Gość: szan(ujący) się
IP: *.acn.waw.pl
22.07.05, 00:06
Gość portalu: mgrinz napisał(a):
> praca za 500 zł, jak ktos powiedział ?
> hahahahahaha
> czynsz 400, bilet miesięczny 66, opłaty inne 200-300 (prąd, gaz, woda,
telefon,
> internet), same te rzeczy dają okolo 800 netto, czyli 1200 brutto
> a gdzie ku.. jedzenie, gdzie ku.. ubrania ???????????
> a gdzie np. bilety do kina ??????????
> życie bez przyjemności takich jak obiad w restauracji, kino, wycieczka
staje się jedynie wegetacją i staje się coraz bardziej obrzydliwe i nudne, a
wy mówicie
> , żeby pracować za 500 , o rezerwie na wydatki w stylu "zepsuła się pralka
i trzeba wymienić" albo np. prawnik, albo remont nie wspomnę, ech...
> niektórzy to naprawdę materiał na niewolników, bo na GODNYCH LUDZI już
nie...
> zresztą ktoś kto sam nie ma godności i honoru nie zrozumie o czym mówimy...
> i nie mówicie, że ktoś po stuudiach ma sprzątać albo myć :/
(...) innych prezesów - bogaczy, co choć sami mają jacht, dwie wille na
mazurach i w zakopanem, choć jedzą obiad za 200 euro w hotelu,
> to każą swoim pracownikom robić po 800, mówiąc, że to i tak za dużo...
> jeżeli istnieje bóg, piekło, to mam nadzieję, że jej duch spali takich i
nie da
> im spać, aż sami zdechną z wycieńczenia...
(...)
> tak samo jest ze wszystkim, np. mój kumpel pracuje w takiej branży, że ma
do czynienia ze "śmietanką" i "warszawką" i często spotyka się z sytucją, że
czyjaś
> córeczka na przyjęciu zostaje dyrektorką działu w firmie X z pensją np.
12000,
> pna prezes X z panem prezesem Y wypiją winko i za chwilę pani Z (córka,
kochanka jednego z panów) zostaje szefem działu, spokesmanem firmy, albo np.
na zlecone robi serwis internetowy za 15000, podczas, gdy mój znajomy takie
serwisy robi za 3000...
(...)
> czasami ładne wynagrodzenie zdobywa się na przyjęciu towarzyskim i tyle...
> a jak ktoś nie wierzy, to niech się przejedzie na okolice cmentarza
północnego
> w stolicy i zobaczy wyścigi samochodów synów panów aktorów, prawników,
prezesów, ciekawe kto z was ma Audi TT, albo Golf 4 VR6, które rozbija i za
tydzień kupuje nowy ?
> podczas, gdy fachowiec siedzi na bezrobociu, syn znanego aktora dostaje
angaż do firmy na zwykłego księgowego tylko np. z pensyjką 8 000 na start
netto ?
Drogi mgrinż, chyba rzeczywiście miałeś ciężkie dzieciństwo. Z Twoich postów
emanuje silna frustracja, bynajmniej nie napawają one optymizmem. Starasz się
rozpatrywać wszystko w kategoriach czarne-białe. Albo się tyra za głodową
pensję, albo zarabia kokosy, bo ma się "szerokie plecy". Wcale tak być nie
musi. Pragnę Cię zapewnić, że można być jeszcze pośrodku. Nie zarabiać 15.000
czy 20.000 zł/mc, ale też nie 800. Może to być np. 5000 netto, a za tę sumę
da się całkiem nieźle żyć. I wcale nie trzeba mieć tatusia polityka z
układami czy aktora. A praca za kilkaset zł rzeczywiście jest upokarzająca i
uwłacza ludzkiej godności, nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy dają się tak
poniżać.
Gdyby było tak, jak piszesz, to rzeczywiście szarym ludziom nie pozostawałoby
nic innego niż ze sobą skończyć. Więcej wiary w siebie, a także w innych, w
ich dobrą wolę.