11.10, 18:37
        Ja napiszę tylko jedno zdanie. Gdyby nie on, to nawet nie było by imprezy w tym roku na pięciolecie, bo poprzedni dyro jakby o tym nie pomyślał. Ale za to był miły, fajny i mało go intersowałowinkTu chyba tkwi problem Szanowni Koledzysmile
    • idob-rze Re: lubin 28.11.10, 20:35
      Przypomnijcie sobie panowie kierownicy jak nas zwalniacie szaraczków albo nie przedłużacie umów. Nawet jak w sklepie kierownicy zwolnią kilka osób to nikt na dramacie o tym nie pisze. A co wy jesteście święte krowy ??? idzcie do psychologa - przynajmniej was stać. I dobrze!!!
    • twojerotycznysen Re: lubin 29.11.10, 22:13
      wymiana serwisu sprzątającego co poniekąd wyszło na duży plus
      bezpiek odchodzi
      kieras z budowlanki tak samo
      grom do końca roku?
      dzisiaj roszady na kierowniczych stanowiskach bo przecież trzeba łatać wolne etaty
      pracownicy zamiast skupiać sie na pracy to szerzą ploty, zastanawiają sie co dalej? co będzie jutro?
      nie służy to na pewno w osiąganiu założeń, niestety.
      czasem trzeba się cofnąć by skoczyć wyżej i oby to okazalo sie prawdą.
      pozdrawiam.
      • cycuchyy Re: lubin 30.11.10, 23:30
        Wydaje mi się, że trochę rozminęliśmy się z tematem. W pierwszym poście Mikser opisał sytuację, w której zwalnia się 2 kierowników w jednym miesiącu, a raczej „wybierają nową drogę kariery”. Taka sytuacja jest anormalna nie tylko w naszym dramacie, ale myślę, że w każdym sklepie była by patologią. Skoro tnie się kierowników, to tym bardziej nikt się nie przejmie nami szarakami, będziemy zwykłym mięsem armatnim. Co do pochwał dyrektora L. przez kolegów z Legnicy to byłbym raczej wstrzemięźliwy w wydawaniu opinii - to w końcu oni balowali tydzień po jego odejściu ( chyba nie z rozpaczy ), a jak pamiętam z wymian międzysklowych to w tamtych czasach nie mieli o nim ”dobrego” zdania. Poza tym dyrektor L. nie jest pierwszym wymagającym dyrektorem w Lubinie. Pierwszy dyrektor R. również był wymagający, a na jego temat nie mam postów na castodramacie, a pracownicy z Wrocławia są nim zachwyceni. Pamiętam jak pracował w Lubinie. Nie raz dostało się po łbie, że chlew jest w alei i się żyło, a do pracy chciało się przychodzić. Teraz też się dostaje po łbie tylko jakoś do pracy przestało się chcieć przychodzić. Bo niby po co, skoro po 7 miesiącach pracy dyrektor L. nie pamięta imion zastępców kierowników, a jest ich całych 11 na sklepie. Bo niby po co pamiętać imię zwykłego szarego pracownika?
    • aj-way Re: lubin 02.12.10, 10:02
      Oficjalna wersja - dwóch kierasów - porozumienie stron. Czy ktoś zna prawdziwa przyczynę rozpadu związku: kierzy - dyrektor L. ?
      • almon33 Re: lubin 09.12.10, 19:01
        Szanowne Koleżanki i Koledzy z Lubina. Nie ma co narzekać, tylko niestety przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Powinniście się cieszyć, że nowy dyrektor zaczyna od kierowników ( oznacza to, ż idzie dobrą drogą, bo podobno ryba....). Miałem okazję pracować z dyr. L i miło wspominam pracę choć nieraz została mi wskazana "prawidłowa" drogasmile wyszło mi to na dobre, bo polecenia samego dyrekotora, jak i jego słowa od kierowników były natychmiast wykonywane i było ok. Jedna z wielu rad... tak jak my wszyscy dyrektor L nie toleruje kłamstwa!!! lepiej się przyznać i przeprosić niż udawać, że wszystko ok. To nie przjdzie smile)
        a co do Legnicy to chyba niektórzy już tęsknią za porządkiem "starego" dyr.
        Co do malowania trawników to nie znam sklepu gdzie tego nie robią ( wystarczy poczytać to forum np. jutro u nas szef wszystkich szefów smile))) )

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka