Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    byłam królewną

    14.11.02, 21:22
    Przez kilka lat byłam królewną. Komplementy, uśmiechy, wyróżnianie. WSZYSCY
    mi tego zazdrościli, choć komplementy były bez pokrycie, a wyróżnienia nie
    zasłużone. ON był moim szefem. Przez kilka lat czułam się, jak ktoś bardzo
    szczególny i byłam tam TYLKO dlatego, że był tam również i on.
    Dziś już mnie tam nie ma. Musiałam odejść, bo czułam, że się nie rozwijam, a
    od NIEGO jestem beznadziejnie uzależniona. Bolał tez fakt, że zainteresowanie
    było coraz mniejsze, by w końcu zamienić się w odrzucenie. Poza tym nic
    między nami nie było – żadnych zwierzeń, wyznań żadnych, jak pisał Asnyk.
    Wciąż jednak nie daje mi spokoju:
    - czy on bawił się moimi uczuciami, czy chciał tylko, żebym lubiła go
    prywatnie, by być pewnym mojej lojalności i dużych nakładów bardzo ciężkiej
    pracy?
    - czy chciał mnie od siebie uzależnić, by potem mieć satysfakcję z
    odrzucenia?
    - Czy częste wyznania sympatii były prawdą, czy manipulacją?



    Czy dałam się wykorzystać????

    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka