Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do mgrinż i reszty

    IP: *.acn.waw.pl 22.07.05, 00:06
    Gość portalu: mgrinz napisał(a):
    > praca za 500 zł, jak ktos powiedział ?
    > hahahahahaha
    > czynsz 400, bilet miesięczny 66, opłaty inne 200-300 (prąd, gaz, woda,
    telefon,
    > internet), same te rzeczy dają okolo 800 netto, czyli 1200 brutto
    > a gdzie ku.. jedzenie, gdzie ku.. ubrania ???????????
    > a gdzie np. bilety do kina ??????????
    > życie bez przyjemności takich jak obiad w restauracji, kino, wycieczka
    staje się jedynie wegetacją i staje się coraz bardziej obrzydliwe i nudne, a
    wy mówicie
    > , żeby pracować za 500 , o rezerwie na wydatki w stylu "zepsuła się pralka
    i trzeba wymienić" albo np. prawnik, albo remont nie wspomnę, ech...
    > niektórzy to naprawdę materiał na niewolników, bo na GODNYCH LUDZI już
    nie...
    > zresztą ktoś kto sam nie ma godności i honoru nie zrozumie o czym mówimy...
    > i nie mówicie, że ktoś po stuudiach ma sprzątać albo myć :/
    (...) innych prezesów - bogaczy, co choć sami mają jacht, dwie wille na
    mazurach i w zakopanem, choć jedzą obiad za 200 euro w hotelu,
    > to każą swoim pracownikom robić po 800, mówiąc, że to i tak za dużo...
    > jeżeli istnieje bóg, piekło, to mam nadzieję, że jej duch spali takich i
    nie da
    > im spać, aż sami zdechną z wycieńczenia...
    (...)
    > tak samo jest ze wszystkim, np. mój kumpel pracuje w takiej branży, że ma
    do czynienia ze "śmietanką" i "warszawką" i często spotyka się z sytucją, że
    czyjaś
    > córeczka na przyjęciu zostaje dyrektorką działu w firmie X z pensją np.
    12000,
    > pna prezes X z panem prezesem Y wypiją winko i za chwilę pani Z (córka,
    kochanka jednego z panów) zostaje szefem działu, spokesmanem firmy, albo np.
    na zlecone robi serwis internetowy za 15000, podczas, gdy mój znajomy takie
    serwisy robi za 3000...
    (...)
    > czasami ładne wynagrodzenie zdobywa się na przyjęciu towarzyskim i tyle...
    > a jak ktoś nie wierzy, to niech się przejedzie na okolice cmentarza
    północnego
    > w stolicy i zobaczy wyścigi samochodów synów panów aktorów, prawników,
    prezesów, ciekawe kto z was ma Audi TT, albo Golf 4 VR6, które rozbija i za
    tydzień kupuje nowy ?
    > podczas, gdy fachowiec siedzi na bezrobociu, syn znanego aktora dostaje
    angaż do firmy na zwykłego księgowego tylko np. z pensyjką 8 000 na start
    netto ?

    Drogi mgrinż, chyba rzeczywiście miałeś ciężkie dzieciństwo. Z Twoich postów
    emanuje silna frustracja, bynajmniej nie napawają one optymizmem. Starasz się
    rozpatrywać wszystko w kategoriach czarne-białe. Albo się tyra za głodową
    pensję, albo zarabia kokosy, bo ma się "szerokie plecy". Wcale tak być nie
    musi. Pragnę Cię zapewnić, że można być jeszcze pośrodku. Nie zarabiać 15.000
    czy 20.000 zł/mc, ale też nie 800. Może to być np. 5000 netto, a za tę sumę
    da się całkiem nieźle żyć. I wcale nie trzeba mieć tatusia polityka z
    układami czy aktora. A praca za kilkaset zł rzeczywiście jest upokarzająca i
    uwłacza ludzkiej godności, nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy dają się tak
    poniżać.
    Gdyby było tak, jak piszesz, to rzeczywiście szarym ludziom nie pozostawałoby
    nic innego niż ze sobą skończyć. Więcej wiary w siebie, a także w innych, w
    ich dobrą wolę.
    Obserwuj wątek
      • Gość: pp Re: Do mgrinż i reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 00:19
        <A praca za kilkaset zł rzeczywiście jest upokarzająca i
        uwłacza ludzkiej godności, nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy dają się tak
        poniżać.>

        Nie wiem, być może miałeś szczęście, być może jesteś dobry w tym co robisz. Ale
        uwierz mi, że o znalezieniu pracy za 5 koła netto to ja nawet nie marzę. A
        jeśli nie zarobię tych 8 stówek to najnormalniej w świecie zdechnę z głodu jako
        bezdomny.
        • Gość: rafal Re: Do mgrinż i reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 09:21
          Szanujacy sie, albo masz inzynierskie wyksztalcenie + kilka lat doswiadczenia
          zawodowego, albo prowadzisz wlasna dzialalnosc gospodarcza, albo opowiadasz
          glupoty:) mylisz polski rynek pracy z amerykanskim, czy brytyjskim.
          • jsolt Re: Do mgrinż i reszty 22.07.05, 10:33
            Gość portalu: rafal napisał(a):

            > Szanujacy sie, albo masz inzynierskie wyksztalcenie + kilka lat doswiadczenia
            > zawodowego, albo prowadzisz wlasna dzialalnosc gospodarcza, albo opowiadasz
            > glupoty:) mylisz polski rynek pracy z amerykanskim, czy brytyjskim.

            wiesz co, wydaje mi się że nieważne która z powyższych opcji (pierwszych 2:),
            ważne że można...
            • Gość: rafal Re: Do mgrinż i reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 11:22
              Wiem, ze mozna. Ja tylko nie zgadzam sie z teza lansowana przez forumowych
              optimistow pokroju Szanujacy sie, czy Dilbert, iz Polska, to zupelnie normalny,
              fajny kraj, dla kariery zawodowej. Nie jest nim, i dlugo nie bedzie.
              Szczegolnie dla osob po 35 roku zycia, ktorzy sa w znacznej mierze skresleni na
              polskim rynku pracy. W jedym sie jednak zgadzam z Szanujacym sie, Mgr Inz.
              reprezentowanym przez siebie podejsciem do zycia, niewiele osiagnie. No moze,
              co nadawal by sie na polityka, Samoobrony, lub innych partii protestu.
              Pozdrawiam mile
              • Gość: nieznany/unknown Re: Do mgrinż i reszty IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 22.07.05, 11:27
                wiecie co , jak was czytam, to chce mi się zaśpiewać:

                "北京济华医院作为首批性传播疾病防治定点医院,中华医学会男女性疾病远程会诊中心,中国性学会临
                床科研合作单位、国际激光医学交流中心,全套医学技术和设备由美国美迪亚医学技术提供,汇聚了数十
                位闻名国内外的权威男女泌尿生殖专家常年坐诊,并在临床治疗领域不断开拓、创新, 尤其在非淋菌性
                尿道炎、尖锐湿疣、生殖器疱疹等男女性传播疾病的治疗上取得了重大突破,走在国内泌尿、性疾病治疗
                领域的最前沿。"
              • Gość: Dilbert Re: Do mgrinż i reszty IP: *.chello.pl 27.07.05, 19:32
                Optymistą jestem z wyboru , ale wcale nie uważam że Polska to kraj jak US.
                Nie wiem skąd to wytrzasnąłeś. Natomiast "tu jest jak jest" i olbo trzeba brać
                to zdobrodziejstwem inwentarza alba spakować plecak i karimatę. Szkoda życia.
                Ja wróciłem p o kilku latach nieobecnosci w PL i też wiele rzeczy mnie wkurza.

                W szczególności JAKOŚĆ PRACY na państwowym i urzedniczej. Ostatnio mamy (od 3
                lat !!!) sprawę w sądzie z facetem który nas kiedyś okradł) . Sędzia zmieniał
                sie 4 (CZTERY !!!) razy . Za każdym razem od nowa. Prokurator - tragedia ma
                gdzieś cała sprawę jakby niepojmował że on nie jest obrońcą,.

                URZĘDACTWO W URZEDACH MIEJSKICH !! Prowadzimy sporą inwestycję budowlaną (dla
                nas sporą raczej - inwestycja z kredytami na parenaście baniek ) BRAK ZUPEŁNIE
                WSPÓŁPRACY yrzedów do tego powołanych, wydawanie NOINSENSOWNYCH przecznych
                decyzji, brak elementarnej wiedzy z melioracji, zasad budowy dróg NIEMOTA DO
                KWADRATU.
                Właśnie beznadziejna organizacja tego państwa jest przyczyną bezrobocia na
                poziomie juz powyżej 10 % ( w 20 nie wierzę) Tu się naprawdę nie da rozwinąć
                budownictwa !!!
                WYNIK??? Nasze drogi to głównie drogi budowane jeszcze przez Niemców i
                Prusaków, jest w Polsce jakaś droga którą sami zrobiliśmy od A do Z ???
                I TO JEST WLAŚNIE PRZYCZYNA że jest tak jak jest.
                W szwecji czy w US (tam róznie) urzedaś ma ci pomóc zrealizowac inwestycję , a
                nie ją z ZASADY BLOKOWAĆ ! Szczerze mówiąc gdyby nie mój optymizm dawno bym dał
                sobie spokój z niektórymi biznesami.. Ale zawsze mam nadzieję że tym razem
                będzie inaczej..

      • Gość: mgr do szanującego Re: Do mgrinż i reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 18:41
        o dzieciństwie wolę nie wspominać, bo owszem, spędziłem trochę na ulicy, trochę spaliśmy po korytarzach, były czasy, że musiałem chodzić w używanej odzieży, że z powodu niedożywienia i chorób płuc (brak ogrzewania i odzieży) trafiałem do sanatorium, ale się wygrzebaliśmy z dna (dzięki instytucjom państwowym a nie ludziom) i dziś mogę mówić prawdę,
        dużo osób biednych nie stać na komputer i internet, stąd ich głosy nie padają,
        na forum padają głosy osób, które stać na komputer i internet, więc jest to jedynie segment społeczeństwa, Ty może mieszkasz w nowym strzeżonym osiedlu i nie widzisz świata na zewnątrz, ale zapewniam Cię, że to nie jest tak, że wszyscy mają 5000 i tylko skrajne przypadki to ludzie zarabiający 800...
        a skąd moje spojrzenie ?
        otóż mam dużo znajomych w policji i często się dowiaduję, jak niektórzy uchodzący za uczciwych naprawdę doszli do swego i jak to teraz za nimi wydział PG chodzi, jak to mawiał bohater 07 zgłoś się : "pesymista to były optymista, ale dobrze poinformowany"
        mam też kolegów, co robią za kelnerów w jednej restauracji, w której się spotykają "elity" i to co opisuję, to autentyczne relacje, z tego jak jeden prezes dużej firmy po pijaku z drugim prezesem znanej firmy obsadzają swoje dziwki na szefowe działów, jak nieraz dziewczyna po "lodzie" w ubikacji awansuje na kierowniczkę działu...
        oczywiście to nie reguła, ale takie przypadki w czasach dużego bezrobocia są częstsze niż kiedyś...
        znam też pare osób - tzw. prężnych biznesmanów, których tatusiowie to np. byli pułkownicy SB albo WSW, dzisiaj owi biznesmani mają duże firmy, ale kapitał początkowy dostali od tatusiów, a wszelkie koncesje, pozwolenia, decyzje administracyjne załatwił w urzędzie tatuś pułkownik milicji :)
        mój brat cioteczny sam jest takim biznesmanem, ale zerwałem z nim kontakty, bo dorobił sie dzięki najzwyklejszym oszustwom, dzisiaj jest dyrektorem, a wcześniej dawał łapówki w imieniu firmy - miał takie zadania w firmie, poprostu miał korumpować urzędników, on to nazywał "prezentami" i "repezentowaniem interesów firmy"...
        ale ze względu na oskarżenia nie podam Ci konkretnych przykładów np. osób mających firmę importującą z branży FMCG, której dyrektor jest zwykłym złodziejem i zarobił na włamaniach do mieszkań, zresztą włamał się między innymi do mojego, stąd go znam :)
        ale teraz nie mogę o nim napisać, bo wówczas mi grozi proces o zniesławienie, bo nie można rozpowszechniać informacji o tym, że ktoś jest złodziejem, a szkoda, bo np. w rosji można pokazywać twarze przestępców i ich nazwiska a w polsce nie ?!?!
        natomiast ja miałem okazję poznać pare takich "życiorysów" biznesmanów...
        np. gościa co ma pare sklepów i restaurację, a w latach 90'tych był ranny w strzelaninie z konkurencyjnym gangiem, jego brata zabito...
        niech mi nikt nie mówi, ze przeciętny biznesman chodzi w dresach z kilogramowym łańcuchem na szyi pare razy był poszukiwany za strzelaniny :)
        okej, przykład drastyczny, ale z realu a nie bajki pod tytułem "jak się dorobiłem sklepu, potem kolejnego, bo jestem prężnym handlowcem"///
        to był biznes prywatny
        siądź i porównaj np. listę osób zasiadających w radach nadzorczych spółek skarbu państwa z np. pracownikami służb specjalnych w kacelarii premiera albo ministwerstwie MSWiA lub MON, a okaże sie, że dużo nazwisk się powiela :)
        postudiuj np. pare życiorysów dyrektorów ZUS, PKO, NBP
        albo spróbuj zostać przyjęty na aplikację radcowską jak nie masz taty prawnika :) - wczoraj w TVN pokazywali i się Kalwas pienił:)
        a zarobki na poziomie 5000 to ma może 1 % ludzi pracujących ( w tym dyrektorzy i kierownicy w ministerstwach), no chyba, że jesteś informatykiem i programistą, wówczas się zgodzę, ze masz rację...
        a może jesteś świetnym rzemieślnikiem ?
        po za tym zależy kiedy zaczynałeś i w jakiej branży, np. koleżanka mojej matki zaczynała jako księgowa w 1995 roku i wtedy miała pensję 4000, obecnie jak znów musiała zacząć szukać pracy, to nie spotkała oferty wyższej jak 1750 i za tyle musi robić...
        może zdradź kim jesteś - informatykiem programistą czy analitykiem finansowym ?
        poprostu mamy inne poglądy na świat, bo mamy inne źródła informacji, ja mam źródła albo od znajomych w mundurze albo z mojego ministerstwa o niektórych szefach dużych firm, np. ostatnio w pewnej firmie (przed prywatyzacją państwowej) zrobiono następujący numer:
        firma miała tabor samochodowy, sprzedała go osobie X (mąż byłej dyrektor) pod pozorem obniżenia kosztów stałych za śmieszne pieniądze (że niby ciężarówki wyeksploatowane), a teraz od tej osoby X wynajmuje ten sam tabor ...
        nie wiem jak to wygląda w kosztach, czy taniej utrzymać 8-15 ciężarówek, czy je wynajmować 24/dobę od zewnętrznej firmy ????????????
        koleś zaczynał od Wartburga, teraz dzięki temu "kontraktowi" w pare lat willę postawił...
        no i co Ty na to ?
        Ty piszesz o klasie średniej, niestety w polsce klasa średnia stanowi zaledwie ułamek, a powinno być jej najwięcej, czego i sobie, i innym życzę...
        a może poprostu
        nie twierdzę, że świat jest czarno biały, albo, że są tylko zarobki 20 000 i 800, ale poczytaj kochany Szanujący się statystyki, a okaże się, ze tych co mają <1000, to jest większość a tych ze średnią krajową tylko pare procent...
        może obejrzyj sobie trochę statystyk np. z ostatniego spisu ludności :)
        czy Ty kolego wogóle czytasz statystyki, czy wiesz ile procent społeczeństwa żyje na poziomie poniżej minimum socjalnego ?
        pochodź do sklepu i popatrz ilu ludzi kupuje produkty "z jedynką" , popatrz ilu ludzi odmawia dziecku cukierków, czekolady bo ich nie stać
        warszawa gdzie mieszkamy to wypaczony obraz polski, u nas jest pełno ładnych i błyszczących samochodów, popatrz na ludzi w jakimś małym miasteczku w olsztyńskiem, albo w jeleniogórskiem
        > Gdyby było tak, jak piszesz, to rzeczywiście szarym ludziom nie pozostawałoby
        > nic innego niż ze sobą skończyć. Więcej wiary w siebie, a także w innych, w
        > ich dobrą wolę.
        tak jest, ale jest też coś co się nazywa wiarą, nadzieją i wolą życia, to właśnie powoduje, że ludzie nie robią głupich rzeczy...
        pointeresuj się trochę np. psychologią zachowań ludzi w obozach koncentracyjnych, na syberii, gdzie ludzie robili sobie baaaaaaaaaaardzo brzydkie rzeczy, żeby tylko przeżyć, choć ich los był nędzny...
        wiara w jutro i wola życia to coś bardzo silnego i dlatego większość ludzi jeszcze się nie powiesiła :)
        dodałbym jeszcze jeden element - strach przed śmiercią, kalectwem, bólem, to coś co wielu powstrzymuje...
        pozdrawiam Cię, bo jesteś jedną z niewielu osób, które rozumie, że życie jest po to by mieć przyjemność a nie tylko zaharować się na śmierć lub jak w japonii wierzyć w firmę jak w boga :)
        • Gość: nieznany/unknown Re: Do mgrinż i reszty IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 23.07.05, 11:13
          święta prawda mój ty magisterku kochany, ale jak mówi Mohammed Abdel Wahab, dni
          każdego są policzone, oto Jego słowa:

          "للسيارات في الشارع نفسه.
          وشارع (مونو) في وسط بيروت، وهو شارع يرتاده الكثيرون في نهاية الأسبوع لانتشار المقاهي
          والمطاعم فيه.
          وهز الانفجار المدينة بعد بضع ساعات من انتهاء زيارة قصيرة قامت بها وزيرة الخارجية
          الأمريكية كوندوليزا رايس لبيروت.وكانت وزيرة الخارجية الأمريكية كوندوليزا رايس قد
          اختتمت زيارتها قبل ذلك الانفجار بوقت قليل بعد أن قطعت زيارتها إلى الأراضي الفلسطينية
          لتنتقل إلى بيروت التي قابلت فيها أمس الرئيس اللبناني اميل لحود وسعد الحريري ابن رئيس
          الوزراء اللبناني السابق رفيق الحريري"
        • Gość: szan(ujący się) Re: Do mgrinż i reszty IP: *.acn.waw.pl 23.07.05, 18:43
          Gość portalu: mgr do szanującego napisał(a):
          > Ty może mieszkasz w nowym strzeżonym osiedlu i nie
          > widzisz świata na zewnątrz

          Bynajmniej, nie jestem mieszkańcem współczesnego "getta".

          > mam też kolegów, co robią za kelnerów w jednej restauracji, w której się
          >spotykają "elity" i to co opisuję, to autentyczne relacje, z tego jak jeden
          >prezes dużej firmy po pijaku z drugim prezesem znanej firmy obsadzają swoje
          >dziwki na szefowe działów, jak nieraz dziewczyna po "lodzie" w ubikacji
          >awansuje na kierowniczkę działu...

          Trochę to żałosne, co piszesz, wygląda na historie z palca wyssane, ale chyba
          nie zazdrościsz takim paniom??? A może to Twojego kolegę-kelnera skręca z
          zawiści, że inni sobie używają z nad wyraz urodziwymi laskami, podczas gdy on
          musi im pokornie i uniżenie usługiwać?;)

          > natomiast ja miałem okazję poznać pare takich "życiorysów" biznesmanów...
          > np. gościa co ma pare sklepów i restaurację, a w latach 90'tych był ranny w
          >strzelaninie z konkurencyjnym gangiem, jego brata zabito...

          Takim ludziom też zazdroscisz??? Naprawdę nie ma czego. Zresztą mi to zakrawa
          na kolejną wyssaną z palca historyjkę.

          > siądź i porównaj np. listę osób zasiadających w radach nadzorczych spółek
          >skarbu państwa z np. pracownikami służb specjalnych w kacelarii premiera albo
          >ministwerstwie MSWiA lub MON
          > postudiuj np. pare życiorysów dyrektorów ZUS, PKO, NBP

          Nie skorzystam z propozycji - znam ciekawsze zajęcia.

          > a zarobki na poziomie 5000 to ma może 1 % ludzi pracujących
          > Ty piszesz o klasie średniej, niestety w polsce klasa średnia stanowi
          >zaledwie
          > ułamek, a powinno być jej najwięcej, czego i sobie, i innym życzę...
          > poczytaj kochany Szanujący się statystyki, a okaże się, ze tych co mają
          > <1000, to jest większość a tych ze średnią krajową tylko pare procent...
          > może obejrzyj sobie trochę statystyk np. z ostatniego spisu ludności :)
          > czy Ty kolego wogóle czytasz statystyki

          Nie dysponuję dokładnymi danymi statystycznymi, ale wydaje mi się, że mocno
          przesadzasz. Wnioski, które formułuję w postach na tym forum, oparte są w
          głównej mierze na poczynionych przeze mnie obserwacjach bliższego i dalszego
          otoczenia. Zgadzam się, że klasa średnia nie jest zbyt liczna (no ale chyba nie
          stanowi 1% społeczeństwa?), że są ogromne dysonanse w zarobkach, ale przecież
          trudno, żeby każdy miał po równo, w myśl zasady "czy się stoi, czy się leży..."
          • Gość: statystyczny Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 22:45
            Pensja 5000 pln netto? No chyba naprawde zamknales sie na otoczenie. Naprawde
            niewielu ludzi w naszym kraju moze sie pochwalic taka pensja. Moze jest to
            wiecej niz 1% ale ponizej 10% napewno. Nie znam dokladnych danych statystycznych
            w tym wzgledzie, ale niesadze, zeby bylo lepiej. Oczywiscie poniewaz bezrobocie
            jest bardzo wysokie, to wsrod tych ktorzy maja prace odsetek osob o takich
            dochodach moze byc nawet calkiem znaczny. Ale jezeli bezrobocie siega 20%,
            srednie emerytury tez sa bardzo niskie, to naprawde wiekszosc ludzi w tym kraju
            zyje za cos okolo 500 zl miesiecznie na glowe. Dla mnie marzeniem byloby znalezc
            prace za 2000-3000 pln miesiecznie, ale wiem jakie sa realia i chcialbym w ogole
            znalezc prace ktora dala by mi jakies perspektywy na przyszlosc, zdobyc
            doswiadczenie. Poki co jestem kilka miesiecy po obronie (mgr, zarzadzanie i
            marketing), pracuje tylko na umowe zlecenie za 400 zl miesiecznie (moznaby
            traktowac jako prace dodatkowa, gdybym w koncu mial jakas "normalna" prace).
            Niestety sytuacja nie jest ciekawa, wielu moich kolegow z tytulami magistrow lub
            inzynierow znalazlo prace na zachodzie, glownie jako... kadra sprzatajaca. Takie
            sa perspektywy przed wyksztalcona polska mlodzieza. Oczywiscie zarabiajac 5000
            pln miesiecznie mozesz widziec swiat kolorowo. Ja bym tam widzial swiat kolorowo
            zarabiajac powiedzmy 2500 pln, czyli polowe tego. Ale poki co jest jak jest, a
            nie innaczej i nie dziw sie innym, ze marudza. Postaraj sie postawic na miejscu
            innych ludzi, ktorzy nie mieli tyle szczescia co Ty. Byc moze masz jakis
            podwladnychm, zerknij na liste plac ile inni ludzie zarabiaja.

            pozdrawiam :)
            • Gość: Dilbert Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.chello.pl 23.07.05, 23:21
              Zarządzanie, marketing, Zarządzanie, marketing, Zarządzanie, marketing,
              Zarządzanie, marketing, Zarządzanie, marketing, Zarządzanie, marketing,
              Zarządzanie, marketing, Zarządzanie, marketing, ............

              kto jak nie wy ma zakładać małe firmy ????
              • Gość: młody Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 23:51
                Jest takie brzydkie przysłowie "Dobrze się sra jak jest pełna dupa gówien".
                Przepraszam, że tak wulgarnie ale jak czytam niektórych forumowiczów to tylko
                to przychodzi mi na myśl. Jak masz założyć firmę bez kapitału na start? A skąd
                masz wziąć taki kapitał? To nie jest pierwsza połowa lat 90-tych. Spróbuj
                wyobrazić siebie tak jakgdybyś nie miał swojej obecnej pracy/biznesu, tylko
                wykształcenie i chęci do pracy. Co byś zrobił? Jaki biznes byś otworzył? 15 i
                więcej lat temu, można było działać i przez dwa lata bez żadnej rejestracji,
                podatków itd. Po prostu był za duży bajzel żeby zwracać na to uwagę. Dzisiaj,
                gdybyś nawet chciał zacząć myć szyby witryn sklepowych (niektórzy chwalą się że
                tak zaczynali byznes :P) to od razu wchodzi w grę dz.g. ze wszystkimi wymogami.

                P.S. Nie jestem po studiach ekonomicznych
                • Gość: Dilbert Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.chello.pl 24.07.05, 18:35
                  A słyszałeś roszczeniowa jołopo o dówch braciach szewcach którzy wylądowali na
                  wyspie gdzie tubylcy boso chodzili ?
                  Jeden powiedział (roszczeniowiec z forum ) : patrz - tu nie zarobimy bo tu nikt
                  butów nie nosi.
                  A drugi powiedział ( pewnie z us się urwał) - patrz tu wszyscy bosi, ile butów
                  można sprzedać !

                  W latach 90 były inne problemy, gdyby było tak prosto to dzisiaj wszyscy byliby
                  kapitalistami a, anie są . JA do tej pory spać nie mogę jak pomyślę kjakie cuda
                  z księgowoscią wyprawiałem (bo i skąd miałem wiedzieć?)
                  A na kant kończycie te marketingi i zarządzania jak małej firmy nie otraficie
                  otworzyć !! Niewiele to warte, zmarnowane podatnika pieniądze i Wasz czas.

                  Stany stoją WŁAŚNIE MAŁYMI FIRMAMI ! (szapy czyli shops :-))

                  To naprawdę żadna wielka sztuka, tyle że stres itp.
                  Można robić mnóstwo rzeczy. JAsne ze pomysł dobry na wagę złota.
                  Np Knajpy , dziwię się że np na Kartuskiej wylotowej z 3miasta tylko jeden
                  Lukullus, że sie trudno dostać,
                  Usługi wszelkoiego rodzaju. itp
                  Czekacie aż Wam się to poda na talerzu to może wtedy raczycie zarobić jakąś
                  kasę ???
                  JAsne że jest ryzyko.! Ale to jest właśnie najfajniejsze. !

                  • Gość: młody Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 19:52
                    Tym razem przeczytaj uważnie co piszę. Po pierwsze, nie jestem po zarządzaniu
                    ani po żadnym innym ekonomicznym kierunku. Po drugie, gdzie ty widzisz u mnie
                    postawę roszczeniową? Ja się po prostu pytam co ty byś zrobił dzisiaj będąc np.
                    na miejscu przedmówcy (tego po zarządzaniu). Pomysłu z knajpą w ogóle nie
                    komentuję, bo mówimy cały czas o młodym człowieku, który nie ma kapitału i nie
                    dostanie go w żadnym normalnym banku. Usługi, też musisz zdobyć najpierw jakieś
                    fundusze. Nie zapominaj, że od razu jesteś pod winien państwu rozmaite haracze,
                    ze składką zdrowotną i na ubezpieczenia społeczne na czele. I nie opowiadaj mi
                    więcej bajek o butach bo sam byś guzik zrobił jakbyś musiał teraz zaczynać. Nie
                    mówię, że nic się nie da ale twoje gadanie w stylu "bo wy nie potraficie żyć
                    jak hamerykanie" potrafi naprawdę wkurzyć. W latach 90 tych było mimo wszystko
                    więcej luzu jeśli idzie o "karby władzy" a co ważniejsze była ogromna, czarna
                    dziura wssysająca wszystko co pojawiło się na rynku (przynajmniej na samym
                    początku ubiegłej dekady).
                    • Gość: Dilbert Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.chello.pl 25.07.05, 09:24
                      Gdyby tak było to bylibyśmy wszyscy milionerami.
                      Ja prowadzę biznes w "miarę uczciwie" :-)
                      Tam gddzie się da omijam haracze (np ZUS-y) ale nigdy niczego nie musialem
                      niczego ukraść czy oszukać pracowników. Pensja rzecz święta. Nawet jak sami nie
                      mieliśmy z wspolnikiem na benzynę i chleb kasa dla ludzików była.

                      A czy sądzisz że otwierając firmę na Zachodzie (poza US)jest łatwiej ?
                      Tam todopiero jest zapchany i podzielony rynek. U nas to jest PUSTYNIA!

                      Może poza skandynawią - wbrew powszechnym mitom dzisiaj jest tam większa
                      wolność gospodarcza niż Niemcy, Francja, czy Hiszpania.

                      Zacznijod malej działalnosci: np gastronomia w Polsce NIE ISTNIEJE w porównaniu
                      z Zachodem, np jeden z moich ludzi który mi sklamlał od lat że chce byc na
                      swoim zaopatruje wśrodki biurowe nasz cały biurowiec (trochę za tym pochodził -
                      JASNE) , dzisiaj ma 3 ludzi, 2slużbowe auta, biznes się jakoś widzę mu zapina.

                      Jak chcesz NAPRAWDĘ cosrobić to proszę, wybierz pracodawcę preferującego
                      samozatrudnienie - świetna szkoła na początek, na czymś pewnie się przejedziesz
                      (:-) ale nauka kosztuje..
                      Za kilka lat będziesz dziekował za taką decyzję.
                      Natomiast zmniejszanie ZUS, obciążeń dla nowych firm to SKRAJNA GŁUPOTA i pole
                      do KORUPCJI!. Pierwsze co bym zrobił to wykopał paru na samozatrudnienie i
                      zmniejszył w ten sposób koszty pracy, założył firmę na młodego itp. Nie tędy
                      droga.Ale to inny temat.
                      • Gość: młody Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 09:35
                        No, w końcu zacząłeś rozsądnie gadać

                        na ra
                  • Gość: tttttttt Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 22:48
                    uważasz, że otworzyć firme to nic trudnego?
                    w moich stronach za działalność konkurencyjną można dostać w mordę.
                    Żeby zdobyć klientów muszę mieć konkurencyjne ceny, i tak:
                    1. jako "nowa" nie dostanę rabatu w hurtowni, wiec juz jestem do tyłu w
                    porównaniu ze "starymi" odbiorcami.
                    2. jeśli będę sprzedawać z min. marżą (bez szans na zysk 1zł/m-c) albo nawet po
                    kosztach, żeby tylko klienta przyciągnąć, to mogę mieć kłopoty typu: pocięte
                    opony.
                    3. jeśli uda mi sie znaleźć coś co przyniosło by mi zysk i nie zajmuje się tym
                    desperado-w-morde-dajo, to zacznie się, ku uciesze klientów, wojna zniżek.
                    Jak myślisz, kto dłużej wytrzyma? Nowy czy stary, doświadczony. Zaczynający z
                    1zł w kieszeni albo z kredytem czy biznesmen mający zyski ulokowane na konci?

                    Masz szczęście, skoro w Twoim otoczeniu wszyscy sa mili i życzliwi.
                    No chyba, że to Ty jesteś z grupy "desperado-w-morde-dajo"
                    • Gość: Dilbert Daje do myslenia IP: *.chello.pl 25.07.05, 09:26
                      Są pieniądze, jest robota, nie ma rąk do pracy 00:25 23.07.2005
                      sobota

                      Firmy projektowe i budowlane mają obecnie tyle pracy, że mogą sobie pozwolić na
                      odpuszczanie przetargów, pisze "Dziennik Zachodni". - Po latach przestoju, mamy
                      do czynienia z istnym szaleństwem, wszyscy coś robią i chcą od nas projektu,
                      powiedział gazecie Tadeusz Niedbajluk, dyrektor biura projektowego Hydrosan w
                      Gliwicach.

                      Wojewoda śląski przekazał już ponad 530 mln zł ze środków pomocowych Unii
                      Europejskiej na dofinansowanie różnego rodzaju projektów realizowanych na
                      Śląsku. Wszystko wydaje zatem w porządku, Unia miała nam pomagać i pomaga. Tyle
                      tylko, że z wykorzystaniem wszystkich unijnych pieniędzy mogą być spore
                      problemy, martwi się "DZ". Przyczyną może być za mała liczba firm zajmujących
                      się projektowaniem i wykonawstwem robót.

                      Żory miały po wakacjach stać się wielkim placem budowy. W kwietniu tego roku
                      miasto otrzymało ponad 35 mln zł dofinansowania na modernizację dróg. Urzędnicy
                      cieszyli się, że wreszcie zostanie wyremontowany żorski odcinek DK 81 i dwie
                      drogi wojewódzkie, które przebiegają przez miasto. Niestety wygląda na to, że
                      roboty ruszą dopiero w przyszłym roku, pisze "Dziennik Zachodni". Dlaczego? Bo
                      do przetargów na wykonanie dokumentacji projektowej nikt nie przystąpił.

                      - Przed pierwszym, majowym przetargiem, aż dwanaście firm pobrało materiały
                      dotyczące przetargu. W dniu otwarcia ofert okazało się, że nie ma ani jednej,
                      mówi Andrzej Pałuchowski, naczelnik wydziału ochrony środowiska i gospodarki
                      komunalnej Urzędu Miasta w Żorach.

                      - Dzwoniliśmy do firm, które pobrały materiały i pytaliśmy, dlaczego nie
                      przystąpiły do przetargu. W jednej z firm usłyszałem, że nie mieli czasu
                      przygotować się do przetargu, bo musieliby pracować w długi majowy weekend,
                      opowiada Pałuchowski. W ten sposób firmy projektowe lekką ręką zrezygnowały z
                      zarobienia 4,5 mln zł w samych Żorach.

                      - Podobna sytuacja miała miejsce w Krupskim Młynie, gdzie nikt się nie zgłosił
                      do przetargu na modernizację szkoły podstawowej. Podobne doświadczenia miał
                      Szpital Kolejowy w Wilkowicach Bystrej. (PAP)
                    • intermail do ttttttt jakie to strony 28.07.05, 14:18
                      A jakie to strony,podziel sie moze wiedza i poszerz nam horyzonty? Dzieki
              • Gość: statystyczny Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 00:35
                Zeby zalozyc maly biznes trzeba wejsc albo w dobre uklady (miec znajomosci, kup
                tu, sprzedaj tam), albo wybitnie dobry, innowacyjny i niekonwencjonalny pomysl
                majacy szanse przy niewielkich nakladach w czasach slabej koniunktury. Na chwile
                obecna nie mam takiego pomyslu, a tymbardziej nie mam znajomosci (ukladow w
                ktore mozna by wejsc).
              • losiu4 Re: Do szan(ujacego sie) 25.07.05, 07:45
                trochę zły przykład... akurat ogromna czesć ludzi kończących ZiM absolutnie nie
                nadaje sie do prowadzenia własnej firmy. Co i widać w zyciu

                Pozdrawiam

                Losiu
                • Gość: Dilbert Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.chello.pl 25.07.05, 09:32
                  No to pięknie,
                  kupa pieniędzy podatnika w błoto !!!! (studenci w końcu podatkow nie płacą :-)
                  prawie.
                  DLATEGO STUDIA POWINNY BYĆ PŁATNE!
                  Tak jak w US bierzesz preferncyjny kredyt i spłacasz go przez wiele lat.
                  WTEDY sie zastanowisz po co studiować te idiotyzmy.
                  • losiu4 Re: Do szan(ujacego sie) 26.07.05, 08:15
                    Gość portalu: Dilbert napisał(a):

                    > No to pięknie, kupa pieniędzy podatnika w błoto !!!! (studenci w końcu
                    > podatkow nie płacą :-) prawie.

                    e, no nie, nie jest tak źle... nadają się za to do czego innego. Tyler że na
                    obecne potrzeby po prostu jest ich za dużo.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
            • Gość: agulha Re: Do szan(ujacego sie) IP: *.aster.pl 26.07.05, 00:16
              Tak, mieszkam w Warszawie. Nie widuję w supermarketach ludzi odmawiających
              dzieciom cukierków, a przeciwnie, wózki wszyscy pchają do kas wyładowane. Lokale
              z kawą i sokami powyżej 10 zł (Coffee Heaven i podobne) pełne ludzi, głównie
              szczeniaków, którym chyba rodzice na to dają. Dają, ich prawo, ale znaczy, że
              mają. Ale bywam też w delegacjach (zwykle dawne miasta wojewódzkie) i obraz jest
              podobny. W mieście powiatowym S. prywatna, luksusowo odnowiona przychodnia
              lekarska pęka w szwach, tylu pacjentów, i to od rana do wieczora. Nie leczy
              chorób śmiertelnych ani też niepłodności czy impotencji, zaznaczę, tylko takie
              sobie przeciętne przewlekłe choroby. W mieście Warszawie na rynku pracy
              sprzątania dominują Ukrainki. Tu wynajmują mieszkania i radzą sobie. Konkurencji
              ze strony młodych osób z rejonów ogarniętych bezrobociem nie widać, a przecież
              byłoby im łatwiej (bez zagrożenia deportacją, niekoniecznie z całą rodziną na
              utrzymaniu TAM). Może to i dobrze. Muszę przyznać, że nie rozumiem powszechnego
              pędu do studiowania kierunków typu zarządzanie i marketing (chyba, że ktoś ma
              rodzinny biznes do przejęcia albo studiuje to zaocznie, już pracując jako
              kierownik - znam takie przypadki), politologia, stosunki międzynarodowe czy inne
              kierunki raczej lekkie, łatwe i przyjemne. Osoba mająca komputer albo dostęp do
              takowego ma spore szanse zarobienia pracą umysłową mniej lub bardziej
              kwalifikowaną. Przykład - maszynopisanie, tłumaczenia (to akurat z mojej
              działki). W tym kraju nie jest normalnie, ale beznadziejnie też nie jest, a poza
              tym jak się coś umie, to ostatecznie można szukać szczęścia za granicą.
        • Gość: Roman Re: Do mgrinż i reszty IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.05, 22:53
          Niestety-faktem jest że klasa średnia-własnie ta co zarabia te kilka tysiaków
          miesięcznie-nie istnieje.Przynajmniej w mniejszych miastach pensja 800 zeta jest
          pensją podstawową,a w prywatnych firmach nawet pensją szefa działu który pod
          sobą ma np.20 osób zarabiających niewiele mniej.
          Co do karier naszych wielkich byznesmanów-nie interesują mnie,szkoda na to
          nerwów i czasu,z resztą wiadomo nie od dziś że w naszym karju dużych pieniędzy
          uczciwie raczej zrobić się nie da- i to jest bezsprzeczne.
          A kumoterstwo i kariery "za loda"-sam widziałem lecz nie jest to wyłącznie nasza
          krajową domeną,ot-ludzie woilą otaczac się znajomymi i rodziną,krótko
          rzecząc-tych którym ufają i którch lubią a że zaufanie i przyjaźń da się
          zaskarbić na różne sposoby...to już rozleglejszy temat.
          Jedno natomiast mnie wyjątkowo bulwersuje:
          Fakt że dajrektorzy którzy śpią na pieniądzach dziwią się swoim
          pracownikom(oczywiście widać tu taką sztuczność,motywację i głupotę-krótko
          mówiąc-wciskanie kitu na chama) że nie potrafią się rządzić za 800 stów-to jest
          to co przyprawia mnie o nerwicę.
          Lecz nie zapminajmy że to zwyczajna naleciałość historyczna,tak było od dawien
          dawna,300 lat z nawiązką,sąsiedztwo i bliskie kontakty z ruskimi oraz nasza
          własna narodowa skłonność do bezzasadnej agresji i zawiści.
          Sutne to lecz obawiam się że większość tych dzisiejszych ludzi którzy żyją za
          pensje głodowe-gdyby dorwało się do wiekszej kasy-robiłoby podobnie,bo niestey
          wiekszosć społeczeństwa to wiejskie chamy a ci co mają coś w głowie dawno z tego
          kraju już wyjechali nie chcąc kalać się tą epidemią złośliwości.Reszcie brakło
          odwagi i zostali,skazani na biedę i schamienie.
          A więc mości panowie-jakby nie było-albo głodna kultura albo rozpasne chamstwo.
          • Gość: Dilbert Re: Do mgrinż i reszty IP: *.chello.pl 25.07.05, 09:11
            Co do karier naszych wielkich byznesmanów-nie interesują mnie,szkoda na to
            nerwów i czasu,z


            NO WŁAŚNIE -......
            A to Polska wlasnie..
            W Stanach udało Ci się ; bravo !

            W Polsce udało Ci się : dokopać skurw..owi, przecież to niesprawidle
            spolecznie, skandal iwógóle obraza Polaków,wszechpolaków, JP2, itd
            Uało sie ? Na pewno złodziej lub ku.. !

            Tu faktycznie musi minąć z 1000 lat żeby się zmieniła mentalność.
      • Gość: oldwasteddude Re: Do mgrinż i reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 04:46
        hihi,

        Przed panstwem ksiazkowy przyklad
        nierownosci wczesnego polskiego kapitalizmu...
        Oto "Szanujacy" oraz "MgrInz", jako przedstawiciele dwoch roznych
        klas spolecznych, nie maja bladego pojecia o calej reszcie swiata...

        Obu panom proponuje troszke wiecej dystansu do siebie
        oraz nieco wieksze (od zerowego) zainteresowanie ludzmi :)

        >> pointeresuj się trochę np. psychologią
        >> zachowań ludzi w obozach koncentracyjnych,

        Nie ma szans. Takimi sprawami zaczynasz sie interesowac
        kiedy masz wlasny, osobisty powod. Chyba wiesz co mam na mysli...

        >> chyba nie zazdrościsz takim paniom???

        Znaja swoje atuty /bycmoze jedyne/ i umieja je celnie wykorzystac.
        A tak przy okazji, Twoje zdolnosci empatyczne sa powalajace ;D

        Pozdrawiam
      • Gość: szan Do Młodego IP: *.acn.waw.pl 24.07.05, 20:22
        To co, lepiej siedzieć w chałupie na d.pie i rozwodzić się nad mitem starych,
        (rzekomo) dobrych czasów?
        • Gość: młody Re: Do Młodego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 20:41
          W ogóle nie rozumiem co ma piernik do wiatraka? Z czym ty mi tu wyjechałeś? Czy
          ja się gdzieś użalałem? Czy ja mówiłem, że nie warto niczego robić? Ja
          stwierdzam proste fakty. Nie jestem zwolennikiem fatalistów widzący koniec RP w
          niedługim czasie, ale posty twoje albo Dilberta, w których wypowiadacie się w
          sposób lekceważący o wysiłkach innych osób świadczą tylko o tym, że z
          rzeczywistością macie słaby kontakt. Rozejrzyj się trochę i sam sobie odpowiedz
          ile osób startujących od zera założyło i utrzymało swój własny biznesik.
          Najwyraźniej masz pecha żyć w wyjątkowo leniwym i głupim społeczeństwie.
          • Gość: młody Re: Do Młodego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 20:45
            ile osób startujących od zera założyło i utrzymało swój własny biznesik.

            zapomniałem dodać, "w przeciągu ostatnich 2-3 lat
            • Gość: Marcin Re: pozwolę się wtrącić, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 20:52
              ja znam przynajmniej kilkunastu, którzy założyli coś własnego ( ostatni nawet
              rok)i utrzymują się cały czas, raz jest im lepiej, raz gorzej. I wcale nie była
              im potrzebna do tego wielka gotówka na początek, co najwyżej uzyskanie
              zaufania, a tym samym kredytu kupieckiego w hurtowni itp.

              Chcesz przykład ? Popatrz się na Allegro.

              pozdrawiam
              • Gość: młody Re: pozwolę się wtrącić, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 21:05
                Pewnie, ja też znam conajmniej kilkunastu podobnych. Znam też conajmniej
                kilkunastu innych, którzy nie przeciągneli dłużej niż 2 lata. Dobrze jak nie
                ma długów na finiszu. Sam się przymierzam do działalności g. ale nie w handlu.
                Ale chodzi o to, że nie jest tak łatwo jak to widzą panowie Szanujący się i
                Dilbert, zapewne manegerowie w większych firmach. Dlaczego ludzie pracują za
                800zł? Dlaczego nie zakładacie firm? Skąd oni się kurde urwali?

                A w ogóle to spadam stąd. na ra
                • Gość: Rafal Re: pozwolę się wtrącić, IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.05, 23:17
                  z choinki sie urwali Młody, z choinki:)
      • Gość: airis Re: Do mgrinż i reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 23:17
        Sorry, ale jeśli mgr pyta jak napisać cv to ja już nie mam więcej pytań :D:D:D
        <ROTFL>
      • Gość: złodziej polski Re: Do mgrinż i reszty IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.07.05, 04:42
        OKRADAJCIE ZŁODZIEJI TO BEDZIECIE MIELI HAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHAHA

        A KTO JEST ZLODZIEJEM TEGO OD RAZU POZNACIE, BO JEGO GEBE CODZIENNIE OGLADACIE
      • Gość: szan Re: Do mgrinż i reszty IP: *.acn.waw.pl 28.07.05, 00:48
        Autor: Gość: Dilbert IP: *.chello.pl
        Data: 27.07.2005 19:32

        --------------------------------------------------------------------------------
        "Ja wróciłem p o kilku latach nieobecnosci w PL i też wiele rzeczy mnie wkurza.

        W szczególności JAKOŚĆ PRACY na państwowym i urzedniczej. Ostatnio mamy (od 3
        lat !!!) sprawę w sądzie z facetem który nas kiedyś okradł) . Sędzia zmieniał
        sie 4 (CZTERY !!!) razy . Za każdym razem od nowa. Prokurator - tragedia ma
        gdzieś cała sprawę jakby niepojmował że on nie jest obrońcą,.

        URZĘDACTWO W URZEDACH MIEJSKICH !! Prowadzimy sporą inwestycję budowlaną (dla
        nas sporą raczej - inwestycja z kredytami na parenaście baniek ) BRAK ZUPEŁNIE
        WSPÓŁPRACY yrzedów do tego powołanych, wydawanie NOINSENSOWNYCH przecznych
        decyzji, brak elementarnej wiedzy z melioracji, zasad budowy dróg NIEMOTA DO
        KWADRATU.
        Właśnie beznadziejna organizacja tego państwa jest przyczyną bezrobocia na
        poziomie juz powyżej 10 % ( w 20 nie wierzę) Tu się naprawdę nie da rozwinąć
        budownictwa !!!"

        Zarabiają urzędasy w budżetowce marne grosze, to i nie chce się robić.


        • Gość: gość Re: Do mgrinż i reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 11:57
          do losia: ciekawi mnie co robisz zawodowo i jakie masz wykształcenie. Często
          jesteś obecny na forum i "bije" z twoich wypowiedzi duży spokój przez duże S.
          Wypowiesz się? Bo spokojnie i bez emocji komentujesz różne wątki, wnioskuję, że
          nie dotknęła się fala bezrobocia i czujesz się pewnie, czyż nie tak?
          • Gość: zoraida Dilbert - to jest figura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 12:18
            ten to dopiero mi działa na nerwy tym swoim mentorskim tonem. Wszystkich
            wepchnąłby w działalność gospodarczą. Nie przyjmuje do wiadomości, że nie każdy
            ma to szczęście być typem biznesmena. Zamknął się w wieży swoich własnych mitów
            i rozminął z rzeczywistością. Wiem, rozumiem, współczuję.
          • losiu4 Re: Do mgrinż i reszty 28.07.05, 12:32
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > do losia: ciekawi mnie co robisz zawodowo

            zawodowo to pracuję :)

            > i jakie masz wykształcenie.

            wstyd byłoby sie przyznawac na tym (i nie tylko tym) forum

            > Często jesteś obecny na forum

            ano tak jakoś wypada :)

            > i "bije" z twoich wypowiedzi duży spokój przez duże S.

            zawsze byłem niespotykanie spokojny człowiek... do czasu, oczywista ;)

            > Wypowiesz się?

            ano właśnie to czynię

            > Bo spokojnie i bez emocji komentujesz różne wątki, wnioskuję, że
            > nie dotknęła się fala bezrobocia i czujesz się pewnie, czyż nie tak?

            teraz pracuję. Natomiast zdarzały mi się okresy, gdy pracy nie miałem. Trochę
            mnie rzucało po Polsce

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: gość Re: Do mgrinż i reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 14:40
              losiu - dyplomata z ciebie niezły, zgaduję? branża techniczna, bo kiedyś któraś
              twoja wypowiedź to sugerowała, chyba, że się mylę,
              pozdrowionka,
              Ps. chodzi o to, że masz dużo czasu i czy 7 rano czy 20 wieczorem, to twoje
              wypowiedzi są obecne, rozumiem, że nie możesz się podzielić na forum
              możliwościami zarabiania kasy, trudno, pa pa, jeszcze raz pozdrawiam,
              • losiu4 Re: Do mgrinż i reszty 29.07.05, 09:23
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > Ps. chodzi o to, że masz dużo czasu i czy 7 rano czy 20 wieczorem, to twoje
                > wypowiedzi są obecne

                ano bywa tak, że miewam czas, bywa że niestety nie miewam. Taka robota :)

                Pozdrawiam

                Losiu

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka