jacek3142
08.11.05, 12:43
JAK przed chwilą słyszałem w dzienniku radiowym. Znowu odjeżdżają busiki z
różnych miast Polski i powiększa się grono skrzywdzonych biednych rodaków. W
sierpniu czytaliśmy: Policja na tropie pomidorowych pośredników. Ruszyło
śledztwo w sprawie obozów pracy dla Polaków we Włoszech. Do komisariatów w
całej Polsce zgłaszają się kolejni poszkodowani.Są aresztowni polscy
pośrednicy.O obozach pracy we Włoszech dla Polaków piszemy od tygodnia.
Tysiące naszych rodaków skuszonych wysokimi zarobkami decydowało się na
wyjazd na południe Włoch do zbierania pomidorów. Tak trafili do jednego z
kilkudziesięciu obozów pracy, takich jak ten pod Orta Nova, gdzie są bici i
zastraszani. Mieszkają w barakach, które kiedyś służyły za obory, pilnują ich
uzbrojeni strażnicy. Obozy organizuje międzynarodowa siatka przestępcza.
Rekrutacja do obozów zaczynała się od pośredników w Polsce. Właśnie nimi już
zajęła się polska policja. Śledztwa toczą się już m.in. w komendach w Toruniu
i Rabce.
Pod wpływem naszych artykułów na policję zgłasza się także coraz więcej osób,
które uciekły z obozów. Jedna z czytelniczek napisała: - Cztery dni temu
wróciłam z Orta Nova. Nadzorcy z różnych obozów handlowali nami jak
zwierzętami. Chętnie pomogę w ujęciu sprawców.
Wyjazd do pracy we Włoszech dla Polaków zamienił się w koszmar. Porzuceni w
szczerym polu, nieznający włoskiego, żebrali o pieniądze na bilet do kraju. A
pośrednik-oszust werbuje następne ofiary. Proponuje pracę na południu Włoch.
Obiecuje takie same warunki. UWAGA na oferty prasowe gdzie jedynym kontaktem
jest numer telefonu komórkowego.
Jerzy Adamczyk z konsulatu w Rzymie: - To nasza codzienność. Co tydzień
zgłasza się do konsulatu kilkadziesiąt osób oszukanych przez polskich
pośredników. A zapotrzebowanie na pracowników na włoskich plantacjach
skończyło się już w kwietniu. Teraz nie ma tu pracy na plantacjach i
rolnictwie. CZY KTOŚ ZROBI Z TYM PORZĄDEK?